EISENBERG Pure White Creme De Jour SPF 50
Krem na Dzień SPF50
Nawilżenie i intensywna ochrona przed promieniami UV

Innowacyjne rozwiązania kosmetyczne stworzone po wielu latach badań, łączące odkrycia biotechnologiczne z nadzwyczaj skutecznymi naturalnymi składnikami aktywnymi. Wszystkie produkty PURE WHITE łączą formułę Trio-Moléculaire® EISENBERG i dwa kluczowe składniki aktywne: wyciąg z kwiatów stokrotki pospolitej i ustabilizowaną witaminę C. Współdziałanie tego nadzwyczajnego połączenia zapewnia skuteczne działanie przeciwstarzeniowe i antyoksydacyjne, pozwala blokować proces hiperpigmentacji, zapobiega powstawaniu brązowych plam i ujednolica cerę, jednocześnie zabezpieczając skórę i zmniejszając przebarwienia pigmentacyjne. Dla każdego rodzaju skóry efekty są szybko widoczne i trwałe, bez pojawiania się podrażnień czy skutków ubocznych.

Słońce jest niezbędne do funkcjonowania człowieka – wpływa korzystnie na samopoczucie, pobudza wydzielanie hormonów i umożliwia syntezę witaminy D. Jednak nadmierne bądź nieumiejętne korzystanie z kąpieli słonecznych może przynieść niepożądane skutki. Nasza skóra wymaga odpowiedniej ochrony, aby w ciągu każdego dnia nie była narażona na przedwczesne starzenie się wywołane oddziaływaniem promieniowania UV. Eisenberg Pure White Creme de Jour SPF 50 dzięki swojej innowacyjnej technologii i zastosowaniu składników aktywnych doskonale się sprawdza w codziennej pielęgnacji. Ten przeciwstarzeniowy krem na dzień posiada bardzo wysoki współczynnik ochrony SPF50, co sprawia, że nowoczesne i świadome kobiety mogą funkcjonować całe dnie na świeżym powietrzu.

EISENBERG Pure White Creme De Jour SPF 50 – nawilżający krem anti-age na dzień z wysoką ochroną SPF 50+ PA +++, niezbędny aby chronić skórę przed szkodliwym działaniem promieni UV. Połączenie skutecznych filtrów przeciwsłonecznych najnowszej generacji i witaminy E, która wzmacnia ich właściwości, chroni i działa antyoksydacyjnie. Wyciąg z kwiatów stokrotki pospolitej i witamina C zapobiegają powstawaniu brązowych plam i pozwalają uzyskać jednolitą i rozświetloną cerę. Nie zawiera perfum ani barwników.
WYCIĄG Z KWIATÓW STOKROTKI POSPOLITEJ:
Wyciąg z kwiatów Stokrotki Pospolitej składa się z cząsteczek naturalnie bioaktywnych, które wpływają na proces melanogenezy dzięki 3 ukierunkowanym właściwościom:
PRZED:
Zapobiega reakcji łańcuchowej, która skutkuje pobudzeniem tyrozynazy, kluczowego enzymu uczestniczącego w procesie melanogenezy.
PODCZAS:
Zmniejsza aktywność tyrozynazy z potwierdzonym efektem antyrodnikowym.
PO:
Hamuje przepływ melanosomów do keratyocytów.
USTABILIZOWANA WITAMINA C:
Promienie UV powodują stres oksydacyjny, który zmusza organizm do obrony i w ten sposób pobudza melanogenezę przez zwiększenie aktywności tyrozynazy. Ustabilizowana Witamina C jest znanym antyoksydantem i skutecznie hamuje mnożenie się wolnych rodników. Dzięki temu spowalnia melanogenezę wywołaną aktywnością promieni UV. Działa także jako inhibitor aktywności tyrozynazy, regulując produkcję melaniny, przez co skutecznie zapobiega powstawaniu przebarwień. Dodatkowo, wykazuje właściwości antystarzeniowe dzięki funkcji stymulującej działanie fibroblastów i syntezę kolagenu.
Krem zamknięty jest w eleganckiej butli z dozownikiem , który działa jak powinien. Dozuję odpowiednią ilość kosmetyku .

Konsystencja jest lekka , kremowa w białym kolorze. Świetnie rozprowadza się na twarzy nie pozostawiając białych smug i błyszczącej poświaty, która często towarzyszy produktom tego typu. Ma bardzo delikatny zapach, który jest wyczuwalny jedynie podczas aplikacji.
Wchłania się bardzo szybko , ja nakładam ten krem na serum z tej samej linii i mogę od razy przystąpić do makijażu. Podkład nałożony na krem nie roluje się i wtapia się w skórę tak jak w przypadku innych kremów z mojej pielęgnacji. W dni kiedy nie stosuję podkładu , a używam kremu BB lub solo pudru w kamieniu również nie ma problemu z aplikacją tych kosmetyków, a makijaż nie spływa.
To jest drugi, obok filtra z Clinique krem , który spełnia moje oczekiwania w 100%. Wysoka ochrona UV, dobra wchłanialność i brak jakichkolwiek oznak ( smugi, połyskliwa biel na licu) sprawia ,że od dwóch miesięcy używam go codziennie rano i nie martwię się o przebarwienia:)
Całą linię produktów PURE WHITE łączy również formuła Trio-Moléculaire®, która regeneruje, stymuluje i dotlenia skórę. Stanowi ona serce całej linii kosmetyków EISENBERG i pozwala intensywnie wzmocnić działanie składników aktywnych zastosowanych w produktach. Zawiera 3 aktywne molekuły:
* Enzymy – REGENERUJĄ – Działanie keratoliczne. Biotechnologiczne molekuły regenerują skórę poprzez usunięcie korneocytów, które sprawiają, że cera jest gruba, szara i zmęczona. Sprzyjają doskonałemu wchłanianiu przez skórę składników aktywnych i gwarantują lepszą strukturę płaszcza lipidowego.
* Cytokiny – STYMULUJĄ – molekuły będące kluczem do samoregulacji na poziomie komórkowym. Są peptydowymi „posłańcami” niektórych komórek (białe krwinki, komórki układu immunologicznego). Oddziałują na receptory innych komórek, aby pobudzić wiele procesów życiowych, w tym regenerację komórek. Cytokiny zawarte w produktach EISENBERG są wyciągami pochodzącymi z mleka. To wyselekcjonowane polipeptydy (grupa aminokwasów) o uregulowanej i sprawdzalnej aktywności biologicznej.
* Biostymuliny – DOTLENIAJĄ – wyciągi z młodych pędów buka dotleniają komórki, więc są dla nich źródłem energii i pobudzają syntezę kolagenu oraz elastyny. Dzięki temu tonizują i ujędrniają.
EISENBERG Pure White Creme De Jour SPF 50 nie podrażnił mnie, nie uczulił nie spowodował wysypu “nieprzyjacieli”
Jakie są Wasze ulubione kosmetyki z wysoką ochroną UV ?
49 komentarzy
A jak byś porównała jego konsystencje z tym Clinique?
ten z Clinique ma postać taką fluidkową, bardziej płynną , a ten jest jak krem pielęgnacyjny 🙂
To produkt którego nie używałabym tylko dlatego że po prostu nie jest potrzebny mojej skórze, przynajmniej na razie ;D
ja niestety muszę używać bo od lat walczę z przebarwieniami :/
Przydałby mi sie ten krem zwłaszcza zeby zwalczyć plamy brązowe
🙂 cała seria jest fajna, mi bardzo pomaga serum i krem nocny, moje plamy są już o wiele mniej widoczne 🙂
U mnie prym wiodą marki apteczne, jak Avene, ale takim kremem bym nie pogardziła. Dla mnie ochrona przeciwsłoneczna jest bardzo ważna, zwłaszcza gdy słońce ostatnio mocno piecze.
U mnie tez avene spf 50:-)
jak się sprawdza to nie ma co szukać Kochana 🙂
ja też zawsze używałam apteczne ,ale nie byłam aż tak zadowolona żeby do któregoś kolejny raz wrócić, być może moja cera nie przyjmuje takich cięższych form, na urlopie nie ma problemu bo nie robię makijażu, ale tak na co dzień te kremy mi ułatwiają życie 🙂
Takie tłuste cery jak moja, to tylko lekkie emulsje na twarz przyjmują. Z doświadczenia wiem jednak, że zawsze najpierw lepiej wypróbować krem przed zakupem, bo zdarzały mi się rozczarowania.
Liczę, że Norwegia otworzy się też na Eisenberga kiedyś. W Polsce chyba dopiero od roku o niej słychać.
Kusisz mnie tym kremem, ostatnio coś nie mogę dla siebie dobrać, może ten wypróbuję. 🙂
🙂 weź próbaska w Sephorze 🙂 i sprawdź sobie, może akurat przypadnie Ci do gustu:)
Chętnie wezmę, wybieram się niedługo do Sephory. 🙂 Do Wrocławia też się wybieram w przyszłym tygodniu do Ani. 🙂
Wspominałam Ci już chyba, że postawiłam na lancastera sun beauty spf50 ale ja nakładam go na pełną pielęgnację i rezygnuję z makijazu. Mam wrażenie, że z makijażem to już nie ma takiej ochrony… Tak czy inaczej Kochana bardzo podoba mi się, że ten eisenberg pomaga w likwidacji już istniejących przebarwień 🙂 będę musiała rozejrzeć się za jakimś cudem, które wybieli te moje plamy :/
tak Kochana, pamiętam jak mówiłaś 🙂
jak możesz sobie pozwolić na brak makijażu ( a możesz !) to pewnie:)
ja też staram się aby moja pielęgnacja miała filtry , np BB Guerlain , który teraz używam ma 35 SPF więc jest nieźle 🙂
Mi ta linia bardzo służy, dziewczyny zauważają przy moich postach makijażowych że mi wyblakły te przebarwienia, to mnie raduje bo sama zbyt krytycznie podchodzę do tematu 🙂
Tylubisz Eisnenberga więc może akurat przypadnie Ci do gustu coś z tej serii, polecam krem na noc, pewnie niedługo napiszę o nim więcej :*
Chętnie bym ten kremik wypróbowała, gdybym tylko miała taką możliwość. Wydaje się być bardzo dobrym kosmetykiem na moje plamy.
no Ty masz Kochana problem z Sephorą aby chociaż próbki wziąć… całą serię bardzo polecam 🙂
Wiem, że fajna jest cała seria, naczytalam się u Ciebie, ale do S daleko, a jak jestem w Gdańsku, to akurat nie mają próbek, a i mój najbliższy D jakoś ostatnio kuleje.
u mnie też ciężko z testerami nawet o próbkach nie wspomnę 🙂 ostatnio problem był nawet z testerami podkładów EL DB a to jeden z częściej kupowanych podkładów i takie sytuacje nie powinny mieć miejsca 🙂
To prawda. Ja ostatnio, gdy byłam w D, chciałam kupić podkład Chanel i testery były, a podkładu w moim kolorze nie było. Trochę się wkurzyłam, bo bardzo liczyłam na jego zakup.
To na pewno świetny kosmetyk 🙂 Ja tak naprawdę w tym roku zaczęłam filtrować twarz i na pierwszy raz zdecydowałam się na słynny krem matujący z vichy SPF 50 🙂
ja uwielbiam ! 🙂
Filtrowanie ważna sprawa ja nie zapominam o nim już od kilku lat 🙂 o tym z Vichy same dobre opinie czytałam więc pewnie Ci posłuży dobrze 🙂
kocham słonko, ale powoli też zaczynam myśleć o jakimś naturalnym filtrze… po co mam być pomarszczona i poplamiona przed 40:P
Aga, straszliwie i okropistycznie podoba mi się subtelna elegancja opakowania kremu – jest po prostu na medal, nawet w kolorach, które całkiem lubię w opakowaniach…
:*
Ja jestem orkopna, bo do filtrów nie przykładam większej uwagi. Ale w tym roku obiecuję poprawę 😀 Starość nie radość 😉
U mnie jest to emulsja matująca Vichy SPF50 🙂
Stokrotka rosła polna 😉
Powiem CI szczerze, że naprjawdę od niedawna (paru tygodniu) po raz pierwszy kupiłam coś (vichy) co jest skoncentrowane na słonecznej ochronie.. temat wciąż dla mnie nieodgadniony ale poczyniłam postępy 😉
Lubię Eisenberga, bardzo (!!!)co do filtrów, mam bielactwo i staram się chronić skórę przez cały rok, i tu różnie bywa czasami mineralne filtry czasami te mniej przyjazne, obecnie wykańczam Vichy 50 i myślę o filtrze z Phenome lub JMO 🙂
A i lubię podkład nawilżający 15 SPV z Clarinsa 😉
Sporo już o nim czytałam, z kosmetyków z wyższą ochroną (choć nie najwyższą bo SPF30) lubię Pharmaceris S.
dla ochrony uzywam filtru Vichy, ale chetnie znalazlabym cos na juz istniejace przebarwienie (tak, jedno;/) masz moze rozeznanie?:)
Ze względu na wysoki spf, ten krem wpadł mi już w oko podczas poprzedniego posta, w którym prezentowałaś całą serię. Chciałabym kiedyś położyć na nim swoje łapki.
Ja nie stosuję aż tak wysokiej ochrony, 30 mi w zupełności wystarcza, lubię skórę muśniętą słońcem 🙂 Krem bardzo fajny, lekka konsystencja spodobałaby się i mi 🙂
Na to cudeńko z chęcią bym się skusiła, wieje luksusem 😉 W tej chwili stosuję krem Iwostin z filtrem 20 i też jestem bardzo zadowolona.
Podoba mi się to, że się nie świeci i nie bieli 🙂
No brzmi znakomicie az go chcé :)))
Buziam Miniu :************
Ja stosuję emulsję matująca Vichy SPF 30 i dla mnie jest idealna, ale może w przyszłym roku skuszę się na to cudo 🙂
Nie stosuję żadnych wysokich kremów, czy filtrów prócz tych co są już w kremie czy podkładzie 😉 Jedynie balsam 20+ jak idę na plaże się opalać 🙂
Jestem pożeraczką filtrów, więc od razu się zapaliłam i chciałam lecieć testować;D ale trochę mnie ostudziło, że podobny do Clinique’a, który mi nie leżał wcale… mimo wszystko przy okazji go sprawdzę;)
Po przeczytaniu tej recenzji chce się powiedzieć: ideał! Szukam dobrego kremu z wysokim filtrem, testuję różne marki, może w końcu coś mnie zadowoli. 😉
Nigdy nie miałam i nie próbowałam 🙂
Podoba mi sie tak wysoka ochrona;) filtruje sie na co dzień wiec każda nowość mnie interesuje 😉 aż chce sie przetestować to cacuszko 😉
Ciekawa jestem bardzo tej linii:)
Muszę się ogarnąć i kupić porządny filtr, bo stosuję jedynie podkład z SPF 15.
Dziewczyny, czy slyszalyscie moze kiedy bedzie jakies promo/wyprzedaz w sephorze?:-)
będę dziś w S to się wypytam 😀
Dzieki, w zeszlym roku byly na poczatku lipca, nie chce zeby mnie cos ominelo:-)
Kupilam czarnego glam glowa- jest super:-)
Zdecydowanie zachęciłaś, szkoda tylko, że kosmetyki Eisenberg są tak drogie, myślę, żeby najpierw dopaść jakieś próbki i przetestować, wtedy mogę pomyśleć o zakupie.
Jeden z moich ulubionych to Pharmaceris SPF50+ do twarzy, La Roche Posay Ultralekki Fluid SPF50+, i matująca emulsja Vichy SPF 30. Co do stokrotki pospolitej- jest to wspaniała roślina, a jakże zapomniana. Rośnie w prawie każdym ogrodzie, można z niej zrobić dobry pożytek dla cery :). Cieszę się że firma eisenberg się nią zainteresowała, i użyła do tego kosmetyku 🙂