Nawilżające maski do twarzy ORIGINS DRINK UP 

Piękna, odżywiona skóra jest świadectwem zdrowia całego organizmu. Sekretem zdrowej cery jest m.in. jej prawidłowe nawilżenie. Dostarczając skórze odpowiednią ilość odpowiednich składników, wzmacniamy jej mechanizmy ochronne i sprawiamy, że odzyskuje ona zdrowy, pełen blasku wygląd. W ciągu dnia skóra jest szczególnie narażona na utratę wilgoci ze względu na szkodliwe oddziaływanie czynników zewnętrznych. Maseczki intensywnie nawilżające marki Origins, o których dziś słów kilka, zapewniają uczucie świeżości i komfortu.

ORIGINS DRINK UP
ORIGINS DRINK UP

Specjaliści z firmy Origins odkryli, że gdy skóra narażona jest na warunki ciągłego odwodnienia, co często zdarza się w ciągu dnia, poziom nawodnienia może być zbyt niski. Stałe dawki wilgoci, które utrzymują nawilżenie w normalnych warunkach, nie pozwalają na zatrzymanie wody. To, czego potrzebuje skóra, to duży łyk nawilżenia.

Maseczki ORIGINS Drink Up™ to świetne maseczki, które zapewniają odpowiedni poziom nawilżenia nawet najbardziej suchym cerom. Zarówno 10 minutowa maska do stosowania w ciągu dnia jak i maska intensywnie nawilżająca maska przeznaczona do używania na noc zapewniają mojej skórze doskonałe nawilżenie.

ORIGINS DRINK UP
ORIGINS DRINK UP

 ORIGINS Drink Up™ 10-minutowa maska gasząca pragnienie skóry to naturalny koktajl substancji ochronnych, z czarną porzeczką, pomarańczą, różą i migdałami zapewniający prawdziwy deszcz korzyści, dzięki któremu znikną dolegliwości skóry wynikające z przesuszenia. Intensywnie nawilżający ekstrakt z alg zapewnia dodatkową pomoc w nawilżaniu. Bogaty w emolienty olejek z pestek moreli działa jak „fontanna młodości”, odświeżając i ożywiając skórę. Po 10 minutach lekka i przyjemna formuła tej maski pozostawia cerę bardzo dobrze nawilżoną i odświeżoną.

ORIGINS Drink Up Intensive Mask to maska przeznaczona do stosowania na całą noc. Bogactwo naturalnych składników podobnie jak w przypadku 10 minutowej maski zapewnia doskonałe nawilżenie. W składzie tej maski znajduje się woda rumiankowa, woda z róży damasceńskiej, woda z gorzkiej pomarańczy, oleje ze słodkich pomarańczy, pestek brzoskwini, kamfory, ekstrakty z ryżu, czarnej porzeczki i liści aloesu. Podczas aplikacji tej maski również mamy przyjemność gdyż zapach podobnie jak w przypadku maski opisywanej wyżej jest świeży i nienachalny a uprzyjemnia moment nakładania. Maskę nakładam grubszą warstwą na całą noc omijając okolicę skóry pod oczami. Rano, cera jest miękka, gładka, rozświetlona i tak dobrze nawilżona, że mam wrażenie że nawet po umyciu twarzy nie mam potrzeby nałożenia kremu pielęgnacyjnego. Tą maskę porównuję do maski Clinique Overnight, która zapewne jest Wam również bardzo dobrze znana. 

ORIGINS DRINK UP
ORIGINS DRINK UP

Serdecznie polecam obydwie maski. Cena jednej maski to około 99zł więc jak na tak dobry produkt uważam,że jest to bardzo dobra cena i z całą pewnością sięgnę po kolejne opakowania.

 

 

ORIGINS DRINK UP 10 minute

ORIGINS DRINK UP

ORIGINS DRINK UP Intensive

ORIGINS DRINK UP
Autor

182 komentarze

  1. Witam Wszystkich i pozdrawiam serdecznie;-)
    Miałam możliwości, dzięki uprzejmości Agnieszki, za co bardzo dziękuję 😉 z miłej niespodzianki;-) wypróbować maskę 10 min. Jak dla mnie jest bardzo fajna, buzia była po masce wygładzona i delikatna.
    Po demakijażu mleczkiem, pianką wraz ze szczoteczką 😉 nakładałam maseczkę łapkami albo pędzelkiem do maseczek-mam z The Body Shop , odczekiwałam 10 min.- może ciut dłużej i zmywałam, uczucie bardzo fajne, podczas tych 10 min, na skórze wydzielał się u mnie taki tłusty film,po dotknięciu łapkami-czułam jakby to była forma olejowa, ale to mnie nie zniechęciło do jej używania, testerek miałam na kilka razy, jestem b. zadowolona, tj następna zachciewajka po Yonelle nano czerwonej 😉

  2. Na razie stosuję swoją maskę Clinique Moisture Surge na noc, działa podobnie, ale ma tę przewagę, że nie zawiera substancji zapachowych, co w przypadku kosmetyku zostawianego na skórze całą noc jest korzystniejsze. Z masek Origins kusi mnie ta 10-minutowa i jeszcze ta najnowsza z glinką różową 🙂

      • Tak 🙂 Zaraz jak zmyję zieloną GG, nakładam po raz drugi już miodową 🙂
        Miodowa mi się bardzo podoba – zapach nie jakoś super ekstra, ale konsystencja fajna, żelowa. Szybko się wchłania niemalże do zera, nie ma później co ścierać z twarzy 🙂 Mocno nawilża, wygładza buźkę, rozświetla i jakby “leczy”, w sensie łagodzi czerwoności i podrażnienia. Na pewno będę chciała ją mieć 🙂 Gdy tylko nadarzy się okazja, kupuję.
        Ta Chanel natomiast ma świetny zapach, stosowałam raz, w użyciu jest fajna, również nawilża i mocno rozświetla twarz, wygładza, ale efektu ujędrnienia i liftu nie zauważyłam za bardzo 😉 Jak będzie kasa to i ją chętnie kupię, ale na pierwszym miejscu chyba Guerlain 🙂

        • Mi ten zapach miodowej też średnio się widzi ale ja nie lubię miodu , może też się tym sugeruję 🙂

          Ja muszę mieć obydwie 🙂 dziś zrobiłam podsumowanie masek i mam całe mnóstwo 😛 ale to nic 🙂

          • Angelika

            Nie powiedziałabym nawet, że ona jak miód pachnie 😀 Ale może mam coś z nosem. Ja też za miodem nie przepadam 🙂 Ale maska świetna, a zapach ma delikatny, nienachalny, ale żaden szczególny 🙂

            Ja też najchętniej chciałabym dwie 🙂 Chwal się, co tam masz ;D No jasne, że nic ;* Maseczki pewnie schodzą szybko u Ciebie 😉 Ja dzięki Tobie zaczęłam je stosować codziennie, wieczorem i rzadko kiedy robię wyjątek już teraz 😉

          • Sasza Anna

            ja też nie lubię zapachu miodu:)) wezmę sobie próbkę jak będę w S lub w D.

          • no nie pachnie bardzo miodowo ale tak bardziej mdławo 🙂

            Może jutro wrzucę zdjęcie na Insta może hejtu nie będzie 🙂 muszę je pozbierać w jedno miejsce 🙂
            no to się cieszę bardzo, ja dziś rano dwie robiłam a teraz zaraz zrobię jeszcze jakąś Yonelle 🙂 może 2 dziś 🙂

          • Sasza Anna

            Kochana proszę Cię bardzo olej hejterów!!!!!!

          • Angelika

            Dokładnie 🙂
            Zwłaszcza, że u Ciebie na insta jeszcze (na szczęście) się nie spotkałam z takim zjawiskiem 😉

          • Angelika

            Ania już Ci Kochana powiedziała: olej ;* :*

          • Angelika

            Dokładnie, jak mówisz 😉

            Oj tam,,, zaraz hejt.. 😉 Ty to Kochana lecisz z tymi maskami 😀 Ja dziś rano robiłam remodelującą z Eisa, a teraz wieczorem zieloną GG, tą miodową z Guerlaina i pod oka Sisley 🙂 Mi się do tej pory wydawało, że tych masek to mi się od diabła nazbierało, ale podejrzewam, że Ty przebijesz wszystko! :*:*

            Daj znać, jak te nowe z Yonelle?

          • hihi 🙂
            No mam bardzo dużo ale zużywam , nie zalegają mi w każdym bądź razie 🙂
            Muszę policzyć , ale myślę że mam ponad 12 sztuk na pewno 😛

            Fajne, są jeszcze nie wiem która najbardziej mi pasuje 🙂

          • Angelika

            A to ja może też mam coś koło tego 🙂 Plus kilkanaście saszetek jeszcze 🙂
            A wszystkie 3 masz? Ja muszę zapolować niedługo na chociaż jedną 🙂

          • muszę je zliczyć tak na oko teraz rzuciłam tą liczbę 🙂 ale już samych GG jest 4 więc chyba jednak więcej mam tak teraz myślę 😛

            Tak mam wszystkie 3 🙂

          • Angelika

            Z ciekawości swoje jutro przejrzę, zobaczę czy o żadnej nie zapomniałam 😉

            Fajnie ;* Niech Ci się sprawują ;* A użyłaś już może tej Beauty Elixir, co Ci odlewkę zrobiłam?

          • takie przebiórki nie są złe ja lubię sobie tak posprawdzać 🙂

            Tak Kochana, fajna, bardzo fajna :))) kiedy używasz ?

          • Angelika

            Jutro ogarnę, może też wrzucę na insta swój skromny zbiór ;P
            Ja jej przeważnie wieczorami używam 😉 Rano czas to mam chyba tylko w weekendy 🙂
            A te płatki z Yonelle pod oczy jak Ci się widzą? Jak w porównaniu z Shiseido? Ja je lubię bardzo 🙂 Tego serum jest tyle, że resztki to wklepuję w twarz 🙂

          • Angelika

            Shiseido jeszcze nie miałam, ale skoro mówisz, że lepsze to następnym razem wezmę Shiseido 🙂

          • Sasza Anna

            Beauty Elixir??? a cóż to takiego?

          • Angelika

            Maseczka – elixir z Yonelle 😉 Tylko szkoda, bo nie ma miniatur 🙁

          • Sasza Anna

            a już miałam nadzieję, że to jakiś nektar do picia na wieczną młodość:)

          • Angelika

            Jeszcze takiego chyba w ofercie nie mają, ale może kiedyś… ;D 😉

          • Sasza Anna

            Kochana koniecznie się pochwal !!! Daj mi pozazdrościć trochę:))

          • Renata A.

            Ja mam mniej , ale na bieżąco się zaopatruje ☺

          • Sasza Anna

            je bym chętnie spróbowała te z Eisa, strasznie się zgapiłam bo kiedyś był miniatury na allegro w fajnej cenie, ale miałam zbyt długi przewód myślowy:)

          • ja kupiłam kiedyś właśnie w mniejszym opakowniu w S ale już dawno ich nie widziałam chyba 79zł kosztowała

          • Angelika

            Ja jak ostatnio pytałam, to babeczka w ogóle nie kojarzyła.. więc pewnie już tych miniatur nie ma 🙁

          • Sasza Anna

            nie ma w S bo ja niedawno patrzyłam. A facet miał wtedy i remodelującą i nawilżającą:(( gapa ze mnie straszna. A odnośnie Eis to mam straszną ochotę wypróbować ten Soin Nourissant Integral krem na noc.

          • fajny jest ten krem , ja już go skończyłam dawno więc nawet nie mam jak Ci próbki zrobić, może zrobią CI babki w S ?

          • Sasza Anna

            ostatnio w S sama mi zaproponowała ten krem ale nie było testera, będę musiała zobaczyć w innej.

          • aha :/ no to musisz poszukać Kochana 🙂 ja na noc póki co mam i na noc i na dzień 🙂

          • Angelika

            Oj na tą nawilżającą to i ja mam ochotę 🙂

          • Angelika

            Ja z doświadczenia nie myślę zbyt długo nad zakupem, od razu kupuję bo przeważnie tak własnie jest, że jak za długo człowiek myśli, to mu szybko sprzątną sprzed nosa 😉

  3. Dzięki mojemu Aniołkowi o imieniu Aguś miałam okazję je wypróbować, obydwie są super. Mi jednak bardziej przypadła do gustu zielona ale to tylko ze względu na fakt, że stosuje się ja na noc i nie trzeba zmywać. Chętnie bym wypróbowała inne kosmetyki Origins, zwłaszcza te do suchej skóry,
    A czy oni mają również pielęgnację do ciała?
    Prześladowania cd stop zając stop lakier stop.
    Buziaki i tulę mocno.

    • 😀 Kochana moja :***** Ja lubię obydwie choć po tej nocnej lepszy efekt 🙂
      Tak Kochana mają, ja kupiłam sobie miniaturkę musu do ciała z imbirem, zapachowo tak intensywnie jak Rituals czy BBW więc mocno , działanie fajne i stosuje się go na wilgotne ciało, chętnie wypróbowałabym inne miniatury ale kurka taka mała ( pokazywałam chyba na Insta) kosztuje 89zł , WTF? wiedziałam jak kupowałam ale dopiero potem się jakoś nad tym zastanowiłam , hihhi 🙂
      KOchana o lakierze już pamiętam ale nie byłam jeszcze w perfumerii i nie sprawdziłam 😛
      Zając będzie może już dziś 🙂

      Jak minął dzień? szybka spowiedź, co zamówiłaś co wynalazałaś, co jadłaś 🙂

      • dzisiaj bez wynalazków i bez zakupów a z jedzonkiem szału nie ma:) Na obiad miałam zupę kalarepową, a kolacji jeszcze nie jadłam bo późno wróciłam ze spaceru z Tosią, Coś bym zjadła ale nie wiem co.
        Kochana jak będziesz miała chwilkę to zobacz w internecie ten lakier Chanel Singuliere, bo to moje nowe pragnienie lakierowe kolor burgund.
        Czekam na zająca:)

        • hihi też czasami ta mam że coś za mną chodzi i nie wiem co, i nie jest to Neoś :)))
          Kochana ja znam ten lakier i jest piękny 🙂 a widziałaś go gdzieś w sieci do sprzedania ?

          Włączyłam do ładowania baterię do aparatu 🙂

          • Sasza Anna

            Kochana nie:( ale wydawało mi się, że on jest w nowej kolekcji a to chyba jest jakiś stary więc może będzie znowu w sprzedaży.

          • nie ja już go kojarzę od dawna 🙂 ale może nazwę mylę, choć jak wpisuję w google to widzę ten o którym myślę 🙂

          • Sasza Anna

            ja wpisałam kolekcja zima 2015 i mi wyskoczył, ale może źle coś doczytałam, w każdym razie zachorowałam na ten kolor.

    • 🙂 popróbuj, popróbuj :)))
      uważam ze cena jest naprawdę dobra 🙂 ja też wolę w tubce 🙂 fajna jest jeszcze ta różowa i fioletowa, choć muszę przyznać że mam chęć kupić jeszcze pozostałe 🙂

        • Kochana tych masek jest chyba z 10 🙂 ja mam 4 🙂 nie miałam czasu na dokładną analizę jak byłam w sklepie ale przy następnej okazji obadam pozostałe 🙂 dziś zrobiłam małe podsumowanie masek i mam całe mnósrtwo… powinnam mieć już zakaz kupowania 😛

          • No to bogatą ofertę mają:D Ja mam też niezłe zapasy pielęgnacji, raczej wszystko zużyje, ale kremy do twarzy na zapas to mi się już trochę wymknęły spod kontroli ;D

          • ja powiem Ci ze pielęgnacji nie mam aż tak ale masek mam sporo 🙂
            pielęgnację na bieżąco zużywam :)))

          • Mi ze zużyciami tez idzie bo nie otwieram iluś tam na raz, ale jakby nie patrzeć kremu w miesiąc się nie zużyje w przeciwieństwie np do balsamu 😀

Write A Comment