Laura Mercier krem do ciała Ambre Vanille
Jesień i zima dla mnie to ciężki czas. Nie lubię chłodu, ciapy i tego ,że tak szybko robi się ciemno! Moja skóra ocierana przez ciepłe ubrania staje się jeszcze bardziej sucha. Z drugiej strony , jak spojrzę na to z perspektywy używanych kosmetyków bardzo lubię te pory roku, moja skóra również. To czas kiedy otulam ją bogatymi masłami, kremami z bardzo aromatycznymi nutami w tle. Kocham zapach wanilii , kokosa, wszystkiego co do przesytu jest słodkie a pewnie i dla niektórych mdłe. Jesień i zima to czas kiedy takie zapachy towarzyszą mi codziennie. Począwszy od kremu do dłoni poprzez pielęgnację ciała, perfumy ,a kończywszy na świecach zapachowych 🙂 Otaczam się nimi wszędzie 🙂
Marka Laura Mercier do niedawna była mi znana tylko z blogów, wzdychałam do czasu , kiedy po raz pierwszy będąc w stolicy kupiłam sobie krem do rąk. Zakochałam się od pierwszego użycia! Było to latem i wtedy towarzyszył mi zapach Fresh Fig , o którym pisałam Wam → Krem do rąk Laura Mercier Fresh Fig . W związku z tym ,że moje podróże do Warszawy odbywają się głównie drogą lotniczą ,i to tanią , nie mogłam sobie kupić wymarzonego już od dłuższego czasu kremu do ciała, a online też nie jest dostępny. Całe szczęście Laura Mercier otworzyła się u mnie w Douglasie i mogę teraz robić zakupy na spokojnie 🙂 Dziś opowiem Wam o moim otulającym kremie do ciała, który wzbudził chciejstwo wypróbowania wszystkich wersji zapachowych.
Laura Mercier krem do ciała Ambre Vanille

Krem do ciała Ambre Vanilia zamknięty jest szklanym słoiku o pojemności 300ml, jedyną ozdobę stanowi etykietka z logo marki i opisem zapachu, bardzo mi się podoba całość, prosto ale niezwykle elegancko! Kosmetyk zabezpieczony jest w środku plastykową nakładką, co chroni przed zabrudzeniem i zapewnia świeżość.


Laura Mercier krem do ciała Ambre Vanille
Ma postać gęstego , treściwego kremu , jednocześnie bardzo jedwabistego i przyjemnego. Świetnie rozprowadza się na ciele i szybko wchłania, nie pozostawiając tłustej, lepkiej warstwy. Sama aplikacja ze względu na zapach jest wielką przyjemnością. Skóra staje się miękka, gładka i bardzo dobrze nawilżona. Prawdziwy luksus dla mojej skóry i zmysłów. Zapach jest długo wyczuwalny. Piżama pachnie pięknie! Kocham ten krem i sięgam po niego z największą przyjemnością!


Krem do ciała Ambre Vanille bogaty jest w witaminy A,C i pochodne witaminy E, wyciąg z pestek winogron, olejek ryżowy, a słodkie migdały i hydrolizowane białka ryżowe, wraz z pro – witamina B-5 zapewniają nawilżenie i ochronę.

Laura Mercier krem do ciała Ambre Vanille dostępny jest w perfumeriach Douglas. 300ml/265 zł
125 komentarzy
Z tej marki jeszcze mnie nic nie skusiło. Jak na krem do ciała to jednak dla mnie za drogi bo zużywam dość szybko.
opierasz się Kochana czy jeszcze nie miałaś okazji poogladać na spokojnie ?:)
Jeszcze nie miałam żadnego ich kosmetyku w ręku:D znam tylko ze slyszenia:(
a to może dlatego 🙂 ja się zakochałam w zapachach ale działanie też jest świetne, uwielbiam również bardzo masło otulające i balsam do rąk z Pat&Rub , ale to pewnie znasz 🙂
Pewne rzeczy trzeba zobaczyć na żywo:) Pat znam, ale akurat z linii otulającej nic nie miałam:) teraz używam od pasa w górę balsam Balea z orzechami marula, a na nóżki jabłkowe masło TBS:)
Dokładnie:)
a czemu taki podział? ale ja też czasami tak mam 🙂
Dziś właśnie kupiłam sobie tak na próbę krem do rąk TBS jabłkowy, wiem ,że jakaś promo jest teraz z tymi masłami ale nie zrozumiałam Pani do końca, brałam kilka rzeczy z rabatem 20 % z kolekcji zimowej i chciałam to maslo na hasło, ale coś tam coś tam i nie dostałam. Muszę sprawdzić w necie o co chodzi chyba,że Ty wiesz 🙂
Jak oceniasz to masło, ja krem dopiero przed snem będę dziś używać 🙂
Tak, słyszałam o tej promocji, ale w Łodzi i tak wszystkie TBSy zamknęli. Masło świetnie oceniam, dobrze i długotrwałe nawilza. Szybko się wchłania, jest z tych lżekszych;) A co do podziału to dlatego, że TBS ma intensywniejszy zapach i jakbym sie cała wysmarowała to nie mogłabym zasnąć 😀
to teraz jest promo 20% na linię świąteczną 🙂 dziś kupiłam parę rzeczy , ale jeszcze nic nie użyłam, jest fajna wanilia:)
to muszę to masło koniecznie dokupić 🙂
ja jestem migrenowcem ale mnie zapachy jakoś nie szczególnie ruszają 🙂
To dobrze:) ja jestem zadowolona mimo, że kupowałam w ciemno:) wysłałam wiadomosc na fejsie:)
Dziękuję za pamięć 😀
Kochana , promocje się nie łączą. Albo rabat , albo masło . Niestety już za poźno , bo z tym masełkiem było do dzisiaj. Mi zapach bardzo przypadł do gustu , musialam przytulić 😀 Wanilia też fajna , ale zużyje w drugiej kolejności 😉 Miałam wcześniej próbki i się zakochałam ! 😀
Mialam wszystkie rodzaje tych kremów i bardzo je lubie,tyle ze mi sie juz przejadly! hihi! Po takich pojemnosciach i zapaszkach potrzebuje od nich troszke odpoczynku 🙂 hihi
Jednak polecam je :))) i napewno do nich wróce
Buziaki :*
a masz swój ulubiony zapach ? ja nie znam jeszcze wszystkich ale to kwestia czasu 🙂
Buziam Miniu :**
Tak 🙂 Cream Brulée I Almond Coconut <3 <3
Właśnie zdenkowałam krem brulee do rąk 🙂 a zaczynam almonda 🙂 cudowne są 🙂
Nie wyobrażam sobie aktualnej pory roku, aż do wiosny, bez słodko pachnącego kremu czy masła do ciała, więc pewnie ten kosmetyk pokochałabym od pierwszego wejrzenia 🙂
Wygląda cudnie – i już go uwielbiam, mimo, że nie mam 🙁
ooo to tak jak ja 😀 Myślę, że zapach i działanie kupiło by Cię na całego 🙂
Ja rozumiem prostat w modzie i wygląda pięknie ale bez tej nalepki z logiem słoiczek z masłem wygląda pospolicie jak ‘słoik z majonezem’ ;P nie kusi mnie takie opakowanie 😉
tak mi się nie skojarzyło 🙂
mi też nie 😉
🙂
Musi pachnieć przecudownie… uwielbiam jak śliczne zapachy długo utrzymują się na moim ciele 😉
Przecudnie ! obłędnie ! 😀
mam Ambre Vanillé Body Butter i tak jak się nim rano posmaruję tak pachne mocno cały dzień <3 zastepuje perfumy, uwielbiam
ja muszę sobie też sprawić jeszcze to masło , kusi mnie jeszcze pistacja , krem brulee mam w kremie do rąk , jak i kokos z almondem 🙂
Niestety markę znam jedynie ze słyszenia, ale czytałam same pozytywne opinie na temat ich kosmetyków 🙂
Krem prezentuje się bardzo zachęcająco, podoba mi się jego konsystencja, i słoiczek bardzo gustowny 🙂
Uwielbiam słodkości w chłodny okres – otulające, smakowite zapachy, mogą być też orientalne, nie tylko “grzeją ” ciało ale również zmysły 🙂
Ja też uwielbiam takie otulacze na jesienno-zimową porę 🙂
Kocham słodkie zapachy 🙂
Design opakowania troche taki…kuchenny. Nie wiem czy tylko mi ale kojarzy mi się ze słoiczkiem na cukier czy sól
Ha,ha! Racja:)
Też tak pomyślałam 😀
a ja nie miałam takich skojarzeń 🙂 choć nie ukrywam ,ze zapach taki ,że łyżeczka i heja 🙂
Haha ja sie zastanawiam co myślał producent jak tworzył “opakowanie” 😀 Jakiś hardkorowy gościu myślał chyba, że babciny słoiczek wyda sie “luksusowy” 😀 Jakbym zobaczyła w sklepie to pomyślałabym “hmm coś dobrego do zjedzenia jest w srodku ” 😀
a jakbyś powąchała to już byś nie miała żadnych wątpliwości co do jedzenia 🙂
Jeju zima idzie i dziewczyny głodne się robią 😉 u mnie widziały ostatnio zupę na talerzu, więc pomysły mają niesamowite! Ja tam nie mam zastrzeżeń do tego słoiczka, bardzo mi się podoba i nie widzę tam babci z majonezem :/ jest elegancko i inaczej 🙂 nie musi z każdego kosmetyku złoto kapać 🙂
no chyba tak jest Kochana 🙂 mi się też podoba i stojąc w łazience nie kojarzy mi się z z niczym do jedzenia, choć jak odkręcę słoiczek wrażenia już są zupełnie inne 🙂
🙂
co Wam z tą kuchnią i majonezem 😀 , ja nie miałam w ogóle takich skojarzeń, ale co głowa to inny pomysł i to jest fajne 🙂
Może tak właśnie potem wykorzystam ten słoiczek 🙂
Ha! nie tylko ja mam takie skojarzenie 😛
Mi też się tak skojarzył 😀 jak pojemniczek na mąkę 😀
Sprawdziłam, bo coś ta mąka mi chodziła po głowie i coś switało i moja mama ma podobny pojemnik na śmietankę do kawy, nawet pisze tam ze śmietanka tylko po holendersku 😀
hahah, dobrze, że już ogarnięty temat skojarzeń 🙂
Zapach nie dla mnie:) ja wanilię lubię tylko jako zapach spożywczy a w kosmetykach przyprawia mnie o ból głowy:(
W zimię czy jesienią częściej się smaruję ale nadal nie lubię ciężkich formuł.
ja w jedzonku też lubię , a nawet bardzo 🙂 ale i w kosmetykach mi się bardzo podoba 🙂
ja zimą muszę mieć takie bardziej treściwe, ale powiem Ci ,że latem też mi schodzą 🙂
Ten zapach na 100% rozkochał by mnie w sobie. Uwielbiam słodkości 🙂
Na pewno , jeśli lubisz takie zapachy:)
Agus widze ze gustujemy w podobnych zapachach w okresie jesienno zimowym 🙂 zapewne polubilabym sie z tym zapachem 😉
Wiele osób, z tego co czytam lubi takie zapachy zwłaszcza na jesień i zimę 🙂
ja lubię całorocznie w sumie 🙂
Niektórzy nie lubią zapachu wanili i naprawde nie wiem dlaczego jakoś trudno mi to zrozumieć 😉 ja kocham wanilię a w tym okresie kiedy jest tak szaro buro i zimno to taki balsam jest pokrzepieniem serca i duszy 😉
słoiczek jest uroczy, nawet jeśli wygląda jak kuchenny. Wyobrażam sobie jego zapach…ja w chłodniejsze pory też wolę bardziej treściwe masła do ciała, nic nie miałam jeszcze Laury Mercier i bardzo żałuję…
mi się z kuchennym nie kojarzy 🙂 ale teraz jak tak czytam to może trochę i możliwe, że go potem w kuchni wykorzystam 🙂
Może kiedyś będziesz miała okazję poznać, ja powolutku poznaję 🙂
Cena straszna ale zapach musi być cudny! 🙂
Zapach obłędny Kochana 🙂
To musi być cudowny krem 🙂 Jeszcze nie miałam niczego z tej marki, ale mam możliwość zamówienia on-line w niemieckim Douglasie. Myślę, że skuszę się najpierw na krem do rąk.
Najchętniej sięgam w pielęgnacji skóry ciała po masło hipoalergiczne z Pat&Rub. Jeszcze nigdy mnie nie zawiodło 🙂
Całuję mocno, Aguś!
Ja Kochana zaczęłam właśnie od kremu do rąk Fresh Fig i się zakochałam, teraz zdenkowałam krem do rąk brulee, mega mocny zapach 🙂 ale ja takie lubię 🙂
U mnie w D online w tej wersji zapachowej nie ma, ale mam już stacjonarnie więc jestem spokojna 🙂
Lubię tą serię hipo ale najczęściej jednak sięgam po otulające i z trawą cytrynową 🙂
I ja Kochana całuję :****
Bardzo jestem ciekawa, w którym Douglasie jest ta marka? 🙂 Ściskam kochana. :****
Kochana, jest w Mgnolii i Dominikańskiej 🙂 zajrzyj jak będziesz a wcześniej daj znać może jakaś kawka ?:)
Dziękuję kochana! 🙂 Jasne że dam Ci znać, dawno się nie widziałyśmy. :*
I tęskno już , no! :*
Bardzo tęskno :* Póki co, muszę wyzdrowieć zeby nie pozarażać wszystkich dokoła. 🙂 Coś długo trwa ta angina. :/
:****
Nie znam kosmetykow LM, cos z kolorowki chetnie bym przytargala
Podobno podkłady ma fajne 🙂
Rzeczywiscie, Dziewczyny pisza,ze to bdb kosmetyki. Sypkie pudry tez ponoc swietnej jakosci.
podobno pod oczy puder jest świetny 🙂
ja kolorówkę dopiero poznaję 🙂
mam nadzieję, że poznasz Kochana 🙂
Ja uwielbiam wanilie ! Szczególnie w takie jesienno-zimowe dni…Mogłabym cały czas pachnieć waniliowo , ewentualnie jakoś karmelowo albo czekoladowo 😀
Takie kosmetyki bardzo lubię 😉
O LM słysze same ochy i achy , więc pewnie niedługo i ja spróbuję 😉
Ja też , w sumie to całorocznie 🙂
Polecam wypróbować:)
Kocham produkty LM od wielu lat i co tu duzo mowic….Masel uzywam namietnie, zwlaszcza figowego, bo pasuje najbardziej do wielu z moich perfum (mam chyba ze cztery figowe i wszystkie sie roznia :)). Fajnie by bylo, gdyby ceny tych produktow byly bardziej dostosowane do zarobkow w Polsce, bo niestety 265zl troche masakrycznie brzmi, szczegolnie ze dla wielu osob tam pracujacych stanowi to 1/5 miesiecznej wyplaty (no chyba ze cos przeoczylam). Najlepsze wedlug mnie sa zestawy LM- wtedy ma sie super stosunek jakosc/ilosc- cena. Jeszcze u nas po swietach zawsze sa obnizki -50% 😀
Masz rację z tymi cenami. Szkoda, że w Pl nie ma takich obniżek, bo wtedy na pewno bym się skusiła.
Ceny sa paskudne:/
Dzioana, Weronika – niestety ceny w Polsce sa niezbyt adekwatne w stodunku do zarobkow i pewnie dlugo, lub tez nigdy nie beda. Wiadomo sa osoby, ktore na to stac bez potrzeby tzn ”zbierania”, ale taki odsetek jest niewielki. No i tez te obnizki…ja pamietam jak jeszcze w Polsce mieszkalam, to byla niby obnizka, a tak naprawde dana rzecz byla jeszcze drozsza niz przed (mowie tu o ciuchach). Tutaj chca sie pozbyc starych kolekcji i czasami mozna piekne rzeczy kupic za ulamek oryginalnej ceny. Ja w zeszlym roku kupilam piekny plaszcz przeceniony z ponad 300£ na 119£ 😀 😀
Masz racje. Latem bylam w Szwecji i kupilam kilka rzeczy w Kicks podczas promocji i ceny byly atrakcyjniejsze niz w Pl,a zarobki w moim zawodzie sa 4 krotnie nizsze niz tam…
Jak jade do Polski, to czasami oczy musze przetrzec ze zdziwienia, bo w sumie nic sie tam nie oplaca kupic…Poza oczywiscie produktami, ktorych nie ma w kraju, w ktorym zyjemy, bo po prostu nie ma mozliwosci porownania cen ;-/
Zgadzam się. Zarobki nieadekwatne do cen produktów. No coż, jakoś sobie trzeba radzić 😉 Pozdrawiam
Czasami sie dzisiejsi sobie ludzie dają radę w tym kraju naprawde i nie mowię tutaj o tych co zarabiają wiecej ale o tych co zarabiają mniej…
Zgadzam się z Tobą, Irenko, całkowicie. Nie raz spotkałam się, że np. ciuch w promocji był droższy niż przed. Po 2 nie stać mnie najzwyczajniej na to, by lekką ręką wydać tyle kasy np. na taki kosmetyk. To jest Polska właśnie. Jeśli będę w potrzebie kosmetycznej, to poproszę o przysługę jakąś życzliwą osobę, by mi pomogła w promocyjnym zakupie 😉
Masz wielka racje 🙂 jeszcze z 7 lat temu tego nie widziałam teraz to widze i czasami nawet nie zachodzę do niektórych sklepów bo nie warto po co mam przepłacać zachód co kupie u siebie taniej 😉
To racja, u nas ta cena jest dla niektórych zabójcza. Nic tylko wyuczyć się i uciekać za granicę, bo tutaj raczej lepiej nie będzie 😉
Ja na obczyznie juz od szesciu lat i szczerze powiem, ze w Polsce mnie nie bylo stac na tak drogie kosmetyki, a masla z LM nigdy nie kupilabym za taka cene. Tutaj mozna sobie pozwolic na duzo wiecej, choc oczywiscie nie generalizuje, a mowie to ze swojego doswiadczenia. Pozdrowionka 🙂
taki zestaw jak bym miała okazję z wielką chęcią bym przygarnęła, podobno mają jakieś zestawy być ale podejrzewam ,że cena też będzie jakaś Extra 🙂
Ostatnio wąchałam, smarowałam się i podziwiałam w Douglasie 🙂 Ale nie mogłam się zdecydować na konkretny zapach 😉
🙂 ja powoli poznaję każdy zapach 🙂 jestem zakochana w każdym 🙂
A ja nie 😉 Podobają mi się tak naprawdę tylko dwa, pozostałe jakoś do mnie nie przemówiły 🙂
Piękne zdjęcia <3 Słoiczek wygląda naprawdę imponująco 🙂
Dziękuję 😀 mi się tez podoba 🙂
Cudo! Bardzo podoba mi się konsystencja – muszę Go powąchać 😀
Koniecznie powąchaj , nie tylko tą wersję zapachową, jak dla mnie każda jest piękna 🙂
Kocham wszystko co pięknie pachnie!
Ja zimą staram się patrzeć przede wszystkim na potrzeby mojej skóry i tak czasami idzie w ruch oliweczka ,a czasami masło z Organique.
Ja też lubię oliwkę 😛 Podkradam synkowi 😀
🙂
Masła z Organique są świetne. Na zimę wprost idealne 😉
Zgadzam się w 100%-ach. Ja uwielbiam greckie, które podczas mroźnych dnie przypomina mi o wakacjach 🙂
ja po oliwkę też chętnie sięgam , najbardziej chyba lubię Hipp 🙂
Muszę kiedyś kupić Hipp,bo wiele dobrego o niej słyszałam . Ja lubię Johnson-a. Teraz mam z Oriflame-u.
Też słyszałam , że Hipp jest fajny 😉 Ja póki co to Johnsona 😉
Uwielbiam wanilię ale takiego drogiego kremu bym nie kupiła, szkoda by mi było pieniędzy.Używam za to Palmersa namiętnie.
Ja Palmers mało znam 🙂 polubiłam krem do rąk 🙂
Mam na niego okrutna ochotę 😉 Zresztą na cała serie 😉 tylko na początek chyba creme brule 😉
musisz koniecznie wypróbować Kochana, ja jestem rozkochana 🙂
Creme Brulee zdenkowałam w kremie do rąk 🙂
Kocham wanilię dlatego ten krem to pewnie nie tylko rozkosz dla ciała ale i duszy ;)))
🙂 jest obłędny 🙂
Kolejne śliczne opakowanie, używanie kosmetyku z takiego słoiczka to sama przyjemność. Ja tej jesieni jestem totalnie zachwycona orzechowym kremem od Lambre ale nie wątpię, że tutaj zapach jest równie ładny 🙂
Dokładnie tak samo do tego podchodzę , taka mała celebracja 🙂 orzechową wersję też bym przygarnęła 🙂
Ja już dla samego opakowania bym przygarnęła ten kremik ! Tylko boję się coby go nie chcieć zjeść!! :)) Myślę że pod względem zapachu bym go pokochała, konsystencja też taka moja !! Ojj chciałabym go widzieć u mnie w ” kosmetycznym domku ” 😀
🙂 hahah no zapach jest bardzo zjadliwy 🙂
OMG, jak to cudo musi pachnieć. Mam żel do kąpieli o zapachu kremu b. i jest cudowny. Marzy mi się krem do rąk i do ciała też by się przydał. Uwielbiam takie zapachy na zimne dni. 🙂
pachnie obłędnie ! otulająco bardzo 🙂
oj nie plucha i zimno, nie zdecydowanie, też jestem ciepłolubna… Uwialbiam takie cudne słoiczki, w których zamknięte są wszelakie dobrodziejstwa:D A apach wanilii zapewne wprawiłby mnie w błogi nastrój…. – dobrze, że masz już swobodny dostęp do marki, to jednak wygoda:)
:*
ja też zdecydowanie jestem ciepłolubna Kochana 🙂 mi też obudowa tego cudaka bardzo się podoba 🙂
:****
powinnyśmy mieszkać nad morzem śródziemnym 😛
Słyszałam już o tym kremie do ciała u callmeblondieee (ale ona, jak się nie mylę, ma inną wersję zapachową). Opakowanie jest genialne, takie proste, ale ma coś w sobie, co przyciąga wzrok. A sam produkt wygląda tak, że można by było go zjeść.. jeśli zapach również jest tak cudny to nie dziwię się, że go pokochałaś 😉
Ja z pewnością jak zdenkuję to sięgnę po kolejne opakowanie w innej wersji zpachowej , może pistacje ?:)
Zapach i działanie na medal 🙂
Jestem bardzo ciekawa pistacji 😀
Ja uwielbiam jesień i zimę, do momentu, gdy nie muszę wyjść z domu 😀
Bardzo lubię o tej porze roku używać kosmetyków o ciepłych, słodkich i otulających zapachach 😉
hahah, mam podobnie 🙂
ja też wybieram takie zapachy 🙂
Już sobie wyobrażam ten cudowny zapach <3
🙂
Ciekawa jestem czy polubiłabym się z zapachem. Wanilię lubię, więc jest na to chyba spora szansa 🙂
Cena w złotówkach brzmi przerażająco. W € jakoś mniej boli 😉
myślę, że polubiłabyś, to chyba taki zapach bezpieczny 🙂
Ty pewnie możesz jeszcze w fajnej promocji kupić w zestawach , u mnie niestety póki co nie ma :/
Może i w PL się rozkręcą z zestawami. Może teraz przed świętami na przykład 😀
Gdyby nie cena przyprawiająca o zawrót głowy to chętnie bym się skusiła 🙂 Niemniej jednak zapach musi być ekstra! Lubię takie otualcze na zimę, grzeją od środka 😀
Nie cierpię zapachu wanilii w kosmetykach. Ani kokosa 🙁 Chociaż lubię dobre kremy do ciała, to z tym pewnie bym się nie polubiła przez zapach.
Opakowanie ma swój urok. Zapach z pewnością by mi przypasował. Konsystencja sprawia wrażenie idealnej. 🙂