Przegląd kremów do rąk – I Coloniali
Krem do rąk to kosmetyk bez którego nie wyobrażam sobie codzienności. Praca w rękawiczkach kilka godzin dziennie , środki dezynfekcyjne i bardzo częste mycie rąk sprawiają ,że moja skóra na dłoniach jest w ciągłym “stresie” . W każdym miesiącu zużywam około 3 opakowań kremów do rąk. Nie mam swojej ulubionej marki, ale jest kilka kremów , które bardzo polubiłam i często po nie sięgam. Moja “zapasowa” szuflada jest regularnie uzupełniania o nowe sztuki. Czasami kupuję nawet po dwa opakowania od razu tego samego kremu. Krem do rąk mam wszędzie, w sypialni, w kuchni, w torebce i w pracy. Zawsze gdzieś w zasięgu wzroku i ręki. Pewnie większość z Was ma podobnie i w ogóle mnie to nie dziwi , uważam ,że wiek zdradzają nie tylko zmarszczki na twarzy i szyi ale także dłonie.
Tym wpisem Kochani chciałabym zapoczątkować cykl wpisów na temat kremów do rąk, wydaje mi się ,że mam dość dobre rozeznanie w tym temacie i być może moje recenzje pomogą Wam przy kolejnych wyborach tego typu kosmetyków.

I Coloniali to włoska marka oddana miłośnikom podróży i marzycielom na całym świecie.
I Coloniali, dzięki ogromnemu zakresowi swoich oddziałujących na zmysły zabiegów kosmetycznych, wzbogaconych pożytecznymi składnikami naturalnymi oraz urzekającymi zapachami, prowadzi w podróż z dala od szarości dnia codziennego.
Każdy z produktów jest jednocześnie skuteczny i pełen przyjemności dla zmysłów, odkrywa niekończący się sen, w którym z radością się zatracasz, pozostawiając uczucie prawdziwego ożywienia.

Krem, o którym dziś mowa należy do Odżywczej Linii – Ścieżka Aksamitnych Płatków, miękka i jedwabista podróż, podczas której z każdym krokiem skóra staje się uroczo dopieszczona, przy użyciu składników takich jak olej z otrębów ryżowych i masła Karitè, których właściwości zmiękczające działają idealnie dla najbardziej suchej skóry.

Krem do rąk I Coloniali zamknięty jest w estetycznej tubce o pojemności 50ml, z zamknięciem na klik co bardzo lubię w tego typu kosmetykach gdyż nie ma problemu z zakręcaniem tubki już natłuszczonymi dłońmi.

Głównym składnikiem kremu do rąk I Coloniali jest Masło Karite , które pozyskiwane jest z nasion Masłowca, drzewa rosnącego w Środkowej Afryce, zwanego również przez miejscową ludność „Drzewem Zdrowia” Podczas snu tworzy na dłoniach długotrwale chroniący skórę film, który odbudowuje i poprawia kondycję suchych, zniszczonych dłoni. Pomaga również zwiększyć siłę i grubość paznokci.

Krem do rąk I Coloniali ma jedwabistą , delikatną konsystencję, która bardzo szybko się wchłania i nie pozostawia tłustej, lepkiej warstwy. Bardzo dobrze natłuszcza skórki wokół paznokci i sprawia ,że po nocy wyglądają naprawdę dobrze. Zapach jest przyjemny, nienachalny pozostaje na skórze dość długo. Niezbyt gęsta konsystencja warunkuje dobrą wchłanialność ale też i wydajność, użycie niewielkiej ilości tego kremu pozwala na uzyskanie odpowiedniego stopnia nawilżenia. Jestem bardzo zadowolona z tego kremu i mam chęć na wersję z Hibiskusem ze Ścieżki Energetyzującej Podróży I Coloniali 🙂
Kosmetyki marki I Coloniali dostępne są w perfumerii Douglas .
[tabs type=”horizontal”][tabs_head][tab_title]:) [/tab_title][/tabs_head][tab]Co myślicie o takim cyklu wpisów ? Znacie markę I Coloniali ? [/tab][/tabs]
112 komentarzy
Podoba mi się pomysł na serię kremów do rąk, sama poszukuje czegoś dobrego… więc chętnie poczytam o Twoich typach.
Ja również po całym domu mam rozsiane kremy ;D
Znam to u mnie w kremy do rak tak samo sa wszędzie w kuchnii przy zlewie stoi dozownik z mydłem plus krem z dozownikiem, w łazience następna tubka kremu, w torebce do pracy i kosmetyczce, w pracy mam następny, w aucie tez sie zdarza przy płynie antybakteryjnym i na koniec dnia na szafce nocnej 😉 chyba kazda kobieta tak ma czy sie ja sie myle ?
każda 😀
To jednak dużo kobiet tak ma 😉
chyba tak 😀
😀
Chyba wszystkie 🙂
Sporo tego masz 😉 Ja lubię kremy z L’oocitane 🙂
Aktualnie uzywam Neutrogeny i też jest bardzo fajny 😉
L’occatine lubie z wersja masła shea 😉 dobrze nawilza dłonie i szybko sie wchłania nie lubie tlusciakow na dłoniach 🙂
To sobie spróbuj krem z l’occitane z werbeną – to taki żelik bardziej 🙂
To chyba taka lekka wersja bardziej na lato jeśli w formie zeliku 🙂
w sumie zapach taki cytrusowy więc pewnie tak 😀
Na lato sie przyda zapisze sobie
Agus kompletnie firma mi nieznana ale kremy z masłem karite uwielbiam 😉 rzeczywiście dobrze nawilzaja skore a przy tym pozostawiają ja na długo czas miękka i aksamitna w dotyku 😉
karite to bardzo dobry składnik 🙂
Moge Ci szczerze polecić kremy które lubie nie sa może drogiej polki cenowej ale sa niezłe Balea masło shea plus olejek arganowy cudownie nawilzaja dłonie i szybko sie wchłania, Neutrogena fast absorbing z pompka swietny szczególnie w domu, The Body Shop migdałowy 😉
Co do tego typu wpisów na blogu jak najbardziej lubie tego typu wpisy bo zawsze mozna poznać cos nowego czego jeszcze nie miałam 😉
Pozdrawiam serdecznie Agus bo w Białymstoku zrobiło sie juz biało i powiało zima :*
Balea znam i też bardzo lubię Kochana 🙂 ten z pompką Neutrogena mnie zainteresował, rozejrzę się za nim 🙂
Z TBS mam kilka sztuk migdałowy chyba też 🙂
Kochana, to Ty jeszcze jesteś w Białymstoku ? do kiedy zostajesz?
Ten Balea jest swietny 😉 ja go lubie nie kosztował fortuny a jest dobry 🙂 Neutrogene Ci polecam zwłaszcza fast absorbing te wersje tluste lubie ale tylko na noc a tej uzywac możesz zawsze 🙂 polecilam ja koleżance to tez go bardzo lubi 🙂
TBS jest dobrym kremem chce od nich jeśli będzie w ofercie wersja z olejem arganowym wyprobowac 🙂
Białystok juz żegnam, ostatnie sprawy i wracamy do domku Maz juz jest, a Bejbis ma dwa pierwsze dolne zabki:) a teraz górne idą 😉
Kochana jak będziemy w przyszłym roku we Wrocku to musi y sie jakoś spotkać 😉
Neutrogena jest świetna 😉 Lubie ich kosmetyki , krem do stóp tez bardzo lubię 😉
Krem do stop od Neutrogeny nie znam niestety 😉
Świetnie nawilża !!
Kiedyś wyprobuje koniecznie
oooo ja też chce snieg *.*
Zrobiło sie swiatecznie ale czy śnieg lubie hmmm nie do końca
wole snieg niż deszcz ;/
A ja ani tego ani tego a śniegu zwłaszcza w UK 🙁
TBS migdałowy dla mojej suchej skóry rąk jest niestety zbyt lekki. Owszem nawilża, ale na jakąś godzinkę i tyle.
U mnie dość długo sie utrzymuje nawilżenie dlońi bardzo go lubie 🙂 zapach co prawda przypomina mi troszke zapach migdałowy do ciasta
Firmę znam, dostałam z niej balsam do ciała. 🙂 kremiku nigdy nie spotkałam, jestem ciekawa zapachu.
P.S. mogłabym wiedzieć w jakim zawodzie pracujesz? 😀 jak nie to spoko 🙂
A kremy do rąk są moim małym uzależnieniem. Zawsze mam jakiś przy sobie 🙂
I jak Ci się spisuje balsam do ciała ? nie znam pielęgnacji ciała , ale chętnie poznam 🙂
P.S. jestem lek, stomatologiem 🙂
Moim też są uzależnieniem i chyba nie małym 🙂
Wow, w życiu bym nie pomyślała :D. Fajnie 🙂
Była u mnie jego recenzja, już dawno go skończyłam. Pachniał niesamowicie 🙂 właściwości nawilżające też miał dobre.
Widzisz , nie wyglądam ? 🙂
Musze wrócić do tej Twojej recenzjin:))
No szczerze pisząc… nie wyobrażam sobie Ciebie w takich dziwnych powiększających okularach z tymi wszystkimi narzędziami 😀 <3
U mnie też znajdziesz kilka kremów do rąk 🙂 Zużywam ich bardzo dużo 🙂 I Coloniali nie znam, marka mignęła mi jedynie kiedyś w necie.
Aktualnie używam świetnego kremu do rąk The Secret Soap Store z linii shea o zapachu pomarańczy, na noc, bo jest bardzo treściwy 🙂
Ten krem jest świetny , ja mialam wersje o zapachu Passiflory i bardzo miło wspominam 🙂
Miałaś wersję w starej, plastikowej tubce czy już nową w metalowej tubce? 🙂
http://3.bp.blogspot.com/-QmNiBNVaplE/UbNCu2TSFxI/AAAAAAAAAOY/DDH_o7GjC7Q/s640/SDC12443.JPG 🙂
Dzięki 🙂 Czyli miałaś starą wersję 🙂 Dobrze wiedzieć, że też jest skuteczna 🙂
świetne działanie i ten zapach …:)
Kupię an bank tę wersję, skoro polecasz 🙂 Ja polecam Ci nową wersję o zapachu pomarańczy, cudo 🙂
musi bosko pachnieć!
Tez chce :))
Poproś mikołaja Aguś :*
będę prosić 🙂 :*
Rewelacyjny jest ten krem! 🙂
To muszę się na niego skusić 🙂
Nie znam tych kremów :/
Jeszcze nic straconego 😀
Narobiłeś mi ochoty na ten krem z pomarańcza , ja kocham cytrusowe zapachy rownież :)) za chwile zabieram się za testy wygranego u Ciebie 🙂
Koniecznie go spróbuj, jest naprawdę bardzo dobry 🙂 Pachnie pomarańczowo, ale tak bardziej słodko niż rześko 🙂 Ciekawa jestem jak L’Occitane sprawdzi się u Ciebie 🙂
Te kremy do rąk to chyba takie zboczenie większości z nas 🙂 Ze mnie zawsze się śmieli w pracy, że zostawiam je wszędzie. W domu tez mam kilka, tak na wszelki wypadek. No i ze dwa w samochodzie 😀 Nie mam zbyt dużych doświadczeń z ta firma, ale kojarzę, że mają piękne, intensywne zapachy.
Chyba tak :)a widzisz ja w samochodzie nie mam :)mi zapachy tez bardzo przypadły do gustu 🙂
czaję się na Laurę Mercier, krem który dziś opisujesz nie przypadł mi do gustu, zmęczyłam go zwyczajnie
A na który z LM masz chęć? Jaka wersja zapachowa?
Ten figowy jest chyba najbliższy mojemu gustowi, dziś będę w Douglasie i zobaczę co mają. Mam pytanie z innej półki do Ciebie lub innych osób czy któraś z was używała bazy pod makijaż Laury Mercier oil free, jestem ciekawa waszych opinii i czy warto w niego zainwestować, bo baz już przerobiłam sporo i ideału nie znalazłam.
Ja miałam ta bazę nakładana podczas makijażu jaki mi robili makijazysci LM , jest ok choć ja obecnie używam Chanel le Blanc i mi się chyba bardziej widzi 🙂
dziękuję, w takim razie poproszę o próbkę tego specyfiku. Odnoszę wrażenie że miałysmy kiedyś okazję się spotkać na evencie z Cliniqa 🙂
Znam tą markę tylko z widzenia. Jakoś tak zostałam olana w salonie firmowym w Galerii Krakowskiej i nie zainteresowałam się nią potem. Niestety nie mam dostępu do produktów i dlatego nie chcę kupować nic w ciemno.
P.S. Ale masz tego towaru do rąk 🙂
Agus nie wiedziałam ze I coloniali ma salon firmowy , widzę ta markę tylko w Dougim :)dobrze wiedzieć:)
Trochę mam tu i tak nie wszystko pokazałam 🙂
Aga …dupa jestem! Przyznaję się bez bicia….marki pomyliłam. Salon w KRK należy do L’Occitane 🙁
właśnie szukałam w pamięci salonu 🙂 Loccitane też u mnie jest nawet kilka salonów 🙂 lubię tą markę choć rzadko zaglądam 🙂
Nie znam tej marki, nic mi nie mówi – ale kremów do rąk ci u mnie dostatek … 🙂
A jakie są Twoje ulubione?
Ostatnio ciągle towarzyszy mi krem do rąk z organicznym ekstraktem z nagietka ze Skarby Syberii, z bardzoej dostępnych lubię neutrogene z maliną nordycką. Bioderma ma też fajny 🙂 A jeszcze ostatnio wpadł mi w ręce z AD Kosmetyki 🙂
Agus mam 3 tych syberyjskich , rosyjskich i są świetne , pewnie niedługo je pokaże :))
Oglądałam je w douglasie, ale nie wyskoczyły do koszyka:) teraz kończę krem Uriage, jestem b zadowolona 😉
Może następnym razem, ja mam chęć na ta linie z hibiskusem :)) mam tez uriage :))
Sama zużywam mnóstwo kremów do rąk. Przy zajmowaniu się dzieckiem i porządkach myję ręce kilkanaście razy dziennie. Może nie tyle co Ty, ale sporo mi ich idzie. Na cykl jestem bardzo na tak. Ja trafię do Douglasa to się przyjrzę tym kremom. 🙂
Wiem co to znaczy bo sama myje ręce kilkanaście razy dziennie i dobry krem naprawde jest potrzebny 😉
Ja w pracy mam jeszcze duże ,500ml Anida i tez bardzo sobie chwale :))
W tym miesiacu a jest dopiero połowa już dwa puste opakowania 🙂
No ładnie zużywasz. Mi wychodzi jedno na miesiąc (tak około).
Ja kupiłam ten mocno lansowany ostatnio krem Evree czy jakoś tak:) Bardzo mi odpowiada. A na noc stosuję zwykłą maść z wit.a i rękawiczki i widzę,że stan mojej skóry na dłoniach się poprawił.
Ja na ten mocno lansowany mam wielka chęć i na balsam do ust tez 🙂 i udaje Ci się tak cała nic w rękawiczkach spać?
Oczywiście,że nie:) Za gorąco jest i ściągam ale myślę,że trochę to pomaga.
Ufff…. myślałam ,że tylko ja jakaś dziwna jestem 🙂 skarpety noszę od sierpnia do spania 🙂 ale rękawiczki u mnie max 2 godziny chyba 🙂
Chętnie bym pomyszkowała w Twoich koszyczkach z kremami do rąk! Ja ostatnio bardzo sobie chwalę krem Embryolisse, Coloniali póki co niestety nie miałam okazji używać.
To i tak chyba nie wszystkie pokazałam 🙂 trochę mam;) tej marki o której piszesz nie znam :/ gdzie ona jest dostępna ?
Niestety dostęp do kosmetyków tej francuskiej marki jest dosyć słaby. Najlepiej chyba jest kupować w ich sklepie internetowym, ale jeżeli dobrze się orientuję są również dostępni na DOZie 🙂
marki nie znam, za to u mnie ostatnio tylko kremy z masłem shea
idzie ciężki okres dla rąk – mrozy, biurko przy grzejniku, a do tego środki dezynfekcyjne czy nawet te domowe środki czystości i mamy idealny przepis na przesuszoną skórę
w ciągu dnia stosuję lżejsze, na noc obowiązkowo gruba warstwa z shea, a w weekendy gdy widzę, że tego potrzebują staram się czasem wymoczyć je w ciepłym olejku – to dopiero działa cuda 🙂
chętnie będę zaglądać na taką serię postów
Kochana pisz minut szybciutko co to za sprawa z tym milczeniem w ciepłym olejku , pewnie i na skorki swietnie wpływa, jaki olejek ,jak podgrzać ?
ja kombinuję różnie :)) i póki co się nie nacięłam, a moczę od lat – pierwszy raz na poprawę kondycji paznokci i mooocno przesuszoną skórę dermatolog mi zalecił
jak robię sobie pełny seans to zmywam lakier, wykonuję peeling, osuszam dłonie i do olejku 🙂
można moczyć w dobrej jakości oliwie, oleju kokosowym czy ze słodkich migdałów – w sumie jaki lubisz – tylko trzeba doczytać, czy można go podgrzewać
muszę post w sumie zrobić co i jak 🙂 bo o “zabiegu parafinowym” w domu pisałam baaardzo dawno temu, a w sumie o oleju nie 🙂
Kochana, to ja czekam na taki wpis 🙂 jestem ciekawa szczegółów, bo moje dłonie wymagają szczególnej uwagi 🙂
mam nadzieję, że w weekend pogoda nie pożałuje na słoneczka to zrobię zdjęcia nowe i opiszę co i jak 🙂
Marka ta jest mi zupełnie nieznana 😉 Ciekawe, jak długo jeszcze 😉
Sama właśnie tworzę post o kremach do rąk, których używam. Ja także nie mogę się obyć bez dobrego kremu, bo mam manię mycia rąk 😉
Całuski, Aguś!
Do czasu Justyś pewnie zajrzenia do Douglasa 🙂 podobno masła i balsamy są jeszcze fajne, ale nie miałam , mam chęć kupić 🙂
Super, czekam w takim razie na Twoich faworytów 🙂
Ściskam Kochana :*
P.S. Widziałam mail ale nie zdążyłam odpisać, na dniach odezwę się Kochana :*
Firmy nie znam ,ale same skłądniki znajdującę się w tym kremie bardzo mnie zachęcają do zapoznania się z nim bliżej 🙂
Za cyklem takich wpisów, jestem jak najbardziej na tak 🙂
Polecam, sama mam chęć na inne wersje 🙂
Cieszę się ,że jest zaoptrzebowanie, będę pisać 🙂
Powiedz, że mam zwidy i że nie widzę u Ciebie tych słodkich kremów z Essence ?♥
nie masz , nie masz Kochana 🙂 ale mam ich dużo więc się nie martw 😉 :*
Widziałam kilka produktów tej marki u Siouxie 😉 Calkiem fajnie wyglądają i zachęcają do zakupu 😉
och jak miło że pamiętasz Justi <3
Justa jest Kochana 🙂
Wzajemnie ;* 🙂
Mam dobrą pamięć ;D 🙂
🙂
Nie znam tej marki, ale brzmi zachęcająco. Taki cykl to bardzo dobry pomysł. :)*
🙂 cieszę się w takim razie i będę pisać 🙂
marki nie znam i u nas jej nie ma ;D ale kremy do rak kocham i baaaardzo chetnie uzywam i mam ich mase 🙂
buziaki :****
Myślałam ,ze ta marka dostępna jest w Douglas wszędzie 🙂
Krem domrak ważna sprawa 🙂
Buziaki Kochana :*
nooo bardzo wazna sprawa 🙂
:):*
A ja nie znam marki 🙁 to znaczy nie znałam do tej pory 😉
Sama mam w użyciu kilka kremów, w pracy, w torebce, w sypialni i w salonie. Na ten moment na faworyta wyrasta mi świeżak czyli L’Occitane od Infinity. Rewelacja!
Ja właśnie dziś pierwszy raz użyję wygranej 🙂
Markę znam, teraz chyba przyjrzę się ich ofercie dokładniej 🙂
Znam i baaaardzo lubię a krem do dłoni rzeczywiście był rewelacyjny. Jednak to mgiełki do ciała podbiły mój nos i serce
mam niezliczona ilość kremów do rąk 😀 wszędzie 😀 bez tego nie funkcjonuję
Nie mialam okazji zapoznac sie z marka. Kremy do rak to szczegolnie przydatne kosmetyki:-)
O marce słyszałam ale nie znam jej osobiście. 🙂 Chętnie poznam jak polecasz. 🙂 Buziolek.. :* 🙂
Ale masz tych kremików !! :))
A tego nie znam – a prezentuje się bardzo ciekawie ! ;)) Wrzucam go sobie na moją chciej listę i bardzo chętnie go wypróbuję 😉
Spory zapas kremów, super 🙂 Nie znam tej marki, ale brzmi ciekawie 🙂
Spory masz arsenał 😀 Ale przyznam, że mi też się ostatnio nazbierało 🙂 Tej marki nie znam, a seria wpisów wydaje się być fajna, na pewno z przyjemnością przeczytam dalsze wpisy!:*