Oczyszczanie twarzy
Żadna z nas pewnie nie zapomina o ważnym kroku , jakim jest demakijaż 🙂 Nie jest to moja ulubiona czynność jeśli chodzi o pielęgnację ale wiem jak ważna dla mojej cery. Z pewnością każda z nas używa zupełnie innych kosmetyków w tej kwestii ale idea jest jedna ! Dokładne oczyszczenie to podstawa i wstęp do dalszych kroków pielęgnacyjnych. Jeśli macie chęć podejrzeć jak się ona przedstawia u mnie zapraszam do przeczytania dalszej części:)
* Pierwszym krokiem , od którego zaczynam oczyszczanie twarzy jest demakijaż oczu.
W tym przypadku zawsze używam płynu micelarnego Bioderma Sensibio , świetny płyn, który doskonale zmywa cały makijaż , nie podrażnia okolic oczu i radzi sobie nawet z makijażem wodoodpornym. Używam od kilku lat i nie zamierzam zmieniać na nic innego.

* Po dokładnym demakijażu oka , wacik z płynem Bioderma Sensibio wędruje na resztę twarzy i kolistymi ruchami zmywam resztki makijażu na czole, policzkach , nosie, brodzie i szyi.
Czynność tą wykonuję do “czystego wacika”:), moimi ulubionymi wacikami są duże, najchętniej w owalnym kształcie. Jeśli chodzi o wybór firmy… nie ma dla mnie większego znaczenia, kupuję te co są w promocyjnej cenie 🙂
* Tak oczyszczona udaję się pod prysznic , tu po kąpieli sięgam po stojące na półce z reguły minitaurki pianek do mycia twarzy , najchętniej Shsieido, Kanebo, co drugi , trzeci dzień używam również peelingu, który poprzedza oczyszczanie pianką.Jeśli chodzi o peeling wybieram te drobnoziarniste, do częstego stosowania , a najchętniej takie w proszku : Kanebo ,Givenchy, drobnoziarnisty peeling Galenic, Lierac.

* Kolejnym , od kilku miesięcy dla mnie kluczowym krokiem w oczyszczaniu twarzy jest oczyszczanie szczoteczką soniczną Clarisonic Mia 2 . Amerykanki nie wyobrażają już sobie bez niej demakijażu, a świat mody jak donosi prasa jest wręcz od nich uzależniony. Clarisonic Mia2 nałogowo do oczyszczania twarzy używają min Tom Ford i Kate Moss 🙂 W Polsce już powoli też zaczynają robić furorę 🙂

Umycie twarzy tą szczoteczką zajmuje naprawdę niewiele czasu, można sobie swobodnie dostosować czas do własnych potrzeb ustawiając w funkcjach . Trochę żelu do mycia twarzy lub oliwki, woda i gotowe ! Superszybkie obroty szczoteczki ( około 400/ min ) działają na skórę jak masaż, dotleniając ją , lekko pilingują i skrupulatnie usuwają wszelkie zanieczyszczenia. Szczoteczki mają wymienne główki więc bez problemu można dopasować pod swoje potrzeby i wymagania naszej cery. Użycie tej szczoteczki to nie tylko świetny demakijaż, masaż ale też lepsza wchłanialność kosmetyków pielęgnacyjnych jakie użyjemy zaraz po oczyszczeniu :)W zależności od typu skóry można ją używać raz lub dwa razy dziennie.Cery bardziej wrażliwe mogą używać jej tylko wieczorem a cery z grubszą , łojotokową skórą najlepiej dwa razy dziennie. Moja cera nie jest super wrażliwa, raczej nie ma skłonności do niedoskonałości ale też nie jest mega cieniutka .. twarz oczyszczam szczoteczką raz lub dwa razy dziennie w zależności od czasu jakim dysponuję rano:)
Do oczyszczania twarzy z użyciem szczoteczki Clarisonic Mia 2 stosuję najchętniej żel do mycia Estee Lauder Perfectly Clean zamiennie z oliwką do mycia twarzy Dior Instant Gentle Cleasing OIl, a ostatnio dołączył jeszcze do mojej gromadki żel Algotherm , o którym pewnie niebawem napiszę więcej.
Po tak dokładnym w moim odczuciu oczyszczeniu twarzy pora na tonizację .
Nie mam swojego ulubionego toniku , bardzo lubię testować nowe i nieznane mi kosmetyki i tu w przypadku tonizacji mam najmniejsze opory żeby nawet coś w ciemno kupić 🙂 Pokażę Wam jakie obecnie używam : tonik Lancome Tonique Confort , pełniejsza recenzja tego kosmetyku również w przygotowaniu 🙂
[singlepic id=478]
Chwilę po toniku sięgam jeszcze po którąś z wód, a wśród stałych bywalców na półce jest u mnie Eudermine Shiseido i woda brzoskwiniowa Clarins , o których już Wam pisałam 🙂 lubię też wodę winogronową Caudalie .

Tak wygląda mój codzienny , wieczorny rytuał pielęgnacyjny jeśli chodzi o oczyszczanie twarzy. Rano natomiast twarz myję pianką ( tą samą co pod prysznicem stoi ) i jak mam więcej czasu to szczoteczką Clarisonic Mia 2 z oilwką Dior , potem tonizacja i kremy pielęgnacyjne 🙂
Ale to jeszcze nie koniec ! choć pewnie już macie dość 😉 2-3 razy w tygodniu serwuję jeszcze sobie maseczkę oczyszczającą. Najczęściej używam Nuxe z trzema różami, jest na tyle łagodna że nie zrobiłaby krzywdy stosowana nawet codziennie. Raz w tygodniu sięgam po Glam Glow Super Mud , tą używam tylko w okresie jesienno – zimowym ze względu na bogactwo kwasów 😉

Mam nadzieję,że nie zmęczyłam Was tym wpisem i w czytelny sposób zobrazowałam jak oczyszczanie twarzy wygląda u mnie. Ciekawa jestem Waszych sprawdzonych sposobów. Przywiązujecie do tego tak dużą uwagę jak ja?
A może macie chęć opisać Wasze kroki oczyszczania? jeśli chcielibyście podzielić się swoim rytuałem oczyszczającym chętnie wkleję w tym wpisie Wasze metody , fotki również mile widziane 🙂 zapraszam chętnych 🙂
Poza tym jeśli macie chęć pokazania czegoś co używacie, albo macie na listach chciejstw możecie wklejać zdjęcia w komentarzach, Disqus to umożliwia, wystarczy kliknąć w obrazek po lewej stronie ramki komentarzy , wybrać plik i gotowe 🙂
79 komentarzy
Woda brzoskwiniowa Clarinsa i Edudermine od Shiseido bardzo mnie kuszą jak i szczoteczka Clarisonic :>
obydwa płyny warte uwagi 🙂 a szczota wiadomo !
Woda winogronowa Caudalie to już mój rytuał po każdym myciu twarzy 🙂 Na Clarisonic Mię się czaję, po nieprzyjemnej przygodzie z podróbką na pewno pójdę już do Sephory 🙂
ja też się z nią polubiłam i to przez Ciebie, oglądałam te kosmetyki głównie u Ciebie 🙂 pasuje mi bardzo, zwłaszcza forma zapodania 😀 poczekaj na Vipy i kup w Sephorze, szkoda mi Cię ,że się tak zawiodłaś, ale oryginalna jest świetna 🙂
Cieszę się, że mogłam coś dobrego polecić 😀
Poczekam na następne, bo w tym momencie nie mam tyle pieniędzy, ale już mi nie umknie ta Clarisonic 😀
Sama już nie wiem, czy sprzedawali oryginał, czy podróbki, bo np Iwetto udało się zarejestrować… Nie wnikam, będe polować w Sephorze 🙂
Kupiłam jeszcze kilka kosmetyków Caudalie ale czekają na swoją kolej 🙂
Ja swojej nawet nie rejestrowałam nigdzie:/
Właśnie czytałam ,że Iwetto zadowolona..
Szykuję się do długiej odpowiedzi ale na razie netu nie mam a telefonem nie lubię pisać:) post fajny i w sumie powinna się ciekawa dyskusja wywiązać.
🙂 liczę na to Kochana :*
Demakijaż robię zawsze po przyjściu do domu bo odczuwam dyskomfort i nawet wolę drugi raz zrobić lekki makijaż niż chodzić w domu z takim całodniowym. Też używam Biodermy i mimo paru innych produktów, to zawsze do niej wracam. Dwa waciki i twarz jest gotowa! Wieczorem myję twarz w zależności, w której łazience jestem:) W każdej mam jakąś piankę czy żel. Aktualnie to pianka ze Starej Mydlarni i krem z Biedronki (bardzo mi odpowiada) oraz mydło Aleppo, które stosuję od tygodnia i czuję, że będzie hit. Tonik to płyn Pharmaceris z kawem migdałowym albo tonik Inglota (wcześniej używałam Clinique albo Ziai ogórkowy). Co do pilingu, to kocham i mam chyba z pięć na stanie i używam regularnie. Hitem jest dla mnie Sampar i Bioderma do cery trądzikowej. O maseczkach zapominam ale jak sobie przypomnę, to jest to albo jakaś jednorazowa albo algowa. Nie mam jakiegoś hitu wśród maseczek. U mnie codzienne oczyszczanie wygląda tak samo: zawsze jakiś produkt do mycia twarzy z wodą a sam demakijaż to Bioderma. Nie wyobrażam sobie nie użyć wody i do tego musi być woda jak najzimniejsza. Moja wishlista to Mia2 i w tym roku zagości u mnie.
PS ten tonik mam ale jakoś mi nie podchodzi, brzoskwinkę Clarinsa miałam z 6 lat temu i chyba miałam sobie kupić jeszcze raz ale zaczęłam wtedy przygodę z lotionami Clinique.Jak wiesz, miałam na liscie ten olejek Diora ale wyszło z tego mydło:)
wyszło mi wypracowanie:) Sorki, że zajęłam pół monitora moim gadaniem:)
cieszę się 🙂 lubię zaglądać do innych 🙂
ja też nie wyobrażam nie użyć wody, ale wiele dziewczyn w ogóle nie używa, chyba ,że przy okazji mycia włosów… i mnie obowiązkowo przy piankach i żelach 🙂 Mam chęć na ten tonik Pharmaceris z kwasem migdałowym właśnie, tyle pozytywnych opinii czytałam 🙂
Zaciekawilaś mnie tym peelingiem Sampar, ja z tą firmą miałam jedno niezbyt udane spotkanie i odpuściłam, choć nie ukrywam miałam chęć spróbować coś jeszcze 🙂 co to za peeling?
Mi w tym toniku trochę konsystencja przeszkadza ale nawilża za to idealnie , buzia jest fajna, mięciutka ..
Szkoda, że Ci się nie udało dorwać tego olejku, mi się powoli kończy i pewnie nabędę kolejne opakowanie 🙂
ten piling ma jedną wadę: mocny ziołowy zapach, który może odrzucać, no i cena wysoka. Chyba muszę zrobić dla Ciebie recenzję:)
Byłoby super, myślę, że zapach będzie do przejścia 🙂
Dużo tego iżywasz. 🙂 Ta szczotka to moje marzenie, póki co używam żel do demakijażu Mary Cohr, wodę micelarną Biodermy, i zamówiłam sobie w słoniku olejek do demakijażu. No i mam jeszcze mgiełkę różaną Pat&Rub, która mi służy też jako tonik. 🙂
Ta mgiełka pachnie jak prawdziwa róża?
no właśnie?
Pachnie cudownie i nie jak zwiędła róża czy perfumy starych ciotek, ale jak róża z parku. Taka żywa, jeszcze z krzaka. 🙂
jak będę w S i jak będzie tester to obwącham 🙂
trochę używam, ale już tak się przyzwyczaiłam, że nie zabiera to dużo czasu 🙂
Z Twoich kosmetyków nie znam niczego osobiście, ale czytałam u Ciebie 🙂 podoba mi się te żel Mary Cohr, zadowolona jesteś z niego?
Ines, żel sprawuje się świetnie, choć na oczach trzymam nieco dłużej niż sekundę żeby rozpuścić tusz do rzęs. Najpierw zamienia się w olejek, a w połączeniu z wodą, zamienia się w emulsję. 🙂 Zmywamy wodą oczywiście na końcu. 🙂
fajny! lubię takie specyfiki co to zmieniają swoje formuły i przechodzą z jednego stanu w inny 🙂
Ja też, jest ciekawy. 🙂
🙂
Moje oczyszczanie rozpoczynam od pianki ibuki lub pervoe reshenie organic therapy. Planuje kupic szczoteczke ibuki- czy mialyscie z nia do czynienia? Potem tonik- clarins rumiankowy albo ibuki:-) na noc uzywam kremu korres magnolia, na dzien lierac initiatic.
W ibuki zaopatrzylam sie niedawno i oczarowala mnie ta seria.
ooo i u Ciebie Kochana pianka IBuki 🙂 super:)
ja nie znam tej szczoteczki… ale chętnie poczytam , więc ponawiam Twoją prośbę , jak macie to napiszcie coś o niej 🙂
No nasz tonik rumiankowy 😀 Ibuki też jeszcze mam 🙂
Ibuki jest bardzo dobrą serią, to prawda:)
Zazdroszczę tylu fajnych zabawek 🙂
ja bym Kochana chętnie podejrzała wreszcie Twoje cudaczki 🙂
U mnie panuje maxymalna prostota:
#do myci buzi:
– Avon Clearskin Pore Penetration
-Innisfree Apple Juicy Foaming Cleanser
#do tonizowania:
-Etude House Pore Wonder
-Clinique lotion nr 2 ( wtedy mam pewność,że buzia została dobrze doczyszczona)
# do demakijażu oczu:
-L’oreal płyn micelarny
# narzędzie do mycia buzi
– szczoteczka z Rossmanna ( mój Clarisonic na napęd ręczny) 🙂
I to wszystko jak widzisz masz fajniejsze zabawki 🙂
I jak ta szczoteczka u Ciebie sie sprawdza? Dla mnie zbyt agresywna…
To zależy jak od tego jak bardzo dociskasz ją do skóry. Ja przed chwilą robiłam sobie piling z użyciem maski oczyszczającej (glinka+mikrodermabrazja) z Ziaji i z użyciem właśnie tej szczoteczki. Przy delikatnych kolistych ruchach, buzia jest ładnie wygładzona i nie ma podrażnień ani zaczerwienienia.
No wlasnie drazni mnie przy pocieraniu o skore i nie wiem czy te szczoteczki maja jakies stopnie twardosci czy cus… Jak testowalam ibuki to byla magia, ale moze ona musi sie wyrobic?
Ja dodatkowo zmaczam szczoteczkę ciepłą wodą. Nigdy nie miałam podrażnień. Wszystko zależy od cery.
Raczej wszystkie szczoteczki są takie same , nie spotkałam się jeszcze żeby miały oznaczenia co do stopnia twardości.
nie wiedziałam ,że Ross ma jakieś szczotki, muszę sprawdzić, może to być dobra opcja na krótkie wyjazdy 🙂 ja też kiedyś miałam Clinique Lotion 2 potem przeszłam na 3 ale chyba wrócę do 2:)
Oj tam czy fajniejsze? najważniejsze ,że jesteś zadowolona 🙂
Trójka jest dla mojej mieszanej cery stanowczo za ostra i pobudza skórę do większej produkcji sebum 🙁
A szczoteczki są na prawdę dobre.
ja trójkę używałam głównie na moje problematyczne czoło, też czasami miałam wrażenie , że więcej sebum było… może rzeczywiście coś w tym jest. 2 mi pasowała bardzo ale chciałam zawalczyć mocniej 🙂
Też mnie kiedyś taka słabość dopadła 🙂 W efekcie końcowym, rozcieńczała “3” hydrolatem, żeby tylko zużyć ją do końca.
O matko, ile tego jest 😉 Ale jak tak sobie pomyślę, to faktycznie nazbiera się spora gromadka.
Ja w tej chwili używam wody do demakijażu Avene (choć wolę Caudalie), żelu z Lierac, Clinique, pianki z EL, olejku z Lierac, toniku Clinique/Lierac, peelingu Nuxe/Lierac, maska różana Nuxe. Łoj, to chyba na razie tyle 😉
Marzy mi się ta szczoteczka, a w zamiarze do kupienia mam kilka kosmetyków z Diora i Clarinsa.
nazbiera się z pewnością, może podczas tej czynności nie zwracamy na to uwagi , dopiero jak zaczęłam to opisywać też sobie zdałam sprawę, że trochę tego jest , a tak mi się wydawało, że wcale nie tak dużo:)
Muszę sobie teraz zapodać ten olejek z Lierac:)
Pomyśl o tej szczotce, jest świetna!
Myślę, tylko że ona droga jest ciut 😉
A ten olejek z Lierac jest fajny. Teraz myślę o tym z Diora (i o toniku, dwufazówce, może mleczku) lub o kosmetykach do demakijażu z Clarins i nie wiem co wybrać;) , tym bardziej że do 8 marca na Douglas online jest promocja, a na dodatek mam bony za zakupy wcześniejsze do wykorzystania.
można wykorzystać dni rabatowe w S i kupić z 20% zniżką, wchodzi w tą promocję 🙂
ja i Dior i Clarins lubię w pielęgnacji, może kwestia ceny, Clarins jest chyba ciut tańszy:)
Już skorzystałam ze zniżki w S 🙂
Ja lubię Clinique, ale mam ochotę na wodę i tonik z Clarins. Diora chyba innym razem spróbuję. Z Diora kusi mnie jeszcze Dreamskin.
ja dopiero się szykuję na zakupy 🙂
Dreamskin jest świetny! ja jestem zachwycona tym jak wygląda na nim makijaż 🙂
Widziałam u Ciebie i bardzo mi się spodobał efekt. Wzięłam ciut probeczki, bo już nie mieli testerow w S. Tylko nie wiem do końca jak na mieszanej cerze wyjdzie, czy nie będzie się świecić. Wybieram się do D po coś mocnego pod oka i może Dreamskin jeszcze dorwę próbkę większą.
Myślę, że nie powinien dawać efektu świecenia się:) mi ładnie matuje, nałożony nawet bardzo szybko na krem bez czekania aż się wchłonie :)ciekawa jestem Twoich wrażeń 🙂
Właśnie rano użyłam mini próbki i 1 look był super, ale jak nałożyłam podkład, to efekt znikł. Tak jakby makijaż go przysłonił. Ale cóż się spodziewać po 1 razie?
spróbuj jeszcze raz 🙂 efekt wygładzenia na pewno był, zmniejszenie widoczności por?
Jak dorwę jeszcze próbkę, to na pewno spróbuję. Wygladzenie było, mniejsze pory były, ale po kilku godzinach w makijażu wszystko zniknęło. Muszę koniecznie coś na pory kupić 😉
niebawem napiszę o nowych kosmetykach na takie problemy , może jeszcze dziś wieczorem wrzucę wpis 🙂 może się skusisz na coś z nowości 🙂
O, bardzo chętnie poczytam. Pisz Kochana szybko 🙂
już jutro puszczę ,ale sama się czaję na serum 🙂
Ok, czekam 🙂 A na jakie serum?
O rany teraz to mi się dopiero chciejstwa włączą 🙂
Stwierdziłam, że moja pielęgnacja jest zdecydowanie zbyt uboga. Ja najpierw przemywam twarz płynem do demakijażu, również do czystego wacika 🙂 Następnie przemywam ją wodą Uriage i czekam aż t”warz przyschnie”; kładę krem pod oczy, krem na twarz, balsam na usta. I z takiej codziennej pielęgnacji to wszystko. Dwa razy w tygodniu dodatkowo nakładam ekspresową maseczkę Uriage.
Muszę tu sobie koniecznie poczytać zaraz inne komentarze.
wodę Uriage albo Avene używam również ale głównie latem, w sumie nie wiem czemu ale latem mam ją częściej pod ręką bo w upalne dni, jak nie noszę makijażu lubię się nią spryskać 🙂
A muszę się jeszcze rozejrzeć za tą expresową maseczką Uriage:)
o matkozcórko, co za gromada *.* wychodzi, że jestem brudas, bo nie używam nawet połowy tego co Ty 😛 wstydzę się teraz 😛
A ja jak się wstydzę! 😀
Kolejna 😀 nie mogę 😀
Ja też nie mogę , muszę poczynić większe zakupy. 😀
😀
Ja już widzę jaki Ty Kochana brudas jesteś :D, to się uśmiałam :D:D:D cera wymuskana u Ciebie jak u laleczki 😀
ale Aguś, ja uzywam tylko dwufazy do oczu i micela do twarzy.. koniec :O
a tonik, ten co to go wyżej pokazałam też używasz bo polecałaś mi 🙂 a pianki shiseido Ibuczkowe ? mi też się wydawało ,że mniej tego używam ale jak siadłam do pisania to widzisz , używa się , może tylko się już o tym nie myśli ile i co 🙂
tonik się skończył 🙂 tak jak koncentrat Ibuczkowy 🙂
pianki Ibuczkowe używam co 2-3 dni, nie zmywam buzi wodą codziennie 😛
a no to teraz się skończył ale był 🙂 czytałam już gdzieś w Twoich wypowiedziach, że twarz myjesz wodą przy okazji mycia włosów, dobrze pamiętam ? no pochwal mnie za uważne czytanie :*
ano był, ale się zmył 😛
no chwalę, dobrze pamiętasz i uważnie czytasz! :* twarz zmywam wodą i robię peeling co 2-3 dni przy okazji mycia włosów 🙂
😀 :*
sporo tego ale oczywiście każda z nas ma inne potrzeby. U mnie podstawa to dobrze zmyty makijaż oczu, kreska, tusz itp. Pod tym względem jestem ogromnym wrażliwcem. Twarz to zazwyczaj micel i dobry żel do mycia twarzy 🙂
demakijaż oczu to chyba najważniejszy punkt w wieczornej pielęgnacji 🙂
A masz jakiś ulubiony żel do mycia twarzy?
z żelami u mnie różnie. Od koloru do wyboru jak to mówią 😀 nie mam takiego swojego naj, jedno jest pewne – nie znoszę jak żel wysusza moją buzię i taki od razu ląduje w koszu 🙂
rozumiem 🙂 to tak jak ja nie mam swoich faworytów na stałe 🙂 ale ten EL i ta Oliwka Dior bardzo mi się spodobały u zostaną u mnie na dłużej 🙂
Prze Ciebie teraz widzę o ile etapów muszę poprawić moją pielęgnację. Chcę tą szczotkę koniecznie różową lub fioletową, ale mi dzisiaj w drogerii odradzono, że do mojej skóry się nie będzie nadawać i już sama nie wiem. Wydatek to nie mały, Czekam jeszcze na inne opinie, najlepiej osób z mieszaną lub tłustą skórą i wtedy się zastanowię.
z tego co ja się orientuję to masz cerę mieszaną,
i myślę,że ta szczotka właśnie najbardziej pomoże w oczyszczaniu takich cer… znam wiele opinii na temat jej działania przy cerze mieszanej i tłustej i każda z tych osób bardzo sobie ją chwali 🙂 Kochana, poszperaj jeszcze w necie, ale jak się czaisz na nią, nie będziesz żałować , na pewno!
Ja zawsze strasznie niezdecydowana jestem i zanim coś kupię to muszę sobie na spokojnie przemyśleć czy warto i będę używać.
Podoba mi się Twój rytuał pielęgnacyjny 🙂 chciałabym mieć tą szczoteczkę do twarzy, ale cena niestety nie dla mnie…:( ja ograniczam się do żelu do mycia twarzy, przecieram twarz płynem micelarnym, zastępuje mi tonik a potem wiadomo krem pod oczy i do twarzy. Raz czy dwa razy w tygodniu maseczka i peeling enzymatyczny.
Ja swoją twarz oczyszczam wstępnie płynem micelarnym Garnier 3w1, następnie myję żelem z Iwostinu, spryskuję wodą termalną Avene i nakładam krem na twarz i pod oczy. Krem pod oczy stosuję od niedawna. Im dłużej wykonuję podstawowe kroki, tym łatwiej dołożyć kolejny, tak aby stał się rutyną. Chciałabym mieć szczoteczkę Clarisonic, zapisałam ją na wish liście na 2015 rok bo w tym już wykorzystałam w większości pulę na zakupy 😉
Pisałam jakiś czas temu o sztuce demakijażu w moim wydaniu na blogasku, co świadczy o tym, że jest to bardzo ważna kwestia również dla mnie 😉
Widzę że mamy wspólnego ulubieńca – Biodermę 😉 z tą różnicą, że ja nie zmywam nim oczu…preferuję oddzielne kosmetyki do tej sfery 😉 najbardziej lubię dwufazówki..tak więc – micel do czystego wacika, jak piszesz, potem najczęściej pianka albo żel ( chociaż teraz akurat mam Clinique – balsam do demakijażu) – zasada jest jedna – musi być woda…bez wody nie jestem w stanie wyobrazic sobie zmywania makijażu 😉
Ciekawi mnie bardzo metoda OCM – w olejkach jest moc 🙂
Aha i naprawdę całkiem niedawno odkryłam dobrodziejstwo wody termalnej Uriage – co za fantastycznie, odświeżające uczucie 🙂
Mam ochotę na tą brzoskwiniową Clarinsa 😉
Ja przywiązuję największą uwagę do oczyszczania twarzy. Lubię toniki eksfoliujące, must have do demakijażu to szmatka muślinowa. Na co dzień preferuję delikatne żele, a raz na jakiś czas peelingi drobnoziarniste.