ODBUDOWUJĄCY PEELING DO UST COLLISTAR
Pielęgnacja ust , często pomijana w codzienności sprawia , że nie wyglądają tak jak powinny. I o ile balsamy do ust używam co chwilę tak dopiero od niedawna przykładam większą uwagę do ich peelingowania. Pierwszy peeling do ust jaki miałam był to różany peeling Pat & Rub. Rozochocona dobrymi opiniami na blogach postanowiłam wypróbować, było to jakieś dwa lata temu. Moje pierwsze wrażenia nie były najlepsze. Drobinki ścierające ok ale bardzo sypka konsystencja zniechęcały mnie do regularnego używania. Więcej kosmetyku lądowało poza ustami niż na nich. Kolejnym peelingiem jaki miałam okazję używać był peeling do ust Lush Popcorn, który sprezentowała mi Irena. Zapach mnie kupił od razu , konsystencja też sucha ale już znacznie lepiej się trzymał ust niż wspomniany wyżej Pat&Rub. Zużyłam do końca zadowolona z efektów jaki dawał. Dziś opowiem o moim najnowszym odkryciu – odbudowujący peeling do ust Collistar.

Peeling do ust Collistar jest nowością wśród kosmetyków jakie oferuje marka Collistar. Zamknięty w wygodnej w użytkowaniu , przezroczystej tubce o pojemności 15ml.


Jasnoniebieska postać peelingu zawiera drobinki cukru zatopione w delikatnej, oleisto-żelowej formule o cudownym, bardzo zjadliwym zapachu. Dozownik po naciśnięciu na tubkę dozuje taką ilość kosmetyku jaką mamy życzenie użyć. Higieniczne rozwiązanie tego dozownika bardzo przypadło mi do gustu, Do tej pory peelingi jakie miałam okazję używać były w słoiczku. W przypadku peelingu do ust Collistar, kosmetyk wędruje bezpośrednio z tubki na usta. Dopiero potem opuszkami palców wykonuję masaż. Nie ma możliwości aby drobinki ścierające lądowały np na umywalce co zdarzało się często przy wspominanych wyżej kosmetykach tego typu.

Po wykonaniu masażu ust pozostawiam jeszcze na chwilę produkt tak aby jak najwięcej wyciągnąć jeszcze z niego właściwości pielęgnacyjnych i zatrzymać cudny zapach 🙂
Bogata i ekskluzywna formuła peeling do ust Collistar zawiera:
•Sacharozę dla delikatnego, ale skutecznego działania peelingującego
•Skwalen (uzyskiwany z oliwy z oliwek) dla odbudowującego i regenerującego działania
•Masło Shea dla wzmocnienia i odżywienia konturu ust
•Oktan Witaminy E dla działania przeciwstarzeniowego i zwalczającego wolne rodniki
Peeling do ust Collistar nie podrażnia, jego drobinki ścierające są delikatne ale skutecznie wykonują swoje działanie. Jego wydajność zapowiada się bardzo dobrze. Ja wykonuję peeling co drugi dzień od około 3 tyg , a ubytek jest niewielki. Jestem bardzo zadowolona z tego peelingu i z przyjemnością sięgnę po kolejne opakowanie.
Peeling do ust Colliatsr dostępny jest w perfumeriach Douglas 65zł/15ml
[tabs type=”horizontal”][tabs_head][tab_title]:)[/tab_title][/tabs_head][tab]Używacie w codziennej pielęgnacji peelingi do ust ? macie swoje ulubione ? [/tab][/tabs]
125 komentarzy
Kolejna delicja ze stajnie Collistara. Ja nie używam typowych pilingów do ust. Nie mam z nimi żadnego problemu i po prostu delikatne potarcie ręcznikiem od czasu do czasu załatwia całą sprawę. Ale przyznaję (z opisu) ,że to kosmetyk wart większej uwagi!
Podobnie uważam. Z resztą cała kolekcja Italian Beauty jest warta uwagi.
Wiesz do tej pory nie zwracałam na markę Collistar większej uwagi. Dzięki Adze widzę,że to był ogromny błąd.
Dla mnie AGA to taki przewodnik kosmetyczny 😉 potrafi naprawde bardzo ciekawie przedstawić kosmetyk i do tego bardzo ale to bardzo kusi 🙂
Nasza Piękna Kusicielka 🙂
Wszystko Prawda ! 🙂
Tak! Zgadzam się :D!
Kocham Was dziewczynki wszystkie ! 😀 :*****
My Ciebie tez 😀
:*****
Mało ze piękna a do tego jego miła 😉
Kochana jesteś :*
AGA Kochana to sa FAKTY bo Ty taka jestes 😉
:* i ja ajlawiu :***
Kochana, miód na moje serce :******
ja poznałam tą markę dzięki peelingom , które kocham 🙂 powoli kupowałam kolejne pozycje, najmniej jeszcze znam kolorówkę , choć cienie bardzo przypadły mi do gustu ,i jakość i cena fajne:)
Co prawda obejrzałem ja w internecie ale rzeczywiście jest ciekawa 😉
🙂 mam w zanadrzu z tej kolekcji recenzję korektorów , zestaw do brwi i liner 🙂 ale muszę się ogarnąć z recenzjami 🙂
AGA i tak Ciebie podziwiam bo kazda jedna recenzja jest wprost rewelacyjnie napisana 😉
to czekamy 😀
to prawda 🙂 a jak Aguś oglądałaś już kajal ?
Jeszcze nie 🙁 jeszcze niestety jestem unieruchomiona..
zazdraszczam Aguś , moje usta rzadko są w dobrej formie :/ cobym z nimi nie robiła bardzo humorzaste 😛
Mi ten peeling się widzi bardzo:)
U Ciebie to chyba maseczka robi krecią robotę i wieczny problem. Odkąd przerzuciłam się na błyszczyki minęły mi wszystkie problemy ze spierzchniętymi/przesuszonymi ustami.
na pewno maseczka, wiesz jak siedzę czasami 8-12 godzin i tylko krótka przerwa bez niej… poza tym jeszcze przyłbica i cera też ubolewa… ja nie pamiętam kiedy miałabym na dłużej spokój… balsamy do ust zużywam na potęgę , podobnie jak kremy do rąk 😛
No z kremami do rąk ja też mam problem….ze znalezienie idealnego.
Co do ust spróbuj Regenerum w sztyfcie lub Mac Lip Conditioner (w tubie) – dawno temu bardzo mi pomógł.
Ja mam kilka ulubionych kremow do rąk, zresztą powiem Ci ,że takie ilości jakie mi schodzą to szok, wlaśnie wczoraj wrzucałam do koszyka denkowego 3 opakowanie, a minął miesiąc od ostatniego denka :/
O tym regenerum już chyba pisałyśmy, muszę wypróbować choć bardzo służy mi Diorkowy balsam 🙂
Diorkowego balsamu nie miałam jeszcze okazji używać. My z mamcią szukamy kremu idealnego, przetestowałyśmy wiele produktów ,ale nic nie zachwyca nawet na 75%
Ja tez kremy do rak uzywam na potege 😛
Jeśli chodzi o peelingi do ust , to najbardziej lubię te zrobione własnoręcznie 😉 Do tego masaż szczoteczka do zębów :))
Tez czasami tak robie ale bardzo lubie tez masować usta cukrem z nieduża ilością miodu 😉
Ja zamiast miodu , lubie oleje- np. z orzechów włoskich
U mnie miod daje radę 😉
ależ Wy macie pomysła, ja na gotowcach lecę :/
Gotowiec tez fajna sprawa 🙂 Kosmetykow nigdy za wiele 😀 A jesli chodzi o marke Collistar , to mialam kiedys krem i bardzo milo wspominam 🙂
ja nie mam cierpliowści taplać się w tych składnikach, choć zdarzało mi się sam miód nakładać 🙂
Szczoteczka do zębów jest niezawodna 😀
Pięknie wygładza usta 🙂
i poprawia krążenie, od razu robią się bardziej czerwone i pełniejsze 🙂
😀
ja nie mam chyba cierpliwości Kochana, ale podziwiam Cię 🙂
Masaż szczoteczką jest świetny , to prawda 🙂
Yyy, nie uzywalam jeszcze ani jednego 🙂
jak nie masz problemu Kochana to może i zbędny kosmetyk , ja ma dramaturgię, ale pewnie też praca w maseczce robi swoje 🙂
O a ja byłam zadowolona z Pat&Rub, u mnie dobrze się trzymał ust, czasem tylko coś spadło, ale miałam wersje kawową. Może wypróbuję ten.
Nie miałam tego peelingu od Pat&Rub za to miałam lush Bubble gum i musze przyznac ze był całkiem niezły naprawde godny polecenia 😉 ale na ten Collistar musze przyznac ze po recenzji Agi mam wielka chęć 😉
Lush Popcorn mi podpasował choć też trochę się sypał ale nie tak jak Pat&Rub
Ten mi służy najlepiej zdecydowanie 🙂
Nie wiedziałam ze P&R az tak sie obsypywal troszke szkoda bo z tego co pamietam to cena tego peelingu tez chyba nie taka mała
widzisz może to kwestia świeżości… ja kupiłam w perfumerii Sephora a wiem ,że te świecące lampy niekoniecznie służą kosmetykom :/
Ja też z S miałam. A powiedz mi ten Collistar jaką ma datę przydatności od momentu otwarcia i co Ci przypomina jego zapach?:D podoba mi się to, że jest w tubce!
Bo te słoiki trochę wnerwiajace czasem:D
mnie wnerwiają, ale najbardziej to ,że się sypią, a ile Patkowy ma po otwarciu ja już nie mam swojego…
Ja już swój właśnie zdenkowałam, ale z tego co pamietam tez rok:) teraz mam Full Mellow – fajny ale trochę bez sensu bo kupiłam w sierpniu a ważny do końca grudnia – będe musiała sie sprężyć;) Jeszcze wcześniej miałam Sylveco ważny tylko 3mies ale on w formie typowej pomadki więc dałam radę;)
12 miesięcy od otwarcia więc spoko 🙂 zapach jest otulający , w waniliowej nucie ale nie jest mega . Mi też ta tubka się widzi bardzo, wygoda a poza tym jest też oleisty więc też pielęgnuje od razu:)
No to fajnie, dam radę żuzyc w takim razie więc chyba kupię następnym razem:)
Wcześniej go zużyjesz 😀
Bardzo kuszący jest ten peeling, chętnie wypróbuję. 🙂
Ty lubisz tak jak ja Collistarka więc myślę ,że Ci podpasuje 🙂
Na pewno tak, chętnie go obejrzę przy okazji w Douglasie. 🙂
Gorąco się nad nim zastanawiam, chciałam nawet go kupić i jeszcze tusz do rzęs, który według mnie na piękny kolor ale ceny kosmetyków jeszcze nie były wprowadzone i musiałabym czekackilka godzin… Może jeszcze mi się uda 🙂
A który tusz ? podobno ten Shock jest bardzo dobry, sama nie miałam okazju używać ale słyszałam wiele dobrego 🙂
Na pewno już na półkach jest, a online już dawno 🙂
Oczywiście mówię ciągle o zimowej kolekcji. Pisałaś o tym tuszu na beautydelights 🙂
a to tak, myślałam,że może jakiś inny wypatrzyłaś 🙂
Ja ostatnio kupiłam tubkę peelingu do ust w Rossmannie za niecałe 5zł 😀 pewnie nie ma takich właściwości odżywczych jak ten ale jest całkiem fajny. Peelinguje :D.
Ten mi się również podoba. Jestem ciekawa zapachu 🙂
Tez jestem ciekawa jak ten peeling pachnie 😉
Smakowicie 🙂
a co to za firma ? 😉
no właśnie 🙂
a to nie widziałam takich w tubkach, muszę obaczaić koniecznie, wiesz peeling nie musi mieć aż takich właściwości zwłaszcza jak jeszcze po nim leci balsam do ust 🙂 ten ma więc plus, ale też cena wyższa ….
Zapach bardzo smakowy 🙂
pięknie wygląda zresztą jak wszystkie kosmetyki Collistar, ja takiego osobnego tylko do ust peelingu nie posiadam, podczas robienia peelingu twarzy lekko też pocieram usta, ale może taki specjalny tylko do nich przydałoby się mieć:)
ja takim delikatnym do twarzy też czasami dziubnę i usta 🙂 wiesz, jak nie masz problemów to nie ma co inwestować, ja mam ogromny problem i ratuję się jak się tylko da:)
Co,lustra jak widze ma dużo lepsza konsystencje co daje efekt pozostania na ustach a nie na umywalce. Większość scrubow do ust jest właśnie bardziej w formie sypkiej ;( ja chce wyprobowac pomadkę z peelingiem od Sylveco zobaczyć jaka jest 😉
to mi się w nim wielce podoba 🙂
A nie wiedziałam ,że Sylveco ma takiego cudaka i ja chętnie wypróbuję 😀
Używam tego z Pat&Rub i jestem bardzo zadowolona:)
🙂 mi się on bardzo sypał, ale tak jak pisałam niżej może to kwestia świeżości produktu, ja kupowałam w perfumerii :/
Sypał? No proszę… U mnie nic takiego nie miało miejsca… Może faktycznie nie był zbyt świeży :/
z peelingami do ust to jest tak, że długo w ogóle po nie nie sięgałam, a nagle okazały się niezbędne 🙂 kobieca logika
najczęściej używałam po prostu miodu z cukrem itp. mieszanki
Ja uwielbiam ten sposób 😉
🙂
hahah, znam to uczucie jak po iluś tam latach coś co nie miało większego znaczenia okazuje się ,że to konieczność:D
z przy blogu to tych rzeczy sporo się pojawiło “niezbędnych” do funkcjonowania hyhyhy
teraz dzięki Karo spróbuję peelignu z Lush – pachnie niesamowicie słodko
Brzmi świetnie! 🙂 Ja lubię bardzo P&R w wersji pomarańczowej, bo miałam też różaną, która była dla mnie niestety mdła pod względem zapachu i faktycznie słabo trzymała się skóry.
pomarańczowej i kawowej nie miałam okazji używać 🙂
do różanej nie wrócę już na pewno :/
Ja o kawowej wersji nawet nie myślę, nie lubię po prostu kosmetyków o takim aromacie… Pomarańczkę polecam 🙂
Pomarańczka jest świetna! Słodziutka 😀
Słodziutka, ale przy tym też orzeźwiająca 🙂 Najważniejsze jest jednak to, że cukier ładnie trzyma się ust 🙂
Dokładnie, i z nich nagminnie nie spada 😀
Przyznam, że jeszcze nigdy nie miałam peelingu do ust :> Zazwyczaj peelinguję usta szczoteczką do zębów 😀
Ja też tak robię 😉
Ale interesuje mnie peeling do ust Lush, więc chyba kupię 😉
Ja byłam napalona na peeling Lush’a, ale po zobaczeniu go na żywo stwierdzilam, że szkoda mi wydać te prawie 10 euro skoro mój domowy peeling wygląda (i zapewne również działa) identycznie :p
jak masz swój sprawdzony to nie ma co płacić 🙂
Polecam Ci Bubble gum mam i jest swietny 😉 oczywiście z Lush
Myśle ze nie oprzesz sie kiedy będziesz peelingowac usta to go skosztujesz 😉 Bubble gum Lush jest niezmiernie wydajny 😉
Lush popcorn miałam i polecam 🙂 pachnie obłędnie , mógłby się tylko lepiej ust trzymać 🙂
Wersji popcornowej nie miałam ale słyszałam ze jest rownież swietny 😉
i to jest też bardzo dobry sposób 🙂
Miałam kiedyś peeling do ust z Pat&Rub, fajna sprawa, ale jednak wolę domowy peeling do ust 😉
a masz jakiś ulubiony domowy ?
Aguś mam kilka ulubionych 🙂 Tutaj są podane 3 przepisy na domowy peeling do ust. Spróbuj sobie zrobić kokosowy raj i pomarańczową rozkosz 🙂 http://kobieta.fakt.pl/domowe-peelingi-do-ust,artykuly,226989,1.html
A ja sobie właśnie kupiłam różany pat&rub i zapach dla mnie cudny bo przywołuje wspomnienia chociaż faktycznie się roznoszą te drobinki. Ten widzę poręczniejszy również dzięki tubce.
a nie za często pilingujesz usta?
zapach faktycznie nie był zły, ale to obsypywanie mnie denerwowało, może to kwestia świeżości , ja kupowałam w perfumerii a podobno tam nie najlpiej się mają pod tym oświetleniem 🙂
Ja muszę tak często , ma tragiczne usta, teraz w okresie grzewczym to maskarka, a jeszcze praca w masce :/
Podoba mi się ta tubka 😉 Aż mam ochotę kupić, bo sloiczkiwa wersje nie do końca do mnie przemawiają. Są zresztą problematyczne przy długich paznokciach, a tu używanie zapowiada się o wiele przyjemniej 😉 Narobiłas mi ochoty!
tubka jest świetnym, higienicznym rozwiązaniem 🙂 przy długich paznokciach to z każdym słoiczkiem problem, sama długich nie noszę często ale znam ten ból 🙂
Wypróbuj, może akurat Ci się spodoba 🙂
Ja stosuję jedynie peeling do ust hand made ♥ Uwielbiam go ;D A później sobie go zjadam 😀 A usta są po nim cudowne !!! 🙂
czyli miodzio z cukrem ?
Tak jest ;)) Czasami gdy mam nie lejący miodek tylko taki grudkowy ( nie wiem chyba jakiś pyłkowy ! 😀 ) to samym takim ;)) Dodaję zawsze cynamon – i jestem w niebie ♥
Ja nie stosuję ale patrzę na ten Twój i to jego niebieski pudełko mi sie podoba znaczty opakowanie ;P
opakowanie fajne, i higieniczne 🙂
Bardzo ciekawy produkt, pierwszy raz spotykam się z peelingiem do ust w tubce 🙂 ja sama robię sobie peeling cukrowy do ust z miodem i olejkiem z nasion malin 🙂
ja też pierwszy raz się z takim spotkałam i od razu ta forma przypadła mi do gustu 🙂 może jak nabiorę więcej cierpliowości zrobię sobie taki peeling 🙂
Pewnie fajny to kosmetyk, choć ja nie używam żadnych tego typu. Nie miałam jakoś potrzeby czy świadomości nawet żeby takiego cosia kupić 😉
jak nie masz problemu z ustami to możesz odpuścić 🙂 ja mam wielki i u mnie peeling musi być 🙂
No nie mam problemu, ale dobrze, że Tobie Agnieszko służy i pomaga :)*
Od czasu do czasu moje usta potrzebują właśnie takiego cudaka 🙂
jakbyś miała zapotrzebowanie to polecam 🙂
Nie wiedziałam, że i Collistar ma w ofercie peeling do ust 🙂
Ale teraz to chyba moda, bo co chwilę widzę taki w ofercie kolejnej firmy 🙂
Ja uwielbiam peeling do ust Sylveco – jest w świetnej formie sztyftu i używa się go bajecznie prosto.
no właśnie o Sylweco już niżej czytałam i nabrałam na niego ochotę jak skończę ten kupię Sylveco 🙂 sztyft to też świetne rozwiązanie 🙂
No naprawdę – zero brudzenia wszystkiego naokoło, nawet nie trzeba palców używać, ja zazwyczaj jak go nałożę, to pocieram o siebie wargami, aż cukier się rozpuści i tyle 🙂 Trzeba tylko przyzwyczaić się do jego mocno migdałowego zapachu 🙂
Mam wrażenie ze zapach wogole by mi nie przeszkadzał 😉 chyba sie wybiorę w
przykrym tygodniu na łowy tej pomadki z peelingiem
Moniko, polecam 🙂 est naprawdę skuteczna i przy tym niedroga – w swoim sklepie zielarskim płacę za nią 8.90 zł 🙂
Tez jestem bardzo ciekawa Sylveco naprawde chce go u siebie miec 😉
Ja dopiero zaczęłam z peelingami do ust, mam Pat&Rub. I do tej pory nie zdawałam sobie sprawy jak bardzo potrzebuję tego produktu :)))
Ja mam z Sylveco, który uwielbiam. Super się palikuje, jest zjadliwy i odżywia usta na długo. 🙂 W tubce też musi byc wygodny w stosowaniu.
Ajajajjj… ale CUDO! Już mi się oczy zaświeciły, choć obecnie choruje na peeling do ust od PHYTOMER… ale kto wie.. może ten od Collistar będzie pierwszy. Nawiązując do P&R to bardzo go lubiłam, rzeczywiście troszkę przeszkadzało mi to osypywanie, ale to był mój pierwszy peeling do ust i do dziś mam sentyment 🙂
Bardzo podoba mi się taka forma opakowania, na pewno jest wygodniejsza i bardziej higieniczna niż słoiczek. Aktualnie wykańczam wspomniany przez Ciebie różany peeling P&R, ale będę miała na uwadze propozycję Collistar 🙂
Ja dopiero od niedawna stosuję peeling do ust, a dokładnie mówiąc właśnie z Pat & Rub, wersję kawową 😉
Masz rację, konsystencja jest dosyć trudna we współpracy, ale z efektu jestem zadowolona 🙂 Niemniej jednak chętnie bym wypróbowała Collistar! Żałuję, że u mnie w Douglasie wybór kosmetyków Collistar jest dosyć ograniczony. Ale niedługo będę w PL, więc może się skuszę 🙂
Buziaki Aguś!