Róż Chanel Accent 84

Najnowsza kolekcja makijażu Chanel Nuit Infinie to niezwykle żywiołowa, klasyczna ,elegancka i luksusowa limitowana kolekcja , przygotowana z myślą o świątecznych wieczorach i karnawałowych imprezach. Przyciągająca seksapilem, wyrafinowaniem i tajemniczością , makijaż stworzony w oparciu o tą kolekcję to z pewnością makijaż , który uwodzi i oddaje zmysłowość … Dłonie przyciągające uwagę niezwykle kobiecym odcieniem czerwieni na paznokciach Rouge Rubis.. Spojrzenie otulone migoczącymi , metalicznymi cieniami do powiek Illusion D”ombre i Ombres Matelassees, zalotne rzęsy dzięki Cils Scintillants, usta zaakcentowane wytworną i zmysłową czerwoną pomadką La Precieuse, opalizujące drobinkami złota i brązu wykończenie pudru Puder Poudre Universelle Libre przyprawi delkot i odsłonięte ramiona szczyptą tajemniczości .. nałożony na twarz nada jej blasku Gwiazdy … a delikatne ożywienie cery i seksowny rumieniec nada róż Accent 84 …
Bardzo długo czekałam na tą kolekcję, zachwycona zdjęciami promującymi Nuit Infinie de Chanel chciałam wszystko z tej kolekcji:) Dziś pokażę w całej okazałości przecudny róż Accent 84 , róży u mnie wiele, ale jakoś nigdy nie mogę przejść obojętnie obok limitek , one kuszą chyba najbardziej 🙂

Wszystkie kosmetyki kolekcji Nuit Infinie zamknięte są w klasycznych i bardzo eleganckich opakowaniach. Duże lusterko i pędzelek stanowią idealny komplet do torebki 🙂


Róż Chanel Accent 84 pozostawia woal delikatnego koloru na policzkach, w uniwersalnym odcieniu różanego beżu podkreślonym delikatnymi, opalizującymi drobinkami różu i złota, łagodnie ożywiającymi cerę.


Róż ma miałką konsystencję , bardzo dobrze rozprowadza się ,a mimo to nie obsypuje się i trzyma się pędzla jak należy 🙂 Kolor można spokojnie intensyfikować dokładając kolejne porcje kosmetyku . Delikatne drobinki nie narzucają się swoją błyskotliwością, bardzo subtelnie migoczą 🙂




Na twarzy prezentuje się tak :


Ostatnimi dniami róż Chanel Accent 84 nie schodzi mi z polika 🙂 Tak się z nim polubiłam 🙂
Dostępny w perfumeriach w cenie 180zł
Powiązane
99 komentarzy
Przepieknie sie prezentuje 😀 Ja mojego jeszcze nawet nie mialam czasu otworzyc. hihi. Troche bylam oporna, by go kupic, bo wydawalo mi sie ze ma baardzo duzo drobinek, ale jednak uleglam i mam nadzieje, ze dobrze bedzie sie sprawowal 😀
też tak mam często 🙂 kupię , potem leży , a bo to fotki najpierw , a to mam pod ręką coś innego ale jak już otworzę to się przyklejam i ciężko się oderwać;) do czasu zakupu nowego 🙂 ma drobinki ale jak widzisz, nie są nachalne 🙂 będziesz zadowolona 🙂
No wlasnie, pewnie jakbym nie zalozyla bloga, to bym juz sie nim maziala :p Jeszcze mam jeden roz z Chanel nie ruszony, bo czeka na swa kolej. hihi
ja lubię te róże, mam jeszcze jeden z poprzedniego roku ale taki bardziej różowiusi 🙂 ja teraz też zanim nie cyknę fotki nie używam 😀
Dokladnie. Czasami w duchu przeklinam. Hihi
haha, gdyby doba miała 48 godzin chociaż 🙂
też mam jeden Chanelkowy róż, który nie miał okazji pojawić się na mym licu.. Accent jest drugi, bo dopiero się macaliśmy, ale na twarzy nie gościł 😛 za dużo tego dobrego 😛
Nie wiem jak wy tak możecie. Ja od razu muszę nowego kosmetyku podotykać.
no ja dotknąć też.. oba wspomniane róże są już wymacane.. ale na twarz nie miałam jeszcze kiedy nałożyć 😛
ja lubię czasami pochodzić w około 🙂 pooglądać , oko nacieszyć, odleży swoje to zaczynam działać, ale czasami mam tak, że muszę już i od razu, chyba kwestia kosmetyku, ale logiki w tym nie odnajduję 😀
Marti , pokaż koniecznie obydwa u siebie 🙂 Koniecznie 🙂 chętnie lukam jak na innym typie urody wygląda coś co mam 🙂
mam podobnie Aguś.. niektóre muszę już, teraz, od razu.. inne swoje czasem muszą odleżeć 🙂 logiki w tym na pewno brak i nie ma się co jej doszukiwać 😉
na pewno pokażę! ogarnę się tylko pourlopowo i wyleczę choć lekko, bo grypsko mnie jakieś chyba dopadło :/
Spokojnie poczekam :)Oj Bidulko, mnie też coś brało ale pogoniłam :), odpoczywaj i się kuruj :*
ja też myślałam, że pogoniłam.. ale chyba jednak nie, bo wróciło, zanim sobie na dobre poszło :/ wzięłam dziś wolne i leżę w wyrku 😀
na mnie najlepiej aspiryna dziala, a do tego na wieczór kielonek wina ( można przy aspirynie wbrew pozorom 🙂 ) ja dziś też odpoczywam , zbieram się na zakupy ale jak widać jeszcze nie wylazłam;)
mąż mnie faszeruje jakimiś gripexami i czymś tam na zatoki.. spoko, będę żyć 🙂 za wino podziękuję.. mąż już mi chciał grzać whisky, ale to ja już wolę chorować 😛
oj grzanego Whsiky to nie piłam,ale widzę, że Twój tak jak mój whiskowy facet 🙂 jak masz ibuprom , jeszcze z poprzedniej dolegliwości 😉 to weź ibuprom zamiast gripexu i niech Ci mężulek kupi sudafed na katar, lepiej ten duecik podziała 🙂
faceci 😉
mam, zapomniałam o nim 🙂 łyknę sobie, a mężowi przekażę dalsze wskazówki 😀 :*
Ty sie tam kuruj Kobieto!!! Ja w sumie tez znow zalapalam jakas mende i mnie meczy glowa caly czas 🙁
Oj Bidy Wy moje :/ tule Was :*
:*
tylko się nie zaraź :**
no kuruję się, ale to nie takie łatwe :/
Ja wiem 🙁 🙁 mam to samo. Nochal caly zapchany a leb to tak jakby mial mi eksplodowac
na katar najlepszy sudafed , tylko na noc nie można brać, chyba że chce się mieć ostrą jazdę :D, to pseudoefedryna i lubi pobudzić tak,że spać nie można ale kataru nie ma 🙂
mi by się taka ostra jazda przydała, bo mam takiego zamuła, że masakra 😛
ano właśnie :/ już ledwo dyszę.. buuu
Dawaj do mnie na whisky i kawe Martus, Ty Inesku tez 😀 😀 i od razu bedziemy zdrowe. Hyhyhy
whisky bleeee.. a kawy nie pijam.. 😛
poproszę o inny zestaw powitalny 😛
Hmm ok. Cygaro i grzaniec???
jeszcze lepiej 😛
Hmmmm. No dobra. To pozycze Ci mojego Mikolaja :p
od razu mi lepiej 😀 haha 😛
czuję już ten klimat 😀 by się działo :D:D
Haha 😀 😀 😀 a co. Jak szalec to na calego 😉
Oczywiscie, jak moglas powiedziec ‘nie’ na whisky. To jest pierwsza rzecz, ktora ja robie, jak jestem chora 😛 juz Twego mauza lubie 🙂 Przyjezdzajcie do nas, bo my sie szprycujemy caly czas 🙂
na samo wspomnienie zapachu whisky mam odruch wymiotny 😉 wolę herbatkę z cytrynką 😛
Wygląda naprawdę pięknie. Już mi ślinka cieknie 😉
🙂
A gdzie go można pomacać? 😉
ja dorwałam w Douglasie 🙂 ale nie we wszystkich była ta kolekcja :/
Tuż przed świętami będę w Douglasie, to sprawdzę. Chętnie jeszcze przytuliłabym Mac’a 🙂 Mój Mikołaj zbankrutuje jak nic 😉
🙂
Na Tobie wygląda prześlicznie, ale ja sobie dałam sobie bana na zakup wszelakich róży, chociaż za mną chodzi pryzma YSL 🙂
Dziękuję :), a muszę się przyjrzeć temu YSL 🙂 nie zwróciłam uwagi chyba 🙂
Lubię róże w kolorkach brzoskwini. Ten ci bardzo pasuje.
Dziękuję:) ja też lubię to połączenie 🙂
Ja zimą używam właśnie takich, a latem w odcieniach różu.
ja różnie w sumie, ale rzeczywiście latem chyba częściej sięgam po różowe róże 🙂
śliczny jest! choć po obejrzeniu swtachy w necie wydawało mi się, że będzie ciemniejszy.. a jak macałam na lotnisku wydał się dość jasny.. nawet miałam go nie kupować, ale pokrążyłam trochę i jednak się po niego wróciłam 🙂 te limitki zawsze mnie mocno przyciągają 😉
Dobrze , że go sobie wzięłaś :), choć myślałam, że może wzięłaś ten bronzerowaty, Ty lubisz takie 🙂 macałam go i też mi się podoba, ale w sumie mam Hoola i chyba mi wystarczy, ten jest delikatny, ale raz nałożyłam dużo więcej i już efekt mi się tak nie podobał 🙂 tak jak dla mnie jest w sam raz 🙂
mówisz o Evocation? jeśli tak, to też go mam oczywiście 😀 hihi ale kupowałam wcześniej, bo o był jakoś w październiku już dostępny 🙂
no Kochana , wiedziałam ,że musisz go mieć :D, dlatego jak pisalaś na FB , że przytuliłaś róż Chanel to od razu pomyślałam o nim:) jakoś mi tak pasują do Ciebie takie odcienie 🙂 fajnie masz z tą dostępnością 🙂
no dokładnie, musiałam! 😀
jakbym mogła, to bym wszystkie róże Chanel przytuliła 😀 hihi
😀 wierzę, ja też 🙂 mój maż mówi ,że spokojnie mogłabym perfumerię otworzyć:) jakby zajrzał do Ciebie to pewnie stwierdzilby ,że to już jak hurtowania 😉 życie … 😀
wcale nie 😛 przyjedźcie, to sami zobaczycie 😀
Jak będę mogła choć kilka Twoich cudaków pomacać to wpadniemy 😀 myślę, mimo wsio ,że i tak masz małą hurtownię, ale za to jaką 😀
nawet będziesz mogła się malnąć.. a co tam 😀
to na bank zajedziemy 😀
zapraszam! i mówię bardzo poważnie! 🙂
Kochana, pogadam z moim i może uda się wyrwać 🙂 Dziękujemy za zaproszenie :******* no i wiesz , że czekamy na Cię , a i mogłabyś przytargać swojego ze sobą 😀
pogadaj koniecznie! z rozkoszą Was ugościmy! :*
wiesz jak jest z tym Moim.. ma dużo mniej urlopu ode mnie i jedyny dłuższy nasz wspólny, to ten wakacyjny.. ale będziemy myśleć! 🙂
Z rozkoszą 😀 to brzmi intrygująco Kochana 😀 pogadam oczywiście, rozumiem, może jak będziecie razem jechać to z lądowaniem we Wro i choć week 😀
bo ja cała intrygująca jestem 😛 hyhy
na pewno jak będziemy lecieć oboje do Wro, dam Ci znać :*
to zdążyłam zauważyć 😀
:*:*:*
:*
Slicznie u Ciebie wygląda:)
🙂 dziękuję Kochana :*
Piękny wygląda na Twoich policzkach. Taki ciepły i od razu rozjaśnił całą twarz.
Tak dość ciepły jest 🙂 lubię taki odcień 🙂 dziękuję :*
Jaki piękny! Ile bym dała za porządny róż 🙂
Kiedyś na pewno sobie kupisz:)
Mam pytanko, jakiego pudru używasz?
Różnych, najchętniej sięgam po Les Beiges Chanel, a obecnie molestuje Vitalumiere Compact Douceur Chanel:)
Czyli Chanel króluje 🙂 Czytałam na Twym blogu, że lubisz też Diorskin. A używałaś może Clinique Blended Face?
Tak Chanel i Dior najbardziej mi podchodzą:) Diorskin sypaniec też jest świetny, na szybki makijaż,pod niego nie kładę podkładu 🙂 Z Clinique mam Even Better ale kolor źle dobrany i leży :/
Mam ochotę na Clinique Blended Face Powder and Brush oraz na Clinique High Impact Volume Extreme Mascara. Podobno są ok. Tylko zastanawiam się czy lepiej kupować w sklepie stacjonarnym Douglasa czy w internetowym równie dobrze.
Al cukiereczek cudasny! Bardzo bardzo ladny roz, apetyczny niesamowicie. Cena mnie hamuje ale zachwycac sie mozna za friko 😉
Te róże Chanel ma naprawdę fajne, i eleganckie opakowania i fajne kolory 🙂
No widzę właśnie 🙂 W takich momentach żałuję, że już nie zarabiam tak jak kiedyś 😉
Kochana, spokojnie, jeszcze będziesz zarabiać 🙂 zawsze tak jest ,że raz jest lepiej a raz gorzej, ale w naturze równowaga musi być:)
I w takich moment żal mi, że przeszłam na naturę;) Jest elegancki i piękny, ach…
I te Twoje rzęsiska!!! Też chcę takie:D
Kochana, najpierw Revitalash był a teraz używam odżywki Dior Maximilizer 🙂 i są ok 🙂
no nie wierzę, że to odżywki tylko, tyś musiała się z takimi urodzić:) I choć humor mam niczego sobie, kiedy na Ciebie patrzę, to mi się robi jeszcze lepiej:D
Kochana, jesteś niemożliwa :*
:*:*:*
domyślam się , że w naturalnych kosmetykach mniejszy wybór , ale Ty Kochana świetnie sobie radzisz i kolorówki z tego co się orientuje masz trochę 🙂
no mam, dzięki Wam, bo większość to Alverde, ale mówię Ci kusisz niemiłosiernie i zwodzisz me serce na manowce;)
Pięknie wygląda na polikach 😉 zdecydowanie wolę takie stonowane róże, a drobinki sa tak delikatne, że prawie nie zauważalne, super 😉
dokładnie, wiem ,że wiele dziewczyn boi się tych drobinek ale tu efekt jest bardzo subtelny mimo wszystko 🙂
Ja mam okrutnie tłustą cerę, dlatego wystrzegam się wszelkich połysków, drobinek shimmerów, jedynie na powiekach może się błyszczeć 🙂 Wygląda bardzo łanie, ale z a taką cenę to musi 😀
moja sucha skóra przyjmuje wszystko 🙂 a im starsza jestem tym bardziej lubię się świecić i różowymi rzeczami się otaczam :D, nie wiem o co kaman ale tak mam 🙂
Każdy ma swojego biza 😀 ja za to wszędzie szukam matu 🙂 Nawet szminki wolę o wykończeniu matowym 🙂 Parę razy zastanawiam się nad rozświetlaczem, bo bardzo podoba mi się jakie efekt daje, zwłaszcza takim w tonacji chłodnej,ale wciąż boję się zaryzykować. Pewnie na testy i szaleństwa weźmie mnie po 50tce 😛 Chociaż lepiej nie 😀
dobry rozświetlacz nie jest zły , jak się zastosuje z umiarem może fajnie wyglądać 🙂
cudny efekt na Twojej twarzy!
Dziękuję 🙂
Wygląda pięknie 🙂 ale moją uwagę i tak zwróciły świetnie podkreślone brwi 😀
a mi się wydaje, że są przerysowane :), testuje farbkę MUFE 🙂
Róż piękny, kolor bardzo twarzowy. Twoje brwi nieco mnie zaskoczyły. Nie gniewaj się, ale w pierwszej chwili myślałam, że to post o nakładaniu henny i jesteś w trakcie zabiegu 🙂 Zdecydowanie za mocny efekt jak dla mnie 🙂