SISLEY
Z EKSTRAKTEM Z ŻYWIC TROPIKALNYCH

GAMA Z ŻYWICAMI TROPIKALNYMI Sisley

Pielęgnacja cery mieszanej tłustej wymaga pieczołowitej uwagi i odpowiednio dobranych kosmetyków. Moja cera jest sucha i generalnie nie mam z nią większych problemów. W okresie letnim przetłuszcza mi się skóra w strefie T ale nie jest to problem całoroczny. Mój mąż ma cerę tłustą i widzę jak źle dobrane kosmetyki do pielęgnacji potrafią nasilić tę przypadłość. Przetestował wiele różnych produktów do pielęgnacji swojej cery z różnymi efektami. Wiele kosmetyków w dość krótkim czasie mocno przesuszyły Mu cerę i nasiliły pojawianie się wyprysków. Nie zapominajmy o tym, że cera mieszana czy tłusta wymaga również odpowiedniego poziomu nawilżenia. Błyszcząca skóra to nie to samo, co blask cery, którą można oczyścić bez podrażnienia, nawilżyć zachowując lekkość i zapewnić matowy wygląd, skutecznie i łagodnie. Często sprowadzane do problematyki okresu dojrzewania, niedoskonałości skórne – błyszczenie, rozszerzone pory, nieregularna struktura powierzchni naskórka i niejednolita cera – dotykają w rzeczywistości 40% kobiet powyżej 25. roku życia, a także mężczyzn. Trzy czynniki wpływają na przetłuszczanie cery i związane z tym problemy skórne: nadaktywność gruczołów łojowych, nadmierne rogowacenie naskórka i stany zapalne. 40 lat temu, SISLEY stworzył pierwszą pielęgnację oczyszczającą z żywicami tropikalnymi by skutecznie odpowiedzieć na specyficzne potrzeby cer problematycznych. W tym roku SISLEY odnawia gamę z żywicami tropikalnymi, proponując pielęgnację nowej generacji dla wymagających, przeznaczoną do jeszcze skuteczniejszego przeciwdziałania niedoskonałościom skóry i odzyskania gładszej, piękniejszej cery.

Całą gamę kosmetyków poza maseczką przetestował mój mąż w okresie czerwiec-październik. Na taki czas wystarczyła cała pielęgnacja przy regularnym używaniu dwa razy dziennie. Podstawą pielęgnacji każdej cery jest odpowiednie oczyszczenie skóry, usunięcie martwych komórek, które gromadzą się u ujścia kanalików gruczołów łojowych, usunięcie sebum i zanieczyszczeń. Tak jak i ja, tak mój mąż ma również w nawyku oczyszczanie cery. Żel do oczyszczania SISLEY Gel Doux Nettoyant to produkt, który upodobaliśmy sobie obydwoje. Nie byłabym sobą gdybym nie przetestowała kosmetyku do oczyszczania bo jest to ten etap pielęgnacji który bardzo lubię. Oczyszczanie cery tłustej wymaga szczególnej uwagi: nie można bowiem pozbawić skóry jej naturalnej warstwy ochronnej, ponieważ może zareagować na to jeszcze obfitszym wytwarzaniem sebum. SISLEY Gel Doux Nettoyant to bardzo delikatny żel, który oczyszcza nie zaburzając równowagi naskórka. Dobrze się pieni i działa oczyszczająco bez wysuszania skóry  niwelując wszelkie zanieczyszczenia dzięki zawartości ekstraktu z żywicy benzoesowej. Jego działanie jest bardzo łagodne ale skuteczne. Uwielbiam ten produkt i z przyjemnością po niego sięgałam. Jest niezwykle wydajny i przyjemny w używaniu. Pozostawia cerę bardzo dobrze oczyszczoną i pełną blasku. Polecam go również cerom normalnym i suchym. U mnie się świetnie spisywał i nie odnotowałam ani razu przesuszenia cery, zawiera ekstrakt z prawoślazu i glicerynaę roślinną, które dbają o odpowiedni poziom nawilżenia. Działa również kojąco dzięki ekstraktowi z mirry i kadzidła oraz D-pantenolu.

 

SISLEY
Gel Doux Nettoyant

SISLEY Gel Doux Nettoyant
SISLEY Sérum Intensif

SISLEY
Sérum Intensif

Serum to produkt, do którego chwilę przekonywałam mojego męża. Choć bardzo dba o swoją cerę ( z moją nieocenioną pomocą ) uważał, że używanie serum to już za dużo. Udało mi się przekonać argumentując, że serum to również podstawa każdej pielęgnacji i na pewno współdziałając z kremem przyniesie świetne efekty. Serum zawiera skoncentrowaną dawkę składników oczyszczających ( ekstrakty z żywicy benzoesowej, łopianu i wiązówki błotnej ). Sama przetestowałam to serum przez około 2 tygodnie w okresie letnim i zauważyłam genialną poprawę widoczności porów w strefie T. Z każdym dniem były coraz mniej widoczne! Serum świetnie odblokowuje pory ( kwas salicylowy ), wygładza strukturę powierzchni skóry i znacząco redukuje niedoskonałości. Przywraca równowagę skóry i wyraźnie poprawia wygląd cery. Niedoskonałości ulegają znacznemu zmniejszeniu już po 2 tygodniach dniach stosowania. Serum ma lekką i nieklejąca się konsystencję o matowym wykończeniu. Może być stosowane miejscowo na zmiany, ale także na całą strefę T w przypadku cery tłustej z problemami.

Ten krem to idealna pielęgnacja na co dzień dla cery mieszanej i tłustej.  Żelowo-kremowa, lekka konsystencja, delikatna i nietłusta, nawilża skórę, zmniejsza wydzielanie sebum i długotrwale matuje. Zwęża także pory oczyszczając cerę. Skóra pozostaje elastyczna, miękka i zachowuje poczucie komfortu przez cały dzień. Ten produkt również przetestowałam na sobie. Używałam regularnie rano przez około 2 tygodnie w okresie letnim. Moja problematyczna skóra na czole wygoiła się przez ten czas jak po żadnym innym kosmetyku jakie testowałam. Już po kilku dniach, drobne grudki jakie często pojawiają mi się w tej okolicy wygoiły się praktycznie zupełnie. Niestety krem przesuszał mi bardzo skórę na policzkach. Do stosowania na strefę T, zwłaszcza w okresie kiedy cera produkuje więcej sebum polecam również osobom z cerami normalnymi. Krem zawiera :

Składnik regulujący pracę gruczołów łojowych: ekstrakt herbaty jawajskiej

Składnik matujący: puder bambusowy

Składnik oczyszczający: ekstrakty z żywicy benzoesowej i łopianu

Składnik ściągający: ekstrakt z liści przywrotnika

Składnik kojący: ekstrakty z mirry i kadzidła oraz D-pantenol

Składnik nawilżający: ekstrakt z prawoślazu

SISLEY
Soin Hydratant Matifiant

SISLEY Sérum Intensif
MASQUE CRÈME AUX RÉSINES TROPICALES

SISLEY
Soin Hydratant Matifiant

Tej masce poświęcę więcej uwagi w innym wpisie. Ale jak każda maska marki SISLEY i ta wywiera na mnie ogromne wrażenie pod względem działania. Kremowa maseczka z żywicami tropikalnymi  głęboko oczyszcza i skutecznie rozwiązuje problem rozszerzonych porów i zanieczyszczeń dzięki właściwościom absorbującym, oczyszczającym i ściągającym glinek i żywic tropikalnych ( mirra, kadzidło, żywica benzoesowa ). Powierzchnia skóry jest udoskonalona, skóra staje się matowa i czysta. Jest to jeden z moich ukochanych produktów, bez którego nie wyobrażam sobie codziennej pielęgnacji w okresie letnim. Doskonale zmniejsza wydzielanie sebum i widoczność porów.  Uwielbiam i dlatego ten produkt, szczegółowo opiszę w innej publikacji. Dziś polecam jako produkt uzupełniający do linii z żywicami tropikalnymi marki SISLEY.

Efekty ? Cała linia pielęgnacyjna doskonale się spisała na cerze tłustej mojego męża. Bacznie obserwując działanie tej linii jestem pod wrażeniem tego jak bardzo poprawił się już sam wygląd Jego cery. Kondycja skóry uległa poprawie w takim stopniu, że sam jest bardzo zadowolony z tej pielęgnacji i z żalem kończąc produkty przekazał mi puste opakowania…. Jeśli masz cerę mieszaną i tłustą, a chcesz skutecznie poprawić wygląd skóry polecamy serdecznie! Dla cer normalnych i suchych bez wahania polecam świetnie oczyszczający żel do mycia twarzy i maskę.

Autor

151 komentarzy

  1. Ostatnio doszłam do wniosku, że moja cera po dość intensywnym etapie przetłuszczania zrobiła się mocno przesuszenia, zastanawiam się czy nie jest to zasługa chanel le lift. Mam tą maseczkę w próbce poczekam z nią na powrót poprzedniego etapu, a teraz myślę o tej z glinką ☺

    • Kochana, mnie poprzednie serum z linii Le Lift mocno suszyło… oddałam mamie prawie całe opakowanie a kupiłam z nadzieją na używanie … tej ulepszonej formuły nie znam ale w poprzedniej dużo alkoholu czułam …

      • Hm, ja mam krem I tez mam wrażenie ze wysusza. Na noc stosuje ilue, fajnie nawilża ☺a teraz musze kupić coś na przebarwienia, myślę o filordze lub isclinical.

          • Renata A.

            Kurcze no może tak być, fajny jest ten krem ale niestety czuje suchość, a wczoraj jedna z moich lekarek powiedziała ze mam pergamin ową skórę ?nie pocieszyć mnie. Ja ten krem nakładam na lotion nawilżający sisley, serum eisa , a i tak wysusza.

          • Angelika

            No to nie pocieszyłaś mnie :/ no cóż, zobaczymy.. jak do niego dojdę (póki co zużywam co innego), to poużywam i zobaczę, jak tylko zauważę przesuszanie to odłożę

          • Renata A.

            Kochana, może żeby nie zmarnować to naprzemiennie z czymś innym. Np. na noc coś innego, a na dzień chanel plus ten podkład z sisleya nawilżający. A tak apropo tego podkładu, on kryje?

          • Angelika

            O, albo tak jak mówisz 🙂
            Kochana kryje, ale nie jakoś bardzo. Ja z moimi zaczerwienieniami jestem zadowolona. Miałaś kiedyś Experta z Sisleya? To ten nowy kryje ciut delikatniej 🙂

          • Renata A.

            Nie, podkładu z Sisley jeszcze nie miałam żadnego.

          • Angelika

            Kochana, weź próbeczki sobie załatw, potestuj ;*

          • Angelika

            Myślę, że powinnaś być zadowolona 🙂
            Mi ten nowy Guerlain też przypasował 🙂

          • Renata A.

            Pewnie tak☺
            Guerlain jest super i jego kupię na pewno ☺

  2. Z powyższej linii znam i mam jedynie maseczkę. I choć nie oczyszcza jakoś spektakularnie, rzekłabym bardzo delikatnie, to jednak lubię ją 🙂 Pięknie pachnie, nie podrażnia, nie wysusza, wręcz powiedziałabym, że nawilża 🙂

          • Angelika

            I jak Kochana? Dostałaś? Bardzo bolesny zabieg czy do wytrzymania? Jak buźka?
            Wytrzymaj Skarbie ;* niedługo ukaże się piękna buźka ;*

          • Renata A.

            Dostalam☺do końca przyszłego tygodnia. Twarz mam czerwoną i podziurkowaną, szczypie i piecze tak jak przy oparzeniu.
            Wytrzymam, nie mam wyjścia ☺

          • Angelika

            Auć 🙁
            Trzymam kciuki za szybkie gojenie ;*

          • Małgosia

            też trzymam łapki za powodzenie

          • Sasza Anna

            ale ważne, że efekty będą. Moja przyjaciółka też to robiła i przez parę dni wyglądała jak ofiara przemocy domowej nadużywająca alkoholu:)) ale była bardzo zadowolona z efektów:)

          • Renata A.

            Tak właśnie Kochana wyglądam w tej chwili, jak byłam w poradni po l4 to się wszyscy na mnie patrzyli . Uśmiechałam się szeroko?

          • Renata A.

            To się okaże, oby gorzej nie było.

          • Renata A.

            Tak, bardzo,się ciesze tym bardziej ze taka pogoda ☺

          • Angelika

            Ja miałam kiedyś na rumień i naczynka laser, mało komfortowa sprawa, ale wyobrażam sobie, że to był pikuś przy tym co Renia sobie dzisiaj zaserwowała 🙂

          • Renata A.

            Kochana sam zabieg bardzo nie bolał, byłam znieczulona, gorzej teraz ?

          • Renata A.

            Szczypie, a nic mi nie wolno nałożyć. Miałam nawet nie myć, ale nie potrafię tak więc delikatnie płatki em umyłam.

          • Angelika

            Musisz wytrzymać Kochana, skóra się teraz regenerować będzie i naprawiać, przestrzegaj zaleceń dr ;*

          • Renata A.

            Wiem Kochana, będę się trzymać ☺myślę tylko czy uda mi się noc przespać w jednej pozycji.

          • Renata A.

            Niestety, a ja uwielbiam na boku☺no ale trudno, sama chciałam to nie marudze ☺

          • Angelika

            ja tez na boku, na plecach nawet nie potrafie 🙂 dasz rade Kochana, musisz ;*

          • Renata A.

            Powiedzenie mojej mamy”cierp ciało jakżeś chciało “?

          • Angelika

            Hihihi no ale czego się nie robi, żeby być piękną 😛

          • Małgosia

            a nie wolno nawet psiknąć mgiełką?

          • Renata A.

            Nie Kochana, nic a nic przez 24h.

          • Małgosia

            oj to nie fajnie, ale Reniu wszystkie trzymamy łapki mocno za powodzenie i szybkie gojenie i będziesz wyglądać jak laleczka no chociaż teraz też Ci Kochana nic nie brakuje 😉

          • Małgosia

            boją się o infekcje a może to ma za zadanie złuszczyć naskórek który uległ tzw starciu nakłuciu

          • Renata A.

            Nie infekcji raczej nie będzie , ja się raczej martwię ze efektu nie będzie.

          • Małgosia

            Będzie, ale wspominałaś że tj niejednorazowy będzie Reniu dobrze

          • Renata A.

            No niestety niejednoraxowy, ale trochę kosztuje i mój marudzi, że fanaberie msm?

          • Małgosia

            skąd ja to znam, zadowolona żona to i chyba lepiej

          • oj ja też nie chcę myśleć… na razie nie mam takich potrzeb ale może kiedyś 🙂

          • Angelika

            ja bym sobie najchętniej coś zrobiła na pogrubienie skóry 😉 bo mam cieniutką jak diabli..

          • Renata A.

            Ja tez mam cienką i dlatego taka pergaminowa.

          • Renata A.

            Pewnie jakaś mezoterapia, na nawilżenie. Miałam w maju, efekt był delikatny ale to trzeba powtarzać a ja zrobiłam tylko raz.

          • Angelika

            O mezoterapii myślałam, na pewno kiedyś zrobię, póki co odpuszczę, trochę funduszy brak, a i inne wydatki są 🙂

          • Renata A.

            Jasne, Ty Kochana jeszcze młodą skórę masz, ale zawsze od czasu do czasu coś można zrobić. Niestety medycyna estetyczna jest droga, ale efekty są.

          • Angelika

            Kiedyś jak się dorobię to będę łazić choćby na jakieś drobne peelingi, co by tą skórę trzymać w ryzach 🙂

          • Renata A.

            PeelingI fajna sprawa, chociażby microdermabrazja od czasu do czasu ☺

          • Angelika

            Renia laser na przebarwienia robiła

          • Renata A.

            Przebarwienia, al e czy zejdą marne szanse ?

          • Angelika

            po co ogarniać Kochana, zdązy się zakurzyć przez Waszą nieobecność 😛

          • hihihi, wiesz w kominku się grzeje i trochę się brudzi wokół więc przeleciałam już cały dół jak zaczęłam odkurzać , a prasowanie też powinnam machnąć ale coś może popiszę na jutro, prasowanie poczeka 🙂

          • Renata A.

            Słuszna koncepcja Kochana, popisz popisz ☺

          • Angelika

            No pewnie, ze tak 😉 Moje czeka i się doczekać nie może 😀

      • Kochana i ja przestaję powoli nadążać za Twoimi kusicielstwami 😀 Żel kiedyś na pewno przetestuję, a może i całą wersję, się zobaczy 🙂 Póki co w kolejce czeka Yonelle do oczyszczania 🙂
        A jakiś taki sobie 🙂 Pod koniec pracy straszecznie mnie głowa zaczęła boleć i ogółem źle się czułam, głowa dalej ćmi, ale samopoczucie już lepsze 🙂 Na szczęście jutro już piątek 🙂
        A u Ciebie jak Kochana? Wolne dziś, czytałam na górze, że zakupy byly grane 😉 Super 😉

        • Jeśli nie masz aż takich problemów to całej linii nie musisz ale żel must have 🙂

          ja brałam dziś tabsę na migrenę coś mnie też brało ale się rozeszło 🙂 mam nadzieję ,że Ci przejdzie 🙂

          hihi no takie drobne zakupki poszły 🙂 jestem padnięta ale już odpczywam 🙂 jakiegoś gazu mi się chce pić , a nie mam nic w chałupie 😛

  3. No tak i poległam, mam mieszaną i wrażliwą a do tego dojrzałą skórę, cena na pewno nie rozpieszcza bo to przecież Sisley 😉 lubię ich kolorówkę co do pielęgnacji to obniżam loty. Pozdrawiam Wszystkich przy nie za ciekawej aurze, zamówiłam bluzę z nun.mi z kryształkami Swarowskiego 😉 a że teraz jest minus 50 zł to i tak ją chciała ino później no ale.. także Wy kusicie kosmetykami no ja też ale też uwielbiam szmatki ;-).

      • czuję się troszkę lepiej:) ale pęcherz jeszcze mi trochę dokucza:(
        A jak Twój dzionek, odpoczęłaś troszku?
        Zostawisz nam jeszcze jakiś wpis na weekend?

          • Sasza Anna

            a miałaś odpoczywać!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
            Ale super, a zdradzisz co??:))

          • Sasza Anna

            Kochana co jak co ale wypoczywać to ja akurat umiem:) A Ty pewno czysto w domu a i tak na miotle latasz:)))
            Po starej znajomości wyślij sms, może doradzę a nikomu nie powiem:))

          • jak to robisz? co wtedy robisz Kochana ?
            hihi cały czas 🙂
            hihih , jeszcze myślę 🙂

          • Sasza Anna

            czytam książkę, Twojego bloga, rozwiązuję krzyżówki, drzemię, oglądam TV i robię na drutach lub na szydełku :))

          • też bym tak chciała :))) wszystko o czym piszesz lubię 🙂 mało TV oglądam tylko 🙂 a drzemać nie umiem 🙂

          • Małgosia

            bo my Agusiu wiertoloty jesteśmy 😉

          • Sasza Anna

            Ja jestem typem leniuszka:) i czasami mi to przeszkadza, a czasami się cieszę, że umiem sobie pozwolić na błogie lenistwo.

          • Małgosia

            raczej nie chyba, piękne bransoletki robisz, prace ręczne też lubisz,

          • Sasza Anna

            ale top mi sprawia przyjemność więc nie liczę tego do obowiązków:)

          • Małgosia

            tak wiem, ale to też czasu zajmuje i to dużo

          • Sasza Anna

            to jak jeszcze lubisz to czasami brudna podłoga może poczekać:)

          • hihi :))) jesu muszę sobie zrobić kiedyś taki jeden dzień nic nie robienia 🙂 wiesz że chyba od 3 lat nie miałam 🙂

          • Sasza Anna

            Ale Aguś jak masz wolne to co robisz? Bo jeżeli przygotowujesz post to zarazem pracujesz i odpoczywasz:)

Write A Comment