Z cyklu zdrowo, smacznie i szybko 🙂

Kochani, dziś przedstawię Wam mój ostatnio ulubiony koktajl 🙂 Sezon na owocki mimo panującej za oknem zimowej aury się rozpoczął i grzechem byłoby nie skorzystać z dobrodziejstw jakie nam oferują kolorowe warzywniaki. Nie wiem jak Wy, ale ja dostaję oczopląsu ( bardzo podobnego do tego, kiedy wchodzę do perfumerii 😉 ) jak widzę te wszystkie coraz bardziej kolorowe owoce i warzywa 🙂
Zielony koktajl to smaczny i bardzo zdrowy posiłek. Jako ,że staram się po godzinie 16 nie wciągać żadnych węglowodanów taki koktajl stanowi dla mnie drugie śniadanie , zapewniając sporą dawkę witamin, a co za tym idzie energii 🙂 Już samo przyrządzanie sprawia mi wiele frajdy, lubię jak jedzenie jest ładnie podane 🙂
Podstawą tego zielonego koktajlu jest szpinak , nie każdy lubi szpinak, nie każdy potrafi przyrządzić go tak aby był smaczny. W koktajlu praktycznie go nie czuć , a właściwości odżywcze wykorzystamy mimo wszystko 🙂
Lista zakupów :


1) świeży szpinak typu baby – najczęściej kupuję w Biedronce , pakowany w woreczku, do porcji jaką przygotowuję potrzebuję około 5 garści , płuczę i lekko odsączam .

2) świeży ananas, choć myślę , że ten z puszki też by dał radę ,ale pozostając w klimacie zdrowego odżywiania warto zainwestować w świeży , też najczęściej kupuję w Biedronce , do porcji jaką przygotowuję zużywam połowę. Obieram ze skóry i kroję na cząstki .

3) banan, może być już lekk0 “zdezelowany” , do porcji jaką przygotowuję kroję na talarki 2 banany, a co ! 😉

4) mango , jedno , obieram ze skórki i kroję jak mi się uda 😉

Wszystkie składniki, raptem 4 😉 wrzucam do termomixa . Powiem Wam szczerze, że jest to urządzenie, które mimo dość wysokiej ceny jest niezastąpione! Bardzo ułatwia i skraca czas przygotowywania posiłków ! Ja używam bardzo często i nie wyobrażam sobie go nie mieć, dzięki posiadaniu tego cudaka pozbyłam się wiele sprzętu , który zajmował miejsce ,a części , które musiałam myć doprowadzały mnie do rozpaczy 😉
Jeśli nie macie termomixa , wystarczy blender , ustawiam na najwyższe obroty i się robi 🙂 trwa to kilka sekund 🙂


Sposób podania to już radosna twórczość 😀 w kielonkach do wina zielony koktajl nabiera klasy i szyku. Zostawiając cząstki ananasa i liść szpinaku ozdabiam jak mnie fantazja poniesie, tu akurat miałam jeszcze kilka malin więc wrzuciłam na wierzch 🙂 Można podać z szeroką rurką do napoi lub zwyczajnie z łyżeczką 🙂 Porcja jaką widzicie w termomix napełnia po brzegi 5 kieliszków z fotografii 😉
Zielony koktajl to witaminowa bomba !


Szpinak : bogaty w witaminy i składniki mineralne. Zawiera potas, foliany, żelazo, a także witaminy C, E, K, betakaroten i witaminy z grupy B. Zasobny jest w antyoksydanty : luteinę, neoksantynę oraz kwercetynę. Ze względu na duże ilości potasu, śmiało można polecić go osobom z nadciśnieniem. Szpinak jest również doskonały dla osób zmagających się z anemią, ponieważ zawiera żelazo, niezastąpione w produkcji czerwonych krwinek. Cenny jest również dla kobiet ciężarnych ze względu na zawarty w nim kwas foliowy, niezbędny w zapobieganiu wadom układu nerwowego płodu. Dodatkowo betakaroten i inne przeciwutleniacze biorą czynny udział w profilaktyce przeciwnowotworowej oraz przeciwmiażdżycowej, natomiast witaminy z grupy B, w które szpinak jest bogaty, skutecznie obniżają poziom cholesterolu we krwi.
Ananas :bardzo bogaty w cukry, których może zawierać do 15%. Poza tym w jego składzie znajduje się spora ilość witaminy C (do 40 mg%), kwasy organiczne, związki miedzi i potasu i enzym bromelina. Zarówno świeże owoce, jak i niekonserwowany sok ananasowy posiadają znaczenie lecznicze. Ich spożywanie wskazane jest w wielu dolegliwościach. Przede wszystkim przy niestrawności i ogólnie dla poprawy trawienia. Korzystnie oddziałują także na nerki, serce i naczynia wieńcowe. Można też stosować je (oczywiście w połączeniu z innymi lekami) przy chorobach wątroby i zaburzeniach żołądkowo-jelitowych spowodowanych niestrawnością i słabym wydzielaniu soków żołądkowych. Należy zaznaczyć, że nie powinny jeść owoców i pić soku osoby cierpiący na chorobę wrzodową żołądka i dwunastnicy oraz nadkwaśność.
Ponieważ sok z owoców ananasa ma dość dużą zawartość witaminy C, jest stosowany w leczeniu szkorbutu. Jego działanie przeciwzapalne i likwidujące obrzęki sprawia, że można go stosować na miejsca stłuczone, otarte i opuchnięte, a także na ropiejące krosty. Z owoców można przygotować maseczki przy wypryskach skórnych i trądziku młodzieńczym.
Banan : zawiera do 20% cukrów , znaczne ilości beta-karotenu, witaminy A, B1, B2, B3 ( PP ), B5, B6, B11, B12, a także witaminę C, D, E i K. Gruba skórka bananów zapewnia im właściwą ochronę, dlatego jedząc banany możemy być pewni tego, że witaminy w nim nie ulegają zniszczeniu. Banan bogaty jest też w makroelementy: potas, magnez, fosfor, wapń i sód chroniące przed chorobami serca. Ponadto banany zawierają mikroelementy: miedź, cynk, selen, fluor, żelazo, mangan i jod. Zawierają też prebiotyki, które w jelicie grubym ulegają fermentacji, pobudzając wzrost korzystnych dla zdrowia bakterii probiotycznych. Ich obecność obniża pH w jelitach, skraca czas przebywania treści w przewodzie pokarmowym, ogranicza procesy gnilne, co w efekcie zmniejsza ryzyko zachorowania na raka jelita grubego. Spożywanie bananów może zmniejszyć także ryzyko zachorowania na raka nerek. W owocach tych znajdują się duże ilości przeciwutleniaczy fenolowych, szczególnie pomocnych w ochronie nerek. Banany działają regenerująco i wzmacniająco na błonę śluzową żołądka. Zawierają także serotoninę, która pobudza powstawanie śluzu w żołądku oraz jest jednym z przekaźników układu nerwowego i wpływa na dobre samopoczucie.
Mango: jest to źródłem witaminy C, która ułatwi przyswajanie żelaza oraz witamin z grupy B, wzmacniających układ nerwowy i immunologiczny. Posiada witaminę E i A, które mają pozytywne działanie na zdrowie oczu i stan skóry. Zawiera enzymy, które wpływają na trawienie białek. Zawiera cenny potas, miedź oraz magnez. Hamuje rozwój komórek nowotworowych.
[singlepic id=958]
Nabraliście chęci na przygotowanie takiego koktajlu ? To naprawdę szybki , łatwy i bardzo smaczny pomysł na przekąskę w ciągu dnia lub jako deser. W związku z tym, że jest banan,koktajl może wierzchu lekko ciemnieć i nie być już tak bardzo estetyczny, niemniej jednak nadal smakuje wyśmienicie 🙂 pozostałe porcję przechowuję w lodówce, choć rzadko się zdarza aby wytrwały w niej dłużej niż 2 h 🙂
Dogadzacie sobie takimi koktajlami ? a tak w ogóle macie chęć czytać takie wpisy?
47 komentarzy
To ja poproszę takiego drinka na mój stolik ;D
bardzo proszę Kochana :*
Na pewno wypróbuję ten koktajl, wygląda ślicznie, jestem ciekawa jak mi będzie smakować 😉
Spróbuj koniecznie 🙂 smakowy bardzo ! polecam 🙂
Zdrowo i smacznie, tak jak lubię 🙂
I ja i ja i ja ! :****
5 porcji wyszło,to akurat i dla mnie:)
Uwielbiam puszkowego ananasa,świeżego mniej bo miałam okazję jeść ananasy tam gdzie rosną i to jest dopiero smakołyk! Przemilczę fakt,że miałam poważną pokrzywkę po nadmiarze ananasów:)
Szpinaku świeżego nie jadłam,aż wstyd:)
🙂 wpadaj Kochana 🙂
Koniecznie musisz nadrobić świeży szpinak , mi smakuje nawet tylko z czosnkiem i oliwą z oliwek 🙂
Ale mi tu smaka robisz. 🙂 NIe przepadam za szpinakiem, do tego ma kwas szczawianowy, choć i tak mnie kusi. :)) Przy moich kamykach nerkowych zrobiłabym małą dywersję. 🙂 A wiesz że 1,5 roku temu miałam gratisowy przejazd karetką z Wiśniowej na inne pogotowie, nie pamiętam już co to był za szpital, wiem że specjalistyczny, a wszystko przez te kamyki.. Pojechałam odwiedzić Anię, a ona miała taki hardcore ze mną od samej galerii. Nie byłam nawet w stanie wrócić do Głogowa o własnych siłach. 😉
Kochana wiem, coś o tym. Trzy lata temu miałam atak kolki nerkowej . Myślałam, że oczy mnie wyjdą z orbit z tego bólu i umieram. Przyjechało pogotowie dostałam kroplówkę i do domciu.
Ja miałam już nie raz tą kolkę. Kilka lat temu już mi chcieli wyciąć nerkę, pojawiło się roponercze, przy okazji perforacja wyrostka, myślałam że to już koniec, rodzinę też przygotowali na zgon w razie czego. W efekcie skończyło się pozytywnie, ale miałam tak osłabiony organizm że przyplątały sie kolejne paskudztwa, dwa razy w ciągu roku przepuklina w bliźnie, później podejrzenie trzeciej… U mnie to jakieś fatum bo każda choroba, przyciąga kolejną. Za dużo pisania. 🙂
Najważniejsze, że wszystko dobrze się skończyło 🙂
Pewnie że tak, odpukać, żeby tylko nie wróciło więcej. 🙂 Ostatnio tym sposobem zwiedziłam we Wrocku dwa szpitale i to przy odwiedzinach u córki, biedna była. Kolejne odwiedziny zakończyły się zap. płuc. Bałam się później ją odwiedzać żeby znów nie narobić kłopotu. Ten rok na szczęście (odpukać!!!) spokojny. 🙂
Ło matko, to się porobiło. Najgorzej właśnie jak coś człowieka złapie na wyjeździe. Mniew tamtym roku w maju/czerwcu jak było Boże Ciało dopadło obustronne zapalenie ślinianek, wyglądałam jak chomik. Musieliśmy jechać do przychodni do Giżycka, przyjęli mnie bez kłopotu.
Dobrze że nie robili problemów. Po tamtym ataku już nie byłam w stanie wrócić do domu o własnych siłach, ale nie chciałam być też garbem u córki. Zadzwoniłam po siostrę i przyjechała po mnie 100km, całą drogę, każdy wstrząs auta odcierpiałam, później jeszcze pół roku męczarni na nietrafionych lekach. Nerki to chyba coś najgorszego co wspominam.
Zgadzam się , że nerki to najgorszy ból…
To prawda, tego się nie da zapomnieć. 😉
oj i Ty bidulka….
No tak jakoś mnie zaatakowało, smuteczek 🙁
No ma ten kwas, ale myślę ,że od czasu do czasu jak się pokosztuje to nie zaszkodzi:)
Ależ Ty Kochana masz przygody z tymi chorobami :/
Masz rację kochana, raz kiedyś można. 🙂 Choć myślę że jak raz bym spróbowała, to pewnie chciałabym często. 😀 Co do chorób, znów zaczęłam, jakby nie było ciekawszych tematów. :/ Chyba się starzeję. ;))))
Hmmmmm smakowo 😛 Ja robie koktajl z bananem, spinakiem ,mlekiem, sproszkowanym siemieniem lnianym i odżywką białkową. Delicje 🙂 A lubię w ramach deseru mango zmiksowac z mlekiem …..też pychotka.
smakowo bardzo Aguś ! 😀
ja staram się nie jeść w ogóle nabiału, a mleko tylko do kawy i to odrobina…
Ja jadam kefiry, jogurty i twarogi. Natomiast staram się ograniczyć mleko i używam
je tylko do kawy. Koktajle natomiast robię na mleku sojowym, ryżowym,owsianym ( Rossmann ma tego pod dostatkiem). Ostatnio chodzi za mną mleko migdałowe 🙂
Aga wyglądają i pięknie i muszą być smaczne… Chętnie zrobię, ale mam w myśli taką mini wersję tylko szpinak i ananas;) Zobaczymy, co z tego wyjdzie:D
A powiedz coś więcej o tym termomixie i ile to kosztuje?
pozdrawiam ciepło
🙂
już wiem co to i ile kosztuje… laboga!
Kolor nie zachęca, ale kusi mnie jakoś by spróbować takiego shrekowego napoju. Dodajesz do niego jeszcze wody? Myślisz, że Thermomix poradzi sobie ze zrobieniem tylko jednej porcji? Tak na spróbowanie.
Shrekowy napój 🙂 podoba mi się 😀
Nie , nie dodaję wody, soków ani mleka :), wychodzi taki gęsty mus 🙂
Myślę, że Termomix sobie poradzi , daj połowę z tego co ja i będziesz miała na dwie porcje , może mąż się skusi 🙂
Aga podziel się 🙂
Osobiście uwielbiam szpinak 😉
Też często robię koktajle, ale z awokado, pietruszki, bana, jabłka, gruszki, pomarańczy (jak jest sezon) + szklanka wody mineralnej. Pietruszkę zamieniam też na liście sałaty rzymskiej 😉
Ja zawsze ograniczałam się do samych owoców 🙂 tradycyjnie truskawki, bananki czy borówki, bo tych mam akurat pod dostatkiem i dodaje właściwie do wszystkiego 😉 Twoja propozycja wygląda bardzo zachęcająco 🙂
U mnie koktajle tylko na owocach, nie mogę, no nie mogę przekonać się do mieszania z warzywami. Aczkolwiek sam szpinak bardzo lubię 🙂
Ja ostatnio zrobiłam z samego ananasa i szpinaku (z Biedry 😉 PYCHA!!!!! , a dziś naczytałam się wielu pozytywów o selerze naciowym i zblendowałam całą paczkę z kilkoma jakbłkami i odrobiną miodu. Oba koktajle przepyszne 🙂
Aga, spadłaś mi z nieba z tym przepisem! Czaiłam się ostatnio na jakiś koktajl, ale nie znalazłam żadnego fajnego przepisu. Dziś lub jutro na bank go przygotuję, dzięki :*
Jak napisałam, tak zrobiłam! Wczoraj rano przygotowałam tę czarodziejską miksturę, przy czym miałam dużego ananasa i mniej szpinaku. Smak cudny! Mąż polubił koktajl równie mocno, i prosił aby Cię pozdrowić ;D Buziak :*
Uwielbiam szpinak, ale w takim wydaniu jeszcze nie próbowałam jak smakuje. Zazwyczaj jadłam go z jajkami albo z kurczakiem czy w rożnych pastach, bo ja maniakiem makaronu jastem i łącze go ze wszystkim 😉
Ja też lubie ładne jedzonko:) koktajl najbardziej lubię z truskawek. A ten termomix polecasz?
Gdybym miała jakikolwiek sprzęt do tego, to koktajle owocowe piłabym codziennie 🙁
Omomom pychota – też ciągle piję smoothie 😉
Jak mawiają – samo zdrowie reszta uroda 😀
Pychotka! Mniam mniam ;))))
Buziaczki Miniu :-*********
Zdecydowanie musze takowy zrobic:D i szpinaku nie lubie-nie potrafie go zrobic w taki sposob, aby byl smaczny, ale nie jestem na nie, z ananasem bedzie puszota:D
Kochane CUKRY to WĘGLOWODANY !!! Więc uwaga jeśli ktoś chce uważać na diete, by nie zamieniać cukru zawartego w owocach na niechciany tłuszczyk dzienna porcja owoców powinna wynieść ok 150g 😉 Owoce zawieraja fruktoze, która najłatwiej ze wszystkich węglowodanów ulega przemianom do triglicerydów, które nasz ogranizm magazynuje w postaci tłuszczyku 🙁 NIESTETY
Nie lubie tego typu argumentow, bo to nie od nadmiaru bananow i pomaranczy taka duza czesc ludzkosci cierpi na otylosc. Malo tego, ta ktora sie nimi opycha (vide niektore rejony Azji) nie ma w ogole z tym problemu. Tak wiec jestem za tym, zeby za be uwazac wszystko co przetworzone, a reszta sie cieszyc.
Dokładnie, fruktoza jest niebezpieczna, ale głównie pod postacią syropu glukozowo-fruktozowego, którym jest teraz nafaszerowane dosłownie wszystko… Czytałam jakieś badania na temat otyłości w USA, wynikało z nich mniej więcej tyle, że syrop glukozowo-fruktozowy jest za jej epidemie odpowiedzialny przynajmniej na równi z fast food’ami, jeśli nie bardziej…
Wygląda smakowicie, choć nie wiem, czy kiedykolwiek przekonam się do szpinaku 😉 Ja ostatnio uwielbiam jeść same truskawki z jogurtem naturalnym, często robię też koktajle z truskawek, banana i jogurtu 🙂
Uwielbiam takie zdrowe napitki- jak coś takiego przygotowuję, to czuję się lepiej już od samego patrzenia;D
Ja bardzo lubię szpinak i też robię takie koktajle 🙂 U mnie jest to najczęściej szpinak + pomarańcza + kiwi 🙂 pychota 🙂
Nie przepadam niestety za szpinakiem, kiedyś zjadłam w restauracji nie świeży, odchorowałam, i od tego momentu go nie ruszam. Za to inne składniki koktajlu bardzo lubię :).