ORIGINS , pielęgnacja ciała

Bez względu na to jaki sport uprawiasz, czy robisz to regularnie czy mniej odpowiednia pielęgnacja ciała po wysiłku jest ważna.  Podczas jednogodzinnego treningu możemy stracić równowartość nawet dwóch butelek wody i innych płynów. Nawodnienie organizmu jest bardzo ważne podczas ćwiczeń – gdy skóra jest sucha i podrażniona, jej bariera nawilżenia zostaje przerwana, co utrudnia naszemu ciału zdolność do zatrzymywania wilgoci.   Godzinny ciężki wysiłek fizyczny powoduje, że przeciętny człowiek produkuje około 2 sportowe bidony potu. Ten „efekt uboczny” treningu, to nasz naturalny system klimatyzacji i powrotu do prawidłowej temperatury ciała. Warto pamiętać, że wydzielany pot składa się z wody, soli mineralnych, toksyn oraz amoniaku, dlatego tak ważne jest, aby zmyć go po każdym treningu. Pozostawiony na skórze może negatywnie wpłynąć na pH skóry i spowodować podrażnienia, swędzenie oraz wypryski.  Ćwiczenia sprawiają, że po treningu mięśnie są obolałe i zmęczone. Ten ból znany jako zespół opóźnionej bolesności mięśniowej i jest naturalnym efektem aktywności fizycznej oraz oznaką, że mięśnie czerpią korzyści z Twojego wysiłku. Entuzjaści fitnessu, w celu przygotowania ciała do następnego treningu, polecają rozgrzewające okłady, by poprawić przepływ krwi i odciążyć zmęczone mięśnie. Marka ORIGINS wychodząc na przeciw wszystkim trenującym oferuje 3 produkty do pielęgnacji ciała, które zadbają o potrzeby Twojej skóry.

ORIGINS

 Oprócz pozytywnych skutków treningu, wysiłek fizyczny wiąże się również z mało przyjemnym potem, który jest wydzielany przez nasze ciało podczas treningu. Pozostawiony na skórze może negatywnie wpłynąć na pH skóry i spowodować podrażnienia, swędzenie oraz wypryski. Odświeżający żel peelingujący zawiera w sobie głęboko oczyszczające granulki, które wynikając w skórę usuwają pot oraz zanieczyszczenia. W składzie tego żelu znajduje się  bogata w sole mineralne hawajską wodę morską oraz guaranę, która oprócz zawartości minerałów jest znana ze swoich energetyzujących właściwości. Pochodząca z hawajskich wybrzeży Kona, morska woda zawarta peelingującym żelu do ciała, jest wydobywana z podmorskich jaskiń, znajdujących się nawet 900 metrów pod poziomem morza. Pochodzenie wody jest niezwykle ważne, ponieważ świadczy o jej nieskazitelnej jakości – nie zawiera ona w sobie patogenów, substancji chemicznych ani nie została skażona zanieczyszczeniami. Bogata w składniki odżywcze oraz minerały, uzupełnia minerały, które nasza skóra traci podczas każdego wysiłku fizycznego. Produkt zawiera w sobie naturalny olej jojoba oraz peelingujące perełki rycynowe, które delikatnie masują oraz usuwają martwy naskórek. Pochodzący z pustyni Sonora, wosk Jojoba odblokowuje pory oraz nawilża naskórek. Odkryte w Indiach perełki rycynowe posiadają łagodząco-oczyszczające właściwości. Dodatkowe składniki takie jak dzika mięta, słodka mięta i pomarańcza pobudzają skórę oraz zmysły. Formuła nie zawiera siarczanu ani substancji powierzchniowo czynnych. Wyłącznie oparta na składnikach pochodzenia roślinnego, wytwarza oczyszczająco-chłodzącą pianę, która rozbudza zmysły i oczyszcza skórę z potu oraz zanieczyszczeń.

ORIGINS Shower Off™
Peelingujący żel do ciała

Shower Off™ Peelingujący żel do ciała

ORIGINS Hit Refresh™
Chłodzący balsam do ciała

ORIGINS Hit Refresh™ Chłodzący balsam do ciała

 Active Body Hit Refresh™ Cooling Moisturizer with Hawaiian Mineral Water  to lekki, chłodzący balsam stworzony, by natychmiast przywrócić nawilżenie skóry po treningu. Odświeżający żel-krem stworzony na bazie wody, wchłania się natychmiast i działa do 24 godzin przez nieustanne nawilżanie i poprawia barierę nawilżenia skóry, aby była zdrowsza i bardziej sprężysta. Ożywcza formuła chłodzi i gasi pragnienie skóry za pomocą  minerałów znajdujących się w hawajskiej wodzie mineralnej. Mieszanka olejków z dzikiej i zielonej mięty oraz eukaliptusa, pobudzają zmysły. 

  • Zlokalizowana na wybrzeżu Hawaii’s Kona, Hawajska woda minrealna z głębi morza pochodzi z najgłębszych partii oceanu, z ponad 3000 stóp pod poziomem morza. Dzięki lokalizacji, woda jest bardzo czysta – wolna od patogenów, chemikaliów i zanieczyszczeń. Bogata w minerały i składniki odżywcze znana jest ze swoich właściwości do uzupełnienia wyczerpanych składników mineralnych.
  • Odkryta w dorzeczu Amazonki Guarana jest naturalnym źródłem energii, która podnosi poziom energii dzięki swoim nasionom, które zawierają dwa razy więcej nikotyny niż ziarna kawy. Używana do wielu drinków energetycznych w Meksyku i Ameryce Południowej, pomaga również we wspieraniu naturalnej energii komórkowej skóry.

 Warm Down™ Warming Lava scrub  rozgrzewający peeling, który aktywowany wodą jest skierowany na trzy kluczowe potreningowe potrzeby ciała – detoksykację, złuszczanie skóry oraz relaks dla zmęczonych mięśni. Aktywowany pod prysznicem, rozgrzewa się, by ulżyć zmęczonym mięśniom, a zawarty w nim wulkaniczny popiół głęboko oczyszcza skórę poprzez usunięcie zanieczyszczeń oraz perspirację. Pozostawia skórę czystą oraz niesamowicie gładką. Jednym z kluczowych składników peelingu jest popiół wulkaniczny, który od dawna znany jest ze swoich antybakteryjnych właściwości. Drobno zmielony popiół w Warm Down™ Warming Lava scrub nie tylko pomaga pozbyć się bakterii wychodzących w reakcje z potem, ale również służy jako peeling, który dokładnie dokładnie usuwa martwy naskórek, pomaga otworzyć zatkane pory, narażone na zatykanie przez pot produkowany podczas treningu. Formuła wzbogacona o rozgrzewające sole oraz mieszankę olejów dzikiej mięty i wanilii, pomaga rozluźnić mięśnie i koi zmysły, jednocześnie dając uczucie komfortu.

  • Popiół wulkaniczny, pozyskiwany w Vanuatu i wykorzystywany jako lek przez lokalnych Malezyjczyków, jest bogaty w siarkę, która znana jest ze swoich antybakteryjnych właściwości. Drobno zmielony popiół wykorzystywany jako peeling  pomaga głęboko oczyścić i wygładzić skórę oraz nadać jej miękkie i gładkie wykończenie
  • Sole Epsom, nazwane na cześć gorzkich soli znalezionych w Epsom w Anglii, są tak naprawdę czystym związkiem mineralnym znanym jako naturalne antidotum dodawane do kąpieli

 

ORIGINS Warm Down™ Warming Lava Scrub
Peeling do ciała rozgrzewający po treningu

Warm Down™ Warming Lava Scrub Peeling do ciała rozgrzewający po treningu

Każdy z produktów spełnia swoje zadanie. Najbardziej polubiłam balsam do ciała, który zapewnia mojej suchej skórze nawilżenie na wysokim poziomie i to nawilżenie utrzymuje się rzeczywiście bardzo długo. Konsystencja tego produktu jest bardzo przyjemna, a efekt chłodzący nie uporczywy. Choć kocham ciepełko ten balsam nie wywołuje u mnie dreszczy. Drugi produkt, do którego z przyjemnością bym wróciła do żel peelingujący do ciała. Delikatne drobinki ścierające ładnie wygładzają powierzchnię skóry, a jego właściwości myjące są bardzo dobre. Najmniej przypadł mi do gustu peeling rozgrzewający choć on wzbudzał moje największe zainteresowanie. Trzeba uważać z ilością tego kosmetyku gdyż zbyt duża ilość może wywołać nieprzyjemne uczucie poparzenia. Jest to jednak produkt, który przynosi rzeczywistą ulgę obolałym mięśniom. Mi bardzo pomaga po całym dniu pracy kiedy mój bark daje o sobie znać. Nakładam na obolałe miejsce i po chwili zaczynam masować. Skóra rozgrzewa się i od razu czuć ulgę.

Czy znacie produkty do pielęgnacji ciała marki ORIGINS ? możecie coś polecić?

Autor

186 komentarzy

  1. Jak miło 🙂 Nie ma to jak nowiutki post do porannej kawki 🙂
    Jeśli miałabym kupować, to również balsam i ten klasyczny peeling 🙂 Te rozgrzewające jakoś mnie nie przekonują, choć tak jak Ty, lubię ciepło 🙂
    Na Insta widziałam nowe produkty oczyszczające Yonelle – jak się sprawdzają?

          • Angelika

            Z uwagi na makijaż i szybkość wchłaniania tych Eis dziś dałam póki co ten w formie bardziej żelowej 🙂 Pełen komfort 🙂 Kremem dziś wieczorem się wysmaruję 🙂
            A cera po nocy z dr Brandtem super 🙂 Wydaje mi się, że faktycznie widać różnicę w wyglądzie buźki 🙂

          • Renata A.

            Ciekawa jestem tych kremik ów, mój shiseido tez raczej nocny ze względu na wchłanianie.

          • Angelika

            Kremy na pewno bardzo fajne i bardzo komfortowe, nawilżenie super – na razie tylko tyle mogę powiedzieć 🙂

          • Renata A.

            :)) to pewnie następnym razem kupię

          • Angelika

            Najpierw może weź próbki Kochana, lepiej sprawdzić wcześniej niż brać w ciemno 🙂

          • Renata A.

            A to obowiązkowo☺ Kochana w tbs pokupowalas coś sobie?

          • Angelika

            Oczywiście nie wczoraj wszystko, ale ostatecznie skończyłam ze wszystkimi maskami tymi nowymi oraz tą nocną Drops of the youth. I do ciała sobie też wzięłam wczoraj masło, peeling i żel 🙂

          • Renata A.

            O rany istne szalenstwo ☺Kochana , a te kremiki eisa to kupiłaś czy probeczki wzielas narazie?

          • Angelika

            Kochana, na razie próbki 🙂 Gdyby był jeden z tej serii to nie byłoby problemu, są dwa to wolę ten “lepszy”, wiadomo 😛

          • Angelika

            Właśnie jeszcze nie. Zaraz nakładam ponownie ten krem, będę myśleć 🙂 Ten żelowy jest bardzo fajny, super nawilża, super się wchłania i idealny pod makijaż jest, ten krem nie wchłania mi się do zera, ale nie jest tak tłusty jak Shiseido Benefiance. Ogółem chciałam na noc coś fajnego, a teraz mam dylemat 🙂

          • Renata A.

            Jak na noc to może lepiej kremik, żel moim zadaniem typowo na dzień ☺dlatego wlasnie kupilam shiseido bo lp żelowy super ale na noc za słaby.

          • Angelika

            Właśnie też tak myślę. Problem tylko pojawił się taki, że wczoraj testowałam oba na raz, jeden pod jedno, drugi pod drugie oko i o ile żel super, to po kremie szczypało i łzawiło mi oko. Ale może ja za “głęboko” nim podjechałam. Dziś jeszcze zobaczę zaraz, właśnie nakładam, tym razem ostrożniej 🙂 Jak się sytuacja powtórzy to jednak krem sobie daruję a wezmę krem-żel 🙂

          • Renata A.

            Dobry pomysł z takim testem, nie ma co ryzykować jak szczypie.

          • Angelika

            Póki co jest ok, ale zobaczymy jeszcze 🙂

          • Daj znać Kochana jak ten na noc Ci się wchłonie 🙂
            Ja chyba się skuszę na ten krem bo też jestem mega zadowolona 🙂

          • Angelika

            Ja go wczoraj razem z serum capnęłam właśnie, sądząc po ilości jaką trzeba nałożyć na twarz, to starczy na długo 🙂
            Niedługo pewnie polecę pod prysznic i nałożę tego Eisa to dam znać na pewno 🙂 Dziś nałożę trochę ostrożniej go, zobaczę czy dalej będzie szczypał

          • Angelika

            Tak, dotarł Kochana ;* Bardzo dziękuję ;* <3

      • też kupie piankę u mnie w Douglas nie było był tylko lotion i tonik, jak będzie już połowa zielonej z GG bo jeszcze jej nie zużyłam, obecnie denkowana jest maska z zieloną herbatką z Origins- zastępuje mi piankę do mycia rano 😉

          • Małgosia

            😉 jeszcze ze dwa użycia maseczki z Origins i zaczynam używanie zielonej GG 😉

          • Małgosia

            otworzyłam ją przed chwilą tj piankę zieloną ale mam na razie tę maskę z Origins i chcę ją do końca zużyć później było by trudniej

          • lubię tę piankę ja ją często jako maskę też stosuję 🙂 zostawiam na chwilę dłużej 🙂 muszę w koncu recenzję zrobić 🙂
            właśnie myślę co jutro Wam pokazać 🙂 może test podkładu Dior FOrever?

          • Małgosia

            było by ciekawie 😉 chociaż wszystkie wpisy są super tylko ja niekiedy jestem na tyle zmęczona że odpisuje minimalnie

          • No to może to 🙂 mam dużo tematów ale wiem że na ten kilka dziewczyn czeka 🙂

          • Małgosia

            chętnie też o nim poczytam chociaż forma testerkowa u mnie nie przeszłą raczej lancome albo Clinique się sprawdził

          • aha, u mnie latem się świetnie spisywał teraz już potrzebuję mocniejszego nawilżenia pod 🙂

          • Renata A.

            Kochana a stosowałaś juz ten nowy guerlain?

          • Tak Kochana właśnie mam próbki bo sobie wzięłam i bardzo mi się widzi kurka, ale mam tyle podkładów że szok 🙂
            Na insta pokazywałam jak na buzi wygląda , zdjęcie w bluzie z kwiatkami 🙂

          • Renata A.

            No właśnie też się boje , że mi się spodoba.
            Juz lecę patrzać ☺

          • Angelika

            Mi wczoraj znajoma konsultantka nawciskała trochę próbek nowych kremów, za jakiś czas przetestuję, a o podkładzie kompletnie zapomniałam 😛

          • Renata A.

            O to czekam na opinie, jeszcze go nie widziałam, może jutro mi się uda☺

          • Renata A.

            No tak, ja mam wszystkie maseczki otwarte i,stosuje na przemian.

          • Małgosia

            jedną rozpoczynam i staram się ją zużyć do końca podwójne z pielęgnacji to chyba mam żel i dwu fazę do demakijażu oczów

          • ja też mam pootwierane wszystkie 🙂 a Ty Kochana testowałaś tą nową Clarins ? ja wzięłam próbeczki i jest super 🙂

          • Małgosia

            tę z drobinkami użyłam raz i dla mnie za ostra ale fajniusia może za bardzo tarłam 😉 tak co któryś raz 😉

          • Małgosia

            no tak znowu jestem do tyłu 😉

          • Angelika

            Ta fioletowa Kochana? Jasne, kuś dalej.. 😀 A tak serio, też muszę próbaska dorwać 😉

          • Angelika

            Ja tą zieloną piankę miałam jako jedyną, ale jeśli chodzi o pianki GG to jakoś mnie nie przekonują 🙂 Wiesz, ze tą swoją brałam na ostatni kupon? 😀 Rok mi wytrzymała 😀 ale wiadomo, nie używałam jej codziennie 🙂

          • a to masz zapasów 🙂 ja w sumie też coś tam jeszcze mam ale takie kosmetyki schodzą mi najszybciej 🙂 jesu jak sobie pomyślę o poście denkowym który na sobotę szykuję to aż mam ciary tyle tego mi się uzbierało 🙂

          • Małgosia

            też ale już nawet nie mam pudełeczek bo wyrzucam na bieżąco 😉

          • nie musisz zbierać 🙂 ja nie wiem czy jest w ogóle sens robić takie wpisy, ale często pokazuję tam zużyty kosmetyk , którego recenzji nie było 🙂

          • No właśnie powiem Ci Kochana nie rozumiem fenomenu takich wpisów ale ja też lubię , hhihi:)

          • Małgosia

            no bo przy denkach dokonujesz dodatkowej analizy produktu i oceniasz całość 😉

          • Kolejna 😀 no dobra, dobra to będę je robić ale nie będę szczegółowo opisywać każdego bo oszaleje , a tego chyba nie cchcecie 🙂

          • Renata A.

            O , ale super☺czekam z utęsknie niem

          • Angelika

            Fajnie Kochana, będzie na co patrzeć 😀 A nóż widelec jakieś nowe chciejstwa się wygenerują 😀

          • Renata A.

            Tak piankę, a z maseczek gg to wszystkie oprócz niebieskiej.

          • Renata A.

            O tak☺a pomarańczowa obłędnie ☺

          • Renata A.

            Małgosiu mogę Cię na fb na chwilkę prosić?

          • ja może też podjadę choć szykuje mi się krótki urlop za tydzień i powinnam przystopować z zakupkami :))

          • Małgosia

            no to pewnie przecież rabaty też będą później z gazetach są w przyszłym tygodniu do Sephory i Douglas ale tylko na to co jest dostępne na wyłączność a w Douglas chyba na zapachy, ja bym też wybrała wolne 😉

          • Małgosia

            aha ja jeszcze mam zapachy, te pędzle z TF widziałąm cena auć a dzisiaj widziałam fajne w Sephorze chociaż ten z Make up forever i Marc Jacobs jest milusi

          • Małgosia

            pędzle mnie ciągną do się tj ten największy ale nie podoba mi się rączka, w MJ jest fajniejsza chociaż ten z Sephory ponoć nowy jest reż fajny ale ostrzejszy i przypauzuje bo po co brać jak i tak polowanko zrobię na te wspominane firmy

          • Małgosia

            no właśnie ten największy kusi, i ten kulisty z Marc Jacobs, no i korektor bo mojego Sisley używa Iza i jakoś takoś do mnie wrócić tubka nie może

          • Małgosia

            masz Andziu ten największy do pudru one są miękkuteńkie puchate i milusie

          • Angelika

            Właśnie dlatego je tak uwielbiam 🙂 Tak, do pudru mam ten największy, jak tylko go zobaczyłam, wiedziałam, że muszę go mieć 🙂 Powoli powiększam swoją kolekcję 🙂

          • Małgosia

            😉 ja poczekam na razie ale jeszcze oblukam z Sephory z tym że ten jest twardszy, a ja lubie milusie jak mi myzia po buzi 😉 może tylko pędzelek do blendowania i jakiś inny drapnę oprócz tego co bym chciała czyli korektor z Make up forever, tusz do rzęs i może czerwoną pomadkę z Dior czerwoną chyba 951

          • Angelika

            A jaki tusz Kochana? Ja coraz mocniej zastanawiam się nad Chanelem
            Mi jeszcze coś by się tam znalazło na liście do kupienia, ale to w przyszłości, na spokojnie 🙂

          • Małgosia

            tak chodzi o Chanel ten co go Renia i Agusia mają i jeszcze kusi balsam z Sisley16 😉 no i takim sposobem rozrasta się lista chciejstw ;- z tym że staram się już kupić to co potrzebne no chociaż balsamik nie jest tak bardzo potrzebny no ale zobaczę ;-))

          • Angelika

            Ten Dimension też mi się właśnie marzy 🙂 A ten Sisley 16 to ten balsam?

          • Małgosia

            tak to ten nałożyłam ostatnio będąc w Silesii balsamik a na to tę pomadkę z Dior hydrożelową 😉 super efekt jak dla mnie super nawilżenie i kolorek się połączyły

          • Małgosia

            balsamik nawilżał a pomadka zintensyfikowała kolorek później to wszystko wchłonęło po jakimś czasie została mała ilość pomadki i piękny kontur z delikatnym wykończeniem

          • Renata A.

            A który, mnie też si ę te zapachy podobają ☺

          • Renata A.

            Mnie w zasadzie to chyba trzy się podobają, pomału będę je kupować, one takie jesienne troszkę ☺

          • tak dla mnie są typowo jesienne zapachy TF ale nie znam tych najnowszych 🙂
            A co jest teraz Twoim naj?

          • Renata A.

            Teraz mam ochotę na nowe lancome i opium, a jak narazie psikami się tymi co mam.

          • Nowe Lancome mam na liście, wzięłam próbki i jest moc 🙂 tak samo z czarnym Diabłem Givenchy 🙂

          • Renata A.

            Tak, chociaż ja moje aniołki i demonki uwielbiam.

          • Małgosia

            auć dziewczyny Lanome kusiłam w ubiegłym roku a teraz znowu premiera

          • Małgosia

            została kokardka i kwiatek zapach już wyszedł 😉

Write A Comment