Shiseido Future Solution Total Radiance Foundation
Jesień minionego roku obfitowała w nowości podkładowe różnych marek .Nie pamiętam aby któryś z poprzednich roków był tak bogaty w nowości podkładowe. Miałam okazję przetestować większość z nich . Dziś pokażę Wam już ostatnią nowość podkładową – podkład Shiseido Future Solution Total Radiance Foundation . To pielęgnacyjny podkład o działaniu przeciwstarzeniowym. Działa synergicznie z linią pielęgnacyjną Future Solution LX zapewniając efekt nieskazitelnie gładkiej, jednolitej i promiennej cery. Efekt idealnej i promiennej skóry utrzymuje się przez cały dzień, a składniki pielęgnacyjne formuły w miarę jej systematycznego stosowania wzmacniają skórę, wygładzają istniejące zmarszczki oraz redukują przebarwienia.
Podkład zamknięty w eleganckim słoiczku z nakrętką. Dość nietypowa forma podania jak dla podkładu nie nastręcza jednak trudności w wydobywaniu produktu. Dołączona do podkładu szpatułka ułatwia wydobywanie, otwór jest na tyle duży , że spokojnie można zanurzyć w nim pędzel ( oczywiście czysty 🙂 )
Konsystencja podkładu Shiseido Future Solution Total Radiance Foundation jest gęsta, kremowa , a zapachem nawiązuje do ekskluzywnej linii pielęgnacyjnej Future Solution marki Shiseido. Ja bardzo lubię tą linię i zapach jaki jej towarzyszy więc aplikacja podkładu jest jeszcze przyjemniejsza. Podkład ten nakładam zazwyczaj pędzlem gdyż efekt nakładania pędzlem podoba mi się najbardziej, czasami sięgam po jajo. Nakładany pędzlem bardzo dobrze się rozprowadza , należy jednak dość szybko, w porównaniu z innymi podkładami jakie mam, nakładać gdyż o wiele szybciej zastyga niż pozostałe.
Mój odcień to I 20 , w słoiczku wygląda na ciemniejszy natomiast na twarzy ten kolor idealnie stapia się z moją cerą .
Shiseido Future Solution Total Radiance Foundation to podkład, który ma najlepsze krycie spośród wszystkich podkładów jakie ostatnio miałam okazję używać. Skutecznie pokrywa wszelkie niedoskonałości, zaczerwienienia i plamy pigmentacyjne. Należy jednak uważać z ilością jaką się nakłada. Pierwszy test tego podkładu skończył się demakijażem. Nałożyłam zbyt dużą ilość nie zwracając uwagi na bogatą konsystencję i nadmiar zebrał mi się w bruzdach nosowo-wargowych. Kolejne podejście już było udane. Odpowiednia ilość kosmetyku i wykorzystanie pędzla a nie palców sprawiło, że efekt końcowy bardzo mi się spodobał i ten podkład znalazł się w trójce moich ulubionych podkładów. Pięknie rozświetla cerę, wygładzając ją i lekko napinając . Cera wygląda zdrowo i promiennie , a ja zbieram komplementy. Podkład daje matowe wykończenie , nie mam potrzeby używania żadnego pudru wykończeniowego w celu zmatowienia, nie potrzebuję również rozświetlacza , podkład sam w sobie zapewnia dobry wygląd cerze. Utrzymuje się podobnie jak większość podkładów u mnie. czyli do momentu demakijażu. Wieczorem wygląda równie dobrze jak tuż po nałożeniu.
Podkład Shiseido Future Solution Total Radiance Foundation sprawdzi się na pewno na cerach dojrzałych , które cenią sobie właściwości pielęgnacyjne w podkładach, ten podkład jest bogaty w takie właśnie składniki, a ja zauważyłam ,że u mnie też takie podkłady spisują najlepiej. Osoby , które szukają bardzo dobrego krycia , z tej zalety tego podkładu też będą zadowolone, bo krycie jest na wysokim poziomie. Nie wiem jednak jak się zachowuje ten podkład na cerach mieszanych i tłustych, nie znam takich opinii. Może Ktoś z Was, posiadaczek takiej cery coś więcej napisze w komentarzu 🙂
Na zdjęciu po lewej stronie twarz tylko z pielęgnacją, na zdjęciu po prawym z podkładem :
Podkład Shiseido Future Solution Total Radiance Foundation wpisał się na listę moich trzech ulubionych podkładów. Oczywiście gdybym musiała wybrać tylko 3 spośród wszystkich jakie mam 🙂 U mnie podkład to podstawa makijażu, nie trzymam się jednak sztywno jednego , w zależności od kondycji mojej cery, od potrzeb okolicznościowych ( dzienniak, randka , czy wyjście wieczorowe ) używam różnych podkładów, z różnym stopniem krycia i wykończeniem.
Dziś pokażę Wam podkład Shiseido Future Solution Total Radiance Foundation w trzech makijażach, propozycja :
Dzienna :
Na randkę :
Wieczorowa :
Zapraszam również na filmik, w którym jest test na żywo tego podkładu :










74 komentarze
Zdecydowanie mam kilka podkładów i używam je na przemian, moja skóra lubi takie odmiany. Tego z Shiseido nie miałam, ale wiem że wygląda na Tobie pięknie.
takie zmiany zawsze dobrze służą choć znam takie osoby , które nie mogą sobie na to pozwolić ze względu na problemy skórne :/ całe szczęście póki co mnie omija ten problem 🙂
Dziękuję Kochana za miłe słowa :*
Pięknie wygląda na Twojej buzi. Ja niestety z racji posiadanej cery preferuję bardzie podkłady o przedłużonej trwałości 🙁
Aguś a Ty go testowałaś ? czekam na jakąś opinie właśnie u cer innych niż moja 🙂 może Aga White Praline coś napisze więcej bo wiem ,że zadowolona była 🙂
Ja z Shiseido tylko ten z wysokim filtrem używałam i byłam zachwycona. Tego nawet chyba u mnie w perfumeriach nie widziałam.
ten niebieski chyba ? ja miałam miniaturkę w kompakcie , robiłam nawet recenzję i tez go sobie chwalę 🙂 we fluidzie nie próbowałam 🙂
Ja miałam problem z próbką żeby kolor sprawdzić , panie nosem kręciły żeby dać :/
Mam ten niebieski letni podklad- jest swietny.
nie przesusza ?
Ciut, niestety. Ale trzyma sie wyjatkowo dobrze i jest lekki.
Ja miałam takie właśnie wrażenie po tym w kompakcie, może nie było dramatu ale lampka się świeciła 🙂 myślę, że ten we fluidzie i tak mniej niż ten w kompakcie, a tak p.s to ja już prawie denkuje kompakt Shisiedo 😛 i nie kupiłam na promocjach 😛
Nie wierze! 🙂
Serio, serio 😀
Dokładnie ten sam. Nawet w najgorsze upały siedział na twarzy jak zaczarowany. Nawet okazał się za mocny dla mojej cery i musiałam go odrobinę osłabiać podkładem Face&Body z Maca.
tak , to prawda ja też testowałam w bardzo upalnym czasie i byłam pod wrażeniem 🙂
Jak będę się wybierać na pocztę podeślę Ci próbkę tego, bardzo ciekawi mnie Twoja opinia 😀
Ok, zobaczymy jak moja buzia zaprzyjaźni się z nim 🙂
Może jutro uda mi się na pocztę wyskoczyć 🙂
No dobra ja mam taką cerę – mieszaną ale o podkładzie słyszę pierwszy raz 😉 Wygląda bardzo ładnie na buzi 😉
🙂
Mi też się widzi 🙂
Wyglada zachecajaco.
Wersja na randke podbila moje serce!
🙂
Tak myślałam Kochana 😀 :*
Za dobrze mnie znasz:-)
Tak jak Ty mnie 😀
😉 no pewnie:-)
:*
Znowu sobie lukrują;)
Podkład idealny dla mnie, szukam porządnego krycia, zmatowienia skóry, trwałości, wpisuję go na listę chciejstw, przy okazji w Sephorze poproszę o próbkę. Efekt u Ciebie oczywiście cudny!
ja krycia nie muszę mieć mega, oczywiście zależy to od kondycji cery ale poza przebarwieniami nie mam co ukrywać póki co 🙂
Weź próbkę , jest jeszcze w jednym odcieniu O 40 ale dla mnie już za ciemny 🙂
Dziękuję :*
Ja używam podkładów mineralnych w formie sypkiej. Ten podkład wygląda bardzo ciekawie 🙂 Podoba mi się efekt jaki daje na skórze.
ja nie mam doświadczenia z takimi podkładami ale znam wiele osób , które sobie chwalą 🙂 polecasz któryś konkretnie ?
Zarówno na filmiku jak i na zdjęciach podkład prezentuje się fenomenalnie. Celowo piszę o podkłądzie a nie o Twoim wyglądzie, bo przy każdej Twojej podkładowej recenzji aż mnie boli gdy kobieta z tak młodą, świeżą i promienną cerą (tak Twoja cera cudownie odbija światło) zakrywa ją maską. Rozumiem, że tak lubisz i tyle 😉 ale jestem fanem Twojej cery (jak to brzmi 😉 ) naturalnej. Po ujednoliceniu jej podkładem jest efekt mima. Ja rozumiem, że to dobrze świadczy o właściwościach podkładu, ale zdecydowanie wolę Cię w wersji saute na twarzy. 🙂 No i fakt, że bez makijażu wyglądasz na podlotka! No ale to są właśnie preferencje. Każdy ma inne 😉
Ja mam cerę mieszaną/ tłustą. Potrądzikową 33+, z licznymi przebarwieniami i rumieniem, trądzikiem różowatym. Przyglądam się tym podkładom i na pewno spróbuję, zwłaszcza tego Shiseido, i tak sobie myślę, że na mojej problematycznej, wiecznie czerwieniącej się cerze dałby właśnie efekt naturalnego ujednolicenia, jak u kogoś z normalną cerą bez makijażu. Wiem, że nie przykryłby wszystkiego, ale ja tego nie lubię, nie lubię jednolitej twarzy, kamuflażu. Problem przy tłustej cerze zawsze jest jeden – trwałość 🙁 No i ja mam drugi – skłonność do osadzania się w porach, gdyż mam je bardzo duże. Ciekawa go jednak jestem na tyle – podoba mi się formuła, że przy najbliższej okazji wezmę próbkę do testów.
Moja cera już nie najmłodsza, skończyłam 35 lat ale staram się dobierać tak pielęgnację aby wyglądała młodziej 🙂 Może , nie że lubię zakrywać się maską ale lubię coś mieć na twarzy … Moja cera jest w kolorze bardzo niejednolita, może na fotach i wideo aż tak tego nie widać ale w rzeczywistości widać, nie krępuje mnie to jakoś szczególnie ale staram się aby była jednolita:) Dziękuję Kochana za miłe słowa odnośnie mojej cery, śledząc moje wpisy zauważyłaś pewnie ,że pielęgnacji przykładam dużo większą uwagę niż kolorówce, chyba od zawsze tak miałam:) Jeśli chodzi o sam makijaż , do zdjęć zawsze mam mocniejszy niż zwykle, raz ,że chcę pokazać przy kosmetykach kolorowych to co można rzeczywiście z nich “wyciągnąć” a dwa ,że aparat czy kamera i tak dużo “zjada” Jak mam pomalowane tylko rzęsy , a na twarzy krem CC czy BB to rzeczywiście wyglądam na “podlotka” 😛
Twoja cera wymaga na pewno wiele więcej “działań” i mocno ukierunkowanej pielęgnacji niż moja , ja mam to szczęście, że nic szczególnego mi się nie dzieje, muszę dbać o nawilżenie , gdyż mam tendencje do przesuszania , a to sprzyja szybszemu powstawaniu zmarszczek :/ więc i przeciwzmarszkowo już działam.
A próbowałaś kosmetyki Clinique z linii Redness Solutions? osobiście nie testowałam ale znam dobre opinie .
Zdaję sobie sprawę, że przy mojej cerze suchej większość kosmetyków będzie się dużo lepiej trzymała niż przy takiej jak Twoja. Może jakieś bazy pod makijaż? może coś na obkurczenie porów? Kiepsko się poruszam w tym temacie , a jaki podkład u Ciebie się najlepiej spisuje ?
Rozumiem doskonale 🙂 jednak chciałam to zauważyć, bo TAKA cera zasługuje na uwagę. Wiem, że na fotkach, filmikach jest pewien przerys, gdyż pamiętam fotki z Twojej relacji wakacyjnej. Wyglądałaś tam fenomenalnie. A makijaż był jak pamiętam minimum. 🙂
Dziękuję za wskazówki, ja już przerobiłam ogrom specyfików, jakoś sobie radzę, na takie przypadłości nie ma magicznego antidotum, raz jest lepiej raz gorzej. Clinique Redness na mnie za słaby. Nieefektywny.
Podkładów wciąż szukam. Pisałam u Addicted, że raz szał robi zwykły CC od Burżuja, a innym razem trzeba mi (znienawidzonego) Revolonu Colorstay.
Dobrze robiły mi podkłady cienkie w teksturze, jak Lancome Teint Miracle. Największą przeszkodą dla podkładu są u mnie te nieszczęsne rozszerzone pory, a bazy najczęściej zapychają mi cerę. Diory nawet mnie wysuszały, i to łącznie z Capture.
W roli lekkiego podkładu lubiłam Clarrinsa Skin Illusion, ale się skończył i szukam czegoś “lepszego” 😉 może bardziej nawilżającego.
W roli dłogotrwałego, stosowanego sporadycznie, mam i lubię Everlasting, ale to na specjalne okoliczności. Poza tym jak sama pisałaś, różne potrzeby, zmienność cery, pogody, okoliczności sprawiają, że potrzebujemy różnych podkładów. Właśnie rozglądam się za czymś komfortowym dla skóry a jednocześnie kryjącym. Ten Shiseido wysunął się na prowadzenie. Jednak problemem będzie odcień, na stronie Sephory nie widzę gamy Ochre na poziomie 20. 🙁 Co źle wróży, bo wszelkie “I” nie dla mnie, gdyż znam podkłądy Shiseido.
Zobacz sobie w takim razie podklad bb Benefita Easy, on wlasnie swietnie kamufluje rozszerzone pory, ladnie kryje, a właściwie porządnie kryje i do tego super stapia sie z cerą, a cena jest o polowe mniejsza od
Shiseido. Odcieni jest 5 wiec nawet najjaśniejsza cos dobierze, zwłaszcza zwolenniczka żółtych tonów. Tylko przetestuj dobrze pod kątem zapychania. Mnie nie zapachal. Ale jedną blogerke tak.
Na you tubie jest tez sporo wideo recenzji. Vblogerki kładą go nawet pod gały.
A z kim Ty randkujesz?;)
A jak on wypada w porównaniu z Diorem Capture bo to ta sama półka podkładowa?
Kochana, z kim ja nie randkuje ?;) najlepsze randki są zawsze z mężem już niczym nie zaskoczy 🙂 i można odetchnąć 🙂
Mój ranking ma się tak :
1 miejsce niezmiennie Dior Capture Totale – idealny pod każdym względem
2 miejsce Sisley Phyto Teint Expert – lepiej kryje niż Dior, i ładniej rozświetla niż Dior ale też jest cięższy w obsłudze
3 miejsce Shiseido Future Solution LX – najlepiej kryje , choć trzeba nauczyć się go nakładać bo ma gęstą konsystencję i początek pracy z nim może zniechęcić
4 Eisneberg – bardzo go lubię za właściwości pielęgnacyjne, nawet po demakijażu cera jest jak po dobrym kremie, brakuje mi większego rozświetlenia
5 miejsce Dior Star – lekki, łatwo się nim pracuje, choć obserwuję ,że im dłużej go używam tym moja cera domaga się lepszego nawilżenia, może nie ,że przesusza ale w porównaniu z poprzednimi muszę zwrócić uwagę na lepsze nawilżenie. W przypadku wyżej plasujących się podkładów wystarcza mi tylko serum
6 miejsce Estee Lauder Perfectionist szalenie mi się podoba jego lekkość, tak jak pisałam przy okazji jego recenzji dla mnie to krem koloryzujący . Na niego muszę jednak położyć jeszcze puder wykończeniowy tak aby ujednolić bardziej odcień skóry .
A przed wszystkimi podkładami prym wiedzie BB Dior Nude, BB Guerlain Hydra + i miłość moja CC Clinique 😛
U mnie 1 miejsce zajmuje Lancome Air Miracle / cenie za lekkość, komfort, i fajne krycie. 6 godzinna trwałość.
2 miejsce – Smashbox Halo Liquid – lekki i przyzwoicie kryje zaczerwienienia, super kamufluje pory, super wydajny. Cena fajna.
3. Benefit Easy, podobno jest to bb, ale jako podklad zachowuje sie genialnie, fantastycznie kryje pory, nie jest widoczny na twarzy, swietnie sie stapia, a podczas dnia nie gestnieje pomimo ze jest mocno kryjący.
4. Laura Mercier- Silk creme – swietnie sie stapia z cerą, niewidoczny na twarzy a ładnie kryje niedoskonałości. Mega plus za trwałość.
Aguś , nie znam żadnego z Twojej listy prócz pozycji nr 1 🙂
Mocno mnie zainteresował Benefit Easy, wiesz jak ja lubię BB i CC , muszę koniecznie go sprawdzić 🙂
Używałam Benefit Easy wiosną i dla mojej mieszanej cery był świetny, tak jak pisze Aga – fajnie kryje a zarazem ładnie stapia się z cerą. Ja jako posiadaczka cery mieszanej byłam zadowolona.
Jeszcze są dwa podklady pielęgnacyjne Sisley Skinleya i Guerlain Orchidee Imperiale. Kilka razy testowałam Skinleya, raz wprowadzał mnie w super zachwyt, innym razem wścieklizny dostawałam jak mi sie wałkowal. Dlatego nie polecam Skinleya jesli ktos używa pielęgnacji zluszczajacej, typu kremy z kwasami. Bo po minucie zwalkuje cały podklad, ale jesli ktos używa pielęgnacji mocno nawilżającej, to Skinleya jest fenomenalna. To taka kołderka pielęgnacyjno upiększająca. Cena oczywiscie skandaliczna, bo kosztuje 579 zł, a nasz bohater Shiseido 339 zł, wiec o niebo lepiej:) a jakościowo są bardzo zbliżone do siebie. Orchidee Imperiale podejrzewam ze sprawdzi sie u pań, ktore bardzo potrzebują mocno odzywczej pielęgnacji.
Bardzo rzeczowa spójna lista!! 🙂 Lubię takie rankingi 🙂
Staram się nie mieć za dużo podkładów – teraz mam jeden, taki na codzień i od świeta, ale chyba muszę kupić też drugi, jakiś bardziej rozświetlajćy, bo czasem moja twarz potrzebuje czegoś lekkiego, ale nie wiem co;( Twój przedtswiciel brzmi kusząco, ale może być dla mnie za bogaty.
A próbowałaś kremy BB lub CC ? ja je uwielbiam i są doskonałym rozwiązaniem na dzień, na wieczór również ale wtedy już z jakimś pudrem wykończeniowym i tu jest wiele możliwości, matujący, rozświetlający …
Bardzo ciekawy ten podkład, zwłaszcza że matuje i do cery dojrzałej. Ja mam mieszaną, więc próbka konieczna.
Lubię mieć kilka podkładów i używam ich w zależności od okoliczności, pory roku, humoru, stanu cery. 🙂
Koniecznie weź , o ile uda się dorwać bo u mnie był problem :/
A jaki lubisz najbardziej Asiu ?
Problem będzie na pewno, bo w olsztyńskiej S nie ma Shiseido, a w D nie wiem czy będą próbki.
Jeszcze nie znalazłam ideału, ale faworytem jest EL DW, stay-matte i CC Clinique, ale to wszystko też zależy od stanu skóry i pory roku.
Wspaniale kochana wyglądasz a podkład widzę że byłby też moim ulubionym. 🙂 Buzialek.:**
Dziękuję pięknie Kochana :*
Koniecznie weź próbkę 🙂
Buzialek :*
W wersji randkowej podobasz mi sie najbardziej 😉 Efekt podkładu jest świetny. U mnie też zawsze jest kilka kosmetykow tego typu, rożne w zaleznosci od okoliczności. Na dzień najcześciej stawiam na Diorkowego BB 😉
😀
Kocham Diorkowego BB 🙂
O zaciekawiłaś mnie tym podkładem;)
🙂
Świetnie wygląda na twarzy, i odcień ma bardzo ładny, idealny dla jasnej cery 🙂
Wszystkie wersje makijażowe bardzo mi się podobają 🙂
Występuję w dwóch odcieniach i tu może być problem , ten jaśniejszy u mnie ładnie stapia się ze skórą, ciemniejszy już odpada :/
Dziękuję :*
Mam cerę mieszaną, ale niestety nie miałam okazji go jeszcze testować <3
🙂 może będzie jeszcze okazja 🙂
Bardzo mnie zaintrygował ten podkład, tym bardziej że nic do tej pory o nim nie słyszałam. Co prawda z Shiseido nie znam się wcale, ale myślę, że podkład mógłby się u mnie bardzo dobrze sprawdzić 😉 Ja lubię mieć pod ręką minimum dwa/trzy różne, głównie w zależnośći od stanu mojej cery, a ta kapryśna jest niesamowicie 🙂
🙂 jak będziesz miała okazję , sprawdź sobie w perfumerii, do mnie bardzo przemawiają każde podklady , ktore mają wlaściwości pielęgnacyjne 🙂 moja cera je także bardzo lubi 🙂
Agus, pieknie na Tobie wyglada, super wygładza. Ja jeszcze nie otworzyłam swojego słoiczka, wciąż czeka na swoją kolej.
Dzis robiłam porządki w Komodzie. Naliczylam 17 podkladow. 17 nowych, jeszcze nieuzytych podkladow. Wiec tak jak mówisz, rok 2014 bardzo obfitował w nowinki podkladowe.
Mi też się spodobał ten efekt:) Kochana , nie otworzyłaś?
WOW< 3 jak zwykle jestem pod wrażeniem Twoich zbiorów, wiem, że kupujesz po kilka sztuk jak Ci coś podpasuje, ja tak miałam tylko z Diorem sypańcem , pamiętasz razem nawet kupowałyśmy 🙂
OJ tak obfitował ! ciekawa jestem co zdominuje kosmetycznie rok 2015 🙂
Przyjdziesz na kawke, to wyjme zabawki:) to pokaże Ci te najnowsze..
Pamietam jak szalalysmy za Diorskinem, dzis mi jego zastąpi Vitalumiere Powder, to troche inna bajka, ale chyba jeszcze lepszy efekt:)
Ja stawiam ze rok 2015 bedzie mocno obfitował z lakiery z efektem hybrydy.
Moze wymyślą tez jakis nowy wymiar różu, albo rozswietlacze bedą hybrydowe, albo w kremie.
Poki co czekam na Marka:)
Roztarty na grzbiecie dłoni wygląda bardzo korzystnie – wtapia się! Uwielbiam te Twoje foty – “przed” i “po”, może dlatego, że sama nie mogę sobie na nie pozwolić – nie chce nikogo straszyć 😀 ahahahaha 😉
Świetne są tego typu pomysł – dlatego namiętnie używam azjatyckich kremów BB, ponieważ mają również mocne właściwości pielęgnacyjne (przynajmniej niektóre z nich). Ta propozycja od Shiseido kojarzy mi się wybitnie z podobnymi podkłądami wchodzącymi w skład linii Cellular Performance od Kanebo Sensai. Tam też jest olbrzymia linia pielęgnacyjna uzupełniona właśnie podkładami o właściwościach pielęgnacyjnych w słoiczkach 🙂
Pięknie wyglądasz Aga! Idea takich pielęgnacyjnych podkładów do mnie bardzo przemawia i pewnie skuszę się na któryś.
Bardzo fajnie kryje i wygląda na buzi :). Ja na razie używam podkładu Revlon i czasem Astor. Ale to jednak Revlon na razie podbił moje serce tak bardzo :DDD
To chyba pierwszy podkład w takiej formie jaki widzę ! ;D
Na buźce prezentuje się rewelacyjnie ! 😉
Pielęgnacja godna podziwu, ale taki podkład nie dla mnie. Ja wolę delikatne, wtapiające się szybciutko, o lekkim kryciu. Obecnie Chanel Les beiges, chanel perfection lumiere velvet:))
Daje na prawdę cudowny efekt na buzi ! Kolor też trafiony w 10 😉 Śmieszne to opakowanie , jak na podkład , nie spotkałam się wcześniej z czymś takim 😉
Wygląda rewelacyjnie!!! A Ty jak zawsze piękna 😉
znakomicie wyglada <3 musze obadac czy juz u nas jest bo mam na niego ochote
buziaki :***
Bardzo podoba mi się efekt! Pięknie wyglądasz Kochana! Muszę się za nim rozejrzeć, choć chyba znalazłam już dwa ulubieńce na lata 🙂
Bardzo ładnie wygląda na buzi 🙂
Podoba mi się taki pomysł w słoiczku, rzadko spotykany przyppokładach 😉
Jak wiesz Aguś ja wielbię Eisenberga, mam trzy różne odcienie 😉
Całuski ♥
Ja to pierwszy raz spotykam się z podkładem w słoiczku. A sam efekt na twarzy bardzo ładny. Widać porównawczo, że podkład jest, a jednocześnie wygląda bardzo naturalnie.
Mam i uwielbiam. Moja sucha skóra uwielbia takà treściwą konsystencję 🙂
Nieźle kryje, a wciąż pozostaje niewidoczny na skórze 🙂
U mnie latem sprawdzają się minerały, a teraz zimą wróciłam do Lancome Teint Miracle, bo minerały lekko mnie przesuszały.