
Bez względu na to jaki sport uprawiasz, czy robisz to regularnie czy mniej odpowiednia pielęgnacja ciała po wysiłku jest ważna. Podczas jednogodzinnego treningu możemy stracić równowartość nawet dwóch butelek wody i innych płynów. Nawodnienie organizmu jest bardzo ważne podczas ćwiczeń – gdy skóra jest sucha i podrażniona, jej bariera nawilżenia zostaje przerwana, co utrudnia naszemu ciału zdolność do zatrzymywania wilgoci. Godzinny ciężki wysiłek fizyczny powoduje, że przeciętny człowiek produkuje około 2 sportowe bidony potu. Ten „efekt uboczny” treningu, to nasz naturalny system klimatyzacji i powrotu do prawidłowej temperatury ciała. Warto pamiętać, że wydzielany pot składa się z wody, soli mineralnych, toksyn oraz amoniaku, dlatego tak ważne jest, aby zmyć go po każdym treningu. Pozostawiony na skórze może negatywnie wpłynąć na pH skóry i spowodować podrażnienia, swędzenie oraz wypryski. Ćwiczenia sprawiają, że po treningu mięśnie są obolałe i zmęczone. Ten ból znany jako zespół opóźnionej bolesności mięśniowej i jest naturalnym efektem aktywności fizycznej oraz oznaką, że mięśnie czerpią korzyści z Twojego wysiłku. Entuzjaści fitnessu, w celu przygotowania ciała do następnego treningu, polecają rozgrzewające okłady, by poprawić przepływ krwi i odciążyć zmęczone mięśnie. Marka ORIGINS wychodząc na przeciw wszystkim trenującym oferuje 3 produkty do pielęgnacji ciała, które zadbają o potrzeby Twojej skóry.

Oprócz pozytywnych skutków treningu, wysiłek fizyczny wiąże się również z mało przyjemnym potem, który jest wydzielany przez nasze ciało podczas treningu. Pozostawiony na skórze może negatywnie wpłynąć na pH skóry i spowodować podrażnienia, swędzenie oraz wypryski. Odświeżający żel peelingujący zawiera w sobie głęboko oczyszczające granulki, które wynikając w skórę usuwają pot oraz zanieczyszczenia. W składzie tego żelu znajduje się bogata w sole mineralne hawajską wodę morską oraz guaranę, która oprócz zawartości minerałów jest znana ze swoich energetyzujących właściwości. Pochodząca z hawajskich wybrzeży Kona, morska woda zawarta peelingującym żelu do ciała, jest wydobywana z podmorskich jaskiń, znajdujących się nawet 900 metrów pod poziomem morza. Pochodzenie wody jest niezwykle ważne, ponieważ świadczy o jej nieskazitelnej jakości – nie zawiera ona w sobie patogenów, substancji chemicznych ani nie została skażona zanieczyszczeniami. Bogata w składniki odżywcze oraz minerały, uzupełnia minerały, które nasza skóra traci podczas każdego wysiłku fizycznego. Produkt zawiera w sobie naturalny olej jojoba oraz peelingujące perełki rycynowe, które delikatnie masują oraz usuwają martwy naskórek. Pochodzący z pustyni Sonora, wosk Jojoba odblokowuje pory oraz nawilża naskórek. Odkryte w Indiach perełki rycynowe posiadają łagodząco-oczyszczające właściwości. Dodatkowe składniki takie jak dzika mięta, słodka mięta i pomarańcza pobudzają skórę oraz zmysły. Formuła nie zawiera siarczanu ani substancji powierzchniowo czynnych. Wyłącznie oparta na składnikach pochodzenia roślinnego, wytwarza oczyszczająco-chłodzącą pianę, która rozbudza zmysły i oczyszcza skórę z potu oraz zanieczyszczeń.
ORIGINS Shower Off™
Peelingujący żel do ciała

ORIGINS Hit Refresh™
Chłodzący balsam do ciała

Active Body Hit Refresh™ Cooling Moisturizer with Hawaiian Mineral Water to lekki, chłodzący balsam stworzony, by natychmiast przywrócić nawilżenie skóry po treningu. Odświeżający żel-krem stworzony na bazie wody, wchłania się natychmiast i działa do 24 godzin przez nieustanne nawilżanie i poprawia barierę nawilżenia skóry, aby była zdrowsza i bardziej sprężysta. Ożywcza formuła chłodzi i gasi pragnienie skóry za pomocą minerałów znajdujących się w hawajskiej wodzie mineralnej. Mieszanka olejków z dzikiej i zielonej mięty oraz eukaliptusa, pobudzają zmysły.
- Zlokalizowana na wybrzeżu Hawaii’s Kona, Hawajska woda minrealna z głębi morza pochodzi z najgłębszych partii oceanu, z ponad 3000 stóp pod poziomem morza. Dzięki lokalizacji, woda jest bardzo czysta – wolna od patogenów, chemikaliów i zanieczyszczeń. Bogata w minerały i składniki odżywcze znana jest ze swoich właściwości do uzupełnienia wyczerpanych składników mineralnych.
- Odkryta w dorzeczu Amazonki Guarana jest naturalnym źródłem energii, która podnosi poziom energii dzięki swoim nasionom, które zawierają dwa razy więcej nikotyny niż ziarna kawy. Używana do wielu drinków energetycznych w Meksyku i Ameryce Południowej, pomaga również we wspieraniu naturalnej energii komórkowej skóry.
Warm Down™ Warming Lava scrub rozgrzewający peeling, który aktywowany wodą jest skierowany na trzy kluczowe potreningowe potrzeby ciała – detoksykację, złuszczanie skóry oraz relaks dla zmęczonych mięśni. Aktywowany pod prysznicem, rozgrzewa się, by ulżyć zmęczonym mięśniom, a zawarty w nim wulkaniczny popiół głęboko oczyszcza skórę poprzez usunięcie zanieczyszczeń oraz perspirację. Pozostawia skórę czystą oraz niesamowicie gładką. Jednym z kluczowych składników peelingu jest popiół wulkaniczny, który od dawna znany jest ze swoich antybakteryjnych właściwości. Drobno zmielony popiół w Warm Down™ Warming Lava scrub nie tylko pomaga pozbyć się bakterii wychodzących w reakcje z potem, ale również służy jako peeling, który dokładnie dokładnie usuwa martwy naskórek, pomaga otworzyć zatkane pory, narażone na zatykanie przez pot produkowany podczas treningu. Formuła wzbogacona o rozgrzewające sole oraz mieszankę olejów dzikiej mięty i wanilii, pomaga rozluźnić mięśnie i koi zmysły, jednocześnie dając uczucie komfortu.
- Popiół wulkaniczny, pozyskiwany w Vanuatu i wykorzystywany jako lek przez lokalnych Malezyjczyków, jest bogaty w siarkę, która znana jest ze swoich antybakteryjnych właściwości. Drobno zmielony popiół wykorzystywany jako peeling pomaga głęboko oczyścić i wygładzić skórę oraz nadać jej miękkie i gładkie wykończenie
- Sole Epsom, nazwane na cześć gorzkich soli znalezionych w Epsom w Anglii, są tak naprawdę czystym związkiem mineralnym znanym jako naturalne antidotum dodawane do kąpieli
ORIGINS Warm Down™ Warming Lava Scrub
Peeling do ciała rozgrzewający po treningu

Każdy z produktów spełnia swoje zadanie. Najbardziej polubiłam balsam do ciała, który zapewnia mojej suchej skórze nawilżenie na wysokim poziomie i to nawilżenie utrzymuje się rzeczywiście bardzo długo. Konsystencja tego produktu jest bardzo przyjemna, a efekt chłodzący nie uporczywy. Choć kocham ciepełko ten balsam nie wywołuje u mnie dreszczy. Drugi produkt, do którego z przyjemnością bym wróciła do żel peelingujący do ciała. Delikatne drobinki ścierające ładnie wygładzają powierzchnię skóry, a jego właściwości myjące są bardzo dobre. Najmniej przypadł mi do gustu peeling rozgrzewający choć on wzbudzał moje największe zainteresowanie. Trzeba uważać z ilością tego kosmetyku gdyż zbyt duża ilość może wywołać nieprzyjemne uczucie poparzenia. Jest to jednak produkt, który przynosi rzeczywistą ulgę obolałym mięśniom. Mi bardzo pomaga po całym dniu pracy kiedy mój bark daje o sobie znać. Nakładam na obolałe miejsce i po chwili zaczynam masować. Skóra rozgrzewa się i od razu czuć ulgę.
Czy znacie produkty do pielęgnacji ciała marki ORIGINS ? możecie coś polecić?
186 komentarzy
Jak miło 🙂 Nie ma to jak nowiutki post do porannej kawki 🙂
Jeśli miałabym kupować, to również balsam i ten klasyczny peeling 🙂 Te rozgrzewające jakoś mnie nie przekonują, choć tak jak Ty, lubię ciepło 🙂
Na Insta widziałam nowe produkty oczyszczające Yonelle – jak się sprawdzają?
używam lotionu jak dla mnie fajny i ciekawy i duża butla 😉
Właśnie ciekawa jestem bardzo tej serii 🙂
myślę że warto 🙂
Znając Yonelle, jestem tego pewna 🙂
🙂
tak, te duże butle to fajna sprawa 🙂
🙂 cieszę się , że uprzyjemniłam Ci poranek 🙂
Kochana, pianka jest genialna, nie może tak jak ta z Sisley ale równie dobra 🙂
;*
Kiedyś w przyszłości na pewno wypróbuję 🙂
Kochana i co dawałaś dziś ten krem pod oka z EIS ?
Z uwagi na makijaż i szybkość wchłaniania tych Eis dziś dałam póki co ten w formie bardziej żelowej 🙂 Pełen komfort 🙂 Kremem dziś wieczorem się wysmaruję 🙂
A cera po nocy z dr Brandtem super 🙂 Wydaje mi się, że faktycznie widać różnicę w wyglądzie buźki 🙂
Ciekawa jestem tych kremik ów, mój shiseido tez raczej nocny ze względu na wchłanianie.
Kremy na pewno bardzo fajne i bardzo komfortowe, nawilżenie super – na razie tylko tyle mogę powiedzieć 🙂
:)) to pewnie następnym razem kupię
Najpierw może weź próbki Kochana, lepiej sprawdzić wcześniej niż brać w ciemno 🙂
A to obowiązkowo☺ Kochana w tbs pokupowalas coś sobie?
Oczywiście nie wczoraj wszystko, ale ostatecznie skończyłam ze wszystkimi maskami tymi nowymi oraz tą nocną Drops of the youth. I do ciała sobie też wzięłam wczoraj masło, peeling i żel 🙂
O rany istne szalenstwo ☺Kochana , a te kremiki eisa to kupiłaś czy probeczki wzielas narazie?
Kochana, na razie próbki 🙂 Gdyby był jeden z tej serii to nie byłoby problemu, są dwa to wolę ten “lepszy”, wiadomo 😛
Wiadomo ☺a masz już lidera?
Właśnie jeszcze nie. Zaraz nakładam ponownie ten krem, będę myśleć 🙂 Ten żelowy jest bardzo fajny, super nawilża, super się wchłania i idealny pod makijaż jest, ten krem nie wchłania mi się do zera, ale nie jest tak tłusty jak Shiseido Benefiance. Ogółem chciałam na noc coś fajnego, a teraz mam dylemat 🙂
Jak na noc to może lepiej kremik, żel moim zadaniem typowo na dzień ☺dlatego wlasnie kupilam shiseido bo lp żelowy super ale na noc za słaby.
Właśnie też tak myślę. Problem tylko pojawił się taki, że wczoraj testowałam oba na raz, jeden pod jedno, drugi pod drugie oko i o ile żel super, to po kremie szczypało i łzawiło mi oko. Ale może ja za “głęboko” nim podjechałam. Dziś jeszcze zobaczę zaraz, właśnie nakładam, tym razem ostrożniej 🙂 Jak się sytuacja powtórzy to jednak krem sobie daruję a wezmę krem-żel 🙂
Dobry pomysł z takim testem, nie ma co ryzykować jak szczypie.
Póki co jest ok, ale zobaczymy jeszcze 🙂
Daj znać Kochana jak ten na noc Ci się wchłonie 🙂
Ja chyba się skuszę na ten krem bo też jestem mega zadowolona 🙂
Ja go wczoraj razem z serum capnęłam właśnie, sądząc po ilości jaką trzeba nałożyć na twarz, to starczy na długo 🙂
Niedługo pewnie polecę pod prysznic i nałożę tego Eisa to dam znać na pewno 🙂 Dziś nałożę trochę ostrożniej go, zobaczę czy dalej będzie szczypał
Kochana dotarł kurier?
Tak, dotarł Kochana ;* Bardzo dziękuję ;* <3
też kupie piankę u mnie w Douglas nie było był tylko lotion i tonik, jak będzie już połowa zielonej z GG bo jeszcze jej nie zużyłam, obecnie denkowana jest maska z zieloną herbatką z Origins- zastępuje mi piankę do mycia rano 😉
Ja tą zieloną GG właśnie denkuję 🙂
😉 jeszcze ze dwa użycia maseczki z Origins i zaczynam używanie zielonej GG 😉
Ja tez powoli:)
otworzyłam ją przed chwilą tj piankę zieloną ale mam na razie tę maskę z Origins i chcę ją do końca zużyć później było by trudniej
lubię tę piankę ja ją często jako maskę też stosuję 🙂 zostawiam na chwilę dłużej 🙂 muszę w koncu recenzję zrobić 🙂
właśnie myślę co jutro Wam pokazać 🙂 może test podkładu Dior FOrever?
było by ciekawie 😉 chociaż wszystkie wpisy są super tylko ja niekiedy jestem na tyle zmęczona że odpisuje minimalnie
No to może to 🙂 mam dużo tematów ale wiem że na ten kilka dziewczyn czeka 🙂
chętnie też o nim poczytam chociaż forma testerkowa u mnie nie przeszłą raczej lancome albo Clinique się sprawdził
aha, u mnie latem się świetnie spisywał teraz już potrzebuję mocniejszego nawilżenia pod 🙂
Kochana a stosowałaś juz ten nowy guerlain?
Tak Kochana właśnie mam próbki bo sobie wzięłam i bardzo mi się widzi kurka, ale mam tyle podkładów że szok 🙂
Na insta pokazywałam jak na buzi wygląda , zdjęcie w bluzie z kwiatkami 🙂
poczłapie też luknąć 😉
No właśnie też się boje , że mi się spodoba.
Juz lecę patrzać ☺
Mi wczoraj znajoma konsultantka nawciskała trochę próbek nowych kremów, za jakiś czas przetestuję, a o podkładzie kompletnie zapomniałam 😛
O to czekam na opinie, jeszcze go nie widziałam, może jutro mi się uda☺
Pewnie 🙂
No tak, ja mam wszystkie maseczki otwarte i,stosuje na przemian.
jedną rozpoczynam i staram się ją zużyć do końca podwójne z pielęgnacji to chyba mam żel i dwu fazę do demakijażu oczów
ja też mam pootwierane wszystkie 🙂 a Ty Kochana testowałaś tą nową Clarins ? ja wzięłam próbeczki i jest super 🙂
tę z drobinkami użyłam raz i dla mnie za ostra ale fajniusia może za bardzo tarłam 😉 tak co któryś raz 😉
ta nowa jest bez drobinek i fajnie ujędrnia 🙂
no tak znowu jestem do tyłu 😉
Nie jeszcze, wezmę próbasa ☺
Ta fioletowa Kochana? Jasne, kuś dalej.. 😀 A tak serio, też muszę próbaska dorwać 😉
ja to już dawno nie mam 🙂 w sumie już wszystkie pianki GG zdenkowałam 🙂
Ja tą zieloną piankę miałam jako jedyną, ale jeśli chodzi o pianki GG to jakoś mnie nie przekonują 🙂 Wiesz, ze tą swoją brałam na ostatni kupon? 😀 Rok mi wytrzymała 😀 ale wiadomo, nie używałam jej codziennie 🙂
😉
;*
Pianka mi bardzo pasuje :))) a to jak masz jeszcze to pewnie nie musisz już teraz kupować 🙂
mam zieloną z GG jeszcze 😉
a to masz zapasów 🙂 ja w sumie też coś tam jeszcze mam ale takie kosmetyki schodzą mi najszybciej 🙂 jesu jak sobie pomyślę o poście denkowym który na sobotę szykuję to aż mam ciary tyle tego mi się uzbierało 🙂
też ale już nawet nie mam pudełeczek bo wyrzucam na bieżąco 😉
nie musisz zbierać 🙂 ja nie wiem czy jest w ogóle sens robić takie wpisy, ale często pokazuję tam zużyty kosmetyk , którego recenzji nie było 🙂
😉
:*
Jest sens, my to lubimy ☺
😉
No właśnie powiem Ci Kochana nie rozumiem fenomenu takich wpisów ale ja też lubię , hhihi:)
☺Tak samo jak co nowego .
takie wpisy też mam robić ? 🙂
Kochana koniecznie ?
no bo przy denkach dokonujesz dodatkowej analizy produktu i oceniasz całość 😉
A to prawda :))
ja uwielbiam posty denkowe:)
Kolejna 😀 no dobra, dobra to będę je robić ale nie będę szczegółowo opisywać każdego bo oszaleje , a tego chyba nie cchcecie 🙂
O , ale super☺czekam z utęsknie niem
Fajnie Kochana, będzie na co patrzeć 😀 A nóż widelec jakieś nowe chciejstwa się wygenerują 😀
Ja mam miniaturkę czarnej gg☺
piankę? ona jest oczyszczająca
Tak piankę, a z maseczek gg to wszystkie oprócz niebieskiej.
zielona pięknie pachniała
O tak☺a pomarańczowa obłędnie ☺
auć
Małgosiu mogę Cię na fb na chwilkę prosić?
używałaś już ?
Tak, fajna jest☺
Fajne kosmetyki, ale że na rynku ich masa i są jeszcze malutkie zeszczuplone zapasy to może i je kupię 😉 fajny super opis, i fotki 😉
hihi ja też mam jeszcze kilka w zapasie ale już sukcesywnie zużywam 🙂
Dziękuję Kochana :*
Kolejna fajna pozycja ☺
Zgadzam się 🙂
Co tam Kochana słychać?
Właśnie wróciłam do domu, usiadłam do kompa 🙂 Dziś dzień pełen nudy w pracy, kompletnie nic nie zrobiłam. Eh, szkoda czasu 🙂
A teraz myślę co tu zrobić 🙂
Czasami też takie dni bywają, tylko szkoda że nie można wyjść wtedy wcześniej.
No właśnie..
relaksowałaś się po urodzinkach 😉
Nienawidzę takiej nudy.. Najgorsze dla mnie jest to, że szkoda mi czasu, w tym czasie mogłabym w domu tyyyle rzeczy zrobić 🙂
zdaję sobie sprawę bo jak jest praca to i czas leci szybciej
Dokładnie.. ja po takiej nudzie bardziej wymęczona do domu wracam niż po całym dniu intensywnej pracy. Nie cierpię takiej stagnacji.. już nawet w necie nie ma co przeglądać 😉 A książki żeby poczytać też sobie wyjąć nie mogę.. no ale cóż, takie uroki tej pracy
no pewnie że się nie da, ale jutro będzie lepiej oby szyciutko zleciało bo przecież piątej ,ja na ranek i od 14 😉 no cóż taka specyfika mojej pracy
Na szczęscie 🙂 Weekend za pasem, to zawsze napawa optymizmem 🙂 Wolne masz w sobotę i niedzielę?
w niedzielę ja maraton malutki zaczynam 😉
Ojć
nie będzie źle pozytywne nastawienie i do pracy 😉
Jasne, że tak ;*
🙂
😀 Kochana jakie plany na week? będziesz buszować po sklepach z kuponami?
Kochana chyba nie,cieniutko u mnie z kasą. Zamówiłam właśnie kremik na noc Ilua i chyba kupię tylko kredeczke MJ.
A jak Twoje plany?
a to fajne zakupki 🙂
Ja Kochana bym polatała po sklepach ale przeraża mnie ilość ludzi 😛
Powiem Ci, że ja po całym tygodniu w rozjazdach to mam ochotę w week trochę posiedzieć.
ja za tydzień nad morze na kilka dni jadę 🙂
O rany al e super, ja za dwa tyg chyba do Gdańska na konferencje.
autkiem?
tak 🙂
no pewnie z domku po Polsce to i lepiej
No niestety, sama będę cisnąć ?
to nie pociągiem tylko autkiem nie ma opcji innej?
my do Sopotu 🙂
Super ☺
supcio odpoczywaj jak tylko masz okazję, ale fotki wrzucisz?
No pewno , toż ja instagramoholiczka 🙂
Będziemy oglądać ☺
Super Kochana 🙂 To sobie odpoczniecie troszeczkę 🙂
Seria wygląda genialnie! Ostatnio zmotywowałam się do regularnego chodzenia na siłownię, więc kosmetyki byłyby dla mnie idealne!
Myślę, że byłabyś zadowolona Kochana 🙂
Ja nie ćwiczę co nie oznacza, że nie można wypróbować:))
Dokładnie tak 🙂 ja też Kochana nie śmigam co chwilę :)))
Jak dzionek ? Namyśliłaś się już co na kupon ?
Ja chyba bez Waszej porady nie dam rady nic wybrać. POMOCY !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Powiem Ci że dziś myślałam co masz sobie wziąć i myślę że weź se coś z kolorówki, będziesz miała na dłużej 🙂
ale co? pomadkę??? czy coś innego?
pomadka to dobry wybór 🙂
ale jaka??? Może Chanel Coco Shine, czy masz lepszą propozycję??
na ten kupon jest 160zł ?
149 zł ale można dopłacić
a to chyba więcej kiedyś było albo mi się coś pomieszało 🙂 tak ta linia Shine jest fajniutka, delikatna , nie jest mega napigemntowana ale ładnie pielęgnuje 🙂
ale kompletnie nie znam kolorów:)
A która z pomadek ostatnio zrobiła na Tobie największe wrażenie?
a to mnie zabiłaś 🙂
myślę
myśl i wymyśl i koniecznie daj znać:)
🙂
wysłałam Ci sms
lubię te nowe Diorki – tę różową jaśniutką co ostatnio pokazywałam 🙂
zależy czego akurat brakuje albo się kończy
mi dużo brakuje :))
no ale czego najbardziej to to Aniu kupuj
tak jak nam , hhihi 🙂 potrzeby ciągle rosną 🙂
ta lista się wydłuża ku mojemu niezadowoleniu tj finansów 😉 no ale 😉
no niestety a ja muszę jeszcze szafę zaopatrzyć bo mam mało ubrań na jesień i zimę 🙂
O ja też właśnie ☺
polecam Niren, By o la la, Naoko, to bardziej elegancko sportowo no i wólczanka też kusi geenpoint też fajny gatta kusi leginsami z zameczkami, polecę kuknąć z jeansami nie wiem dokąd ale może big star, riserved, albo na ryneczku
Ania najlepiej będzie kupić jakiś zestawik do pielęgnacji
no pewnie że tak 😉
Małgosiu jak Ci mija wolny dzionek?
w miarę, poczta zaliczona zakupki malutkie też dopiero pod koniec tygodnia coś drapnę w Sephorze
ja może też podjadę choć szykuje mi się krótki urlop za tydzień i powinnam przystopować z zakupkami :))
no to pewnie przecież rabaty też będą później z gazetach są w przyszłym tygodniu do Sephory i Douglas ale tylko na to co jest dostępne na wyłączność a w Douglas chyba na zapachy, ja bym też wybrała wolne 😉
ja bym może capnęła zapach Toma Forda w D 🙂
aha ja jeszcze mam zapachy, te pędzle z TF widziałąm cena auć a dzisiaj widziałam fajne w Sephorze chociaż ten z Make up forever i Marc Jacobs jest milusi
A co z Make Up for Ever ?
pędzle mnie ciągną do się tj ten największy ale nie podoba mi się rączka, w MJ jest fajniejsza chociaż ten z Sephory ponoć nowy jest reż fajny ale ostrzejszy i przypauzuje bo po co brać jak i tak polowanko zrobię na te wspominane firmy
a pędzelki 🙂 ja lubię Make Up pędzle 🙂
no właśnie ten największy kusi, i ten kulisty z Marc Jacobs, no i korektor bo mojego Sisley używa Iza i jakoś takoś do mnie wrócić tubka nie może
Ja uwielbiam <3
masz Andziu ten największy do pudru one są miękkuteńkie puchate i milusie
Właśnie dlatego je tak uwielbiam 🙂 Tak, do pudru mam ten największy, jak tylko go zobaczyłam, wiedziałam, że muszę go mieć 🙂 Powoli powiększam swoją kolekcję 🙂
😉 ja poczekam na razie ale jeszcze oblukam z Sephory z tym że ten jest twardszy, a ja lubie milusie jak mi myzia po buzi 😉 może tylko pędzelek do blendowania i jakiś inny drapnę oprócz tego co bym chciała czyli korektor z Make up forever, tusz do rzęs i może czerwoną pomadkę z Dior czerwoną chyba 951
A jaki tusz Kochana? Ja coraz mocniej zastanawiam się nad Chanelem
Mi jeszcze coś by się tam znalazło na liście do kupienia, ale to w przyszłości, na spokojnie 🙂
tak chodzi o Chanel ten co go Renia i Agusia mają i jeszcze kusi balsam z Sisley16 😉 no i takim sposobem rozrasta się lista chciejstw ;- z tym że staram się już kupić to co potrzebne no chociaż balsamik nie jest tak bardzo potrzebny no ale zobaczę ;-))
Ten Dimension też mi się właśnie marzy 🙂 A ten Sisley 16 to ten balsam?
tak to ten nałożyłam ostatnio będąc w Silesii balsamik a na to tę pomadkę z Dior hydrożelową 😉 super efekt jak dla mnie super nawilżenie i kolorek się połączyły
To super 🙂
balsamik nawilżał a pomadka zintensyfikowała kolorek później to wszystko wchłonęło po jakimś czasie została mała ilość pomadki i piękny kontur z delikatnym wykończeniem
wyobrażam sobie efekt 🙂
😉
A który, mnie też si ę te zapachy podobają ☺
chyba Orchid :)) ale muszę powąchać bo nie miałam okazji jeszcze Kochana 🙂
Mnie w zasadzie to chyba trzy się podobają, pomału będę je kupować, one takie jesienne troszkę ☺
tak dla mnie są typowo jesienne zapachy TF ale nie znam tych najnowszych 🙂
A co jest teraz Twoim naj?
Teraz mam ochotę na nowe lancome i opium, a jak narazie psikami się tymi co mam.
Nowe Lancome mam na liście, wzięłam próbki i jest moc 🙂 tak samo z czarnym Diabłem Givenchy 🙂
O tak , tez fajny ☺
taki inny niż te co były do tej pory 🙂
Tak, chociaż ja moje aniołki i demonki uwielbiam.
auć dziewczyny Lanome kusiłam w ubiegłym roku a teraz znowu premiera
A teraz już nowy jest☺
a masz jeszcze ten diamencik ?
została kokardka i kwiatek zapach już wyszedł 😉
Bardzo ciekawie wyglądają te kosmetyki. Ania ostro ćwiczy Chodakowską więc to coś dla niej, ale sama chyba też wypróbuję 🙂 Buziaki na miły wieczorek :**