Benefit Lip Balm nawilżający balsam do ust
Wypielęgnowane usta nawet nie pomalowane pomadką wyglądają dobrze. Takiej zasady się trzymam i przykładam dużą uwagę do kosmetyków jakie używam do pielęgnacji ust. Inne kosmetyki używam w ciągu dnia , inne w domu , a jeszcze inne na noc. Coraz więcej marek selektywnych ma w swojej ofercie balsamy nawilżające do ust . Niedawno wychwalałam pod niebiosa mój ulubiony balsam do ust →Dior Addict Lip Glow. Uwielbiam ten balsam do ust i chętnie po niego sięgam. Niemniej jednak bardzo polubiłam również Benefit Lip Balm. Te urocze , cukierkowe , dziewczęce opakowania kupiły mnie od razu ! Słodkie opakowania kryją bardzo dobry produkt nawilżający do ust.

Benefit Lip Balm nawilżający balsam do ust
To cztery wersje kolorystyczne, każdej przypisany jest inny motyw ozdobny opakowania i indywidualna słodko brzmiąca nazwa.
Nawilżające balsamy do ust są wzbogacone masłem mango i kwasem hialuronowym. Nawilżają i odżywiają usta na długi czas bez uczucia lepkości. Bardzo subtelnie, nienachalnie pachną i nadają delikatnego połysku ustom. Stopień nawilżenia, nawet dla takich jaki moich, chimerycznych ust jest bardzo dobre. Ich konsystencja jest mnie masełkowa niż wspomnianego wyżej Dior Addict Lip Glow ale równie skuteczna. Bez problemu rozprowadzają się na ustach. Bez względu na wersję kolorystyczną, każdy zachowuje się tak samo jeśli chodzi o noszenie i nawilżenie.

Odcienie Benefit Lip Balm :

Od lewej :
* Benefit Lip Balm Chchablam – z nutką koloru mango
* Benefit Lip Balm Benebalm z nutką koloru czerwonego różu
* Benefit Lip Balm Lollibalm z nutką koloru orchidei
* Benefit Lip Balm Posiebalm z nutką koloru cukierkowego różu


Od lewej na zdjęciu powyżej :
* Benefit Lip Balm Posiebalm
* Benefit Lip Balm Chchablam
* Benefit Lip Balm Lollibalm
* Benefit Lip Balm Benebalm
U mnie każdy kolor wygląda bardzo podobnie, mam tak ciemny pigment ust ,że jedynie Lollibalm się troszkę wyróżnia. Balsamy wpisują się na listę ulubionych balsamów do ust:) Są to kosmetyki bardzo wydajne. Pięknie wyglądają na toaletce , mi przynajmniej zawsze miło spoglądać w ich kierunku 🙂 W mojej torebce oprócz Dior Addict Lip Glow honorowe miejsce zajmuje również Benefit Lip Balm nawilżający balsam do ust 🙂 Polecam !

Benefit Lip Balm nawilżający balsam do ust dostępne są w perfumerii Sephora w cenie 89zł
[tabs type=”horizontal”][tabs_head][tab_title]Ciekawa jestem czy :[/tab_title][/tabs_head][tab]Zwróciliście uwagę na te słodkie balsamy do ust? jak wygląda Wasza , zimowa pielęgnacja ust ? jakieś specjalne , bardziej treściwe balsamy do ust czy pozostajecie przy ulubionych, takich ,które używacie bez względu na porę roku ?[/tab][/tabs]
114 komentarzy
mam dwa kolorki i bardzo je lubię 🙂
🙂 są fajne 🙂
Jeszcze ich nie widziałam,ale 2 kolory obadam na żywo na 100%
Ja w sumie błyszczykowa jestem więc zimą nie mam większych problemów ze spierzchniętymi ustami. Ale lubię od czasu do czasu zrobić sobie delikatny piling ,a potem nałożyć na noc masło shea z Organique i moje usta są cudne 🙂
Zazdroszcze , ja mam usta bardzo problematyczne 😉
To widocznie trzeba coś w pielęgnacji zmienić.
A które Aguś przypasowałyby Ci ?
ja mam duży problem ale to pewnie przez pracę w maseczce :/
ja peelinguję też regularnie ale mam dużą tendencję do sucharków:/ na noc nakładam dużą warstwę jakiegoś mazidła a czasami rano i tak nie są w najlepszej kondycji 🙂 muszę spróbować jeszcze olej kokosowy , na skórki działa idealnie 🙂
Bene i Lolli -fajne kolory. Ale i tak to jeszcze nie to co mam na myśli 😉
Albo tego masła shea z Organique. Je można na wagę kupić w małych opakowaniach. Spróbuj jak ci nie spasuje to wetrzesz w ciałko 🙂
Ja teraz używam Regenerum -regeneracyjne serum do ust i powiem Ci, że godne uwagi, choć pierwsze użycia na to nie wskazywały.
Będę musiała się przymierzyć do zakupu tego cuda z Organique, tym bardziej ,że lubię tą markę 🙂
A to Regenerum ciąglę w radio reklamują 😀
Ja kupiłam Regenerum na jakiejś promocji w SP i tak nie wiedziałam, czy będzie z tego miłość i jakoś tak pomalutku dogadaliśmy się.
A masło shea polecam tym bardziej ,że w momentach wielkiego lenia zdarza mi się aplikować je na noc pod oczy i też ładnie skórę odżywia.
W następnym tyg podjadę do SP 🙂
I do Organique, tym bardziej ,że już jakiś peeling muszę uzupełnić do ciała 🙂 pod oczy to jeszcze takich specyfików nie nakładałam, ale wszystko co mi do ust nie służy wędruje na skórki 🙂
Też dobre wyjście. Grunt to dobrze pogłówkować i znaleźć nowe zastosowanie.
I tak Ciebie nie prześcignę w tym wynajdywaniu zastosowań 🙂 :*
Muszę obadać to serum dla mamy: ma bardzo wysuszone usta:(
Ja już sobie na listę wpisałam , kupię i to i te masełka z Nivea 🙂
Tylko niech się mama nie zniechęci. Na początku serum ma bardzo tępą konsystencję, ale po kilku aplikacjach robi się masełkowe.
Mi jedynie podoba się Bene Balm i może może się na niego skuszę 😉
🙂 a masz Bene Tint ? można ten błyszczyk nałożyć na Tint, podobno fajny efekt daje 🙂
nie mam 🙂 ale ja nie umiem się z tintami obchodzić 😛
Ależ to fikuśne wygląda. Benefit kolejny raz przyciąga uwage swoimi produktami:)
Benefit ma swietne opakowania 😉
Ja lubię te opakowania choć zbierają różne opinie 🙂
One są piękne! wszystkie odcienie ♥
🙂 odcienie to takie delikatesiki 🙂 myślę,że każdemu podpasują:)
Ja bym przygarnela ten jasny rozyk 😉 ale wszystkir sa sliczne 😉
🙂
Miec wszystkie 4 , to dopiero szczescie 😉
A tak odbiegajac , widzialas swiateczna kolekcje TBS ? Jablko pachnie cudownie !
Myślę , że Ci się spodoba 😀
Róże mi się podobają 🙂
🙂 mi ten lilak bardzo przypadł do gustu 🙂
Ja wierna jestem masełu z Nivea na noc:) choć teraz odczuwam jeszcze w ciągu dnia posmarowania ust, a od tego mam w pracy pomadkę z Alterry, rumiankową i daje radę:)
muszę wypróbować Nivea, kończy mi się Nuxe i zastąpię go na noc właśnie NIvea 🙂
Jestem mega ciekawa jak się u Ciebie sprawdzi:)
a jakąś wersję zapachową szczególnie polecasz , widziałam całe mnóstwo 🙂
wanilia i makadamia:) Karmelowe mi pachnie popcornem? Dla mnie to niezbyt przyjemny zapach. Malinowe jest boskie, takie budyniowe, Sisi miała, ale ja nadal wierna wanilii, jest słodka, ale nie mdła.
Pewnie nie są wybitnie drogie to kupię ze dwa , nie zmarnują się, ja jak mi coś do ust nie podejdzie to wcieram w skórki 🙂
dziękuję za podpowiedź :*
Bez promocji jakieś 10 zł. Zawsze do usług:)
Cena bardzo przyjemna 🙂 :*
U mnie z balsamami to tak słabo bo ja lubię kolor 😉 używam jedynie na noc, a i tu z regularnością słabo 🙁 ale postawiłam już sobie przy łóżku co by jak najczęściej pamiętać :)))
Jak nie masz Kochana problemu z suchymi ustami to możesz sobie pozwolić na taką opcję , ja mam problem i bez balsamu nie wychodzę z domu a na noc obowiązkowo coś extra 🙂
Ja też mam suche usta ;(
jedne z fajniejszych opakowań jakie wypuścił benefit
mam na nie chrapkę, co będę ukrywać 🙂
za to dzisiejsze zdjęcia są świetne 🙂 jak z kampanii reklamowej 🙂 bardzo mi się podobają :*
🙂 Takie bezpieczniejsze 🙂 wiem, że nie każdy lubi te plastykowe benefitowe, choć dla mnie są ok 🙂 te są bardziej eleganckie 🙂
Dziękuję Kochana 🙂 bardzo mnie to cieszy 🙂 :*
zależy które 🙂 te mają piękne lśniące opakowanie – lubię to 🙂
🙂
Zdjęcia śliczne , zgadzam się 😉
a ja się zauroczyłam balsamikiem Sopa and Glory, który dostałam od Pauli: jest słodki więc to może dlatego:) No i tradycyjnie zwykły krem Nivea a na wyjścia jesienne zawsze jakaś szminka.
Żałuję ,że nie mam dostępu do tej marki, bardzo mi podpasował żel pod prysznic i krem do rąk 🙂
A co teraz ze szminek u Ciebie na topie ?
Mnie też kusi , ta firma , ale niestety nie wiem gdzie się mogę zaopatrzyć…
Ja mam na razie tylko jeden – Lollibalm, ale już wiem, że chcę pozostałe wersje też 🙂 Świetnie nawilża i subtelnie koloruje usta 🙂
Tobie Kochana idealnie do urody pasuje Lollibalm 🙂
Mi to nawilżenie też bardzo odpowiada 🙂
Mój ulubiony i w tej chwili jedyny to balsam Diora. Chętnie przytuliłabym do ust ten z mango 😉
Mój numero jeden to także Dior Addict 🙂
Ale te są równie dobre 🙂
Może kiedyś i ja spróbuję 🙂
Mam do Ciebie inne pytanie. Na moim blożku zniknęły mi moje zdjęcia. Może wiesz dlaczego mogło mi się tak stać? Ja w tych sprawach jestem ciemna masa 😉
Jak to zniknęły ? kurka nie mam pojęcia , ja już dawno w blogspocie nie działałam i nie wiem. a masz tam swoją galerię utworzoną ?
No taki znak zakaz wjazdu się pojawił zamiast zdjeć. Diabli wiedzą co się z tym stało. Muszę jakoś to naprawić.
napisz do bloggera , może Oni coś ze swojej strony zaradzą 🙂
Zupelnie nie dla mnie, wole mocniejszy kolor na ustach
🙂
Cudne słodziaki! Przyjrzę się im przy najbliższej wizycie w S.
🙂 koniecznie Kochana 🙂
Uwielbiam takie delikatesy 🙂 Choć ostatnio polubiłam też maty MAC.
🙂 ja z matami z Mac jakoś kiespko, zbyt mocno wysuszają mi usta :/ lubię te z wykończeniem Lustre 🙂
Ja nakładam najpierw miodek Nuxe, odczekuję chwilę i wtedy idzie w ruch MAC 🙂 Maty lubię ja klasyczny efekt na ustach, bez drobinek i błysku 🙂
Jakie masz Aguś pomadki MAC w wykończeniu Lustre?
U mnie maty Mac nawet na balsamie mocno odżywczym naprawdę kiepsko się sprawują , choć muszę przyznać ,że już dawno nie miałam i nie wiem jak teraz z nimi jest, ciągle się formuły zmieniają, muszę sprawdzić raz jeszcze 🙂
Ja mam Kochana Plumful 🙂
Kuszą mnie, a ciagle zapominam obczaić 🙂
🙂 może w końcu się uda 🙂
Właśnie się zastanawiam który by mi pasował. Piszesz, że nie dają dużego koloru to mi się podoba bo nie lubię typowych szmin;)
Nigdy chyba nie widziałam koloru Twoich włosów 🙂 myślę, że one są na tyle subtelne ,że każdy Ci podpasuje 🙂
Włosów? Włosy gdzieś tam się pojawiały;) possie i Bene chyba najciekawsze
Possie to taki delikatny różyk a bene w czerwień wpada, każdy ma swój urok:)
No nie widziałam , Tyś blondyniasta czy Czarnulkowa ?
A taki sobie blondzik. Tutaj coś tam widać;) http://secretaddiction86.blogspot.com/2014/06/czekoladka-czyli-bourjois-delice-de.html?m=1
To najbezpieczniejszy chyba possie, tylko nikt lubie zbyt różowiastych bo to znowu moze wyglądać tandetnie;)
a no tak , kojarzę tą fotencję 🙂 ona bardziej różowiasto wychodzi Lolli 🙂 ten wydaje się być bezpiecznym różem 🙂
Faktycznie, mają takie słodkie opakowania 🙂
🙂 i kolory takie cukierkowe 🙂
Mi z Benefitem często nie po drodze, ale balsamy obadam przy najbliższej okazj;)
🙂 ja mam ulubione produkty choć wielu też nie miałam okazji jeszcze używać 🙂
Jestem wierna clinique almost lipstick w dzien, na noc maselko z tbs.
A ja nadal nie znam tego cudaka 🙂 muszę w końcu sprawdzić 🙂
Nigdy nie miałam ale raczej bym nie wydała tylu pieniędzy na taki balsam 🙂
😉 może kiedyś się skusisz 🙂 nigdy nic nie wiadomo 🙂
W sumie racja. Ale raczej tego nie przewiduję 😀
Benebalm bym chętnie widziała u siebie. Na co dzień nie mogę sięgać po prawdziwe czerwienie na ustach więc miałabym taką namiastkę 🙂
Zdecydowanie 🙂 jeśli szukasz lekkiej czerwieni , która jest nienachalna to będzie to idealny wybór 🙂
No nie, tym razem moje serducho nie zabiło mocniej:)
Uff…:)
🙂
Wyglądają bardzo słodko ;))
Ja stawiam na pomadki ochronne ! ♥ Teraz pławię się w Blitexie :****
Blitex lubię, choć wolę jednak chyba carmex 🙂
Ja też polubiłam , Aguś dzięki Tobie 😉
😀
Jest na prawdę fajny , a smak jest taki mniam 😛
Carmex czeka na mnie w kolejce ;D Ale pewnie znając mnie w najbliższym czasie zapodzieję jakąś pomadkę -zacznę nową a raptem stara sięznajdzie – nie wiem czy tylko ja jestem taką agentką 😀
😀
Moje usta nie są aż tak wymagające i wystarcza im znacznie tańszy nawilżający balsam 😉
🙂
Lubię to jak Benebalm podkreśla naturalny odcień ust, nieco je uwydatnia, ale nie jest krzykliwy ani nadmiernie mocny. No i uwielbiam to masełkowe uczucie jakie pozostawia na ustach 🙂
Ty masz pewnie Bene Tint , próbowałaś nakładać ten błyszczyk na niego? podobno fajny efekt 🙂
Aguś, nieeeee. Przerażają mnie te Tinty 😛
hahah, to tak jak mnie Kochana 🙂 nie mogę się przekonać , może na usta jeszcze bym nałożyłam ale na polika ręką drży na samą myśl 🙂
Hehe ja też za Tintami jakoś nie jestem 😛
Ahahaha mam dokładnie tak samo! Bym se zrobiła rumieńca, że ho ho 😉
Lubię taki rodzaj produktów do ust i nie powiem ciekawią mnie, choć mam uraz do oferty Benefitu i coraz rzadziej zaglądam na ich stoisko. Może jednak pomacam testery chociaż 🙂 bo balsam z Diora bardzo lubię.
a czemu masz uraz ?
Bo cokolwiek kupiłam nie trafiło w moje potrzeby/upodobania itd. Relacja jakości do ceny jest taka sobie więc najczęściej wolę wybrać inne marki i mogę na palcach policzyć kosmetyki, które lubię i mogę polecić 😉 Dlatego też wolę popłynąć w inne rejony.
Jeśli chodzi o tą markę , to z kilku produktów byłam zadowolona 😉
Wyglądają pięknie. Ja mam jasne, małe usta to sporo kolorów mi pasuje. Oprócz ciemnych. Balsamy lubię jednak raczej tańsze wersje. Ostatnio króluje u mnie peelingująca pomadka Sylveco.
Bardzo lubię takie rozwiązania, odcienie są niezwykle delikatne, ale na ustach zawsze coś widać 😉 Gdybym miała wybrać jeden, to chyba zdecydowałabym się na Benebalm 🙂
Delikatniusie i sliczniusie te balsamki 🙂
Swietnie wygladaja 🙂
Buziaki :****
Dawno nie byłam w Sephorze ale mam ochotę sobie sprawić, wglądają przeuroczo. 🙂 Ściskam kochana. :*
Rzeczywiście bardzo słodkie i wesołe są te balsamy! Najchętniej wypróbowałabym wszystkie 4 warianty 😉
Buziaki Aguś! 🙂
Mam lolli balm. Kupilam jak kiedys bylam w brow barze, a one wlasnie weszly. Mazidelko jest dosc fajne i daje baaardzo delikatny odcien na ustach, ale uzylam to moze kilka razy i juz widac dosc znaczne uzycie sztyftu ;/
Ojj cukiereczki!:) Ty to zawsze pokażesz coś takiego, że później nie mogę przestać o tym myśleć!:)
Moje usta kochają masełko do ust z l’loccitane <3
Od dawna mam ochotę na Posiebalm 😉 moim ustom bardzo służy odżywczy balsam-miód z Tołpy i zwykły Carmex ;p