Phenome linia rozświetlająca , żel i tonik do twarzy
O ważnym etapie w mojej codziennej pielęgnacji jakim jest oczyszczanie twarzy opowiadałam już niejednokrotnie . Dziś Kochani pokażę Wam dwa kosmetyki , które bardzo mi podpasowały i po które z przyjemnością sięgam .
CALMING BLEMISH CLEANSER
Aksamitny żel do mycia każdego rodzaju skóry twarzy, szyi i dekoltu, szczególnie tej z niedoskonałościami i przebarwieniami.
Preparat doskonale myje oraz pozostawia po zmyciu przyjemne uczucie czystości oraz odświeżenia. Opracowany na bazie naturalnych substancji czynnych doskonale myje, rozjaśnia przebarwienia i rozświetla karnację, bez naruszania bariery ochronnej skóry. Połączenie ekstraktów z jabłka, miłorzębu japońskiego i aceroli oraz kwasu hialuronowego pobudza naskórek do regeneracji, zapewnia skórze optymalne nawilżenie i ochronę przed wolnymi rodnikami. Pobudzona energią skórki cytrynowej karnacja promienieje młodzieńczym blaskiem.
CALMING BLEMISH CLEANSER zamknięty jest w tubie o pojemności 150ml. Średnio gęsta konsystencja o przepięknym zapachu, w którym dominuje soczyste jabłko doskonale rozprowadza się na twarzy . Po kontakcie z wodą delikatnie się pieni. Kosmetyk ten bardzo dobrze doczyszcza cerę z resztek makijażu i sebum. Nie przesusza skóry i nie podrażnia. Skóra po użyciu tego żelu jest wygładzona i rozświetlona. Jedyny minus jakiego się dopatruję w tym żelu to forma zakrętki. Zdecydowanie bardziej wolałbym aby opakowanie miało inną formę podania kosmetyku.Ten żelu u mnie stoi na półce pod prysznicem , wolałabym aby produkt był zamknięty w opakowaniu z pompką lub choć z zamknięciem na klik. Poza tym nie ma żadnych minusów. Ze względu na działanie przymykam oko na tą formę podania 😉
W składzie :
ekologiczny ekstrakt z jabłka – intensywnie chroni przed uszkodzeniami komórek w ywołanymi przez ekspozycję na słońce. Działa przeciwrodnikowo i przeciwutleniająco, nawilża i rozświetla skórę oraz pomaga w zwalczaniu egzem skórnych.
wyciąg z miłorzębu dwuklapowego – skutecznie neutralizuje wolne rodniki i rozjaśnia cienie pod oczami. Wzmacnia i uszczelnia ścianki naczynek krwionośnych, zapobiegając w ten sposób powstawaniu tzw. pajączków.
BRILLIANT RESTORING TONER
Intensywnie oddziałujący na skórę twarzy tonik skomponowany wyłącznie w oparciu o naturalne ekstrakty roślinne o sinych właściwościach rozjaśniających, nawilżających i przeciwstarzeniowych.
Wśród nich wymienić należy ekstrakt z jabłka i miłorzębu japońskiego, a także wyciąg z aceroli i kwasy owocowe, których połączona moc oddziaływania zauważalna jest już po pierwszej aplikacji. Tonik oczyszcza i tonizuje skórę, odświeżając ją i nadając jej rozświetlony, równy i zdrowy koloryt. Odżywiona i wygładzona skóra odzyskuje witalność oraz promienny wygląd.
BRILLIANT RESTORING TONER zamknięty jest w plastykowej butelce o pojemności 200ml. Herbaciany kolor kosmetyku o równie pięknym , jabłkowym zapachu co wyżej wspominany żel do oczyszczania twarzy . To już moje kolejne opakowanie , a w zapasie jeszcze jedno! Taka ilość mówi sama za siebie ! Kocham ten tonik. Świetnie odświeża cerę, zmiękcza ją i rozświetla. Każdy kosmetyk pielęgnacyjny jaki stosuję w dalszych krokach wchłania się idealnie. Jest to kosmetyk , który zaliczam do odkryć roku 2014 ! Polecam, polecam , polecam !
W składzie :
ekologiczny ekstrakt z jabłka – intensywnie chroni przed uszkodzeniami komórek w ywołanymi przez ekspozycję na słońce. Działa przeciwrodnikowo i przeciwutleniająco, nawilża i rozświetla skórę oraz pomaga w zwalczaniu egzem skórnych.






77 komentarzy
Oj kusisz ciotka 🙂 Phenome znam na razie tylko z nazwy i opisów u Ciebie. A seria jabłkowa brzmi baaardzo smakowicie.
bo to naprawdę świetne kosmetyki w dobrej cenie 🙂
Na razie mam żelazne postanowienie ,aby pozużywać zapasy. Potem zobaczymy 🙂
Aguś na dole Naked Lunch , na górze UD
Bardzo Ci dziękuję. Teraz już wiem ,że go chcę 🙂
🙂 jest bardziej perłowy i lepiej napigmentowany 🙂
Wydaje mi się, że będzie również świetny jako rozświetlacz do twarzy 🙂
Kusi mnie ta seria, w dużej mierze ze względu na zapach, ale z drugiej strony właściwości rozjaśniające może nie do końca dla mnie. Brałam pod uwagę też serum z linii nawilżającej;)
Kochana, ta seria ładnie rozświetla, ja nie zauważyłam jeszcze działań na przebarwienia, myślę ,że tonik przypadł by Ci do gustu 🙂
Uwielbiam jeszcze maskę – peeling Multi Active , może niebawem napiszę o niej coś więcej 🙂
Linii nawilżającej nie znam , moja mamcia używa linii na naczynka i bardzo sobie chwali 🙂
przebarwień to ja nie mam, tylko nie chciałabym żebym się stała po tych kosmetykach zbyt blada, ale chyba takiego efektu by nie było?:D Po kwasach Pharmaceris widzę, że mam dużo jaśniejszą cerę, wszystko fajnie, ale akurat rozjaśnienia cery nie chciałam:D
wydaje mi się ,że takiego efektu nie osiągniesz choć mi by się przydał 🙂
Ja muszę się przymierzyć do tych kwasów Pharmaceris 🙂
koleżanka ma serum to jabłkowe i też wstępnie zadowolona, ale ona jakby nie patrzeć ma inną cerę;) Wiesz właśnie się ostatnio dziwiłam jak dostałam ten puder Eris odcień najjaśniejszy a mi pasuje, najpierw pomyśłałam, że dobrze się dopasowuje i chyba w dużej mierze tak jest, ale w końcu wymyśliłam, że kwasy też maczały w tym palce:p
ja je macałam ale mam póki co inne sera , które muszę zużyć 🙂
Kwasy na pewno mają znaczenie, ja w tamtym roku do dermatologa chodziłam na płyn Jessnera , super efekt, dlatego tak mnie kusi ten Pharmaceris jeśli mówisz,że efekty widać 🙂
Zapasy, skądś to znam;)
Ja jestem zadowolona i generalnie pharnaceris jeszcze nigdy mi nie zrobił krzywdy. Rok temu próbowałam kwasów u kosmetyczki, nie zauważyłam żadnej zmiany na plus;) a tutaj jestem zadowolona działa i jest jednocześnie delikatny. Tylko nie widzę jakiejś szczególnej różnicy miedzy 5 a 10%. 5 ma lżejsza konsystencję i wole właśnie tą wersje. Nie wiem jakby sie sprawdziły na cerze problemowej albo z przebarwieniami bo moja taka nie jest. O tym płynie nie słyszałam.
😀
Zacznę w takim razie od 5 % , moja cera nie jest problemowa, jedynie czoło, na które już kilka razy się żaliłam 🙂
Myślę ,że na przebarwieniach sprawdziłby się równie dobrze 🙂
Dziękuję za Twoją opinię i polecenie :):*
Na filmiku Twoja cera wyglada promienie więc nie sądzę, żeby tam było wiele do roboty:D
Tonik mnie szczególnie zaciekawił. Przyznam, że opakowania i szata graficzna skradły moje serce. 😉
Tonik polecam w szczególności z tej linii, choć nie znam jeszcze innych 🙂 ale ten uwielbiam 🙂
Niestety produktów tej firmy nie znam choć często przechodzę obok sklepu 🙂 żel chętnie bym wypróbowała bo toniki rzadko używam.
Zajrzyj koniecznie, ja nie ma stacjonarnie ale jak tylko mam okazję zawsze wchodzę 🙂
Zajrzę, zajrzę, jak mi z nieba spadnie tak kilka stówek 😀
w takim razie mocno trzyma kciuki aby więcej niż kilka stówek spadło 😀 :*
Składy bardzo przypadły mi do gustu (spisane nazwy na karteczkę) na pewno im się bliżej przyjrzę 🙂
🙂 ja Kochana polecam 🙂 mi bardzo podpasowały 🙂
To jest chyba nowa seria? Wcześniej jej nie widziałam. Zainteresował mnie tonik.
Tak, to na nowa choć już chwilę jest 🙂 tonik jest świetny 🙂
Ile dobroci jest w nich, i te opakowania juz skradly moje serce ach cudownosci
🙂 pachnie jeszcze cudnie 🙂
Mam na razie krem do demakijażu i olejek do masażu, są fantastyczne. 🙂 z chęcią przygarnę i tą linię. 🙂 Ściskam kochana. :****
🙂 będę ja się musiała skusić w takim razie na krem do demakijażu 🙂
Buzialek :*
Przy okazji się skuś kochana, warto. 🙂
Tonik mi się podoba:)
Jest cudny 🙂
Ten duet na pewno będzie mój! Mam słabość do jabłek i Phenome 😉
🙂 ja nigdy wcześniej nie lubiłam aż tak zapachu jabłkowego 🙂 w tym mi się bardzo podoba i z przyjemnością go używam 🙂
Po głowie mi chodzi tonik i to będzie moja pierwsza pielęgnacja z tej firmy 🙂
Ale super! będziesz zadowolona 🙂
Na tę serię raczej się zdecyduję przy kolejnej promocji (jeśli się uda). Z Phenome używam właśnie mleczka oraz peelingu enzymatycznego.
🙂 uda się uda się 🙂
Peeling enzymatyczny też uwielbiam 🙂
widziałam ten tonik w twoim filmiku, zapisałam nazwę i przy najbliższej okazji w sklepie Phenome kupuję 🙂
🙂 uwielbiam i jak wiesz mam już kolejne opakowania tego toniku 🙂
Co oni z tymi nakrętkami:(
Mi z Phenome nie po drodze przez te zapachy:( Jak piszesz,tu jest całkiem miło pod tym względem więc może kiedyś:) Na razie muszę wykończyć sto innych toników i żeli do mycia twarzy:)
no właśnie ! te nakrętki potrafią wnerwić 😛
Mi zapachy pasują, na pewno bardziej niż ostatni peeling Syberica 😛
Kusi mnie krem z tej serii no i teraz, po Twojej recenzji, także tonik 😉
mnie też właśnie tonik okropnie kusi… a w sumie to oba produkty 😉
tonik mi się bardzooo widzi 🙂
Mnie kusi krem na dzień , już kilka dobrych opinii znam , jak zużyję to co ma to się skuszę 🙂
Kusisz;)
😀
Nie znam 😛 ale kusząca ta linia tylko ja chyba przebarwien nie ma hmm …;) ja uwielbiam tonik z Tołpy *.*
nie musisz mieć 🙂 ta seria też rozświetla ładnie 🙂
A który z Tołpy ?
Botanic białe kwiaty 😉
czyżbyś przechodziła na zieloną stronę mocy? 😉 😛
hah mam straszną chrapkę na te nowe kosmetyki phenome.. przeogromną wręcz… jestem przekonana, że oba by mi świetnie służyły 🙂
:*
hahah, nie , nie 🙂
ale Phenome lubię i chętnie kupuję kosmetyki tej marki 🙂
Na pewno byś je polubiła 🙂
Buzialek Kochana :*
oj nie opieraj się tak:P
ja już lubię, tylko jeszcze nie znam nowości, ale mam plany… spore plany…:)
🙂 :*
Zdradzisz kiedyś te plany ?:D
Na razie przyglądam się tej marce, ale jakoś jeszcze nie kupowałam nic od nich. Czytam o ich pielęgnacji o Ciebie, u Obsession i tak sobie na razie gdybam, choć znając siebie pewnie w końcu sięgnę po coś od nich 😉
ja pielęgnacjię twarzy znam słabo, ciała bardziej i mam swoich ulubieńców 🙂
Ten tonik polecam bardzo 🙂 żel też fajny choć pewnie w innych markach można też znaleźć o podobnym działaniu 🙂
Jestem na etapie szukania toniku, więc jak najbardziej wezmę go pod uwagę. Myślałam jeszcze o tym a Pat&Rub, bo dziewczyny mówią, że w przeciwieństwie to Ekoampułki jest naprawdę dobry 🙂
Mam na liście ten tonik 🙂
Super :):*
Hah! Ty już wiesz, co ja myślę na temat tej serii:)
:*
Polecam jeszcze kremik na dzień…no i maskę do kompletu hihi:)
🙂 wiem, wiem 🙂
Maskę też z pewnością wypróbuję :):*
Napisałam @ 🙂
Miłego dnia:)
Widziałam 🙂 :*
mam z tej serii żel i podpisuję się pod tym, co napisałaś odnośnie opakowania… no tak mnie czasami wkurza, że aż nie chce mi się go używać 😉
a na tonik mam ogromną chrapkę 🙂
Hahah, znam ten ból 🙂
Polecam tonik w szczególności 🙂
Nie znam, ale ten żel już mi się marzy. Śliczna fota z tym obranym jabłkiem!
Tonik wymiata Kochana , choć żel też bardzo lubię 🙂
dziękuję, miło mi to słyszeć z ust specjalisty 🙂
Tonik mnie zainteresował. 😉
Ależ mi narobiłaś ochoty na żel 🙂 Chociaż toniku także bym chętnie spróbowała, mimo, że swojego faworyta w tej kategorii już znalazłam 🙂 Ale na żel skuszę się z pewnością 🙂
Obecnie używam pianki do mycia twarzy z Phenome. Też jest fajna 🙂
Do twarzy mam też krem, ale niestety któryś ze składników mi nie służy, bo dostaję po tym kremie pryszczy 🙁
Buziaczki, Kochana!
Mam oba produkty i oba bardzo lubię 🙂 To moje pierwsze produkty Phenome (mam jeszcze maseczkę z tej serii) i zdecydowanie zachęciły mnie do dalszych testów 🙂
Używałam tego samego duetu w ostatnim czasie. Recenzje opublikuję niebawem u siebie 🙂
Oo wrzucam te jabłkowe cuda na moją chciej listę ! 🙂
Jestem daleko w tyle jeśli chodzi o tą markę. Musze w końcu pamiętać, że przy okazji wizyty w Warszawie zajrzeć do ich sklepu, bo czuję się skuszona.
Że ja go jeszcze nie kupiłam jak była okazja 🙂 No, ale kończy mnie się już inny żel do lica, więc…
Strasznie kusisz Kochana tą marką 😉