Jardin De Chanel Blush Camelia Rose
Róże Chanel to moje ulubione róże i tych w mojej kolekcji jest najwięcej, są to też głównie te z kolekcji limitowanych . Uwielbiam je za piękne odcienie, łatwość nanoszenia i to jak wyglądają na twarzy. Wśród róży Chanel każdy z pewnością znajdzie odcień, który będzie odpowiedni. Jeśli nie mieliście jeszcze okazji poznać to już na wstępie bardzo polecam je sprawdzić , najlepiej nałożyć je bezpośrednio na policzek gdyż nie zawsze na dłoni ukazują swój nietuzinkowy urok. Tak też było z różem , który dziś Wam pokażę . Wśród nowości makijażowych na wiosnę marki Chanel w oko wpadły mi w sumie tylko dwa kosmetyki, na które z niecierpliwością czekałam. Piękne tłoczenie różu bez względu na kolor jaki by nie był wzbudzało we mnie chęć kolekcjonerskiego posiadania. Słocze w necie nie do końca mnie przekonywały gdyż w mojej kolekcji mam już kilka podobnych ale sam wygląd tego cudeńka wołał do mnie “musisz mnie mieć” . W perfumerii słocze na dłoni wypadły słabo. Pigmentacja jak na Chanel wydała się być gorsza niż róży jakie już mam, namówiona na nałożenie na policzek od razu zmieniłam zdanie! Wiedziałam , że długo pięknym tłoczeniem się nie nacieszę gdyż chęć noszenia go na policzkach była silniejsza.
Jardin De Chanel Blush Camelia Rose zamknięty w typowym dla róży Chanel puzderku , ja uwielbiam tą prostą elegancką formę podania u Chanel. Wszystko dopracowane w najmniejszym szczególe.
Piękne tłoczenie , ukochany kwiat Coco Chanel Camelia tworzą dwa uzupełniające się odcienie różu. To prawdziwa gwiazda kolekcji Chanel Reverie Parisienne ! Delikatna, jedwabista konsystencja różu jest miałka i doskonale rozprowadza się na policzkach. Zapach jaki towarzyszy aplikacji jest niesamowity! To kolejna cecha róży Chanel , która sprawia ,że bardzo chętnie po nie sięgam. Zapach jest intensywny, różany i uprzyjemnia moment wykonywania makijażu. Róż nadaje cerze zdrowego wyglądu , młodzieńczego uroku i mimo ,że mam już w podobnych odcieniach ten jest wyjątkowy. W zależności od oświetlenia, od makijażu oka inaczej się jawi.
Jestem nim zachwycona i to w sumie jedyna pozycja wśród mojej kolekcji , której żałuję ,że ma mniejszą gramaturę niż pozostałe róże. Nigdy nie zwracam uwagi na gramaturę kosmetyków kolorowych, rzadko jestem zorientowana w ogóle jakie są . W przypadku tego różu życzyłabym sobie aby było go więcej , tak bardzo mi się podoba !
Moje makijaże dzienne nie są wyborne, z reguły są delikatne , nie rzucające się oko ale zawsze makijaż jest. Ten róż świetnie się sprawdza właśnie w takim dziennym looku, subtelnie podkreśla kości policzkowe, rozświetla, wkrada się młodzieńczy rumieniec , a całość makijażu nabiera innego wymiaru. Mimo swojej delikatności bardzo ładnie prezentuje się również przy mocniejszym makijażu, uważam ,że jest to odcień uniwersalny i pasujący każdemu typowi urody.
Jardin De Chanel Blush Camelia Rose w makijażu :
Jeśli jeszcze rozważacie zakup tego różu polecam gorąco! Kolekcja limitowana więc warto zainteresować się nim już teraz !








133 komentarze
Bardzo bym chciała ten piękny kwiat, ale ostatnio go szukałam i nic, nie ma i – co gorsza – nie wiadomo kiedy i czy w ogóle bedzie:((
🙂 u mnie w perfumerii były tylko dwa :p może jeszcze gdzieś dorwiesz Kochana 🙂
Będę we wtorek, więc jeszcze sprawdzę, ale nie napalam się, bo wiadomo jak jest:)
zadzwonię jutro do mojej perfumerii i sprawdzę czy może jeszcze jest , dam Ci znać jakby co 🙂
oki:)
😀
Iwonko, róż dla Ciebie mam odłożony , mam brać ?
Naprawdę? Woow!
Mogłabym jutro przelać Ci kasę?
jasne, i tak dopiero jutro będę odbierać 🙂 maila Ci wieczorem poślę 🙂
Ok:) Buziak:*
no tak Chanel na stronie nie wyświetla się w Sephorze
Chanel nie można nigdzie w perfumerii kupić online, taka polityka marki 😛
nie wiedziałam a to dobre
no , taka polityka , szkoda bo może szybciej coś online można byłoby dorwać 🙂
i tak dzięki Tobie i innym blogerkom i prasie kobiecej i tak jesteśmy poinformowane wcześniej, przez co wkurzam niekiedy panie w Sephorze
haha, znam to uczucie 🙂 my zawsze wiemy wcześniej 😀
Była dostawa w pt, teraz jest ich 5
pisałam właśnie do Marty czy są 🙂 ma mi dać znać 🙂 coś jeszcze fajnego dowieźli ?
Widziałam w szufladzie 5 szt tych rozy. Mówiły ze była nowa dostawa. Pojawiła sie tez nowa kolekcja Shiseido,ta wiosenna. I doszły nowe pomadki z Estee Lauder Pure color.
🙂 to sporo, Kto by pomyślał,że ta nasza mała perfumeria ma taki zapas 😀
ooo myślałam ,że później będą te pomadki 🙂
Bardzo mnie kusi, odcień śliczny, boję się tylko słabej pigmentacji…Mam np. róż MAC Well Dressed o nieco podobnym odcieniu, natomiast na skórze prawie go nie widać, muszę nakładać warstwę za warstwą, a i tak efekt jest ledwo widoczny…Mam raczej jasną cerę, więc chyba nie w tym problem. Jeżeli próbowałaś lub posiadasz Well Dress, to napisz proszę, czy są porównywalne, czy może róż Chanel jest lepiej napigmentowany. Jestem zakochana w opakowaniu, ale chcę wiedzieć, czy warto zainwestować 🙂
Kochana, Well Dress nie znam i nie oglądałam nigdy, jeśli chodzi o pigmentację tego Chanel jest dobra, jak go nałożyłam na dłoń w perfumerii słabo wypadł, i nie jest to tylko moje odczucie, ale po nałożeniu na policzek wygląda ślicznie:) musisz na polika nałożyć aby zobaczyć jak będzie u Ciebie wyglądał, ja mam ciemną karnację i na fotkach nie przesadzałam z ilością aby był widoczny, nałożyłam normalną ilość, zdjęć nie obrabiam w żadnym programie do poprawek więc są soute 🙂 ja nie żałuję zakupu i gdybym jeszcze raz miała podejmować taką decyzję kupiłabym 🙂
To jest po prostu cudo :)) … slicznie sie u Ciebie prezentuje 🙂
też tak myślę 🙂 ja kocham róże Chanel i w sumie z każdego jestem zadowolona ale tak jak pisałam wyżej, w przypadku tego żałuję ,że nie ma go więcej bo to chyba jedyny róż jaki mam szansę zdenkować 🙂
dziękuję :*
Mnie tez zauroczyl. Trzymal sie na policzkach caly wieczor. Kolor uniwersalny, swiezy i wiosenny:-)
😀 , jest niby taki transparenty jakby w skórę wchodził i siedział w niej 🙂 a tak się cudnie jawi na poliku 🙂
Tak, efekt jest cudny:-)
😀 :* dorwałaś go czy testowałaś ?
Testowalam w Krk:-) a sie z Magda usmialysmy,ze caly wieczor mialam wypieki na policzkach-
🙂 fajnie, że mogłyście spędzić ze sobą tyle czasu, zazdraszczam 🙂
róż śliczny i tak wygląda, na policzkach też fajnie, no ta jak się to mówi ładnemu we wszystkim ładnie, z kolorówki wiosennej mam lakier desire i pomadkę 98
Jest obłędny 🙂 dziękuję Małgosiu za jak zwykle miłe słowa :*
Lakier Desire uwielbiam , fajnie,że sobie go kupiłaś, to drugi kosmetyk z wiosennej kolekcji Chanel , który mi się bardzo spodobał, będę w perfumerii we wtorek może to obadam tą pomadkę, sama mam chęć na jakąś , tak je wychwalasz 🙂
ja mam ochotę na błyszczyk Sisleya też pokukam bo dzisiaj to nawet nie było sensu dość że niedziela to Silesię oblegają ja mam czas w tygodniu w sumie to planuję zakup ok maja podobał mi się też też fioletowy ale jakoś go nie spróbowałam
Błyszczyki Sisley są mega ! świetna pigmentacja i trwałość na ustach 🙂 mam i bardzo lubię , a jakaś konkretna seria Cię interesuje ?
Ja też wolę w tyg zakupy niż w week 🙂
bardziej róż ale zdecydowany
fioletowy to lakier nie błyszczyk ,szukam i wybieram bardziej pielęgnacyjne nabłyszczające pomadki stąd chęć wypróbowania Sislya
a jaki lakier fioletowy ?
sprawdź jeszcze pomadki Shiseido , te nowe o których ostatnio pisałam 🙂
spróbuję, chwalę sobie pudry te tzw trójki jakiś czas były okrągłe, miałam też cienie
wiem, o których mówisz , ja ich jeszcze nie próbowałam 🙂 muszę je też sprawdzić 🙂
teraz mają prostokątne, ciekawe czy wkłady mają wymienne czy trzeba kupować całość
tak, teraz są prostokątne 🙂 a zapytam jak będę 🙂 fajne byłoby to rozwiązanie 🙂
do póki nie zniszczyło nie zarysowało by się opakowanie to by było super
zawsze się coś uszkodzi, no chyba ,że Ktoś ma tylko wystawkę i nie używa 🙂
trzymam w futerkach tj w tych śmiesznych opakowaniach z weluru i od tego się w sumie zaczęło kupowanie z Dior, Chanel nic mi się nie rysowało i to bawi
ja też część, którą nie używam kosmetyków to trzymam w welurkach 🙂 są tak eleganckie:)
nie ma takiej opcji, zawsze zmienią właściciela, w sumie po to się kupuje żeby używać i mieć z tego radość, chociaż miałam kiedyś znajomą która kupowała i nie używała, miała niesamowitą radość z ich posiadania jak twierdziła otwierała- powąchała i schowała do szuflady no może powodem też był problem z wrażliwością skóry
ja rozumiem też te osoby, które kupują dla samego mienia 🙂 ja też kolekcjonuje ale i używam 🙂
z Chanela stał sobie obok desire
😀
to myślę ,że coś wybierzesz, bogactwo kolorów jest 🙂
kilkanaście lat temu miałam styczność z firmą Sisley, jak zwykle kocham nowinki i to co się błyszczy. Miałam tusz do rzęs i błyszczyk a później przechodziłam obok szafy i nie zwracałam uwagi kierując swoje kroki w inną część tj dior, chanel, clarins, kanebo czy Shiseido bardziej chęć wypróbowania porównania. Jakiś czas była styczność z firmą Avon i Oliframe z tej ostatniej uwielbiam masełka do ust i posiadam obecnie korektor z resztą bywało różnie, no kuleczki z puderniczką przejęła moja córka, a ja mam Guerlain, nie dało by się tego wszystkiego ogarnąć
Ja Sisley też bardzo lubię, kocham za pielęgnację , a ostatnia kolekcja makijażu mnie zachwyciła tak bardzo ,że mam chęć poznać bliżej kosmetyki kolorowe :))
Z Oriflame miałam kiedyś to masełko, a z Avon bardzo lubię kredki do powiek 🙂
Córcia ma z Tobą dobrze 🙂
wiem, używa też mojej odźywki do rzęs, mnie został tylko płyn do zmywania oczu . Używam z Eveline z arganem nawet, nawet rzęski moje rosną chociaż oczy zwrócone są w stronę Dior, ale bardziej spodobał mi się teraz primer z E Lauder- na razie czeka w kolejce, aha ten kremik-maska z Eveline jest ok,. tyle że jako maska to za szybko się wchłania bardziej jak dla mnie to pielęgnacja niż odżywianie, do zapachu przyzwyczaiłam się szybko i jest super niekiedy szukam co tak pachnie a zapomniało mi się że wcześniej smarowałam łapki, mam jeszcze regenerujący z garniera z alantoliną ten jest już bardziej treściwy
masełka używała moja koleżanka, zainteresowało mnie to kupiłam i tak się zaczęło, mam ten różowy, kokosowy i wiśniowy jeszcze jakiś limitowany- w sumie razem z córką używamy z przerwami
oj to ja już dawno temu miałam i nawet nie wiedziałam ,że tyle wersji zapachowych jest 🙂
najczęściej jeden używałam po przeziębieniu pod obdarty nos inne na usta, teraz znalazłam co innego olej kokosowy też się sprawdza
ja uwielbiam zapach kokosa :)) oj ja po katarze też mam cały nos obdarty 🙂
olej kokosowy z Organique mam i jest delikatny a teraz dołączył krem do rąk z Eveline o zapachu wanilii
Kusicie wszystkie tym różem, ale byłam, macałam, miziałam i nie kupiłam 🙂 Jakoś się opanowałam, bo po co mi “nasty” róż? Chociaż w sumie kosmetyków się używa, a nie zużywa:) Wciąż więc walczę ze sobą, czy go nie kupić 🙂 Z wiosennej kolekcji podoba mi się bardzo pomadka Etourdie, ale też jakoś nie kupiłam:)
ja też mogłabym sobie Kochana zadać to samo pytanie 🙂 ale lubię , kocham i co zrobić ? serce , nawet to kosmetyczne też nie sługa 😛
Ja kupiłam jeszcze lakier Desirio, który już kocham, ale jeszcze sprawdzę właśnie pomadki 🙂
U mnie to samo również go macałam, chodziłam koło niego jak sęp, ale nie kupiłam, bo po co mnie kolejny róż 🙂 …ale cały czas o mim myślę 😀
ciężko o nim zapomnieć 😛
Dokładnie 😉
Ja też o nim myślę, ale też tak sobie mówię, że skoro już tyle wytrzymałam bez zakupu i jest już lepiej, bo mniej o nim myślę, to faktycznie nie muszę go mieć, na pewno jednak będę chodziła koło tych MACowych róży z tłoczonej kolekcji, co wyjdzie bodajże latem, bardzo mi się podobają 🙂
cudownie wygląda 🙂 jestem różomaniaczką więc chętnie widziałabym go u siebie
🙂 ja też kocham róże, te Chanel w szczególności 🙂
Ah gdybym miała tylko trochę extra gotówki to bym go kupiła tylko dlatego, że tłoczenie jest takie piękne 😀 😛
Bardzo dobrze Cię rozumiem 🙂 mi to tłoczenie nie dawało spokoju 🙂 ale sam róż też jest piękny 😀
Chciałabym go mieć chociażby ze względu na wygląd, o mamo! 😀 Już dzisiaj zainteresowało mnie w różach Chanel to, że ponoć pięknie pachną i to chyba sprawi, że to właśnie na róż tej firmy się zdecyduję. 🙂
sam wygląd kusi bardzo ! róże Chanel pachną wyjątkowo ! polecam je bardzo, sama mam kilka i każdy pachnie , a ten już w szczególności 🙂
Jeśli szukasz różu to celuj najpierw w Chanel 🙂
Dziękuję, tak zrobię! 🙂
🙂
Jest na mojej chciejliście mimo zapasów 🙂 Sciskam kochana :**
🙂 nie dziwię się ! 😀 , Buziaki Kochana na miły wieczór :*
Jest rzeczywiscie bardzo delikatny, ale jednak na szczescie widoczny 🙂
Kurcze, moze i ja sie w koncu na niego skusze, jak go tylko gdzies jeszcze znajde 😉
Bo podoba mi sie coraz bardziej 🙂
Milego wieczorku, moja Kochana 🙂
Widoczny , widoczny 🙂
Skuś się Justyś , skuś ! 🙂 szukaj Kochana bo warto 🙂
I Tobie Skarbie miłego ! :*
Ale śliczny <3 wcale Ci się nie dziwię, że musiałaś go mieć 🙂
🙂 :*
Jest boski, nie ma co 😉 a na Tobie wyglada ślicznie 😉
🙂 dziękuję Kochana 🙂
Bardzo mi się podoba to tłoczenie;) dla mnie mała gramatura jest plusem, ponieważ cieżko żuzyc róż;)
dla mnie też mniejsza gramatura jest ok, mam takie samo podejście jak Ty, jest szansa ,że go zdenkuję 🙂 ale w przypadku tego konkretnego różu żałuję 😛
Pięknie Ci w nim 🙂 Ja od tygodnia używam go codziennie 🙂
Dziękuję :* ja też używam go codziennie 🙂
ehhh… no marzy mi się róż do Chanel 🙂 Miałam kupić w tym miesiącu, ale dokupiłam kolejny mały gadżet do zdjęć 🙂
Róże Chanel dla mnie są najlepsze 🙂 co kupiłaś ? widziałaś moje wielgaśne parasolki ? 😛
Widziałam! CUDNE!!! 😀 😀 😀 Kupiłam stół bezcieniowy 😀
hihihi, jakbym miała dzidzię taką jak Twoją to bym dała do zabawy w damesę 🙂
Ależ fajnie! marzy mi się taki stół tylko mój mnie z torbami by pogonił 🙂
Ostatnio co miesiąc coś dokupujemy. Musiałam go kupić, bo zaczęłam robić zdjęcia nie tylko do bloga i … żeby nie było siary to muszę go mieć 😉
A to Kochana gratuluję 🙂 cieszę się ,że się rozwijasz 🙂 ale pamiętaj jakbyś potrzebowała wielkie parasolki to chętnie 🙂
hyhyhyhy… ja tylko czekam na Ciebie w WaFce 😀
jak będę się wybierać dam znaka Kochana 😀
Musialas kochana, Ty kusicielko 😛 Ja ze soba walcze, bo mimo ze slicznie wyglada, to jednak kolor nie jest odkryciem stulecia, zwlaszcza ze mam b. podobny w swojej kolekcji. Plus zamierzam kupic Orchidee z Sisley, wiec sama nie wiem…
🙂 no musiałam 🙂 jest tak piękny ,że musiałam 🙂 ja Kochana też mam kilka podobnych ale nie mogłam się oprzeć 🙂 no nie mogłam 🙂
Orchidee z Sisley też mi się marzy, to też cudeńko !
Hehe, rozumiem doskonale 🙂 Wiesz znajac mnie, to za pare miesiecy jak juz w sklepie jej nie bedzie to bede jej szukac po ebay 😀
Nooo, Marti pokazywala niedawno u siebie Orchidee, jest boska 😀
🙂 to nie szukaj tylko bierz póki w sklepie jest 🙂
Orchidea musi też być moja 🙂
Hihi, musze isc do Sephory i ja obadac i wtedy sie zdecyduje na 100% 🙂
Na szczescie Orchidea jest w stalej ofercie wiec mamy czas 😀
no więc właśnie tak do tego podeszłam Orchidea się nie “wykonczy” 🙂 choć kusi okrutnie , ale zaraz znowu letnie kolekcje się pojawią i nowe kuszenia, i jak tu żyć ?
Świetnie wygląda na policzku! A tłoczenie? Cudeńko!!! 😀
🙂 uwielbiam go ! 🙂
U mnie też ten róż poległ przy sprawdzaniu pigmentacji na ręce.Siłę jego rażenia ujrzałam dopiero u Agi. I pomimo ,że wołał do mnie i szeptał nie zdecyduję się na jego zakup.
🙂 jest przepiękny , nie można mu tego odebrać 🙂 ja mam jeszcze kilka na oku, ale muszę porządnie rozważyć zakupy, trochę pielęgnacji mi się kończy a jak wiesz u mnie to priorytet 🙂
Wiem Aguniu, dlatego sama doszłam do wniosku, że nie muszę go mieć. Chociaż bardzo mi się podoba. Róże mam i chyba w następnej 10-ciolatce ich nie zużyję.
a poza tym zaraz letnie kolekcje wkroczą i znowu kuszenie będzie 😛 ja też mam kilka, pewnie nie tyle co Ty ale trochę już mam a denka w żadnym ani widu ani słychu 😛
Ani widu, żebyś wiedziała. Oj tam…..mam 5 Maczków i ostatnio 2 zdrady Inglot i Bell. Przy czym ten drugi jest naprawdę zachwycający.
Pokażesz tego Bell u siebie ?
Mam taki zamiar. Tylko nie wiem kiedy.
czekam cierpliwie 🙂
Tylko ten róż wpadł mi w oko. Kupiłam go w czwartek. Myślałam, ze już nic z tego, bo nigdzie go nie było. Jestem szczęściarą, bo udało mi sie go zdobyć z dodatkowego zamówienia pań z Sephory. Fart :)) A teraz mam dylemat moralny, jak go zacząć używać, bo on taki piekniusi, że żal go dotknąć pędzlem, na razie tylko napatrzeć się na niego nie mogę 😉 Ale zgadzam się, że słoczowanie tych róży na dłoni nic nie daje, rozkwitają dopiero na policzku – uwielbiam efekt jaki dają na twarzy – nie spotkałam drugich takich jak Chanel :)) piękne zdjęcia, podziwiam 🙂
Ale fajnie, że go dorwałaś Kochana ! haha ja też nie mogłam na początku ale już przerabiałam to z innymi i jakoś poszło 🙂
Dla mnie róże Chanel są najlepsze ze wszystkich 🙂
Dziękuję Kochana, bardzo mi miło :*
No cóż o można oryginalnego powiedzieć – nie da się – jest piękny ;D Prawdziwe dzieło sztuki, aż żal będzie gdy te wzorki zaczną się spłaszczać.
U Ciebie wygląda bosko (choć ja takich słów nie używam ;-)) to chyba najbardziej dobrany róż jaki u Ciebie widziałam, bez urazy oczywiście 😉 Wyglądasz w nim tak inaczej, cały czas się zachwycam ;-))
Żal będzie, będzie u mnie już coraz płytsze 😛
Dziękuję Kochana ! ja się w nim czuję bardzo dobrze 🙂
Piękny jest <3
😀
Na Tobie wygląda fajnie, ja sprawdzałam i jakoś mnie nie przekonał pomimo tego że czekałam na niego baaardzo. Kupiłam guerlain i jestem zadowolona:))
A nakładalaś na polika ? Guerlain też piękne 🙂
Jako cacuszko do kolekcji idealny:))
😀
Piękna pogoda, śnieg sypie bez opamiętania, odśnieżać trzeba, dzieciaki się cieszą ale nie moje-za duże, odśnieżarki rano mało co odśnieżały i na wypad w poszukiwaniu nowinek został tylko internet, ale to nic wirtualnie porozmawiać i wymienić się nowinkami też można, samochodem nawet ciężko było się poruszać, parkingi nieodśnieżone a, boczne drogi z lodem na spodzie
No ślicznie Ci w nim! Ja w tym roku wiosenne kolekcje niestety w perfumeriach przegapię, nie daję już za bardzo rady na spacerach po sklepach. Ale nie ma tego złego:) Przynajmniej zapoznaję się z ciekawymi ofertami sklepów internetowych 🙂
Dziękuję pięknie :)Kochana, na letnich kolekcjach poszalejesz 😀 a jakie online polecasz ?
No właśnie nie, tylko na łapkę. Ale póki co cieszę się z guerlaina:))
Kolor jest super! Idealny dla mnie <3 Do tego piękne tłoczenie !! Ah cudeńko 😀
To nie jest róż do używania 😉 to tłoczenie jest tak urocze, że tylko na nie patrzeć :))
😀 jest piękne to tłoczenie, ale efekt jaki daje tak mi się podoba, że długo nie wytrwa 🙂
Hyhy, trzeba kupić jeden do noszenia, a jeden do patrzenia, nie ma innej rady 🙂
Jak wiesz tez go mam i zachwycam sie wygladem 🙂 minus to gramatura o której pisalam i kolor, ktory owszem jest bardzo ladny ale nie jakis wyjatkowy 🙂 w kolorystyce MACa mozna z latwoscia dobrac podobny kolor 🙂
Jednak mojego zakupu nie zaluje 🙂 szkoda tylko ze pedzel kamelie wyciera 🙁
Buziam Miniu :****
Kupiłabym go tylko zeby nacieszyć oko pięknymi kwiatkami *.*
na ten produkt udało mi się wejść, być może że mam jakieś problemy z odtwarzaniem, zobaczę jak następne będą , ten lakier fioletowy o którym pisałam tj Chanel 641 jeżeli dobrze zapamiętałam
Macałam, ale uznałam że on nie dla mnie 🙂
Kochana jak już Ci kiedyś wspominałam ja różu nie używam, ale zawsze z przyjemnością oglądam je u Ciebie, bo pasują do Ciebie idealnie ! 😉 A ten prezentuje się niezwykle uroczo 😉
Piękny kolor i świetny efekt na Twojej twarzy 😉
Piękna ta camelia. Miałam na nią chęć, ale wybrałam orhidee Sisley.