Sisley Phyto-Blush Eclat – róż do policzków
Bardzo ładne, eleganckie i etniczne opakowania zarówno róży do policzków jak i kredek do ust, którą Wam pokazywałam jakiś czas temu → Sisley Phyto Lip Twist, przykuwają pewnie nie tylko moją uwagę w perfumerii. Kredkę do ust bardzo polubiłam , na tyle ,że w przyszłości planuję zakup jeszcze jednego koloru. Róż już od pierwszej aplikacji skradł moje kosmetyczne serce.
Mój róż Sisley Phyto Blush Eclat 2 Pinky Berry pochodzi z kolekcji makijażu Sisley Arty Paris Look 2014
Sisley 2 Pinky Berry to kontrastująca harmonia, która łączy ze sobą naturalny kolor skóry z intensywniejszą tonacją różu perfekcyjnie podkreślając kości policzkowe oraz kontur twarzy. Blask od jednego ruchu pędzlem. Zaawansowana formuła rozświetlająca i upiększająca skórę, zapewniająca jej całkowity komfort.
Zestawy dwóch odcieni różu, stworzonego z bardzo miałkiego mikronizowanego pudru, dzięki któremu makijaż jest subtelny, zadziwiająco przejrzysty i trwały.
Sisley Phyto Blush Eclat dostosowuje się do wszystkich odcieni skóry. Harmonijnie współgra z różnymi stylami makijażu, od całkowicie naturalnego po najbardziej wyrafinowany.
Nasycenie koloru na policzku można swobodnie stopniować dokładając kolejne warstwy różu. Nie ma drobinek rozświetlających a mimo to daje piękny efekt rozświetlenia. Jaśniejszym odcieniem można rozświetlić również wewnętrzny kącik oka. Daje bardzo ładny efekt.
Składniki aktywne zawarte w kosmetyku zapewniają przy okazji makijażu również pielęgnację :
Ekstrakty z owoców dzikiej róży oraz miłorzębu japońskiego o właściwościach ANTYRODNIKOWYCH i OCHRONNYCH.
Ekstrakty z gardenii, malwy i lipy sprawiają, że formuła ma działanie ŁAGODZĄCE.
Dzięki FORMULE HIGH-TECH zawierającej zmikronizowane pudry i pigmenty, róż do policzków Sisley Phyto Blush Eclat aplikuje się łatwo, lekko i równomiernie.
EFEKT SOFT FOCUS uzyskany jest dzięki pudrom sferycznym i blaszkowatej strukturze, która doskonale odbija światło.Efekt „soft focus” zmniejsza widoczność drobnych linii i niedoskonałości powierzchni skóry, skóra jest wygładzona
Perłowe drobinki delikatnie rozświetlają kości policzkowe, subtelnye opalizujący jest gwarantowany dzięki zawartości powlekanej masy perłowej
Można go łatwo dostosować do pory roku i potrzeb. Nadaje się do wszystkich rodzajów skóry.
Sisley Phyto Blush Eclat 2 Pinky Berry i Sisley Phyto Lip Twist 2 w makijażu :
Sisley Phyto Blush Eclat dostępny jest w 5 odcieniach :
- Peach
- Pinky Berry
- Mango
- Pinky Rose
- Pinky Coral
Całą kolekcję Sisley Arty Paris Look 2014 możecie obejrzeć TUTAJ
Zapraszam również na filmik “Siley Phyto Teint Expert – test na żywo ” , w którym również pokazuję róż do policzków Sisley Blush Eclat







180 komentarzy
Bardzo fajny kolor i efekt naturalny:)
Czy masz tu na tym zdjęciu też na buzi ten podkład Sisley?
🙂 taki naturalny rumieniec 🙂
Tak , na fotce też mam Sisley 🙂
Wygląda lepiej niż Dior:)
Też tak myślę 🙂
I ja!
Lepszy od Stara???
Agniecha, Sisley jest mega kremowy, a Star jest lejący. Moze chodzilo o porownanie z Capturem , bo Capture jest tez taki gęstawy,tresciwy 😉 Star jest lekki wg mnie.
Ponieważ wiem,że Star-a Aga też polubiła dlatego zapytałam czy o niego chodzi?
oki, oki:)
🙂
Zauważyłam, że u mnie świetnie się spisują podkłady z silną pielęgnacją 🙂 a Dior Capture i Sisley właśnie takie są.To prawda Star jest mniej treściwy daje natomiast świetne rozświetlenie 🙂
Dla mnie lepszy 🙂 choć Star też lubię 🙂 czekam teraz na nowy EL , zobaczymy jak on się spisze 🙂
Oooooo widziałam ostatnio bardzo fajną recenzję, zarówno podkładu EL jak i nowego pędzla. Też jestem go bardzo ciekawa.
Świetny kolor i kredki i różu. Ale najbardziej to chyba podobają mi się opakowania kosmetyków.
🙂 opakowania są przykuwające uwagę na pewno 🙂
Ha ha ha ja sroka jestem jak mi się “widzi” to znaczy, że produkt będzie fajny 🙂
Kredka mi się podoba <3 Tobie wszystko pasuje 😉
🙂 dziękuję Kochana :*
A co do różu, podoba mi się opakowanie ale nie jego zawartość ;D nie przekonuje mnie ta gama, ale jak patrzę na Twoje policzki to muszę stwierdzić, że wygląda ładnie i elegancko 😉
Opakowania są inne 🙂 nie każdy na pewno lubi takie odcienie, ja lubię i dobrze się w nich czuję, ten daje taki młodzieńczy rumieniec 🙂
Ładnie się prezentuje na twojej twarzy
Dziękuję :*
Piękny kolor i piękna Ines 😉
Dziękuję Kochana za miłe słowa :*
jaaacie , jakie fajne opakowania 😀 Kolorki bardzo ładne 😉
😀 :*
Pasowałaby mi do kredki;))
Dokładnie 🙂
Piękny. Jako różomaniaczka muszę koniecznie zmacać. Ostatnio Sensai mnie zauroczyły.
Zmacaj koniecznie 🙂 Muszę w takim razie sprawdzić Sensai , znam tylko pielęgnację, miałam kiedyś makijaż robiony podkładem Sensai ale jakoś nie podpasował mi 🙂
Na Tobie wszystko ślicznie wygląda 🙂
Dziękuję Kochana :*
Ale ładny kolor 🙂 Nie wali po oczach, ale dalej jest widoczny 🙂 i opakowanie świetne!
🙂 mimo tego,że wygląda w opakowaniu na taki właśnie mocniejszy na poliku ładnie się jawi 🙂
Zakochalam sie w Mango:-)
Mi Mango też się podoba 🙂
Róż wygląda po prostu niesamowicie, kolor powala. Idealnie sprawdził by się u mnie na wiosnę 🙂
🙂 myślę Kochana,że na każdą porę roku 🙂
Jeny, jak pięknie wygląda na Twoim policzku!Rewelacja!
🙂 dziękuję Iwonko :*
Uwielbiam róż Sisleya, próbowałam go na sobie, jest rewelacyjny. 🙂 Przypomniało Ci się nowe chciejstwo. 😀
🙂 Czyli dopisany na listę 🙂
Dokładnie, znów się wydłużyła. 😀
ten róż to coś dla mnie, kolory piękne. U Ciebie także pięknie wyglada.
🙂 myślę,że pasowałby każdemu typowi urody 🙂 ,dziękuję :*
Jestem pod wrażeniem! Tak sie wpatrzylam w efekt jaki daje podklad Sisley, ze zapomnialam przyjrzeć sie jak wyglada roz na policzkach. Podklad jest rewelacyjny. Idealnie sie stapia z skórą. Myśle ze to jeden z faworytów na rynku jakie mozna dostać. Cena niestety kosmiczna. Ale jest czas, zeby do grudnia cos odłożyć, a potem ppd koniec grudnia kupic go w sephorze z fajnym rabatem 25 lub 30%. Ja sie pisze:)
A testowałaś go może???
Z tego co pamiętam z Twojego bloga mamy podobny typ cery i chciałabym zapytać jak z jego wytrzymałością?
Tak, mi bardzo pasuje. Trwałość bez zarzutu. Dobrze, jest wcześniej porządnie nawilżyc twarz kremem. Pory ukrył. Jedyny problem to mam z odcieniem. Trudno mi dopasować.
Na twarzy wytrzymał mi ok 8 godz.
Przetestuj kilka razy pod różnymi kremami. Myśle, ze nie z kazdym kremem tak długo sie utrzymuje.
Ja właśnie poległam na odcieniach. Muszę jednak wrócić do perfumerii po próbkę, bo sobie straszną ochotę narobiłam na ten podkład. A który masz teraz odcień?
Wzielam próbkę każdego odcienia. Jak na razie stawiam na “jedynkę” . Spróbuj zrobić podobnie w zaprzyjaźnionej perfumerii. Testuj tak długo az uda Ci sie podjąć decyzje.
O dzięki. Ja oglądałam kolory ” środkowe” i jakoś nie zachęciły mnie do wzięcia próbki.
Muszę przetestować, bo cena jest zaporowa, więc lepiej podjąć właściwą decyzję.
Ok tak, z ceną przesadzili. Ale jeżeli chodzi o matowe długo utrzymujące sie podkłady i do tego idealnie stapiajacego sie ze skórą to nie ma lepszego na te chwile. Cos mi sie wydaje ze Dior Star miał byc taki, ale mu nie wyszło. Dla mnie Star to klapa.
Nie wiem czemu pisze mi raz z jednego konta a raz Ze starego.. Prosze wybaczyć:)
No właśnie zauważyłam 🙂
A ja w Starze zakochana jestem i u mnie działa bez zarzutu.
A na jaki krem go kładziesz?
Na krem z filtrem Eisenberga z linii Pure White.
na pewno jest to kwestia cery, przy mojej suchej wystarcza mi samo serum nawet:) nie ściąga 🙂 choć na olejku Sisley z czarną różą wygląda jeszcze chyba lepiej, dopiero testuję ale widzi mi się, więc chyba coś w tym nawilżeniu jest , masz rację 🙂
🙂 Stawiam ten podkład na równi z Dior Capture Totale 🙂 choć nie miałam jeszcze tej nowszej wersji 🙂 Ja już też czekam na tą obniżkę 🙂
Genialnie wygląda ! Ja jednak wolę bronzery 😉 W różach wydaję sie sobie bardziej pucołowata; D
Ja w zimie zawsze róż , słodko to wygląda 😀
ja na okrągło, choć bronzery też lubię 🙂 a czasami i to i to 🙂
oo połączenie i różu i brązeru jest mi bliższe ;D sam róż raczej stosunkowo rzadko 😀
JA i bez różu na policzkach słodka jestem 😀 jak pączek 😀 – dosłownie hah
🙂 a ja znowu częściej sięgam po róże 🙂
Przy bronzerze jestem jeszcze w stanie jakoś wymodelować sobie buźkę ;D I jest mniej pucołowata 😀
Proszę, proszę… Co ja tu widzę 🙂 Ponad tydzień temu jak byłam w Douglasie to patrzyłam na niego, a on tak ładnie do mnie mówił 😀 Bierz mnie, no bierz 😀 Ale nie wzięłam, bo nie znałam składu 😉 Nieuniknione, że go nabędę 😉 Właśnie patrzę, że moja kredka z Sisleya też jest w nr. 2 😛 A co do podkładu… No nie polubiliśmy się. Próbowałam go używać z kilkoma kremami (m.in. Eisenberg, Kanebo), ale lipa :/ W ogóle to zauważyłam, że strasznie włazi mi w pory… i ściąga mi twarz już po kilku h, a tego nie toleruję 😉
oo, jestem w szoku 🙂 miałam wrazenie, ze on aż kipi nawilżeniem 🙂
Kochana, ja byłam w szoku jak zobaczyłam co on robi z moją twarzą… Czyli wszystko to czego bym nie chciała… Już miałam w Douglasie odłożony pełnowymiarowy produkt, ale po przetestowaniu próbki musiałam zrezygnować z zakupu. Podkład absolutnie nie nadaje się dla mojej suchej (czasami i odwodnionej) cery. Ne, ne 😉 Bezsensem byłoby wydawać 420 zł za coś co będzie leżakować w kuferku.
Ja tez mam suchą cere i musialam po tygodniu odstawić, bo bylam przezyzniona 😉 ( wydaje mi sie mocno, ze to z powodu Sisleya, ale 100%pewnosci nie mam)
Co skóra to inaczej reaguje 🙂 Żałuję, że moja cera go nie toleruje, ale co zrobić… Szukam innego podkładu dla siebie, może kiedyś w końcu trafię na ten naj naj 🙂 Chodzi za mną podkład z La Prairie 😛 Ale oczywiście w moim Douglasie i Sephorze nie ma owej firmy więc ciężko będzie…
🙂 musialabym wiecej odkladac na La Praire 😉
Męcze teraz Estee Lauder Nutritious- jest rownież bardzo kremowy.
Nieee…. Ok. 389 zł kosztuje ten podkład w Douglasie. Sisleyowski jest trochę droższy – 420 zł. Oczywiście można znaleźć w innych sklepach online świeże i oryginalne podkłady z obu firm za dużo niższe ceny 😉 Ojej, Estee Lauder moja twarz nie znosi 😮
oo, byłam przekonana, ze ponad 600zł. Widzialam takie cudaki, ktore mialy korektor w wieczku.
To moj pierwszy pelnowymiarowy podklad Estee- na razie mam mieszane uczucia.
Nie nie kochana 🙂 Piszę o innym 🙂 O, dokładnie o tym 🙂 http://wizaz.pl/kosmetyki/produkt.php?produkt=48690
Rzeczywiscie, opis imponujacy i swietne oceny uzytkowniczek.
Niedawno czytalam również o podkladzie artdeco, high performance lifting- podobno niezły 🙂
Kiedyś nałogowo kupowałam cienie z Artdeco 😉 Mam nawet od nich cień do brwi, ale nie jestem z niego do końca zadowolona, bo wydaje mi się, że wpada w rudawe tony 🙁 Musiałabym obadać podkład z Artdeco. Chyba nawet w moim mieście w drogerii jest wspomniana marka, tak coś kojarzę…
Kojarze cienie- takie maluszki kwadratowe albo prostokątne 🙂 no i kasetki- na kazdy sezon inny design 🙂
Artdeco lżejszy dla portfela 😉
Kręce się czesto przy rozach Artdeco, ale jeszcze zadnego nie kupilam.
Tak, tak 🙂 Dokładnie, te cienie 🙂 Kasetkę też mam 😉 Ja mam kilka róży od nich i nawet kamuflaż 😀 Właśnie chyba mnie oświeciłaś, że nie recenzowałam ich róży na swoim blogu hmmm…. 😉
Podobne cienie wypuscił chyba revlon, ogladalam je w hebe- ale jakies takie suche, nieciekawe sie wydawaly.
Chętnie poczytam !
Ja ostatnimi czasy w ogóle nie maluję się cieniami do powiek, bo mam strasznie tłuste powieki i tak naprawdę tylko baza z UD daje rade utrzymać makijaż oczu w nienaruszonym stanie przez dobrych X godzin. Kiedyś miałam bazę z Artdeco i byłam z niej zadowolona, ale do czasu…
Anka, a o jakiej marce wspominasz w poscie sisleyowskim u siebie na blogu?
Yyy, chodzi Ci o podkład? 🙂 Rouge Bunny Rouge 😉
Znam tylko z neta Rouge Bunny Rouge. Spodobala mi sie paleta cieni Raw Garden niedawno, ale ani on-line ani stacjonarnie jej nie widzialam.
a jaki konrketnie to podklad? Nazwy ich produktów są bardzo tajemnicze 🙂
Raw Garden? Nie znam 🙂 Ten podkład: http://wizaz.pl/kosmetyki/produkt.php?produkt=64925
dzieki, bede musiala go obadac:)
Nie ma za co, naprawdę 🙂 Jak masz możliwość to weź sobie próbkę do domu, ja nie wzięłam, bo nie miałam na “JUŻ” skąd (w moim Douglasie nie ma RBR) i srogo tego żałowałam 😉
U mnie blisko domu na pewno Nie ma RBR, bede musiala pojechac do Arkadii.
Btw. cos mi swita , ze widzialam niedawno reklame tej marki w gazecie – po raz pierwszy 🙂 ale moze bylo to zwiazane z warsztatami/pokazem makijazu RBR, ktore sie wtedy odbywaly.
Zazdroszczę Ci tego, że mieszkasz (chyba) w Wawie… 🙂 Ja zawsze muszę kombinować jak koń pod górkę by coś kupić. Przykładowo kosmetyki z La Prairie, La Mer, RBR nie ma w moim Douglasie…
Teoretycznie łatwiej mi kupić, gorzej jednak z czasem by sie wybrac 😉 Jak chce coś kupić, to wpadam do 2-3 Douglasów, Sephor- każda ma troszkę inny asortyment – tzn zaopatrzenie:)
Mnie na La mer jeszcze nie stac 😉 Mogę poptarzec 😉
Ja nie mam opcji typu: wejdę do 2-3 Douglasów/Sephor 🙂 Fajnie tak 🙂
Przynajmniej nie boli Cię głowa od nadmiaru wrazen ! 😉
Ha ha, to też prawda 😀 Czasami to mnie boli jak wejdę do swojego Douglasa, a cóż dopiero do kilku naraz 😀
Powiem Ci, ze dopiero niedawno przekonalam sie do Douglasa- czesciej chodzilam do Sephory- one zazwyczaj są wieksze (powierzchniowo) i łatwiej było mi zginać w gaszczu ludzi 🙂
Coś w tym jest 🙂 Ja też dużo częściej do Sephory chodziłam… Dopiero od kilku msc non toper odwiedzam Douglasa 😀 Już chyba wszystkie ekspedientki mnie tam znają 😛
Zawsze łypię okiem kto jest w środku i zdarza mi się nie wejsc jak nie lubię jakiejś Pani 😉 Zreszta czesto wpadam po pracy i nie wygladam wtedy jak z zurnala, wiec część Pan mnie zupelnie omija, niekiedy potrzebuję swietego spokoju by coś obejrzec 😉
Oooo, otóż to… Też tego nie lubię… Czasami jeszcze dobrze nie wejdę do Perfumerii, a obok mnie stoją już 3 Panie… I każda centralnie próbuje mi coś wcisnąć 😮
Niestety tak sie zdarza. Kiedyś trafilam na cudowną Konsultantkę, ale ją przeniesli a ja nie zapamietalam jej imienia. Odnosze czasem wrazenie, ze Panie nie wierzą, że za chwilę coś kupię ;)))))
U mnie zdarza się to nagminnie 😉 Uuu, no to szkoda 🙁 Niestety też często takie mam wrażenie :/
…a przeciez wiadomo, że każda z nas ma morze potrzeb 😉
Co jak co, ale one powinny to wiedzieć 😉
Myslę, że są o tym przekonane 😉
Chociaz w sumie nie wiem czy ja potrafilabym zawsze byc mila i usmiechnieta, w koncu praca z ludzmi to nie taki miód 😉
Po kilku godzinach pracy , to już każdy ma dość 😛
Pewnie tak 🙂
Ja lączę się z tymi co siedzą i po 14 😉
Swego czasu miałam taką pracę, że musiałam “siedzieć” po 18 h :/
Znam to. Albo wyjsc w piatek i wrocić w poniedzialek 😉
Bywało 😮
Ja na szczęście narazie nie pracuje 😛 Chciaż w domu to też pełno roboty… 😛
Ostatnio nikogo nie zapraszam, bo mam w domu taki balagan …;)
Artystyczny nieład 😀
Nie wyobrażam sobie !
Matko o.o Co to za praca ? Ja mam dosyć po 10h…
Też tego nie lubię…
Myślę, że większość osób tego nie lubi :/
Ja za to częściej laduję w Douglasie , bo mam blisko domu 😉 Ale Sephora bardziej do mnie przemawia 😛 Właśnie ze względu , że są wieksze i mozna sobie połazić.
🙂 od marki do marki 🙂
Skąd ja to znam 😉
Dziewczyny, ja bym tam mogła mieszkać 😀
🙂
eee tam , znudziłoby Ci się 😛
😉
Fajnie , ale pieniążków sie więcej wydaję , wiem coś o tym 😛
To też fakt… 😉
poprawka- paletka juz jest on line w douglasie
to czekamy na recenzje ! 🙂
Będzie, będzie 🙂 Niech no ja tylko dowiem się jakie numerki posiadam 😀
Chętnie popatrze 😉
Już popaczyłam 😛
Też mnie kuszą róże 🙂
Muszę je wreszcie zrecenzować 🙂
Cienie z Artdeco są bardzo fajne 😀
Kiedyś kupowałam je nałogowo 😀
Ja miałam kilka sztuk tylko , ale byłam zadowolona 😉
Ja ich miałam od groma i trochę 😀 Normalnie nałogowiec 😀
Mam podobnie z Inglotem ;D
Te z Inglota od Ciebie są cudne 🙂
To super , że Ci się podobają 😉
No no, kto by pomyślał, że cienie z Artdeco zrobią taką furorę 😀
No widzisz:D
Ja też bardzo lubię cienie Ardeco 🙂
Tylko ja ich jeszcze nie mialam?:-)
A tego nie miałam nigdy 🙂
Będę niedługo testować Nowy Estee Lauder 🙂 może weź tego jeszcze próbkę 🙂
ja też takie mam wrażenie Kochana 🙂
Jeśli chodzi o podkład to tak jak Agnieszka Ka pisze, może musisz silniejszą pielęgnację nawilżającą nałożyć, mi nawet na samym serum pięknie siedzi, ale ja mam taką cerą ,że praktycznie każdy kosmetyk mi służy 🙂
śliczny! – naturalny – chyba byśmy się polubili 😀
Myślę, że na pewno 🙂
Świetne są te panterki 🙂 Róż również bardzo lubię! Pięknie odswieżo lico 🙂
🙂 ja je bardzo lubię 🙂
Pieknie wygląda, nadaje Ci takiego zdrowego rumieńca. Wspaniały, naturalny efekt 🙂
Taki efekt właśnie mi się podoba 🙂 Dziękuję :*
Piękny i bardzo oryginalny kolor różu 🙂 Świetnie ożywia buźkę!
Wyjątkowy 🙂 😀
Śliczny, świeży efekt 🙂
😀
wygląda mega ekskluzywnie 😉
🙂
Fakt 🙂
Piękny kolor. Dopiero niedawno polubiłam róże do policzków. Ach… 🙂
🙂 ja zbieram namiętnie róże 🙂 chyba nigdy żadnego nie zdnekuję 🙂
Mi się tłuką 🙁
No to niefajnie 🙁
To tak jest , jak sie wszystko w pospiechu robi…
slicznie sie prezentuja oba produkty 🙂
Buziam Tousku :****
Dziękuję :*
Buziam Miniu :*
Prześlicznie wyglądasz w tych kolorkach :)***
Dziękuję Asiu :*
Prześliczny jest! I jeszcze to cudne opakowanie 🙂
Całuski, Kochana!
🙂 opakowania już po kredce, którą kupiłam dawno temu bardzo mi się spodobały 🙂
Buzialek Sakrbie :*
Bardzo podoba mi się odcień tego różu a na Tobie wygląda dodatkowo bardzo subtelnie, świeżo i dziewczęco – zdecydowanie duży plus 🙂
🙂 właśnie takie samo wrażenie odnoszę 🙂 dodaje młodzieńczego rumieńca 🙂
A przyznać trzeba że ten rumieniec u Ciebie prezentuje się genialnie ! 🙂
Ale w tak naturalny i subtelny sposób, że aż jestem zaskoczona 🙂 Bardzo Ci w nim do twarzy i wyglądasz bardzo uroczo 🙂 Jakby stworzony z dedykacją dla Ciebie 🙂
Dzięki Tobie kupiłam, używam i KOCHAM ♥ :*
Ładny, dziewczęcy, subtelny kolor. Podoba mi się 🙂 Podkład za to widzę, że kryje rewelacyjnie! Znam Phyto Teint Eclat, ciekawa jestem różnic między nimi 🙂
Expert wydaje się stworzony dla mnie i myślałam, że będzie idealny. Wybrałam się po próbki w różnych kolorach i niestety ale miłości to z tego nie będzie, a nawet przeciwnie… Zupełnie odwrotnie niż Eclat. Expert podkreśla skórki, zmarszczki, a swieci się już po godzinie. Niestety dla mnie katastrofa :/
Przepiękny i bardzo nietypowy odcień. Cudnie podkreśla Twoje kości policzkowe 🙂
Bardzo ładnie wygląda 🙂
Zgadzam się, śliczny efekt 🙂
Podoba mi się taki nienachalny efekt rozświetlenia 😉 A opakowanie jest boskie!