Chanel Les 4 Ombres Tisse Cambion 228

Kultowe palety cieni Chanel Les 4 Ombres doczekały się nowej odsłony.Propozycja Chanel na wiosnę 2014 roku to nie tylko nowe odcienie inspirowane tweedem ale i zupełnie nowa formuła.

Chanel Les 4 Ombres Tisse Cambion 228
Chanel Les 4 Ombres Tisse Cambion 228

Nowa kolekcja to 8 nowych inspirujących palet . Uwierzcie mi ,że wybór jest naprawdę trudny. Ja bym chciała każdą jak jest!

Pora na odsłonę mojej kolejnej paletki 🙂

TISSE CAMBON 228

Chanel Les 4 Ombres Tisse Cambion 228
Chanel Les 4 Ombres Tisse Cambion 228

Opakowanie nie zmieniło się w ogóle, nie będę się tutaj rozpisywać na temat wykonania i jakości. Wszystko jest jak powinno 🙂

Te z Was, które miały przyjemność używać poprzedniego wydania tych paletek , zauważa zdecydowaną różnicę jeśli chodzi o jakość samych cieni. Mam jedną paletkę z poprzedniej , stałej oferty Chanel. Kupiłam ją już dawno temu, była to jedna z pierwszych wysokopółkowych palet, byłam bardzo zadowolona z kolorystyki jaką sobie wybrałam i jakości cieni również. Brakowało mi trochę lepszej pigmentacji, ale zrzucałam winę na kolory. Wszystko do czasu , kiedy zaczęłam poznawać cienie innych firm, min Mac. Zwróciłam wtedy uwagę ,że cienie mogą być o wiele lepiej napigmentowane i może być nimi łatwiejsza praca. Chanel poszła w odstawkę. Do czasu kiedy nie poczytałam u dziewczyn na blogach o nowej edycji Les 4 Ombres:)W perfumerii oszalałam… najpierw nie mogłam się ogarnąć z kolorystyką, tak piękna i inna niż w innych markach… a potem miło się zaskoczyłam przy słoczowaniu ich strukturą, konsystencją .. Zupełnie inna pigmentacja. Cienie nie są sypkie  jak ich poprzednicy.Są wilgotne i jedwabiste, bardzo delikatne w dotyku i świetnie suną po powiece, idealnie się blendują i łączą ze sobą.

Chanel Les 4 Ombres Tisse Cambion 228
Chanel Les 4 Ombres Tisse Cambion 228

Każda paletka ma precyzyjnie dobrane kolory idealnie ze sobą współgrające. Nie każda jednak u mnie wykorzystana byłaby w całości. Dlatego wybrałam takie aby wykorzystać wszystkie 4 odcienie.

Chanel Les 4 Ombres Tisse Cambion 228
Chanel Les 4 Ombres Tisse Cambion 228

Dzisiejsza propozycja to makijaż na dzień bo taki najczęściej u nas gości. Bez problemu można jednak stworzyć z niego wieczorowy budując intensywność nasycenia najciemniejszym odcieniem.

Chanel Les 4 Ombres Tisse Cambion 228
Chanel Les 4 Ombres Tisse Cambion 228

I makijaż w całości:

Chanel Les 4 Ombres Tisse Cambion 228
Chanel Les 4 Ombres Tisse Cambion 228

Uwielbiam te paletki ! chętnie po nie sięgam i kombinuję z makijażem. Czasami tło cieniowe jest takie samo ,a zmieniam kolor kredki i makijaż jawi się zupełnie inaczej.

Jak Wam się podoba to zestawienie kolorów w Chanel Les 4 Ombres Tisse Cambion 228?

Macie już swoje faworytki wśród tych paletek?

Mi się ogromnie podoba jeszcze Gabriela, którą pięknie pokazała nasza Sroczka , koniecznie musicie zajrzeć do Niej 🙂

[button color=” leave blank” size=”large” link=”http://cosrocewokowpadnie.blogspot.com/2014/03/look-gabi.html” target=””]Co sroce w oko wpadnie[/button]

 

Autor

82 komentarze

  1. Jejuniu jaką Ty masz piękną cerę! Taka zdrowa, świeża:) piękna! A cienie super. Też mam tą paletkę i uważam, że te nowe są dużo dużo lepsze od starych.

  2. Ja bylam na pokazie przedpremierowym tych palet zaraz na poczatku marca. Od wtedy wiedzialam, ze Tisse Cambon bedzie moja, bo makijaz nia zrobiony wygladal fantastycznie (szkoda ze nie moge pokazac zdjec, ale taka niestety polityka firmy). Wtedy mialam postanowienie, ze nic nie kupie, ale zaraz jak wyjechalam do pracy zadzwonilam do dziewczyn zeby mi jedna odlozyly. I tak po powrocie poszlam ja tylko odebrac. Uwielbiam ja a kolory sa stworzone dla mnie. Dalej jednak chetniej siegam po kremowe cienie 😉

      • Moze u Was tez organizuja?? Ja bardzo lubie na nie chodzic, ale ze wzgledu na zakaz zdjec, nawet nie moge pokazac, jakie to fajne. One zazwyczaj u mnie tam na stoisku maja pelne rece roboty, takze nie ma sie za bardzo czasu na “bawcianie”, za to na tych spotkaniach wszyscy sa rozluznieni. Hihi.
        Co do kremowych to Ci powiem, ze baardzo mnie ostatnio wciagnely 😀 ale to chyba z lenistwa. Nie chce mi sie latac pedzlem po powiekach. Hihihi

        • ja nie słyszałam, a jakby takie były dziewczyny z pewnością dałyby mi znać 🙂
          Ja kremowe pokochałam od pierwszego cienia Armaniego:)
          U mnie w zależności od nastroju, czasu i potrzeby 🙂 ja lubię machać pędzlem 🙂

  3. Faktycznie kolory, które wybrałaś są jak najbardziej uniwersalne i
    wykorzystałabym je wszystkie w moich makijażach. :)piękna jest ta
    paletka, ta sroczkowa też mi się bardzo podobała, kolory w sam raz dla
    brunetek, takich jak my 😉

  4. Przepiękne kolory! Muszą chyba być faktycznie idealne dobrane bo jak przy mało której, uważam, że każdy kolor byłby przeze mnie wykorzystywany. Najczęściej jeden zostaje praktycznie nietknięty. Tutaj każdy z czterech aż krzyczy by go użyć 🙂

  5. Zestawienie kolorystyczne boskie, i tu jest mój ulubiony, uniwersalny róż 🙂 Fiolet i brąz jak najbardziej moje odcienie, a bieli zawsze używam na wewnętrzne kąciki oczu i pod łuk brwiowy – idealna! Pięknie Ci w tych kolorach Kochana 😉

  6. A ja mam problem z tymi cieniami:) Owszem, kolory fajne ale naprawdę mam wrażenie, że się powtarzają. Tak sobie porównuję te paletki i można by powiązać je w pary:) Ta wersja Gabi mi się najmniej podoba ale też dlatego, że ja w takich odcieniach wyglądam jakbym miała brudne oczy. Nie byłabym sobą gdybym nie pomarudziła ale też nie byłabym sobą gdybym powiedziała stanowcze “nie”:)

  7. W tych nowych paletach nie znalazłam niestety takiej, która miałaby dobrane kolory tak, żebym wszystkie zużyła. W tej chwili szukam ładnej paletki brązów i zastanawiam się nad paleta Clinique i Estee Lauder.

    Zazdroszczę, ze Tobie tak ładnie w różu na powiekach 😉 ja zawsze gdy chce przemycić fiolet lub róż muszę się nieźle natrudzić żeby nie wyglądać jak pobita;)

    • Paletka Clinique ta z limitki wiosennej jest cudna, sama rozważam Jej zakup, tym bardziej,że można ją dorwać online 🙂 Z Estee mam jedną trójkę i może uda mi się w miarę szybko pokazać to sobie zobaczysz słocze , też w odcieniach ziemi 🙂
      Kochana, nie w każdym różu i fiolecie czuję się dobrze, ale tu akurat bardzo mi pasuje 🙂

      • Moja Droga, Twoje zachwyty nad nowymi czworeczkami sprawiły, ze od godziny w mym posiadaniu jest Tisse Rivoli 😉 a ja zawsze maty wybierałam;) no ale jest cudna i faktycznie miedzy “starymi” czworeczkami, a tymi różnica jest ogromna. Właśnie zmacalam dla porównania inne paletki i te konsystencje maja zdecydowanie przyjemniejsza. Aż się nie mogę doczekać jutrzejszego makijażu 😉

          • kosmetyczkapelnacudow

            Obfocę pewnie ja w czwartek bo akurat dwa dni urlopu mi się szykują wiec w ciagu dnia dobrej jakości fotki powinny wyjść. Śliczne zrobię jak najbardziej, ale na makijaż się raczej nie porwe bo mistrzem w tym nie jestem 😉

  8. Opisujesz swój pobyt w drogerii z takim podekscytowaniem że aż się przez ekran wyczuwa jak bardzo jestem zadowolona z tej paletki 🙂 Fajnie cieszę się, że ta edycja lepiej im się udała i jest taka fajna pigmentacja. A Ty ślicznie wyglądasz i widzę cudne loczki 🙂

  9. Obie paletki cieni mnie po prostu zachwycają! Mnie tylko śliwka martwi, bo jawi się u mnie jak podbite oko i dlatego takiego odcienia nie mam w swojej kosmetyczce. Reszta jest stworzona dla mnie. Tak naprawdę im dłużej oglądam te paletki Chanel, to sama nie wiem którą miałabym wybrać.

    • I mnie i mnie 😀
      Ta śliwka nie jest taka zła, ja też bardzo ostrożnie podchodzę do takich kolorów gdyż podobnie jak Ty mam wrażenie , że niektóre mogą dawać efekt o jakim piszesz :/
      Ja jak pierwszy raz je zobaczyłam też miałam ogromny dylemat, chwilę ochłonęłam i zdecydowałam się na te dwie, ale po głowie chodzi mi jeszcze Gabi 🙂

      • Gabi tez ładna, choć bardziej mroczna. Ja miałam dzisiaj pójść do drogerii po nowe błyszczyko-lakiery DIOR i zapomniałam 🙁 Widziałaś je? Na blogu sroki jest jeden piękny nudziakowy odcień, choć ja dla siebie chcę coś wyrazistszego.

Write A Comment