ESTEE LAUDER LITTLE BLACK PRIMER
Moja historia rzęsowa jest dość długa, nie będę Was zanudzać opowieścią ale pokuszę się o kilka zdań niemniej jednak. Często pytacie mnie w komentarzach jaki tusz używam , czy hoduję rzęsy na jakiejś odżywce…. Otóż, dwa lata temu skusiłam się na odżywkę Revitalash, podczas 3 miesięcznego używania rzęsy rosły jak na drożdżach. Było cudownie… długie, gęste. Podczas urlopu wakacyjnego po tych 3 miesiącach używania postanowiłam chwilę odpocząć i nie używać jej. Pierwszy tydzień był ok, w następnym zaczął się koszmar! Rzęsy leciały na potęgę, przerzedziły się tak ,że żadna maskara nie dawała sobie rady aby jako taki im nadać wygląd. Byłam zrozpaczona tym bardziej, że nigdy nie miałam większych problemów z rzęsami. Została mi może połowa. Po powrocie z urlopu , natychmiast przystąpiłam do używania Revitalash aby odzyskać to co straciłam. Powoli wszystko zaczęło wracać do normy ale wiedziałam ,że dłużej już nie chcę jej używać. Skusiłam się na odżywkę Maximizer Dior odstawiając zupełnie Revitalash. Moje rzęsy po 2 miesiącach wróciły do dobrej formy. Z każdym kolejnym miesiącem używania Maximizera było coraz lepiej. Dziś moje rzęsy są w dobrym stanie , nie wylatują , są gęste i ładnie lśnią same z siebie. Już od zapowiedzi Estee Lauder bardzo byłam ciekawa nowości jaką marka zaproponowała , ESTEE LAUDER LITTLE BLACK PRIMER. Właściwości odżywcze , wykończenie wodoodporne ale także noszenie solo tego kosmetyku mocno mnie zainteresowało.
Estee Lauder Little Black Primer tworzy idealną bazę pod dłuższe i pełniejsze rzęsy, sprawiając, że zachowują one elastyczność i zdrowy wygląd. Lekka maskara na weekend z wodoodpornym wykończenie makijażu.
Rzęsy w dużym stopniu przypominają włosy. Podobnie jak fryzura wymagają odpowiednich zabiegów i stylizacji, by olśniewać oraz odpowiedniej “odżywki”, by przez cały dzień zachwycać gęstością i zalotnie podkręconym kształtem. Baza pod tusz do rzęs działa zatem podobnie jak odżwka do włosów, umożliwiając rzęsom zachowanie odpowiedniego wyglądu.
Estee Lauder Little Black Primer baza pod maskarę zyskuje barwę subtelnej czerni i trwałość sprawiającą, że utrzymuje się na rzęsach nie tylko do wieczora, lecz przez całą noc, aż do następnego ranka. Formuła jest na tyle lekka, że można stosować ją pod maskarę. Jeśli zależy nam na delikatnym podkreśleniu oczu, wystarczy użyć ją samodzielnie – nada rzęsom subtelnej czerni. Zastosowana na tusz do rzęs, wszechstronna formuła pokryje rzęsy lekką warstwą dodatkowego wzmocnienia, która ochroni makijaż przed rozmazywaniem i ścieraniem i zapewni mu wodoodporność. Efekt podkręconych i podniesionych rzęs dodatkowo wzmocni delikatnie wygięta szczoteczka.
Ja tą bazę używam pod każdy tusz jaki stosuję, z każdym jaki mam ładnie współgra. Podobnie jak w przypadku Maximizera wydaje mi się ,że każdy musi znaleźć swój sposób. Ja nakładam tą bazę i od razu na nią, jeszcze lekko wilgotną tusz do rzęs. Tak robię z Diorem i tak też z tą bazą. Ten sposób aplikacji u mnie się sprawdza, rzęsy nie są posklejane , a tusz gładko sunie. Próbowałam również nakładać na maskarę. Nie widzę efektów wizualnych ale rzeczywiście przedłuża trwałość makijażu. Rzęsy są elastyczne. miękkie a tusz otulony tą bazą trzyma się cały dzień bez kruszenia. Odnoszę wrażenie ,że ta baza w pewien dla siebie sposób wygładza powierzchnię tuszu i trzyma ją w ryzach. Nie próbowałam zostawiać na noc, gdyż nie wyobrażam sobie nie zmyć makijażu w całości. Noszona solo daje zadziwiające efekty jak na bazę . Na zdjęciach poniżej możecie zobaczyć efekty 🙂
Na zdjęciu po prawej stronie , górne przedstawia moje naturalne, a poniżej niego rzęsy z bazą Estee Lauder Little Black Primer. Baza przyciemnia rzęsy zagęszcza i podkręca . Na zdjęciach po lewej stronie rzęsy pomalowane tylko bazą. Ja jestem bardzo zadowolona z efektów jakie daje już sama baza. Tusz w przypadku większości makijaży na dzień staje się zbędny.
Formuła zgłoszona do opatentowania. Produkt uniwersalny, przetestowany okulistycznie, bezpieczny dla osób noszących szkła kontaktowe. Ja noszę soczewki kontaktowe i zawsze z dużą ostrożnością sięgam po nowe kosmetyki, zwłaszcza te do rzęs. W przypadku używania tej bazy nic mi się nie dzieje. Produkt ten nie podrażania , nie wywołuje łzawienia i bez problemu poddaje się demakijażowi. 





183 komentarze
Ciekawy produkt 😉 Jeszcze nie słyszałam o czymś takim 😉
I ładny efekt daje solo, prawda ?:)
Ty i tak masz cudne rzęsy Kochana!
Dziękuję Anusiu 🙂
Zazdorszcze Ci tych rzęs , bo ja mam swoich bardzo mało… 😛
ja nie narzekam na swoje choć mogłyby być ciut gęściejsze 🙂
Maruda jesteś! 😀
hihi od razu maruda 🙂 jak mogę się czegoś czepić to właśnie tego 😛
To wyśle Ci kiedyś swoje zdjęcie rzęs bez maskary to przestaniesz marudzić 😛 Chociaż nie … ich nawet nie będzie widac na zdjęciu 😛
hahah, Kochana na pewno wyolbrzymiasz :)a poza tym po to są maskary by mieć fajne rzęsiska 🙂
U mnie maskary to tak nie do końca dają radę 😛 Zaczynam sie przekonywac do sztucznych 🙂
ja uwielbiam sztuczne ale u kogoś, boję się, że potem będą problemy 🙂
O jakie problemy Ci chodzi ? Wydaję mi się , że noszenie sztucznych rzęs , jest raczej bezpieczne 😉
ale mówimy o tych na stałe czy takich doklejanych np codziennie ?
O takich doklejanych , jeśli chodzi o te doczepiane na stałe , to zastanawiałam się nad tym , ale trzeba z nimi podobno ostrożnie obchodzić , bo nie lubią zmywania , kresek itp bo klej słabiej trzyma … A że ja maluję oczy prawie codziennie , to ciężko byłoby mi z tego zrezygnować 😉
aaa to takie już szybciej, ja się boję właśnie tych na dłużej, mam kilka pacjentek, które bardzo narzekają , mówią,że rzęsy osłabły po odklejeniu, w sumie nie dziwię się bo to jednak chemia ten klej i skóra nawet nie poodycha 😛
To prawda takie rzęsy też wymagają specjalnej troski :))
Moja przyjaciółka nosi już ponad pół roku i jest bardzo zadowolona , twierdzi , że nie zrezygnuje z tego nigdy 😉 To chyba uzależnia podobnie jak sztuczne paznokcie ;P
podobno tak i pewnie jak solarium :))
Hehe ja nie wiem , bo nie korzystam , a sztuczne paznokcie , to bym musiała uzupełniac co tydzień , bo mi rosna jak szalone 😉 Tylko ostatnio już nie lubie długich i obcinam na krótko i mam focha na lakiery :DD
ja nie lubię solarium , sztucznych rzęs i paznokci 😛
Ja noszę krótkie ze względu na pracę choć dłuższe mi się podobają 🙂
Ja kiedys lubiłam długie 😉 I miałam szał na lakiery 😛 Teraz jakoś mi przeszło , może brak czasu
pomalowane lubię bardzo i w sumie zawsze mam pomalowane 🙂
I mnie naszło , pomalowałam 😛 A juz z miesiąc nic 😛
Jak ja Ci zazdroszczę takich rzęś, zresztą wiesz o tym 😉 ;* Tobie niepotrzebna nic do nich!
🙂 Ja jestem z nich zadowolona i naprawdę nie narzekam 🙂
Kochana i jak zakupy Dior?co Ci Twój w końcu sprawił ?
Nie pojechaliśmy teraz :/ pojedziemy jak dostanie urlop a ten mu się zaczyna od 8 marca 😉 Ale jest przygotowany i wie co chce – nie pójdzie z torbami bo stwierdził’ moja Rudzia chce to to dostanie :-D’
Kochana, jakbyś chciała skorzystać z mojego rabatu w Sephorze a mam właśnie do 8 marca 20% na wszystko to pisz na maila 🙂
Czyli na Dzień Kobiet będziesz miała niespodziewankę :))
O jak dobrze wiedzieć, dziękuję ;*. No będę miała, już wiem co chcę to najważniejsze chociaż i tak jak będę w Sephorze to będzie ciężko z moim postanowieniem ;D
daj znać to podeślę CI nr karty 🙂
Ja się pewnie też wybiorę dopiero w następnym tyg 🙂
A co planujesz kupić?;) Ja mojego K tak zakręciłam, ze teraz dostanę pomadkę, a za miesiąc zażyczyłąm sobie Twój tusz 😀
Kochana, chcę obejrzeć nowe pomadki Givenchy, pisałam o nich http://beautydelights.pl/nowosc-givenchy-le-rouge-porter/
Może jakąś sobie wybiorę, wiesz,że ja lubię takie balsamowe jak np Rouge Dior Baume :))
Coś z pielęgnacji, może tonik ale nie wiem jeszcze jaki, coś do mycia twarzy 🙂 muszę pomyśleć 🙂
Ale odcienie! Wow widzę Cię w kilku kolorach 😉 No ja własnie mam nadzieję, ze zakupię sobie Rouge Dior Baume 😉
teraz praktycznie każda marka ma takie balsamowe, mam też z Estee Lauder, nie pokazwyałam ich jeszcze bo walczę z opryszczką i też są fajne , zobacz koniecznie na te z Shiseido :))
Shiseido u nas są niedostępne ;/ ale jest Estee i podoba mi się ich kolorystyka 😉 Ogólnie polecasz czy Diorowe lepsze?;)
jak to niedostępne ? o matko! myślałam ,że wszędzie są 🙂
Hmmm ciężko mi powiedziec, każde mają pigmentację porównywalną, podobne właściwości pielęgnacyjne , może kwestia kolorów ,muszę zrobić sobie takie porównanie w ciągu dnia i wrócę do Ciebie z odpowiedzią :))
Będę czekać! 🙂 No widzisz, u nas jest mała Sephora więc może dlatego, większość pomadek jakie mi się spodobału u nas są niedostępne ;/. Ale teraz zerkam na Givenchy Le Rouge i nie mogę oderwać wzroku od tych matowych! 😉
te pomadki są piękne ! dlatego muszę koniecznie je sprawdzić :))
Ciebie widziałambym w Fushia irresistible, Mandarine Bolero, i w Rouge Egerie, są takie piękne 😉 Szkoda, ze sobie nie umiem nigdy nic dobrac ;/
Fushia irresistible to mój faworyt choć nie wiem czy nie skuszę się na coś bardziej subtelnego:) nie widziałam jeszcze ich na żywo więc nie wiem 🙂
Na pewno sobie dobierzesz 🙂 ale to nie w sieci, nawet nie na osobach , które pokazują, u mnie wiele pomadek inaczej wygląda niż na innych 🙂
No własnie, ja nie mogę patrzeć jak ktoś inny ma 😉 Podoba mi się wiele kolorów , zresztą zauważyałaś, ze jak nie Twoje rzęsy chwalę to coś u Ciebie na ustach ale wiem że taki odcień nie jest dla mnie 😉 Chyba najbardziej ostatnio przemawiają kolory jakie widziałam u White Praline 😉
mi się zawsze w sieci wiele rzeczy podoba, czy nawet na blogach a potem się okazuje ,że u mnie zupełnie inaczej się jawi 😛
Ależ podobać Ci się może wiele kolorów, ja tak mam choć nie wszystkie widzę u siebie 🙂
Może masz podobny typ urody do Agi ?
W sumie ja od zawsze wolałam delikatne kolory, to tak jak : uwielbiam mocno zaakcentowane oczy, mocną ciemną kreskę, czarny cień ale u mnie to wygląda upiornie ;), dlatego zazwyczaj sięgałam po brązy 😛 No ale teraz mam paletę Sephorowa i pole do popisu z cieniami 😉 Uroki ‘jasnej karnacji’ 😉
mi też się podobają mega ciemne makijaże ale jak zuważyłaś w ogóle prawie takich nie robię bo też nie wyglądam w nich dobrze mimo ciemnej karnacji :))
No widzisz, ale chciałabym Cię zobaczyć kiedyś w takim wydaniu 😉
🙂 może kiedyś zmaluję coś ładnego :))
Będę czekać 😉 I wiesz co, w mojej Sephorze nie ma już odcienia Diora co chciałam ;( ale chyba kupię ta ( jak innych nie bedzie) http://www.sephora.pl/Makijaz/Usta/Szminki-do-ust/Be-Legendary-Lipstick-Szminka/P1977056 w odcieniu melondrama 😉 mojemu K się podoba 😉
🙂 a jaki wybrałaś z Dior?
te ze Smashbox piękne, ja lubię tą markę choć nie szminek nie znam , mam lakier i jest świetny 🙂 piękny ten dramatyczny melon 🙂
Chciałam Cotillon ale nie ma, za to jest tylko dostępny Belle de Printemps
Rzęsy masz bajeczne !
Dziękuję 🙂
Ona będzie moja! Zaintrygowała mnie w spocie reklamowym i wiem, że nie przejdę koło niej obojętnie. Nie ma mowy 😉
Polecam , mi się efekt jaki daje solo już bardzo podoba :))
Dawno temu używała taką odżywke z L’Oreala na wzmocnienie rzęs. Nawet nie wiem czy jest jeszcze dostępna w sprzedaży. Nawet niezła była.
A na dzień dzisiejszy:
1. nie używam magicznych odżywek na porost rzęs – za bardzo boję się efektów ubocznych.
2. Dior Maximizer cały czas jest na liście zakupów na później 🙂
P.S. Piękne brwi!
Aguś mówisz o tej odżywce co to była z jednej strony tusz , z drugiej odżywka ? taką miałam 🙂
Ja też już po Revitalash dałam sobie spokój z odżywkami 🙂
Dior kocham i już !
p.s. Kochana , dziękuję, szykuję post o moich zabawkach do brwi, nie wiem czy to fajny temat ale mam nadzieję ,że się spodoba.
Na tych fotach mam cienie Smashbox z paletki w woskiem , powiem Ci ,że ulubione do tej pory przeze mnie Mac dla brunetek słabiej jakościowo wypadają 🙂
Nie Kochana, o tej: http://wizaz.pl/kosmetyki/produkt.php?produkt=33098
Dior będzie mój, ale musi jeszcze chwilę zaczekać. Mac ma jeszcze fajną typowo wzmacniającą. Kasia ją używała i była zadowolona z efektów końcowych.
to właśnie o tej myślałam 🙂 ona była kiedyś też razem z tuszem 🙂 podobała mi się :)muszę poczytać o tej Macowej 🙂
Tylko szukaj tej z cienkim pędzelkiem , a nie szczoteczką jak do tuszu 🙂
Masz: http://www.maccosmetics.pl/product/153/17313/Prep-Prime-Future-Length-Lash-Serum/SERUM-DO-RZS/index.tmpl
dodatkowo produkt jest zatwierdzony przez prowadzącego okulistę.
oki, dobrze ,że mówisz, myślałam ,że jedna wersja 🙂
Szykuj, szykuj ten post o zabawkach do brwi…chętnie poczytam
Jak każdy post na tym blogu 🙂
A o brwiach też się bardzo przyda.
Aguś milusio :*
Oki, takie posty kiedy pokazuje się kilka produktów zawsze więcej czasu zajmują , bo nie mam siły aby jednego dnia zmywać kilka razy makijaż i robić od nowa 🙂 ale już mam większość materiału zebranego 🙂
Też chętnie poczytam 😉
:*
szykuje się kolejny ciekawy temacik:))
Reniu, brwi to moja zmora, są sztywne, proste i ni jak kształt jaskółki uzyskać ale trenuję 🙂
Mam kilka kosmetyków , które pomagają w tej walce więc mam nadzieję, że temat się spodoba i będę miała wsparcie ,że nie tylko ja nie ogarniam brwi , hihih 🙂
:))ja też nie ogarniam:) ale jestem bardzo ciekawa co tam nam zaprezentujesz:)
jak oglądam czasami foty dziewczyn to załamka, piękne, regularne , u mnie jest ich dużo ale nie chcą się układać 😛
a oglądasz czasem swoje zdjęcia???:)) właśnie przyjżałam się Twoim brwiom, są fantastyczne
wiesz, jak same do siebie podchodzimy 😛 mi się one nie podobają bo nie mają kształtu jaki bym chciała, ale też bym chciała niebieskie oczy 😛
rozbawiłaś mnie:)) takie niestety kobitki jesteśmy, ja też ciągle marudzę:)) a moje koleżanki powtarzają ciągle ” … daj już spokój, dobrze jest…”
no więc wiesz o co kaman, takie marudzenie przynajmniej pobudza do działania:) nie siedzę i nie narzekam , tylko siedzę narzekam i trenuję malunki , czy to kreski czy brwi 🙂
no właśnie, ja te kreski muszę potrenować:)) no i makijaż oka, jeszcze trochę:))
Bardzo bym chciała abyś zrobiła kiedyś u mnie jakąś recenzję gościnną 🙂
i cóż ja bym mogła napisać???:))))
np o swoim ulubionym kosmetyku pod oczy 🙂
:))) pomyślę nad tym, dzięki za propozycje:)
ze trzy foty i tekst 🙂 resztą ja się zajmę :)))
spróbuję, podumam dzisiaj w łazience nad swoją szafką:)))
ale fajnie! pojawiają się u mnie takie gościnne recenzję więc jak masz tylko chęci to zapraszam:)
Też kocham Dior Maximizer, naprawdę daje radę. W zapasach mam jeszcze coś podobnego ale tańszego z Eveline. Natomiast ta baza z Estee Lauder zapowiada się ciekawie. A nałożona solo daje niezły efekt. W ogóle to te Twoje rzęsy prezentują się fantastycznie 😉
To serumz Eveline w biało – zielonym opakowaniu?:)
Tak, właśnie to. Byłam ostatnio w Hebe i wpadło do koszyka, ale jeszcze nie próbowałam…może macie jakieś opinie ?
Używa go ‘moja teściowa’ wszystkie jej siostry i bardzo sobie chwalą 😉 No ale skora ‘mama’ używa go od 2 lat to znaczy że jest całkiem ok 😉
o, to dobrze, że się sprawdza….mam nadzieję, że mnie nie zawiedzie 😉
Mało jest niezadowlonych osób z niej 😉
będę musiała ją też sprawdzić 🙂
najlepszy Ever 🙂
Solo naprawdę wygląda jakby był tusz nałożony, ostatnio już nawet nie nakładałam maskary 🙂
Dziękuję :*
Faktycznie solo daje niezłe efekty, przez ostatnie lata nie używałam takich produktów, może czas się przełamać 😉
ja po pierwszym użyciu byłam już bardzo zadowolona 🙂 efekt w zupełności wystarczający jak dla mnie 🙂
To ja teraz chce i odżywkę Dior Dior Maximizer i ta bazę 🙂 Masz przepiękne rzęsy 🙂 :*
🙂 polecam obydwie :))
Dziękuję Kochana :*
Bardzo zaintrygowała mnie ta baza. Podoba mi się zarówno efekt naturalnych rzęs w użyciu solo jak i to, że tworzy wodoodporną bazę pod inny tusz. Do tej pory używałam bazy z tuszu z L’Oreala wiele lat temu, potem z Cliniqua Lash Bilder Primer, który okazał się całkiem fajny, a teraz zastanawiam się, co dalej 😉 Nigdy nie używałam jako takich preparatów typu Revitalash. Jedynie kiedyś od Marti dostałam MAC Prep + Prime Future Length Lash Serum i to było świetne (nawet okulista zgodził się, żebym to używała) – rzęsy po zaprzestaniu używania nie wypadły, a świetnie się wzmocniły 🙂
ta z Clinique Lash Bilder mnie zainteresowała 🙂 muszę ją sprawdzić 🙂
Po odstawieniu Revitalash jest dramat , przynajmniej u mnie , więc ja już z dużą odtrożnością podchodzę do takich wynalazków:)
Fajna baza pod tusz z tego Lash Bilder 🙂 Natomiast MAC to odżywka bardzo zwyczajna i nie rosły mi po niej rzęsy jak po Revitalash. Po prostu bardzo się wzmocniły, zagęściły i zrobiły zdecydowanie ładniejsze 🙂 Teraz używam Alterry dla odmiany 😉
A co do odżywek typu Revitalash – z kijem nawet nie podchodzę do nich 😉
Trzeba przyznać, że efekt jest widoczny i Twoje rzęsy wyglądają pięknie. Zaciekawiła mnie ra baza. Ja, jak kiedyś wspominałam, używam białej z Eveline.
🙂 efekt jaki daje solo w zupełności pewnie większości wystarczy 🙂
Właśnie niżej dziewczyny tą z Eveline bardzo zachwalają 🙂
oj tak, rzęsom też należy się jakieś odżywienie 🙂
obecnie używam odżywki Eveline jako bazę pod tusz, jest świetna, ale nie współgra mi z każdym, niektóre jakby bardziej się po niej kruszyły więc jak wykończę, będę szukać dalej
Dior też mnie kusi, ale po drodze zrobię chyba przystanek na primerze UD 🙂
🙂 dokładnie 🙂
Jesteś kolejną osobą, która zachwala Eveline, nie wiedziałam że ma odżywki do rzęs 🙂
Maximizer Dior, to najlepsza jaką miałam i bezpieczna 🙂
odżywienie nie jest jakieś porywające według mnie, natomiast spisują się dobrze jako baza właśnie 🙂 choć są białe to wysychają na przezroczysto 🙂 obecnie są 3 rodzaje – pisałam jakiś miesiąc temu o nich 🙂
zaraz zajrzę i poszukam :))
Uzywam bazy z clinique, troche juz ja mam, ale swietnie sie sprawdza.
muszę ją koniecznie obadać 🙂
Ja używałam bazy z Eveline. Była koloru białego więc trzeba było uważać by zakryć ją tuszem 😀 Ta baza jest genialna! Efekt na rzęsach niesamowicie mi się podoba.
Większość baz ma chyba właśnie białe zabarwienie , ale to da się opanować, w przypadku tej nie ma problemu 🙂
Naprawdę fajny efekt daje 🙂
Wow! Efekt jest niesamowity. 🙂 Zapomniałam o bazach pod tusze, a faktycznie warto ich używać, dzisiaj mi to uświadomiłaś. 🙂 Gdzie można ją dostać?
od stycznia są dostępne w perfumeriach Kochana :)) Ja jestem z niej zadowolona :))
Rzeczywiście wyglada pięknie taki tusz na oku 🙂
🙂 dziękuję :*
tę bazę pod tusz oczywiście nabyłam i ją testuję, jeśli chodzi o inne to od jakiegoś czasu używam z Eveline tę z arganem, używałam też z zieloną nakrętką, i był etap używania bazy i tuszu do rzęs z firmy Revital lasch ze mnie jest niespokojny duch i wciąż szukam czegoś nowego
baza z E Lauder sama nałożona na rzęsy ładnie je rozdziela, po nałożeniu tuszu jest ok,
Ale super Małgoniu ! ciekawa jestem Twojej opinii :))
Ja już nie sięgam po bazy typu Revitalash, który narobił mi trochę szkód 😛
Ale z użyciem tej bazy kruszy Ci się tusz ?
serum czy odżywkę z Revitalach też miałam ale że nie stosowałam jej systematycznie to się na jej temat nie potrafię wypowiedzieć przeterminowała się i poszła do kosza, drugie serum było z firmy 4 long lasches tej używa moja córka ja używam tylko dołączonego płynu do demakijażu, widziałąm efekt używania owej odżywki rzęsy dziewczyny były jak firanki, śliczne długie. Przypasowała mi baza z revitalasch miałam ją dwa razy była w kolorze granatowym, tusz od nich miał intensywną czerń, ale że ja szukam i kocham nowinki to jak się tylko pokazała baza z Estee Lauder to ją kupiłam przy okazji rabatu. Używam zamiennie z bazą z Eveline z arganem. Czas pokaże. Szczoteczkę ma fikuśną bo malutką wygiętą.
Może i dobrze Kochana , że nie zdążyłaś zużyć Revitalash, ja jestem bardzo sceptycznie nastawiona do niej, choć o może u Ciebie by się spisała :))
Aaa Kochana , właśnie mam zniżkę do Sephory od 28lutego fo 8 marca więc jakbyś coś chciała to pisz na priv 🙂
Tak , ta szczoteczka jest poręczna i ładnie rodziela rzęsy :))
dziękuję dostałam dzisiaj
planujesz jakieś zakupki Małgosiu ?:)
zastanawiam się bo rzeczywiście szkoda by było nie skorzystać, ponoć ma być nowe SI Armaniego ciekawy jest też Cartier baiser vole lys rose i podoba mi się ta nowa odsłona pomadki Givenchy i ta maczuga tuszu, ale jak na razie są inne wydatki ale na pewno nie omieszkam ich ponudzić aha używam też tej bazy z Estee Lauder która ma niwelować błyszczenie jak na razie jest niewielka różnica, tusz Dior IT jest ciekawy moje rzęsy są miękkutkie po jego użyciu ale nadal niekiedy drapie w oczy
ten krem do rąk z Douglas jest fajny, w Krakowie widziałam większe opakowanie
ja mam to większe właśnie z pompką 🙂 bardzo poręczne :))
skóra rąk odżyła po jego użyciu
mi dobrze służy w gabinecie pod rękawiczki 🙂 ladnie nawilża 🙂
tak to prawda fajnie nawilża, delikatnie pachnie, ten o którym pisałam z Eveline też ma taką konsystencję i pachnie wanilią ale się już kończy ciekawe ma zamknięcie-nakrętkę z przykrywką także nigdzie się nie zgubi używałam jeszcze regenerującego z garniera- ciekawy na zimę lub przed spaniem
mam ręce troche odmrożne kilka lat temu zmarzły-przy odśnieżaniu i teraz na zimno- mróz czy śnieg reagują zaczerwienieniem i szybko marzną i troche bolą, teraz jest ok. ale muszę o nie dbać
lubię ten z garniera też, mocno nawilża, ale ma dość gęstą konsystencję 🙂
poleciła mi go koleżanka od “rzęs”, kilkanaście lat temu używałam kremu camomile zielony, był fajny
🙂 ja mam kilka swoich ulubionych, u mnie na blogu znajdziesz mnóstwo recenzji kremów do rąk, schodzą jak świeże bułeczki 🙂
część z nich czytałam
Si ma być nowy, też w różowościach i też mnie ciekawi bardzo :)ja bardzo lubię klasyczne i czarne Si 🙂
Cartiera mam tego nowego , ślicznie pachnie :)) powąchaj koniecznie :)))
pomadki Givenchy będę oglądać w week i niewykluczone ,że się na którąś skuszę :))
Ja już się przyzwyczaiłam do tej szczoteczki IT LASH 🙂
niekiedy jak zapomnę to mnie pokłuje w oczy, dostałam próbkę nowego Cartier
jedne doiero co skończyłam miałam Kevina Kleina Down Town teraz używam Chanel 5- kupowałam tester więc wychodził korzystniej finansowo, ale na wiosnę coś przyadało by się mieć lżejszego na sobie
i jak podoba Ci się ten nowy Cartier ?
Zapachów Calvina nie znam 🙂
A do Chanel 5 się przekonuję :))
świeży, ładny wiosenny tylko na mnie trzyma się krótko chyba że na sweterkach dłużej,ale tak mam z większością zapachów, down town był ciekawy letni ale się skończył co do Chanel długo do niego się przekonywałam nikt w pracy go nie używa a w domku dzieciaki nie lubią, mojemu mężowi się podoba a zużyłam już kilka buteleczek, także jak czego ciekawego nie znajdę to wracam do Chanel,
to woda toaletowa więc pewnie dlatego tak krotko, ale zapach na tyle nienachalny,że można się swobodnie dopsikać :))
Ja dojrzewam do Chanel nr 5 🙂
tak, tak ciekawy i wart uwagi, ja do Chanela też powoli dojrzewałam
A Ty też planujesz zakupy? wszystko jest pachnące kolorowe i zachęcające wiosna pełną parą w sklepach
tak , ja muszę się zaopatrzyć w kilka kosmetyków pielęgnacyjnych do twarzy i ciała, nie mam jeszcze sprecyzowanych planów ale kilka już mi się kończy i muszę je uzupełnić, pewnie coś z kolorówki też wpadnie 🙂
to prawda zużywają się i trzeba uzupełnić zapasy
ja już od jakiegoś czasu mniej chomikuję, kiedyś jak mi coś podpasowało to kupowałam po dwa opakowania od razu, teraz tak wiele rzeczy kusi, że zużywam na bieżąco i na bieżąco kupuję 🙂
prawda, u mnie stoi pokkład na zapas z Estee Lauder, balsam do ust z Dior i jeszcze serum do ciała z Colway obecny ma już widoczne dno,
to nie aż tak dużo w zapasie, choć podkład może się przeterminować 🙂
kupowałam go niedawno pod koniec listopada ale go nie otwierałam, od otwarcia ważny chyba do 12 m-cy
użyłam ją zaledwie trzy-cztery razy tusze są w miarę świeże, nie wiem czy tylko u mnie ale baza przedłuża mi trwałość tuszu nie rozmazuje się ma działanie wodoodporne i jak zmywam wtedy rzeczywiście tusz schodzi takimi drobinkami .Tak miały tusze z Estee Lauder- ale, nie miały intensywnego pigmentu to szukałam dalej pomiędzy firmami.
tak , dokładnie takie samo wrażenie odnoszę :))
Od paru miesięcy używam Long 4 Lashes. Juz po miesiącu widziałam zasadniczą poprawę w objętości i długości moich, raczej lichych rzęs. Po trzech doszłam do wniosku, że jest tak rewelacyjnie, że stosowałam tę odżywkę co drugi dzień i … ich forma po kilkunastu dniach zaczęła diametralnie się obniżać. Wróciłam do codziennego stosowania, jednak opakowanie się kończy i cały czas bije się z myślami , co dalej, czy kupować coś następnego (np. Bodetko Lash).
Gdzieś jednak, po częstych wizytach u Ciebie, odkopałam swój egzemplarz Dior Maximizer, którego -już dziś wiem- niesłusznie winiłam za podrażnienia moich “soczewkowych” oczu, z którymi wylądowałam u okulisty i na jakiś czas musiałam się przeprosić z okularami. Dziś jest więc okazja, by publicznie i z całych sił przeprosić Maximizera za bezpodstawne oskarżenia. Wróciłam do niego i moje rzęsy na nowo rozkwitają.
Czy poza różnicą w kolorze na rzęsach widzisz jakieś zasadnicze różnice między Diorem a Estee Lauderem? Zainteresowałaś mnie tematem maksymalnie, bo Maximizer niedługo będzie się denkować :((
Piękne masz te rzęsiska 😉 Buziaki
O tej odżywce Long 4 Lash też już czytałam wiele dobrego ale właśnie mam obawy co do tego, czy po całkowitym jej odstawieniu problem wypadania nie będzie dramatyczny 😛
Bodetko Lash zupełnie nie znam:) nie słyszałam nic o tej odżywce 🙂
Ja Maximizera uwielbiam , niebawem pewnie po 3 opakowanie sięgnę 🙂
Cieszę się, że to jednak nie Maximizer szkód narobił, ja też noszę soczewki i z dużą rozwagą używam kosmetyków na rzęsy 🙂
Kochana ciężko mi stwierdzić czy widzę efekty działania pielęgnacyjnego bazy EL, raz ,że za krótki czas a dwa ,że moje rzęsy są w dobrej formie i nie mam jak ocenić 🙂 Jak Ci służy Maximizer zostałabym przy nim 🙂
Dziękuję :*
Ściskam Kochana!
Ja jestem fanka Maximizera z Dior 🙂 Bardzo mi wzmocnil rzesy, prawie w ogole przestaly wypadac. Ja generalnie unikam tych wszystkich Revitalashow bo boje sie ze zrobie moim rzesom kuku i zaczna wypadac 😛 Niestety widze ze i u Ciebie jak odstawilas Revitalash to rzesy zaczely wpadac 🙁
Calkiem ladnie ten Primer wyglada na rzesach, podoba mi sie ze jest czarna, mozna by ja tez jako mascare uzyc w sumie.
Ja też uwielbiam Maximizera Dior 🙂 u mnie daje świetne efekty a ja jestem spokojna ,że nic złego mi się nie podzieje:)
PO Revitalash był dramat ale całe szczęście już opanowany :))
U mnie często ta baza EL jako maskara służy 🙂
czytałam i też słyszałam, one są dobre do chwili jak się je stosuje. Nasza skóra,włosy jak i rzęsy co jakiś czas się regenerują i wypadają,a skóra się złuszcza. Mam koleżankę która przyzwyczaiłą się do sztucznych rzęs i teraz robi je co jakiś czas, mnie to nie rajcowało i używam odżywek i tuszy, baza rzeczywiście sama nałożona daje delikatny efekt kolorystyczny podniesionych rzęs
ja się sztucznych rzęs wystrzegam 🙂 podobnie jak Ciebie mnie też nie rajcują :)) wolę zainwestować w dobrą odżywkę 🙂
Efekt jaki daje ta baza EL bardzo mi się podoba 🙂
zawsze jak kupuje tusz czy odżywkę to wydaje mi się że jest jakaś sucha ale dopiero po 2-3 razie konsystencja zaczyna się stabilizować i jest ok.
czasami tak kosmetyki mają i trzeba się do tego przyzwyczaić a nie od razu zniechęcać 🙂
wiem, ale przynajmniej wiadomo że nikt przede mną ich nie sprawdzał 😉
dokładnie :))
Bazy nie używam, kiedyś miałam jakaś z loreal ale już nie pamietam dokładnie, gdzieś czytałam ze z Eveline dobra, ale nie miałam jeszcze.
Tak, ta z Eveline zbiera pozytywne opinie,dziewczyny niżej ją bardzo zachwalają 🙂
O mamo po Twoich perypetiach z Revitalas, nigdy go nie kupię, a tusz z EL kusi 🙂
Ja nie polecam Revitalash 🙂 ale tą tak 🙂
Aguś, ale miałaś przejścia z tym Revitalashem… Cieszę się, że wszystko dobrze się skończyło!
Ta nowa propozycja Estee Lauder jest bardzo interesująca! Ty masz z natury śliczne pokręcone rzęsy, więc ta baza nawet solo świetnie u ciebie wygląda. Ja mam rzęsy proste, jak druty, więc sama baza mi nie wystarczy 😉
Obecnie pod tusz używam Maximizera od Diora. Początkowo sięgałam po nią sporadycznie, dziś używam jej każdego dnia 🙂
Całuski, Kochana! ♥
Oj, okropne, nerwów straciłam wiele 🙂 ale już jest ok i zapominam 🙂
Tak , moje rzęsy z natury ładnie się wywiają 🙂 a nałożona solo ta baza daje efekt , który w zupełności wystarcza przy większości makijaży :))
Maximizer jest absolutnie świetny 🙂
Ściskam najcieplej Justnko :*
Rzęsy masz po prostu fenomenalne:)) nawet jak nic na nich nie masz to i tak są piękne:)) ta baza to ciekawa nowinka, ale chyba i tak kupię Diorkową:))
🙂 dziękuję :*
Maximizer Dior jest moim numerem jeden:)
dziwi mnie fakt, że revitalash tak na Ciebie zadziałał… wprawdzie go nie stosowałam, ale słyszałam pozytywne opinie
:)))
ja byłam załamana po tym jak pięknie mi rzęsy odbudował i wzmocnił, wywyijały się ponad brwi 🙂 ale zaraz po dostawieniu koszmar, ja znam różne opinie i dobre i takie podobne do mojej, więc pewnie Kochana jak ze wszystkim , u jednego lepiej u innego gorzej :))
Aaaa Kochana, Madzia wczoraj puściała paczuszkę do Ciebie 🙂
ja też odesłałam:)) ale sytuacja:))
już mi nerwy puściły ale się umartwiłam 😛
zupełnie niepotrzebnie Kochana:))
nie lubię takich sytuacji 😛 ale dobrze, że już się prostuje:)
tak sobie gdybam czasami, czy te kosmetyki “specjalistyczne” nie mają w składzie czegoś uzależniającego, co daje “efekt odstawienia” tak jak w przypadku leków stosowanych w długoterminowych terapiach.
Kochana, Revitalash opiera się na pochodnych sterydów , a tych działania nie trzeba nikomu tłumaczyć, tą odżywkę stworzył lekarz, którego żona po chemioterapii straciła włosy …. widzę jak świetnie sterydy u mnie działają na np rany, dwa smarnięcia i się goi , ale można je stosować max 5 dni ….
no i temat rozwiązany:) ja się tą odżywką niespecjalnie interesowałam więc nie czytałam na jej temat, słyszałam tylko opinie.
ja zaczęłam czytać jak zobaczyłam co się u mnie dzieje , wcześniej też czytałam tylko pozytywne opinie 🙂
no właśnie, niestety uczymy się na własnych błędach:))
🙂 ja lubię sprawdzić zawsze na sobie, już nieraz się przekonałam ,że to niektórym nie służy u mnie się świetnie spisuje 🙂
dokładnie, wszystko zależy o preferencji naszej skóry:)
jestem w trakcie pisania części drugiej o kosmetykach antycell , dziś będzie 🙂 to kolejny temat rzeka jak dla mnie 🙂
o super, pisz szybciutko:)))))) a jeszcze kiedyś o czymś na biuscik by się przydało:))
Kochana z biustem u mnie kiepścina , to lentylki pod dywanem i powinnam nosić tabliczkę z napisem ” UWAGA !!! Nie deptać bo coś wyrośnie ” 😀
ale znam kilka fajnych kosmetyków więc może uda mi się coś naskrobać :))
:)))koniecznie, u mnie niestety też szału nie ma,
Masz cudowne rzęsy – Gratuluję 🙂
Miałam podobny problem z wypadającymi rzęsami po odżywce Long4Lashes 🙁 Powoli powrócił stan moich rzęs do normy, a stało się to za sprawą serum pod oczy i na rzęsy Liftactive VICHY – trochę na niego narzekałam pod kątem nic nie robienia pod oczami, ale rzęsy po 4 miesiącach stosowania zdrowe i gęste jak nigdy przedtem 🙂 Skończył mi się już dawno, teraz pod wpływem pozytywnych opinii kupiłam tanią odżywkę do rzęs z L’Biotica – skład fajny, bardziej z tych natural, ale zobaczymy …
;*
To widzę Aguś,że nie tylko Revitalash tak działa po odstawieniu 😛
Dobrze ,że znalazałaś cudaka ,który Ci przywrócił rzęsy do dobrej formy 🙂 nie słyszałam o Vichy, pisałaś już o niej ? może mi gdzieś umknęło …
Ciekawa jestem w takim razie jak się spisze L’Biotica :))
Tak, pisałam jakiś czas temu 🙂 kupiłam z myślą o poprawie stanu okolic oczu a okazał się lekiem na rzęsy – doceniłam to serum jak się skończyło; )
zaraz przejrzę 🙂
Rzeczywiście daje świetny efekt! Piękne masz te rzęsiska 🙂 U mnie z rzęsami różnie bywa, zauważyłam, że co jakiś czas wypadają w dość dużej ilości i co ciekawe szczególnie z lewej powieki :/ Używałam kiedyś bazy chyba z Eveline, takiej w biało – zielonym opakowaniu, była całkiem przyjemna. Co do odżywek to stosowałam swego czasu X-Lash, ale efekty były tylko podczas stosowania czyli tak, jak u Ciebie.
Dzień dobry! Gdzie kupić urządzenie do infuzji tlenowej? Będę wdzięczna)) https://newfacebeauty.pl/urzadzenia-do-infuzji-tlenowej