SISLEY SISLEΫOUTH – nawilżenie, energia, pierwsze zmarszczki
Praca, rozrywki, wieczorne wyjścia, energia… Wszystko w napięciu, w pędzie, rytm życia osiąga swoje apogeum! Aktywne życie w całej pełni: to złoty wiek, wiek „idealnej dziewczyny”, aktywnej, euforycznej i egzaltowanej, negocjującej mocno z życiem, domagającej się pełni doznań, spełnienia i równowagi. Pełnoetatowa praca, macierzyństwo, wieczorne wyjścia, nieprzespane noce, wir życia w pełnym biegu.Przyszłość skóry wciąż jeszcze gładkiej, sprężystej i promiennej rozgrywa się właśnie teraz.Rozpoczyna się proces starzenia skóry i pierwsze oznaki mijającego czasu odciskają na twarzy piętno zmęczenia.
Wiek 25-35 lat to wiek, w którym należy zacząć fundować skórze to czego jej właśnie w tym okresie potrzeba. Pierwszym i niekwestionowanym czynnikiem przyspieszającym starzenie się skóry jest brak odpowiedniego nawilżenia, które ma kluczowe znaczenie dla zachowania młodego wyglądu skóry. Niezdrowy koloryt cery, napięte rysy to kolejny powód aby zacząć myśleć o kosmetyku, który będzie wpływał na jej promienność. Ten wiek to także czas, w którym zaczynają się pojawiać pierwsze zmarszczki… Marka Sisley wychodząc na przeciw potrzebom kobiet w tym wieku proponuje krem, który chroni kapitał młodości.
SISLEY SISLEΫOUTH
Sisleÿouth chroni i optymalizuje kapitał młodości skóry redukując widoczne oznaki naturalnego starzenia:
* w naskórku działa ochronnie na komórki macierzyste naskórka. Sisley stosuje nowy składnik: ekstrakt z groszku, działający jak „strażnik” dojrzałych komórek macierzystych. Wzmacniając tę chronioną przestrzeń, utrzymuje je w nienaruszonym stanie, umożliwiając ich optymalne funkcjonowanie.
* w głębi skóry właściwej umocnienia struktury siatki podporowej. Ekstrakt peptydowy z soi pobudza syntezę włókien kolagenowych oraz włókien dekoryny* (proteoglikanu porządkującego macierz międzykomórkową), co sprzyja utrzymaniu jędrności i gęstości skóry, a także zapobiega jej wiotczeniu.
Sisleÿouth stymuluje skórę i dodaje jej energii na wszystkich poziomach :
Pod wpływem stresu, zmęczenia, nieodpowiedniego odżywiania, skóra jest narażona na szkodliwe działanie wolnych rodników, którego skutki widać na twarzy: niezdrowy koloryt cery, napięte rysy… Aby zniwelować w skórze skutki trybu życia trzydziestolatek: nowy czynnik aktywny Sisley: wyciąg z ziaren gryki, bogaty w minerały i witaminy, wysoko energetyczny, stymuluje metabolizm komórkowy. Jako silny antyoksydant niweluje wolne rodniki, odpowiedzialne za pojawianie się pierwszych oznak starzenia.
Dzięki wyjątkowemu koktajlowi energetycznemu pobudza naturalną witalność i ożywia koloryt cery :
. ekstrakt z kiwi dodaje skórze energii i witalności dzięki składnikom mineralnym (magnez).
. ekstrakt z korzenia żeńszeń zwalcza oznaki zmęczenia skóry.
. ekstrakt z liści miłorzębu rewitalizuje skórę
Sisleÿouth zawiera olejek eteryczny z werbeny który nadaje kosmetykowi delikatny, lekko cytrusowy zapach o pobudzającym działaniu. W połączeniu z olejkiem eterycznym z lawendy, stymuluje zmysły dzięki swojej delikatnej, świeżej i dynamizującej nucie zapachowej.
Sisleÿouth intensywnie nawilża i odżywia
Po 25. roku życia nawilżenie skóry ma kluczowe znaczenie dla zachowania młodości skóry.Właściwe nawilżenie zapewnia skórze gładkość, wypełnienie i sprężystość. Aby utrzymać ją na optymalnym poziomie przez 8 godzin: nowy, wielozadaniowy, naturalny czynnik aktywny: pochodna cukrów z pszenicy, usprawnia wiązanie wody w warstwie rogowej i wzmacnia barierę naskórkową.Połączono go z ekstraktami z gryki, kiwi, oraz roślinną gliceryną i d-pantenolem, które także zapewniają właściwości nawilżające.Do formuły dodano także emblematyczny składnik odżywczy Sisley: masło Karité, które chroni i regeneruje skórę oraz olej słonecznikowy o działaniu zmiękczającym.
Krem SISLEY SISLEΫOUTH zamknięty jest w prostym i eleganckim flakonie z dozownikiem typu pompka. To co mi się bardzo podoba w opakowaniach kosmetyków marki Sisley to to, że większość z nich ma wskaźnik zużycia kosmetyku na tyle flakonu. Nie ma momentu zaskoczenia i wiemy kiedy należy rozglądać się za kolejnym kremem.
Krem ma płynną emulsyjną, lekką i bardzo świeżą konsystencję o aksamitnym i matowym wykończeniu.
Błyskawicznie się wchłania. Pozostawia skórę bardzo dobrze nawilżoną, lekko napiętą i rozświetloną. Bardzo przyjemny zapach jaki towarzyszy aplikacji umila ten czas. Ja używałam tego kremu codziennie rano, w tym samym czasie kiedy pielęgnacji wieczornej towarzyszyła doskonała linia →Sisley SUPREMYA LA NUIT← . W okresie kiedy używałam tych dwóch kremów, moja cera nabrała blasku, uzyskała świetny poziom nawilżenia, a zmarszczki się spłyciły na tyle, ze są nie widoczne. Podczas konsultacji w Douglas Pani konsultantka pytała mnie jaką pielęgnację używam gdyż rzadko widzi skórę w tak świetnej kondycji. Kosmetyki marki Sisley bardzo mi służą, a ja widzę coraz bardziej mimo upływu lat,że moja skóra wygląda naprawdę dobrze jak na swój wiek. Polecam serdecznie ten krem wszystkim Wam, którzy zaliczacie się do osób, o których pisałam na początku, tych w ciągłym biegu, niewyspanym i z poczuciem,że za mało robicie dla swojej skóry, ten krem jednym gestem dwa razy dziennie zapewni Waszej skórze doskonałą kondycję!






115 komentarzy
Juz sam sklad mi sie podoba
Cieszę się Aguś :)))
Muszą być fajne, choć cenowo lekko przekraczają moje możliwości:D
🙂 może kiedyś się skusisz na jakiś , a co obecnie Ci służy ?
A ja rzadko używam kilku produktów do twarzy z jednej serii. Teraz na dzień stosuje krem Synchroline Sensicure apteczny, a na noc dokańczam Pose taki eko. Ogólnie z obu jestem zadowolona, zwłaszcza z tego pierwszego. No i jeszcze sto innych produktów dodatkowych typu tonik, żel, maska:) A jak Ci się sprawdza melon z Organique? Ja niedawno dostałam w prezencie i cieszę się bo pachnie tak samo jak dawna seria arbuz i melon;))
Nie znam tych kremików 🙂 ale najważniejsze ,że służą :))
Kochana, super ! ja kocham te Organiqowe zapachy , każdy :))
wzięłam sobie próbki masek do twarzy z tych serii nowych i też fajne , próbowałaś?
No grunt, że dobrze dobrane. Jeszcze muszę Vichy dokończyć:)
Dostałam maseczkę melonową, ale jeszcze nie otwierałam. Miałam ją jak była ta poprzednia seria z gorszym składem. Herbaciana mnie jeszcze ciekawi:) może wezmę jakieś próbki też. Coś tam na pewno wpadnie bo i kartę podarunkową dostałam. Ale chyba poczekam do lipca bo wtedy miało być coś nowego.
oooo a co nowego możesz powiedzieć ? jakiś sorbecik bym wzieła może na urlop 🙂
Ma być do biustu jakiś krem czy coś w tym stylu i zdaje się, że coś na celluity/wyszczuplanie, ale co do tego drugiego nie jestem do końca pewna czy dobrze zrozumiałam. Jeszcze coś dla facetów, ale nie pamietam to. I na te owocowe ma być w lipcu promo.
o fajnie :))) mam nadzieję, że załapię się na tą promocję jeszcze przed wyjazdem na urlop :)))
Kolejna perełka Sisleya. Jak widzę dopracowana w najmniejszym szczególe. A wskaźnik zużycia to pomysł genialny. Nienawidzę sytuacji kiedy zaskakuje mnie końcówka produktu.
Ja jestem pod wrażeniem:) jest to marka, która od początku do końca mi się we wszystkim podoba. Pielęgnacyjnie dobrze zbudowana, łatwo się poruszać można na półkach z pielęgnacją w perfumerii 🙂 nie miałam jeszcze nic co by mi nie pasowało 🙂
Te wskaźniki są świetne, każda marka mogłaby mieć 🙂 ja też tego nie lubię , a przy tych mam pełną kontrolę 🙂
No w końcu jak by nie patrzyć Sisley to taki mercedes wśród kosmetyków 🙂 Ale o matce właśnie świadczą takie szczegóły. Po tym widać szacunek do klienta.
Wiesz, że Shiseido pod oczy będzie w promocji w D w czerwcu?
Plus to , że jak się wczyta w prace badawcze wielu marek nad substancjami , które tworzą to też szacun :))
Tak, Kochana wiem, dziewczyny, Renia chyba wczoraj pisała u mnie ,że ma być , nie wiem czy czytałaś ale też są teraz fajne małe pojemności pielęgnacji Yonelle , mam chęć na te słynne maski 🙂
Za mini stoi cała filozofia marki, a nie tylko jakiś jeden opatentowany polimer użyty w kosmetyku.
Ja robię stop z maskami wszelkiej maści. Mam sporo glinek do zużycia, a nie chcę, żeby się przeterminowały. Rossmanna też odpuściłam prawie całkowicie. Najpierw zapasy – to jest mój priorytet.
🙂 dokładanie :))
Ja też w Ross nic nie kupiłam, jakieś tam tylko pierdółki typu żel 😛
Też się wziełam za zapasy i całkiem nieźle mi idzie, maseczek mam trochę , 2 miesiące temu dokupiłam białą i niebieską GG, mam jeszcze kilka innych na wyczerpaniu, ale na tą Yonelle mam chęć dziewczyny zachwalają tą nano 🙂 a że nie kosztuje jakoś wiele to się skuszę 🙂
O poczytam sobie o niej. Tak jak kiedyś rozmawiałyśmy, wolę mieć mnie a coś lepszego jakościowo. Poza tym jak widziałam co się działo to nie miałam ochoty wchodzić do Rossa.
A co psiulkowi się stało?
ja byłam już po promo w Ross więc luzik był 🙂
Kochana, ma zwyrodnienie w stawie i bidulka cierpiał, teraz ma zastrzyki do stawu z kwasu hialuronowego w znieczuleniu ogólnym 😛
Buuu……….. tak jak bym doskonale rozumiała tą sytuację. A glukozaminy pieskom nie podaje się w takim przypadku?
dostaje też 🙂 ale na łapulkę troszkę jeszcze kuleje i musi zrzucić trochę kilo, no ale mam nadzieję ,że jakoś się wykuruje, wiesz Aguś to już starszy piesek, skończył 10 lat ale dla mnie jest nadal maleńką Niusią i mi serce pęka jak myślę o jego bólu, tym bardziej ,że nie powie … No ale jestem dobrej myśli 🙂
Aguś minerały, o których Ci kiedyś mówiłam też by mu pomogły.
muszę sprawdzić Kochana czy może być skład, wiele leków ludzkich odpada u psów ze względu na metabolizm w wątrobie 😛
to prawda nie powiedzą nam zwierzątka że je coś boli ale widać po ich oczach
Aguś, na jak długo wystarczyło ci to opakowanie?
Zapamiętam sobie ten krem, bo bardzo mi się podoba 🙂
Słonecznego weekendu, Kochana! :-* * *
Kochana, właśnie zapomniałam napisać 🙂 na około 4 miesiące stosowany raz dziennie 🙂 także wydajność bardzo dobra 🙂 a ja sobie nie żałuję i też na szyję daję więc myślę ,że jest bardzo dobrze z wydajnością :)))
Kochana, i Tobie samych przyjemności 🙂
PS widziałam że dorwałaś same pięknoty podczas spacerku :)))
Ekstrakt z kiwi? Głównie dlatego pewnie bym kupiła gdyby nie cena ;D Udanego weekendu! ;*
hihihihi, działanie też by Ci się spodobało, Ty masz jeszcze młodziutką cerę i pewnie nawilżenie wystarczy jeszcze 🙂
Mam nadzieję, ze wystarczy 😉 Chociaż ostatnio miałam krem do mojej cery nawilżający to rano się świeciłam ;/
może za mocny , u Ciebie najlepiej chyba forma żelowa by się sprawdziła, Ty masz cerę mieszaną ?
Mam, mam ale zauazyłam, ze nie zawsze tak się dzieje 😉
to trza w takim razie próbować 🙂
Ojj kochana, czekałam na tę recenzję 🙂 I teraz tym bardziej nie żałuję zakupu 🙂
Piękne zdjęcia swoją drogą 🙂 Planuję jeszcze moją kolekcję wzbogacić o ten olejek różany
Wiem , wiem dlatego jest :)))) A próbowałaś już ? jak Ci się zapach widzi? wielu osobom zapachy Sisley nie podchodzą , a ja tam lubię 🙂
Olejek jest cudny, pięknie pachnie i świetnie koi i nawilża 🙂 pewnie przeciwzmarszczkowo też działa choć ja działam na tylu płaszczyznach już w tej kwestii ,że ciężko dopatrzeć co działa 🙂
Próbowałam, zresztą nie tak całkiem dawno temu miałam miniaturkę tego Sisleyouth. Zapach mi się podoba, bardzo fajny jest, nie wiem co tu się może nie podobać 😀
Konsystencja bardzo mi się widzi – szybko się wchłania, nawilża i nie zostawia tłustego filmu. Mam tylko nadzieję, że faktycznie działa anti-aging i że przyniesie wymierne korzyści w przyszłości 🙂 🙂
Ja właśnie wróciłam z S, ale bez olejku. Jakoś może go przy okazji kiedyś kupię bo mnie kusi. Ale nie wiem jakby się zachowywał z Supremyą, dlatego póki co wzięłam próbeczkę
No tak gapa ze mnie 😛
Jakoś mam tyle emocji ostatnio, że pamięć mi siada 😛
Mi się te zapachy bardzo widzą :))) wiesz co mnie jeszcze interesuje ? ciekawa jestem tego Detoxu na noc, miałam kiedyś małą próbeńkę ale ciężko powiedzieć o działaniu 🙂
Kochana, efekty będą na pewno, powiem nieskromnie popatrzaj na mnie :))) ja jestem 11 lat starsza od Ciebie i myślę, że moja cera prawie bez zmarszczek jest wynikiem wnikliwie dobranej pielęgnacji 🙂
Za 10 lat pogadamy , o matko ja już będę miała wtedy 46 lat 😛
Kochana, mów szybciutko co tam kupiłaś dobrego :)))
Kupiłam do kompletu jeszcze mleczko do demakijażu Lyslait, masełko do ust Confort Extreme oraz maseczkę rozświetlającą. Szłam z nadzieją na ten olejek, ale póki co Pani stwierdziła, że to może za dużo, dlatego zastąpiłam go maseczką 🙂
Kochana, nie wiem o którym Detoxie mówisz? To jakiś krem, serum?
Mam nadzieję na te efekty 🙂 Jak już Ci kiedyś powiedziałam – jesteś moją motywacją jeśli chodzi o dbanie o cerę. Dzisiaj oglądałam znowu ten filmik o Twojej nocnej pielęgnacji, aby podejrzeć co, jak i w jakiej kolejności 😉 Będę odgapiać 😛
To prawda – Twoja twarz jest prześliczna i spokojnie mogłabyś być ambasadorką Sisleya np 😛 I nigdy, ale to nigdy nie powiedziałabym, że masz tyle lat ile masz 🙂 Podejrzewam, że mimo różnicy wieku Twoja buźka jest w lepszej kondycji niż moja 😉
Kocham to mleczko, powiem Ci ,że od kiedy stosuję mleczko do demakijażu twarzy moja cera mniej się przesusza , długo używałam micela do twarzy bo mleczko na oczy było za ciężkie i mnie podrażniało, ale też wtedy nie używałam lepszych tylko ciut gorsze i się jakoś zraziłam , to mleczko Lyslait jest absolutnie cudowne i pięknie zmiękcza skórę 🙂 kocham !
Maseczki rozświetlającej nie miałam jeszcze ale chętnie wypróbuję:)) daj znać jak się będzie spisywać :))
Jeśli byś chciała olejek używać pod Supremya to za dużo, olejek u mnie się sam dobrze spisuje nałożony tylko na aktywator :))))
Dziękuję pięknie jeszcze raz Kochana za ukłon w moją stronę , jest mi niezmiernie miło, że mogłam Cię zainspirować i zachęcić do marki Sisley :)))
Hihi, odgapiaj ile chcesz 🙂 pewnie sama za jakiś czas będziesz już miała swój rytuał 🙂
Hihi i znowu dziękuję:** już kiedyś jedna z czytelniczek też to zasugerowała 🙂 może kiedyś będzie jakiś konkurs na ambasadorkę marki Sisley to może nieśmiało się zgłoszę :)))
Twoja jest też w dobrej na pewno, czasami trzeba jej pomóc tylko dobrą pielęgnacją 🙂 ja już dużo przerobiłam różności i wiem co mi służy, myślę za chwilę będziesz już widzieć efekty , a ja Ci kibicuję Kochana 🙂
Kochana, chodzi mi krem Botanical D-Tox Nuit:) zbiera dobre opinie , a ja mam wielką chęć :))
A maseczkę masz tą Express Eclat ?
Jak pachnie ?
Kochana, właśnie tą maseczkę Express Eclat dziś kupiłam (ona jest rozświetlająca, usuwająca zmęczenie, rozjaśniająca itp). Jeszcze nie używałam, nie wiem jak pachnie. Chyba, że pytasz o tą niebieską Express Floral Gel?
Ja właśnie używałam ostatnio micela z Mixa, ale widzę, że stan skóry mi się pogorszył. Przesuszenie i zaczerwienione policzki – choć może to nie wina wody micelarnej… Mleczka Lyslait miałam miniaturkę 30 ml razem z tonikiem kwiatowym i ten duet skradł mi serce 🙂 Tego toniku aż chcę używać – a mówiłam Ci już, że nigdy nie używałam ich bo jakoś nie lubiłam, nie przywiązywałam uwagi. A tu dla samego jego zapachu bym się nim smarowała i smarowała 😀
Tego Botanical D-Tox Nuit nie miałam, nawet próbki. Ale póki co dam na wstrzymanie może trochę 😛 Bo faktycznie co za dużo to niezdrowo 😛 A o tym olejku różanym właśnie myślałam, aby połączyć do z Supremyą, ale mi Pani w S. odradziła, ze względu że faktycznie może byc “za bogato”. Będę się posilała póki co próbeczkami/odlewkami 🙂 Choć na pewno niedługo go kupię, bo bardzo bym chciała aby się znalazł w mojej kolekcji 🙂
Nie ma za co Kochana – masz naprawdę przepiękną cerę i buźkę 🙂 Aż nie można wzroku odciągnąć 😉
właśnie pytałam czy tą Eclat kupiłaś:) ciekawa też jestem jej :)) Ty masz też tą z czarną różą? jesu pamięć moja gorzej jak zmarszczki się ma 😛
Hihi Tonik Kochana to podstawa, ja już nie obejdę się 🙂 ja już to mleczko mam na wykończeniu ale jest szalenie wydajne przez tą aksamitną konsystencję 🙂
A nakładasz je na twarz bezpośrednio tak jak pokazywałam na filmiku czy na wacik ?
Oczywiście , na razie masz piękną pielęgnację kupioną, nie miałabyś już gdzie wcierać :))) ja skończyłam Supremya i taki detox na noc by się przydał teraz dla odmiany :)))
Kochana, ten olejek fajnie też zapodać sobie na usta :)) i po peelingach, mi od razu łagodzi zaczerwienienia 🙂
Zawstydzam się …. :****
Tak, dzisiaj tą Eclat kupiłam. A z masek Sisleya posiadam jeszcze tą zieloną pod oczka, niebieską nawilżającą, różaną oraz Givre łagodzącą dla wrażliwej cery.
A Ty wszystkie te maski (prócz Eclat) znasz?
Tamtą miniaturę mleczka używałam na wacik i starczyło może na 3 demakijaże, dlatego będę nakładała palcami, tak jak Ty na filmiku. Podejrzewam, że tak jest ekonomiczniej, no i więcej substancji odżywczych ląduje na skórze, a nie zostaje w waciku 🙂
Oj, to nawet nie pomyślałabym, aby olejek na usta nakładać 😉 No to będzie miał jeszcze jedno zastosowanie wobec tego 🙂 A olejek tak czy siak kupię, ładnie by mi kolekcję uzupełnił 🙂
o matko i córko ! Ileż ich masz , ale fajnie 🙂 kocham zieloną pod oka, to jedna z moich pierwszych recenzji 3 lata temu na blogu, pamiętam nawet tytuł :Sisley – Zbawicielka” ależ miałam polot do tytułow, masakra jakaś 😛 genialna maska :)))
Znam niebieską , różaną ale Givre nie znam 😛 muszę wziąć próbaska 🙂
Nakładając palcami masz przy okazji masaż, ale to dodatek, ja mam wrażenie ,że nakładane placami lepiej wiąże brud, że tak brzydko powiem 😛
Są toniki , które tylko na na dłonie nakładam , np te z Shiseido, mają fajną ciut gęstszą konsystencję i aż żal na wacik kłaść :)))
Ja na usta nakładam też ten olejek, pod oczy mi się też zdarza i nic się nie dzieje 🙂 powiem CI ,że od pory używania tego olejki lubię zapach róży, bo tu jest taka czysta niczym nie zmącona 🙂
Widziałam kochana ten wpis 🙂 Właśnie m.in. na jego podstawie dokonałam zakupu 🙂
Jeśli chcesz przetestować, to Ci wrzucę próbkę (saszetkę) tej Givre, bo posiadam. Ja Ci już zapakowałam paczuszkę, w poniedziałek wysyłam 😉
Nie znam toniku z Shiseido, ale podejrzewam, że wiem o jakiej konsystencji mówisz 🙂 Ja mam z Estee Lauder Softening Lotion oraz Micro Essence Skin Activating Treatment Lotion i też je tylko rękami nakładam 😉
Ech, coraz bardziej pożądam tego olejku <3
A to dotarłaś do Czarnej Ines, dawne czasy jak widzę te foty i teksty…. no ale człowiek się całe życie rozwija :)))
Kochana, nie chcę Cię ograbiać z Twoich zapasów 🙂
A poza tym jaka paczuszka ?
Micro nie znam to też z EL ?
Spokojnie, on w stałej ofercie więc nie wykupią:)
Tak, dotarłam do Twojego “starego”(?) bloga 😛
Paczuszka z takim drobiazgiem dla Ciebie – w podziękowaniu za pomoc i fatygę przy zestawie Sensai i całą masę gratisów 🙂 Tobie również to i owo spakowałam, być może większość znasz i masz, ale co tam 🙂 Wrzucam wobec tego tą Givre – ja i tak mam pełnowymiarowe opakowanie, więc dla mnie żadna strata i wrzuciłam Ci również tą emulsję ekologiczną o której już wspominałam 🙂
Tak, również z Estee. Nowość, jakoś w marcu się chyba pojawiła na rynku polskim, choć bodajże od listopada ’14 jest na rynku międzynarodowym. Strasznie się naczekałam na ten lotion pamiętam 😀 Całkiem sympatyczny jest, nawilża, rozświetla, wyrównuje koloryt. I ma spore opakowanie też, bo 150 ml.
Kochana, no nie wiem co powiedzieć…. Jesteś Kochana, dla mnie to nie był żaden problem a wręcz przyjemność 🙂 cieszę się ,że mogłam pomóc ale nie chcę Cię narażać na koszty:/ nie będę mówić ,że się nie cieszę bo się cieszę ogromnie ale trochę już zażenowana jestem 🙂 niemniej jednak w taki m razie oczekuję :)))
Jestem ciekawa tej emulsji bardzo , mam nadzieję ,że Ty też masz i nie ograbię Cię z niej 🙂
A to widzisz, jakieś braki mam, nie widziałam jej chyba, będę je sprawdzać jak tylko dorwę i pewnie w ciemno kupię 🙂
choć wczoraj kupiłam tonik z Biotherm 🙂 mam nadzieję ,że będzie fajny 🙂 nie znam marki za dobrze i miałam chęć poznać 🙂
Kochana żaden problem 🙂
Ja mam emulsję też, więc nie ograbiasz mnie, nie przejmuj się tym 🙂 Mi miło będzie, jeśli chociaż w ten sposób mogę się zrekompensować 😉
Oj tam, ja też wszystkiego nie wiem 🙂 Niestety nie mam żadnej próbki tego lotionu, aby Cię ‘poczęstować’. Nie wiem nawet czy EL próbki z tego posiada.
Biotherma toniku również nie znam, ale na chwilę obecną nie wiem czy coś pobije ten kwiatowy z Sisleya :):)
😀
Kochana, ja sobie sprawdzę ten lotion w perfumerii bez problemu 🙂 jak mi podpasuje konsystencja to sobie kupię 🙂
Także dziękuję :****
Hihi no ciężko będzie pobić 🙂
Za późno 😛 Już spakowałam wczoraj 🙂
Miłej i słonecznej niedzieli Kochana ;*
Niemożliwa jesteś ! 😀
Jakie macie plany na dziś ?
Żadnych konkretnych 🙂 Zrobiliśmy obiad na jutro, póki co ja sobie sprzątam w szafie a na popołudnie późniejsze mamy pizzę i serial, a Wy?
🙂 to tak jak my 🙂 jak próbowałam zrobić jakieś foto z makijażu ale coś słabo dziś wyglądam 😛 i chyba lipa dziś z fot 😀
zjemy obiad przytargany od rodziców 🙂 i na zakupy jakieś chcemy jechać i może wreszcie urlop kupimy 🙂
pizza !!!! wiesz ,że ja nigdy nie przepadałam ale od kiedy mam pod nosem świetną pizze jadłabym na okrągło, masakrycznie mi smakuje frnaca 😛
Jaki serial ?
Nadrabiamy Vikingów 😛
My też mamy dwie ulubione pizzerie, kiedyś jedliśmy na okrągło niemal, ale odkąd mój poszedł na dietę, to tak raz na tydzień lub dwa 😛
My zakupy w piątek na szczęście załatwiliśmy. Ale jedź, jedź, może faktycznie te wakacje zaklepiecie już sobie 😉 Trzymam kciuki 🙂
Czyżby jakiś nowy pościk się szykował? 😀
aaa my coś nie możemy skończyć Homeland 4 sezonu, coś się skiepścił trochę ….
Ja nie jem glutenu na co dzień więc ta pizza tak mi nie pasuje za bardzo ale jem też raz na tydzień 🙂
Oj mam nadzieję,że zaklepiemy bo urlop już za miesiąc a nic nie mamy, mam ciężki czerwiec w pracy ale już myślę o urlopie :))
Tak, chciałam coś zrobić na dziś z makijażem ale chyba nie wyjdzie , coś innego pójdzie na tapetę :)) jeszcze nie wiem co ale pomyślę do wieczorka 🙂
No już się niedługo widzimy :)))
Cieszę się na samą myśl :):):)
Oj, jak już będziecie mieli zaklepany urlop, to i czerwiec szybko zleci (chociażby na przygotowaniach) 🙂
Tego Homeland’a muszę też zobaczyć, dobre opinie zbiera 😉
Ja na szczęście jem wszystko na co mam ochotę, ale ogółem chciałabym się przerzucić na regularne i zdrowsze jedzenie 😛 Więcej wody pić i rzucić cukier w cholerę 😛
A na post – jak zawsze – czekam z wielką niecierpliwością 🙂 Tym o Sisleyouth sprawiłaś mi mega radochę 🙂
Ja też :)))) jeszcze nie wiem czy przyjadę 16 czy 17, zależy czy jakiś fajny hotelik znajdę :)))
Ale 17 będę na pewno i 18 do 18.20 :)))
Ja nie jem nabiału i glutenu, mięsa jem bardzo dużo 🙂
Cukier to dziadostwo 😛
a wody to ja też za mało piję, tyle co na treningach 2litry w godzinę 🙂
Cieszę się Kochana:))
Nie potrafiłabym wypić dwóch litrów w ciągu godziny :D:D
Na spokojnie wszystko kochana 🙂 A Ty w jakiej okolicy się będziesz zatrzymywała?
dałabyś radę na pewno :)))
Kochana, jeszcze nie wiem jaki hotel ale coś blisko Centralnego chciałabym, polecisz coś ?
Kochana, przy rondzie Dmowskiego (skrzyżowanie Al. Jerozolimskich i ul. Marszałkowskiej), dosłownie 1 przystanek tramwajowy od dworca Centralnego są dwa hotele – Novotel i Polonia. A przy samym Centralnym jest Marriot. Przyznam szczerze, że z żadnego nie korzystałam, bo mieszkam całkiem niedaleko, więc bez sensu, ale standard na pewno jest dobry 🙂 Nie wiem tylko jak cenowo wygląda, czy będziesz zainteresowana. Jakby nie było to Warszawa, centrum więc wiesz..
Sprawdzę te hotele, do tej poryzatrzymywałam się w Gromadzie i jednym takim na przeciwko Pałacu kultury ale nie pamiętam nazwy :/
Dziękuję 🙂
Dopiero do domu dotarłam i jeszcze nie kupiliśmy urlopu :/
zabieram się za wpis denkowy :)))
Czekam z niecierpliwością :):)
Może Intercontinental? On jest blisko PKiNu.
Oj, a czemu nie? Nie byliście, czy nic nie było fajnego?
🙂
Nie , taki na rogu … kurka no nie mogę sobie przypomnieć 🙂 ale może mi się przypomni 🙂
Byliśmy i to dwie godziny spędziliśmy w biurze podróży 😛
Zaklepaliśmy Majorkę ale jeszcze szukamy bo do jutra mamy rezerwację 🙂
a to fajnie powodzenia
Jeszcze nie ma ostatecznej decyzji dziś jeszcze coś będziemy sprawdzać w necie 🙂
To może Mercury? 😀
No to musicie się namyśleć do jutra 🙂 Majorka fajne miejsce, co z nim nie tak?
Nie Mercury 🙂
Hotel ma dobre opinie ale do plaży troszkę daleko i trzeba przejść ruchliwą ulicę 😛
Rozumiem 🙂
🙂
Głowa mnie już rozbolała i musiałam tabletę wziąć 🙂
To niedługo pewnie przestanie 🙂 Ja wczoraj na noc brałam, bo też mnie coś przed samym pójściem spać zaczęła mocno boleć.
Ja się umyłam, nałożyłam Sisleya na buźkę i ech 😀 rozpływam się 🙂
no mam nadzieję, że za chwilę przejdzie bo rozbolała okropnie 😛
Ale Ci fajnie:) ja jak skończę post pisać jeszcze muszę szybciutko plan leczenia przygotować 🙂
Dla siebie, czy klienta, że tak zapytam? Chyba, że mowa o “leczeniu” buźki? 😛
Przejdzie na pewno :* Wiem, że nie ma nic gorszego niż ból głowy/zęba jak ma się robotę do zrobienia.. 🙁
Dla pacjenta muszę przygotować 🙂 ale ufff głowa przechodzi więc się spinam by skończyć denkowisko :)))
Cieszę się, że Ci przechodzi 🙂
Już prawie nie boli a ja już prawie skonczyłam pisać :)))
to chyba przez to wybieranie wczasów a może pogoda, wyjazd od rodzicw wszystko się mogło na to nałożyć
i zmęczenie i mnóstwo emocji jakie mi ostatnio towarzyszyły 🙂
opinie i recenzje będziecie przeglądać?moja znajoma wierzy nie czytając recenzji sprzedawcy w biurze podróży i niejednokrotnie zdarza się że nie jest tak jakby sobie tego życzyła
dlatego jeszcze właśnie sprawdzamy co w sieci 🙂
czytam i chyba czas rzucić cukier, nabiał jadam ale nie wszystko mleka nie pijam, mięsko uwielbiam i sałatki też lubię robię je sama
to nie tylko Ty Angeliko czekasz na nowy post od Agnieszki, z wypiekami na twarzy niekiedy czekam i czytam 😉
To jest nas przynajmniej dwie 😛 🙂
Renia często też zagląda
Widzę, że nas sporo takich stalych czytelniczek tutaj, zawsze widzę stałe nicki/nazwiska pod każdym postem 🙂
fajnie się pisze, są różne tematy rozwijane i jest super
chronic kapital mlodosci —musze to sobie wyryc na czole 😀 mam nadzieje, ze kiedys sie przekonam na wlasnej skorze, co moga mi zaoferowac kosmetyki Sisley :)))
🙂 hihi , mi codziennie o tym zmarszczki na czole właśnie przypominają 🙂
Na pewno nadejdzie ta chwila :))))
Naprawdę masz wspaniałą cerę Kochana, a pielęgnacja Sisleya marzy mi się od dawna 🙂 Przyjemnego wieczoru Kochana :**
Dziękuję Kochana, dbam jak mogę 🙂 ale Ty masz przecież też piękną :))))
Tulę na miły wieczór :***
fajne, opis super aż chce się je wszystkie mieć
🙂 miałaś Małgosiu może coś z kosmetyków Sisley ?
bardziej to chyba testerki z kolorówk-i błyszczyk
🙂 dopiero do domu dotarłam 🙂 biorę się post denkowy 🙂
jak podróż i piesek?
od rodziców wróciłam wczoraj , fajnie było, Neo już ma się lepiej a ja spokojniejsza jestem 🙂 dziękuję że pytasz 🙂
no to dobrze
🙂 wytuliłam Go i mi lepiej na duszy 🙂
rodzice i piesek ucieszyli się z odwiedzin
Bardzo 🙂 i pojadłam też dobrych rzeczy 🙂
😉
o też mam trochę denek w tym miesiącu 😉
🙂 jak skończę pisać nowy post to się pochwalisz co zużyłaś 🙂
Właśnie powoli wchodzę w wiek 25 lat i przyznam szczerze, że jak czytam o konieczności dbania o cerę od tego roku życia, bo właśnie wtedy zaczynają powstawać pierwsze zmarszczki, to aż mnie ciarki przechodzą po plecach 😀 Dobrze wiedzieć, że Sisley jednak działa 🙂
Ależ Ci zazdraszczam tego młodziutkiego wieku, chciałabym mieć tyle lat :)))
Żebyś wiedziała, że ja teraz zazdroszczę takim 22-letnim dziewczynom 😉
hihihii , po 30 zobaczysz Kochana jak szybko czas mija 🙂
Jeszcze szybciej niż teraz?? O raaany…
o wiele szybciej 😛 no ale cóż 🙂
Kosmetyki na prawdę warte uwagi, szkoda że są dość drogie.
🙂 Jak minął Ci week?
oj Kochana, week miałam straszny, mój syn został napadnięty, pobity i miał wstrząs mózgu, jest teraz w szpitalu, teraz jest już lepiej, miał robioną tomografię i jest w porządku. Przeżyłam koszmar.
Ja póki co bardzo mocno nawilżam okolicę oczu, mojej cerze póki co wystarcza zwykły nawilżający krem, jednak myślę, że po wakacjach przejdę już na te “mocniejsze” nawilżacze 😉
Nawilżenie jest podstawą 🙂 to bardzo dobra pielęgnacja :)))
Ty Kusicielko Moja
😀
A ja właśnie mam dostać miniaturkę od Angeliki i jestem bardzo ciekawa tej emulsji 🙂 a czemu Ci nie podejszła ?
No właśnie Kto wie :)))
Maska z różą jest świetna :)))
Nie widzialam dzialania :/
U mnie nawilżanie to podstawa! Bez tego nie dałabym rady 🙂 Kosmetyki Sisley kuszą bardzo, bardzo 🙂