
Róż do policzków to kosmetyk, który obok podkładu i masakry do rzęs moje Must Have. Mogę nie użyć pomadki, cieni do powiek, rozświetlacza… ale róż do policzków musi być. Nawet niewielka jego ilość ożywi nawet najbardziej zmęczoną i poszarzałą cerę. Różem możesz wymodelować twarz, dodać blasku i młodzieńczego wyglądu. To produkt, którego nie brakuje na pewno u Ciebie. Są różne gusta i guściki…. Moja wiedza na temat makijażu opiera się głównie na własnych doświadczeniach, błędach i codziennemu operowaniu takimi produktami. Z doświadczenia wiem, że nie każdy róż każdemu pasuje, a nawet jeśli odcień jest dobrze dobrany ale róż źle jest nałożony możemy uzyskać nie taki efekt na jakim nam zależy. Aby uniknąć takich sytuacji z reguły wybieram “bezpieczne” odcienie. Nie muszę się wtedy martwić i zastanawiać nad techniką nałożenia. Uwielbiam róże, które subtelnie podkreślają urodę i nie są nachalne.
Jardin De Chanel Blush Camelia Rose
Ten róż to limitowana edycja sprzed dwóch lat. Uwielbiam i bardzo oszczędnie go używam bo już niewiele mi zostało. Piękne tłoczenie, które było… ukochany kwiat Coco Chanel Camelia tworzą dwa uzupełniające się odcienie różu. To prawdziwa gwiazda kolekcji Chanel Reverie Parisienne ! Delikatna, jedwabista konsystencja różu jest miałka i doskonale rozprowadza się na policzkach. Zapach jaki towarzyszy aplikacji jest niesamowity! To kolejna cecha róży Chanel , która sprawia ,że bardzo chętnie po nie sięgam. Zapach jest intensywny, różany i uprzyjemnia moment wykonywania makijażu. Róż nadaje cerze zdrowego wyglądu , młodzieńczego uroku i mimo ,że mam już w podobnych odcieniach ten jest wyjątkowy. W zależności od oświetlenia, od makijażu oka inaczej się jawi.
SISLEY – Różowa Orchidea
Lekka, jedwabista w dotyku, rozpływająca się konsystencja doskonale stapia się ze skórą, za sprawą estrów, drobinek perłowych i cząsteczek silikonu, które zapewniają doskonałą przyczepność oraz delikatny efekt kryjący, który można dowolnie stopniować. Ekstrakt z Białej Lilii zapewnia efekt nawilżający i zmiękczający. Skóra jest delikatna i aksamitna w dotyku. Róż możesz nałożyć na kluczowe partie twarzy lub na całą twarz w celu jej rozświetlenia. Odcienie są tak dobrane, że każdy z nich pięknie ze sobą współgra i dodaje niesamowitej świeżości i dziewczęcego uroku. Dodatkowo polecam używać tego produktu do rozcierania cieni na powiece, nadaje piękną głębię makijażowi i cudnie rozświetla otwierając spojrzenie. rzy delikatne, lekko perłowe odcienie nadają skórze blask. Rozdrobnione pigmenty i perłowe drobinki zapewniają natychmiastowy efekt. Jedno pociągnięcie pędzelka wystarczy, aby cera odzyskała promienny i jednolity wygląd.
MARC JACOBS AIR BLUSH
Podwójny róż Marc Jacobs Air Blush Kink&Kisses. Formuła produktu o lekkiej, delikatnej teksturze, bogatej w pigmenty, stapia się ze skórą, zapewniając trwały efekt promiennego koloru. Do woli możesz łączyć dwa odcienie, tworząc nieskończenie wiele kompozycji.Mój odcień, to piękna kompozycja ciemnego różu z jasnym różem, które nałożone razem nadają subtelnego, bardzo dziewczęcego rumieńca. Uwielbiam ten róż już od pierwszego nałożenia. Jedwabista, niezwykle lekka formuła idealnie nabiera się na pędzel i rozprowadza na policzkach, nie obsypując się przy tym. Odcień możesz swobodnie budować w zależności od potrzeb, okoliczności lub nastroju. Jasny odcień tego różu, możesz nałożyć na powieki, świetnie nadaje się również do rozcierania cieni. Nałożony w wewnętrznych kącikach oka pięknie rozświetla tę okolicę. Mieszając dwa odcienie tego różu i nakładając go na powiekę, jeśli oczywiście lubisz róż na powiekach, stworzyć lekki i seksowny makijaż.
NARS ORGASM
Ikoniczny i będący punktem odniesienia dla tego typu produktów, perfekcyjnie wtapia się w skórę i pokrywa policzki kolorem o modulowanej intensywności. Brzoskwiniowo-różowe opalizujące na złoto tony tworzą na policzkach idealnie rozświetlającą taflę. Pigmentacja pozwala na swobodną intensyfikację bez ryzyka przesadzania z ilością. Takie róże lubię najbardziej! NARS ORGASM to róż, który będzie pasował chyba każdemu typowi urody. Subtelny i delikatny… jest to produkt naprawdę wyjątkowy i podpisuję się pod każdym głosem zachwytu. Formuła mikroskopijnego pudru idealnie nanosi się na każdy pędzel jaki mam. Nie obsypuje się i nie ściera w ciągu dnia zachowując taki sam odcień jaki otrzymasz tuż po nałożeniu. Jest dość miałki i już niewielką ilością uzyskuję efekt na jakim mi zależy. Jestem zakochana w tym produkcie i na dzień dzisiejszy jeśli miałabym wybrać tylko jeden róż jaki miałabym mieć byłby to zdecydowanie ten róż. Użycie go zapewni Ci blask, świeżość, doda dziewczęcego uroku i rozświetli. Używając tego produktu nie musisz mieć żadnego rozświetlacza.
25 komentarzy
Ja to chyba ze swoich róży najbardziej kocham Smashboxa i ubolewam że robi się w nim dziura ;O Z Twoich wizualnie wygrywa Orchidea, cacko ;* Nars piękny ale mnie nie kusi za dużo o nim było ostatnio ;), MJ też piękny a Chanel to nie moja półka cenowa 😉
Mówisz o tym kóleczku? w moim też dziura 😛
Nars to must have, było o nim dużo ale naprawdę wart uwagi 🙂
Jak się tydzień Kochana zaczął?
Tak ten Fusion Soft Lights ♥
A wiesz katar mam, i cały dzień soędziłam w Bydgoszczy u małego w szpitalu, dopiero o 20 stej wróciłam do domu i paaaaaaaaadam ;D
Orchideę uwielbiam, choć mi akurat bardziej ta wersja brzoskwiniowa pasuje 🙂 Róż Marca Jacobsa, który mam od Ciebie też kocham 🙂 A na Orgasm poluję 🙂
🙂 ja lubię obydwie :)) zimą jednak tę różową bardziej 🙂
;*
Różowa też piękna 🙂
Wszystkie są bardzo kuszące 🙂 Ściskam na nowy tydzień :**
🙂 dziękuję Kochana i Tobie ślę najcieplejsze uściski :**
Nie mam niestety żadnego z nich, ale mogłabym mieć każdy:) absolutnie każdy;)
POlecam w takim razie Anusia :*
W końcu coś co znam! Nars Orgasm bardzo mi pasuje i uzywam go teraz najcześciej:) polubilam też swoją “ciemna” orchidee 🙂
Nars jest boski :)) brzoskwiniowa Orchidea piękna :))
Z róży to mam tylko jeden w kulkach jako że nie znalazłam swojego odcienia chociaż Chanel i inne kuszą, ale wolę rozświetlacze i brązery 😉 , piękne fotki i super opisy, orchidea ciągnie i kusi ale bardzie brzoskwinka
Brzoskwinka jest super ;* A jaki teraz róż w kulkach masz? Pozostałość z kulek Guerlaina czy jeszcze coś innego?
tak, brzoskwinia też bardzo mi się widzi 🙂
Jak dzionek Kochana?
Dzisiaj jakaś tragedia z samopoczuciem, dopiero co doszłam do siebie. Głowa boli i telepało mnie z zimna, może mnie coś zaczyna rozkładać
A co u Ciebie Kochana?
Oj Kochana, może rzeczywiście coś Cię bierze… weź Skarbie aspirynę Complex, mi zawsze szybko pomaga,
ja Kochana dziś na luzie, zaraz się za sprzątanie zabieram a potem za wpis na blog 🙂
róż z letniej kolekcji Andziu też z Guerlain
Dziękuję Kochana :***
Ja mam wielką ochotę na róż z Chanel, ale jeszcze nie zdecydowałam się na odpowiedni do mojej karnacji odcień;).
Ja mam kilka i w sumie każdy bardzo lubię 🙂 polecam 🙂
Ja z tego zestawienia mam Orchideę ale nieco zniszczoną po upadku i Narsa Orgasm i oba bardzo lubię, chociaż gdybym miała się zdecydować na jeden to oczywiście Orchidea. Bardzo lubię róże i mam chęć na wiele, ale na razie to sfera marzeń.
Buziaki:)
:))) ale działa Orchidea więc to najważniejsze 🙂
Miłego dzionka Skarbie :*
Ja różu do policzków nie używam, po prostu wyglądam w nich komcznie ;(( Ale zawsze podziwiam je u innych 😉 u mnie tylko bronzer spisuje się na medal 😉
uwielbiam róż z narsa.. to również mój ulubieniec!