Collistar,peeling do stóp z pumeksem
Stopy… to dość ciężki temat chyba nie tylko dla mnie. Z pielęgnacją dłoni sprawa ma się inaczej , jakoś prościej i szybciej doprowadzić je do porządku. Kremy do rąk znikają mi w błyskawicznym tempie, są wszędzie … Pielęgnacja stóp kuleje… Staram się regularnie robić peeling, smarować kremami, a mimo to nie wyglądają jakbym sobie tego życzyła 😉 Oczywiście pewnie jak większość wybudzam się początkiem wiosny i zaczynam z większą uwagą swoją pielęgnację stóp. Wiadomo, klapeczki, sandałki , plaża… trudno ukryć niedociągnięcia, które się systematycznie zbierały przez miesiące, w których siłą przyrody je zakrywamy. Wybór kosmetyków do pielęgnacji stóp jest zawsze dla mnie trudny. Nie jestem tak obeznana w temacie jak przy pielęgnacji ciała i twarzy. Mam małe rozeznanie i kieruję się głównie Waszą opinią. W tym roku postanowiłam dokładniej przyjrzeć się ofercie marki Collistar, którą znam i bardzo cenię za kosmetyki do pielęgnacji ciała. Będąc na wieczorku zorganizowanym przez Douglas z marką Collistar miałam okazję na spokojnie przypatrzeć się ofercie skierowanej do pielęgnacji stóp. Kupiłam peeling z pumeksem 🙂

Collistar,peeling do stóp z pumeksem zamknięty jest w plastykowej zupełnie nowej tubce hi-tech zakończonej aplikatorem z pumeksu o pojemności 100ml .

Konsystencja peelingu jest dość zbita przez co wydajność kosmetyku jest bardzo dobra. Nic się nie rozlewa między palcami. Kolor biały z wyczuwalnymi drobinkami zdzierającymi – sole morskie. Zapach ma świeży i daje przyjemne uczucie rewitalizacji . Bardzo dobrze wygładza skórę i pozostawia ją gładką. Jeśli chodzi o samą końcówkę i aplikator nie mam się czego przyczepić. Otworek jest odpowiedniej wielkości aby bez problemu wydobyć porcję kosmetyku. Jedyne co u mnie się nie sprawdza to pumeks jest po prostu za mały na moje “wielkie”stopy tak aby w całości je spumeksować 😉 Idealnie natomiast się sprawdza w przypadku odcisków i tzw “nagniotków” ( nie wiem czemu ale nie lubię tego słowa 😉 ) Jego działanie w tych miejscach jest na tyle delikatne , że nie robi krzywdy a pomaga usunąć resztki martwego naskórka i sterczące skórki 🙂


Collistar,peeling do stóp z pumeksem można używać na wilgotną skórę dla delikatnego peelingu lub na suchą w celu mocniejszego efektu złuszczającego. I w jednym i w drugim przypadku działa dobrze.

To co dodatkowo zwróciło moją uwagę to , to , że Collistar miał na uwadze higienę i aplikator z pumeksową końcówką jest odkręcany w związku z czym po każdym użyciu należy odkręcić i umyć 🙂
Collistar,peeling do stóp z pumeksem dostępny jest w perfumeriach Douglas w cenie 79zł/100ml
Mój już sięga denka i z chęcią sięgnę po następne opakowanie 🙂
A jak sprawa pielęgnacji stóp ma się u Was ? regularność towarzyszy przez cały rok czy z doskoku przed sezonem sandałkowym ? Jakie polecacie peelingi do stóp ?
94 komentarze
Super, że o nim napisałaś, bo zainteresował mnie już w Twoim powakacyjnym filmiku. Oczywiście ten pumeksik głównie mnie przyciagnął, no ale nieważne 😉 Co prawda mam na liście pumeks w kremie z Phenome, ale dopisuję do listy Collistara. Pod koniec sierpnia będę w PL i kupię tego, który szybciej wpadnie mi w łapki 🙂 ha
🙂
Ja już w perfumerii miałam wrażenie, że ten pumeks trochę mały no ale ciekawość 🙂 niemniej jednak pomijając wielkość tego pumeksu sam peeling jest bardzo dobry 🙂
Ja na Phenome też się czaję 🙂 tyle, że z dostępem dużo gorzej jak z Collistar 🙂
No mały, ale na małe nagniotki 😛 może da radę 🙂
O takim cudaku nie mialam pojecia. Podoba mi sie ten malutki pumeks, bardzo fajny gadzet 😉 Chetnie wyprobuje go na swoich stopkach 🙂
🙂 wypróbuj , ja jestem zadowolona choć mam niewielkie doświadczenie z kosmetykami do pielęgnacji stóp 🙂
o ja 😀 ale świetna sprawa 🙂 mojej mamie na pewno by się taki produkt spodobał 🙂 świetne rozwiązanie 🙂
🙂 polecam 🙂
Moja pielęgnacja stóp kuleje, oczywistym jest zryw przed sezonem letnim ale daleko mi do całorocznej systematyczności:)
ze swojej strony polecam pumeks phenome, porządny zdzierak ale fajne są też produkty do stóp z fuss wohl, do kupienia w rossmannie za grosze:)
mam i lubię:)
może i ja niedługo nabędę 😀
To nie jestem sama 🙂
marzy mi się ten pumeks phenome i mam nadzieję w końcu go dorwać 🙂 już tak wiele dobrego o nim czytałam ,że muszę w końcu go mieć 🙂
zdjęcia ♥
ja mam pumeks z phenome, też jest świetny… w sumie staram się cały rok dbać o stopy, ale zdecydowanie intensyfikuję działania wraz z wiosną:)
u mnie też dziś o pielęgnacji stópek:D
:*
dziękuję :*
wiem, czytałam i zamarzył mi się 😀 ja niby też dbam cały rok ale nie ma w tej pielęgnacji systematyczności :/
:*
Kosmetyk fajny, ale masz rację co do wielkości pumeksu. Przecież to jakieś nieporozumienie. Dlatego i tak stosowałabym dodatkowo tarkę do stóp.
nie wiem jaki był zamysł producenta dołączając taką drobinkę ale w sumie nie ma to dla mnie znaczenia bo z kosmetyku jestem bardzo zadowolona 😀
ot i taki dodatkowy bajer 🙂 fajnie,że jesteś zadowolona bo o to w tym wszystkim w końcu chodzi 🙂
dokładnie, mam kilka kosmetyków, których opakowania mnie wręcz wnerwiają ale kupuję regularnie bo działanie wynagradza te mankamenty 🙂
wiem coś na ten temat, bo opakowanie jest tylko małym dodatkiem 🙂 sama też mam kilka takich produktów, które lubię tak bardzo,że nawet niewygodne opakowanie nie jest w stanie mnie zniechęcić
bywa to irytujące ale da się przeżyć 😉
ha ha ha skoro my kobiety potrafimy z niczego zrobić awanturę, sałatkę i zupę to tym bardziej nie pokona nas jakieś tam opakowanie 😛
jak zwykle ujęłaś idealnie Aguś 🙂
Zawsze do usług Kochana :-*
:*
Ja nie cierpię kremów do stóp bo one zawsze są klejące i muszę zaraz myć ręce a jak tu iść jak stopy nakremowane:) Do stóp zużywam nieudane kremy do rąk a tarkowania czy pumeksowania nie lubię i swego czasu dość regularnie chodziłam na pedicure,który zawsze kończył się masażem stóp.
Też mam takie problemy ..a jakoś nie mogę się przełamać żeby zostawić krem do stóp na rękach..chociaż kiedyś po ciemku pomyliłam krem do stóp z kremem do twarzy…Wiesz, że nic się nie stało? wrecz przeciwnie – przyjemne odświeżenie hehe 🙂
I tak sobie myślę, skoro ładujemy “złe” kremy na stopy to w zasadzie czemu nie można kremu do stóp zostawiać na rękach..
Jennny ale mnie na przemyślenia wzięło ..he he
Swoją drogą nigdy nie byłam na pedicure – chciałam/chcę ale się wstydzę 😀
Mi chodzi o to nieznośne uczucie klejenia i zazwyczaj mentolu na rękach,blee.
A pedicure polecam,nie wiem czego się wstydzisz:) moja kosmetyczka zawsze mi mówi,że gorsze rzeczy widzą;)
Aaaaa wiem wiem – fuj – nie znoszę mentolowych smrodków brr 😉
Mówisz…wstydzę się bo wiesz jak jest – nie ma stóp jak z folderowych zdjęć 😉 może masz rację – przecież grzybicy albo innego syfu też nie mam 🙂 Może się przełamię w końcu 🙂
a myślisz ,że te na folderach mają takie stopy? jakbym miała fotoszopa pokazywałabym co chwila piękne stopy 😉
Też prawda…wiesz ja tak ze wszystkim mam – wydaje mi się, że wszyscy mają lepsze/ładniejsze niż ja – i się wstydzę pokazywać bo myślę że mam najgorsze – moja pewność siebie jest na etapie zerowym 😉
Myślałam kiedyś o tym peelingu z rybkami ? próbowałaś kiedyś ?
każda z nas ma pewnie tak samo 🙂 ja krytycznie do siebie podchodzę bardzo i raczej nie wynika to z braku pewności siebie a z natury, choć marudą nie jestem 😉 moim utrapieniem są brwi np. Niby fajnie bo jest ich dużo i mało prześwitów a mi się nie widzą i próbuję i uczę się je okiełznać i tak wszystko na nic 🙂
Podczas urlopu na Krecie na promenadzie było mnóstwo takich miejsc , w których można było zrobić sobie taki pedicure z rybkami, zaglądałam ale jakoś nie miałam odwagi a ludzi bardzo dużo w takich miejscach i równie dużo facetów więc albo ciekawość ich tam kierowała albo rzeczywiście fajny efekt 🙂
Bossssiuniu przecież Ty masz piękne brwi…wogóle całą oprawę oczu 🙂
Ale masz racje wiem jak to jest – takie przekonanie, że zawsze może być lepiej 🙂
Rybki mogą łechotać i tutaj nie wiem czy bym dała radę – bo mam łaskotki hehe ..
Kiedyś widziałam taki filmik na youtubie, że dziewczyna z chłopakiem równocześnie siedzieli i robili ten peeling – i rybki za NIC nie chciały “obrabiać jej stóp” tylko facetowe więc …hmm może smaczniejsi hehehee 😀
Ja też mam gilgi 🙂 ale chyba ten zabieg nie jest wyczuwalny, obserwowałam tych ludzi i nie widziałam aby mieli jakikolwiek grymas na twarzy 🙂
Albo tyle martwego naskórka że co się będą deserem zajmować 😀
hahahahahaaa aż się zaplułam – noo dokladnie możliwe że to byl dwudaniowy obiad all inclusive hehehe LLOOOL 😀
to fakt większość kosmetyków do stóp ma charakterystyczny mentolowo-ziołowy zapach :/ ja dużo gorsze rzeczy widzę w paszczach nawet 😉
ja po użyciu kremu do stóp ( mam go celowo w łazience ) myję łapki i smaruję kremem do rąk 🙂
No ale jak, jak dochodzisz do łóżka 😀
przemykam w kapciach 😀 mam tuż obok sypialni więc daję radę 🙂
aa to Ci dobrze – ja muszę się prześlizgiwać z jedego końca mieszkania do drugiego 😉 nie żeby to był apartament nie wiadomo jaki ale przez przedpokój i dwa pokoje trzeba lecieć hehe 🙂
A że po drodze Bella czyha na kremowane stópki to już całkiem – a Twój Nero lubi zlizywać pokremowanego stopy?
to masz dalej ja mam dosłownie z 5 kroków:)
Mój Neo nie lubi chyba w ogóle zapachów, przynajmniej nigdy nie wykazywał zainteresowania, nie znosi zapachu zmywacza do paznokci i lakierów, jak zaczynam mani od razu się zmywa 🙂 chodzi wcześniej spać niż ja więc nawet nie obczaja mojego momentu smarowania stóp:)
O ja durna – Neo – oczywiście, że Neo 🙂 Wiesz że Belka traktuje mnie jak wielka lizawkę jak tylko wracam z łazienki..co za pies…szczególnie upodobała sobie olejki 😀
Neoś śpi snem sprawiedliwego heheh 🙂
ja nie powiem żebym nie cierpiała ale też chyba jakoś szczególnie za nimi nie przepadam 🙂 ja na pedicure nigdy nie była choć obiecuję sobie że pójdę, zwłaszcza przed urlopem mam takie plany a potem i tak z braku czasu nic z tego nie wychodzi :/ a masaż stóp by mi się przydał 🙂
Ja też nie cierpię kremowania stóp. Kleją się i kremy długo się wchłaniają. Myślałam również o pedicure, zwłaszcza latem, na urlopie, ale jakoś się nie złożyło do tej pory :/
Ja ze stopami nie mam problemów, ale chętnie sięgam po takie produkty:) dodatkowo teraz jestem zachwycona rękawicą Kessą, w połączeniu z jakimkolwiek peelingiem daje niesamowite efekty:D
rękawica Kessa chodzi mi po głowie 🙂
Ciekawy produkt. Moje stopy wymagaja ” dopieszczenia” 🙂 niestety nie poswiecam im tyle uwagi i powinnam
moje wymagają również dopieszczenia ale jest jak jest 😉
Świetny jest ten produkt. 🙂 Ja mam ścierak z Oriflame który stosuję od lat. Może go choć na chwilę zdradzę żeby poznać jak działa. 🙂 Ściskam. :*
Nie miałam tego z Orfilame , w ogóle mam słabe rozeznanie jeśli chodzi i kosmetyki do stóp, muszę wciągnąć w temat 🙂 Kochana 🙂 i ja ściskam najcieplej :*
Mam jedynie tarkę z Oriflame, w ich kosmetyki raczej się słabo wgłębiałam. Nie służyły mi najlepiej. 🙂
No niestety, ja też z tych co sobie przypominają jak przychodzi czas zakładać sandałki 😉 Mam zaplanowany teraz zakup Phenome, zobaczymy jak mi pójdzie z regularnością stosowania i czy jeszcze lata wystarczy na coś nowego 😉
🙂 piąteczka 🙂 ja też mam na liście Phenome, mam nadzieję, że w końcu kupię 🙂 oj lato mam nadzieje jeszcze dłuższą chwilę potrwa a może jak się wkręcimy w pielęgnację stóp peelingi będą na naszych listach już na stałe 🙂
Oj oby ten nawyk się wyrobił, przyda się :)))
Staram sie dbać o stopy cały sezon ale rożnie to bywa 😉 ten Cudak widzę godny uwagi chyba sie niego kiedyś skusze 😉
wiadomo jak jest 🙂 chyba najlepszy jaki do tej pory miałam okazję używać 🙂
Fantastyczny jest ten gadżet..lubię takie..ta końcówka spodobała mi się od razu jak go pokazałaś – gdzieś – przy okazji 😉
Ze stopami u mnie różnie bywa …czasem mam zapał i przerabiam cały cykl a czasem nie robię nic…i tylko skarpetki złuszczające są w stanie mi pomóc ;/
pewnie widziałaś na filmiku z wakacyjną kosmetyczką 🙂
te skarpetki złuszczające mam na liście, ostatnio nawet w hebe jakieś widziałam ale nie wiedziałam czy dobre i nie wzięłam :/
Tak, dokładnie widziałam w filmiku i strasznie mnie ta końcówka zaciekawiła 🙂
Polecam te koreańskie – chociaż wiadomo, że zakupy na ibeju wiążą się z ryzykiem – własnie wtopiłam 60 zł 🙁 i tak już “dyskutuję” z pół roku i coś nie są chętni do zwrotu 🙁
🙂
ja w ogóle bardzo rzadko robię zakupy przez net 🙂 jakoś nie mam nerwów 🙂
ale współczuję takiej sytuacji:*
Zapowiada się świetnie i cena przystępna by wypróbować 😉 U mnie teraz najlepiej sprawdza się pilnik elektryczny Scholl.
lubisz Kochana tak samo Collistar jak ja więc myślę,że ten produkt przypadłby Ci do gustu 🙂 muszę sprawdzić w drogerii ten pilnik, już kilka razy myślałam i będąc w drogerii wypadało mi z głowy 😉
Świetny peeling, bardzo go lubię! Mam także krem do stóp z tej serii. Bardzo udane produkty, pomimo wysokiej ceny na pewno kupię ponownie.
Chyba należę do mniejszości, ale staram się prawie codziennie kremować stopy, także zimą 😉 Dzięki temu nie muszę używać żadnych tarek oraz pumeksów 😉
ciekawa jestem tego kremu do stóp, jak zużyję Patkowy balsam kupię ten krem który polecasz 🙂
Zazdroszczę takiej systematyczności Kochana 🙂
Bardzo fajny ten peeling i aplikacja ciekawa, inna niż zwykle to bywa. Moje stopy nie wymagają wielkich zabiegów, ale czasem muszę je potraktować pumeksem czy tareczką. Kremowania stóp nie lubię, choć to czasem nieuniknione.
🙂 moje też nie są w dramatycznym stanie ale mam wyrzuty sumienia że tak po macoszemu je traktuję :/
No tak. Stopy są na szarym końcu pielęgnacji. Ale jakby nie było i tak są ważne. Ja bardzo zwracam uwagę tak na dłonie jak i na stopy. Muszą ładnie wyglądać, zwłaszcza latem. 🙂
Ale ciekawe rozwiązanie z tym pumeksem. Pierwszy raz takie widzę, szkoda, że na całą piętę nie koniecznie się sprawdza. Ah i podoba mi się konsystencja samego peelingu 🙂
🙂 pierwszy raz się z takim spotkałam również 🙂 nie starcza ale sam produkt jest świetny 🙂
Ta pielęgnacja stóp to rzeczywiście ciężki temat. Nie wiem jak to się stało, ale po ostatnim porodzie mam problem ze stopami – naskórek jakby zgrubiał… Nie wiem… może to kwestia dużych obrzęków które miałam… Wstyd się przyznać, ale aparat Omega musiał pójść w ruch. Raz, bo raz ale poszedł.Obecnie mam ten wielki peeling PUPA, niby do ciała, ale na stopy też idzie… On ma olejki i tak fajnie chłodzi. Ten od Collistara podoba mi się. I ta pumeksowa końcówka – fiu fiu…
widzę po komentarzach ,że nie tylko u mnie całe szczeście 🙂 może rzeczywiście kwestia obrzęków :/ a jak Ci się spisuje peeling PUPA do ciała, chodziłam już koło nich chwilę 🙂
Niestety, nie spisuje się. Ścierki zawieszone są w tłustym oleju, który zostaje na skórze, zapach – mocny – eukaliptus, mięta… te klimaty :/ ku mojemu zdziwieniu, zachwycił mnie Dr Irena Eris Resort SPA. Coś niesamowitego – zapach, konsystencja … SZOK! 😀 W ogóle, miałam te serię wystawić na jakiegoś konkursA i widzę, że tego nie zrobię… Cała seria Resort Spa jest piękna
Ja mam ostatnio fioła na punkcie stóp. Są w bardzo kiepskiej kondycji mimo, że cały czas o nie dbam 🙁
Ciekawy produkt. Chętnie kiedyś wypróbuję 🙂
zazdroszczę Kochana tego fioła 🙂 ja jeszcze nie jestem na takim etapie;/
Polecam 🙂
Byłoby dobrze gdyby były efekty 😀 no nic, może cierpliwość i systematyczność się w końcu opłaci 🙂
Ja bardzo lubię lawendowy peeling do stóp z YR, to mój zdecydowany ulubieniec.
Ale mam też ogromną ochotę na peeling z pumeksem od Phenome. Miałam go ostatnio kupić ale był niedostępny 🙁
A jeśli chodzi o moją pielęgnację stóp to niestety też kuleje 😉
już kilka dobrych recenzji o nim czytałam 🙂 Phenome mam na liście i mam nadzieję, że niebawem będzie mój 🙂
prezentuje się świetnie ale cena jest trochę odstraszająca….
🙂
Ale fajny bajer! Ja staram się dbać przez cały rok, łatwiej mi wychodzi w zimie, jakoś wtedy wyglądają lepiej:(
🙂 ja zimą znacznie mniej dbam ale jak się tak zastanowię to chyba rzeczywiście lepiej zimą wygladają albo ja mnie krytycznie do nich podchodzę 🙂
Cena nie dla mnie ;D ja mam peeling z BeBeaty i jak na razie dobrze sobie radzi 🙂 a na noc pięty i tak smaruję oliwka 😉
a ja nie próbowałam oliwki do stóp , dzięki za poradę :* muszę spróbować 🙂
O jaka ciekawostka! Chętnie go spróbuję kiedyś 🙂 Na razie moim nr 1 w pielęgnacji stóp są wszelkiego rodzaju złuszczające skarpetki… nigdy nic mi tak nie pomogło 🙂
😉 polecam 🙂 ja skarpetek jeszcze nie miałam ale z pewnością nabędę , już tyle dobrego czytałam na ich temat ,że muszę je wypróbować 🙂
Ja ostatnio zaczęłam przygodę z skarpetkami purederm, które były (i u mnie jeszcze są) dostępne w Biedronce i efekty są dobre!:)
u mnie skarpetki się nie sprawdzają : c a szkoda…
Ciekawe rozwiązanie z tym pumeksem 🙂 Tak jak już kiedyś Ci pisałam – polecam pumeks z Phenome 🙂 Regularne moczenie stóp w soli też dużo daje. O stopy staram się dbać cały rok, ale tak jak napisałaś o dłonie łatwiej dbać 🙂
Ten aplikator tak mnie kusi, że chyba dla samego sprawdzenia jak działa to kupię ten peeling : ) bo ostatnio mam manię na stopy : )
Ja co lato mam taką manię 🙂
U mnie też, sprawa stópek kuleje, ale powiem szczerze, że już przyzwyczaiłam się do tego, że sprawia mi przyjemność jak profesjonalistka się zajmie moimi stópkami, ciężko jest mi znaleźć kosmetyki po pielęgnacji stóp, na jakimś fajnym poziomie 😉
Właśnie sobie o nim posłuchałam w Twoim filmiku :D<3
Super sprawa! Musze go dorwac 🙂
Ja dbam bardzo o stopy i co 4 tygodnie chodze na nózki .
nawet w zime!
Nie moge widziec jak wiele pan -dam odwalonych chodzi a zapuszczone stopy pokazuja w sandalach… fuj fuj fuj! obrzydliwe to! ja bym tak nie mogla!
jak nie masz zadbanych stóp to nie zakladaj odkrytch butów!
ja tak uwazam!
swietne zdjecia Mniu!
buziaczki :********
dbamy o stópki dbamy! Nie tylko latem :)!!!
Bardzo staram sie dbać o stopy, zarówno sama jak i u kosmetyczki. Oczywiście, mam czasem taki dzień, ze dopadnie mnie lenistwo, ale z reguły zależy mi na ich dobrym wyglądzie. Peeling mnie skusił już w wersji filmikiwej wiec z cała pewnością go chce 😉