Estee Lauder Pure Color Envy Lipstick

Zainspirowana nowoczesną architekturą sylwetka nowej pomadki jest imponująca i delikatna zarazem. Zachwyca nowoczesny design i mocna, smukła i elegancka linia. Opakowanie utrzymane jest w charakterystycznej dla Estée Lauder granatowo-złotej kolorystyce, a złote zdobienia umieszczone w górnej i dolnej części oraz wewnętrzne złocenia symbolizują nowoczesny glamour i niepowtarzalny styl marki.  Innowacyjne, magnetyczne wspomaganie zamykania sprawia, że denko jest zawsze idealnie zamknięte, a smukły kształt sztyftu przekształca tę niezwykle elegancką pomadkę w manifest czystego luksusu.

Estee Lauder Pure Color Envy Lipstick
Estee Lauder Pure Color Envy Lipstick

18 niepowtarzalnych, wyrazistych odcieni podkreśli i uwydatni krągłość  ust. Stylowa paleta nasyconych barw nawiązuje do mody, sztuki i designu najwyższych lotów. Subtelny urok naturalnego piaskowego beżu, namiętna czerwień, śmiały mahoń, niepokorny róż i odważny koral spełnią najskrytsze marzenia o uwodzicielskim makijażu.

Estee Lauder Pure Color Envy Lipstick
Estee Lauder Pure Color Envy Lipstick
Estee Lauder Pure Color Envy Lipstick
Estee Lauder Pure Color Envy Lipstick

* Estee Lauder Pure Color Envy Lipstick  310 POTENT

Estee Lauder Pure Color Envy Lipstick  310 POTENT
Estee Lauder Pure Color Envy Lipstick 310 POTENT

 

310 Potent to delikatny beżowy nudziak z różowym pigmentem. Moim ustom nadaje subtelności i przy mocniejszych kolorach na oku finalnie łagodzi makijaż:) Idealny odcień na co dzień 🙂

Estee Lauder Pure Color Envy Lipstick  310 POTENT
Estee Lauder Pure Color Envy Lipstick 310 POTENT

* Estee Lauder Pure Color Envy Lipstick 230 INFAMOUS 

Estee Lauder Pure Color Envy Lipstick 230 INFAMOUS
Estee Lauder Pure Color Envy Lipstick 230 INFAMOUS

230 Infamous to różowa fuksja , jest bardzo dobrze napigmentowana i nadaje piękny połysk ustom:) Idealna na przywitanie wiosny i lata 🙂

Estee Lauder Pure Color Envy Lipstick 230 INFAMOUS
Estee Lauder Pure Color Envy Lipstick 230 INFAMOUS

* Estee Lauder Pure Color Envy Lipstick 320 DEFIANT CORAL

 Estee Lauder Pure Color Envy Lipstick 320 DEFIANT CORAL
Estee Lauder Pure Color Envy Lipstick 320 DEFIANT CORAL

320 Defiant Coral to przepiękna , koralowa czerwień. Już dawno szukałam takiego koloru… tu jest wszystko, i czerwień i koral! Ten kolor , tak właśnie ten, a nie różowy,  jest moim ulubionym spośród całej trójki:) Ten odcień świetnie uzupełni wieczorowy , elegancki look. W ciągu dnia pięknie wygląda z delikatnie podkreślonym okiem:)

 Estee Lauder Pure Color Envy Lipstick 320 DEFIANT CORAL
Estee Lauder Pure Color Envy Lipstick 320 DEFIANT CORAL

Pomadki mają lekką, kremową konsystencję. Bardzo łatwo się je aplikuje na usta i zapewniają im natychmiastowe nawilżenie.  Nowy kompleks nawilżający Time Release Encapsulated Moisture Complex zawierający kwas hialuronowy wspomaga naturalną zdolność ust do utrzymywania stałego poziomu nawilżenia.

Estee Lauder Pure Color Envy Lipstick utrzymują się na ustach do 2 godzin bez jedzenia i picia. Kolor schodzi równomiernie tak jak w przypadku błyszczyków. Nawilżenie pozostaje jeszcze długo po tym jak kolor zniknie. Moje chimeryczne usta polubiły się z nową, nawilżającą formułą tych pomadek, kolory bardzo mi podpasowały. Jak je zobaczyłam ,najbardziej obawiałam się tej najjaśniejszej – Potent, jak pisałam Wam nieraz u mnie nudziakowe kolory słabo wypadają, a tu taka miła niespodzianka:) Gdybym miała kupować w ogóle bym na nią nie spojrzała. Pokazując Wam zapowiedź tych pomadek brałam pod uwagę tylko czerwienie i róże:) Po przetestowaniu nudziakowej Potent widzę, że nie każda pomadka w odcieniach  nude jest taka sama. Trzeba po prostu wypróbować na sobie:) Od kilku dni chętnie ją noszę, dla mnie formuła tych pomadek jest jak balsam do ust, tyle, że z pięknym soczystym kolorem:)

Estee Lauder Pure Color Envy Lipstick
Estee Lauder Pure Color Envy Lipstick

 

Dzięki pomadce do ust każda kobieta ma szansę przeistoczyć się w seksowną, odważną i potężną boginię. –Tom Pecheux

 Pokażę Wam na przykładzie tych pomadek  jak kolor na ustach zmienia cały makijaż

Estee Lauder Pure Color Envy Lipstick
Estee Lauder Pure Color Envy Lipstick

Makijaż oczu i twarzy jest ten sam , wystarczy zmienić odcień pomadki a efekt końcowy oceńcie sami 🙂

Mieliście okazję sprawdzić te pomadki ? Jak Wam się podobają kolory zaprezentowane przeze mnie? Któryś z nich wpisuje się w Wasze upodobania?

 

 

Autor

110 komentarzy

  1. Prawdę mówiąc, miałabym ogromny problem z wyborem najładniejszego odcienia z całej tej trójeczki. Każdy ma w sobie coś pięknego!
    Nie miałam okazji ich jeszcze wypróbować, ale czuję się zachęcona. A jakże 🙂

  2. Ja mam moja nudziakowa od jakichs kilku miesiecy. Czy ja lubie? Tak, lubie ja za to jaka jest kremowa. Nie do konca jednak zgodze sie ze slowami producenta, ze nawilza. Moich ust nie nawilza, a wrecz staja sie strasznie suche po jakiejs godzinie :/. Mimo przesuszenia dam jej plus za bogactwo kolorow, opakowanie i ta kremowosc, ktora bardzo lubie 😀

    • A jaki Ty masz kolor? ja nie mam doświadczenia jeśli chodzi o pomadki, zbyt mało ich mam żebym mogła się odnieść do stopnia nawilżenia w innych markach. Moje ustadobrze nawilżają , nie pierzchną pod nimi, uczucie komfortu jest, Tak jak pisałam wyżej dla mnie są jak kolorowy balsam do ust:) dobrze nasycony kolorem 🙂 może ta kremowość za tym właśnie stoi.

      • Juz nie pamietam, jaki to byl kolor. Wiem tylko ze sa pomadki i sa pomadki. Kupilam ja bo wiedzialam, ze nie bedzie miala tego zapachu, co inne EL, bo ja go nie lubie i to bardzo. Cos mi w niej brakuje. Pomadki z Toma Forda, YSL czy innych firm maja tez wykonczenie kremowe, a jakos na moje usta tak nie dzialaja, jak ta ;-/ za to bardzo lubie pomadki od Aerin Lauder.

        • Ja na pewno nie mam takiego doświadczenia jak Ty , ja bardziej błyszczykowa jestem… Sprawdzę sobie YSL jeszcze, Toma nie dorwę stacjonarnie:/ jeszcze póki co. A tej Pani albo Pana to ja w ogóle nie znam :/

          • Leśne Runo

            To jest córka albo raczej wnuczka samej Estee L.Ma swoją linię kosmetyczną i zajmuje sie aranżacjami wnętrz.

          • a widzisz, tak myślałam, że to rodzina być musi ale nie wiedziałam ,że ma swoją linię 🙂 dziękuję Moniś za podpowiedź :*

          • Ja też nie mam zbyt wielu pomadek. Ten balsam Dior na moich ustach podbija ich kolor naturalny, a nie daje typowego koloru koralowego i wychodzi raczej na róż 😉

          • Być może limitka, nie zwrociłam uwagi ;), ale fajny jest 🙂 Ja za to nigdy fuksji nie miałam i ciekawa jestem jakbym wyglądała, bo Tobie całkiem do twarzy 🙂

          • I tak trzymaj 🙂 Ja może kiedyś poeksperymentuję z fuksją 😉

  3. Ja wybieram fuksję ale ja też zawsze wybiorę różowy kolor spośród innych:) Pasują Ci wszystkie,w tej różowej podobasz mi się najbardziej bo stanowi fajny kontrast do Twoich włosów ale też jak dla mnie to kolor na wieczór. Koral to dla mnie niebezpieczny kolor bo żółci mi zęby więc ja muszę szukać koralu z innym odcieniem. Ten nudziak mi się najmniej podoba bo mam wrażenie,że nie pokrywa kolorem w pełni ust i wygląda jak balsam kolorowy a te szminki mi się tak nie kojarzą.

    • ja z reguły też jak wybieram to kręcę się wokół różu, wydaje mi się ,że to właśnie bezpieczny kolor dla mnie 🙂 A w tym przypadku spośród tych trzech w koralu podobam się sobie najbardziej, może też sugeruję się opinią mojego męża … 🙂 a faceci lubią czerwień na ustach 😉
      W nudziakach czuję się najsłabiej zawsze 😉 mam ciemny , siny kolor ust , u mnie nudziak albo jest blady i włazi w załamania albo jawi się tak jak ten, subtelnie zmienia kolor na na jaśniejszy i błyszczy 🙂

      • Ja miałam dwa fajne nudziaki,oba z lekką perłą i różowym tonem: jeden z Clinique a drugi z Revlona. Ja w czerwieniach sie nie widzę a już tzw.czerwieni pomidorowej czy strażackiej nie znoszę chociaż potrafię skomplementować jak u kogoś pasuje do całości. Jedyna czerwien jaką miałam,to Dior Addict rock’n’roll ale to była czerwień z niebieskimi tonami i taka perłowa. Ten szanelek coco shine monte carlo to też w sumie pod czerwień podchodzi ale b.delikatny jest.

        • ja mam z Clinique Chubby Stick, kupiony już dawno a odkryty niedawno 🙂 pewnie go pokażę jakoś, i to dwa póki co, co mi pasują 🙂 rzadko w ogóle spoglądam na takie kolory, a u innych bardzo mi się podobają 🙂
          ja Diorowych nie znam, miałam jedną Chanel ale oddałam mamci bo mi jakoś kolor nie pasował… choć jakość mi odpowiadała 🙂

          • agniecha4791 .

            A ja zapomniałam o Skin Expert, muszę jutro zadzwonić i zapytać. Filtr pozostawia taki fajny film na twarzy, u mnie nie wchłania się całkowicie, ale nie wpływa to na wykonanie czy też trwałość makijażu.

          • dzwoń i się zapisz, ja też jeszcze się nie zapisałam ale pewnie gdzieś mnie dopiszą:) ja poproszę przy okazji tej analizy o nałożenie tego filtra, muszę kupić koniecznie jakiś:)

          • agniecha4791 .

            Ja będę miała w przyszłym tygodniu szkołę makijażu i już się zapisałam do marki Guerlain.
            A co do filtra to używałam już różnych, ale ten mi się bardzo spodobał. Zwłaszcza,że nie jest przesadnie tłusty i nie narusza makijażu.

          • wiedziałam jak o nIm pisałam ,że coś w nim mnie kusi 🙂 a teraz Twoja opinia 🙂 aaa wiem, cena mnie skutecznie przekonywała:)

          • agniecha4791 .

            Wiesz ja ostatnio napaliłam się na filtr fizyczny Skinceuticals ,ale po pierwsze primo nie walczy on z przebarwieniami, a po drugie primo 🙂 cena ok160 zł skutecznie ostudziła mój zapał.

          • agniecha4791 .

            Tym bardziej ,że cena całkiem przyzwoita, a jak kupowałam filtr z La Roche Posay to płaciłam coś ok 50-60 zł 🙁
            Poza tym mam nerwicę wręcz jeśli chodzi o przebarwienia. Więc wolę dać więcej ,ale potem mogę spokojnie funkcjonować nawet w pełnym słońcu.

          • ja też mam problem z przebarwieniami:/ dobrze, że jeszcze póki co leje i na spokojnie sobie sprawdzę 🙂 mi ta cena tu się naprawdę bardzo podoba:)

          • agniecha4791 .

            A ja miałam małe przebarwienia, kosmetyczka namówiła mnie na laser IPL i zrobiły się wielki plamy na twarzy 🙁 Jaki człowiek głupi. Od tamtej pory walczę dzielnie….kwasami, kosmetykami ,ale ponieważ słoneczko zaczyna już szaleć to muszę znowu odłożyć prawie wszystko do jesieni.

          • agniecha4791 .

            Tak, ten sam. Ma fajny żółtawy kolorek i absolutnie nie bieli twarzy. Jak pisałam niżej u mnie się nie wchłania całkowicie, ale podejrzewam,że zależy to od cery.

          • Leśne Runo

            Dam znać jak dojdzie jak sie u mnie sprawuje.

          • agniecha4791 .

            Mam nadzieję,że Ci się spodoba, bo mnie testy bardzo się spodobały.

          • ja go pomacam w tym tyg jak będę na Skin Expert, może już będą Vipy to kupię :)co jeszcze kliknęłaś?:)

          • Leśne Runo

            Już nic więcej bo mąż się znowu wybiera samolotem,więc robię przemyślenia co do wolnocłówki.

          • a to masz dobrze 🙂 ja czekam na Vipy 🙂 jakbyś coś chciała to pisz na priv , mogę podać nr karty S:)

  4. Umarłam i jestem w szminkowym niebie! Jakie piękne…
    A powiedz, masz porównanie do błyszczyków Pure Color od Estee, bo jestem ciekawa czy wszystkie produkty to ust EL mają taki sam charakterystyczny zapach, jakby bardzo mocno perfumowany?

    • 🙂 ależ Kochana pięknie to napisałaś 🙂
      Już dawno nie miałam błyszczyka EL, kiedyś używałam i mi zapach bardzo odpowiadał, nie wiem jak te nowe wersje błyszczyków pachną , tu zapach pomadek jest praktycznie nie wyczuwalny, a na pewno nie perfumowany 🙂 delikatnie bardzo, i jak mam porównać do błyszczyków , które wcześniej miałam to praktycznie nie pachną te pomadki:)

  5. Infamous jest idealna 😉 przyznaje, ze akurat kolorowka z Estee nigdy nie była tym co mnie specjalnie rajcowalo, ale dla niej w następny weekend zatrzymam się przy ich stoisku w S.
    Lecę czytać resztę Twoich wpisów z ostatnich dwóch miesięcy 😉 dobrze tu wrócić;)

      • Kolor jest z pewnością mój 😉 uwielbiam takie usta mimo, ze tylko w weekendy mogę sobie na nie pozwolić 😉
        Z brakiem czasu już się chyba powoli uporalam 😉 ktoś mi bardzo dobrze wczoraj wytłumaczył, ze żadne życie nie kończy się na pracy i chyba muszę sobie wziąć do serca, ze zostawianie tego co mi sprawia przyjemność jest złe. W pewnym sensie po to się czasem morduje w pracy żeby sobie pozwolić na te kosmetyki a pisanie o nich i czytanie Was sprawia mi tyle przyjemności, ze pozbawienie się jej jest złe 😉

        • ja do pracy też się tak nie noszę, choć czasami mi się zdarza, ale pod maseczką szybko ginie kolor:)
          To prawda, życie nie kończy się na pracy 🙂 a przyjemności w życiu są bardzo ważne:) dzięki nim jest relaks:)

  6. Ale Ty pięknie wyglądasz w każdym z tych kolorków, ale nie ukrywam, że mocniejsze usta (2 i 3) mnie powaliły 🙂 Szkoda, że mi takie intensywne kolorki nie pasują 🙁

  7. I wszystkie trzy mi się podobają, tyle mogę Ci napisać! Bo pierwsza by mi się przydała na co dzień, za to trzecia podoba mi się jak Tobie, na wieczór idealna 🙂

  8. Bardzo fajne te pomadki, konsystencja świetna i kolorystyka też, bardzo ładnie pasuję Ci, każda! Też wybrałabym taką kolorystykę 🙂 Piękność 😉

  9. Niewiarygodne jak bardzo szminka odmienia twarz….we wszystkich odcieniach CI pieknie..
    Wiesz ja zwykłam wybierać takie “codziennaki” ale kiedyś M. obdarowała mnie intensywna fukcją łamaną przez jagodę z firmy Essence – pasuje do oprawek moich okularów..początkowo czułam się nieswojo…taka wiesz..zmalowana ale nigdy wcześniej nie usłyszałam tyle komplementów 😉 także kolor ma moc ! 🙂

  10. You look so pretty in all 3 colors. After wearing Desirable, a very nice nude shade, I loved how it made my lips feel and wanted also some kind of pink and red color. But it was so hard to choose. Thank you, because now I’ve decided to get Infamous and Defiant Coral.

Write A Comment