EISENBERG Pure White Correcteur Lumiere ,Soin Nourrissant Integral
Moja walka z przebarwieniami i działania mające na celu zahamowanie tego procesu zaczęły się kilka lat temu. Mimo starannie dobranej pielęgnacji przeciwsłonecznej w okresie wiosenno-letnim pojawiały się kolejne przebarwienia i nabierały na intensywności te, które już były. Miałam wrażenie , że to walka z wiatrakami.
Od kwietnia tego roku miałam okazję przetestować nową linię Eisenberg Pure White , w skład której wchodzi aż 10 kosmetyków do codziennej pielęgnacji. Moja kuracja anty przebarwieniowa dobiegła końca więc pora na podsumowanie 🙂
Pisałam już o:
[button color=” darkgreen” size=”large” link=”https://www.inesbeauty.pl/2014/08/eisenberg-pure-white-masque-creme-relaxant/” target=””] Maseczka Relaksacyjna[/button]
[button color=”darkgreen” size=”large” link=”https://www.inesbeauty.pl/2014/06/eisenberg-pure-white-creme-de-jour-spf-50/” target=””]Krem na dzień SPF 50[/button]
[button color=”darkgreen” size=”large ” link=”https://www.inesbeauty.pl/2014/04/eiseneberg-white-pure-exfoliant-creme-douceur/” target=””]Delikatny kremowy peelling [/button]
Nie będę przytaczać w tym wpisie całego procesu powstawania przebarwień, czynników wpływających na ich tworzenie. Jeśli jesteście zainteresowani odsyłam Was do wpisu jaki przygotowałam o całej linii Pure White, w którym takie informacje znajdziecie 🙂 :
[button color=”darkgreen” size=”large” link=”https://www.inesbeauty.pl/portfolio-items/eisenberg-pure-white/?portfolioID=4604″ target=””]Eisenberg Pure White[/button]
EISENBERG Pure White CORRECTEUR LUMIERE to intensywna kuracja i pielęgnacja przeciwstarzeniowa , która zwalcza przebarwienia lub przywraca skórze blask i idealny wygląd. Formuła kremowego serum o wysokiej zawartości wyciągu z kwiatów stokrotki pospolitej oraz witaminy C, skutecznie wpływa na jednolite wydzielanie melaniny dla uzyskania jasnej i bardziej rozświetlonej cery oraz zapobiega pojawianiu się plam pigmentacyjnych. Zawiera witaminę E, która zapobiega negatywnemu wpływowi światła i utlenianiu komórek. Nie zawiera perfum ani barwników i jest testowany oftamologicznie.
*Witamina E – wygładza, nawilża, redukuje zmarszczki, działa przeciwzapalnie i neutralizuje wolne rodniki

Przebarwienia na skórze to dość częsty problem. Dodają skórze lat w podobnym stopniu jak zmarszczki. Kremowe Serum Eisneberg Pure White Correcteur Lumiere skutecznie rozwiązuje tę kwestię – nie tylko zwalcza przebarwienia ale również zapewnia skórze twarzy, szyi czy dekoltu intensywny blask. Połączenie zintensyfikowanej zawartości składników aktywnych jak i Formuły Trio-Moléculaire® skutecznie wpływa na równomierne wydzielanie melaniny, dzięki czemu skóra jest pięknie rozświetlona.

EISENBERG Pure White CORRECTEUR LUMIERE świetnie się wchłania nie pozostawiając żadnej tłustej warstwy. Kolejne kroki pielęgnacyjne wchłaniają się na tym serum bardzo dobrze. Ma bardzo delikatną i kremową konsystencję. Nie przesusza mi skóry i nie zapycha jej. Już po miesiącu czasu od rozpoczęcia mojej kuracji zauważyłam wyraźną poprawę jeśli chodzi o ujednolicenie kolorytu skóry i jej rozjaśnienie. Cera nabierała blasku z każdymi kolejnymi miesiącami używania. Moje największe i najbardziej widoczne przebarwienia wyciszały się mimo tego, że był to czas kiedy słońce intensywnie dawało się we znaki. Używałam tego serum rano i wieczorem . Na dzień dodatkowo używałam kremu Eisenberg z filtrem SPF 50, a nocną pielęgnację stanowił krem na noc Eisneberg Pure White Soin Nourrissant Integral.
EISENBERG Pure White SOIN NOURRISSANT INTÉGRAL – bogaty krem anti-age na noc, którego intensywne właściwości łagodzące idealnie uzupełniają codzienną pielęgnację, a właściwości korygujące przebarwienia regenerują w czasie snu nawet najbardziej zmęczoną skórę. Witamina E zapewnia skuteczne działanie antyoksydacyjne i nawilżające, podczas gdy wyciąg z kwiatów stokrotki pospolitej oraz witamina C pozwalają odzyskać rozświetloną i jednolitą cerę. Nie zawiera perfum ani barwników.

EISENBERG Pure White SOIN NOURRISSANT INTÉGRAL ma kremową konsystencję, nie jest ciężka ale też nie jest lekka mimo tego ,że wygląda na bardzo delikatną. Doskonale się wchłania i podobnie jak serum nie pozostawia tłustego filmu. Skóra po użyciu tego kremu jest miękka w dotyku i dobrze nawilżona. Moja sucha skóra, po całym dniu wymaga dobrze nawilżającej pielęgnacji wieczornej, ten krem utrzymuje poziom nawilżenia w stopniu jaki moja skóra wymaga.Rano cera wygląda na wypoczętą a efekt rozświetlenia jest naprawdę widoczny.
Obydwa kosmetyki używałam regularnie od kwietnia do września. Czyli prawie pół roku kuracji za mną:) Serum dwa razy dziennie a krem tylko na noc. Już jakiś czas temu wiele osób z mojego najbliższego otoczenia komplementowało moją cerę mówiąc ,że jest taka rozświetlona , a przebarwienia są dużo mniej widoczne. Kilka moich czytelniczek, które obserwują moją cerę na fotkach jakie pokazuję bez makijażu też zwróciło uwagę na zmiany w kolorycie skóry. Ja sama jestem bardzo zadowolona z kosmetyków z linii Pure White! Pierwsza seria kosmetyków jaka przyniosła mi widoczne rezultaty. Każdego roku , po urlopie, mimo stosowania bardzo wysokich filtrów przybywały mi kolejne plamy i jeszcze bardziej na intensywności przybierały te już istniejące…. W tym roku wróciłam z urlopu bez nowych przebarwień:)
Na fotkach poniżej starałam się pokazać jak najlepiej efekty. Żadnych zdjęć jakie pojawiają się z moją twarzą w roli głównej, tu na blogu nie są obrabiane w żadnym programie, nie mam nawet takiego. Kolor zdjęć różni się tylko dlatego,że foty były robione na różnym etapie mojej kuracji i ciężko się wstrzelić tak aby światło było takie samo;)




Na ostatnim zdjęciu możecie zauważyć dość duże plamy w okolicy płatka nosa i w okolicy pod okiem na szczycie kości policzkowej. Mało tego w tych okolicach miałam również mocno rozszerzone naczynka… Jestem pod ogromnym wrażeniem działania kosmetyków z linii Pure White , nie dość ,że wyciszyły moje przebarwienia to jeszcze z widoczny również sposób przyczyniły się zmniejszenia widoczności naczynek! Myślę, że witamina C skutecznie poradziła sobie z tym problemem choć znawcą tematu nie jestem 😉
W ostatnim miesiącu mojej kuracji z linią Esienberg Pure White codziennie, dwa razy w ciągu dnia używałam toniku do twarzy z tej linii.

EISENBERG PURE WHITE LOTION APAISANTE – idealnie dobrana formuła uzupełniająca demakijaż twarzy, szyi i dekoltu dzięki właściwościom łagodzącym i odblokowującym wody z róży damasceńskiej i wody chabrowej. Odświeżający tonik rozjaśniający cerę dzięki połączeniu wyciągu z kwiatów stokrotki pospolitej i witaminy C. Nie zawiera perfum ani barwników i jest testowany oftamologicznie. Może być stosowany na wszystkie rodzaje skóry i wśród osób w każdym wieku.
* Róża Damasceńska – działa gojąco, łagodząco, nawilżająco i antyseptycznie, polecany jest przy drobnych ranach i poparzeniach oraz w formie okładów na podrażnione i zmęczone powieki
* Woda Chabrowa – ma właściwości przeciwobrzękowe

Uwielbiam toniki, o czym już nie raz wspominałam.Ten tonik również bardzo przypadł mi do gustu i z pewnością jak i do wspomnianych wyżej kosmetyków wrócę ponownie ! Skóra po użyciu tego toniku jest miękka i bardzo delikatna, nie ściąga skóry , a ona go momentalnie chłonie.
Jestem w trakcie stosowania kremu pod oczy z linii Pure White :
Zadanie jakie ma do wykonania spełnia bardzo dobrze. Zawarty w nim kwas hialuronowy bardzo dobrze nawilża skórę pod oczami , a wyciąg ze stokrotki pospolitej i witamina C rozjaśniają moją skórę pod oczami 🙂 Recenzja tego kremu pojawi się niedługo, jak tylko skończę używanie 🙂
Podsumowując już i tak bardzo długi wpis. Jestem pod ogromnym wrażeniem efektów jakie przyniosło mi używanie tych kosmetyków. Linię Pure White będę wychwalać dlatego, że jest to pierwsza seria kosmetyków, która przyniosła mi efekt , nawet taki jakiego się nie spodziewałam! Pierwsza linia produktów , które w widoczny sposób poradziły sobie z moimi przebarwieniami ! Myślę, że to zasługa nie tylko serum i kremu . Przede wszystkim moja desperacka regularność w stosowaniu i możliwość używania większości produktów z tej linii w jednym czasie. Każdy polecam z osobna i całą linię razem ! Podobne obserwacje jeśli chodzi o kosmetyki tej z linii opisała również Krzykla, zadając pytanie swoim czytelnikom ” dlaczego warto stosować kosmetyki tej samej marki lub z tej samej linii?” Myślę, że moją opinią na temat przedstawionych kosmetyków odpowiedziałam nie tylko na pytanie Justyny ale też pokazałam na swoim przykładzie ,że warto i że linia Eisenberg Pure White w moim przypadku sprawdza się świetnie 🙂
Moja pielęgnacja z Eisenberg Pure White :
Jakie są Wasze sposoby na walkę i zapobieganie przebarwieniom ?


71 komentarzy
Kurde, a ja wciąż nic nie miałam z Eisenberga i nieprędko będę miała:( W UK w ogóle o tej marce nie słyszeli… Ale lipa… A chciałabym chociaż zobaczyć, czy faktycznie ta linia pomoże w rozjaśnieniu kilku przebarwień na moim ryjku:)
Musiałabyś spróbować , serum naprawdę czyni cuda 🙂 dziwi mnie to,że w UK nie ma :/
Nie ma, sprawdziłam wszędzie, ani w Debenhamsie, ani w Selfridges, ani w HoF, ani na Ebayu UK, ani nawet na Amazonie, można to kupić tylko w Polsce…
Jestem absolutnie zakochana w serum 🙂
Na jak długi okres czasu wystarczyło Ci to opakowanie?
Mówiłam ? 😀
Kochana na 6 miesięcy prawie 🙂
No to rewelacyjna wydajność. Dwie plamy zaczęły po malutku częściowo blednąć. Kurcze oczami wyobraźni widzę swoją buzię za pół roku 🙂 Na razie skończyłam jeden specyfik teraz przechodzę do malutkiej magicznej tubeczki 🙂 Nie jest jednak wykluczone ,że będę zbierać kasę i na następnych Vip-ach zaopatrzę się w to serum. O ile będzie jeszcze potrzebne. Duże oczekiwania mam również względem Star-a ,ze względu na jego właściwości pomagające zwalczać przebarwienia i plamy pigmentacyjne.
Kochana, myślę ,że jakby się punktowo stosowało bo też tak można to masz na rok na bank, więc jak przeliczysz koszt miesięczny to już ładnie to wygląda 🙂
Kupiłam wreszcie Star 🙂 jestem bardzo zadowolona 🙂 wzięłam 023 🙂
Dokładnie!!!
Ja wzięłam 020. Miałam okazję testowac ten kolor i po aplikacji on odrobinę ciemnieje na mojej twarzy,ale generalnie jest supr.
Ja też chce Stara! Wyprobuję najpierw, ale mocno mnie ciekawi.
ciekawa jestem Kochana jak Tobie się spodoba 🙂
Na początku wcale mnie nie interesował, ale słyszę zachęcajace opinie, więc musze sama sie przekonać:)
Ja go nie polecam niestety. To znaczy on z daleka wygląda bardzo ładnie na buzi (mam cerę mieszaną ze skłonnością do przesuszenia), ale z bliska to jest koszmarek, widoczny w każdym porze na twarzy i każda sucha skórka, nawet taka której nie było widać jest podkreślona… Cera z daleka wygląda promiennie i świeżo, ale z bliska to jest już jakieś nieporozumienie, ja nie kupię na pewno pełnowymiarowego opakowania…
Oj, a juz sobie wirtualnie wybralam odcien (zreszta na Twoim blogu:)))
Spróbuj, bo warto. Nie sądziłam ,że coś mnie tak tej jesieni zachwyci.
Muszę na niego zapolować, mam nadzieje,ze się nie rozczczaruję:)
Wiesz ,ja mam bardzo trudną cerę, która szaleje z przetłuszczaniem się i niedoskonałościami. Już straciłam nadzieję, że cokolwiek będzie się jej trzymało dłużej niż godzinę. Poza tym podoba mi się fakt zastosowania w nim pielęgnacji,która pomaga walczyć z przebarwieniami na twarzy.
Krycie co prawda nie jest powalające ,ale buzia wygląda pięknie w myśl nowego trendu “my skin but better”
Ostatnio przezywam dziwne stany;) bo podczas wieczornej pielegnacji utwierdzam sie w przekonaniu, ze mam cere suchą, a jak sie budze to swiece okropnie i już sama nie wiem co na siebie nałożyć 😉
Może coś w pielęgnacji trzeba zmienić? Ja walczę całe wakacje całe wakacje z przypadłościami wieku nastoletniego i dopiero teraz moja buzia zaczęła się pomalutku uspokajać. Ale dopiero wtedy jak zaczęłam ją bardziej nawilżać.
Mozliwe, ze nalezy coś zmienić. Szybkie zycie, malo czasu, zla dieta i nieodpowiednia pielegnacja 😉
Najprostszy przepis na katastrofę.
Efekt widoczny natychmiast:///
ja nie zauważyłam żeby ciemniał mój a powiedz ta 20 jest w różowych tonach bo ja na szybko kupowałam i tak mi się coś wydawało 🙂
Nie jest beżowa .Całkowicie neutralna. Na mojej mieszanej buźce większość podkładów ma tendencję do oksydowania na pomarańczowo!!! (np Armani), a Star leciutko ciemnieje, tak jak buzia muśnięta słońcem.
Naczynka? No to mnie trafiłaś, jestem mocno zainteresowana tą serią!
ja myślę Kochana, że to właśnie po tym serum i całej serii 🙂 nie używałam nic więcej 🙂
Widać efekty!
🙂 tym bardziej się cieszę , bo wiesz jak jest jak bardzo czegoś chcesz to zaczynasz sobie wmawiać 🙂
🙂 no to zaczne sobie mówić, że jestem ladna 😉
Nie mam jeszcze przebarwień, ale jak się będę nadal opalać to na pewno się pojawią:/
🙂 ja kocham się opalać ale już od kilku lat ostrożnie podchodzę do tematu:)
Agus ja juz od kilku lat nie wysadzaj buzki nasłonecznione mimo wszystko latem buzka nasłonecznione jak jest to przebarwienia sa a zima znikają
Ja też uwielbiam, choć zrobiło mi się coś na nodze. Tak jakby ubytek pigmentu (taka jaśniejsza plama), sama nie wiem co to może być:/ Chyba wybiorę się do dermatologa. A w ogóle jeszcze działają te próbeczki z Twojego bloga w aptece Słonik?
Z miłą chęcią zainwestuję w tą serię,widzę że warto.:)
polecam Kochana 🙂
Ten produkt do mnie przemawia zwłaszcza ze działa na przebarwienia 🙂
🙂
Ja mam takie przebarwienia na czole widoczne u jeśli jest bardzo skuteczny to chetnie bym w ńiego zainwestowała
Przebarwienia to moja zmora. Niczym nie mogę tego paskudztwa zwalczyć ani zakryć. Bardzo chętnie wypróbowałabym tę serię (a na pewno serum i krem na noc), skoro tak dobrze działa. Cena jednak mnie powala.
A pudry jakieś maskujące nie dają rady ? mi podkład i puder już ładnie przykrywa 🙂
Niestety nic mi tego nie zakrywa. Zwłaszcza na szyi (pod uszami) jest ciężko. No trzeba jakoś z tym żyć 🙁
Nie licząc kilku drobnych piegów na nosie, moją główną zmorą są przebarwienia potrądzikowe. Ciekawa jestem, czy z nimi ta linia też by sobie poradziła. Zwłaszcza serum mnie ciekawi:)
myślę ,że tak , ja nie mam potrądzikowych ale czasami jak się zapomnę coś rozdrapię na twarzy i potem zawsze długo miałam przebarwienie w takim miejscu, teraz nie mam śladu po nich 🙂
Nieskromnie powiem,że to ja pierwsza zauważyłam zmiany na Twojej cerze:)
Też mi coś świta,że wit.C jest dobra na naczynka.
Przyznam, że byłaś pierwsza 🙂 z resztą Ty zwracasz uwagę na wszystko 🙂
Przy chorobach ogólnoustrojowych, np przeziębienie wit C , uszczelniają naczynka 🙂
Zabrzmiało jakbym była czepialska:) No trochę jestem;)
Nie to miałam na myśli, mi się to podoba ,że zwracasz uwagę na wszystko 🙂 jak się należy to trza się czepiać 🙂
Nie mam większych problemów z przebarwieniami, ale chętnie spróbowałabym dla efektu rozświetlenia i samej ciekawości marki 🙂
Masz szczęście Kochana ! rozświetlenie jest ładne 🙂 nie miałaś nic z Eisenberg ?
No właśnie nie. Cały czas jestem na etapie przyglądania się na blogach. Ale jak tak sobie czytam to mam wrażenie, że to jedna z niewielu marek, która w zdecydowanej większości zbiera pozytywne opinie.
W końcu kiedyś się spotkamy 😉
Efekt widać gołym okiem ! Powiem Ci że ja sama nie mam problemów z przebarwieniami !! Ale moja ciocia boryka się z tym problemem od dawna i nic jej nie pomaga, dlatego pierwsze co zrobiłam jak przeczytałam Twój wpis to od razu wzięłam za telefon i wszystko jej przekazałam !! 😀 Już zabrała się za szukanie tego cuda :))) Mam nadzieję że u niej spisze się równie dobrze 🙂
Cieszę , że udało mi się to uchwycić 🙂 Mam nadzieję, że ciocia jeśli się zdecyduje będzie równie zadowolona jak ja 🙂
Na pewno dam Ci znać jak się u niej spisuje ! 😀 [ o ile uda mi się nie zapomnieć ! 😀 ]
Kochana ! Moja ciotunia od jakichś paru dni stosuje te cuda i powiem Ci że sama jest zachwycona tym co po tych paru dniach zrobił z jej cerą!! 🙂 WOW!!
Zgadzam się z Paulą. Efekty są i to widoczne. Najbardziej ze wszystkich produktów spodobało mi się serum. Bardzo przydałaby mi się seria tych kosmetyków zważając na to, że w tym roku moja twarz jest cała w przebarwieniach :(. Nie umiem trzymać rąk z dala od twarzy i strupki praktycznie nie żyją u mnie długo… Ech. Ale za własną głupotę trzeba płacić. Czasem bardzo drogo 😉
😀
Serum jak to serum, działa w głębszych partiach skóry i utrzymuje efekt na dłużej 🙂
Efekty są i to naprawdę duże, jestem pod wrażeniem całej serii. Ślicznie Ci te produkty wyciszyly cerę;)
🙂 ja jestem mega zadowolona 🙂
Efekty widać 🙂 Przez lata przyzwyczaiłam się do swoich przebarwień i do tego, ze pojawiają się nowe… z drugiej strony zaczęłam się zastanawiać 🙂
😀 cieszę się 🙂 ja kiedyś nie miałam , nie wiem od czego mi się pojawiły ale były okropne i były moją zmorą 🙂
Zazwyczaj o nich czytałam ale wszystko było pisane o jednym produkcie :0 cieszy mnie to, że od razu u Ciebie jest cała linia, po kolei 🙂 jestem pod wrażeniem jak te kosmetyki sobie poradziły 😉
I ja się cieszę Kochana, że mój wpis przypadł Ci 🙂 poradziły sobie świetnie 🙂
Czyli kosmetyki warte swojej ceny 🙂 może kiedys się dorobię i sama sobie je sprawię 😉 ale będę polecać w rodzinie i po znajomych 😉 i zapisuje sobie ja na ‘wishliste’ 😉
Warte ! 🙂
Cieszę się niezmiernie, że kosmetyki naprawdę działają, bo nie ma nic gorszego niż czcze obietnice…
Osobiście nie borykam się z przebarwieniami, choć mam sporo pieprzyków na twarzy, więc filtr to podstawa 🙂
Serum u mnie czeka w kolejce, ale pozostałe produkty z tej linii bardzo mi do gustu przypadły. Szczególnie krem na noc. Jest cudownie lekki, jak na krem na noc zaskakująco lekki, i moja skóra wręcz go spija 🙂
Myślę, że te kosmetyki mogłyby być dobre dla mojej mamy bo z tego co widzę macie podobny rodzaj przebarwień 😉
Bardzo dobra linia i dziękuję za podlinkowanie 🙂
To teraz też chcę całą tą serię, tylko dlaczego ta firma jest tak trudno dostępna? Efekt mi się podoba, zwłaszcza to jak zniknęły rozszerzone naczynka na nosie 🙂
Muszę Ci powiedzieć, że rzeczywiście na zdjęciach porównawczych widać że kuracja jak najbardziej przynosi efekty, fajnie 🙂 Ach i niby te przebarwienia dodają wieku, ale Ty wiesz, że Ty i tak wyglądasz o wiele młodziej niż masz? :*
na przebarwienia uważam, że najlepszy jest kwas migdałowy. Żaden kosmetyk jaki używałam (a używałam wiele) nie poradził sobie z nimi tak jak kwasy. Ale to niestety trzeba wykonywać u kosmetyczek bo samemu można sobie krzywdę zrobic:P
Efekty kuszące, nie powiem! Ja cały czas zastanawiam się nad kwasami, ale nie mogę się zmobilizować 😀