[fusion_text]

Sisley SISLEŸA Essential Skin Care Lotion

Podobnie jak wyschnięta ziemia nie jest w stanie wchłonąć gwałtownego deszczu, skóra także lepiej sobie radzi z przyswajaniem aktywnych składników, kiedy są one jej dostarczane sukcesywnie.

Technika „layeringu”, podniesiona przez stosujące ją od wieków Azjatki do rangi sztuki,  stała się inspiracją dla Działu Badawczego Sisley by zaproponować metodę stopniowego nawilżania,umożliwiającą optymalizację zdolności skóry do przyswajania codziennej pielęgnacji. Aby w większym jeszcze stopniu rozszerzyć aktywność w zakresie przeciwdziałania starzeniu się skóry, Sisley uzupełnia swoją kultową gamę SISLEŸA o:

Sisley SISLEŸA Essential Skin Care Lotion
Sisley SISLEŸA Essential Skin Care Lotion

SISLEŸA Essential Skin Care Lotion .Prawdziwy preparat inicjujący stworzony by przygotować skórę do przyjęcia intensywnej dawki aktywnych składników uruchamiających działanie opóźniające proces starzenia,wzbogacając w ten sposób rytuał odmładzającej gamy pielęgnacyjnej Sisleÿa.

Sisley SISLEŸA Essential Skin Care Lotion
Sisley SISLEŸA Essential Skin Care Lotion

Stosowane kolejno, warstwa po warstwie, preparaty dopełniają swoje działanie tworząc prawdziwą tarczę chroniącą skórę przed pojawianiem się oznak starzenia. Teraz, gdy świat dokoła pędzi coraz szybciej, Sisley zachęca by pochylić się nad  zatuszowaniem oznak, które  czas pozostawia na naszych twarzach…Zdecydowanie odmienny od zwykłego toniku, SISLEŸA Essential Skin Care Lotion to preparat pielęgnacyjny , który stosowany rano i wieczorem , dzięki swoim właściwościom nawilżającym, odżywczym i odmładzającym,stopniowo dostarcza komórkom skóry składniki pielęgnacyjne przygotowując ją na przyjęcie kolejnych.

Sisley SISLEŸA Essential Skin Care Lotion
Sisley SISLEŸA Essential Skin Care Lotion

Zamknięty w eleganckiej butli o dozownikiem typu pompka o pojemności 150ml . Lotion o mleczno-żelowej  konsystencji nie klei się, nie pozostawia tłustej warstwy. Łatwo się rozprowadza przy delikatnym masażu twarzy i szyi. Znakomicie przygotuje każdą skórę, także bardzo wrażliwą, szybko się wchłania, nie przedłużając nadmiernie zabiegów pielęgnacyjnych. Jest bardzo lekki i odświeżający, pozostawia na skórze odświeżającą mgiełkę i momentalne poczucie komfortu i miękkości. Zapach aromatyzowany naturalnie wodą kwiatową nawilżającej róży majowej i tonizującego kwiatu pomarańczy uprzyjemnia moment aplikacji.

Sisley SISLEŸA Essential Skin Care Lotion
Sisley SISLEŸA Essential Skin Care Lotion
Sisley SISLEŸA Essential Skin Care Lotion
Sisley SISLEŸA Essential Skin Care Lotion
Sisley SISLEŸA Essential Skin Care Lotion
Sisley SISLEŸA Essential Skin Care Lotion

Wśród składników aktywnych w lotionie znajdziemy :

. Ekstrakt prawoślazu, nowy składnik nawilżający i ochronny Sisley

. Ekstrakt Padina pavonicaprzyspieszający syntezę glikozaminoglikanów

. Roztwór biosacharydów o rozłożonym w czasie, stopniowym działaniu nawilżającym,

A także: gliceryna pochodzenia roślinnego oraz d-pantenoldziałające łagodząco, nawilżająco i kojąco;  fitoskwalan dostarczający dojrzałej skórze niezbędnych lipidów, atakże ekstrakt z miłorzębu japońskiego tonizujący skórę, by stała się bardziej podatna na działanie kolejnych  preparatów pielęgnacyjnych.

Taki koktajl aktywnych składników natychmiast dostarcza skórze substancji zdolnych do wiązania wody, co sprzyja nanosyntezie glikozaminoglikanów, stanowiących zasobniki wody w skórze. Ponadto, stanowi źródło lipidów strukturalnie zbliżonych do jej własnych, tworząc ochronny film utrzymujący wilgotne środowisko na powierzchni skóry. Błyskawicznie nawilżona, wypełniona, miękka i pozostająca w poczuciu komfortu skóra jest optymalnie stymulowana.

Sisley SISLEŸA Essential Skin Care Lotion
Sisley SISLEŸA Essential Skin Care Lotion

Essential Skin Care Lotion Sisleÿa zapewnia skórze pierwszą falę aktywnych składników odmładzających, by pomóc jej już na pierwszym etapie pielęgnacji walczyć z widocznymi oznakami starzenia. Użyto w nim substancji, które dowiodły swojej skuteczności w gamie Sisleÿa, sztandarowych składników odmładzających:

  • ekstraktu z alg morskich Padina pavonica
  • ekstraktu z miechunki (Physalis alkekengi), o intensywnym działaniu przeciwrodnikowym
  • ekstraktu z wierzby białejantyoksydantu, który hamuje proces kolagenazy i elastazy
  • ekstraktu z miłorzębu japońskiego

Działanie stymulujące, zagęszczające i przeciwutleniające wymienionych składników sprawia że już od pierwszego użycia, cera jest wyraźnie gładsza, jędrniejsza i bardziej promienna. Używam tego lotionu już od ponad 3 miesiący. Stosuję przed nałożeniem serum i dalszych kroków pielęgnacji, współgra z każdą pielęgnacją jaką nakładam, nic się nie roluje na tym lotionie , a ja nie mam poczucia ,że mam na skórze czegoś za dużo. Moja cera jest świetnie nawilżona, wygładzona i odżywiona. Od kiedy stosuję to serum nawilżenie mojej cery znacznie się poprawiło. Cera wygląda świeżo i jest jędrniejsza. Z pewnością wygląd cery to wypadkowa wszystkich kosmetyków pielęgnacyjnych niemniej jednak dużą rolę przypisuję temu lotionowi. Jest to kosmetyk bardzo wydajny , myślę, że przy regularnym stosowaniu 2 razy dziennie wystarczy mi na ponad pół roku .

SISLEŸA Essential Skin Care Lotion może także być stosowany przed zazwyczaj aplikowanymi preparatami pielęgnacyjnymi.

SISLEŸA Essential Skin Care Lotion
SISLEŸA Essential Skin Care Lotion

Ja lotion nakładam na rozgrzane wcześniej dłonie i “wciskam” w skórę , jeśli macie chęć podejrzeć jak to u mnie wygląda możecie sprawdzić na filmiku, w którym pokazywałam ten lotion i sposób jego aplikacji :

[/fusion_text][fullwidth backgroundcolor=”” backgroundimage=”” backgroundrepeat=”no-repeat” backgroundposition=”left top” backgroundattachment=”scroll” video_webm=”” video_mp4=”” video_ogv=”” video_preview_image=”” overlay_color=”” overlay_opacity=”0.5″ video_mute=”yes” video_loop=”yes” fade=”no” bordersize=”0px” bordercolor=”” borderstyle=”” paddingtop=”20px” paddingbottom=”20px” paddingleft=”0px” paddingright=”0px” menu_anchor=”” equal_height_columns=”no” hundred_percent=”no” class=”” id=””][/fullwidth][fusion_text]

Sisley SISLEŸA Essential Skin Care Lotion
Sisley SISLEŸA Essential Skin Care Lotion

Polecam serdecznie sprawdzić SISLEŸA Essential Skin Care Lotion, wyjątkowy kosmetyk o wyjątkowych właściwościach z doskonałą wydajnością . Czy sięgacie po takiego typu kosmetyki ? 

[/fusion_text]

Autor

194 komentarze

  1. Nie miałam nic z pielęgnacji Sisleya i chyba nawet nie miałam tego typu produktu nigdy:) Ostatnio dostałam próbkę koncentratu Shiseido Ultimune hm to chyba trochę na podobnej zasadzie działa (lale mogę się mylić) i muszę powiedzieć, że efekt jest wow.

    • Kochana , myśle ze coraz więcej Marek kosmetycznych bedzie iść w stronę takich kosmetyków 🙂 a ja takie cudaki lubię i cieszy mnie to :)tak mozna powiedzieć ze Ultimune to coś podobnego 🙂 ja tez jestem mega zadowolona z działania Ultimune i na pewno sięgnę po kolejne opakowanie 🙂 ile czasu go stosujesz?

      • Jedynie próbkę miałam więc jakieś 3dni:D ale jak dla mnie efekt wow i natychmiastowy, chętnie widziałabym u siebie pelnowymiarowe opakowanie, ale jak dla mnie cena za wysoka:/ Skład też niezbyt, ale efekt widać od razu;)

        • To prawda, ja też po kilku dniach używania wiedziałam ,że będzie z tego miłość :)))
          Cena wysoka, ale też wydajność bardzo dobra 🙂 w przypadku Sisley jeszcze lepsza bo aż 150ml produktu mamy 🙂

          • Na pewno choć 150ml
            do twarzy to przesada wg mnie:) musiałabym rok zużywać a tu trudne jeśli lubi się testować nowości:D

  2. Chętnie go wypróbuję, jestem otwarta na nowości w mojej pielęgnacji, jest ich ostatnio dużo i wszystkie bardzo na plus, np. Shiseido Ultimune to u mnie nowy, dodatkowy etap i efekty rewelacyjne.
    Jeśli dobrze zrozumiałam, ten lotion stosujesz po toniku, a przed serum?!
    Ostatnio metoda “wciskania” sprawdza się u mnie właściwie z każdym pielęgnacyjnym kosmetykiem, od toniku aż po krem BB.
    Jak ja kocham takie poranne i wieczorne “dopieszczanie” pielęgnacyjne ;)) to się rozmarzyłam … :))
    Buziaki

    • Ultimune zbiera póki co same pozytywne opinie i ja sie rownież pod nimi podpisuje:))
      Tak dokładnie tak go stosuje, oczyszczanie, tonik , lotion, serum i kremy:) i nie mam zupełnie uczucia ze czego za dużo mam na twarzy:))
      To wciskanie tez pewnie pobudza skore do krążenia a poza tym mam wrażenie ,ze jakoś lepiej potem każdy krok pielęgnacji sie wchłania 🙂 odnosisz próbne wrażenie?

      Oj ja tez , nie lubię demakijażu oczu ale wszystko po już wielbie :))

      Przyjemności Kochana na miłe popołudnie, ja niestety w pracy :/

  3. Ja też zazwyczaj wciskam, a raczej wklepuję kosmetyki do twarzy, czy to krem czy podkład, po prostu wydaje mi się, że tak jest lepiej 😉
    Niestety mam straszne zaczerwienienia i teraz mam kurację kremami redukującymi, ale może po kuracji się skuszę? 😉
    Buziaki 😉

  4. Ja jestem trochę zrażona do pielęgnacji Sisley po Botanical Detox, miałam próbkę, czy miniaturę, ale to tak mi śmierdziało, że nie mogłam wytrzymać i musiałam zmywać, więc nie dla mnie. Muszę jednak powąchać ten lotion, może jak będzie miał fajny zapach to dam mu szansę 🙂

      • Ja nie mam Sisleya stacjonarnie, także nie mam jak powąchać, ale jeśli nie pachnie tak jak tamta seria Detox to chyba by mi się mogło spodobać, obadam więc, jeśli będę miała gdzieś dostęp do marki, bo skoro ma takie dobre działanie to chyba warto 🙂

  5. oj kusisz kochana, zestaw kosmetyków podobnie jak w Kanebo kosmetyki do mycia twarzy składają się z dwóch części np olejek i do zmywania, żel i też do zmywania, następnie lotion dla cer tłustych i mieszanych był bardziej lekki delikatny dla cer cuchych bardziej treściwy a później serum i pielęgnacja- dobre czasy.
    Sisley też ciekawie to zaprezentował- w Twoim wydaniu oczywiście
    no następne coś co warto zobaczyć, dotknąć, powąchać, przemyśleć i kupić
    Udało mi się dostać ,próbkę mleczka do demakijażu z Eisenberga na początku zapach mnie troche odrzucił jak dla mnie przypomina balsam do ciała ale po krótkim czasie zapach się ulatnia i pozostaje coś ciekawego- wprawdzie test na ręce, wieczorkiem na oczkach, tę próbkę dostałam od Pani w sosnowieckiej Sephorze butelka nie była taka jak Twoja na fotkach ale zamknięta jak toniki bez atomizera

    • Kochana, widzę ,że pielęgnację Kanebo znasz bardzo dobrze, ja żałuję ale nie znam aż tak jakbym chciała 🙂 miałam kilka kosmetyków , z których byłam bardzo zadowolona i muszę do nich kiedyś wrócić :))
      Dziękuję Kochana 🙂
      Ciekawa jestem jak to mleczko się u Ciebie spisze na oku:) daj koniecznie znać 🙂
      Bo pewnie dostałaś ze starego testera Kochana , nowe opakowania są już z pompką 🙂

          • Renata A.

            ja nic jeszcze nie miałam, ale kusi mnie róż rozświetlający

          • Małgosia

            mnie kusi kredka do ust, różu nie widziałam, używam z guerlain w kuleczkach

          • Renata A.

            kuleczki też mam:) sisley jest rozświetlający, daje bardzo ładny efekt:) kredki tez kiedyś oglądałam, wolę jednak pomadki lub błyszczyki

          • Małgosia

            pomadka i owszem kusi z Givenchy w tym skórzanym opakowaniu, błyszczyki podobają się mi ale nie przepadam za nimi

          • Renata A.

            pomiziałam się givenchy ostatnio, trochę taki balsam, kolor jest bardzo subtelny, prawie niewidoczny, dla mnie o niebo lepsze są shiseido

          • Małgosia

            mam ten baume z Dior kolor jaśniutki na początku użytkowania wydawał się mi taki ciut suchy a teraz ok w porządku

          • Renata A.

            z diora mam ale rouge i jednak jak porównuję to shiseido wychodzi na plus, baume nie próbowałam

          • Małgosia

            z Shiseido miałam cienie w kremie-ale zmieniły właściciela, pielęgnację w takich dziwnych opakowaniach z nutą kwiatową, bazę pod podkład, ale najchętniej kroki kierowałam w stonę Kanebo

          • Renata A.

            z kanebo mam tylko puder sypki transparentny, a jak z pielęgnacją? zadowolona jesteś?

          • Małgosia

            obecnie używam innych ale jak najbardziej byłam adowolona chciaż cena była wysoka ale kosmetyki wydajne

          • Małgosia

            mam też sypki z guerlain nakładany gąbeczką jest ok
            i kulki jasne rozświetlające i te limitowane ze świątecznej edycji po te kulki to byłam w Krakowie
            Z Kanebo chwalę sobie nadal puder matujący

          • Renata A.

            🙂 i co warto było, ja mam mega ochotę na sypańca Chanel vitalumier- po prostu cudo

          • Małgosia

            szczerze- to bardziej odpowiada mi prasowany puder, musi być jak mąka miałki, kulki też są fajne miałam ale nie pamiętam teraz jaki z Chanel kupowany kilka lat temu jako coś co miało pasować, ale każdy inaczej nakłada, warto iść samemu pędzelek wziążć od ekspedientki i nałożyć na twarz nie kupować od razu tylko po jakimś czasie sprawdzić czy pasuje konsystencja czy się nie kruszy, bryli czy nie ma na twarzy tzw kaszki ja mam niekiedy tak z pudrami dlatego często podchodzę do sypańców jak do jeża

          • Renata A.

            ja też miziam się na wszystkie strony zanim kupię- ten z Chanel próbowałam i jak dla mnie jest super, kupię go na pewno:) w tej chwili mam jednak inne priorytety i musi chwilkę poczekać, może będzie znowu jakieś 20%

          • Małgosia

            może znowu będzie przed świętami, ja też czekam na te rabaty chciaż niekiedy wcale z nich nie korzystałam, ale na liście chciejstwa mogą być ;-))

          • Renata A.

            ja wyjeżdżam na święta i nie będę mogła skorzystać jak będą:(

          • Małgosia

            to super, ja bardziej na wakacjach mogę się gdzieś wybrać ze względu na specyfikę pracy może łowy na wolnocłówce

          • Renata A.

            w wakacje też jadę, teraz to taki spontaniczny wyjazd:) ponieważ postanowiłam zbierac pkt na złotą kartę s nie chce robić zakupów gdzie indziej, no chyba ze coś jest w super promocji w Douglasie

          • Małgosia

            myślałam że biorą pod uwagę cały rok ale ponoć jak np dzwonię i pytam o ilość ptk na karcie to liczą od lutego ubiegłego roku do chwili obecnej

          • Małgosia

            moja karta już dość podniszczona że za jakiś czas będą mnie szukać po nazwisku bo numerki się zamazują, a cieszyła by tak złota

          • Renata A.

            oj bardzo , ja już nie odpuszczę i będę kontrolować, żeby mi nie uciekło

          • Małgosia

            dzwoniłam do nich w ubiegłym miesiącu i jeszcze dość dużo brakowało teraz było więcej zakupów to może w końcu uzbieram

          • Jak masz jakieś 10% rabaty na karcie , to chętnie kupię na Twoją kartę , nie to ,żebym nie miała na swojej ale mogę Ci nabić pkt po prostu 🙂

          • Renata A.

            mam Kochana, jak coś potrzebujesz to kupuj – można podać nazwisko (znasz:)), a ja będę Ci wdzięczna:))

          • Małgosia

            nie do końca, za dużo jest tych kart lojalnościowych i jedna o drugą się ociera

          • Małgosia

            to u mnie musiałą by być malutka torebeczka

          • Małgosia

            no ja wymiękam chcąc mieć złotą kartę musiała bym wydać w tym miesiącu tylko na kosmetyki ok 3400, trudno może kiedyś będzie lepiej

          • Renata A.

            ja sobie podzieliłam kwotę która mi została na miesiące i tego się będę trzymać

          • Małgosia

            ponoć na złotej karcie jest 20 %
            też dobry pomysł

          • Małgosia

            nie ma a szkoda ponoć na złotej ale nie dopytałam czy jak otrzymujemy obecnie na czarnej karcie 10 to na złotej 20 nie wiem

          • Małgosia

            mojej znajomej się marzy,
            ja na razie to w sumie nie wiadomo gdzie i dokąd mamy w zanadrzu wymianę dachu także chyba jednak nici no może gdzieś w Polsce, w tamtym roku była Madera

          • Małgosia

            zasługa mojego męża, byliśmy ze znajomymi wyspa zielona prześliczna bardzo górzysta wręcz miejscami stroma z Funchal mam mojego misia Tuos

          • Renata A.

            jedziemy na Sycylię na tydzień, taki spontan:))

          • ale super ! zazdraszczam 🙂 ja pewnie na ta,i wypad dopiero w lipcu 😛 ale cieszę się,że odpoczniesz już za chwilę i złapiesz trochę słońca 🙂

          • Renata A.

            w lipcu jadę na Fuerte- to będzie dopiero frajda:)))

          • Małgosia

            przysyłają 10% po zakupie 4 produktów

          • Małgosia

            tj prawda trzeba poczekać, mam też inne wydatki , kosmetyki muszą poczekać ale na liście chciejstwa mogą być ;-))

          • Renata A.

            🙂 oj moja lista jest ogromna i zawsze na poczatek trafia pielęgnacja, a kolorówka schodzi niżej- kiedyś doczeka się swojej kolejki:)

          • Małgosia

            pielęgnacja ciała, twarzy włosów a kolorówka też lubie mieć ale też staram się nie przesadzać żeby zużyć w terminie często z moich kosmetyków korzysta córka-

          • Renata A.

            kolorówka zawsze jest na dłużej np. taki róz w kulkach pewnie będę zużywać przez 5 lat:)

          • Małgosia

            mam ponad rok kulki trochę się rozsypały ale nadal są też pomału je zużywam a może przez to że mam sypańca prasowaniec jest na lato leży i czeka

          • Renata A.

            moje zwykłe kulki też mają około roku i nawet zapachu nie straciły:)

          • Małgosia

            to akurat urzeka przez zapach mam te kulki, umazałam sobie tylko opakowanie z różu co mi się nie podoba, limitka i rozświetlacze mają puszeczki metalowe a tu wyskoczyli z tekturką

          • Renata A.

            masakra z tym pudełkiem – fatalne jest, prędzej się zniszczy niz ja te kulki zużyję

          • Małgosia

            kulki zawsze za mną chodziły ale cena jakaś odpychająca była zawsze pamiętam jak weszłam pierszy raz do salonu kosmetycznego w którym można było owe kulki zakupić oj pachniało
            a teraz można kupić w perfumeriach

          • Renata A.

            czasami wole jak coś się szybciej kończy, lubię nowości:)

          • Małgosia

            tak, skądś to znam. po meteoryty byłam w Krakowie, lubię limitowanki

          • Renata A.

            trzeba, trzeba i buciki, a i może torebusię jakąś:)))

          • Małgosia

            torebkę już mam sukienka też się przyczepiła kremik będe mieć lakierek też mam to buty zostały no nie zapomnę zakupić nowego rusztowania pod sukienki

          • Renata A.

            jak w końcu go kupię to na pewno dam znać:)

          • Małgosia

            szkoda że nie ma odsypki
            mnie pasuje prasowaniec z kanebo i fajny jest ten kompakt który recenzowała Agnieszka

          • Małgosia

            jeżeli chodzi o limitkę to tak do końca nie wiem używam go dość rzadko bo rozświetla a mam jeszcze inny róż natomiast jest super

          • Małgosia

            tzn troche złoci, fajny będzie do brązera z Diora

          • ja miałam chęć, ale jak się rozczytałam to opiniach osób, które używały stwierdziłam ,że on chyba jednak bardziej się nadaje do cery mieszanej :/ ale nie wykluczam ,że nie spróbuję 🙂

          • Renata A.

            ja mam mieszaną, ale w stronę suchej, poliki się przesuszają , a czoło wręcz odwrotnie

          • Małgosia

            to mniej więcej tak jak ja też problem z przetłuszczaniem w strefie T

          • Małgosia

            dzisiaj testowałam pamadkę przysłaną od Ciebie Agnieszko- Dior Rouge 169 kolorek jak na początku delikatny tzw nudziakowy tj grece, nabiera intensywnośc, nasyca kolorem po jakimś czasie ślicznie błyszczy

          • 🙂 ja nie znam osobiście tych pomadek 🙂 szkoda, że takie miniaturki tak rzadko dodają do zakupów :/ cieszę się ,że Ci się spodobała 🙂

          • Małgosia

            dziękuję za podarunek, jeszcze próbowałam darling mocny intensywny róż

          • błyszczyki kocham, z resztą cała kolorówka podobnie jak pielęgnacja bardzo kusi 🙂

        • ale są też bardzo wydajne, i jeśli chodzi o składniki aktywne jakie marka stosuje cena jest adekwatna, często nie zdajemy sobie sprawy z tego ile lat badań wymaga wyizolowanie konkretnej substancji, za to się głównie płaci 🙂

          • Renata A.

            zgadzam się, może kiedyś będzie mnie na nie stać

  6. Bardzo lubie luksusowe produkty i czasem sie na nie skusze ;D
    musze przyznac , ze wiadomo cena napewno szokuje ale 150ml to bardzo duzo i 124€ za tak luksusowy produkt mozna przelknac. znam firmy, gdzie za 30ml placi sie ponad 600€.
    tyle, ze ja sie z sisley nie polubilam, po prostu stawiam mu bardzo wysoka poprzeczke za wysokie ceny heheh! i niestety nie sprawdzaja sie moje oczekiwania. no ale wiadomo, kazda skóra jest inna i nie mac co sie porównywac 🙂
    Buziam Miniu :****

    • mnie też ceny niektórych kosmetyków przerażają , ale od kiedy pamiętam wolałam kupić kosmetyk niż ciuszek 🙂 i w sumie do tej pory tak mam 🙂
      Wiadomo:) każdy ma inne potrzeby i oczekiwania 🙂 Ty Kochana masz pięknie wypielęgnowaną cerę 🙂
      Zawsze się nią zachwycam :))
      Buziam Miniu i kolor senków Ci życzę :*

  7. Niedobra, ja pisalam u siebie ze chce przejsc na naturalne kosmetyki, a Ty znowu z Sisleyem przychodzisz i mnie kusisz 😛 Ale w sumie… Tyle ekstraktow w nim, mozna zaliczyc do kosmetykow naturalnych, chyba? 😛 A tak na powaznie; to kurcze Sisley mnie kusi mega swoja pielegnacja, jednak zazwyczaj mysle sobie ze raczej te kosmetyki nie sa dla kobiet +20, a bardziej dla +30 i ze troche szkoda wywalac tyle kasy na nie… Ale z drugiej strony boje sie ze jesli nie bede stosowala pielegnacji z tej wyzszej polki, to obudze sie za pare lat z tysiacem zmarszczek i wtedy juz bedzie za pozno na wszystkie balsamiki i inne kremiki. Troszke sie rozpisalam, wybacz ale wlasnie takie sa moje rozterki dotyczace pielegnacji marek typu Sisley 🙂

    • to jest prawda, trzeba dbać o siebie wcześniej, wprawdzie na swoje 45 lat nie wyglądam ale grawitacja zaczyna robić swoje, szyja troche pokazuje lata, ciało się trzyma, małe zmarszczki,wokól oczów, używam kosmetyków z kolagenem dbam o dietę i ćwiczę

      • Malgosiu, a powiedz mi uzywalas duzej ilosci kosmetykow jak mialas 20+ lat?
        Np. moja mama ma lat 55, a nie wyglada, wszyscy daja jej raczej kolo 40… Jednak moja mama nie uzywala nigdy duzej ilosci kosmetykow pielegnacyjnych, nie uprawiala duzo sportu, no jedynie jesli chodzi o diete to tutaj bardzo zdrowo jadla (i je :))
        Wiec po prostu zastanawiam sie, na ile to geny, na ile zdrowy tryb zycia, a na ile pielegnacja (i jaka jest faktycznie roznica miedzy naturalnymi/drogeryjnymi/selektywnymi kosmetykami) determinuje nasz wyglad i proces starzenia sie…

        • kosmetyki zawsze lubiłam ale nie używałam ich dużo, może dlatego że nie mogłam sobie pozwolić, były inne zawsze wydatki i na pielęgnację starczyło podstawowa kolorówka też była ale z niższej półki. Dopiero od jakiegoś czasu mogę pozwoić sobie na zakup chociaż są pereki które wspominam z sentymentem,w szkole za oceny i później już w pracy nie będąc jeszcze meżatką i nie mając dzieci za zarobione pieniążki kupiłam sobie lakier i pomadkę pamiętam, tusz do rzęs z Mody polskiej owszem były inne ale zawsze ciągnęło mnie do tzw rzeczy luksusowych,ładnych opakowań
          Tak geny też mają ogromne znaczenie, w mojej rodzinie jest tendencja do tuszy, może dlatego ja dbam o to żeby wyglądać dobrze
          pamiętam zapach miniaturki perfum mojej mamy niedawno ją odnalazłam i teraz doiero wiem że zapach który pamiętam i którego zawsze szukałam były bardzo zbilżone do Chanel 5

          • Dziekuje za odpowiedz. Wiadomo w Polsce byly kiedys inne marki, o Sisleyu pewnie nikt nie slyszal, nie mowiac ze byly inne zarobki i potrzeby 🙂
            No wlasnie, tez mam wrazenie ze geny maja duze znaczenie, mam nadzieje ze odziedziczylam geny mlodosci po mojej mamie 🙂

          • Małgosia

            moja mama chorowała, z wagą też bywało różnie, mając prawe 70 lat cerę miała ładną a włoski przypruszone

          • O, to moze Ty tez bedziesz ladnie wygladac w wieku Twojej mamy 🙂
            Co do Chanel, to wiekszosci zapachow nie moge zniesc zwlaszcza no. 5 😛
            Ale za to lubie Chance 🙂

          • Małgosia

            nie wszyscy go lubią i tolerują nie jest łatwy, bardziej babciny ale jak już gdzieś czytałam zapachy kojarzą nam się z dzieciństwem
            ja wszystkie wącham testuje ale wracam do 5 nmoże jakieś uzależnienie ;-)) Chanel Chance jest fajny i ciekawy

          • Wydaje mi sie ze wiekiem mozna docenic Chanel nr 5 🙂
            A jakie perfumy sa Twoimi ulubionymi? 🙂

          • Małgosia

            używam róznych ale do Chanela wracam często

          • Małgosia

            do tej pory jest to marka z tzw wysokiej półki

          • geny mają wielkie znaczenie 🙂 moja mamcia ma 60 lat a wygląda na dużo mniej ale Ona od kiedy pamiętam wielką uwagę przykładała do pielęgnacji 🙂

      • Szyja zawsze szybciej się starzeje, ja przynajmniej takie wrażenie odnoszę 🙂 nie omijam nigdy i nakładam zawsze ten sam krem co na twarz to i na szyję , a mimo wszystko wygląda gorzej niż cera na twarzy 🙂

    • 🙂 hihi, no pisałaś:) Można, można, to jedna z lepszych marek kosmetycznych w moim osobistym rankingu 🙂
      Kochana, ja swoją pielęgnację zaczęłam od 24 roku życia, mam już 36 i nieskromnie muszę powiedzieć ,że cieszę się dobrą cerą bez zmarszczek 🙂 dlatego teraz z perspektywy czasu cieszę się że właśnie w tym wieku zaczęłam używać taką pielęgnację. Wiele marek ma w swojej ofercie kosmetyki przeznaczone do osób w wieku -20-30 lat, wśród kosmetyków Sisley też takie znajdziesz:) nie musisz już teraz celować w linie liftingujące czy strikte przeciwzmarszczkowe:) ja w Twoim wieku zadbałam o nawilżenie , potem włączałam silniejsze kremy w działaniu jako kuracje , np 2 razy do roku jakiś konkretniejszy krem, zarówno do twarzy jak i pod oczy. Potem stopniowo zaczęłam przechodzić na taką właśnie pielęgnację i dziś już jestem na takim etapie, że jako kurację raz do roku włączam w pielęgnację kremy liftingujące. Moja cera ma się dobrze i nie widzę żadnych skutków ubocznych 🙂 nie wierzę też w przesądy, że jak zacznę teraz używać takich silnych kremów to za chwilę braknie jeszcze mocniejszych 🙂
      Marka Sisley ma świetną pielęgnację prewencyjną 🙂 jeśli miałabyś życzenie mogę polecić Ci kilka kosmetyków 🙂

Write A Comment