ESTEE LAUDER LITTLE BLACK PRIMER

Moja historia rzęsowa jest dość długa, nie będę Was zanudzać opowieścią ale pokuszę się o kilka zdań niemniej jednak. Często pytacie mnie w komentarzach jaki tusz używam , czy hoduję rzęsy na jakiejś odżywce…. Otóż, dwa lata temu skusiłam się na odżywkę Revitalash, podczas 3 miesięcznego używania rzęsy rosły jak na drożdżach. Było cudownie… długie, gęste. Podczas urlopu wakacyjnego po tych 3 miesiącach używania postanowiłam chwilę odpocząć i nie używać jej. Pierwszy tydzień był ok, w następnym zaczął się koszmar! Rzęsy leciały na potęgę, przerzedziły się tak ,że żadna maskara nie dawała sobie rady aby jako taki im nadać wygląd. Byłam zrozpaczona tym bardziej, że nigdy nie miałam większych problemów z rzęsami. Została mi może połowa. Po powrocie z urlopu , natychmiast przystąpiłam do używania Revitalash aby odzyskać to co straciłam. Powoli wszystko zaczęło wracać do normy ale wiedziałam ,że dłużej już nie chcę jej używać. Skusiłam się na odżywkę Maximizer Dior odstawiając zupełnie Revitalash. Moje rzęsy po 2 miesiącach wróciły do dobrej formy. Z każdym kolejnym miesiącem używania Maximizera było coraz lepiej. Dziś moje rzęsy są w dobrym stanie , nie wylatują , są gęste i ładnie lśnią same z siebie. Już od zapowiedzi Estee Lauder bardzo byłam ciekawa nowości jaką marka zaproponowała , ESTEE LAUDER LITTLE BLACK PRIMER. Właściwości odżywcze , wykończenie wodoodporne ale także noszenie solo tego kosmetyku mocno mnie zainteresowało.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Estee Lauder Little Black Primer tworzy idealną bazę pod dłuższe i pełniejsze rzęsy, sprawiając, że zachowują one elastyczność i zdrowy wygląd. Lekka maskara na weekend z wodoodpornym wykończenie makijażu.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

 

Rzęsy w dużym stopniu przypominają włosy. Podobnie jak  fryzura wymagają odpowiednich zabiegów i stylizacji, by olśniewać oraz odpowiedniej “odżywki”, by przez cały dzień zachwycać gęstością i zalotnie podkręconym kształtem. Baza pod tusz do rzęs działa zatem podobnie jak odżwka do włosów, umożliwiając rzęsom zachowanie odpowiedniego wyglądu.

Estee Lauder Little Black Primer baza pod maskarę zyskuje barwę subtelnej czerni i trwałość sprawiającą, że utrzymuje się na rzęsach nie tylko do wieczora, lecz przez całą noc, aż do następnego ranka. Formuła jest na tyle lekka, że można stosować ją pod maskarę. Jeśli zależy nam na  delikatnym podkreśleniu oczu, wystarczy użyć ją samodzielnie – nada rzęsom subtelnej czerni. Zastosowana na tusz do rzęs, wszechstronna formuła pokryje rzęsy lekką warstwą dodatkowego wzmocnienia, która ochroni makijaż przed rozmazywaniem i ścieraniem i zapewni mu wodoodporność. Efekt podkręconych i podniesionych rzęs dodatkowo wzmocni delikatnie wygięta szczoteczka.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Ja tą bazę używam pod każdy tusz jaki stosuję, z każdym jaki mam ładnie współgra. Podobnie jak w przypadku Maximizera wydaje mi się ,że każdy musi znaleźć swój sposób. Ja nakładam tą bazę i od razu na nią, jeszcze lekko wilgotną tusz do rzęs. Tak robię z Diorem i tak też z tą bazą. Ten sposób aplikacji u mnie się sprawdza, rzęsy nie są posklejane , a tusz gładko sunie. Próbowałam również nakładać na maskarę. Nie widzę efektów wizualnych ale rzeczywiście przedłuża trwałość makijażu. Rzęsy są elastyczne. miękkie a tusz otulony tą bazą trzyma się cały dzień bez kruszenia. Odnoszę wrażenie ,że ta baza w pewien dla siebie sposób wygładza powierzchnię tuszu i trzyma ją w ryzach. Nie próbowałam zostawiać na noc, gdyż nie wyobrażam sobie nie zmyć makijażu w całości. Noszona solo daje zadziwiające efekty jak na bazę . Na zdjęciach poniżej możecie zobaczyć efekty 🙂

EL LBP

Na zdjęciu po prawej stronie , górne przedstawia moje naturalne, a poniżej niego rzęsy z bazą Estee Lauder Little Black Primer. Baza przyciemnia rzęsy zagęszcza i podkręca . Na zdjęciach po lewej stronie rzęsy pomalowane tylko bazą. Ja jestem bardzo zadowolona z efektów jakie daje już sama baza. Tusz w przypadku większości makijaży na dzień staje się zbędny.

AAAA1

Formuła zgłoszona do opatentowania. Produkt uniwersalny, przetestowany okulistycznie, bezpieczny dla osób noszących szkła kontaktowe. Ja noszę soczewki kontaktowe i zawsze z dużą ostrożnością sięgam po nowe kosmetyki, zwłaszcza te do rzęs. W przypadku używania tej bazy nic mi się nie dzieje. Produkt ten nie podrażania , nie wywołuje łzawienia i bez problemu poddaje się demakijażowi. OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Używacie bazę, odżywkę pod tusz? jakie są Wasze typy ?

Autor

183 komentarze

          • To wyśle Ci kiedyś swoje zdjęcie rzęs bez maskary to przestaniesz marudzić 😛 Chociaż nie … ich nawet nie będzie widac na zdjęciu 😛

          • hahah, Kochana na pewno wyolbrzymiasz :)a poza tym po to są maskary by mieć fajne rzęsiska 🙂

          • U mnie maskary to tak nie do końca dają radę 😛 Zaczynam sie przekonywac do sztucznych 🙂

          • O jakie problemy Ci chodzi ? Wydaję mi się , że noszenie sztucznych rzęs , jest raczej bezpieczne 😉

          • O takich doklejanych , jeśli chodzi o te doczepiane na stałe , to zastanawiałam się nad tym , ale trzeba z nimi podobno ostrożnie obchodzić , bo nie lubią zmywania , kresek itp bo klej słabiej trzyma … A że ja maluję oczy prawie codziennie , to ciężko byłoby mi z tego zrezygnować 😉

          • aaa to takie już szybciej, ja się boję właśnie tych na dłużej, mam kilka pacjentek, które bardzo narzekają , mówią,że rzęsy osłabły po odklejeniu, w sumie nie dziwię się bo to jednak chemia ten klej i skóra nawet nie poodycha 😛
            To prawda takie rzęsy też wymagają specjalnej troski :))

          • Moja przyjaciółka nosi już ponad pół roku i jest bardzo zadowolona , twierdzi , że nie zrezygnuje z tego nigdy 😉 To chyba uzależnia podobnie jak sztuczne paznokcie ;P

          • Hehe ja nie wiem , bo nie korzystam , a sztuczne paznokcie , to bym musiała uzupełniac co tydzień , bo mi rosna jak szalone 😉 Tylko ostatnio już nie lubie długich i obcinam na krótko i mam focha na lakiery :DD

          • ja nie lubię solarium , sztucznych rzęs i paznokci 😛
            Ja noszę krótkie ze względu na pracę choć dłuższe mi się podobają 🙂

          • Ja kiedys lubiłam długie 😉 I miałam szał na lakiery 😛 Teraz jakoś mi przeszło , może brak czasu

      • Nie pojechaliśmy teraz :/ pojedziemy jak dostanie urlop a ten mu się zaczyna od 8 marca 😉 Ale jest przygotowany i wie co chce – nie pójdzie z torbami bo stwierdził’ moja Rudzia chce to to dostanie :-D’

          • Justyna Wiśniewska

            O jak dobrze wiedzieć, dziękuję ;*. No będę miała, już wiem co chcę to najważniejsze chociaż i tak jak będę w Sephorze to będzie ciężko z moim postanowieniem ;D

          • daj znać to podeślę CI nr karty 🙂
            Ja się pewnie też wybiorę dopiero w następnym tyg 🙂

          • Justyna Wiśniewska

            A co planujesz kupić?;) Ja mojego K tak zakręciłam, ze teraz dostanę pomadkę, a za miesiąc zażyczyłąm sobie Twój tusz 😀

          • Justyna Wiśniewska

            Ale odcienie! Wow widzę Cię w kilku kolorach 😉 No ja własnie mam nadzieję, ze zakupię sobie Rouge Dior Baume 😉

          • teraz praktycznie każda marka ma takie balsamowe, mam też z Estee Lauder, nie pokazwyałam ich jeszcze bo walczę z opryszczką i też są fajne , zobacz koniecznie na te z Shiseido :))

          • Justyna Wiśniewska

            Shiseido u nas są niedostępne ;/ ale jest Estee i podoba mi się ich kolorystyka 😉 Ogólnie polecasz czy Diorowe lepsze?;)

          • jak to niedostępne ? o matko! myślałam ,że wszędzie są 🙂
            Hmmm ciężko mi powiedziec, każde mają pigmentację porównywalną, podobne właściwości pielęgnacyjne , może kwestia kolorów ,muszę zrobić sobie takie porównanie w ciągu dnia i wrócę do Ciebie z odpowiedzią :))

          • Justyna Wiśniewska

            Będę czekać! 🙂 No widzisz, u nas jest mała Sephora więc może dlatego, większość pomadek jakie mi się spodobału u nas są niedostępne ;/. Ale teraz zerkam na Givenchy Le Rouge i nie mogę oderwać wzroku od tych matowych! 😉

          • Justyna Wiśniewska

            Ciebie widziałambym w Fushia irresistible, Mandarine Bolero, i w Rouge Egerie, są takie piękne 😉 Szkoda, ze sobie nie umiem nigdy nic dobrac ;/

          • Fushia irresistible to mój faworyt choć nie wiem czy nie skuszę się na coś bardziej subtelnego:) nie widziałam jeszcze ich na żywo więc nie wiem 🙂

            Na pewno sobie dobierzesz 🙂 ale to nie w sieci, nawet nie na osobach , które pokazują, u mnie wiele pomadek inaczej wygląda niż na innych 🙂

          • Justyna Wiśniewska

            No własnie, ja nie mogę patrzeć jak ktoś inny ma 😉 Podoba mi się wiele kolorów , zresztą zauważyałaś, ze jak nie Twoje rzęsy chwalę to coś u Ciebie na ustach ale wiem że taki odcień nie jest dla mnie 😉 Chyba najbardziej ostatnio przemawiają kolory jakie widziałam u White Praline 😉

          • mi się zawsze w sieci wiele rzeczy podoba, czy nawet na blogach a potem się okazuje ,że u mnie zupełnie inaczej się jawi 😛
            Ależ podobać Ci się może wiele kolorów, ja tak mam choć nie wszystkie widzę u siebie 🙂
            Może masz podobny typ urody do Agi ?

          • Justyna Wiśniewska

            W sumie ja od zawsze wolałam delikatne kolory, to tak jak : uwielbiam mocno zaakcentowane oczy, mocną ciemną kreskę, czarny cień ale u mnie to wygląda upiornie ;), dlatego zazwyczaj sięgałam po brązy 😛 No ale teraz mam paletę Sephorowa i pole do popisu z cieniami 😉 Uroki ‘jasnej karnacji’ 😉

          • mi też się podobają mega ciemne makijaże ale jak zuważyłaś w ogóle prawie takich nie robię bo też nie wyglądam w nich dobrze mimo ciemnej karnacji :))

          • Justyna Wiśniewska

            No widzisz, ale chciałabym Cię zobaczyć kiedyś w takim wydaniu 😉

          • 🙂 a jaki wybrałaś z Dior?
            te ze Smashbox piękne, ja lubię tą markę choć nie szminek nie znam , mam lakier i jest świetny 🙂 piękny ten dramatyczny melon 🙂

          • Justyna Wiśniewska

            Chciałam Cotillon ale nie ma, za to jest tylko dostępny Belle de Printemps

  1. Dawno temu używała taką odżywke z L’Oreala na wzmocnienie rzęs. Nawet nie wiem czy jest jeszcze dostępna w sprzedaży. Nawet niezła była.
    A na dzień dzisiejszy:
    1. nie używam magicznych odżywek na porost rzęs – za bardzo boję się efektów ubocznych.
    2. Dior Maximizer cały czas jest na liście zakupów na później 🙂

    P.S. Piękne brwi!

  2. Też kocham Dior Maximizer, naprawdę daje radę. W zapasach mam jeszcze coś podobnego ale tańszego z Eveline. Natomiast ta baza z Estee Lauder zapowiada się ciekawie. A nałożona solo daje niezły efekt. W ogóle to te Twoje rzęsy prezentują się fantastycznie 😉

  3. Bardzo zaintrygowała mnie ta baza. Podoba mi się zarówno efekt naturalnych rzęs w użyciu solo jak i to, że tworzy wodoodporną bazę pod inny tusz. Do tej pory używałam bazy z tuszu z L’Oreala wiele lat temu, potem z Cliniqua Lash Bilder Primer, który okazał się całkiem fajny, a teraz zastanawiam się, co dalej 😉 Nigdy nie używałam jako takich preparatów typu Revitalash. Jedynie kiedyś od Marti dostałam MAC Prep + Prime Future Length Lash Serum i to było świetne (nawet okulista zgodził się, żebym to używała) – rzęsy po zaprzestaniu używania nie wypadły, a świetnie się wzmocniły 🙂

    • ta z Clinique Lash Bilder mnie zainteresowała 🙂 muszę ją sprawdzić 🙂
      Po odstawieniu Revitalash jest dramat , przynajmniej u mnie , więc ja już z dużą odtrożnością podchodzę do takich wynalazków:)

      • Fajna baza pod tusz z tego Lash Bilder 🙂 Natomiast MAC to odżywka bardzo zwyczajna i nie rosły mi po niej rzęsy jak po Revitalash. Po prostu bardzo się wzmocniły, zagęściły i zrobiły zdecydowanie ładniejsze 🙂 Teraz używam Alterry dla odmiany 😉
        A co do odżywek typu Revitalash – z kijem nawet nie podchodzę do nich 😉

  4. oj tak, rzęsom też należy się jakieś odżywienie 🙂
    obecnie używam odżywki Eveline jako bazę pod tusz, jest świetna, ale nie współgra mi z każdym, niektóre jakby bardziej się po niej kruszyły więc jak wykończę, będę szukać dalej
    Dior też mnie kusi, ale po drodze zrobię chyba przystanek na primerze UD 🙂

  5. tę bazę pod tusz oczywiście nabyłam i ją testuję, jeśli chodzi o inne to od jakiegoś czasu używam z Eveline tę z arganem, używałam też z zieloną nakrętką, i był etap używania bazy i tuszu do rzęs z firmy Revital lasch ze mnie jest niespokojny duch i wciąż szukam czegoś nowego
    baza z E Lauder sama nałożona na rzęsy ładnie je rozdziela, po nałożeniu tuszu jest ok,

      • serum czy odżywkę z Revitalach też miałam ale że nie stosowałam jej systematycznie to się na jej temat nie potrafię wypowiedzieć przeterminowała się i poszła do kosza, drugie serum było z firmy 4 long lasches tej używa moja córka ja używam tylko dołączonego płynu do demakijażu, widziałąm efekt używania owej odżywki rzęsy dziewczyny były jak firanki, śliczne długie. Przypasowała mi baza z revitalasch miałam ją dwa razy była w kolorze granatowym, tusz od nich miał intensywną czerń, ale że ja szukam i kocham nowinki to jak się tylko pokazała baza z Estee Lauder to ją kupiłam przy okazji rabatu. Używam zamiennie z bazą z Eveline z arganem. Czas pokaże. Szczoteczkę ma fikuśną bo malutką wygiętą.

        • Może i dobrze Kochana , że nie zdążyłaś zużyć Revitalash, ja jestem bardzo sceptycznie nastawiona do niej, choć o może u Ciebie by się spisała :))
          Aaa Kochana , właśnie mam zniżkę do Sephory od 28lutego fo 8 marca więc jakbyś coś chciała to pisz na priv 🙂
          Tak , ta szczoteczka jest poręczna i ładnie rodziela rzęsy :))

          • Małgosia

            zastanawiam się bo rzeczywiście szkoda by było nie skorzystać, ponoć ma być nowe SI Armaniego ciekawy jest też Cartier baiser vole lys rose i podoba mi się ta nowa odsłona pomadki Givenchy i ta maczuga tuszu, ale jak na razie są inne wydatki ale na pewno nie omieszkam ich ponudzić aha używam też tej bazy z Estee Lauder która ma niwelować błyszczenie jak na razie jest niewielka różnica, tusz Dior IT jest ciekawy moje rzęsy są miękkutkie po jego użyciu ale nadal niekiedy drapie w oczy

          • Małgosia

            ten krem do rąk z Douglas jest fajny, w Krakowie widziałam większe opakowanie

          • Małgosia

            tak to prawda fajnie nawilża, delikatnie pachnie, ten o którym pisałam z Eveline też ma taką konsystencję i pachnie wanilią ale się już kończy ciekawe ma zamknięcie-nakrętkę z przykrywką także nigdzie się nie zgubi używałam jeszcze regenerującego z garniera- ciekawy na zimę lub przed spaniem
            mam ręce troche odmrożne kilka lat temu zmarzły-przy odśnieżaniu i teraz na zimno- mróz czy śnieg reagują zaczerwienieniem i szybko marzną i troche bolą, teraz jest ok. ale muszę o nie dbać

          • Małgosia

            poleciła mi go koleżanka od “rzęs”, kilkanaście lat temu używałam kremu camomile zielony, był fajny

          • 🙂 ja mam kilka swoich ulubionych, u mnie na blogu znajdziesz mnóstwo recenzji kremów do rąk, schodzą jak świeże bułeczki 🙂

          • Si ma być nowy, też w różowościach i też mnie ciekawi bardzo :)ja bardzo lubię klasyczne i czarne Si 🙂
            Cartiera mam tego nowego , ślicznie pachnie :)) powąchaj koniecznie :)))
            pomadki Givenchy będę oglądać w week i niewykluczone ,że się na którąś skuszę :))

            Ja już się przyzwyczaiłam do tej szczoteczki IT LASH 🙂

          • Małgosia

            niekiedy jak zapomnę to mnie pokłuje w oczy, dostałam próbkę nowego Cartier
            jedne doiero co skończyłam miałam Kevina Kleina Down Town teraz używam Chanel 5- kupowałam tester więc wychodził korzystniej finansowo, ale na wiosnę coś przyadało by się mieć lżejszego na sobie

          • i jak podoba Ci się ten nowy Cartier ?
            Zapachów Calvina nie znam 🙂
            A do Chanel 5 się przekonuję :))

          • Małgosia

            świeży, ładny wiosenny tylko na mnie trzyma się krótko chyba że na sweterkach dłużej,ale tak mam z większością zapachów, down town był ciekawy letni ale się skończył co do Chanel długo do niego się przekonywałam nikt w pracy go nie używa a w domku dzieciaki nie lubią, mojemu mężowi się podoba a zużyłam już kilka buteleczek, także jak czego ciekawego nie znajdę to wracam do Chanel,

          • to woda toaletowa więc pewnie dlatego tak krotko, ale zapach na tyle nienachalny,że można się swobodnie dopsikać :))
            Ja dojrzewam do Chanel nr 5 🙂

          • Małgosia

            tak, tak ciekawy i wart uwagi, ja do Chanela też powoli dojrzewałam

          • Małgosia

            A Ty też planujesz zakupy? wszystko jest pachnące kolorowe i zachęcające wiosna pełną parą w sklepach

          • tak , ja muszę się zaopatrzyć w kilka kosmetyków pielęgnacyjnych do twarzy i ciała, nie mam jeszcze sprecyzowanych planów ale kilka już mi się kończy i muszę je uzupełnić, pewnie coś z kolorówki też wpadnie 🙂

          • Małgosia

            to prawda zużywają się i trzeba uzupełnić zapasy

          • ja już od jakiegoś czasu mniej chomikuję, kiedyś jak mi coś podpasowało to kupowałam po dwa opakowania od razu, teraz tak wiele rzeczy kusi, że zużywam na bieżąco i na bieżąco kupuję 🙂

          • Małgosia

            prawda, u mnie stoi pokkład na zapas z Estee Lauder, balsam do ust z Dior i jeszcze serum do ciała z Colway obecny ma już widoczne dno,

          • Małgosia

            kupowałam go niedawno pod koniec listopada ale go nie otwierałam, od otwarcia ważny chyba do 12 m-cy

      • użyłam ją zaledwie trzy-cztery razy tusze są w miarę świeże, nie wiem czy tylko u mnie ale baza przedłuża mi trwałość tuszu nie rozmazuje się ma działanie wodoodporne i jak zmywam wtedy rzeczywiście tusz schodzi takimi drobinkami .Tak miały tusze z Estee Lauder- ale, nie miały intensywnego pigmentu to szukałam dalej pomiędzy firmami.

  6. Od paru miesięcy używam Long 4 Lashes. Juz po miesiącu widziałam zasadniczą poprawę w objętości i długości moich, raczej lichych rzęs. Po trzech doszłam do wniosku, że jest tak rewelacyjnie, że stosowałam tę odżywkę co drugi dzień i … ich forma po kilkunastu dniach zaczęła diametralnie się obniżać. Wróciłam do codziennego stosowania, jednak opakowanie się kończy i cały czas bije się z myślami , co dalej, czy kupować coś następnego (np. Bodetko Lash).
    Gdzieś jednak, po częstych wizytach u Ciebie, odkopałam swój egzemplarz Dior Maximizer, którego -już dziś wiem- niesłusznie winiłam za podrażnienia moich “soczewkowych” oczu, z którymi wylądowałam u okulisty i na jakiś czas musiałam się przeprosić z okularami. Dziś jest więc okazja, by publicznie i z całych sił przeprosić Maximizera za bezpodstawne oskarżenia. Wróciłam do niego i moje rzęsy na nowo rozkwitają.
    Czy poza różnicą w kolorze na rzęsach widzisz jakieś zasadnicze różnice między Diorem a Estee Lauderem? Zainteresowałaś mnie tematem maksymalnie, bo Maximizer niedługo będzie się denkować :((
    Piękne masz te rzęsiska 😉 Buziaki

    • O tej odżywce Long 4 Lash też już czytałam wiele dobrego ale właśnie mam obawy co do tego, czy po całkowitym jej odstawieniu problem wypadania nie będzie dramatyczny 😛
      Bodetko Lash zupełnie nie znam:) nie słyszałam nic o tej odżywce 🙂
      Ja Maximizera uwielbiam , niebawem pewnie po 3 opakowanie sięgnę 🙂
      Cieszę się, że to jednak nie Maximizer szkód narobił, ja też noszę soczewki i z dużą rozwagą używam kosmetyków na rzęsy 🙂
      Kochana ciężko mi stwierdzić czy widzę efekty działania pielęgnacyjnego bazy EL, raz ,że za krótki czas a dwa ,że moje rzęsy są w dobrej formie i nie mam jak ocenić 🙂 Jak Ci służy Maximizer zostałabym przy nim 🙂
      Dziękuję :*
      Ściskam Kochana!

  7. Ja jestem fanka Maximizera z Dior 🙂 Bardzo mi wzmocnil rzesy, prawie w ogole przestaly wypadac. Ja generalnie unikam tych wszystkich Revitalashow bo boje sie ze zrobie moim rzesom kuku i zaczna wypadac 😛 Niestety widze ze i u Ciebie jak odstawilas Revitalash to rzesy zaczely wpadac 🙁
    Calkiem ladnie ten Primer wyglada na rzesach, podoba mi sie ze jest czarna, mozna by ja tez jako mascare uzyc w sumie.

    • Ja też uwielbiam Maximizera Dior 🙂 u mnie daje świetne efekty a ja jestem spokojna ,że nic złego mi się nie podzieje:)
      PO Revitalash był dramat ale całe szczęście już opanowany :))
      U mnie często ta baza EL jako maskara służy 🙂

      • czytałam i też słyszałam, one są dobre do chwili jak się je stosuje. Nasza skóra,włosy jak i rzęsy co jakiś czas się regenerują i wypadają,a skóra się złuszcza. Mam koleżankę która przyzwyczaiłą się do sztucznych rzęs i teraz robi je co jakiś czas, mnie to nie rajcowało i używam odżywek i tuszy, baza rzeczywiście sama nałożona daje delikatny efekt kolorystyczny podniesionych rzęs

          • Małgosia

            zawsze jak kupuje tusz czy odżywkę to wydaje mi się że jest jakaś sucha ale dopiero po 2-3 razie konsystencja zaczyna się stabilizować i jest ok.

          • czasami tak kosmetyki mają i trzeba się do tego przyzwyczaić a nie od razu zniechęcać 🙂

          • Małgosia

            wiem, ale przynajmniej wiadomo że nikt przede mną ich nie sprawdzał 😉

  8. Aguś, ale miałaś przejścia z tym Revitalashem… Cieszę się, że wszystko dobrze się skończyło!
    Ta nowa propozycja Estee Lauder jest bardzo interesująca! Ty masz z natury śliczne pokręcone rzęsy, więc ta baza nawet solo świetnie u ciebie wygląda. Ja mam rzęsy proste, jak druty, więc sama baza mi nie wystarczy 😉
    Obecnie pod tusz używam Maximizera od Diora. Początkowo sięgałam po nią sporadycznie, dziś używam jej każdego dnia 🙂
    Całuski, Kochana! ♥

    • Oj, okropne, nerwów straciłam wiele 🙂 ale już jest ok i zapominam 🙂
      Tak , moje rzęsy z natury ładnie się wywiają 🙂 a nałożona solo ta baza daje efekt , który w zupełności wystarcza przy większości makijaży :))
      Maximizer jest absolutnie świetny 🙂

      Ściskam najcieplej Justnko :*

        • ja byłam załamana po tym jak pięknie mi rzęsy odbudował i wzmocnił, wywyijały się ponad brwi 🙂 ale zaraz po dostawieniu koszmar, ja znam różne opinie i dobre i takie podobne do mojej, więc pewnie Kochana jak ze wszystkim , u jednego lepiej u innego gorzej :))

          • Renata A.

            ja też odesłałam:)) ale sytuacja:))

          • Renata A.

            tak sobie gdybam czasami, czy te kosmetyki “specjalistyczne” nie mają w składzie czegoś uzależniającego, co daje “efekt odstawienia” tak jak w przypadku leków stosowanych w długoterminowych terapiach.

          • Kochana, Revitalash opiera się na pochodnych sterydów , a tych działania nie trzeba nikomu tłumaczyć, tą odżywkę stworzył lekarz, którego żona po chemioterapii straciła włosy …. widzę jak świetnie sterydy u mnie działają na np rany, dwa smarnięcia i się goi , ale można je stosować max 5 dni ….

          • Renata A.

            no i temat rozwiązany:) ja się tą odżywką niespecjalnie interesowałam więc nie czytałam na jej temat, słyszałam tylko opinie.

          • ja zaczęłam czytać jak zobaczyłam co się u mnie dzieje , wcześniej też czytałam tylko pozytywne opinie 🙂

          • Renata A.

            no właśnie, niestety uczymy się na własnych błędach:))

          • 🙂 ja lubię sprawdzić zawsze na sobie, już nieraz się przekonałam ,że to niektórym nie służy u mnie się świetnie spisuje 🙂

          • Renata A.

            dokładnie, wszystko zależy o preferencji naszej skóry:)

          • jestem w trakcie pisania części drugiej o kosmetykach antycell , dziś będzie 🙂 to kolejny temat rzeka jak dla mnie 🙂

          • Renata A.

            o super, pisz szybciutko:)))))) a jeszcze kiedyś o czymś na biuscik by się przydało:))

          • Kochana z biustem u mnie kiepścina , to lentylki pod dywanem i powinnam nosić tabliczkę z napisem ” UWAGA !!! Nie deptać bo coś wyrośnie ” 😀
            ale znam kilka fajnych kosmetyków więc może uda mi się coś naskrobać :))

          • Renata A.

            :)))koniecznie, u mnie niestety też szału nie ma,

  9. Masz cudowne rzęsy – Gratuluję 🙂
    Miałam podobny problem z wypadającymi rzęsami po odżywce Long4Lashes 🙁 Powoli powrócił stan moich rzęs do normy, a stało się to za sprawą serum pod oczy i na rzęsy Liftactive VICHY – trochę na niego narzekałam pod kątem nic nie robienia pod oczami, ale rzęsy po 4 miesiącach stosowania zdrowe i gęste jak nigdy przedtem 🙂 Skończył mi się już dawno, teraz pod wpływem pozytywnych opinii kupiłam tanią odżywkę do rzęs z L’Biotica – skład fajny, bardziej z tych natural, ale zobaczymy …
    ;*

  10. Rzeczywiście daje świetny efekt! Piękne masz te rzęsiska 🙂 U mnie z rzęsami różnie bywa, zauważyłam, że co jakiś czas wypadają w dość dużej ilości i co ciekawe szczególnie z lewej powieki :/ Używałam kiedyś bazy chyba z Eveline, takiej w biało – zielonym opakowaniu, była całkiem przyjemna. Co do odżywek to stosowałam swego czasu X-Lash, ale efekty były tylko podczas stosowania czyli tak, jak u Ciebie.

Write A Comment