
Piękne, długie, podkręcone i zagęszczone rzęsy to marzenie każdej z nas. Nie każda jednak z nas “swoje” rzęsy ma takie o jakich marzy. Dzisiejszy Świat Kosmetyczny oferuje całe mnóstwo różnych produktów do pielęgnacji rzęs i maskar, które poprzez swoje właściwości mają za zadanie pogrubić, wydłużyć, podkręcić …
Moje rzęsy nie są zbyt wymagające. Niemniej jednak nie używam przypadkowych tuszy do rzęs. A mogę śmiało powiedzieć, że w tej kwestii jestem bardzo wymagająca. Mascara musi mieć szczoteczkę, którą sprawnie mam możliwość operowania i dotarcia do najmniejszych rzęs, musi ładnie rozczesywać rzęsy, a nie je sklejać. Nie może się odbijać na powiekach w ciągu noszenia i kruszyć. Najchętniej jakby jednocześnie spełniała 3 podstawowe zadania: pogrubiała, wydłużała i wywijała. Te zadania spełnia nowa mascara Lancôme Monsieur Big. To ona jest teraz na prowadzeniu w moim osobistym rankingu w kategorii maskara! Absolutnie uwielbiam za każdym razem jak po nią sięgam. Spełnia wszystkie obietnice producenta i moje wymagania!


Maskara Lancôme Monsieur Big to efekt do niesamowitej objętości, który trwa i trwa! Marka zapewnia trwałość nawet przez całą dobę. Ultra-kremowa formuła maskary Monsieur Big zawiera intensywne pigmenty, otulające rzęsy nasyconą, lśniącą czernią Tu czerń jest naprawdę czarna. Formuła wzbogacona została także połączeniem wosków i polimerów, dzięki którym dokładnie przylega do rzęs i nie rozmazuje się. Maskara Monsieur Big to sposób na zjawiskowy makijaż bez żadnych potknięć. Szczoteczka z miękkimi włosami ułatwia rozczesywanie. Uwielbiam za wszystko! już pierwsze użycie wzbudziło we mnie zachwyt, który z każdym dnie używania jest coraz większy. Maskara siedzi na rzęsach do momentu demakijażu bez żadnego ALE! Szczoteczka idealnie przylega nawet do najmniejszych włosków i każdy z osobna pokrywa świetnej jakości tuszem. Daje spektakularny efekt, który możecie zobaczyć na zdjęciach w makijażu. Maskara nie kruszy, nie rozmazuje . Cudownie pogrubia i wywija moje rzęsy. Bez problemu zmywa się płynem dwufazowym do demakijażu. Polecam serdecznie !







10 komentarzy
Lancome Hypnose to był mój pierwszy tusz, do którego mam sentyment więc może bym sie z tym polubiłą 😉
Chcę ją mieć!
Tusze Lancome bardzo lubię, szczególnie ten z różą przyciągnął mnie jak magnes, lubię jak tusze ładnie pachną i ładnie modelują rzęsy, a przez to i oczy, zapach miałam buteleczka z czarną różą 😉
:)) a jaki teraz Kochana używasz ?
Obecnie używam Sisley z grzebykiem, ale jakiś nie do końca mi się trafił bo na początku mokry i sklejał mi rzęsy, teraz nawet w miarę, miałam już nie jeden Sisley , ale te z grzebykiem chyb najlepsze
aha, ja chyba tego nie miałam ale wiem o jakim mówisz 🙂
jakieś zakupki poczyniłaś?
na razie to zakupy związane z malowaniem domku, czyli farby, kafle, i wszytko dodatkowo co potrzebne do remontu 😉
a kiedy planujesz skonczyć remont?
pogoda się popsuła i nie schnie tak jak bym chciała
Miałam próbkę tejże maskary i uważam ją za jedną z najlepszych, jakie kiedykolwiek używałam. Do tego cena w cale nie jest wygórowana, jak na Sephorę oczywiście 🙂
Ja ją polecam.