Estee Lauder Perfecting Loose Powder
Już na początku kwietnia w perfumriach pojawi się nowy Perfecting Loose Powder od Estée Lauder. To lekki jak mgiełka, niezwykle drobny puder sypki, który nada ostatecznego wykończenia makijażowi, subtelnie wyrównując i udoskonalając koloryt skóry ! Jedwabisty w dotyku puder błyskawicznie wygładzi cerę i ukryje wszelkie jej niedoskonałości (m.in. zamaskuje zbyt szerokie pory i ujednolici odcień cery).
Formuła pudru opiera się na technologii:
- Smooth Skin Technology: połączenie cząsteczek o wyjątkowych kształtach i rozmiarach, które wypełnią i wygładzą powierzchnię skóry, błyskawicznie korygując i kryjąc jej niedoskonałości. Efekt potęguje wysokiej jakości krzemionka w postaci kuleczek, która ułatwia wchłanianie kosmetyku i sprawia, że skóra staje się jedwabista w dotyku.
- Gold-Tone Optics: w przeciwieństwie do tradycyjnych białych krzemianów, które mogą niekiedy kolorystycznie odznaczać się na skórze i tworzyć nieestetyczny efekt „maski”, te wyjątkowe pigmenty perłowe idealnie współgrają z każdym odcieniem skóry, od najjaśniejszego po najciemniejszy, i sprawiają, że cera wygląda niezwykle naturalnie.
- Shine Control: wysokie stężenie krzemionki odpowiada za długotrwały i optymalny poziom kontroli błyszczenia się skóry, dzięki czemu nieustannie zachwyca ona świeżością i nieskazitelną gładkością.
Estee Lauder Perfecting Loose Powder występuje w trzech uniwersalnych odcieniach dopasowanych kolorystycznie do każdego typu karnacji.
Estee Lauder Perfecting Loose Powder znajdzie się w sprzedaży w perfumeriach na początku kwietnia 2014 r w cenie 165zł.
Myślę, że to bardzo ciekawa propozycja zwłaszcza dla osób , które mają problemy z niedoskonałościami, błyszczeniem się skóry , a także na pewno dla wiernych fanek Double Wear 😀
Jak się zapatrujecie na tą nowość ? Ja będę go wypatrywać 🙂 Choć nie mam większych problemów to strefa T zwłaszcza w cieplejsze dni lubi się o sobie przypomnieć 🙂
104 komentarze
Kusisz, Kochana:-) pojde sprawdzic to cudo, ale musze zuzyc zapasy:-)
ja też go sobie sprawdzę 🙂 myślisz, że ja nie mam zapasów 🙂
🙂 gdybys mi napisala, ze spieszysz sie do sklepu, bo puder Ci sie skonczyl, to bym nie uwierzyla:-)
hahha, dobre to je ! ale wiesz, że całkiem nieźle mi idzie denkowanie sypanych i prasowanych ?:) już kończę Chanelowy Vitalumiere 🙂
Normalnie nie wierzę. Ty Kochana nie masz zapasów? A Lesa też już skończyłaś?
Les czeka na lato jak się opalę ale nie wykluczone, ze zakupię jak Chanel wykończę 🙂
A ile masz otwartych wszystkich? Pytam z ciekawości, bo ja jak kupię to nie umiem nie otworzyć choć dla jednego maźnięcia 😉
2 podkłady, jeden BB, (też już denkuję ) 4 pozostałe wykończeniowe puderki:)
Czyli 7. To ok, bo już myślałam, że ja mam bzika z tym otwieraniem 😉
No przecież to nie po Bożemu, żeby chociaż raz nie wypróbować 🙂
No właśnie 😉 Wtedy zakup się nie liczy ;D
Dokładnie! To pytam grzecznie ,po co w takim razie robic zakupy 🙂
Nie przypominam sobie zebym zdenkowala puder czy podklad:-) wiekszosc musze wyrzucic z powodu niezdatnosci do uzytku po pewnym czasie.
to ja Cię nauczę 🙂 , żartuję …. nie wiem jak to robię ale się denkują a mam kilka otwartych 🙂
Jeden popsulam ostatnio- upadla mi paleta cieni rozswietlajacych i wyczytalam, zeby skruszyc na mial te cienie, dodac do transparentnego pudru. Zle je rozdrobnilam i jak je nakladam to wygladam jak Tolek Banan skaczacy po zwirze, bo zielen uparcie sie nie chce rozetrzec:-)
W przypadku produktów, pudrowych nie trzeba się tak dokładnie trzymać terminów przydatności. Gorzej jeśli są to produkty kremowe, które mają w składzie np tłuszcze – wtedy nie wskazane jest ich użytkowanie po terminie.
Robie test wechowy:-)
No chyba ,że tak. Ja jeszcze nie miałam tak hardcorowej sytuacji żebym musiała coś wyrzucić.
Jestem malo gospodarna i kupuje kilka rzeczy naraz. Ucze sie podchodzic do zakupow z glowa. Przedwczoraj kupilam 5 produktow decubal bez zastanowienia i odkrylam, ze ten zapach jest niezachecajacy i zaluje pochopnej decyzji.
Wiesz….jak się nie przewrócisz to sie nie nauczysz. Ja ze wzglęgu na zapachowe zboczenie, najpierw wszystko musze poniuchać 🙂
Przypomina mi zapach masci na odciski:///
No to rzeczywiście współczuję !
Moze chociaz z pianki bede zadowolona.
Miałam piankę Decubal i byłam zadowolona. Krem pod oczy tez jest ok.
No wlasnie- ja kremu pod oczy nie wzielam. Mam krem do rak, pianke, krem do ust, krem do ciala i krem do twarzy. Ale kicha;)
Jeśli masz suchą skórę, to możesz być zadowolona z tych produktów.
Mam sucha skore. Moze przeboleje ten zapach, a dzialanie mnie zachwyci.
Myślę, że jest szansa 🙂 Zapomnij o zapachu i skup się na działaniu. Decubal to dobra firma. Pianka naprawdę jest świetna. Krem do ciała i twarzy na noc jak znalazł. Reszta tez Ci się spodoba. Daj im szansę 🙂
Dam 🙂 Ale nastepnym razem powacham:-)
Ja krem do ciała (czerwony) kupiłam dla męża co ma sucha skórę i jest zadowolony. Ja nie czuję takiego zapachu jak Ty, choć może szału nie ma, a też lubię ładne zapachy 😉
Dla mnie on taki parafinowy troszke.
Widzę, że ciężko Ci będzie się przełamać 😉
W razie czego bedziesz musiała wykombinować inne zastosowanie.
Albo inna wlascicielke;)
To prawda.
Dobre 🙂
To ja , dla mnie!!!!!!!!!!!!!! Ciekawa jestem tego pudru, bo miałam wcześniej Lucidity i byłam bardzo z niego zadowolona.
😀 Ja sypkich nie miałam z EL ale tego też jestem ciekawa 🙂
Puder był świetny, dawał ładny efekt na twarzy, ale mojej mieszanej buzi nie dawał rady 🙂
Ja mam chrapkę na puder Laury mercier. Ale tym pudrem od EL też poczułam się skuszona.
mnie LM też kusi ale nie mam jeszcze dostępu:/ będę oczekiwać EL i jak tylko się pojawi pomacam z pewnością:)
Niedawno pani z D zachęcała mnie do zakupu pudru LM. Podobno jest świetny. Ale chyba muszę poczekać.
Joasiu, fajnie ,że masz dostęp, ja już bym coś na próbę wzięła, a nie mam dostępu :/
U mnie w D jest Laura, ale ja tez tam często nie bywam. Muszę specjalnie jechać tylko w weekend jak mąż w domu jest :/
ale masz 🙂
Ty się też pewnie doczekasz. No i masz dostęp do wielu rzeczy, do których ja nie mam.
We Wrocławiu nie ma Laury? 🙁
jeszcze nie :/ ma być ale może w maju :/
Pudry mineralne sypki są świetne. Mają bardzo dużo dobrych opinii. Natomiast ja próbowałam 2 fluidy i ….szału nie ma 🙁
Ja próbowałam BB oil free i mi się spodobał wstępnie ;).
Ja miałam Silk Cream i pomimo najlepiej dobranego koloru (w całym moim życiu) podkład zaczyna mi się bardzo szybko świecić na twarzy.
A cóż dogodzi mieszanej cerze? Masakra. Choć ja “odkryłam” EL DW i jest to najlepszy podkład jakiego używałam. Lubię też (wstępnie) Clinique Anti-blemish.
Mac Studio Fix, Dior skin Nude, Lancome Idole Ultra 24 H i Armani Lasting Silk – to są moje typy, które u mnie dają radę, aczkolwiek Armani ładnie się trzyma ,ale oksyduje na pomarańczowo kilka chwil po aplikacji ……i jeszcze przypomniał mi się Shiseido Sun Protection!!!!! Ten jest wart wszystkich pieniędzy. Natomiast podkład z Laury M oil-free jest totalną porażką. Jest tak tępy!!!!!, że jak w jednym miejscu go rozsmarujesz okazuje się ,że obok masz już wytartą plamę.
Na temat LM oil-free dużo nie powiem, bo miałam tylko próbkę, która starczyła na 2 razy, ale było ok, bo użyłam też podkładu. Tych pozostałych nie znam, ale mnie zainteresowałaś. Wszystkie są sypkie czy w kamieniu?
Trochę źle sie wyraziłam bo chodziło mi o podkład oil -free. Miałam dużą próbkę ,która starczyła na 5 razy i za każdym razem nakładanie podkładu przypominało koszmarne męczarnie. A na prawdę dałam mu szansę. Próbowałam nakładać palcami, pędzlem, na 2 różne bazy i bogatszy krem 🙁 Mineralny ten sypany! A dobre opinie ma jeszcze Secret Brightning, zwłaszcza pod oczy do utrwalania korektora.
O Macu słyszałam wiele dobrego, ale on ma tyle kolorów, że nie wiedziałabym który wybrać. Z Diora mam Nude Aurora.
Ok 80% mojej szuflady z kosmetykami to Mac 🙂 Miłość od pierwszego spojrzenia. Później były małe zdrady, ale na króciutko 😉
Nudek z Diora o dziwo ładnie się na mojej buzi spisywał.
Mam niedoskonałości, przetłuszczającą się T i jestem fanką DW więc czuję się totalnie zachęcona. Wiesz jaka gramatura jest tego pudru?
10g Kochana 😀
To niezbyt dużo, ale może warto. Mam jeszcze zapasy, więc trza to przemyśleć 😉
ja może się skuszę jak pomacam na okres wiosenno -letni akurat ta gramatura wystarczy 🙂 muszę najpierw obadać 🙂
No obadać musisz i dać znać czy taki super jest. Ja mam kilka pomysłów. Kusi mnie Clinique żółty w kamieniu, Laura M, teraz ten EL. Chyba zwariuję. A gdzie te, które mam otwarte? 😉
mi nawet nieźle idzie denkowanie, Chanel Vitalumiere w kompakcie sięga denka 🙂
No to fajnie. Możesz już myśleć o następnym pudrze. Ja się zastanawiam co wybrać, gdy dno będzie blisko.
Ines, a jak Tobie sluzy zolciak z bena?
dobrze! nawet bardzo dobrze, ostatnio nawet miałam obfocić ale nie mogę go złapać :/ podoba mi się to,że pory , których trochę mi się pootwierało ostatnio przy bruzdach nowosow-gardłowych ładnie domyka i wygładza cerę 🙂 poza tym wszystko takie piękne ! w week będę ze szwagierką jeszcze obmacywać bo Ona sfiksowana na punkcie takich cudaków 🙂
A odnośnie szmaponu Bumble , dobrze, że mi podesłałaś bo u mnie nie daje żadnego efektu:/ włosy są cudowne po nim ale fal nie ma:/
Ja mam lekkie piorka, to moze dlatego mi je wichrzy:-)
Mam benkow zapas, wiec jakby co:-)
Piszesz o bananie?
Tak, na poczatku byl dziwny, ale jak sie zobaczylam na zdjeciach, to uwierzylam, ze dziala:-)
Clinique żólty w kamieniu mam, ale widać coraz większe denko. On jest mocno żółty, więc wszystko co czerwone szybko pokrywa.
Mialam na sypanca zoltego ochote z clinique, ale mam buteleczke ban nye banana i u mnie sie spisuje
no właśnie ładnie mi tuszuje naczynka ! zapomniałam napisać niżej 🙂
Ja nie mam cery naczynkowej, ale może do pokrywania śladów po niedoskonałościach czy przebarwienia by się nadał?
Hmm, musialabys sprobowac czy zneutralizuje ton. Nie pamietam jaki kolor najlepiej oszukuje w tym przypadku… W razie czego mam kilka odcieni ben nye to moge Ci odsypac.
🙂 Mam Bena kolor Fair, ale już trochę mi się znudził i nie używam na razie. Choć faktycznie może wrócę do niego dla przypomnienia.
W razie czego, daj znac:-)
:***
No, opis kuszący: mniejsze pory, to coś dla mnie, i gramatura mała a nie 18 gram, które używa się i używa:) Jednakże, dodaję go do listy na później ponieważ próbuję skończyć sypańca z Shiseido i jeszcze ze 2 lata to potrwa. Ja zapominam o nałożeniu pudru, mimo że efekt jest super. A że jeszcze mam meteoryty, to albo puder albo kulki. To jeszcze tylko napiszę, że dostałam bazę pod makijaż Clinique, która ma fajny skład (nie tylko silikony) i proszę Panią Ines o dowiedzenie się czy EL otworzy sklep online.
Mi też ta gramatura bardzo się spodobała 🙂 tak akuratnie , że się nie znudzi;)
Ja już bez pudru wykończeniowego ani rusz 🙂 jakoś tak mi w nawyk weszło 🙂
A którą bazę dostałaś bo są 4 🙂
Spróbuję się wywiedzieć Kochana :* ale jak masz jakieś zapotrzebowanie to pisz, będę na zakupach i mam jeszcze 20% zniżki 🙂
myślałam o tej żółtej ale poczytałam i średnio wypadała w opiniach, a że moje czerwone poliki to tylko czasem występują, więc zrezygnowałam. Wzięłam tę uniwersalną i jutro robię test tylko mam wątpliwość: najpierw krem, potem filtr C. i na to baza? Nie gra mi bo filtr tłustawy jednak, no ale zobaczymy.
A ja znalazłam dziś w szufladzie dwa kupony z D. za zakupy online na 20%! Zapomniałam o nich i będzie na CC od EL albo CC od Ch:)
ja filtr Clinique daję na pielęgnację na dreamskin, wydaje mi się ,że filtr idzie ostatni :/ ale może Ktoś mądrzejszy się wypowie:)
Sprawdź czy są jeszcze ważne te kupony 🙂
Z tego co ja wiem, to nakładanie na twarz zaczynać należy od najrzadszych konsystencji do najgęściejszych. 🙂
Na pewno będzie świetny, choć nie widzę go u siebie. 🙂 Mam jeszcze swoje niekończące się meteorytki, 🙂
🙂 meteorytki też są świetne 😀
O tak! I mega wydajne. 🙂
już są ogłoszenia 🙂 zajrzyjcie na stronę główną :*
Ja również będę go wypatrywac na półkach perfumerii 🙂 wydaje się być idealny dla więc chętnie wypróbuję 🙂
🙂
Nie dla mnie, bo ja suchar. Ja raczej uzywam pudrow dodajacych blasku, a nie matujacych, takze spasuje 🙂
ja też suchar, ale coś mi strefa T szwankuje ;/
To moze jestes mieszaniec, albo sucho-mieszaniec. Bo jak sucha to z tego co wiem strefa T nie jest inna od reszty, ale moge sie mylic 🙁
zawsze byłam sucharek choć sterczących skórek nigdy nie było, ostatnio coś mi się zmienia :/ starość chyba ale jak to mówi Joa G zamieszaniec się robię 😉
Czuję się wodzona na pokuszenie 🙂 Chyba najbardziej mnie ruszył fragment dla fanek Duble Wear – uwielbiam DW zarówno klasyka jak i light, i chyba nie ma możliwości żebyśmy i tu się nie polubili. Ale ja mam jeszcze zapasy podobnych produktów 🙁 Qrcze, tyle tych cudowności jest, że nie wiadomo kiedy to stosować, a twarz tylko jedna 😉
no to jako wielbicielka DW musisz pomacać koniecznie 🙂
Miałam słynny Lucidity, który lubiłam. Ciekawie brzmi opis, ale na chwilę obecną starczy 😀 Używam pudru NARSA, którego jeszcze kupiłam na zapas. Za to nie odmówię sobie przyjemności zmacania 🙂
Ja też go z ciekawości zmacam 🙂 ciekawi mnie jeszcze zapach, nie znam pudrów i podkładów EL stąd też moja ciekawość 😀
Swojego czasu trochę poznawałam zasoby marki, a Ludicity używałam ze względu na brak talku. Nie znam za dobrze oferty kolorówki z EL, bo to co miałam było takie sobie. Pół na pół, za to perfumy zachwycają mnie dużo bardziej 🙂
Dostałaś mojego ostatniego maila?
ja kolorówki też nie znam za dobrze 🙂 pomadki mi się bardzo spodobały 🙂 lakier też , mam też paletkę cieni trójkę i też dobrze mi się sprawuje 🙂 kiedyś namiętnie kupowałam błyszczyki, uwielbiałam ich zapach 🙂 choć wiem ,że wielu osobom ten zapach przeszkadzał 😉
Tak Kochana dostałam ale nie miałam jeszcze czasu podesłać Ci te dane, jakoś w week jak się ogarnę wyślę :*
Nie miałam jeszcze przyjemności stosować puder DW, ale przyznam szczerze, że ten sypaniec wygląda bardzo interesująco 🙂
Od dawna rozglądam się za jakimś lekkim fajnym pudrem sypkim, który nie wysusza i nie tworzy efektu córki młynarza na twarzy 😉
i mnie zaciekawił 😀
ja bardzo lubię sypanego Diora, ale chętnie sprawdzę ten, zawsze to jakaś odmiana 🙂
Wygląda ciekawie chociaż ja się teraz czaję na sypańca La Prairie, od dłuższego czasu za mną chodzi i coraz bardziej do niego dojrzewam 😉
O, o. Może jeszcze tylko ten jeden z La Prairie kupię też i wtedy już koniec z pudrami:)
Chciałabym kupić ten puder, jak tylko wykończę aktualny…mam puder sypki z Inglota, daje rade ale chciałabym spróbować czegoś lepszego. Chociaż ten z Inglota wcale nie chce się skończyć 🙂
Nie mogłam tu dodać wcześniej komentarza, bo mi się nie wyświetlał panel Disqus, ale teraz jest ok. Tego pudru nie widziałam w sklepach, ale być może niezbyt uważnie patrzyłam. Pamiętam, że kiedyś, dawno temu jak szukałam fajnego pudru prasowanego, to taki jeden z Estee miał bardzo wysokie noty na Wizażu, ale w końcu jakoś o nim zapomniałam i nie kupiłam, podejrzewam jednak, że ten, który Ty zaprezentowałaś może być podobnie dobry:) Dowiemy się z czasem:) Ja póki co nie planuję zakupu pudru, bo liczba pudrów, jakie posiadam jest aż zawstydzająca, żeby się przyznać, no ale ja to przecież wszystko zużyję:PPP