Chanel Illusion D’ombre 93 Impulsion

CHANEL Collection Notes de Printemps – kolekcja makijażu na wiosnę 2014
Wiosenna kolekcja makijażu Chanel to czerwienie, jasne i zmysłowe na ustach, policzkach i paznokciach. Fiolety i róże od pasteli do odcieni bardzo krzykliwych. Propozycja Chanel na wiosnę 2014 to kosmetyki do ust, paznokci, paletki cieni do powiek przeznaczone do makijażu ombre oraz rozświetlający puder.
Z całej kolekcji jaką miałam okazję dokładnie obejrzeć wybrałam sobie piękny cień i lakier , i o ile cień udało mi się kupić od razu o tyle na lakier ciągle jeszcze poluję 🙂 nie tracę jednak nadziei i wierzę,że uda mi się pokazać Wam go niedługo 🙂

Chanel, Illusion D’ombre 93 Impulsion to opalizujący cień do powiek połyskujący wiosennymi refleksami. Mój kolor to pastelowy róż , który pięknie rozświetla oko i nadaje im subtelny , nienachalny blask. Zamknięty jest w szklanym słoiczku , prostym i eleganckim jako to u Chanel:)Gramatura cienia 4g.

Cień ma bardzo delikatną, jedwabiście kremow0- pudrową konsystencję , cudownie stapiającą się ze skórą. Zawiera półprzezroczystą , silikonową bazę, która zapewnia autentyczność czystych pigmentów, regulację intensywności odcienia oraz opalizujący efekt.

Dołączony do cienia pędzelek wykonany jest ze ściętego włosia i umożliwia precyzyjne nakładanie cienia.

Nie jestem zwolenniczką nakładania takiego typu cieni takim pędzelkiem , zdecydowanie łatwiej mi się nakłada palcem , nie mniej jednak ten pędzelek dobrze sobie radzi z nałożeniem, rozcieranie natomiast obsługuje mój osobisty palec 😉
Poniżej pokażę jak wygląda cień naniesiony na powiekę i po roztarciu.

Na górnym zdjęciu udało się uchwycić to pudrowy element wykończenia. Praca tym cieniem to czysta przyjemność, należy jednak uważać żeby nie nałożyć zbyt dużej ilości jednorazowo bo nadmiar może się obsypać.Po roztarciu to pudrowe wykończenie znika i pozostaje przyjemna kremowa warstwa na powiece.


Cień nie wymaga nałożenia bazy pod spód, świetnie trzyma się na powiece cały dzień nie zbierając się w załamaniach i nie blaknąc . Próbowałam go również nakładać na ciemniejsze cienie, dobrze się sprawdzi na matach, nada im zupełnie innego oblicza i atrakcyjności łagodząc granice. Idealny do szybkiego makijażu na co dzień, od kilku dni noszę go solo zmieniając tylko kolor kreski. Pasuje mi do każdej kredki jaką mam. Myślę, że to bardzo uniwersalny kolor i będzie pasował każdemu. Pozostaje kwestia migotek, które tu są. Nie są one jednak brokatowe. Cień świetnie się sprawdzi również do rozświetlenia wewnętrznego kącika oka i jako baza do makijażu z użyciem innych kolorów.

Dla mnie to bardzo trafiony zakup 🙂 uwielbiam tego typu cienie. Coraz częściej sięgam po wersje słoiczkowe i cieszę się,że asortyment marek ciągle poszerza się one formuły i kolory 🙂
A czy Wam coś wpadło w oko z kolekcji Chanel na wiosnę ? Jakie są Wasze typy wiosennego makijażu? Stawiacie na żywe kolory czy pastele?
106 komentarzy
cienie z chanel jakos mnie odstraszyły (strasznie osypywały mi się drobinki). Natomiast taki kolor już spory czas temu wypuściło w limitce catrice i tamten róż był niezniszczalny. Az poszukam czy jeszcze go mam i zrobie CI zdjecie dla porownania 😀
ten jak się go weźmie nie na bogato na palca nie obsypuje się, ale wierzę ,że taka forma jak w sumie i każda inna może się sypać…
Chętnie oblukam , nie wiedziałam ,że Catrice ma takie cienie 🙂
Faktycznie taki odcień pasuje do wielu tęczówek. Obejrzę sobie na spokojnie tą kolekcję w czwartek, bo i tak będę w drogerii z inną sprawą. Co to za kredka?
uważam, że naprawdę jest to uniwersalny odcień 🙂
A co będziesz nabywać Kochana ?
To sephorowa kredka Waterproof #29 my Boyfriend’s jeans , pisałam o niej na blogu
http://czarnaines.blogspot.com/2013/04/makijaz-z-my-boyfriends-jeans-kredka.html
Wiedziałam, że to kredka z Sephory!Też są na liście do sprawdzenia:)
Kochana,Moniś, Ty chyba znasz na pamięć moje wpisy 😉
Na pamięć to nie znam ale to, co szczególnie mnie zachęciło siedzi mi w głowie.po prostu bardzo podobają mi się Twoje kreski:)
bardzo mi miło, naprawdę :* moje kreski nie są aż takie idealne, ale w sumie nie miałam chyba jakiś większych problemów z nauką ich malowania 🙂
Już sobie przypomniałam 🙂
Idę wymienić lub oddać podkład z Diora, bo coś z nim jest nie tak.
tego Forevera?
sprawdź na checkosemtics po kodzie datę produkcji może, albo źle przechowywany był:/ szkoda, nie lubię takich sytuacji..
Tak, tego Forevera. W Norwegii nie ma podobno problemu ze zwrotem, wymianą czy reklamacją, więc się nie stresuję 🙂
Kochana, w Pl też podobno nie ma więc bez problemu pewnie Ci uznają reklamację, szkoda tylko, że tak niefortunnie zaczęła Ci się z nim przygoda, to świetny podklad:)
Na zdjęciu jest bardziej taki szampanski niż różowy,całkiem inny kolor.ja dopiero za 2 tyg. wybieram się do miasta i może coś jeszcze będzie z tych wiosennych kolekcji.mam chciejstwo na różową szminkę:)
bo on taki właśnie opalizujący jest 😀
mam nadzieję, że coś jeszcze dorwiesz,we Wro ciężko już z dostępem, ja sobie kazałam poodkładać to co zamierzałam kupić i jak pojechałam to wybrałam już to co mi się podobało, ale dobrze ,że miałam odłożone bo lipa by była…
A na jaką różową się czaisz?
Podobają mi się te obie z Diora, co Irena pokazywała i ciekawa jestem tej z Givenchy.No i jeszcze śliczny róż jest w tej nowej kolekcji lakierów do ust Shiseido.
aha, mnie te pomadki nie wzięły, ale ja bardziej błyszczykowa jestem :), Givenchy oglądalam ale też mnie nie porwały, nie to żeby mi się nie podobały ale jakoś nie mam zapotrzebowania aż takiego, poza tym mam już kilka sprawdzonych i mi póki co wystarczą 🙂
Patrzyłam na też róż Shiseido, rzeczywiście ładny, ja się obawiam tylko, że u mnie będzie się wtykał w załamania, a nie miałam jak spróbować bo wymaca już była ,że hej:)
Śliczny, subtelny kolorek, no i Chanel 🙂
Z nowej kolekcji podoba mi się limitka cieni Lumières FACETTES Quadrille, lakier Tapage, róż 69 i pomadki i pudrem w kompakcie też bym nie pogardziła 😉
😀
ładna ta peletka rzeczywiście ale mam już tyle podobnych cieni ,że odpuściłam sobie.
Puder w kompakcie super 😀
Kilka rzeczy mi się podoba z wiosennej kolekcji, ale kocham pudry, róże i cienie. Żałuję tylko, że nie mam szybkiego dostępu do tych produktów :/
ja się cięszę,że mnie wiele nie porwało z tych kolekcji 🙂 czekam na jakieś nowinki pielęgnacyjne 🙂
Kilka cosi mi się spodobało, ale faktycznie nie aż tak żeby rwać włosy z głowy z żalu, że nie mogę ich mieć 😉 Są produkty, które chciałabym mieć, ale to raczej dane historyczne 😉
Dane historyczne czyli już ich nie ma ? szkoda, a co to było?
Nie no są (przynajmniej tak mi się wydaję, że niektóre powinny być), dzięki Bogu, tylko to nie żadne nowości, i że ja ich kupić nie mam jak 🙁
aha rozumiem, to jak będzie okazja znaczy się możesz kupić 🙂
Dokładnie tak 🙂 Jak tylko będzie okazja i możliwość, to kupię na pewno coś z moich chanelowych (i nie tylko) chciejstw 🙂
super, i koniecznie się pochwal 🙂
Jak tylko cosik mi się uda zdobyć, to chętnie się pochwalę 🙂 Choć pewnie szybko to nie nastąpi ;/
spokojnie, nie umieramy dziś 🙂
no ja się na drugą stronę jeszcze nie wybieram 😉
choć pewnie w przyszłym wcieleniu lista chciejstw się nie zresetuje a wręcz wydłuży ;D
hahaha, u mnie pewnie też się wydłuży:)
no to jakaś masakra jest bynajmniej, bo ta lista przez np. czytanie blogów itp. wydłuża się w zastraszającym tempie, a ja kobitka jestem świadoma swego wieku i potrzeb, więc moje marzenia kosmetyczne i poszukiwania będą trwać na kilka wcieleń do przodu 😉
hahah, a to dobre 🙂 u mnie podobnie 😀
wiem i to miłe jest, że nie jestem osamotniona w swych dążeniach do doskonałości 😉
dokładnie 🙂
Mam pytanko do Ciebie Kochana właśnie o Chanel. Wiem, że kochasz Lesa (i własnie na niego mam największą chęć) i ogólnie masz swoich pudrowych faworytów i dlatego poleć mi, proszę, jakiś super puder, który da promienne, świeże, naturalne wykończenie. Plissss :)*
Les jest absolutnie cudowny ! ale ten co ostatnio pokazywałam też daje piękny efekt ( Viatlumiere) musiałabyś poszperać w necie jak się zachowują na cerach mieszanych bo do tych ciężko mi się odnieść:/ Les daje większe rozświetlenie ale też już sama struktura tego pudru jest inna od Vitalumiere … musisz pomacać i poczytaj tak jak mówię jak na innych cerach się spisują . Obydwa można stosować solo na pielęgnację, tu widzę różnicę, Vitalumiere daje większe krycie, jest bardziej pudrowy i nawet więcej się go na pędzel nabiera, ja generalnie rzadko nie daję podkładu pod, chyba że BB , i z BB świetnie współgrają oba 🙂
No własnie naczytałam się sporo i o Lesie (najwięcej), i o Vitalumier. Czytałam też o Diorskin forever compact i YSL. Mało jest opinii polskich, ale te które są, są pozytywne, choć o rodzaju skóry nie wszyscy piszą. Ja zawsze daję podkład, a na niego puder sypki lub prasowany. No i chyba po tym wszystkim padnie na Lesa. Tym bardziej, że matu oczekuję od podkładu, a od pudru wykończającego świeżości i promienności cery 🙂
Dzięki Aga, że czytasz moje wynurzenia ;)*
jakie ma śliczne drobinki się błyska jak dyska 😀 *.*
piękny jest!
to tera mi tylko na dyskę skoczyć 😀
😀 mi też się bardzo podoba 🙂
koniecznie! 😀 zadasz szyku 😀
haha , jacha 🙂 czekam na Ciebie i będzie szpan!
tak jest! 😀 :*
:*
hehehe To na disco? do remizy z taką błyskającą lampą:P
Chanel do remizy? no wiesz 😛
hehehe, a czemu nie, chanelek może poszpanować wśród strażaków:P
no ostatecznie jakiś savoy cz orbis:D
Myślałam, że będzie bardziej intensywnie wyglądał na oku.
Ale bardzo fajny kolor, taki delikatny.
🙂 bardzo subtelnie wbrew pozorom wygląda 🙂
Oj ładny makijaz produkt widać jest wartościowy
dziękuję i cieszę się,że się podoba 🙂
🙂 ciesze się, że Ci się podoba Aguś :*
Ja je tez uwielbiam a zwłaszcza ten kolor:) Inesku jak Ty tak dokladnie robisz te zdjęcia?:)Aż teskture cienia widac wow, chyle czoła:)
bo ja go od Ciebie odgapiłam 😀 choć Irenka też pokazywała to chyba u Ciebie pierwszej dojrzałam 🙂 Kochana ja mam obiektyw makro i dużo lamp, cały moj makijazowy pokoik sprzętem obładowany :), dziękuję 🙂 a chylę czoła jak filmiki Twoje oglądam 🙂 jeszcze się nie odważyłam puścić w świat żadnego 🙂 może jak się kiedyś spotkamy razem nagramy:)
Ja dawalam kiedys zdjecie na fejsie, wziete z azjatyckiego bloga :p moze wtedy juz podswiadomie go chcialas 😀 Ale trzeba mu przyznac, jest przeeeepiekny!!!
Nie, Kochana ja u Ciebie na blogu go widziałam na pewno, w otoczeniu pomadek, błyszczyków i lakierów z tej kolekcji 🙂
18 listopada dawalam. Moze wtedy nie zwrocilas tak uwagi, bo byl przewrocony do gory nogami. Hihi. Ja juz wtedy wiedzialam, ze muusze koniecznie go przygarnac 😀 😀 😀
ja kojarzę tylko zajawkę z Twojego bloga :/ na FB nie wszystko udaje się zawsze wyłapać :/
Myslalam, ze widzialas, bo go polubilas na fb 🙂
Uwielbiam różowe cienie, ten ma śliczny, niemal neutralny odcień, pięknie rozświetla oczy 😉 Cudeńko!
ja różnie z różowym cieniem na powiece, choć pewnie jak wiesz uwielbiam różowy kolor, ale nie każdy róż na oku mi się widzi, z tym był strzał w dziesiątkę 🙂
Jesteś zadowolona i to jest najważniejsze, na oku prezentuje się naprawdę magicznie 🙂
jestem i to bardzo :D, dziękuję :*
Piękny !
Absolutnie ! 🙂
A jak go porównasz do Armaniego, które lepsze 🙂
Armani jest bardziej kremowy zdecydowanie, nie ma tam śladu pudru, tu jest, bardziej też są napigmentowane choć może nie powinnam się do tego aspektu odnosić bo nie mam porównania z innymi kolorami Chanel jeśli chodzi o te cienie, a wiadomo, że różnie z pigmentacją bywa nawet w tej samej marce :), choć w Armanim każdy jaki mam jest rewelacyjnie napigmentowany:)
Byłam bardzo ciekawa, ponieważ nie miałam jeszcze sposobności próbować tego typu cieni z innych marek. Mam tylko Armaniusza 🙂
Myślę,że Armaniusza nic nie pobije, cena też bardzo podobna 🙂 czekam teraz na wiosenną odsłonę limitki tych hybrydek 🙂 szukam w sieci ale jeszcze nic nie ma :/
Ja na razie nic nie szukam 🙁 A na Armaniusza miałam duży kupon rabatowy, dlatego go przytuliłam. Nie ma się co oszukiwać …jest bosssski! Pierwszy raz coś tak bardzo mi sie spodobało.
zazdraszczam, też bym jeszcze kilka sztuk przytuliła ale poczekam aż się pojawi coś nowego na wiosnę, swoją drogą to powinny być już choć zapowiedzi:/ ja od pierwszego cienia się rozkochałam 🙂
Swoją drogą parodia,żeby cena jednego cienia równała się z ceną paletki Naked3 🙂
co zrobić ? nie miałam paletek Naked, nie wiem jak jakościowo wypadają :/
Nadal uważam ,że ceny kosmetyków z górnej półki są w PL mocno przesadzone. Mnie marzy się Naked3 🙂 Idealnie moja kolorystyka!!! Miałam Naked2 , ale odsprzedałam bo była dla mnie taka szaro-bura.
A mnie te Naked jakoś nie do końca uwodzą, nie wiem w sumie czemu, podobają mi się bardzo ale nie mam napędu na to ,że muszę je mieć koniecznie 🙂
Wiesz mnie się marzy, ale jak nie będę miała to nie będę płakała. Jakoś tak mi kosmetycznie trochę przeszło 🙂 A może to po prostu przesyt…
chyba przesyt Kochana, bo ja ostatnio też się zastanawiałam czy ja już taka zmanierowana jestem , że nic mi się nie podoba, czy aura pogodowa zła, czy jaki czort:) ale właśnie mi się wydaje ,że za dużo już tego mamy 😀
Jest niesamowicie wielowymiarowy 🙂
😀 ma to coś w sobie 🙂
Ślicznioch! Aż mi wiosną zapachniało 🙂 tak mi się jakoś skojarzył wiosennie :)))
🙂 tylko niech już szybko ta wiosna przybywa 😀
oj, tak, po 21-szym zaczynam wypatrywać pierwszych oznak:D
Ale którym 21-szym? Bo ja też czekam 😉
hahaha po 21-szym lutego:P
Ale wiosna to chyba pod koniec marca w naszym klimacie 😉
to już mi nie dasz wypatrywać jej pod koniec lutego?:P
Nie no wypatruj, a może przyjdzie szybciej 😉 Choć właśnie mówili w tv, że zimy trochę i w marcu będzie 🙁
Mam i ja 😀 😀
Uwielbiam Chanelkowe cienie. Nigdy nie uzywam do nich pedzelka, bo czuje, ze on ten cien rysuje i pozniej mi sie nie podoba juz w opakowaniu 😛 wole od pedzelka ta gabeczke z diora 🙂 A wiesz, ze Armanka zapomnialam, ze wogole mam? Uzywam praktycznie Chanelki i diorki. hihi. Musze go wyskubac z czelusci mojej szuflady 😀
wiem , wiem są my już póki co trzy bo jeszcze Paula:D, mi o dziwo ten pędzelek nawet podpasował , o dziwo bo nie przepadam za takimi wynalazkami 😉
Jak mogłaś zapomnieć Kochana ? toż on powinien być zawsze pod ręką:)
Wyskub i używaj bo on piękny !:)
Moze i tak, ale ja tyle tych kremowych cieni mam, ze az glowa boli 🙂 jeszcze mi sie przypomnialo, ze w Bootsie mieli mi zostawic pieknego jasniutkiego Diorka 😀 no i maila dostalam, ze czeka sobie na mnie. hihi
a którego? tego co ja sobie kupiłam ? z nowej kolekcji?
Nie wiem, ktorego Ty masz, ale ja jak kupowalam wtedy wszystko inne to zamowilam sobie 641 Fantaisie- taki zmutowany, jasny roz, bo Songe nie do konca chcialam.
ja mam Songe, ale kupiłam go tylko z myślą ,że będę go używać jako bazę 🙂 a tego mutancika widziałam ale jakoś mi nie podpasował:)
No mi bardzo. Ja lubie miec niesamowicie delikatny makijaz oczu i raczej stawiam na usta, takze ten bedzie idealny 🙂
ja różnie mam , czasami mocne oko a czasami usta:)
niesamowite!!!! A tymi chanelkowymi czerwianiami to mnie nie lada kusisz:D Czerwienie to moja miłość, fakt, że to musi być odpowiedni odcień, malinka lub prawie bordo, bez grama pomarańczy… W róże (w cieniach) rzadko celuję, ale ten znowu jawi się tak oszołamiająco… Twoje oko dodaje mu dodatkowego blasku:P
jak se tak lubię popaczać:D
:*:*:*
to w tej kolekcji jest piękny lakier czerwony ale z domieszką jak na moje oko pomarańcza…. taki nawet trochę neonowy się wydaje … więc chyba u Ciebie odpada :/ ten cień jak widzisz nie oddaje różowości na oku q 100% myślę ,że też zależy od koloru powieki , moje są dość ciemne…
cień prezentuje się oczywiście genialnie, jak i całe oczko:)
no nie z pomarańczami to raczej nie moja bajka;)
a odnośnie czerwonego bordo, zastanawiam się ponownie nad czerwonymi pasemkami w Pl – uwielbiam je, a moja fryzjerka ma teraz genialną farbkę:)
oooo na włosach czerwone pasma ?:) super:) też kiedyś miałam ale u mnie to słabawo widoczne 🙂 zrób sobie :*
Takie cienie to coś dla mnie. Nie razi po oczach i jest miły w nakładaniu, i to że nie wymaga bazy, to sobie z chęcią sprawię. 🙂
myślę,że będzie Ci pasował i w makijażu solo i w otoczeniu Twoich pięknych z Lancome i w sumie w przy każdym jaki masz 😀
Lekkość i przyjemność 🙂
O tak! 🙂 Z chęcią go nabędę. 🙂
🙂
Uwielbiam cienie illusion D’ombre 🙂 Ładniutki kolor, ja powoli przekonuję się do jasnych rozowych cieni, bo zawsze wydawalo mi sie, ze do mnie nie pasuja 😛
ten jest w takim odcieniu, że wydaje mi się , że każdemu będzie pasował 🙂 kwestia tylko lubienia lub nie iskrzacych drobinek:)
Ja mam ostatnio fiksację na punkcie różowych cieni. Jednak mam ich wystarczająco dużo na obecną chwilę. Ten Chanelkowy w opakowaniu jest jak cukiereczek, na oku robi się bardziej transparentny jak widzę? Ale disco daje niezłe, w sam raz na wiosnę 🙂
Hahha, disco, podoba mi się to określenie, ja uwielbiam ten kolor i ten cień, bardzo często łączę go z bardziej stonowanymi i świetnie razem wyglądają 🙂