SERGE LUTENS La Religieuse

„Wybawienia od Dobra!
Równie biały jak śnieg jest kwiat jaśminu. Moja religia jest Czarna’’

Serge Lutens

Serge Lutens urodzony i wychowany wśród Sióstr Zakonnych stworzył zapach , w którym kontrastowe zestawienie nut zapachowych ukazuje nam tą często skrywaną przed światem obłudę i zakłamanie. Ta chęć wyrwania się zza murów, za którymi dzieje się więcej zła niż dobra ,które oczami małego chłopca urastają to do wielkich rozmiarów….  ten czysty niczym nieskalany jaśmin w połączeniu z kadzidłem kontrastuje pokazując jak człowiek jest wrażliwy , jak wiara w coś co powszechnie uważane jest za dobre staje się błagalną modlitwą o WYBAWIENIEWybawienie od DOBRA …. 

 SERGE LUTENS La Religieuse
SERGE LUTENS La Religieuse

 

SERGE LUTENS La Religieuse to zapach pełen kontrastów , biel i czerń, dobro i zło,  kwiat jaśminu i ciężar mirry otulone zmysłowym piżmem  … Białe płatki jaśminu w połączeniu z ciemnym, zadymionym kadzidłem  wprawiają w zakłopotanie. Z jednej strony Lutens przedstawia nam Sługę Pańską  , jaką jest niewinna , pełna skruchy zakonnica , która swą dziewiczą subtelnością ,  otoczona bielą lekkości i pozbawioną złych intencji duszą kontrastuje z tą samą kobietą, świadomą swojej cielesności , która ma swoje pragnienia, własne fantazje i ma chęć uciec z tego pełnego pobożności świata bo wcale nie jest tak czysto , bo widzi to czego inni będąc poza tym światem nie widzą ….. Dobro i zło…. Co jest dobrem a co złem ? czy życie jakie wiedzie, pełne pozornej czystości pozwala Jej na chwilę słabości ….czy uczucia , którymi kierowała się przy wyborze swojej drogi życiowej zaprowadziły ją tam gdzie chciała ? Czy obraz , który malował się w Jej głowie przez lata służby wśród obłudy i psychicznej udręki skłaniał do modlitwy o Wybawienie od Dobra ? “Moja RELIGIA jest CZARNA” słowa Lutensa wydają się być odzwierciedleniem tego co czuje ta młoda dziewczyna , która wkraczając w świat , o którym miała zupełnie inne wyobrażenie , wychodzi z niego naga , bez głębszych uczuć  w sercu i bez modlitwy, z prośbą o WYBAWIENIE , Czarna strony mocy wydaje się być lepsza, prawdziwsza niż ta, Biała, niczym niesplamiona …

 SERGE LUTENS La Religieuse
SERGE LUTENS La Religieuse

 

Serge Lutens La Religieuse otwiera się świeżym kwiatem jaśminu , zaczyna być słodko i niewinnie ale to też moment bardzo ulotny, jak życie … aby za chwilę poczuć moc kadzidła i tą otchłań między czymś co jest zwiewne , lekkie i przyjemne a tym co ciężkie i często nie do zniesienia , jak życie ….  Całość zapachu otulona jest niezwykle zmysłowym , jakże bardzo cielesnym cywetem , który w tym zapachu dla mnie jest ciepłym otulającym piżmem . Czując ten zapach , zamykam oczy i widzę młodą dziewczynę , która kręci się wokół własnej osi w ciemnym, starym klasztornym kościele. Zwiewna biała sukienka symbolizuje nadzieję i niewinność , pragnienie , które jest tuż na wyciągnięcie ręki. Zmysłowym ruchem odgarnia włosy i ucieka przez wielkie wrota klasztoru … Ostatnie zerknięcie na te wielkie marmurowe , posępne twarze zdobiące nawy i już jej nie ma …. pada śnieg … ale ona unosi się ponad , nie zostawia żadnego śladu po sobie na białym puchu  , bo wie, że nie chce tam wrócić , jest pewna, że chce czegoś innego, jest pewna ,że marzenia się spełniają i biegnie w ich kierunku …. nareszcie czuje się dobrze w swoim ciele, nareszcie jest wolna i tak bardzo człowiecza , to ona , dobra i czysta …. jak płatek , biały płatek śniegu na wietrze …

 SERGE LUTENS La Religieuse
SERGE LUTENS La Religieuse

 

Serge Lutens La Religieuse utrzymuje się długo , około 7 godzin . Pięknie się rozwija na ciele stając się bardzo sensualnym zapachem. Jest mrocznie ,słodko i  jest tajemniczo …. To zapach inny niż wszystkie, choć znam i lubię wiele zapachów, w których jest jaśmin ten nie kojarzy mi się z żadnym ze znanych mi zapachów.

Jest to jeden z nielicznych zapachów, który wymagał noszenia dość długo abym mogła wczuć się w zapach i  opisać moje wyobrażenie , moją próbę interpretacji tak trudnego jak dla mnie do opisania zapachu. Jeśli będziecie mieli okazję koniecznie powąchajcie ten zapach. Bardzo ciekawa jestem Waszego pierwszego wrażenia. Ciekawa jestem Waszego odbioru gdyż jest to zapach nietuzinkowy i bardzo intrygujący.

 SERGE LUTENS La Religieuse
SERGE LUTENS La Religieuse

 

 

Mieliście okazję poznać jakieś zapachy Serge Lutensa ? 

Autor

87 komentarzy

  1. Bardzo interesująca historia, ciekawie ujęta, a zdjęcia są uzupełnieniem tajemniczości. Bardzo lubię zapach białych kwiatów, jaśminu oczywiście też, ale w mrocznym wydaniu nie znam.

    Koniecznie muszę zaspokoić ciekawość i powąchać 🙂

          • Renata A.

            u nas nie ma tych niszowych:( natomiast co do S to obstawiam, że będzie tylko w jednej w moim woj.

          • Renata A.

            sprawdziłam na stronie i okazuje się, że nie ma nigdzie- więc nie mam szans na poznanie zapachu:(

          • u mnie we Wro też słabo z niszowymi :/ uuu szkoda, jak dopadnę gdzieś próbkę to Ci wyślę 🙂

          • Renata A.

            Nie ma niestety, sprawdzałam dostępność i jest niedostępny.

          • Renata A.

            ja ostatnio po poście Marty z beautyness nabrałam chęci na Chanel Coco Mademoiselle, są piękne:)

          • Kocham ten zapach ! to jeden z pierwszy kupiony za pierwsze zarobione pieniążki zaraz po studiach 🙂 pachniała na studiach zawsze nią moja bardziej majętna koleżanka a ja marzyłam o tym zapachu i obiecalam sobie ,że jak tylko zacznę zarabiać własne pieniądze kupię go i tak zostało, do tej pory jest u mnie na stałe czyli już ponad 10 lat 🙂

          • Małgosia

            mam dwie znajome które używają Chanel Coco Mademoiselle, Allure na nich pachnie rewelacyjnie jak przejdą ciągnie się zapach

          • zapach jest tak trwały ,że nie znam innych bardziej trwałych , no jeszcze jeden Angel Thierego Muglera 🙂

          • Małgosia

            znam, w Katowicach w salonie kosmetycznym Clarins proadzącym sprzedaż pierwszy raz natknęłam się na ten zapach- nie jest obojętny

          • Małgosia

            mnie bardziej przypominają Si Intense ;-))

          • Renata A.

            Jak dla mnie to dwa różne zapachy, Si intense jest dla mnie za mocny.

  2. Znam i …. jestem tym razem rozczarowana propozycją Lutensa. Oczekiwałam czegoś bardziej groźnego, zwierzęcego…. a całość jest bardzo bezpieczna i po kilku godzinach zanika. Przygotowałaś super klimatyczne zdjęcia, natomiast niezmiennie zachwyca mnie to, jak Sabbath o nich pisze – http://www.sabbathofsenses.com/2015/02/co-pod-habitem-la-religieuse-serge.html do tego całość oprawiona niesamowitymi kadrami <3

    Lutensa wielbię za Clair de Musc, Santal de Mysore i Chergui. To moje trio idealne na każdą okazję.

    • Ja nie znam innych , ciężko mi się odnieść :/ rzeczywiście ! Sabbath opisała je niesamowicie ! posiedzę chyba chwilę dłużej u Niej , ma dziewczyna nosa 🙂

      Jak będę miała okazję sprawdzę te zapachy na pewno, mnie już sama postać Pana Lutensa mocno intryguje 🙂 żałuję ,że tak mało polskojęzycznej biografii jest :/

      • Hahahah Sabb, to jeden z ciekawszych “nosów” w polskiej blogosferze, do tego posiada niezwykłą plastyczność w posługiwaniu się językiem polskim, budowaniu skojarzeń i opowiadaniu historii nie tylko o perfumach. I nie piszę tego dlatego, że znamy się osobiście, ale doceniam Jej wiedzę oraz kunszt. Do tego nie uświadczysz tam komercyjnej papki, więc dla każdego prawdziwego perfumoholika blog Sabb staje się pozycją obowiązkową.

        Oferta SL jest coraz bardziej dostępna, co tylko cieszy. Kiedyś tak nie było i ściąganie ich za wszelką cenę wymagało sporo zachodu. Zerknij sobie jeszcze na serię pałacową, bajka <3 Mam tylko jeden "dzwonek", któremu nie mogłam się oprzeć i zapewne na nim się nie skończy.

        Nie wiem w jakich miejscach bywasz, ale jak chcesz poczytać w języku polskim o perfumach i dowiedzieć się czegoś naprawdę, to polecam genialny blog Elve Co w nosie kręci – http://nosthrills.blox.pl/html, Z pamiętnika szalonej wiedźmy – Pracownia alchemiczna – http://pracownia-alchemiczna.blogspot.com, Skarbka Nosem – http://skarbka-nosem.blogspot.com.

        Nie sposób zapomnieć o Fragrantice http://www.fragrantica.com/, jest także polska wersja językowa. Genialny blog Kafkaesque http://www.kafkaesqueblog.com/

        • Rozczytałam się wczoraj u Sabb , jest genialna 😀 Jej recenzje czyta się świetnie i jestem pod ogromnym wrażeniem jej wiedzy i rozeznania w temacie 🙂

          Przy najbliższej okazji sprawdzę zapachy jakie są dostępne 🙂 Dzwonek już z samej nazwy mi się bardzo podoba :))

          Hexx, dziękuję za namiar na pozostałe blogi, ufam Twojemu rozeznaniu i chętnie zajrzę 🙂 myślę,że moje czytelniczki też skorzystają, dziękuję :*

  3. Nigdy nie miałam okazji powąchać, ale czuję intuicyjnie,że nie spasowalibyśmy się 😉
    Twój opis rozbudza wyobraźnię, ale chyba pary z nim jednak nie stworzę, choć nie omieszkam poniuchać przy najbliższej okazji :))

Write A Comment