NOWY ZAPACH SISLEY SOIR D’ORIENT

Z cyklu pachnące wtorki Ines Beauty dziś zabieram Was w orientalną podróż do ogrodów Alcazar w Sewilli, w południowej Hiszpanii, gdzie spędziła swoje dzieciństwo Isabelle d’Ornano. 

Nowy zapach marki Sisley Soir d’Orient, to połączenie kultowego już SISLEY Eau du Soir ze wspomnieniem magicznych ogrodów Alcazar, które wielkim sentymentem darzy Isabelle d’Ornano. W sercu tego eleganckiego, szyprowego zapachu chciała odnaleźć nutę jaśminowca Seringa, wyjątkowego białego kwiatu, który ma tę szczególną cechę, że roztacza swoją woń dopiero gdy zapada zmrok. Nadchodzi wieczór, a wraz z nim unosi się fala zapachu. To właśnie magię tej niezwykłej chwili przywołuje kompozycja Eau du Soir.

Przenosząc się jeszcze dalej w czasie, odnajdujemy ciepło i tajemniczy klimat Andaluzji. Ta swobodna interpretacja Sisley Eau du Soir przenosi nas do pałacu w Sewilli, w historyczny czas convivencia, kiedy to wspólnoty wyznające różne religie dzieliły się między sobą swoją wiedzą, sztuką, kulturą. Czas ten określa się jako złoty wiek tej dumnej krainy.
Opuszczając ogrody, przechodzimy do wnętrza budynku, perły architektury mudejar. Bogato ornamentowana gotycka struktura budynku wzniesionego za panowania Alfonsa X w XIII w., przenosi nas do czasów inwazji Maurów, hiszpańskiej rekonkwisty, kiedy to wonności Wschodu splatały się zapachami Zachodu
Idziemy dalej … kołysani arabsko – andaluzyjską muzyką, w rytmie naubat, przy dźwiękach kanunu. Przez wąskie, jakby tajemne drzwiczki wychodzimy na Patio de las Doncellas. W cieniu wysokich sklepień wielolistnych z czasu kalifatu Umajjadów, odkrywamy wymyślne arabeski i piękno geometrycznych motywów w stylu Nasrydów.
Andaluzyjskie słońce zachodzi za starożytne mury budząc metaliczne refleksy na powierzchni płytek azulejos, ukazując olśniewającą magię orientalnego wieczoru Soir d’Orient.

SISLEY SOIR D’ORIENT
SISLEY SOIR D’ORIENT

„Zapragnęłam stworzyć perfumy orientalne, których do tej pory nie mieliśmy w swojej ofercie. Po wielkim sukcesie Eau du Soir, poprosiłam tego samego perfumiarza, który je tworzył, o opracowanie czegoś jeszcze bardziej zmysłowego i orientalnego, inspirowanego architekturą i sztuką mauretańską i urokiem Sewilli. Eau du Soir kojarzy mi się z ogrodem, a Soir d’Orient to przejście z ogrodu do pałacu. Ten zapach jest jak wieczorowa suknia dla Eau du Soir”

                                                                                         Isabelle d’Ornano 

SISLEY SOIR D’ORIENT
SISLEY SOIR D’ORIENT

Pierwsze i duże wrażenie robi  kunsztowny, wyrafinowany flakon o prostych liniach.Grube szkło, złote ornamenty dodające szykowności i korek wieńczący flakon, obok którego nie sposób jest przejść obojętnie. To popiersie kobiety wykonane przez Bronisława Krzysztofa, wybitnego rzeźbiarza specjalnie dla tego zapachu.

SISLEY SOIR D’ORIENT
SISLEY SOIR D’ORIENT
SISLEY SOIR D’ORIENT
SISLEY SOIR D’ORIENT
SISLEY SOIR D’ORIENT
SISLEY SOIR D’ORIENT

Zanurzmy się w zapachu…. Pierwsze nuty upajają i musują… to absolutnie odurzające akordy łączące blask włoskiej cytryny i zieloną świeżość irańskiej żywicy galbanum ze zmysłową krągłością akordu szafranowego. Ten ostry początek rozbudza apetyt na więcej i więcej… nie możesz się powstrzymać aby czuć mocniej… aby wyciągnąć z tego zapachu tyle ile się da…. Działa jak narkotyk… Odsuwasz na bok wszelkie myśli, które jeszcze przed chwilą zaprzątały Ci głowę, to nie jest czas na Twoje marzenia, to nie czas na rozważania…. to czas w którym JESTEŚ , bez tego co za Tobą i tego co przed Tobą…  To ta chwila, którą JESTEŚ ….Kwiatowo-korzenne serce zapachu dodaje wyrazistej trwałości tajemniczym i kuszącym kwiatowym nutom tureckiej róży i egipskiego bodziszka. Ta róża dodaje subtelności i szlachetności. Wyniośle daje o sobie znać , JESTEM…. Robi się trochę mrocznie, jeszcze bardziej tajemniczo niż na początku… Bogactwo akordu drzewa sandałowego i tchnienie tajemnicy w miedzianym akordzie somalijskiego kadzidła łączy się pełnym elegancji ciepłem indonezyjskiej paczuli. JESTEŚ tu gdzie powinnaś… Zamykasz oczy i odkrywasz pełne ciepła bogactwo i enigmatyczną głębię Sisley Soir d’Orient….

Sisley Soir d’Orient
Sisley Soir d’Orient

Sisley Soir d’Orient to zapach zdecydowany i dla kobiet dojrzałych olfaktorycznie ale także dla tych, które szukają nietuzinkowości i wyjątkowości. Jest to jeden z tych zapachów, które raz powąchane nie dają o sobie zapomnieć na długo i nie pozwolą się nam pomylić z żadnym innym zapachem. Wiele osób ucieka od szyprowych zapachów, które z nutą kadzidlaną wręcz mogą odstraszać na samą myśl… ale nie każdy zapach odymiony ciężkim kadzidłem przytłacza. Sisley Soir d’ Orient to zapach złożony, w którym każdy z poszczególnych akordów odgrywa swoją rolę, miksując się ze sobą tworzą wyjątkowy i niepowtarzalny zapach który z przyjemnością się nosi bez względu aurę. Bogate w doskonałej jakości składniki, mocne, intensywne i bardzo trwałe, a przy tym doskonale skomponowane, harmonijne i bardzo zmysłowe, utrzymane w orientalnej stylistyce sprawiają ,że czuję się wyjątkowo tak samo jak wyjątkowy jest ten zapach.

Sisley Soir d’Orient
Sisley Soir d’Orient
Autor

220 komentarzy

          • Angelika

            Ja też 🙂 Prawie codziennie robię jakąś 🙂 Rozglądnę się i dam znać 🙂

          • Juz niedługo będziemy dwa razy dziennie ? ja dzis rano zarzuciłam róże Sisley a wieczorem dam nano :))

          • dopiero raz Kochana użyłam ale widzi mi się 🙂 dziś kolejne podejście zrobię 🙂

          • Renata A.

            U mnie się sprawdza idealnie:)stosuje raz w tyg, bo codziennie inna:)

          • Angelika

            To ja chyba też dziś tą nano przetestuję raz jeszcze 😉 Ale z policzków zdejmę ją w połowie czasu, jak mi radziłaś 🙂

          • Spróbuj tak Kochana albo w ogóle omiń policzki 🙂
            ja dopiero dotarłam do domciu 🙂
            Jak egzamin ?

          • Małgosia

            czyli stanęłaś na wysokości zadania 😉 a profity przynajmniej będą później?

          • Angelika

            Profity na pewno 🙂 W przyszłości 🙂 A czy stanęłam na wysokości to się okaże w czwartek, ale myślę, że będzie dobrze 🙂

          • Angelika

            Właśnie się maskuję :):P
            Kochana całkiem dobrze, myślałam, że będzie gorzej 🙂

            Oj dopiero wróciłaś? Kurcze :/ Wyśpij się dzisiaj, odpocznij 🙂

          • ja jeszcze nie nałożyłam bo zaległam na kanapie 🙂
            ale się zbiorę niebawem 🙂
            Cieszę się Kochana :****
            Jeszcze na pizzę zaszliśmy 🙂 od jutra dieta, dieta i dieta !!!!
            Tak zrobię 🙂

          • Angelika

            Ja właśnie siedzę nad wielką michą leczo 😀
            A dieta miała być od września dopiero? 😛 Korzystaj póki możesz 😛

          • sama robiłaś ?
            pycha 🙂 Ty chudzinko możesz sobie pozwolić na dwie michy 🙂
            Ale po tej pizzy stwierdziłam że od jutra , muszę się wziąć za siebie, a takie odkładanie nie kończy się dobrze, hihih 🙂

          • Angelika

            Nie, akurat przyszły teściu robił 😛 A na deser mam Magnuma 😀

          • Małgosia

            ja robiłam dzisiaj klopsiki z sosem pomidorowo paprykowym z kaszą, zjedli i nic im nie jest

          • Angelika

            Oczywiście, że nie 🙂 Co miałoby im być? 🙂 Klopsiki zjadłabym <3

          • Małgosia

            po obiadku do sklepu z Kacprem pojechałam podmienić tunikę a później do maca na lody ale w sumie zeszło na kawie

          • ja już w kierunku Magnuma się nie paczam , hihih 🙂 mam zakaz większy jak na zakupy 🙂

          • Angelika

            Hehehe 😛 Kochana, idealnie wyglądasz, Tobie diety nie potrzebne ;*

          • Małgosia

            mnie to dieta by się przydała bo dość sobie ważę chociaż nie widać tego, chodzę na vibrę ruszam się to i spokojnie jest, to może przeze mnie te diety?

          • Angelika

            Ja od Was mogę przygarnąć kilka kilo spokojnie, jeszcze dopłacę 😀
            A tak serio, to osobiście sama chcę się wziąć za siebie. Może nie za dietę, bo tu definitywnie przegram, ale za ćwiczenia jakieś, przybrać delikatnie mięśnia i ujędrnić ciało

          • Małgosia

            bo gorąco było a na vibrze się nie spocisz

          • no jasne, Ty chyba Kochana zaspana mocno byłaś 🙂 choć pięknie wygladałaś :***

          • Angelika

            :D:D:D Dziękuję Kochana ;* Nie, nie byłam zaspana 🙂 Chyba nie 😛 Najgorsze jest podniesienie się z łóżka u mnie, jak już wstanę i się umyję to jest dobrze 😀 Nie trzeba Ci diety, serio serio 🙂

          • dobrze się maskuję 🙂 ale marzą mi się takie rurki jak Ty miałaś, tylko ja bym wyglądała fatalnie 🙂

          • Angelika

            Kochanie, wcale byś nie wyglądała fatalnie, wręcz przeciwnie. Dobre nogi masz, już nie bądź taka skromna! :*
            Zajrzyj do Lee, ja je właśnie tam kupiłam. Świetne są. Mega elastyczne, kolana póki co mi się nie wypychają, miękkie są. I co najważniejsze – nie są sztywne po praniu (czego osobiście bardzo nienawidzę:P) 🙂

          • wiesz, ja mam mięsiste nogi 🙂 mocno rozbudowane uda i łydki, wydaje mi się ,że kiepsko bym wyglądała 🙂
            Zajrzę, może w piątek się jakoś wybiorę na zakupy 🙁 lubię elastyczne i też nie lubię jak są sztywne po praniu 🙂

          • Angelika

            To uwierz mi będą idealne! Ja do tej pory nienawidziłam dżinsów, a odkąd kupiłam te (śmiało mogę rzec – ideał), zaczęłam lubić 🙂
            I ja tego mięcha nie widziałam 🙂 Z miejsca bym się zamieniła 🙂
            Jak widać każda Kobieta patrzy na siebie przez jakieś krzywe zwierciadło 🙂

          • ja mam dystans do siebie ale oceniam siebie surowo , w sumie to też jest motywujące 🙂
            ja najbardziej lubię spodnie z Masimodutti ale na Ciebie tam rozmiaru nie będzie Kochana, bo ja wchodzę w 36:)

          • Angelika

            O :/ A już kiedyś mi wspominałaś o tym sklepie i miałam się do niego wybrać… W lee w sumie też nie za ciekawie, kilka modeli na krzyż w moim rozmiarze 😛

            Ja również jestem mocno zdystansowana, ale również surowo na siebie patrzę 🙂 Czasami jest to chyba zgubne 😛 Ale ja lubię jak wszystko jest perfekcyjnie 😛

          • Małgosia

            oj to ja do was to daleko jestem maskę robię jak przypomnę sobie
            ale demakijaż musowo i serum też nakładam

          • Małgosia

            nano z Yonelle i z Organique ananasową

          • Małgosia

            robiłam na wakacjach i trochę mi nie poszło mam cerę mieszaną i mi krostki wyskoczyły a może to też przegrzanie 😉 podejście zrobię jeszcze raz

          • Angelika

            O widzisz! A gdzie Ci krostki wyszły? Ja wczoraj robiłam (mam cerę wrażliwą) i mi też policzki podrażniło bardzo i też krosteczki miałam

          • Małgosia

            podbródek i boki twarzy i w okolicy czoła wprawdzie pojedyncze ale dokuczliwe

          • Angelika

            A zeszło Ci już Kochana?
            Ja zobaczę co dziś się będzie działo

          • Małgosia

            to było w czasie gorących dni zeszło ale na bokach podrapałam i leczyłam dość długo

          • Angelika

            A widzisz, a ja np mam nie po drodze z serum 😛 mam ich sporo, a zawsze zapominam żeby użyć 😀

          • Angelika

            Zacznę używać 🙂 Wyciągnę sobie na wierzch i po problemie 😛

          • Angelika

            Ja jak będę sama już pomieszkiwać, to też tak sobie urządzę 🙂 Póki co nie będę ryzykować :D:D:D
            Mam też koszyczki (2 – jeden na Sisleya, drugi na Sensai’a) w szafce 😛

            Ale tak na serio to zacznę używać w końcu 🙂 Czekam tylko na Ultimune pod oczy, będę stosowała razem z tym do twrazy 😉 może mi się naczynka trochę uspokoją, czytałam o nim (tym do twarzy), że on łagodzi zaczerwienienia itp

          • no tak, ja mam ten komfort 🙂 ale spokojnie i na Ciebie przyjdzie czas :*

            Już na dniach powinno się pojawić 🙂 to do twarzy mi ładnie goiło czoło z tego mojego dziadostwa i zmarszczkę lwią wyrównało 🙂

          • Małgosia

            no to ja w końcu testerek wypróbuję, pod oczy jest ciekawe,

          • Małgosia

            tak pod oczy na twarz mam testerek i go w końcu wypróbuje

          • Małgosia

            konsystencja jak gęstego kleju silikonu a to nałożyłam żel Clarins i było ok

          • Małgosia

            no to się do mnie przyklei, skończyłam testerek serum wiśniowego i podkład z Estee Lauder

          • Angelika

            :*:*
            To ja czekam <3 Na serum i na bon 😀 Ciekawe, czy mi tą moją przy ustach wyrówna 🙂

          • Angelika

            Oj widać, widać. Zwłaszcza jak mi się lekko skóra przesuszy to widać ją dobrze

          • tak, tego 🙂 dziś też przed chwilą ze skrzynki wyciągnęłam tą próbeczkę :)))

          • Małgosia

            ładny i ciekawy, mnie się podoba, niekiedy w pracy koledzy mają takie zapachy że muszę wyjść tj słodkie dla mnie męczące a głupio powiedzieć żeby zmienił wodę po goleniu czy perfumy

          • Angelika

            A u mnie dalej nic.. Hmm, chyba listonosz mnie nie lubi 😀

          • Małgosia

            Renia i Agnieszka dostały wczoraj ja dzisiaj a do Ciebie jutro a jak nie to służe swoim

          • Kochana może do skrzynki nie zmieścił, ta koperta trochę taka wybujała 🙂 a moze jeszcze przyjdzie 🙂

          • Angelika

            Fajnie jakby przyszła 🙂 Skrzynki nie mam jakiejś najmniejszej, nie takie koperty już były tam wciskane 😀

          • Oj to pewnie pachniało młodym bogiem 🙂

            Kryptonim U.N.C.L.E – świetny szpiegowski film w starym stylu. Guy Ritchie znowu popełnił świetny film.

          • oj tak 🙂
            Aguś wstyd mi ale ja nie wiem Kto to Guy R , ale film sobie zapamiętam do obejrzenia, my teraz ciśniemy DOwntown Abbey 🙂

          • Oj tam zaraz ignorantka!!! Dla mnie kino jest równoznaczne z miłością do kosmetyków. Jestem dzieckiem, które wychowało się na Gwiezdnych Wojnach i tak mi do dzisiaj zostało 🙂

          • ja już w kinie nie byłam nie wiem ile… szybciej coś wypożyczamy w UPC, ostatnio Snajpera, ale to Ci chyba pisałam już 🙂

          • 😀
            na jesień będzie jeszcze więcej, i dobrze bo wieczory dłuższe 🙂 choć i za jakąś książkę powinnam się wziąć 🙂

          • Ja ostatnio motywacyjnie się edukowałam. Trzy książki Josepha Murphyego mam zaliczone.

          • Jego książki są jak dodatkowy łyk powietrza podczas oddychania 🙂

            Co nie zmienia faktu, że miałaś mi napisac, które książki szczególnie lubisz 😛

          • właśnie pisząc poprzedni tekst sobie o tym przypomiałam 🙂 ja mam całe mnóstwo tych książek ale przypomnij mi jeszcze to fotki zrobię z regałem 🙂

  1. Kochana jak zwykle opis taki, że od razu chce się kupić:). Ja akurat lubię szyprowe zapachy więc go na pewno powącham. Flakon przepiękny jak u Sisley. Ja używam Soir de Lune, ale to taki zapach, na który muszę mieć dzień:)

        • Trudno mi powiedzieć bo to zależy od nastroju, ale teraz w te upały to Ogródek Śródziemnomorski Hermesa. Teraz pachnę Chloe zielonym, ale niestety to już ostatnie psiknięcia. Natomiast jak jest chłodniej to używam Bottegi Venety, którą kocham i Mademoiselle Chanel. Jednak chętnie bym przygarnęła jakiś zapach zwłaszcza na nadchodzącą jesień, ale jakoś ostatnio trudno mi coś wybrać.
          Muszę się rozejrzeć za tymi co recenzowałaś zwłaszcza ten przedostatni i te z Atelier Cologne, ale u nas w S nie wszystkie są:(
          Ja dawno jakoś nic nie kupowałam w S i już żadnych katalogów ani zniżek mi nie przysyłają. Ale ja mam zaledwie czarną kartę więc co mi tam do Goldenów:)

          • Ogródki są idealne na upały 🙂 ja też je lubię w takie dni :)))
            Ja do tych Chloe jakoś nie mam póki co serca ale może kiedyś jakieś wypróbuję 🙂
            Bottegi w ogóle nie znam 🙂
            A Mademoiselle kocham 😀
            Different Rose mógłby Ci się spodobać, kurka gdybym miała jakieś fiolki czyste to bym Ci zrobiła próbki, coś pokombinuje może 🙂
            Kochana, jakbyś coś potrzebowała a ja bym miała na goldzie zniżkę to z przyjemnością pomogę 🙂

          • Sasza Anna

            wiem jak sobie coś upatrzę to się do Ciebie zgłoszę:)
            Ja z Chloe lubię właśnie tylko to zielone L’eau de Chloe bo jest idealne na lato takie właśnie ogródkowe.
            Jak podjęłaś ten temat to sobie uświadomiłam, że właśnie prawie wszystko mi się kończy :(( i muszę coś pomyśleć bo przydałyby mi się jakieś nowe. Koniecznie powąchaj Bottegę tą pierwszą, bardzo pięknie pracuje, jest taka skórzana.
            Jak wycieczka do Warszawy, jakieś łupy?

          • koniecznie 🙂
            Będę musiała je powąchać w takim razie koniecznie 🙂
            Lubię skórzane zapachy 🙂 powącham:)
            Kochana, wycieczka udana, wpadłam jak po ogień do BBW tylko i wzięłam pianki do rąk , i dwie świece 🙂

          • Sasza Anna

            jakie zapachy? Ja chciałabym coś z BBW o zapachu jak ten olejek z Collistar.
            A jak bym chciała coś z S to wtedy Ty musisz mi kupić jak korzystasz ze zniżki??
            Aguś przypomnij mi jak się nazywała ta apteka i to hasło, bo kupię ten Padma Basic, po ostatniej przygodzie muszę popracować nad odpornością:). A ten selen z witaminą E to jakaś konkretna dawka czy firma?

          • Kochana, wziełam jakieś sezonówki,nawet nie wiem dokładnie jakie bo miałam raptem 15 min 🙂 może jutro wrzucę fotę na insta 🙂
            Nie koniecznie ja muszę kupować, podasz moje imię i nazwisko z adresem, teraz mam 15% jakbyś coś potrzebowała 🙂
            http://www.aptekaslonik.pl hasło “czarna ines” wpisane w uwagach 🙂
            Nie , Selen i wit E obojętne 🙂

          • Sasza Anna

            Aguś narobiłaś mi wielkiego smaka:) na jakiś nowy zapach. Muszę zacząć wąchać. Słyszałam dużo pozytywów na temat zapachów Narcisio Rodriguez, miałaś coś?
            A ja jeszcze mam tak, że musi być odpowiedni dzień, odpowiednia pogoda i nastrój:))

          • 😀
            Nie nie znam tych zapachów ale swojego czasu pamiętam ,że były mocno promowane te zapachy 🙂
            A to też tak mam 🙂 czasami mam chęć na wielką słodycz a czasami na coś bogatego 🙂

          • Sasza Anna

            Ja czasami podobnie jak Ty czytuję blog Nez de Luxe i tam dzisiaj Marcin przedstawia pierwsze perfumy Kanebo, ciekawe jakie są:)
            Dobrej nocy i słodkich pachnących snów:)

          • Kochana już je wąchałam , są dwa zapachy, u mnie już w perfumerii są 🙂 na pierwszy rzut troszkę takie mydlane ale wezmę próbkę , nie odpuszczę 🙂
            Kochana i Tobie dobrej nocy :***

          • Sasza Anna

            ja może będę w piątek w galerii to sobie je powącham, rozejrzę się też w S za tą serią Atelier Cologne i koniecznie za tym Sisley tu opisywanym.

          • Ja jestem bardzo na tak, to taki zapach, który się nosi wyjątkowo ,żadna masówka, nie do podrobienia, wyróżnia się zdecydowanie spośród innych 🙂

          • Sasza Anna

            no właśnie takie lubię:) chociaż akurat o Mademoiselle nie można tego powiedzieć:)

      • Oczywiście następnym razem☺
        Super wypad, w niedziele zrobiliśmy 30 km piechotą po gorach?dzisiaj ledwo ruszam nogami?a jak Twój ?
        Dostałam rabat do S 15% na wsio ?

          • Renata A.

            Wstyd się przyznać, ale mają lepszą kondycję niż my?
            To tez fajnie☺
            No pewnie, 15 to takie nic, ale w sumie i tak trochę lepsze?co w planach?

          • hhihi, oj to ja już nie chcę myśleć o swojej , u mnie ostatnimi czasy padaka okrutna 🙂
            Oj wiesz jak jest lista długa i coraz dłuższa, muszę przemyśleć nawet nie miałam czasu jeszcze , może się pojawi kolekcja Dior na jesień to też coś capnę 🙂

          • Małgosia

            mnie się spodobał zapach Diora ten najnowszy, drapnę może dla mena

          • jest piękny i bardzo trwały, mam na papierku testerek w torebce i pachnie mi do tej pory 🙂

          • Małgosia

            to prawda ja miałam swój na przedramieniu i ciut bransoletke ze sznurka łapnęło i jeszcze mi dzisiaj ciut pachniała

          • 🙂 większość męskich zapachów mam wrażenie ,że się lepiej trzyma niż damskie 🙂

          • Małgosia

            no tak zawsze wiatr nam w czy wieje, no bo oni mniej używają

          • to też prawda, mój się raz psiknie rano i do wieczora pachnie jakby się przed chwilą popsikał 🙂

          • Renata A.

            🙂
            I znowu nowe wydatki☺ja teraz musze kupić serum , wybrałam eisa lift☺

  2. opis i fotki super
    zapach fajny, w katowickiej perfumerii z niszowymi pachnidłami, zapach Sisley jest ciekawy aczkolwiek na początku mnie odrzucił coś w nim drapie, jest mocny intensywny i długo się utrzymywał na skórze po opdarowaniu pierwszych nut jest fajny
    tunika od Lany dotarła do mnie przed chwilą, fotki dałam na insta

    • Nie znam wiele takich szyprowych zapachów 🙂 w tamtym roku z takich cięższych bardzo spodobał mi się Tom Ford Velvet, mam w planie zakupowym , ten mi się z nim bardzo kojarzy, ten zdecydowanie mniej ostry, i ładniej się układa na skórze. Nie mogę powiedzieć ,że to nie mój zapach , dojrzewam do wielu zapachów i coraz więcej zapachów mi się podoba 🙂 Prawdziwym wezwaniem to był zapach Lutensa Zakonnica, długo się z nim nosiłam ale teraz jest to jeden z tych zapachów, które noszę bardzo chętnie 🙂

      • Zakonnica jest przepiękna. Powąchałam ją po Twojej recenzji i bardzo mi się spodobała. Muszę zdobyć próbkę, żeby w niej pochodzić i zadecydować czy zakupić. Ale w Sephorze pewnie zrobią problem 🙁 Tak się cieszę że coraz więcej u Ciebie pachnących postów. To moja ukochana tematyka. Może pomyślisz o jakimś filmiku na YT związanym z zapachami? Byłabym wnienowzięta :))

        • Kasiu, jak zdobędę fiolki , może w S uda mi się to wyślę Ci odlewki ? możemy się tak umówić ? może w tym tygodniu podjadę do S 🙂 najlepiej ponosić chwilę zwłaszcza takie zapachy 🙂 Ja Kochana zapachowo się powoli rozkręcam, coraz więcej czytam o samych nutach zapachowych, ale jest to jeden z trudniejszych tematów nadal. Chciałabym mieć większe podstawy wiedzy olfaktywnej ale wiesz jak jest z czasem… doba za krótka….
          Ja Kochana chyba nie umiem opowiadać o zapachach 🙂 bardzo długo czasu zabiera mi samo myślenie o zapachu, który chcę opisać. Nie mam takiej umiejętności siąść i napisać w godzinę 🙂 przy niektórych zapach mam tak, że noszę dwa tyg non stop , i już mi się wydaje ,że wiem co i jak po czym przychodzi jeden dzień, jakaś aura, inne samopoczucie i wszystko jak krew w piach … zmienia mi się koncepcja i moje odczucia. Nie wiem czy tylko ja tak mam 🙂

          • Małgosia

            pięknie opisujesz zapachy, takie natchnienie podczas pisania to też bym chciała mieć, ja też tak mam że mam jakąś koncepcje a jak siadam to pustka w głowie a fe

          • temat zapachów muszę rozpracowywać o wiele dłużej niż inne recenzje 🙂 a często też jeszcze musi być ciekawa aranżacja fotkowa , czyli dodatkowy czas na pomyślunek 🙂
            Dziękuję Kochana :*

          • Zakonnica ma taką animalną nutę. Zdecydowanie trzeba ponosić na skórze, bo takie nuty mogą spłatać psikusa 😉 Bardzo ciężko pisać o zapachach, bo nie dysponujemy słownictwem i narzędziami które pomogłyby dokładnie je opisać. Trzeba zdać się na wrażliwość i wyobraźnie. To wyjątkowo nieuchwytna dziedzina. A odczuwanie zapachu czasem bywa zmienne i to jest bardzo właśnie fajne 🙂 Nie martw się jak zmieniają się Twoje odczucia. Traktuj to jako element przygody. Moim zdaniem idzie Ci świetnie. Twoje opisy działają na wyobraźnię. Każdy pachnący wpis czytam z podekscytowaniem. Bardzo dziękuję za propozycję próbkową. Jesteś kochana. Może i Ciebie zaciekawi coś z mojej zapachowej spiżarki? Akurat publikuję serię wpisów z moją kolekcją. Daj znać, czy miałabyś chęć coś wypróbować :*

          • Mnie ciarki przechodziły jak się wczytywałam już w samą historię Lutensa, oczami wyobraźni byłam tym zakonie … powiem Ci ,że ten obraz chyba do końca życia będę miała przed oczami 🙂
            Chyba właśnie tak muszę, traktować to jako element przygody zwłaszcza przy zapachach, które nie są masowe, a każda nuta łatwa do odgadnięcia 🙂
            Dziękuję, miło mi to słyszeć zwłaszcza z Twoich ust, bo wiem jak wielką uwagę przykładasz do zapachów i opisów :****
            Do końca tygodnia ogarnę temat i poproszę o adresik 🙂 Kochana, mam na liście Twoje wpisy do przeczytania 🙂 na dniach na spokojnie poczytam i jeśli nie będzie to dla Ciebie problem to może poproszę o coś 🙂
            Dziękuję :*

          • Ja czytałam jeszcze książkę Denisa Diderota “Zakonnica”. Bardzo kojarzy mi się z tymi perfumami. Jutro postaram się opublikować drugi post z niszowymi perfumami w mojej kolekcji. Na razie tylko opublikowałam mainstreamowe. W niszowej części jest zdecydowanie więcej smaczków. Będzie mi bardzo miło jeśli coś Cię zaciekawi Kochana :* Bardzo dziękuję i przytulam :* :*

          • Muszę dorwać w takim razie tą książkę , ja lubię takie mroczne klimaty 🙂 lecę czytać poprzedni :***
            Buzialek Kochana :*

    • Anusia, jest mega trwały, spokojnie do 8-10 nawet godzin. Bardzo ładnie się układa na mojej skórze i to nawet w ciepłe dni. Nie wiem czy nawet wtedy mi się bardziej nie podoba 🙂 Nie przytłacza, po kilku minutach przestaję go czuć a to podobno najlepszy test dla zapachów 🙂 wszyscy czują do okoła a nosząca osoba nie 🙂

          • Angelika

            Robię wycieczkę, mam nadzieję, że się wyrobię, aby tam podejść 😉 Jak nie jutro, to w piątek. W piątek też lecę do fryzjera, udało mi się umówić termin. A zapach koniecznie wypróbuję na sobie 🙂 Może faktycznie przestanę go czuć..

            PS: chociaż w sumie w przypadku Miss Dior’a Blooming Bouqet to uwielbiam go czuć, a jak przestaję czuć to zastaanawiam się czy się ulotnił już, czy może się przyzwyczaiłam do zapachu 😀

          • podobno jest taka zasada, że zapach pasuje do Ciebie wtedy kiedy wszyscy dookoła czują a sami nie czujemy 🙂

          • 🙂 może się uda jutro 🙂 ja już mam też każdy dzień poplanowany do końca tygodnia 🙂 ja włosy ufarbuję w week sama a może na następny tydzień się umówię na podcięcie 🙂

            Miss Dior Bouquet nie trzyma się jakoś bardzo długo, ale jest przepiękny :)))

          • Angelika

            To prawda 🙂 Chyba muszę opatentować Twój sposób i nosić go w kosmetyczce 😛

          • Angelika

            A Ty wiesz, że ja nawet kosmetyczki w torebce nie noszę? :/ 😛 Dzisiaj mi uświadomiłaś 😀
            Muszę sobie “założyć” taką! 😀

          • ja nie lubię jak mi się walają po torbie małe elementy, typu pomadka 🙂 nie noszę zawsze tak wypakowanej jak dziś bo dziś wyjątkowo ale lubię mieć porządek 🙂 a ta kosmetyczka od Ciebie jest przepiękna ! i mam blisko Ciebie 🙂

          • Angelika

            Hihihi :* Cieszę się, że Ci się podoba ;* Pięknie wygląda, to prawda 🙂
            Pochwal się kiedyś na Insta zawartością 😛 🙂

          • A zrobię to specjalnie dla Ciebie 😀
            Kochana lecę spać bo już prawie doba będzie jak ja nie śpię 🙂
            Jutro się zgadamy pewnie ponownie 🙂
            Tulę na dobrą noc i kolorowe senki :***

          • Angelika

            Tak zrób! :):):) Będę miała ściągę, co uwzględnić w swojej 😀
            Ja też już się żegnam, lecę do łóżka, bo rano wstaję wcześnie a już też padam 🙂

            Dobranoc wszystkim ;*

Write A Comment