LIERAC BODY SLIM DESTOCK NIGHT
35 lat badań i rozwoju uczyniło z Labolatoriom Lierac eksperta w dziedzinie modelowania ciała i doprowadziło do powstania Body Slim .
Pierwszy koncentrat działający przez całą noc, oparty na przedłużonym uwalnianiu kofeiny, aby zredukować nadmiar nagromadzonej tkanki.

Sercem formuły Body Slim są dwa innowacyjne kompleksy LIERAC:
* System WTB ( kwiat lotosu- wierzba biała- biotechnologiczny peptyd ) umożliwiający przekształcenie komórek tłuszczowych “magazynujących”w komórki spalające tłuszcz.
* Wysoko skoncentrowany KOMPLEKS AKTYWNEJ KOFEINY o silnym działaniu lipolitycznym i udowodnionej skuteczności w walce z objawami cellulitu.Połączony z kompleksem glaucyny wykazuje niezwykłą zdolność przekształcania adipocytów w komórki typu fibroblastycznego.
*Ekstrakt z czerwonych owoców jagodowych (truskawki i maliny) – zapobiega ponownemu gromadzeniu się tłuszczu i przyspiesza metabolizm.
Lierac Body Slim Destock Night zamknięty jest w czarnej , eleganckiej , plastykowej butelce z dozownikiem o pojemności 200ml.

Dozownik nie nastręcza trudności, cała obsługa działa jak należy.Bogata, kremowa konsystencja w jasno różowym kolorze, ze zmysłową nutą irysa, róży i jaśminu. Zapach mnie bardzo miło zaskoczył gdyż w tego typu kosmetykach spotykam rzadko. Z reguły są to dość mocne, intensywne, ziołowe nuty a tu pięknie, kwiatowo i lekko :)Świetnie rozprowadza się po ciele , nie pozostawia tłustego filmu i momentalnie się wchłania otulając skórę subtelnym zapachem jeszcze chwilę po nałożeniu. Skóra jest wyraźnie wygładzona, delikatna i napięta.

Właściwości:
▪ System przedłużonego uwalniania kofeiny dzięki technologii micropatch pozwala na aktywne działanie przez całą noc
▪ Szybka eliminacja tkanki tłuszczowej dla wzmocnienia działania antycellulitowego
▪ Działanie przeciw magazynowaniu po posiłku
▪ Delikatna, otulająca konsystencja, szybko się wchłania, nie brudzi bielizny
Lierac Body Slim Destock Night dedykowany jest dla:
▪ wszystkich kobiet dotkniętych problemem cellulitu
▪ wszystkich kobiet szukających aktywnych preparatów, działających również w nocy
▪ kobiet poszukujących skuteczności działania i przyjemności stosowania w jednym preparacie
Oczywiście żaden cudowny środek na tkankę tłuszczową i cellulit , zwłaszcza w balsamie do ciała nie powstał i nie powstanie. Jedynie dobrze zbilansowana dieta, ruch, ćwiczenia i pomoc skórze w postaci takich balsamów mogą naprawdę zdziałać cuda. Od kiedy regularnie ćwiczę , a moja dieta wyklucza gluten i nabiał efekty stosowania tego czy każdego innego balsamu do ciała przeciwdziałającego powstawaniu cellulitu są znacznie lepsze. W ciągu roku stosuję różne mazidła do ciała. Jesień i zima to pora na bogate masła , wiosna i lato to balsamy antycellulitowe i lekkie formy balsamów.
Jestem miło zaskoczona spektakularnym efektem Lierac Body Slim Destock Night. Działanie wygładzające i napinające jest już widoczne bezpośrednio po nałożeniu. A to lubię, lubię mieć poczucie , że to co używam rzeczywiście działa, a nie ściema :)Ciężko mi określić w jakim stopniu zwalcza cellulit gdyż tak jak wspominałam u mnie działanie odbywa się na kilku poziomach, począwszy od sposobu odżywiania a skończywszy na ćwiczeniach.. Jeśli macie chęć na bardzo przyjemny specyfik do tej nierównej z założenia walki z cellulitem zachęcam Was do zakupu. Używałam również z tej samej serii Lierac Body Slim Potrójne Działanie i też byłam zadowolona.Ten kupiłam z myślą o stosowaniu na noc, takie jest w sumie jego przeznaczenie , wersja o której wspomniałam wyżej może być dobrym uzupełnieniem do stosowania rano i chyba sobie zamówię jeszcze raz i będę działać z nimi dwoma 🙂
Dostępność : apteki, ja zwyczajowo zamawiałam na www.aptekaslonik.pl w cenie 122zł, sprawdźcie sobie bo często można upolować w zestawie z żelem pod prysznic 🙂
A jakie jest Wasze podejście do tematu walki z nieprzyjacielem w postaci cellulitku ?Macie swoich sprzymierzeńców?
54 komentarze
Brzmi kusząco. Kiedyś używałam Elancyl i Perfectę, ale efektów nie było widać, choć chciałam w nie wierzyć. Zresztą nic nie zastąpi ćwiczeń.
ja Elancyl też bardzo lubię, czekam teraz bo ma się pojawić nowa formuła i właśnie też dedykowana na noc 🙂 jak tylko poużywam dam znaka z pewnością 😀 Nie wiem ile opakowań Elancyla zużyłam ale bardzo dużo 🙂 i jestem zadowolona z jego działania 🙂 no ale tak jak piszę , u mnie wiele elementów się na to składa 🙂
A to ja nic nie wiem o nowym Elancylu…
No ma być 😀 już oczekuję 😀
Byłam wczoraj w samoobsługowej aptece pooglądać co mają tutaj ciekawego z kosmetyków aptecznych. Przy okazji okazało się, że Elancylu nie mają wcale. Za to półka na mnie spadła, gdy sięgałam po krem AVENE. Nie wiem czy to jakiś znak, czy co? 😉
Oj, mam nadzieję, że Cię nie uszkodziła… zależy jaka półka, a jaka firma ją zajmowała?:)
Tak się wystraszyłam, że nie jestem pewna. Wszystko z niej zleciało. Wydaje mi się, że to był albo REN albo Cosmica.
Aż wstałam sprawdzić co ja mam Lierac bo jestem bardzo zadowolona. Produkt też różowy, ale u mnie różowe i opakowanie – ja mam Lierac Body Lift Minceur. Jeden z lepszych jakie miałam.
Lift też miałam , już dawno , potem właśnie Body Slim Potrójne działanie no i ten , z tych trzech chyba najbardziej mi odpowiada właśnie Night 🙂 sprawdź sobie i tego 🙂
O, no to jak jest lepszy od tego co mam teraz to koniecznie muszę sprawdzić. Bo już ten wydawał mi się bardzo dobry.
Myślę, że będziesz zadowolona 😀
Zgadzam się, że ćwiczenia, dieta i kosmetyki razem stosowane mogą przynieść dobre efekty w walce z cellulitem. Ja raczej nie skupiam się na takich kosmetykach, ponieważ brak mi czasu i silnej woli na ćwiczenia i diety. Stosuję oczywiście masła, balsamy, peelingi do ciała, ale nie liczę na super efekty, choć skóra po nich wygląda lepiej. Dla mnie leniucha najlepszym byłoby wynalezienie super kosmetyku, który zupełnie sam dałby radę cellulitowi 🙂 Ale to marzenia są i tyle 🙂
u mnie dieta już jak nawyk , czasami oczywiście pozwalam sobie na drobne przyjemności ale nawet przestałam o nich myśleć;) ćwiczę też regularnie , planuję już zacząć biegać ale póki co przeziębienie nie puszcza i nie wyrwałam się, dziś mi przyszła jeszcze zamówiona w Tchibo skakanka więc jeszcze włączę ją 🙂 Zdecydowanie wszelkie mazidła do ciała poprawiają jej wygląd 🙂
Ja jestem za miękka na diety i ćwiczenia tym bardziej, że nigdy nie miałam problemu z figurą 😉 Ale na ten Lierac Night mam ochotę, bo jeśli sam nie pomoże to na pewno nie zaszkodzi.
Zdrówka, Kochana ;* Mnie też coś bierze, czyli trzeba te wirusy odkazić ;P
mi się kiedyś wdawało, że nie dam rady ale kwestia przyzwyczajenia i trochę silnej woli 🙂
Dziękuję :* ja rzadko piję alkohol więc nie odkażam się chyba za dobrze jak widać 🙂
Tak, silna wola to podstawa. U mnie z nią słabo w tej dziedzinie ;/ Taka też praca, że ciężko znaleźć czas na regularny zdrowy posiłek.
Ja też nieczęsto sięgam po %, ale dziś koniec miesiąca i plan wykonany!, a i chorubsko się jakieś dobija do mego ciała, więc mały drinuś nie zaszkodzi 😉
🙂
to gratuluję:) ja jeszcze jutro do gab cisnę :/ cóż ostro zaczyna mi się marzec, od pracy w sobotę 🙂
Drinusiuj więc :*
🙂 Ja w poniedziałek zaczynam walkę od nowa, niestety ;/
Jeden mały wystarczy, nie ma co szaleć 🙂
A ten balsamik jest w naszej ulubionej aptece z żelem w pakieciku 🙂 Może się skuszę, bo lubię Lieraca 🙂
Ano jest 🙂 ten żel pod prysznic jest absolutnie cudowny, pewnie niebawem zrobię jego recenzję 😀
Skuś się jak masz zapotrzebowanie na taki kosmetyk 😀
Zapotrzebowanie to zawsze się znajdzie 😉 Mam jeszcze masło P&R i suflet Organique na wiosnę, stąd moje wahania. Ale piszesz, że warto, więc ufam i biorę go pod uwagę 🙂
jak nie masz potrzeby takiej walki z cell to nie , ale jak masz to warto, na pewno stan skóry jest dużo lepszy 🙂
Właśnie mam potrzebę walki, ale nie wiem czy samym Lierac Night coś zdziałam. Może chociaż skóra będzie fajniejsza, bo cell pewnie nie zniknie. Miałam swego czasu chęć na Elancyl, ale chyba LN lepszy.
Teraz początkiem marca ma wejść nowy Elancyl i też na noc więc może się wstrzymaj, jak tylko dorwę wezmę się za testy i napiszę z pewnością co i jak 🙂
Ok, czekam na Twoją opinię 🙂 Ale na LN tez narobiłaś mi ochoty 😉
Zerknęłam do apteki Słonik i tam mają jakiś balsam Elancyl NOWOŚĆ, ale nie wiem jakie ta nowość ma mieć składniki ulepszone.
a rzeczywiście już jest w Słoniku, nie wiem jak mogło umknąć to mojej uwadze ? będzie mój ! 😀
Czyli ten z napisem Nowość to jest to? Ma w składzie cercopię i kofeinę. Testuj Kochana i pisz 🙂
taki w słoiczku , coś około 97zł, z napisem noc 😀 wymykam do roboty, jak wrócę sprawdzę dokładnie ten skład:)
Sprawdzałaś może już ten skład?
Pytam o skład, bo na ich stronce są chyba 3 te balsamy (wydają się takie same), a nie wiem czym się różnią.
to jak tak bardzo chcesz to zamów , zużyjesz obydwa z pewnością 🙂
Oczywiście zgadzam się z takim kompleksowym podejściem i piszę to w pełni świadoma jedząc w tej chwili toblerone i pijąc colę:) Ja już dawno wiedziałam, że Ty jesteś lepszą wersją mojej osoby! Podziwiam Cię za wytrwałość w ćwiczeniach i diecie. Ja oczywiście też parę razy byłam na diecie i potrafię wtedy wytrzymać ten reżim ale ćwiczeń nie lubię tzn. nie lubię robić tego zespołowo i publicznie. Czytałam o tym wykluczeniu glutenu i nabiału ale jak każde wykluczenie,podchodzę do tego z rezerwą. Co do cellulitu,to będąc krótkowidzem nie zauważam go u siebie;)
Toblerone kiedyś jadałam , najchętniej białe 😀 a colę nadal lubię ale piję rzadko i jak już to zero 😉 Haha , lepszą , akurat ! Ty się spełniasz inaczej, masz dzieciątko i to jest cudowne! nawet Paulę razem oglądacie 😀
U mnie to już nie dieta a sposób odżywiania, wolę taką wersję niż się stresować słowem dieta 😀 ja też zespołowo nie ćwiczę i nie lubię 😉 kilka miesięcy trenowałam z trenerem a teraz już sama 🙂
U mnie też nie jest to bardzo rygorystyczne , ale lubię zdrowo jeść i jak mogę to wykluczam 🙂 samopoczucie znacznie lepsze 🙂
Ja u siebie też nie widzę jakoś bardzo bardzo ,ale wiesz jak jest … jak się chce to się znajdzie 🙂
Białe toblerone!!!Czy Ty masz gdzies kamerkę na blogu? No właśnie z trenerem to bym chciała ćwiczyć bo jest lepiej. Ja czekam na wiosnę i bierzemy się z mężem za siebie.
hahha a co trafiłam w Twoje ulubione też?
Fajnie , że razem będziecie działać , zawsze większa motywacja i doping 😀
Ojjj, Ines, nie doluj mnie:-) wlasnie wrocilam z mc donalds i w sumie to jie wiem gdzie mam swoj zel na cellulit:-)
też kiedyś lubiłam do Maca zaglądać, teraz też lubię ale do tego z końcówką Cosmetics 😀 jest week , spalisz z pewnością 😀
Cosmetics zdrowszy, ale odchudzajacy portfel:-)
a to prawda Kochana 🙂
Znów mnie kusisz, po tych pączkach na pewno mi się przyda. 😀
oj tam, patrząc na Ciebie Kochana żadna ilość pączków Ci nie zaszkodzi 🙂
Już pewnie zaszkodziły. 😀
No! już na FB czytałam ,że okna pomyłaś więc spalone te pączulki 🙂
Będą nowe kalorie. ;)))
To normalka 🙂
😀
też go mam, ale póki co leży sobie w szufladce i czeka aż się wezmę za działania na tych innych poziomach 😛 mam nadzieję, że się wreszcie doczeka 😀
trzymam kciuki za działania ! 😀 ja mam nadzieję, że to katarzysko mi w końcu przejdzie i od nast tyg zaczynam znowu działać:D
trzymaj kciuki za rozpoczęcie tych działań najpierw 😛 haha
Kochana trzymam za każde Twoje przedsięwzięcie , przecież wiesz :*
wierzysz chyba we mnie bardziej niż ja sama 😀
mi to pasuje :D:*
mi tym bardziej 😀 hihi
U mnie przede wszystkim są to częste peelingi solne, oraz te gąbką antycellulitową, i jakiś lekki, nawilżająco-ujędrniający specyfik. To daje świetne rezultaty. Bardzo lubię firmę Lierac, chętnie wypróbuję jej asortyment do ciała, zerknę u mnie w aptece na ten balsam 🙂