Dior Capture Totale DreamSkin
Pierwsza kompleksowa pielęgnacja odmładzająca Dior , która natychmiast przywraca skórze naturalne piękno i poprawia jej wygląd i jednocześnie na długo zwalcza zmarszczki , utratę jędrności , przebarwienia oraz zaczerwienienia działając na kilku płaszczyznach jednocześnie.
Na powierzchni- już po pierwszej aplikacji stan skóry jest wyraźnie poprawiony, przebarwienia i zaczerwienienia są zredukowane , skóra jest przyjemnie wygładzona.

Moja cera jest “idealna” do prezentacji jeśli chodzi o mnogość przebarwień i niejednolitość koloru;) dlatego pozwalam sobie na małą prezentację tego jak działa u mnie DreamSkin już na samej powierzchni. Na zdjęciu po lewej stronie twarz z nałożoną pielęgnacją , prawe zdjęcie z Dreamskin. Widać, że niejednolitość koloru skóry jest bardziej wyrównana, oczywiście szału nie ma, ale jestem pod wrażeniem tego kosmetyku już na tym etapie – etapie pielęgnacji jakby nie patrzeć , a nie maskowania. Przebarwienia są jeszcze widoczne, ale ja mam ich dużo i są “rozsypane” na całej twarzy,że ciężko je czasami przykryć kremem BB .Ostatnio zaczęły mi się pojawiać również zaczerwienienia i tu widzę , że również DreamSkin daje sobie radę rozjaśniając te okolice.
Wewnątrz skóry , w jej głębi, dzień po dniu skóra jest udoskonalana poprzez globalne , przeciwstarzeniowe działanie komórek macierzystych oraz ekstraktu z Longozy i Opilli pochodzących z ogrodów Dior .
Longoza pochodzi z Madagaskaru , to kwiat , którego silne właściwości regeneracyjne Dior wykorzystuje do walki ze zmarszczkami, utratą jędrności i blasku.
Opillia ma za zadanie pomóc w zredukowaniu przebarwień, rumienia i przywrócić blask zszarzałej cerze.

Przyjemność używania to dla mnie również bardzo ważny element jeśli chodzi o kosmetyki , zwłaszcza te pielęgnacyjne. W przypadku tego już od samego początku są to bardzo przyjemne chwile. Delikatna , aksamitna konsystencja otula skórę nadając jej matowe a przy tym świetliste wykończenie .Piękny zapach towarzyszy podczas aplikacji i sprawia ,że mam chęć dołożyć jeszcze jedną porcyjkę tego cudaka. Zapach bardzo zbliżony do zapachu podkładu Capture Totale , tu jednak bardziej intensywny i zatrzymuje się na dłużej. Świetnie się rozprowadza na skórze i jest bardzo wydajny. Niewielka ilość wystarcza do pokrycia całej twarzy. Szybko się wchłania. Można go stosować samodzielnie lub na pielęgnację , ja próbowałam i tak i tak.Moja sucha skóra potrzebuje jednak czegoś pod, ale myślę, że u osób z mieszaną cerą poradzi sobie i solo.
Dior,Capture Totale DreamSkin zamknięty jest w plastykowej buteleczce o pojemności 30ml.


Dozownik bardzo poręczny i praktyczny , dawkuje odpowiednią ilość kosmetyku i nie nastręcza żadnych problemów.

Konsystencja żelowo-fluidowa , w beżowo-różowym zabarwieniu, na skórze jednak zupełnie niewidoczna .
Dior,Capture Totale DreamSkin to kosmetyk na który czekałam jak tylko zobaczyłam jego zajawki . Jestem totalnie zachwycona linią Capture Totale, podkład to mój numer jeden wśród podkładów i nie mogłam nie mieć DreamSkin do kompletu.Moja opinia oparta jest teraz jedynie na etapie wstępnych testów , ciężko cokolwiek powiedzieć jeśli chodzi o działanie przeciwzmarszczkowe, działanie w głębi, myślę,że w i tym przypadku nawet po skończeniu jednego całego opakowania taka opinia mogłaby być jeszcze niekompletna. To bardziej inwestycja na przyszłość ,a ja liczę na to ,że za 10 lat będę widziała efekty stosowania tych wszystkich cudaków. Co widzę po tym okresie stosowania?
1) zaraz po nałożeniu wyrównuje mi koloryt skóry
2) skóra jest wyraźnie wygładzona i bardziej napięta ( myślę, że bogactwo silikonów gra tu pierwsze skrzypce)
3) pory… (mam ich niewiele, głównie w okolicy bruzd nosowo-wargowych) – stają się mniej widoczne ,a skóra w tym miejscu nie świeci się
4) podkład , krem BB bardzo dobrze mi się na nim rozprowadzają, i utrzymują znacznie dłużej ( praca w maseczce kilka godzin)
5) uwielbiam zapach tego kosmetyku – nakładanie go to mała przyjemnostka dnia , nie mogę jej sobie odmówić 🙂
6) czekam na efekty przeciwzmarszczkowe 🙂
Póki co kosmetyk nie podrażnił mi skóry, nie uczulił. Nie powoduje uczucia ściągnięcia i nie wysusza. Jeśli macie chęć wypróbować koniecznie weźcie sobie próbkę póki są jeszcze testery dostępne. Ja kupowałam ponad tydzień temu ,a jak byłam wczoraj w perfumerii to już testera nie było, dlatego też zdecydowałam się na przyspieszenie mojej wstępnej recenzji 🙂 mało tego,że testerów brak to i produktu też mało na półce. Sprzedaje się jak świeże bułeczki. Z opinii Pań pracujących w perfumerii cieszy się ogromnym zainteresowaniem 🙂 W sumie nie dziwię się ! Mam nadzieję, że sprawdzi się u mnie na wszystkich płaszczyznach w swoim działaniu 🙂 o czym będę Was informować dopisując do tego wpisu moje kolejne uwagi ( będą wyróżnione innym kolorem i czcionką) w razie dodatkowych pytań – piszcie w komentarzach 🙂
Co mam powiedzieć? jestem bardzo zadowolona z tego zakupu , oczywiście na tym etapie używania 🙂 uwielbiam pielęgnację bardziej jak kolorówkę i w tym roku chyba skupię się właśnie na pielęgnacji planując kolejne zakupy 🙂 a jak jest u Was? kolorówka czy pielęgnacja ?

80 komentarzy
A mi Douglas przysłał próbkę tego kremu. To coś dla mojej cery, przebarwienia nie są mi obce. 🙂
ciekawa jestem Twojej opinii, choć po próbce też pewnie będzie ciężko coś więcej powiedzieć 🙂
Przyznam że jeszcze nie otwierałam, nie miałam jakoś okazji, bo ciągle gniję w domu. :)) Ale lada dzień otworzę bo mnie ciekawość zeźre. 😀
Koniecznie otwórz:)w ogóle fajnie,że wysylają , ja jeszcze nic nie dostalam oprocz ulotki informacyjnej na jego temat 🙂
Ines, próbkę dostałam właśnie z ulotką, nie wiem czemu Ty nie dostałaś. 🙂 W ulotce, była przyklejona mała saszetka z próbką. 🙂 Otworzyłam, posmarowałam i na razie widzę efekt jak po lekkim podkładzie. Jak bym się wyspała. ;))
ha, widzisz a ja nie dostałam w ulotce nic :/ nawet nie mam miejsca tam coby mogło być doklejone, może dwie różne akcje 🙂
Na pewno to co rzuca się w oka to wygładzenie skóry 🙂 to mi się póki co podoba najbardziej 🙂
Możliwe, moja ulotka była z twardego papieru i była złożona na pół. 🙂 Wygładzenie skóry na pewno jest widoczne, dziś co chwilę spoglądałam w lusterko z ciekawości. :))
moja też taka, ale próbaska brak:),
haha, też tak robiłam jak nałożyłam pierwszy raz 🙂
Liczę że wystarczy mi na drugi i trzeci raz, zobaczymy. 😀 Dobrze gdyby chciała się tak rozmnożyć. ;))) Z lusterkiem mam tak zawsze, zaglądam do oporu, przeglądam się w windzie, w szybie wystawowej.. Mój eks kiedyś powiedział że zużywam wszystkie lustra, 😀
Ja, jak wiesz pozostawiam sobie ocene tego preparatu, jak juz jakis czas minie. Silikony lubie, ale nie chcialabym go oceniac przez ich pryznat, bo bylyby to tylko same ‘ochy i achy’. hihi. Ciesze sie, ze poki co Ty tez jestes zadowolona :***
moja skóra lubi silikony:) nie spodziewam się ( mam nadzieję) zapchania i niespodzianek:) bardziej interesuje mnie efekt przeciwzmarszczkowy :), resztę już mogę w sumie ocenić 🙂 przyjemność stosowania jest duża , dołączę teraz jeszcze do pielęgnacji chyba krem na dzień Capture Totale i zobaczę jak się to wszystko razem spisze:)
Ja poki co tez go bardzo lubie, ale jednak chodzi o to doglebne dzialanie. Takze poczekam jeszcze. Nie mysle, zeby zapychal, ale moze byc tak ze to dzialanie wygladzajace nie jest dlugofalowe :-/ Ja mialam z Capture Totale jakies mazidlo pod oczy, ale strasznie mi sie rolowalo 🙁
no mam nadzieje, ze nie bedzie tak jak mialam z Idealistem własnie swietne dzialanie a po kilku tyg juz nic nie widziałam :/
No wlasnie tez sie boje, ze to jest zbyt piekne, zeby bylo prawdziwe :/ Moze z silikonami to tak, jak z solarium: chodzisz i chodzisz, i chodzisz, i zaczynasz myslec, ze nie jestes opalona :p
A tak swoja droga to sie zdenerwilam bardzo. Nie dosc, ze moj BB krem z Diora sie wlasnie skonczyl i przestal wychodzic z tubki to jeszcze dzisiaj Ibuki mi sie skonczylo 🙁 Byloby wszystko pieknie ladnie, bo przeciez w domu mam z 10 kremow i podkladow, ale wiesz, gdzie jestem. buuuuuuuuu. Jutro nie wychodze ze swojej kabiny :p no bo przeciez jak ja sie pokaze :-p
jak tak będzie to będę szukać nadal czegoś extra:) póki co się raduję tym i wierzę w globalne działanie , hihihi:)
No to jak Ty się pakowałaś? domyślam się, że w domciu cała armia zapasów 😀
Nie przesadzaj Kochana, naprawdę masz problem żeby bez makijażu się pokazać? z pewnością przesadzasz 😀
Nie no przesadzam, ja jak najbardziej jestem za naturalnoscia :p Dzisiaj wszyscy koledzy mowili, ze cos pieknie pachnie :p a to moje Miss Dior. hihi
Pakowalam sie dobrze, ale nie widac ile jeszcze zostalo, no a zapasy sa w domu i to ogromne 😀
wiedziałam, jesteś śliczna i makijaż Ci nie potrzebny , te oczyska cudne wystarczą by się na nie patrzać ! :**** Miss Dior to mojej mamci ulubione:) mi się też podobają ale Cherie 🙂
Ja BB Diorka też mam już na wykończeniu:/
Niooo. Miss Dior piekny!! Teraz wszedl Miss Dior Blooming Bouquet (mlodszy brat Miss Dior Cherie Blooming Bouquet) i mam na niego wielka chcice. Juz go prawie ostatnio kupilam.
A BB Diorka pewnie mamy ten sam. hihi 😀
Pracowity dzień dzisiaj, widzę 😉
Kusisz strasznie tym Diorem Capturem. Najpierw podkład, teraz krem. Och, gdyby nie te ceny ;/
Od wczoraj używam próbki kremu Dior multi perfection i może okazać się very good, zwłaszcza dla mojej nieco dojrzałej już skórki 😉 A ten Twój to stworzony dla wieku czy potrzeb skóry?
jak każdy:) tyle,że wolny od pracy zawodowej 🙂
Ceny wysokie , cała seria Capturkowa dość mocno cenowo się trzyma, już sam podklad w porównaniu do innych kosztuje, no ale i podkład ma serum pielęgnacyjne w sobie więc pewnie i za to się płaci 🙂 podobno może być stosowany od 25 roku życia, myślę, że na Twojej mieszanej spisze się również dobrze, kwestia tego czy Twoja skóra lubi silkony i czy potrafią ją zapchać, ja nie mam więc nie zwracam na to uwagi, musisz wziąć próbkę , najlepiej kilka na kilka dni i sprawdzić sobie 🙂
Właściwie to nie wiem czy skóra moja lubi silikony, bo na składach się totalnie nie znam i nie wiem jakie to nazwy (nie mam do tego głowy) :/ Zawsze bardziej zwracałam uwagę na to czy się świecę czy nie, a niespodzianki zawsze miałam i pewno mieć będę. A próbki wezmę jak znów odwiedzę D, bo wczoraj i tydzień temu wyczerpałam limit 😉
ja też tak do tego podchodzę, albo mi coś pasuje bez względu na skład albo nie :), po tym nie powinnaś się świecić 🙂 daje matowe wykończenie, coś podobnie mam wrażenie jak Idealist EL , znasz go?
Jeszcze niestety nie znam, ale mam małe opakowanko, które czeka na otwarcie 😉 Jakoś z końcem roku wzięło mnie na pielegnację i postanowilam, że w tym roku bardziej się do tego przyłożę. Ale kolorówki nie zaniedbam i już mam kilka chcjejstw np. z Chanel 😉
🙂
A na co się szykujesz od Chanel?
“Szykujesz” to może za duże słowo, ale marzy mi się trójka nawilżaczy (dzień, noc, weekend) i Les Beiges/Vitalumiere/róż 84 i pewnie jeszcze coś by się znalazło, bo o nowej kolekcji 2014 to nawet chyba nie mam odwagi marzyć 😉
ja ten na week z kwasami mam już na liście zakupów na luty:) miałam już kilka miniatur i jestem zachwycona ! stosując na week tylko na długo wystarczy :), dzienny niekoniecznie muszę mieć, też testowałam :), ale nocny już bardziej 🙂 fajna konsystencja a buzial rano miluni bardzo`:) , Les Beiges uwielbiam , ale to wiesz i nie muszę Cię do niego namawiać 🙂 Podkład Vitalumiere w kompakcie czy fluid? Jak się czaisz na Accent to spiesz się , bo to limitka i nie wiem w sumie czy gdzieś jeszcze są, chciałam mamci kupić i już nie znalazłam :/
Czyli z tej 3 najlepszy jest week, potem noc i na końcu dzień? Ciekawa jestem jak to działa na skórę, jak to się stosuje dokładnie.
Lesa to gł. jako wykończeniowy stosujesz z tego co czytałam, a Vitalumierka jakiego polecasz dla zamieszanej?
Faktycznie Accenta u mnie nie widziałam, więc pewnie już po marzeniu ;/
No i szkoda, że online Chanela nie ma w D.
jakbym miała aż nadto kasy to bym kupiłam week i noc, dzienny nie,jakoś szału nie było:/ , Tak Les wykończeniowo, ja mam 30 jest dość ciemny, ale kupowałam go latem jak opalona bylam, teraz grzecznie czeka aż znowu się opalę :), Vitalumiere jest raczej nawilżający, nie wiem czy dla zamieszanej:) będzie dobry, nie wiem czy nie za lekki i nie będzie spływał po prostu, myślę,że taka cera potrzebuje czegoś bardziej kryjącego. Może z Givenchy Teint Couture ? weź próbaska, ja miałam kilka próbek i mi się podoba, daje bardziej matowe wykończenie ale i rozświetla, ja sama nad nim dumam na lato kiedy bardziej się świcę 🙂
Poczkaj na nową kolekcję na pewno jakiś róż fajny będzie, albo luknij na Rock Benefita, to nie to samo, ale daje podobny efekt, ja bardzo lubię 🙂
Właśnie ta kasa! Nadto? Raczej ciężko o taki nadmiar;) Les mi się podoba, ale dla mnie to raczej 10. Mam próbki EL DW i to chyba jest to. I chyba faktycznie poczekam na coś z róży Chanel, skoro Accenta brak 🙂
szkoda, że tych prasowanych nie można wziąć w próbkach :/ ale 10 myślę, że będzie ok, u mnie teraz 20 by spasowała, więc jak masz jaśniejsze a masz na pewno odcień skory to 10 będzie dobra:), EL DW zbiera same dobre opinie przy cerach mieszanych 🙂
Poczekaj, z pewnością masz czym się miziać póki co:)
A no szkoda :/ Jak dla mnie DW jest świetny. Mam jeszcze próbasa Dior Forever. Ale faktycznie mam jeszcze coś do miziania, choć pokusa duża bo rabat na D mam i chyba wykorzystać nie zdążę :/
Forever też się nadaje wlaśnie do cer mieszanych 🙂 ja mam Nude , bardzo lubię 🙂 Kochana, te rabaty są zawsze i wszędzie 🙂 jak będziesz miała potrzebę użyczę swoich 🙂
Masz rację z tymi rabatami. Jak nie ten to inny będzie. Dziękuję :)*
ja mam wrażenie, że na okrągło są jakieś rabaty, ledwo z jednego skorzystam a tu już następny się pojawia 🙂 nie ma za co :*
Faktycznie, nie ma co popadać w paranoję 😉
niezwykle bogato wygląda;) No to ja myślę, że za 10 lat będziesz jeszcze pisać, by nam opisać czy inwestycja się zwróciła i zaczęłaś wreszcie zbierać jej owoce 😀
🙂 Kochana mam taką nadzieję 🙂 sama często piszesz lepiej zapobiegać niż leczyć i to się odnosi chyba do każdej dziedziny życia 🙂
oczywista:D ja bardziej się czepiam pisania za 10 lat, bo byłoby super spotykać się tu nadal za te 10….:D
no ja mam nadzieję, że za 10 lat będziemy nadal pisać i nie będziemy pomarszczone 😀
hahaha, no w końcu, jak tak już dbamy o się, to powinno być ok;)
bardziej martwię się o wzrok, bo to siedzenie przed kompem nie jest dobra dla oka, a co zrobić jak się nie będzie widziało już klawiatury? na Skypie się będzie plotkować chyba 🙂
bądź spokojna, technika tak idzie do przodu, że będziesz sterować myślami być może 😀
hahaha , to byłoby super, mi już czasami oczy nie wyrabiają 🙂
ach, nawet nie mów, zwłaszcza, że ja okularnica i moja praca też przy kompie;)
ja soczewki noszę 🙂 więc soczewica jestem 😀 hihi
hahaha, jeszcze się z tym nie spotkałam, ja to ja groszek:P
heh… nie mogę niestety soczewek, a marzyłam o niebieskich:(
ja noszę bezbarwne , w każdym innym kolorze dziwacznie wyglądam:)
możliwe, że też bym dziwacznie wyglądała, ale co z tego jak nawet nie mam co próbować:(
no szkoda więc, ja nie lubię okularów, tylko po domu w nich chodzę , w pracy pracuję w lupach więc tu dodatkowy problem :/
jestem go bardzo ciekawa! jak wiesz, podkład kocham miłością dozgonną i właśnie denkuję pierwsze opakowanie, więc Dior idealnie się wbił z premierą tego nowego i do tego jeszcze DreamSkin do kompletu 😀
a ja jestem ciekawa tego nowego podkładu, teraz z nowym DreamSkinem to już na bogato będziesz miała :D, myślę,że i Tobie podpasuje, przynajmniej pierwsze efekty, tak jak pisałam na resztę pewnie trzeba będzie dłuższą chwilę poczekać:) pierwsze wrażenia, na szybko są jak najbardziej pozytywne 🙂
jak Tobie pasuje, to u mnie podpasuje, nie ma innej opcji 😀 hihi
A widzialam ten nowy podklad, czym on sie rozni od starego?
ma być lepszy? choć ta ‘stara’ wersja jest moją ukochaną, więc nie jak może być jeszcze lepsza? :O
To moze tak jak z Meteorytami :p wiele ludzi sie teraz skarz, ze sa zbyt mialkie, no i na dodatek jest ich o 5gram mniej. Ot co zrobili :-/ Oni to tak maja, ze zawsze chca polepszac cos, co juz jest praktycznie idealne
miałam chęć na te kulki nowe, nawet je macalam ostatnio ale tak jak już z Marti rozmawiałam ,ja nie widzę różnicy w porównaniu do tych moich starych 🙂 dobrze ,że nie wziełam 🙂
Ja poki co stwierdzam, ze przezyje bez nich 😀
spokojnie:) już niedługo będą zajawki kolekcji na zimę 2014 i coś znowu się pojawi, a ja już powoli nie ogarniam , tak szybko wszystko, jeszcze jednym nie zdążę się nacieszyć a tu znowu coś nowego, żeby jeszcze tylko w portfelu tak przybywało szybciej 😀
No jacha. Mi sie wydaje, ze z roku na rok te kolekcje sa coraz wczesniej. hihi. a w maju juz bedzie letnia no i sie tak turla. No fajnie by bylo, jakby portfel rosl 😛
dokladnie odnoszę takie samo wrażenie 🙂
no ja nie wiem, ale ja różnicy między nimi na twarzy nie widzę 😀 albo ślepa jestem albo nie wiem co 😛 jedyne co, to kwestia blasku może być różna, bo jedne mają więcej, inne mniej drobinek.. poza tym różnicy dla mnie brak 🙂
zmniejszanie opakowań, przy zostawieniu tej samej ceny, to niestety stara praktyka, zbyt często stosowana przez firmy :/ w kwestii jakości jednak mam nadzieję, że Dior podkładu nie przekombinował!
jacha siostruniu :):*
Dziękuję za posta, stawiam Ci pyszną kawę! ja już jestem kupiona i upoluję sobię to serum. Ja w tym roku stawiam na pielęgnację bo po prostu mistrzem makijazu nie jestem i zauważyłam, że często kupuję sobie kolorówkę dla samego chciejstwa:) Marzy mi się Clarisonic ponieważ mam fioła na punkcie mycia twarzy. Chociaż lista chciejstwa kolorowego też jest: puder Chanel (ale meteoryty prasowane trzeba skończyć), róż w kremie Chanel, jakiś różowy cień itd.itp.
bardzo proszę:) wiem ,że czekałaś na niego więc jest , tylko taka mała zapowiadajka, ale myślę, że jak Ktoś jest zainteresowany to coś tu znajdzie , przynajmniej skład i jak to wygląda:) cieżko pisać konkretnie po takim krótkim czasie używania, mam nadzieję,że to co będę dopisywać nie będzie na minus tylko na jeszcze większy plus:D
Kawkę z największą przyjemnością się z Tobą napiję , gdzie i kiedy? 🙂
Ja mam chyba po równo , a może jednak kolorówki więcej, bo zapasy pielęgnacji nie powinny się liczyć, to zbieractwo albo po prostu tzw łapanie okazji 🙂
Clarisonic jest świetna, widzę , że moja cera jest w znacznie lepszej kondycji niż przed używaniem:), Jaki puder chanel ? ja nie mogę się przekonać do róży w kremie ale te Chanel mnie kuszą mimo wszystko 🙂
Puder Chanel to oczywiście ten Les Beiges: znam już chyba wszystkie blogerskie recenzje:) W sumie to nie lubię tego pudrowego efektu i właściwie wystarczy mi nałożenie rano pudru sypanego i kuleczek ale czasami trzeba się przypudrować w ciągu dnia. Mam w torebce prasowane meteoryty i przyznaję, że dopiero po roku od zakupu widzę, że są super. Chyba trzeba być zmęczoną matką po trzydziestce aby je docenić:)
Tak myślałam ,że Les Beiges ! jest świetny i nie daje takiego zwykłego pudrowego wykończenia :)a masz już kolor dobrany ? jaki? ja prasowanych nie mam ale kulki i też je bardzo lubię ale ich chyba nie wykończę nigdy ;), ja też często doceniam jakiś kosmetyk dopiero po czasie , albo muszę do niego dojrzeć, albo moja skóra akurat w danym okresie zaczyna lepiej go przyjmować 🙂
Kolor wezmę 10 albo 20. Ja nie jestem bladolica ale też się nie opalam więc któryś z tych wezmę ale to jak skończę dopiero ten, co mam.
aha , ja mam 30 jest dość ciemny nawet jak dla mnie , ale na lato idealnie mi pasuje 🙂
świetny efekt daje:) buziaki kochana
🙂 i ja Cię buziam Kochana :*
Kusi mnie to cudo!
mnie też kusiło jak tylko zajawki zobaczyłam 🙂
Ja cały czas zafiksowana na kolorówkę. Ale już zaczynam inaczej myśleć o kosmetykach, o zakupach itd. Tylko czemu ten Dior jest taki strasznie drogi 😀 Lubię tą markę, głównie za perfumy – większość ich zapachów to dla mnie wrota do raju. Chętnie bym coś nabyła z pielęgnacji czy kolorówki, ale cena zabija.
Ja mam różnie, ale bardziej stawiam na pielęgnację mimo wszystko:) ceny Dior trzyma rzeczywiście, taka polityka, ale w sumie patrząc na inne podkłady innych firm, np Eisenberg, ktory też ma podkład z pielęgnacją w jednym cena podobnie się plasuje… wszystko chyba w każdej marce zależy od linii i technologii .
Efekt robi wrażenie. Zazwyczaj nie zwracałam uwagi na pielęgnację od Dior, ale widzę, ze to był błąd i będę musiała poszukać czegoś dla swojej cery.
🙂
Bo Dior rzeczywiście chyba kojarzy się bardziej z kolorówka, ale w sumie też i reklamy jak się pojawiają dotyczą głównie wlasnie kolorowki i zapachów, o pielęgnacji się mniej słyszy… nie wiem czemu…
Kupiłam Minimizer Diora z tej nowej kolekcji, ale on chyba jednak pod pielęgnację i tak się nie kwalifikuje.
no raczej nie jeśli chodzi o działanie w głębszych partiach skóry, ale nie będę się wymandrzać 😉 a który kupiłaś? zmniejszający widoczność porów czy rozświetlający ?
Ten co zmniejsza pory, ale u mnie działa matująco i używam go pod podkład. Przedłużać ma trwałość podkładu, choć na razie za krótko mam by się do tego ustosunkować. Dla Twojej skóry raczej nie byłby dobry. Ja mam mieszaną w stronę tłustej.