Kobiety o wiek się nie pyta… taka niepisana zasada… ale często, nie łamiąc przyjętych zasad i reguł, spoglądając na szyję kobiety możemy określić Jej wiek… Niestety ale skóra szyi i dekoltu starzeje się o wiele szybciej niż skóra na twarzy. Pierwsze oznaki starzenia się skóry na szyi i dekolcie mogą pojawić się już przed trzydziestką w postaci pierwszych zmarszczek oraz zwiotczeń skóry. Skóra tej okolicy jest znacznie cieńsza niż na twarzy. Mała ilość włókien kolagenowych, powoduje, że przy nieodpowiedniej pielęgnacji lub jej braku skóra w tych okolicach wiotczeje. Mała ilość gruczołów łojowych wpływa na słabe zatrzymywanie wilgoci w skórze. Kosmetyki do pielęgnacji szyi nie są zbędnym luksusem. Im wcześniej zaczniesz je stosować, tym dłużej zachowasz młody wygląd skóry. Dobry krem do pielęgnacji szyi powinien nie tylko nawilżać i odżywiać skórę, ale też wzmacniać ją i ujędrniać. Bardzo ważnym elementem jest niezaprzeczalnie systematyczność! Lekkie podejście do tematu i brak konsekwencji prowadzi tylko do jednego – zmarszczki i zwiotczała skóra. Skóra na szyi narażona jest również na działanie, poza środowiskowymi niekorzystnymi czynnikami, na podrażnienia mechaniczne, które same,nieświadomie wywołujemy np. nieodpowiednią odzież (szorstkie i ciasne, gryzące swetry z golfem, apaszki, szaliki, ostrą biżuterię… Nie zwracamy na to uwagi bo nie boli… ale skóra reaguje… Pamiętaj o tym, aby zadbać o skórę na szyi jak najszybciej. To zajmuje naprawdę niewiele czasu, a na pewno zaowocuje w przyszłości. Marka SISLEY wychodzi jak zwykle na przeciw oczekiwaniom swoich klientek i ma w ofercie krem do pielęgnacji szyi, który powstał w 1981 roku, by zadbać o specyficzne potrzeby tej okolicy ciała – SISLEY Crème pour le cou. Jego skuteczność, konsystencja i wspaniały zapach sprawiły, że stał się najlepiej sprzedającym się kosmetykiem do pielęgnacji ciała tej marki. W 2016 roku, SISLEY idzie jeszcze dalej w intensywnym ujędrnianiu szyi, wygładzaniu struktury powierzchni skóry, oferując nam pierwszy raz krem, który dodatkowo wysmukla i przywraca właściwy owal twarzy.

 

SISLEY Crème pour le cou

Dlaczego ważne jest dobranie odpowiedniego kosmetyku i przeznaczonego do pielęgnacji konkretnie tej okolicy ? Wyjaśniam. Od wielu lat nie zapominam o pielęgnacji szyi. Zawsze nakładałam krem ten, który używałam do codziennej pielęgnacji twarzy. I większość z Was podniesie rękę teraz do góry i powie – o jak też tak robię! Zdanie zmieniłam pewnego razu wczytując się artykuł traktujący o pielęgnacji skóry na szyi. Bez względu na typ cery jaki masz na twarzy, nie zawsze używany krem do twarzy będzie dobry dla skóry na szyi. Wynika to z różnic w budowie skóry w tych okolicach ciała. Na szyi i dekolcie skóra jest bardzo cienka i delikatna, pozbawiona prawie zupełnie wyściółki tłuszczowej i gruczołów łojowych. Te budulce, zapewniają skórze jej odpowiednie natłuszczenie, a tym samym zmniejszają zagrożenie jej wysuszenia i w konsekwencji powstawania zmarszczek. Małe ilości kolagenu i elastyny to szybka utrata elastyczności i wiotczenie. Stąd tak ważne jest stosowanie właściwych kosmetyków o właściwościach silnie regenerujących i odżywczych.

Kilka centymetrów kwadratowych skóry łączących serce i głowę…

Odgarniasz włosy odsłaniając wdzięk i elegancję tej delikatnej, wrażliwej strefy.

Wyróżnik kobiecości, szyja jest ważnym elementem w każdym kanonie piękna.

Aplikacja kremu SISLEY Crème pour le cou to chwila czystej przyjemności…. Lekka, jedwabista konsystencja otula szyję niczym kaszmirowy szal…. Wtapia się w skórę szyi pozostawiając ją gładką, miękką i delikatną… Wchłania się bardzo szybko i tworzy na szyi napinający film. Absolutnie piękny zapach, którym zachwycały się kobiety na całym świecie używając kremu w poprzedniej formule jest i tu. Tak, to jeden z piękniej pachnących kosmetyków do pielęgnacji okolic twarzy jaki miałam okazję używać, otulający miękkością i zmysłowością. Za każdym razem sięgając po ten krem nie spieszę się podczas aplikacji delektując się tą chwilą luksusu jaką zawsze zapewnia marka SISLEY.

Natychmiastowe wrażenie „liftingu” to zasługa ekstraktu z ziaren owsa, który wytwarza na powierzchni skóry sprężysty film. Intensywne działanie ujędrniające kremu zapewnia ekstrakt z włókien sojowych, który przeciwdziała wiotczeniu skóry i poprawia jej napięcie. Formułę wzbogacono silnie działającym koktajlem składników wysmuklających, by wymodelować szyję i przywrócić jej lepsze proporcje. Kofeina – uznany składnik wyszczuplający usprawnia redukcję objętości komórek tłuszczowych, ekstrakt z czerwonej algi hamuje mechanizm odpowiedzialny za magazynowanie tłuszczu. Połączenie obu tych składników, dodatkowo z wyciągiem z kasztanowca o działaniu tonizującym i stymulującym, usprawnia redukcję podwójnego podbródka i modelowanie owalu twarzy. Masło Karité, gliceryna roślinna, olej ze słonecznika i D-pantenol zapewniają nawilżenie i odżywienie, by skóra była elastyczna, zadbana i ładniejsza.

SISLEY Crème pour le cou
SISLEY Crème pour le cou

SISLEY Crème pour le cou – absolutny hit w mojej codziennej pielęgnacji! Uwielbiam za wszystko! Zapach, który uwodzi i sprawia, że chciałabym by ta chwila aplikacji trwała i trwała… Konsystencja, która zapewnia poczucie komfortu… I działanie, zauważalne już po tygodniu regularnego używania! Jestem pod dużym wrażeniem tego jak szybko ten krem poprawił kondycję mojej skóry na szyi. Moja szyja staje się z dnia na dzień bardziej gładka i smukła, jest przyjemnie napięta i nie widać w ogóle żadnych zmarszczek.

SISLEY radzi :

Krem na szyję stosuje się jako intensywną kurację dwa razy dziennie przez 2 miesiące a następnie raz dziennie dla podtrzymania efektów.

POPRAWA NAPIĘCIA – Rozprowadź w dłoniach niewielką ilość kosmetyku.
Prawą dłonią rozsmaruj krem z lewej strony szyi kolistymi ruchami. Powtórz czynność z drugiej strony.

UJĘDRNIENIE – Przyłóż obie dłonie u nasady szyi i masuj wygładzającym ruchem w kierunku karku. Powtórzyć 3 razy.

MODELOWANIE / WYSMUKLANIE – Naprzemiennie wygładzaj miejsce pod podbródkiem i wzdłuż linii żuchwy od lewej do prawej prawą dłonią, a następnie od prawej do lewej lewą dłonią. Każdy ruch powtórz trzykrotnie.

Pozwól sobie na tę odrobinę luksusu! 

Autor

118 komentarzy

  1. Przyznaję bez bicia, ja niestety nie zwracalam nigdy uwagi na szyję podczas codziennej pielęgnacji twarzy.. Staram się to nadrobić, ale też niecodziennie mi to wychodzi. Obecnie używam tego kremu czerwonego z Yonelle. Ale na tego Sisleya mam wielką ochotę, odkąd go pokazałaś pierwszy raz na insta 🙂
    Piękne zdjęcia Kochana ;* Przyjemnego wieczorka dla Wszystkich 🙂

    • Kochana, ja używałam te co do twarzy ale jak zgłębiłam temat to już wiem że cza mimo wszystko dedykowane pielęgnacji szyi 🙂
      Ten jest absolutnie genialny 🙂
      Dziękuję Skarbie :***
      Jak week odpoczęłaś troszkę ?

      • No to tym bardziej muszę się poprawić i zacząć ładnie regularnie używać 🙂
        Na pewno wypróbuję przy nadarzającej się okazji 🙂
        Nawet tak, zwłaszcza wczoraj – poleniliśmy się trochę, połaziliśmy po mieście, polataliśmy chwilę po sklepach, bo mama mojego M. prosiła, żeby jej coś załatwić. Natomiast dzisiaj od rana generalne porządki 🙂 Zebraliśmy 4 worki do wywalenia, a jeszcze nawet nie skończyliśmy 🙂
        A co u Ciebie? Jak weekend?

        • Jesteś sumienna więc na pewno dasz radę 🙂
          a to fajny week :))) dużo worków ale to bardzo dobrze, oczyszczanie przestrzeni jest jak oczyszczanie umysłu 🙂
          Kochana my mieliśmy gości na week 🙂
          teraz chwilę posta przygotowywałam i lecę za chwilę maskę GG fioletową nałożyć :))

          • Angelika

            A to też przyjemnie weekend spędziłaś 🙂 ;*
            Kochana, mam wielką olbrzymią wręcz prośbę – co Twoim zdaniem jest najlepsze i najbardziej skuteczne na przebarwienia? Zabrałam się za wykończenie Clarinsa tego z acerolą, bo po wakacjach jednak te moje przebarwienia mocno się uwidoczniły..
            Jak ta fioletowa GG? Dostałam od swojego przyszłego teścia (wrócił niedawno zza granicy z odwiedzin u córki), użyłam raz i całkiem fajna, przyjemnie pachnie, ale jakoś spektakularnego efektu ujędrnienia nie obserwuję, jakaś taka bez szału mi się wydaje, no chyba, że trzeba chwilę dłużej jej poużywać

          • 🙂 tak bardzo przyjemnie 🙂
            Kochana, mi pomogła mega ta linia EIS Pure White, ale też duży efekt daje mi ten preparat z SISLEY z kulką do miejscowego stosowania na przebarwienia, ja się teraz mocno złuszczam… ale bez kwasów, tylko peelingi i maski oczyszczające, rozświetlające… buzię już mam bladziuśką z porownaniu z tym co było po urlopie, a Ty masz plamy czy małe? Kurka kupując komplet EIS to dość duży wydatek….
            Ja Kochana jeszcze nie mam zdania co do GG , dopiero zaczynam testowanie 🙂 ale pachnie obłędnie i super się nakłada pędzlem 🙂

          • Małgosia

            a próbowałyście olejku z opuncji ponoć działa, ale jest dość trudno dostępny ,a jego pojemność jest malutka

          • Angelika

            Osobiście nie próbowałam, ale poczytam o nim coś więcej 😉

          • Aga Lepsza Wersja bardzo poleca ten olejek, Ona ma duże doświadczenie w pielęgnacji przeciw przebarwieniom 🙂

          • Angelika

            Głównie nos i czoło u nasady włosów. Niby nie duże plamy i niezbyt widoczne, ale jednak zaogniły się w tym roku.. Tego z Sisleya miejscowego nie miałam jeszcze, mam serum rozjaśniające – myślisz, że da radę? Czy celować w coś mocniejszego?
            Ja właśnie zimą/wiosną też bladziutką cerę miałam.. No właśnie kurcze wolałabym nie wydawać teraz fortuny i też lepiej byłoby nie generować nowych produktów do zużycia 😛 Może chociaż pomyślę o tym punktowym serum z Sisleya 🙂
            Oj tak 🙂 pędzelek super sprawa 🙂

          • aha czyli te wystające części… spróbuj tym serum zawalczyć, Sisley ma dobre i wartościowe składy więc jak masz niewielkie może sobie poradzić 🙂 złuszczaj jeszcze 🙂 Tak, na razie spróbuj tego co masz, Myślę że serum Sisley będzie lepsze jak Clarins 🙂
            Uwielbiam ten pędzel i używam do każdej maski 🙂

          • Angelika

            No niestety 😛 Kochana będę walczyć ;* Dziękuję pięknie za cenne wskazówki ;* Najpierw jednak zmęczę tego Clarinsa, pewnie do końca miesiąca uda mi się zużyć. I startuję z Sisleyem. Dzisiaj już nie chce mi się nic nakładać, ale jutro wspomogę się pomarańczową GG, ona wydaje mi się też ładnie wybiela buźkę 🙂
            Kochana, z masek (albo z każdego innego produktu :P) ostatnio używałaś coś nowego, fajnego, godnego kuszenia i polecenia? 😛

          • Tak pomarańczowa tak i biała oczywiście :)))
            Hmmm Kochana … muszę pomyśleć , hihhi 🙂 dużo rzeczy teraz do włosów używam i to głównie te produkty 🙂

          • Angelika

            Biała też wybiela? Kurcze 😀 Używam już trzecie czy czwarte opakowanie ze względu na najlepsze na świecie oczyszczanie skóry i porów i za każdym razem tak zachwycam się czystą buźką, że nie zwróciłam nawet uwagi czy ona działa na przebarwienia 🙂 Tzn wydawało mi się zawsze, że twarz ma taki wyrównany koloryt, ale żeby działała też tak konkretnie na wybielanie to nie miałam pojęcia 😀
            Ja na razie mam zapas do włosów, ale pokusić możesz, a co tam 😛
            Kochana piszę Ci smska z prywatną sprawą jeśli mogę ;*

            PS: i kolejny raz potwierdza się sprawa, że to, co u Ciebie się sprawdza, u mnie także się świetnie sprawdza ;* Kupiłam z Twojego polecenia tusz Loreal Wings Sculpt i jestem zachwycona <3 Mało tego, powiem nieskromnie: po umalowaniu się nim, mam niemalże tak piękne rzęsy jak Ty hihihi ;*

          • Małgosia

            😉 ja go jeszcze nie mam używa go Iza 😉

          • Małgosia

            jest zadowolona , ale lepszy zrobił się troszkę później jak troszkę dłużej używała, tylko do końca nie spytałam czy dlatego że podesechł albo nauczyła się obsługi szczoteczki 😉

          • Angelika

            Faktycznie szczoteczkę ciężko okrzesać, ale też mam wrażenie, że jak go ubędzie lub trochę “podeschnie” to będzie jeszcze lepszy 🙂

          • Małgosia

            ;-), używałam poprzednich wersji i też trzeba się było uczyć obsługi

          • Małgosia

            od niedawna zaczęłam używać Guerlain ten w złotym opakowaniu, fajnie rozdziela ale na początku był trochę za suchy, później albo się przyzwyczaiłam albo się wymieszał do tego jeszcze super rozdziela i są taki delikatne

          • Angelika

            Tego złotego z Guerlaina nie miałam, mam miniaturę, ale jeszcze nie zdążyłam użyć 🙂 Muszę wygrzebać z czeluści szuflady 🙂

          • Małgosia

            teraz dobrze, ale popołudnie senne i sjesta była, aha co do tuszu, ma ładny zapach w Lancome też

          • Angelika

            U mnie dziś aktywne porządki 🙂 Właśnie znieśliśmy wszystkie worki do śmietnika 🙂 Ugotowałam makaron i przygotowałam żarełko na jutro do pracy. Teraz już też całkiem spokojnie 🙂 U mnie pada od kilku godzin, ale duszno jak diabli

          • Małgosia

            teraz jest chłodno, nie pada, a to fajnie że jedzonko już zrobione ja zjadłam jajka sadzone pomidorka i chlebek, czytałam o porządkach, u nas też Kacper worki wynióśł takie bardziej konsumcyjne 😉 po żywieniówce

          • Angelika

            Ja lodówkę jutro uprzątnę. Muszę wywalić wszystko na blat i umyć ją porządnie. Dziś już nie pora 😉

          • Małgosia

            też było niedawno robione, ja jeszcze muszę dorwać anty zapach do lodówki 😉

          • Małgosia

            właśnie się dowiedziałam że idę jutro do kina na jak zostać kotem 😉

          • Angelika

            Widziałam zapowiedź tego filmu, wydaje się fajny 🙂 Chętnie bym poszła, ale najpierw mamy w planach obejrzeć Sausage Party 😛

          • Małgosia

            nie znam spytam Izy, to z nią jutro idę 😉

          • Angelika

            Zdaj koniecznie relację, czy fajny film 🙂

          • Małgosia

            ten o kocie? to zdam relację co do tego na który Wy idziecie to Iza się śmiała że to nie dla mnie

          • Angelika

            Hihihi 😛 E tam 🙂 Może Ci się spodobać, o ile lubisz komedie 🙂 Bo to chyba komedia, dla dorosłych zresztą 😛

          • Małgosia

            tak ,tak też to potwierdziła że raczej mnie się by nie spodobał, uciekam już Andziu spać życząc kolorowych snów

          • Angelika

            Ja też pomalutku lecę 🙂 Dobranoc Kochana ;*

          • Małgosia

            Śpiochy jeszcze śpią a matka fruwa 😉

          • Sasza Anna

            Kochana ostatnio dostałam próbkę jakiegoś kremu na przebarwienia firmy Esthederm, chętnie Ci ją odstąpię bo ja nie mam przebarwień. Poczytaj sobie w internecie o tej firmie, ja kupiła tonik i jestem zachwycona.

          • Angelika

            Kochana, w ogóle nie znam tej marki prawdę powiedziawszy 🙂 Rzucam właśnie okiem na ich stronę 🙂

          • Małgosia

            też kuknę, tonik z Clarins rozświetlający po modyfikacji czyli przelaniu do innej buteleczki i dołożeniu pompki jest super- zapach bardzo fajny

          • Renata A.

            Kochana , a jaki rodzaj tych przebarwień się u Ciebie pojawił? Ja mam ostudę no i jedyny ratunek to cosmelan lub laser, nic innego nie daje żadnych efektów.

          • Angelika

            Kochana, ciężkie pytanie.. nie mam pojęcia :/

          • Renata A.

            No tak, a raczej większe plamy czy takie jak piegi.

          • Angelika

            Raczej takie jak piegi. Wpisałam w google ostudę i takich rozległych zmian nie mam

          • Renata A.

            No to na szczęście, piegi są urocze i ja bym się ich nie pozbywala ?ja mam teraz serum eisa pure white i troszeczkę zblakly. Maseczka yonelle ta czerwona tez pomaga.

          • Angelika

            Ten Eis kusi, ale póki co odpuszczam, bo jednak mam trochę rzeczy do zużycia. Ale będę walczyć, by troszkę te przebarwienia zblakły, zwłaszcza na nosie.
            Zaraz zasiadam z pomarańczową GG
            Jak wieczór Kochana?

          • Renata A.

            O pomarańczowa tez fajna ☺wiem jak to jest jak coś irytuje, a inni pewnie nawet nie zauważają ?Kochana lecę film jakiś obejrzeć, M coś włączył.
            Buziaki

          • Angelika

            Ja dopiero zasiadam do maseczkowego rytuału 😛

          • Małgosia

            Renia mi ją w Sephorze pokazała 😉

          • Małgosia

            Renia kupowała ja tylko gadałam 😉

          • Małgosia

            ;-), czajnik do gotowania wody z Mulinex właśnie zepsułam, dobrze że mam malutki zamienny trzeba będzie nowy kupić, ale już taki z temp. a men kupił, na razie mu nie mówie bo on ma już taki kilka lat i jeszcze nie zepsuł no ale on jest tam sam a u nas 3 😉

          • Renata A.

            Ha ha☺Kochana kupiłam zestaw benefit z nowościami do brwi, fajniutki ☺

  2. Ale fajnie, już kukałam czy kogoś nie ma na blogu ;-), byłam po remover w Way to beauty do ściągania hybrydy i podeszłam do Sephory przywiozłam tylko dwu fazę z Clinique, chciałam przy okazji sprawdzić co z moimi kuponami bo się pojawiają i znikają, w sumie rabat na złotko dostałam 😉 no wprawdzie 10% ale w sumie oki,opis kosmetyków Sisley powala są super tylko cena nieadekwatna do zarobków chociaż Sisley dba o to żeby kosmetyki były przebadane i przetestowane- lubię ich kolorówkę- cienie, puder sypki tusze do rzęs, tak jak już kiedyś pisałam dopiero niedawno rozpoczęłam swoją przygodę z kosmetykami z Sephory czy Douglas, przedtem używałam aptecznych bądź dostępnych na rynku ale też je skrupulatnie dobierałam do mojego wieku i cery ;-), teraz się cieszę że mogę tu z Wami pisać wymieniać się opiniami na temat kosmetycznych perełek i niewypałów. Natomiast lubię i kupowałam kolorówkę Dior, Lancome, Chanel, Estee Lauder a ostatnio Clarins, Clinique- także mój wachlarz kosmetyczny się poszerza 😉
    Aguś super fotki i opis prezentowanych kosmetyków jak i dodatkowo opis jak ich używać.

  3. Ja smaruję szyję zazwyczaj kremem do twarzy chociaż nie pogardziłabym takim luksusem jak krem Sisley przeznaczonym specjalnie do tej partii ciała 🙂
    Kochana jak weekend i jak zakupy, zaszalałaś?

    • Kochana, ja też tak robiłam ale jak poczytałam to nie każdy krem do twarzy dobrze robi skórze na szyi, ale w przypadku cer suchych jak nasze możemy sobie na to pozwolić 🙂
      Kochana, fajnie, miałam gości i miło było 🙂
      Kupiłam torebkę Tous ::D

          • a jak to wesele Kochana bo mi umknęło a Ty mi nie dalaś szansy na Agę Z bo nie wrzuciłaś żadnego zdjęcia swojego z tego dnia 😛

          • Sasza Anna

            Aguś to było raczej przyjęcie niż wesele, ale było bardzo przyjemnie i objadłam się bardzo. Po tym ślubie, który był w piątek zostałam u tej koleżanki do niedzieli, bo u mnie z bratem była ciocia więc mogła się trochę zresetować :).
            Zdjęcia nie wysłałam bo po co masz mieć koszmary Kochana ? 🙂
            Skarbie a na jaki kosmetyk Ty oddajesz swój głos w moim konkursie?

          • Sasza Anna

            Już nie pamiętam:) ale organizuje konkurs co kupić za kupon urodzinowy z S, można do listy co dodać od siebie :))
            1) odżywka do rzęs Optilash
            2) maska Shiseido ta do masażu
            3) fioletowa GG
            4) Twoja propozycja 🙂

          • Małgosia

            trudny orzech do zgryzienia to też zależy co Ania chciała by uzyskać kupując dany produkt, ja bym chyba wzięła maseczkę, jak napisałam małe opakowanie maseczki i zapachu 😉

          • Małgosia

            czasem i tak bywa 😉 będzie dobrze i Ania wybierze coś czego będzie używać

          • Sasza Anna

            oj Kochana to myśl intensywnie 🙂

          • z tych trzech Anusia brałabym maskę Shiseido 🙂

            A moja propozycja to albo pomadka Nars albo maskara Nars :)))

          • Sasza Anna

            Maska na razie wygrywa, a Nars jak będzie w S to pomacam:)). Jeszcze myślałam o bazie do rzęs Diora:)

          • Angelika

            Ja także brałabym chyba tą Shiseido, tym bardziej, że od dawna ją chcesz 🙂

  4. Już czytając o nim na BD miałam ogromną ochotę na jego wypróbowanie, a teraz kusisz mnie jeszcze mocniej☺
    Póki co potrzebuje kremik na noc , myślę o eisenbergu antyage lub sisley z malwą -miałaś któryś? Mam teraz próbkę eisa i mi pasuje ☺

Write A Comment