
RITUALS to marka holenderska, która do niedawna bardzo ciężko dostępna w Polsce coraz częściej pojawia się w internetowych sklepach, co mnie bardzo cieszy bo są to jedne z lepszych kosmetyków do pielęgnacji ciała. Nie miałam oczywiście okazji przetestować każdej linii, każdego produktu ale te które dziś Wam rekomenduję zachwycają mnie. Do tej pory wszystkie kosmetyki tej marki jakie miałam okazję używać albo dostałam w prezencie albo kupowałam na strefie wolnocłowej. Od jakiegoś czasu tego kosmetyki możecie kupić w sklepie Hani, sama dziś złożyłam zamówienie i już się nie mogę doczekać.
RITUALS Shanti Shower ( nowa nazwa to Rituals Yogi Delight)
Cudowny olejek pod prysznic, który w kontakcie z wodą zamienia się w aksamitną, delikatną piankę. Świetnie myję skórę ciała, nawilża i odżywia. Jest to zdecydowanie jeden z moich ulubionych produktów do mycia ciała. Ta delikatność i wyjątkowość tego produktu wysuwa go na pierwsze wśród wszystkich produktów do mycia ciała. Polecam serdecznie!
Genialny zapach – indyjska róża i słodki migdał gwarantuje chwilę relaksu i odprężenia. Olejek nie wysusza skóry i nie podrażnia.

RITUALS Honey Touch – krem do ciała
Najlepsze masło-krem do ciała jaki miałam okazję używać! Kocham za wszystko! Absolutnie cudowną konsystencję, działanie i zapach! Masełkowa formuła, jedwabiście gładka rozprowadza się na ciele idealnie nie pozostawiając po sobie śladu. Genialnie nawilża, wygładza i ujędrnia ciało. Himalajski miód i ekstrakt z indyjskiej róży koją zmysły i relaksują nie tylko skórę ciała. Samo nakładanie produktu jest bardzo przyjemnym momentem, a potem …. gładkie i jędrne ciało jak za dotknięciem magii…
Polecam serdecznie wypróbować te produkty. Znam jeszcze dobrze linię pomarańczową, o której opowiem przy innej okazji ale ją również bardzo polecam.
Jeśli macie chęć na te produkty i chcecie kupić to polecam sklep Hani, to nie tylko bardzo miła dziewczyna ale też osoba, której sklep przyciąga wszystkim, fajne kosmetyki w dobrych cenach to nie wszystko, bo to również bardzo przejrzysta nawigacja, ułatwiająca poruszanie się po sklepie! Ale to nadal nie wszystko ! Ja swojego zamówienia jeszcze nie otrzymałam bo dopiero dziś kliknęłam ale “podglądając” Hani instagram jestem zauroczona tym ile serca wkłada w zapakowanie zamówionych produktów, to widać i czuć, że robi to z wielką troską i poczuciem estetyki, które bardzo wpisuje się w moje upodobania. Na hasło INES otrzymacie 5% rabatu przy zamówieniach za 100zł.

RITUALS SHANTI CHAKRA – olejek do ciała
Olejki do ciała bardzo lubię i chętnie po nie sięgam zwłaszcza w okresie jesienno-zimowym, kiedy moja skóra wymaga bardziej odżywczej pielęgnacji nawilżającej i natłuszczającej. Ten olejek dostałam od Justynki z bloga Justynka ma Kota :* już dawno nie widziałam w żadnym sklepie online tego produktu, więc nie wiem czy jest dostępny gdziekolwiek.
Olejek, bardzo dobrze nawilża i natłuszcza ciało. Skóra staje się miękka i gładka. Nawilżenie utrzymuje się przez cały dzień. Zapach jaki towarzyszy aplikacji jest taki sam jak olejku pod prysznic. Uwielbiam.

32 komentarze
Uwielbiam rituals, ta seria jest cudowna ☺miałam masełko do ciała i piankę, chce więcej ☺zaraz wchodzę do Hani ☺
:))) tak :))) I jak Kochana? kliknęłaś coś?
Chciałam masełko, ale nie ma ?będę zaglądać, móże się pojawi ☺
Byłam wczoraj w S , wykorzystała swój bon i wzięłam podkład guerlain ☺w organique masełko i krem i serum do rąk ☺
Ja u Hani kupiłam linię Sakura 😉 właśnie kończę olejek.
:))) mogłoby być więcej linii zapachowych 🙂
Jak dla mnie to trochę słaby ten olejek, tzn niby przyjemny jest dla ciałka, ale zapach pozostawia wiele do życzenia, czuć go głownie w opakowaniu, a podczas mycia to juz taki oleisto-niemrawy;/ Mam nadzieje, ze reszta zestawu czyli peeling, balsam i pianka wypadną lepiej 🙂 ja sie wahałam miedzy ta seria w pomarańczowych opakowaniach, moze dam szanse następnym razem..
Wspaniałe kosmetyki, chętnie zajrzę do sklepu Hani 🙂
POlecam Kochana :*
Przetestowałam większość z tych kosmetyków (tylko pielęgnacji nie miałam) i jak dla mnie szału nie ma. Działanie może i ok, ale za taką cenę powinno być doskonałe, a nie ok. Zapachy też takie sobie, nic specjalnego i mały ich wybór. Zdecydowanie wolę Organique i zawsze będę powtarzać, że chętnie oddałabym sklepy Lush i stoiska Rituals a do tego bym jeszcze dorzuciła Kiehlsa i Origins, żeby mieć Organique 😀
Wybór zapachowy i jak dla mnie mógłby być większy 🙂 ale ja jestem bardzo zadowolona :))
hihihi ja bym chętnie Lush, Ritulas widziała u mnie w mieście zamiast Organique choć i tę markę bardzo lubię 🙂
Ja miałam piankę i masło z tej pomarańczowej serii, której zapach mi bardzo przypadł do gustu. A piankę do mycia wręcz uwielbiam. Ja kupuję na allegro, chociaż przyznam, że okazje trafiają się niezmiernie rzadko. Miłego wieczorku:)
pianki też lubię bardzo Anusia 🙂 mam jeszcze jedną jakaś miniaturkę:)
I znowu mnie zakoczyłaś, nie znam firmy, ciekawe i fajne opakowanie czerwone do tego to na porę jesienno zimową w sam raz
Kochana, ja jestem zachwycona tymi kosmetykami 🙂 musisz koniecznie kiedyś wypróbować 🙂
z pewnością tak jak pokończę to co mam, ostatnio zaniedbałam się pod kątem używania peelingu i balsamów jakoś nie po drodze ale też i przez to że używałam olejków do mycia ciała, widzę Agusiu że dospać już nie możesz ;-), miłego dnia życzę ;-),
aha 🙂
ja dwa razy dziennie w sumie używam balsamów do ciała więc chyba też tak szybko mi schodzą 🙂
Jak się Twój dzionek zapowiada Kochana?
jak na razie etap pielęgnacyjny włosów, Pyza obudziła mnie o godz 5 no więc nałożyłam na skórę głowy maskę z Kerastase owinęłam czepkiem i ręcznikiem i ponownie do łóżeczka, później zmyłam maskę-odżywkę i szamponem umyłam włoski a po podsuszeniu pielęgnicą potraktowałam po wcześniejszym zaaplikowaniu odżywki z boosterem do włosków koloryzowanych i na objętość też z Kerastase ot tak mi się rozpoczął, później z tatą podjadę do kościoła, do mamy lampki zapalić i do babci i później może do rodzinki tj brata i bratowej bo dawno nie byliśmy i tak się zacznie dzisiejszy dzionek później może coś z zakupów owocowych może jakąś sephorę zahaczę i tak zleci, a Tobie jak się niedziela zapowiada? Ja już mam kominek zapalony i pachnie 😉
🙂 Kochana , pielęgnacja włosów pełną parą :))) super, ja właśnie siedzę z maską na włosach i przygotowuję zdjęcia do wpisu na dziś 🙂 chcę pokazać świąteczną kolekcję Guerlain i nasze kulaski 🙂
Aha 🙂 to masz dobry plan na dziś 🙂
A co w Sephorze będziesz oglądać Kochana?
bardziej pooglądać na razie fundusze zamrożone 😉 jutro mam ubezpieczenie autka ;-), też super, a wiesz zauważyłam że Sisley jest bardziej miałki niż nasze kuleczki z Guerlain chociaż są one bardzo fajne i są w Sephorowej gazetce ;-), ale liczy się to że mamy je już u siebie ;-, a o sklepie Hani słyszałam na yutubie u olfaktorii czyli Dorotki i teraz u Ciebie Agusiu sklepik bardzo fajny, , widziałam Twoje filmiki na yutubie ;-))
ja nie mam jeszcze gazetki buuu coś ciekawego tam jest ? najbardziej miałkie z tych kulek są te złote i tych najwięcej na twarzy widzę a Ty ?
tak są bardziej delikatne i te sprzed dwóch lat z czerwoną kokardką z czerwonym puszkiem, te ostatnie wydają się jakby były z czym ś pomieszane z pudrem mineralnym czy coś ja ten puder dałam Izie była zadowolona no bo się skończył a na mjej buzi po jakmiś czasie zbierał się w maluteńkie grudki, na lae kulki to kulki są zawsze mile widziane, w gazetce w sumie zapachy tochę pielęgnacji i makijażu ale jak to Renia stwierdzła nic ciekawego, ostatnio wymalowałam się w Sephorze
tych z czerwonym puszkiem to ja nie mam 🙂 nie zdążyłam kupić 🙂
po nie pojechałam do Krakowa do Bonarki bo mi w Silesii nie potrafili ściągnąć, a później na stronce mi przysłali że jak chce to mają jeszcze, no ale ja już miałam swoje, ostatnio w Sephorze wymalowałam się pomadką Chanel z tych tzw matowych kolorek fajny 58 czerwień do tego dość trudny w nakładaniu ale nie schodził nie ładnie i dobrze
🙂 a to miałaś szczęście Kochana 🙂
Te pomadki CHANEL bardzo mi pasują 🙂 są mega trwałe 🙂 piękny jest ten odcień 58 🙂
Renia też skomentowała że kolorek mi pasuje, a ja poszłam na chwilkę tylko pokukać a że nie miałam pomadki no to chciałam coś wypróbować i tak trafiłam na ten kolorek, jak na razie nie mam go no ale zobaczymy, ubrałam sweterek z By la la bo jest zimno na polku a to jest ciepłe tylko muszę zeszyć rękawki bo mnie denerują
a jakie Ty lubisz odcienie?
pomadek? czerwienie i róże 😉 kiedyś dam na insta moje pomadeczki i błyszczyki troszkę tego się uzbierało
a to tak jak ja 🙂 Kochana, koniecznie wrzuć na Insta 🙂 bardzom ciekawa Twoich zbiorów 🙂
😉
Trzymał się ładnie i pasował Ci Małgosiu ☺
;-0 lubię takie kolorki
Ostatnio w Niemczech stałam i dumałam czy nie zakupić sobie zestawu tych kosmetyków, ale było ich tak wiele że nie mogłam się zdecydować i wyszłam… zupełnie z czym innym ;D teraz troszkę żałuję ! Ale przy następnej wizycie na pewno się skuszę! 😀