EISENBERG Hydrating Velvet Make-Up Remover
Każda z nas pewnie miała taki etap w życiu, że szukała, a może i większość nadal szuka , idealnego kosmetyku do demakijażu. Rynek kosmetyczny oferuje wiele form produktów do tego etapu pielęgnacji. Płyny micelarne , które teraz chyba dominują w naszych kosmetyczkach, żele, mleczka, dwufazy … Wybór jest trudny , a marki nie ułatwiają nam zadania proponując co chwila coś nowego. Temat płynów micelarnych do demakijażu mam póki co zamknięty. Próbowałam wiele płynów , różnych marek i koniec końców ze skulonym ogonem wracam zawsze do różowej Biodermy. O ile z demakijażem twarzy nie mam problemu o tyle demakijaż oczu , przy kombinowaniu z innymi płynami kończy się uczuleniem na powiekach. Parę lat temu moim ulubionym produktem do demakijażu było mleczko różowe Garnier. Przez wiele lat używałam i byłam bardzo zadowolona. Ale po jakimś czasie moje powieki się zbuntowały . Początkowo nie przypisywałam tego mleczku, no by niby jak po latach używania mogłoby mnie uczulić. Ale jednak. Po wielu konsultacjach okulistycznych i dermatologicznych uzyskałam diagnozę . Gruczoły na skórze powiek zatykają mi się przy używaniu tego typu produktu, a to skutkuje pojawianiem się grudek na powiekach i opuchnięciom . Zrezygnowałam z tej formy demakijażu do czasu, kiedy miałam możliwość przetestować mleczko marki EISENBERG. Z dużą nieśmiałością podeszłam do tematu zaczynając stosowanie mleczka EISENBERG . Po kilku dniach używania moje powieki były w bardzo dobrej kondycji, nic mi się nie podziało, dziś mleczko już prawie zdenkowane , a ja z pewnością wrócę do tego produktu z przyjemnością 🙂
EISENBERG Hydrating Velvet Make-Up Remover

Chyba żadna z nas nie lubi nieprzyjemnego uczucia, kiedy skóra jest ściągnięta, sucha i pozbawiona blasku . Aksamitne mleczko nawilżające do demakijażu EISENBERG Hydrating Velvet Make-Up Remover likwiduje ten problem skutecznie. Doskonale oczyszcza cerę oraz delikatną skórę wokół oczu. Dla osób posiadających suchą skórę może wręcz całkowicie zastąpić dotychczasowy kosmetyk myjący, gdyż oprócz oczyszczania pozostawia również skórę aksamitnie gładką, delikatną i odpowiednio nawilżoną. Jest to możliwe dzięki właściwościom zawartych w kosmetyku olejów z moreli i awokadu oraz bisabololu.

Mleczka EISENBERG dostępne są już w nowych opakowaniach, które są ergonomiczne i umożliwiają idealne dozowanie produktu z zapewnieniem maksimum higieny.

Mleczko EISENBERG Hydrating Velvet Make-Up Remover zawiera w składzie specjalnie wyselekcjonowanych składników oraz Formułę Trio-Moléculare®
- Olej z moreli – działa nawilżająco
- Olej z awokado – Bogaty w witaminy A, E, K i PP, chlorofil, niezbędne nienasycone kwasy tłuszczowe chroni skórę przed szkodliwym działaniem czynników zewnętrznych oraz doskonale ją natłuszcza i regeneruje. Szczególnie polecany do pielęgnacji skóry suchej i zniszczonej.
- Bisabolol – łagodzi podrażnienia skóry, chroni przed powstawaniem zaczerwienień i uczuleń, zapobiega powstawaniu stanów zapalnych.
- Formuła Trio-Moléculaire® – zawiera 3 aktywne molekuły
- Enzymy – REGENERUJĄ – Działanie keratoliczne. Biotechnologiczne molekuły regenerują skórę poprzez usunięcie korneocytów, które sprawiają, że cera jest gruba, szara i zmęczona. Sprzyjają doskonałemu wchłanianiu przez skórę składników aktywnych i gwarantują lepszą strukturę płaszcza lipidowego.
- Cytokiny – STYMULUJĄ – molekuły będące kluczem do samoregulacji na poziomie komórkowym. Są peptydowymi „posłańcami” niektórych komórek (białe krwinki, komórki układu immunologicznego). Oddziałują na receptory innych komórek, aby pobudzić wiele procesów życiowych, w tym regenerację komórek. Cytokiny zawarte w produktach EISENBERG są wyciągami pochodzącymi z mleka. To wyselekcjonowane polipeptydy (grupa aminokwasów) o uregulowanej i sprawdzalnej aktywności biologicznej.
- Biostymuliny – DOTLENIAJĄ – wyciągi z młodych pędów buka dotleniają komórki, więc są dla nich źródłem energii i pobudzają syntezę kolagenu oraz elastyny. Dzięki temu tonizują i ujędrniają.
Przyjemna, lekka postać mleczka dokładnie zmywa makijaż oczu i twarzy. Mleczko nie zawiera barwników ani substancji zapachowych choć zupełnie bez zapachu nie jest. Aplikacji towarzyszy subtelny , nie nachalny zapach.

Używając do demakijażu twarzy nakładam dłońmi okrężnymi ruchami , po czym zmywam tonikiem lub wodą i osuszam twarz. Zmywając makijaż oczu , nakładam niewielką ilość na zwilżony wodą wacik kosmetyczny , przykładam na chwilę na powieki i delikatnie pocierając usuwam makijaż. Taka aplikacja na zwilżony wacik świetnie się sprawdza więc polecam koniecznie wypróbować 🙂
Czy w Waszych kosmetyczkach są tylko płyny micelarne czy używacie również mleczek ? Jaka forma u Was bardziej się sprawdza ?
106 komentarzy
Lubie mleczka, miałam z Tołpy i byłam zadowlona 😉 A Ci powiem że szafa Eisenberg zrobiła na mnie wrażenie w Sephorze 😉
ja bardzo lubiłam Garniera i różowe i zielone ale musiałam zrezygnować 😛
A coś Ci się spodobało ? czy elegancja i szyk produktów?
Czemu zrezygnowałaś?:) Wiesz Karol zostawił mnie samą w Sephorze więc miałam czas przejrzeć co mają, nie widziałam tyle bieli na raz ;D ale odnalazłam kilka rzeczy o których u Ciebie czytałam 🙂 I nawet sporo było w promocji 😉
bo mnie zaczęły uczulać :/ grudki na powiekach , pozatykało gruczoły i lipa się zrobiła 😛
Hihihi, rzeczywiście patrząc na szafę EISENBERG to tam jest bieluśko i złoto 🙂
Kupiłam ostatnio właśnie peeling do twarzy z linii Pure White, który już pokazywałam na blogu, w świetnej cenie 79zł, to mleczko też było ostatnio w bardzo dobrej cenie , nie pamiętam ile ale mniej jak połowa regularnej ceny:)
No własnie ceny mnie zdziwiły w promocji 😉 Karol dał mi swoją kartę więc mogłam brac co che ale widząc minę ‘ekspedientki’ jak się jej pytałam o coś ‘ z polecenia’ zrezygnowałam ;x ale za to zakochałam się w perfumie z próbki ;D
czasami z EISENBERG można upolować fajne mniejsze pojemności 🙂 często kupuję te zestawy podróżne bp cena fajna a pojemnosci wcale nie takie małe 🙂
Jaki zapach ?
A nie widziałam zestawów, musiałam przegapić ;)’Paradiso’ od Cavalli 🙂
nie zawsze są 🙂 a wiem, który widziałam ostatnio ale nie próbowałam 🙂
Skoro mojej mamie się podoba to już coś 🙂 Teraz namawiam K na niego, może mi sie uda bo mam tylko 2 zapachy i to takie wiesz, ze 40 zł i trwałe nie są 🙂
😀 dobry zapach długo się utrzymuje i czasami lepiej wydać więcej bo mniej się psikasz niż tańszym, którym trza się dopsikiwać co chwila 🙂
O widzisz! Takiego argumentu mi brakuje 😀
😀
ech znów ten Eisenberg, wykańczam pomału mleczko do demakijażu z serii Pure White, potem używam tonik, a oczu zmywam obecnie olejkiem firmy Femi 🙂
ja z linii Pure White nie miałam jeszcze ale będę chciała wypróbować 🙂 muszę poczytać o tym olejku Femi 🙂
A mi sie spodobało zmywanie makijazu olejkiem a potem zelem z uzyciem wody:)
Jaki żel Moniś ?
Nie przepadam za mleczkami,ale mam akurat to w swojej lazience-jeszcze nie testowalam.
Koniecznie Kochana na zwilżonym waciku spróbuj 🙂 mi to pasuje , w spektakularny sposób nawilża buzialka :):*
Nie miałam kompletnie nic z tej marki, ale do demakijażu oczek od bardzo dawna używam dwufazy YR bo swietnie sie u mnie sprawdza, a do twarzy micela lub żelu/pianki. Z mleczkami zawsze mi było jakoś nie po drodze
Wiem, wiem jak lubisz tą dwufazę z YR:) ja z znowu oferty tej marki do pielęgnacji twarzy nie znam zupełnie 🙂
ja na różowym Garnierze, ale pomału przymierzam się do zmiany 😉
Mi ten różowy Garnier pasuje ale tylko do demakijażu twarzy , oczka już odmawiają 😛
U mnie sporo przewinelo sie produktow do demakijazu. Generalnie nie przepadam za plynami dwufazowymi, lubie za to mleczka. Jesli chodzi o micelki to lubie ten z Biodermy, reszta nie spelnila moich oczekiwan. To mleczko z Eisenberg pewnie by mi podpasowalo 😀 Probowalas kiedys uzyc oleju kokosowego do demakijazu? Swietnie zmywa makijaz oka i nie podraznia 🙂
olej kokosowy mam z organique takiego zastosowania jeszcze nie znałam, wiedziałam że można go użyć do pielęgnacji włosów,do ciała, twarzy, nawet można troszkę zjadać ale do demakijażu akurat nie próbowałam-ciekawy pomysł
Bardzo ciekawy sposób, to prawda może Snow White napisze nam coś więcej na ten temat 🙂
Kochana, paczuszka doszła do Ciebie ?
tak, jeszcze raz dziękuję
Cieszę się ,że już dotarła 🙂 miłego używania Małgosiu :*
U mnie dwufazówki też jakoś niekoniecznie , choć nie mówię nie, mam wielką chęć spróbować Chanelową 🙂
Kochana, nie próbowałam ale wielce mnie tym tematem zaciekawiłaś, możesz napisać coś więcej ?
O, slyszalam o tej z Chanel ze jest swietna 🙂
Kochana zmywanie olejem kokosowym jest bardzo skuteczne, zwlaszcza swietnie radzi sobie z mascara i linerem, bo dziala to na zasadzie ‘olej zmywa olej’. Ja biore troche oleju na reke, potem na wacik, a na koniec przemywam twarz albo micelem albo tonikiem. Ja najczesciej zmywam tak oczy. Ten pomysl podpatrzylam u Red Lipstick Monster (nie wiem czy ogladasz ja na YT) jak opowiadala o zastosowaniu oleju kokosowego 🙂
Muszę ją w końcu dopaść 🙂
no tak , taka zasada mnie przekonuje 😉
Nie , Jej akurat nie oglądam ale obejrzę 🙂
Podoba mi się Twój sposób i nie omieszkam wypróbować :)) Dziękuję pięknie za wyjaśnienie 🙂
Ja się ostatnio przekonuję do takich form demakijażu, więc może kiedyś i tego mleczka spróbuję 😉
🙂 polecam serdecznie 🙂
Ale się tu zmieniło…ładnie, nie miałam tego produktu, ale jakoś tak trzymam się micela i dwufazy 🙂
Dziękuję :* A jaka dwufaza ?
Dwufaza Sephory, w sumie nie testuję już innych, bo ta doskonale się sprawdza 😉 Próbowałaś ją kiedyś?
tak, kupiłam ją i nie podpasowała mi w ogóle :/ oczy za mgłą 😛 szkoda, bo wcześniej przed zakupem czytałam dużo dobrych opinii 🙂 nie mogę się jednak do niej przekonać :/
No co ty?;/ To niefajnie, widzisz nie u każdego każdy kosmetyk się sprawdza 🙂 Ja ją uwielbiam, świetnie zmywa tusz, eyeliner i cienie.
ja bardzo chciałam być z niej zadowolona, cena super 🙂 no ale niestety :/ przymierzam się do zakupu sławetnej Chanel 🙂 zobaczymy jak tak się sprawdzi 🙂
Jak sprawdzisz Chanelową daj znać jak się sprawdziła, może i ja się skuszę 😉
Na pewno Kochana dam znać 😀 :*
Nie lubię mleczek, bo zawsze mam po tym zamglone oczy. 🙁 Ostatnio wykonuję demakijaż za pomocą olejków i paluszków – bez wacików i zbędnego pocierania. 🙂 Potem wszystko zmywam żelem do twarzy i gotowe. 🙂
🙂 mi się to nigdy nie przydarzyło ale wiem ,że niektóre osoby tak właśnie mają :/ będę musiała wypróbować Twój sposób:) jakiś konkretny olejek używasz ?
Rzadko używam mleczek, ale to mnie zaciekawiło, zwłaszcza że demakijaż oczu to większy kłopot niż twarzy. Do zmywania oczu lubię dwufazy, ale mało która jest naprawdę dobra (świetna jest jak wiesz z Chanel i Clinique). Może kiedyś będę mogła wypróbować to mleczko 🙂
Tak te dwufazy są naprawdę godne polecenia :)) Jeśli będziesz miała okazję wypróbuj koniecznie to mleczko 🙂
Nie jestem jakoś fanką mleczek, nawet tych z wysokiej półki 😀
🙂
Nie jestem fanką mleczek, zdecydowanie wolę płyny micelarne i podzielam w pełni Twoją opinię o Bioderma Sensibio – najlepszy płyn micelarny jaki miałam przyjemność stosować.
Cieszę się, że mleczko eisenberg dobrze Ci służy, nie ma nic gorszego niż podrażnienia oczu po demakijażu 🙂 Nie wiem czym to się objawia, ale ilekroć użyję do demakijażu oka mleczka, to mam dziwnie zamglony wzrok przez kilka chwil, dlatego najczęściej używam miceli lub dwufazy 🙂
Koniecznie Aguś wypróbuj jeszcze tą wersję Biodermy Hydrabio, też jest fajna 🙂
Tak to mleczko nie podrażnia mnie i nie martwię się co podzieje się po demkijażu oczu 🙂 twarz to zupełnie inna historia i praktycznie wszystko mi służy :))
Słyszałam już podobne opinie do Twojej jeśli chodzi i zamglenie oczek :/ mi się to nigdy nie przydarzyło, przy żadnym mleczku .
Oczy tylko micelarem ściągam, z racji bardzo wrażliwych. Mleczka u mnie nie maja miejsca bytu, więc albo Bioderma Sensibio, albo Garnier płyn micelarny. Reszta twarzy olejowana, piankowana itd 😉 Nie mniej jednak Eiseberg jest inny w swoich produktach i myślę, że to mleczko mogłoby mi się spodobać 🙂
U mnie do oczu też najlepiej służy micel, choć to mleczko swoją łagodnością i dobrym demakijażem przekonało mnie bardzo do siebie 🙂
Musiałabyś spróbować Kasiu 🙂
Miałam to mleczko , tylko w innym opakowaniu 😉 Bardzo podobało mi się jego działanie , ale ostatnio odkryłam coś jeszcze lepszego i jest to płyn do demakijażu Christian Breton 🙂 Zakochałam się <3
🙂 pewnie w poprzednim , bez pompki 🙂 Christiana Bretona lubię żel pod oczy , psiałam kiedyś o nim , o zapachu różanym 🙂 Muszę sprawdzić w takim razie ten płyn do demakijażu 🙂
Ja miałam miniaturową wersję 😉
A ten płyn jest super , świetnie zmywa , a uczucie jakby to była woda 😉 Zero jakichkolwiek podrażnień , a ja mam bardzo wrażliwe powieki.
🙂 przekonałaś mnie Aniu 🙂 :*
Dołączam się do polecenia płynu do demakijażu Christian Breton, niezwykle przyjemny w użyciu, skóra po użyciu jest nawilżona i mięciutka 😉 i bardzo dobrze zmywa makijaż.
Do tego bardzo przyjemnie pachnie 😉 Rewelacja 🙂
😉
Ja wole mleczka, lepiej sobie radzą z moim makijażem 🙂 Garnier już mi kompletnie podpadł 🙂 Eisenberg bardzo kusi 🙂 Ściskam Kochana :**
Jesteś Kochana chyba jedną z nielicznych osób , które wolą mleczka 🙂 Mleczko daje poczucie komfortu i nawilżenia 🙂 U mnie Garnier też się nie spisał i chyba już do niego nie wrócę mimo kuszącej ceny 🙂
Tulę Kochana na przyjemny dzionek :*
Zawsze wolałam bardziej treściwe konsystencje 🙂 Mleczko czy oliwka działają u mnie dokładniej, dobrze nawilżają, a co najważniejsze to są bardziej wydajne 🙂 Nawet jeśli są drogie, to są bardziej ekonomiczne, no i dają dużo większy komfort niż płyny micelarne 🙂 Buziaki Kochana :**
😀 masz piękną cerę i widać, że o nią dbasz i ją dopieszczasz :)))
To prawda , ekonomiczne są więc cena dzielona na czas używania nie wygląda już tak strasznie :))
Buzialek :*
Dziękuję Kochana :* Jaka tam ona piękna to jeszcze pozostałości genów po rodzicach, ostatnio bardzo mało kupowałam ale być może wrocę szybko do pracy, to nadrobię 😉 Buzialek na dobranoc :*
Mleczko wygląda bardzo interesująco!
Ja przez długie lata używałam mleczka, było to zawsze mleczko Toleriane marki La Roche Posay. Niezwykle delikatne i jednocześnie skuteczne. Aż w końcu odkryłamssłynny micel Biodermy i już przy nim zostałam 🙂 Tak więc mimo bardzo dobrego doświadczenia z mleczkiem micele obecnie bardziej mi odpowiadają 🙂
Całuski, Aguś! :-*
🙂
Ja chyba też wolę micele choć po użyciu mleczka moja skóra ma się lepiej jeśli chodzi o komfort nawilżenia, micel jednak pozostawia inne uczucie, nie złe , nie gorsze ale inne 🙂
Ściskam Kochana najcieplej na przyjemny dzionek :*
fajne, chociaż mleczek nie za bardzo lubie ale to warte jest uwagi
🙂 dobre mleczko nie jest złe 🙂 To mleczko Małgosiu świetnie nawilża 🙂
mój micel do demakijażu oczów z Long 4 lashes się skończyła-fajny miał zapach i działał nawilżająco na rzęsy może moje odczucie ale je też wzmacniał i były dłuższe i teraz szukam coś podobnego nie podrażniającego oczy chociaż ten co w paczuszce przyszedł też chętnie wypróbuje aktualnie użyam 3 w 1 z Vichy-daje rade
Ciekawa jestem jak sprawdzi się u Ciebie ten z Sephory 🙂 u mnie on nie działa dobrze choć zbiera dużo dobrych opinii :))
zobaczymy też o nim czytałam, miałam dwufazowy z Yes Roches był dobry do czasu
jak na razie jest w porządku, użyłam go tylo do zmycia tuszu z rzęs
Mleczka używałam wieki temu.. teraz głównie micele kupuje, no i oczywiście do demakijażu mój ulubieniec take off the day. Eisenberg wygląda pięknie i kusząco 😉
🙂 Take Off The Day też u mnie często gości :)) EISENBERG jest świetny , a teraz jeszcze w niektórych perfumeriach jest kilka produktów w lepszej cenie 🙂
No to muszę szerzej otworzyć oczy ;D Dzięki!
Mleczek do oczu nie lubię, wolę dwufazy lub żele. Podejrzewam jednak z Eisenberga musi to być dobry produkt:)
A jaką dwufazę Kochana polecasz ?EISENBERG ma świetne produkty , ja się nie niczym nie zawiodłam jeszcze 🙂
Cliniqe, dior,a teraz wyszła jakaś nowość z Shiseido, jadę jutro zerknę bo właśnie będę potrzebować:)
A to nawet nie wiedziałam że coś nowego z Shsieido wyszło, a pamiętasz nazwę ?
Nie pamiętam, ale wiem że jest 125ml, cena 125zł, przeznaczenie oczy i usta w formie wodno oleistej. Wydaje się całkiem fajny.
zaraz wyguglam :)) dziękuję Renatko :*
A kupiłam sobie na cellulit Colistar Kriogel, ten który jest teraz w promocji w D – fajnie wygładza i ziebi jak cholera:)
Od kilku llat używam płynów micelarnych – przerzuciłam się na nie z mleczka ogórkowego Ziaja. A do demakijażu używam niezawodnej dwufazówki z Yves Rocher 😉
Kusicie tą dwufazówką z YR a ja jakoś nie do końca jestem przekonana ale pewnie w końcu się skuszę 🙂
Naprawdę warto 🙂 Ostatnio kupiłam 2 dla koleżanki, bo też ją uwielbia 😉
Z Mleczkami do demakijażu jakoś niespecjalnie mi po drodze, pisałam dziś o tym u White Praline. Z miceli służy mi ostatnio świetnie niebieska Bioderma Hydrabio, świetnie nawilża w przeciwieństwie do różowej Sensibio, która potrafiła mnie lekko przesuszyć. W linii Hydrabio jest też mleczko i tonik, więc kto wie Aga, może się skuszę 😀
Ja też bardzo lubię tą niebieską 🙂 i chyba muszę właśnie teraz ją wziąć ponownie, choć mam zapas 3 opakowań wielkiej ( 500ML) różowej 🙂
Tonik z Serii Hydrabio miałam i bardzo sobie chwalę :)) także polecam 🙂
Kolejny hicior z Eisenberga 🙂 U mnie na razie wyśmienicie sprawdzają się płyny micelarne, dlatego też nie używam już innych środków do demakijażu.
tak, muszę przyznać ,że jest świetne to mleczko 🙂 ale mam też fajne z Sisley 🙂 i też świetnie się spisuje 🙂 mleczko daje jednak lepszy komfort jeśli chodzi o nawilżenie 🙂 przynajmniej ja takie odnoszę wrażenie 🙂
No widzisz, a u mnie przy przetłuszczającej się cerze, mleczko to już trochę za dużo. Nie wiem jak by było akurat z Eisenbergiem. Chwilowo w formie nawilżacza +demakijaż świetnie sprawdza się Bielenda.
No tak, przy cerze mieszanej to już ciut za dużo 🙂 choć pewnie jakby dobrze poszukał to i dla takich cer jakieś mleczko by się znalazło ale ja nie mam rozeznania w temacie w ogóle 😛
Ja próbowała kilku marek, ale nic mnie nie zachwyciło na tyle, żeby przy produkcie pozostać.
🙂 może jeszcze kiedyś Aguś coś się fajnego trafi 🙂
Spoko! Wiesz, że ja uparta jestem 🙂
🙂 wiem wiem Aguś :*
Osobiście nie używam mleczek, bo posiadam mieszaną cerę, przy której jest to niezbyt wskazane 🙂 U mnie prym wiodą micele 🙂
To prawda 🙂 choć tak jak pisałam niżej u Agi w komentarzu pewnie jakby dobrze poszukał jakieś mleczko do cer mieszanych też by się znalazło:)
Trochę się boję 🙂
śliczne kolczyki na insta…
Dziękuję Kochana, mi się też bardzo podobają 🙂
ja mam malutkie kropeczki z wakacji
to też pewnie cudowne :))
są malutkie a ponoć kobiety kochają błyskotki i diamenty
zawsze z jakimś miejscem wiążą
troszeczkę z innego tematu tzn. coś o tym kremie z pijawki jest gęsty, biały, pachnie delikatnie, nie umiem nazwać czym, dość szybko się wchłonął tuba 200 ml z zakrętką
to prawda , ja mam kilka takich biżuteryjnych skarbów , które kojarzą mi się z miłymi chwilami 🙂
U mnie tylko płyny micelarne i dwufazowe do oczu. Mleczko jet dla mojej cery zbyt konkretne…
Z płynów micelarnych u mnie tylko różowa Bioderma, nie znalazłam nic lepszego, choć i tak wolę jej jednak używać do twarzy.
Przy moich soczewkowych oczach lepiej reaguję na dwufazy, jakby, to co mają robić, robiły szybciej, bez zbędnego pocierania okolic oczu i co za tym idzie podrażnień.
Ostatnio bardzo miło zaskoczyła mnie dwufaza z Mixa Optymalna Tolerancja, kolejne opakowanie już w użyciu, szybko i niezwykle skutecznie, choć z niewielką, jak dla tej formuły, warstewką ochronną pozostającą na oczku, którą w takiej ilości bardzo lubią moje powieki. Polecam :))
Sposób ze zwilżonym wacikiem już na pewno ukradnę ;))
Buziaczki :))
Zmywanie nim makijażu to musi być sama przyjemność! Eisenberg na nowo zaczyna mnie kusić 🙂