Balsam rozświetlający Irena ERIS SPA RESORT TAHITI

Uwielbiam pięknie pachnące kosmetyki! to drugi czynnik, zaraz po właściwościach, który decyduje o zakupie danego kosmetyku. Na ten balsam zdecydowałam się po poleceniu Kochanej Angi, która skutecznie pokusiła. Będąc w perfumerii Douglas sprawdziłam wszystkie produkty dostępne w linii SPA RESORT IRENY ERIS i linia TAHITI mnie najbardziej urzekła.

Balsam rozświetlający Irena ERIS SPA RESORT TAHITI
Balsam rozświetlający Irena ERIS SPA RESORT TAHITI

Balsam zamknięty jest w plastykowym słoiku o pojemności 200ml. Formuła tego balsamu jest jedwabista, puszysta i lekka. Doskonale rozprowadza się na ciele i bardzo szybko wchłania. Zapach towarzyszący aplikacji obezwładnia zmysły i bardzo uzależnia. Podczas nakładania jest dość intensywny ale po chwili pozostawia sobie subtelną nutę, która utrzymuje się kilka godzin.

Balsam rozświetlający Irena ERIS SPA RESORT TAHITI
Balsam rozświetlający Irena ERIS SPA RESORT TAHITI

Jego formuła zawiera w składzie czynniki nawilżające, kwas hialuronowy i ekstrakt z Orchidei, której koją pragnienia skóry. Wyselekcjonowane składniki z Tahitańskiej perły i masło shea pozostawiają skórę świetnie odżywioną i wygładzoną.

Balsam rozświetlający Irena ERIS SPA RESORT TAHITI
Balsam rozświetlający Irena ERIS SPA RESORT TAHITI

Ale to jeszcze nie wszystko co oferuje nam ten balsam! To co mnie od razu zaraz po cudownym zapachu, jeszcze w perfumerii urzekło to przesycone słońcem, zatopione w balsamie perłowe drobinki rozświetlające, która otaczają skórę woalem złota i nadają jej witalności i promiennego wyglądu. Efekt na skórze jest nienachalny, nie mam tu do czynienia z bazarowym brokatem, który wielu odstrasza, a z subtelnie skrzącym drobinkami, które pięknie rozświetlają skórę i nadają jej zdrowego wyglądu.

Balsam rozświetlający Irena ERIS SPA RESORT TAHITI
Balsam rozświetlający Irena ERIS SPA RESORT TAHITI

Właściwości pielęgnacyjne, nawilżające i odżywcze oceniam bardzo wysoko jak na dość lekką formułę. Myślę, że w okresie zimowym nie spisze się tak dobrze jak w okresie wiosenno-letnim gdyż może sobie nie poradzić z miejscami bardziej przesuszonymi jak kolana, łokcie, niemniej jednak jest to balsam wart uwagi. Osoby, które nie mają problemów z przesuszaniem się skóry powinny być zadowolone z używania przez cały rok. Ja jestem już przy końcówce opakowania tego balsamu, używam od prawie 3 tygodni i z pewnością sięgnę po kolejne opakowanie.

Balsam rozświetlający Irena ERIS SPA RESORT TAHITI
Balsam rozświetlający Irena ERIS SPA RESORT TAHITI

Czy możecie mi polecić coś jeszcze z linii SPA RESORT IRENA ERIS ?

 

Autor

187 komentarzy

  1. :):) Mnie Kochana powaliła na kolana linia Hawaii i zakupiłam cały komplet, na który składa się krem do rąk, peeling do ciała i balsam. Uwielbiam! Po tej serii, będę chciała wypróbować właśnie tą Tahiti 🙂
    Miłego dnia! 🙂

  2. fajny i ciekawy produkt polskiej firmy, ciekawy i jeden na pewno drapnę i do kasy popędzę jak mi się mój Dove skończy, Pozdrowienia dla wszystkich na dzisiejszy dzień 😉
    widzę i czytam że są też peelingi 😉

      • to fakt ładny jest ale ciekawe jak na mojej płytce paznokciowej będzie się zachowywał, poprzednie wytrzymały tylko do następnego dnia to nie wina lakieru tylko paznokci, szkoda tylko że nie ma takiego szerokiego pędzelka jak ma Dior no to już by było to o co mi chodzi 😉

        teraz jak nic nie dorwie z nowinek to będę grzeczna i dopiero załapię się na tusz z Shiseido i poczekam do następnych promocji 😉

        • masz piękną równiutką płytkę ślicznie u Ciebie wygląda, ja może się zaczaję jutro na niego 🙂
          A mi te Chanelowe pędzelki bardziej pasują ale ja mam wąską płytkę 🙂
          Renia coś wyżej pisała, że dostała rabat do S na 20% mi jeszcze nic nie przyszło 🙂

          • Małgosia

            o to ja się tak nie bawię a my? następni w kolejce 😉

          • Małgosia

            online czy normalnie?
            wyczaiłam dzisiaj w Apart broszkę motylka jak będzie i będzie kasy więcej to go drapnę bo mi odfrunie jak pierścionek z Pandory z Taorminy

  3. Jak wiesz lubię produkty Dr Irena Eris, ale z tej serii SPA nic nie miałam:) choć też mam chęć na któreś z tych pachnidełek:) byłyby na nóżki 🙂 Widzę, ze też szybko zużywasz hihi:) miłego dnia:*

    • Wiem, wiem 🙂 ja się rozochociłam i mam w planie poznać jeszcze linię Hawai 🙂
      Mamy podobnie , co mnie cieszy bo wiem, że to nie tylko ja tak mam 🙂 nie wiem czy po prostu sobie nie żałujemy czy to kwestia regularnego używania 🙂
      Buzia na miły wieczór Kochana :*

          • Ja mam najczęściej jeden na górę (taki mniej pachnący) i jeden na nogi (bardziej pachnący) no i też idzie 😀 A to fakt niektórzy otwierają też po kilka i pózniej używają zamiennie więc maja na dłużej:P ale takie stworzenie wtedy ze był wydajny wcale nie jest miarodajne jak ktoś używał kilku na raz:P
            Czasami tez trafiałam na wpisy moje balsamy i tam np z każdego widać było ze ubyło tyle co dwa użycia i już opisy wrażeń 😛

  4. nie miałam nic z tej serii, ale już Angel kusiła linią Hawaii, a teraz TY!!!!! dostanę przez Was trwałego uszczerbku na zdrowiu w postaci zniekształcenia twarzy na skutek ciągłego grymasu zazdrości:)) znalazłam saszetkę tego balsamu w moich próbkach i zaraz się pomiziam, chociaż ilość wystarczy może na jedno przedramię:)
    Ja słyszałam super opinie o maśle z firmy Japan. Na pewno kiedyś wypróbuję, ale teraz mam embargo na balsamy. Miłego dnia i żeby sprzęt został naprawiony życzę ja Anna Zawistna:)

  5. Wszystkie serie Dr Eris SPA RESORT są świetne, miałam już wiele:) bardzo lubiłam zapach CAPRI oraz INDONESIA – miałam peeling, ale chyba już nie ma niestety tych dwóch linii. Jakiś czas temu kupiłam TOSCANA krem do ciała, bardzo gęsty i super odżywczy. Podoba mi się także HAWAI, zapach jest obłędny i TAHITI, które opisujesz także mnie urzekło, ale tej linii jeszcze akurat nie miałam, pewnie kwestia czasu kiedy nabędę:) Jestem super fanką SPA RESORT pod każdą postacią, jak widać:)

      • Peelingi są chyba różne, ja miałam z linii Indonesia i był taki średniozłuszczający tzn. drobinki były średniej wielkości i w ilości też średniej, znam bardziej treściwe peelingi. Niemniej jednak całkiem fajnie złuszczał, pozostawiał miękką wypielęgnowaną skórę, i co ważne dla mnie- super przyjemnie się go używało, bardzo miło go wspominam i gdyby jeszcze był dostępny – kupiłabym ponownie, więc był dobry:) i do tego ładnie pomarańczowo pachniał. Kiedyś, dawno temu napisałam nawet recenzje. Natomiast ten Tahiti jest zupełnie inny, nawet wizualnie. Ale nie miałam go więc się nie wypowiem. Hawaii też nie miałam peelingu, mam mały krem do rąk i miałam krem do ciała – zapach super przecudowny. No kocham te kosmetyki i już:)

        • Ależ mnie kusicie, jutro jak będę w D to zakupię tą linię Hawai, z kremem do łapek łącznie :))))
          Ja każdy peeling porównuję do Collistarowych więc poprzeczka wysoko postawiona, sama rozumiesz 😀

          • Rozumiem doskonale:) Ciało po Collistarowym peelingu jest piękne jak u modelki na wybiegu:) (nie mówię o figurze tylko o skórze:))
            Ale ja lubię też delikatniejsze peelingi, więc te Erisowe też mnie kupują. Ja jeszcze nie kupiłam nowego bo nie mogę się zdecydować, mam kilka o których myślę…. no i taka jestem decyzyjna…:)
            A jak Ci się używa ten Geomar – masz ten z winogron tak? czy truskawkowy?

          • TAAAKKK dokładnie tak Anusia 🙂
            ja lubię zdzieraki 🙂 mi ten Geomar podpasował 🙂 Kochana w różowym opakowaniu mam ale z czym on jest nie wiem:)
            a wiesz, że teraz Aqua z Collistar Online jest za 139zł 700ml ? szkoda, że nie stacjonarnie 😛

          • wiem:) Kochana, ja codziennie, nawet kilka razy dziennie jestem na douglas/pl – taki nałóg:)
            Ja wolę zamawiać on line, bo zawsze jakieś promocje, gadżety, dodatki, bez prezentów ani rusz:)
            A Geomar pokonał Collistara, albo chociaż mu blisko? bo ja miałam ten zieony Geomar kiedyś i był podobny do Collistara właśnie, tylko miał chyba mniej olejku.

          • no pewnie, że tak, naprawdę:) np. teraz jak wejdziesz na stronę główną to jest banner, że do zakupów za 189 zł jest cień Collistar właśnie, jako gratis, kolor niestety dobierany chyba losowo…musisz wpisać kod SATIN, aby go dostać, Albo np. w boczym menu masz Twój PREZENT i jest dużo rzeczy do wyboru, np. jak kupisz Lancome za 250 zł to są jakieś mini produkty do tego. Kocham takie promocje! i doszłam już do wprawy:)

          • o i jeszcze mi się podoba torba dołączana do zakupów marki M. Kors… bajeczna jest:) ale raczej na lato…następne:) A poza tym jest teraz -20% na zapachy….:)

  6. Ja z serii Spa Resort mam serum ujędrniające z pyłkiem opalizującym JAPAN. To był mój niezbędnik wakacyjny. Nie dość, że pięknie pachnie wiśnią, to jeszcze pokrywa skórę złotymi drobinkami:)

Write A Comment