[fusion_text]
Sisley SISLEŸA Essential Skin Care Lotion
Podobnie jak wyschnięta ziemia nie jest w stanie wchłonąć gwałtownego deszczu, skóra także lepiej sobie radzi z przyswajaniem aktywnych składników, kiedy są one jej dostarczane sukcesywnie.
Technika „layeringu”, podniesiona przez stosujące ją od wieków Azjatki do rangi sztuki, stała się inspiracją dla Działu Badawczego Sisley by zaproponować metodę stopniowego nawilżania,umożliwiającą optymalizację zdolności skóry do przyswajania codziennej pielęgnacji. Aby w większym jeszcze stopniu rozszerzyć aktywność w zakresie przeciwdziałania starzeniu się skóry, Sisley uzupełnia swoją kultową gamę SISLEŸA o:

SISLEŸA Essential Skin Care Lotion .Prawdziwy preparat inicjujący stworzony by przygotować skórę do przyjęcia intensywnej dawki aktywnych składników uruchamiających działanie opóźniające proces starzenia,wzbogacając w ten sposób rytuał odmładzającej gamy pielęgnacyjnej Sisleÿa.

Stosowane kolejno, warstwa po warstwie, preparaty dopełniają swoje działanie tworząc prawdziwą tarczę chroniącą skórę przed pojawianiem się oznak starzenia. Teraz, gdy świat dokoła pędzi coraz szybciej, Sisley zachęca by pochylić się nad zatuszowaniem oznak, które czas pozostawia na naszych twarzach…Zdecydowanie odmienny od zwykłego toniku, SISLEŸA Essential Skin Care Lotion to preparat pielęgnacyjny , który stosowany rano i wieczorem , dzięki swoim właściwościom nawilżającym, odżywczym i odmładzającym,stopniowo dostarcza komórkom skóry składniki pielęgnacyjne przygotowując ją na przyjęcie kolejnych.

Zamknięty w eleganckiej butli o dozownikiem typu pompka o pojemności 150ml . Lotion o mleczno-żelowej konsystencji nie klei się, nie pozostawia tłustej warstwy. Łatwo się rozprowadza przy delikatnym masażu twarzy i szyi. Znakomicie przygotuje każdą skórę, także bardzo wrażliwą, szybko się wchłania, nie przedłużając nadmiernie zabiegów pielęgnacyjnych. Jest bardzo lekki i odświeżający, pozostawia na skórze odświeżającą mgiełkę i momentalne poczucie komfortu i miękkości. Zapach aromatyzowany naturalnie wodą kwiatową nawilżającej róży majowej i tonizującego kwiatu pomarańczy uprzyjemnia moment aplikacji.



Wśród składników aktywnych w lotionie znajdziemy :
. Ekstrakt prawoślazu, nowy składnik nawilżający i ochronny Sisley
. Ekstrakt Padina pavonica, przyspieszający syntezę glikozaminoglikanów
. Roztwór biosacharydów o rozłożonym w czasie, stopniowym działaniu nawilżającym,
A także: gliceryna pochodzenia roślinnego oraz d-pantenol, działające łagodząco, nawilżająco i kojąco; fitoskwalan dostarczający dojrzałej skórze niezbędnych lipidów, atakże ekstrakt z miłorzębu japońskiego tonizujący skórę, by stała się bardziej podatna na działanie kolejnych preparatów pielęgnacyjnych.
Taki koktajl aktywnych składników natychmiast dostarcza skórze substancji zdolnych do wiązania wody, co sprzyja nanosyntezie glikozaminoglikanów, stanowiących zasobniki wody w skórze. Ponadto, stanowi źródło lipidów strukturalnie zbliżonych do jej własnych, tworząc ochronny film utrzymujący wilgotne środowisko na powierzchni skóry. Błyskawicznie nawilżona, wypełniona, miękka i pozostająca w poczuciu komfortu skóra jest optymalnie stymulowana.

Essential Skin Care Lotion Sisleÿa zapewnia skórze pierwszą falę aktywnych składników odmładzających, by pomóc jej już na pierwszym etapie pielęgnacji walczyć z widocznymi oznakami starzenia. Użyto w nim substancji, które dowiodły swojej skuteczności w gamie Sisleÿa, sztandarowych składników odmładzających:
- ekstraktu z alg morskich Padina pavonica
- ekstraktu z miechunki (Physalis alkekengi), o intensywnym działaniu przeciwrodnikowym
- ekstraktu z wierzby białej, antyoksydantu, który hamuje proces kolagenazy i elastazy
- ekstraktu z miłorzębu japońskiego
Działanie stymulujące, zagęszczające i przeciwutleniające wymienionych składników sprawia że już od pierwszego użycia, cera jest wyraźnie gładsza, jędrniejsza i bardziej promienna. Używam tego lotionu już od ponad 3 miesiący. Stosuję przed nałożeniem serum i dalszych kroków pielęgnacji, współgra z każdą pielęgnacją jaką nakładam, nic się nie roluje na tym lotionie , a ja nie mam poczucia ,że mam na skórze czegoś za dużo. Moja cera jest świetnie nawilżona, wygładzona i odżywiona. Od kiedy stosuję to serum nawilżenie mojej cery znacznie się poprawiło. Cera wygląda świeżo i jest jędrniejsza. Z pewnością wygląd cery to wypadkowa wszystkich kosmetyków pielęgnacyjnych niemniej jednak dużą rolę przypisuję temu lotionowi. Jest to kosmetyk bardzo wydajny , myślę, że przy regularnym stosowaniu 2 razy dziennie wystarczy mi na ponad pół roku .
SISLEŸA Essential Skin Care Lotion może także być stosowany przed zazwyczaj aplikowanymi preparatami pielęgnacyjnymi.

Ja lotion nakładam na rozgrzane wcześniej dłonie i “wciskam” w skórę , jeśli macie chęć podejrzeć jak to u mnie wygląda możecie sprawdzić na filmiku, w którym pokazywałam ten lotion i sposób jego aplikacji :
[/fusion_text][fullwidth backgroundcolor=”” backgroundimage=”” backgroundrepeat=”no-repeat” backgroundposition=”left top” backgroundattachment=”scroll” video_webm=”” video_mp4=”” video_ogv=”” video_preview_image=”” overlay_color=”” overlay_opacity=”0.5″ video_mute=”yes” video_loop=”yes” fade=”no” bordersize=”0px” bordercolor=”” borderstyle=”” paddingtop=”20px” paddingbottom=”20px” paddingleft=”0px” paddingright=”0px” menu_anchor=”” equal_height_columns=”no” hundred_percent=”no” class=”” id=””][/fullwidth][fusion_text]

Polecam serdecznie sprawdzić SISLEŸA Essential Skin Care Lotion, wyjątkowy kosmetyk o wyjątkowych właściwościach z doskonałą wydajnością . Czy sięgacie po takiego typu kosmetyki ?
[/fusion_text]
194 komentarze
Nie miałam nic z pielęgnacji Sisleya i chyba nawet nie miałam tego typu produktu nigdy:) Ostatnio dostałam próbkę koncentratu Shiseido Ultimune hm to chyba trochę na podobnej zasadzie działa (lale mogę się mylić) i muszę powiedzieć, że efekt jest wow.
Kochana , myśle ze coraz więcej Marek kosmetycznych bedzie iść w stronę takich kosmetyków 🙂 a ja takie cudaki lubię i cieszy mnie to :)tak mozna powiedzieć ze Ultimune to coś podobnego 🙂 ja tez jestem mega zadowolona z działania Ultimune i na pewno sięgnę po kolejne opakowanie 🙂 ile czasu go stosujesz?
Jedynie próbkę miałam więc jakieś 3dni:D ale jak dla mnie efekt wow i natychmiastowy, chętnie widziałabym u siebie pelnowymiarowe opakowanie, ale jak dla mnie cena za wysoka:/ Skład też niezbyt, ale efekt widać od razu;)
To prawda, ja też po kilku dniach używania wiedziałam ,że będzie z tego miłość :)))
Cena wysoka, ale też wydajność bardzo dobra 🙂 w przypadku Sisley jeszcze lepsza bo aż 150ml produktu mamy 🙂
Na pewno choć 150ml
do twarzy to przesada wg mnie:) musiałabym rok zużywać a tu trudne jeśli lubi się testować nowości:D
zużyje się 🙂 tym bardziej ,że jest dość płynną postacią 🙂
Chętnie go wypróbuję, jestem otwarta na nowości w mojej pielęgnacji, jest ich ostatnio dużo i wszystkie bardzo na plus, np. Shiseido Ultimune to u mnie nowy, dodatkowy etap i efekty rewelacyjne.
Jeśli dobrze zrozumiałam, ten lotion stosujesz po toniku, a przed serum?!
Ostatnio metoda “wciskania” sprawdza się u mnie właściwie z każdym pielęgnacyjnym kosmetykiem, od toniku aż po krem BB.
Jak ja kocham takie poranne i wieczorne “dopieszczanie” pielęgnacyjne ;)) to się rozmarzyłam … :))
Buziaki
Ultimune zbiera póki co same pozytywne opinie i ja sie rownież pod nimi podpisuje:))
Tak dokładnie tak go stosuje, oczyszczanie, tonik , lotion, serum i kremy:) i nie mam zupełnie uczucia ze czego za dużo mam na twarzy:))
To wciskanie tez pewnie pobudza skore do krążenia a poza tym mam wrażenie ,ze jakoś lepiej potem każdy krok pielęgnacji sie wchłania 🙂 odnosisz próbne wrażenie?
Oj ja tez , nie lubię demakijażu oczu ale wszystko po już wielbie :))
Przyjemności Kochana na miłe popołudnie, ja niestety w pracy :/
Ja też zazwyczaj wciskam, a raczej wklepuję kosmetyki do twarzy, czy to krem czy podkład, po prostu wydaje mi się, że tak jest lepiej 😉
Niestety mam straszne zaczerwienienia i teraz mam kurację kremami redukującymi, ale może po kuracji się skuszę? 😉
Buziaki 😉
:)) to chyba najlepszy sposob na aplikacje :))
A próbowałaś z phenome kosmetyki na redukcje zaczerwienień ? Ja kupiłam mojej mamci jest mega zadowolona :))
Ściskam na miłe popołudnie :))
ja używam rano i jestem zadowolona chociaż na to nakładam dior star
🙂 Ja już swój Dior Star powoli denkuję 😛
Nie znam w ogóle tej firmy 😛 szczerze mówiąc, to moja wiedza na temat pielęgnacji ogranicza się do produktów Oriflame i paru sprawdzonych drogeryjnych.. Chcę teraz to zmienić, bo widzę, że moja cera potrzebuje czegoś więcej, więc na pewno zainteresuje się tą marką 🙂 dzięki :-).
No to zastosuje sie do rad i podzialam z tym lotionem:-) to nowosc na mojej polce.
Kochana już nie mogę sie doczekać Twoich odczuć :)))
Ja jestem trochę zrażona do pielęgnacji Sisley po Botanical Detox, miałam próbkę, czy miniaturę, ale to tak mi śmierdziało, że nie mogłam wytrzymać i musiałam zmywać, więc nie dla mnie. Muszę jednak powąchać ten lotion, może jak będzie miał fajny zapach to dam mu szansę 🙂
Nie kazdemu pasuje zapach kosmetyków Sisley znam takie opinie , mi jednak one mie przeszkadzają:) ten lotion na pewno nie pachnie tak jak seria Botanical Detoxwiec może akurat przypadła by Ci do gustu:)
Ja nie mam Sisleya stacjonarnie, także nie mam jak powąchać, ale jeśli nie pachnie tak jak tamta seria Detox to chyba by mi się mogło spodobać, obadam więc, jeśli będę miała gdzieś dostęp do marki, bo skoro ma takie dobre działanie to chyba warto 🙂
oj kusisz kochana, zestaw kosmetyków podobnie jak w Kanebo kosmetyki do mycia twarzy składają się z dwóch części np olejek i do zmywania, żel i też do zmywania, następnie lotion dla cer tłustych i mieszanych był bardziej lekki delikatny dla cer cuchych bardziej treściwy a później serum i pielęgnacja- dobre czasy.
Sisley też ciekawie to zaprezentował- w Twoim wydaniu oczywiście
no następne coś co warto zobaczyć, dotknąć, powąchać, przemyśleć i kupić
Udało mi się dostać ,próbkę mleczka do demakijażu z Eisenberga na początku zapach mnie troche odrzucił jak dla mnie przypomina balsam do ciała ale po krótkim czasie zapach się ulatnia i pozostaje coś ciekawego- wprawdzie test na ręce, wieczorkiem na oczkach, tę próbkę dostałam od Pani w sosnowieckiej Sephorze butelka nie była taka jak Twoja na fotkach ale zamknięta jak toniki bez atomizera
Kochana, widzę ,że pielęgnację Kanebo znasz bardzo dobrze, ja żałuję ale nie znam aż tak jakbym chciała 🙂 miałam kilka kosmetyków , z których byłam bardzo zadowolona i muszę do nich kiedyś wrócić :))
Dziękuję Kochana 🙂
Ciekawa jestem jak to mleczko się u Ciebie spisze na oku:) daj koniecznie znać 🙂
Bo pewnie dostałaś ze starego testera Kochana , nowe opakowania są już z pompką 🙂
Gdy spotkam tylko jakiś zestaw miniatur tej firmy to bez dwóch zdań się skuszę 😉
powinni tzw. podróżne opakowania robić ale cena też wtedy jest ciut większa, też jestem za miniaturami
Chyba nigdy nie widziałam miniatur Sisley tak jak i Eisenberga.
no to ciekawe ja z Eisberga też nie miałam możliwości dopatrzeć a może dlatego że omijałam pielęgnację szerokim łukiem w Sephorach i Douglasach, nawet próbek nie chciałam, bo używałam aptecznych, no chyba że było to z Shiseido lub Kanebo
ja właśnie ostatnio wzięłam kilka próbek eisenberga i jestem pod dużym wrażeniem, jak wykończę obecne serum z pewnością kupię pełnowymiarowe
też mają taki zapach jak pielęgnacja?
zapach bardzo delikatny, prawie niewyczuwalny
to prawdopodobnie tak jak mleczko, ceny tylko odstraszają
to fakt, ale tu widać efekty nawet po maleńkim pudełeczku sephorowym
no to czas ruszać na łowy
🙂 wypróbuj, warto
popieram 🙂
🙂
to prawda, dobrego kosmetyku nie trzeba długo testować 🙂
😀
Sisley jest na pewno, kilka razy dostałam do zakupów, i to całkiem niemałe pojemności 🙂 Z EISENBERG tylko saszetkowe 🙂 choć bywają takie podróżne właśnie zestawy w przezroczystych kosmetyczkach , cena coś około 179zł – 3 produkty , ale EISENBERG ma też w ofercie sprzefażowej mniejsze pojemności kosmetyków , kiedyś często kupowałam właśnie takie mniejsze i sprawdzałam , jak jest zniżka to jeszcze można taniej dorwać i kosztują około 60zł , zapytaj Reniu w perfumerii 🙂
oooo, a ja nigdy nie widziałam, zapytam oczywiście, ale na stronie nie ma
i ja 🙂
Oj gdyby Sisley był trochę tańszy:) przy takim składzie efekty muszą być naprawdę zadowalające:)
odkąd pamiętam zawsze to było z tzw wysokiej półki
niestety, bardzo wysokiej 🙁
moje zetknięcie z firmą Sisley to- błyszczyk zawsze zaglądałam na ich tusze ale jakoś zawsze trafiały inne do koszyczka
ja nic jeszcze nie miałam, ale kusi mnie róż rozświetlający
mnie kusi kredka do ust, różu nie widziałam, używam z guerlain w kuleczkach
kuleczki też mam:) sisley jest rozświetlający, daje bardzo ładny efekt:) kredki tez kiedyś oglądałam, wolę jednak pomadki lub błyszczyki
pomadka i owszem kusi z Givenchy w tym skórzanym opakowaniu, błyszczyki podobają się mi ale nie przepadam za nimi
pomiziałam się givenchy ostatnio, trochę taki balsam, kolor jest bardzo subtelny, prawie niewidoczny, dla mnie o niebo lepsze są shiseido
mam ten baume z Dior kolor jaśniutki na początku użytkowania wydawał się mi taki ciut suchy a teraz ok w porządku
z diora mam ale rouge i jednak jak porównuję to shiseido wychodzi na plus, baume nie próbowałam
z Shiseido miałam cienie w kremie-ale zmieniły właściciela, pielęgnację w takich dziwnych opakowaniach z nutą kwiatową, bazę pod podkład, ale najchętniej kroki kierowałam w stonę Kanebo
z kanebo mam tylko puder sypki transparentny, a jak z pielęgnacją? zadowolona jesteś?
obecnie używam innych ale jak najbardziej byłam adowolona chciaż cena była wysoka ale kosmetyki wydajne
mam też sypki z guerlain nakładany gąbeczką jest ok
i kulki jasne rozświetlające i te limitowane ze świątecznej edycji po te kulki to byłam w Krakowie
Z Kanebo chwalę sobie nadal puder matujący
🙂 i co warto było, ja mam mega ochotę na sypańca Chanel vitalumier- po prostu cudo
szczerze- to bardziej odpowiada mi prasowany puder, musi być jak mąka miałki, kulki też są fajne miałam ale nie pamiętam teraz jaki z Chanel kupowany kilka lat temu jako coś co miało pasować, ale każdy inaczej nakłada, warto iść samemu pędzelek wziążć od ekspedientki i nałożyć na twarz nie kupować od razu tylko po jakimś czasie sprawdzić czy pasuje konsystencja czy się nie kruszy, bryli czy nie ma na twarzy tzw kaszki ja mam niekiedy tak z pudrami dlatego często podchodzę do sypańców jak do jeża
ja też miziam się na wszystkie strony zanim kupię- ten z Chanel próbowałam i jak dla mnie jest super, kupię go na pewno:) w tej chwili mam jednak inne priorytety i musi chwilkę poczekać, może będzie znowu jakieś 20%
może znowu będzie przed świętami, ja też czekam na te rabaty chciaż niekiedy wcale z nich nie korzystałam, ale na liście chciejstwa mogą być ;-))
ja wyjeżdżam na święta i nie będę mogła skorzystać jak będą:(
to super, ja bardziej na wakacjach mogę się gdzieś wybrać ze względu na specyfikę pracy może łowy na wolnocłówce
w wakacje też jadę, teraz to taki spontaniczny wyjazd:) ponieważ postanowiłam zbierac pkt na złotą kartę s nie chce robić zakupów gdzie indziej, no chyba ze coś jest w super promocji w Douglasie
widzę że nie jestem jedyna ;-)))
też zbierasz?
myślałam że biorą pod uwagę cały rok ale ponoć jak np dzwonię i pytam o ilość ptk na karcie to liczą od lutego ubiegłego roku do chwili obecnej
tak – 12 ostatnich miesięcy
moja karta już dość podniszczona że za jakiś czas będą mnie szukać po nazwisku bo numerki się zamazują, a cieszyła by tak złota
oj bardzo , ja już nie odpuszczę i będę kontrolować, żeby mi nie uciekło
dzwoniłam do nich w ubiegłym miesiącu i jeszcze dość dużo brakowało teraz było więcej zakupów to może w końcu uzbieram
może Ci pomogę 🙂
a jak Kochana?
Jak masz jakieś 10% rabaty na karcie , to chętnie kupię na Twoją kartę , nie to ,żebym nie miała na swojej ale mogę Ci nabić pkt po prostu 🙂
mam Kochana, jak coś potrzebujesz to kupuj – można podać nazwisko (znasz:)), a ja będę Ci wdzięczna:))
nie ma problemu 🙂
hihi, znaczy ,że mocno eksploatowana 🙂
nie do końca, za dużo jest tych kart lojalnościowych i jedna o drugą się ociera
aha , ja mam karty w osobnym portfeliku, w sumie to taka kosmetyczka mini 🙂
to u mnie musiałą by być malutka torebeczka
🙂
a dużo Ci jeszcze brakuje ?
sporo, ale dam radę:)
no ja wymiękam chcąc mieć złotą kartę musiała bym wydać w tym miesiącu tylko na kosmetyki ok 3400, trudno może kiedyś będzie lepiej
ja sobie podzieliłam kwotę która mi została na miesiące i tego się będę trzymać
ponoć na złotej karcie jest 20 %
też dobry pomysł
teraz jest 20%?
nie ma a szkoda ponoć na złotej ale nie dopytałam czy jak otrzymujemy obecnie na czarnej karcie 10 to na złotej 20 nie wiem
ja już marzę o wyjeździe na wakacje 🙂
mojej znajomej się marzy,
ja na razie to w sumie nie wiadomo gdzie i dokąd mamy w zanadrzu wymianę dachu także chyba jednak nici no może gdzieś w Polsce, w tamtym roku była Madera
Madera musi być piękna ! marzy mi się już od jakiegoś czasu 🙂
zasługa mojego męża, byliśmy ze znajomymi wyspa zielona prześliczna bardzo górzysta wręcz miejscami stroma z Funchal mam mojego misia Tuos
to zajączek na wyjeździe ;-))
ooo to to to 🙂
🙂
🙂 gdzie się wybierasz ?
jedziemy na Sycylię na tydzień, taki spontan:))
ale super ! zazdraszczam 🙂 ja pewnie na ta,i wypad dopiero w lipcu 😛 ale cieszę się,że odpoczniesz już za chwilę i złapiesz trochę słońca 🙂
w lipcu jadę na Fuerte- to będzie dopiero frajda:)))
przysyłają 10% po zakupie 4 produktów
fakt 🙂
dobrze że niekiedy jest 20% ;-)))
tj prawda trzeba poczekać, mam też inne wydatki , kosmetyki muszą poczekać ale na liście chciejstwa mogą być ;-))
🙂 oj moja lista jest ogromna i zawsze na poczatek trafia pielęgnacja, a kolorówka schodzi niżej- kiedyś doczeka się swojej kolejki:)
pielęgnacja ciała, twarzy włosów a kolorówka też lubie mieć ale też staram się nie przesadzać żeby zużyć w terminie często z moich kosmetyków korzysta córka-
kolorówka zawsze jest na dłużej np. taki róz w kulkach pewnie będę zużywać przez 5 lat:)
mam ponad rok kulki trochę się rozsypały ale nadal są też pomału je zużywam a może przez to że mam sypańca prasowaniec jest na lato leży i czeka
moje zwykłe kulki też mają około roku i nawet zapachu nie straciły:)
to akurat urzeka przez zapach mam te kulki, umazałam sobie tylko opakowanie z różu co mi się nie podoba, limitka i rozświetlacze mają puszeczki metalowe a tu wyskoczyli z tekturką
masakra z tym pudełkiem – fatalne jest, prędzej się zniszczy niz ja te kulki zużyję
bardzo możliwe 🙂
też mnie to zdziwiło 🙂
kulki zawsze za mną chodziły ale cena jakaś odpychająca była zawsze pamiętam jak weszłam pierszy raz do salonu kosmetycznego w którym można było owe kulki zakupić oj pachniało
a teraz można kupić w perfumeriach
moja ponad 5 letnie też nadal pachną 🙂
myślę, że dłużej ja swoje kulki mam już ponad 5 lat i nie widać ubytku 😛
czasami wole jak coś się szybciej kończy, lubię nowości:)
ja też 🙂
ja mam słabość do limitek 🙂
tak, skądś to znam. po meteoryty byłam w Krakowie, lubię limitowanki
to tak jak u mnie 🙂
🙂
i ja mam inne, muszę jakąś odzież kupić na wiosnę 🙂
trzeba, trzeba i buciki, a i może torebusię jakąś:)))
o tak , marzy mi się torebka z Tous, zbieram kasiurę 😛
torebkę już mam sukienka też się przyczepiła kremik będe mieć lakierek też mam to buty zostały no nie zapomnę zakupić nowego rusztowania pod sukienki
to ciekawa jestem Twojej opinii 🙂 może i ja się wtedy skuszę 🙂
jak w końcu go kupię to na pewno dam znać:)
szkoda że nie ma odsypki
mnie pasuje prasowaniec z kanebo i fajny jest ten kompakt który recenzowała Agnieszka
jeżeli chodzi o limitkę to tak do końca nie wiem używam go dość rzadko bo rozświetla a mam jeszcze inny róż natomiast jest super
tzn troche złoci, fajny będzie do brązera z Diora
jaki bronzer Diora masz Małgosiu ?
ten nude chyba 3
🙂 jaki?
ja miałam chęć, ale jak się rozczytałam to opiniach osób, które używały stwierdziłam ,że on chyba jednak bardziej się nadaje do cery mieszanej :/ ale nie wykluczam ,że nie spróbuję 🙂
ja mam mieszaną, ale w stronę suchej, poliki się przesuszają , a czoło wręcz odwrotnie
to mniej więcej tak jak ja też problem z przetłuszczaniem w strefie T
ja też czasami muszę się wybrać gdzieś dalej aby coś zdobyć 🙂
o tym pudrze też czytałam wiele dobrego 🙂
Tak ? muszę je w końcu obadać bo miałam chęć 🙂
a ja nadal ich nie obejrzałam na spokojnie 😛
dzisiaj testowałam pamadkę przysłaną od Ciebie Agnieszko- Dior Rouge 169 kolorek jak na początku delikatny tzw nudziakowy tj grece, nabiera intensywnośc, nasyca kolorem po jakimś czasie ślicznie błyszczy
🙂 ja nie znam osobiście tych pomadek 🙂 szkoda, że takie miniaturki tak rzadko dodają do zakupów :/ cieszę się ,że Ci się spodobała 🙂
dziękuję za podarunek, jeszcze próbowałam darling mocny intensywny róż
🙂
kocham te kredki, musisz się skusić Kochana 🙂
mnie też bardzo kusi 🙂 o Orchidei myślisz Renatko?
tak, cacuszko:)
pięknota 🙂
błyszczyki kocham, z resztą cała kolorówka podobnie jak pielęgnacja bardzo kusi 🙂
ale są też bardzo wydajne, i jeśli chodzi o składniki aktywne jakie marka stosuje cena jest adekwatna, często nie zdajemy sobie sprawy z tego ile lat badań wymaga wyizolowanie konkretnej substancji, za to się głównie płaci 🙂
zgadzam się, może kiedyś będzie mnie na nie stać
dokładnie 🙂
🙂 pokochałam ten lotion w sumie jak każdy kosmetyk Sisley jaki miałam okazję używać 🙂
Wydaje się być idealnym produktem. Chciałabym poczuć ten efekt gładziutkiej twarzy 😀
Ja bardzo polecam, skóra dodatkowo robi się miękka i przyjemna, taka sprężysta 🙂
Mnie bardzo się podoba idea warstwowej pielęgnacji. Sama staram się stosować o ile tylko chce mi się bawić 🙂
Ja traktuję to jako obowiązek już Aguś , czasami mi się nie chce ale jak widzę efekty to nie ma ,że boli 🙂
Masz w zupełności rację. Jeśli taki system działa to warto pocierpieć dla urody 🙂
🙂
To musi być cudowny kosmetyk 🙂 Idea stosowania takiego lotionu bardzo mi się podoba! Sama jednak nigdy nie miałam niczego tego typu 😉
Justyś , polecam serdecznie 🙂 ja już od jakiegoś czasu używam takiej bardziej skomplikowanej pielęgnacji i jestem bardzo zadowolona z efektów :))
Sisley to bardzo droga marka, używałam ich kosmetyków ale na mnie nie zrobiły wrażenia 🙁 ale filmik jest świetnie zrobiony! 🙂
http://lamodalena.blogspot.com/
🙂 a na czym się zawiodłaś Kochana ? ja Twoje już częściowo też filmiki przejrzałam 🙂 jesteś mega sympatyczną dziewczyną :))
Bardzo lubie luksusowe produkty i czasem sie na nie skusze ;D
musze przyznac , ze wiadomo cena napewno szokuje ale 150ml to bardzo duzo i 124€ za tak luksusowy produkt mozna przelknac. znam firmy, gdzie za 30ml placi sie ponad 600€.
tyle, ze ja sie z sisley nie polubilam, po prostu stawiam mu bardzo wysoka poprzeczke za wysokie ceny heheh! i niestety nie sprawdzaja sie moje oczekiwania. no ale wiadomo, kazda skóra jest inna i nie mac co sie porównywac 🙂
Buziam Miniu :****
mnie też ceny niektórych kosmetyków przerażają , ale od kiedy pamiętam wolałam kupić kosmetyk niż ciuszek 🙂 i w sumie do tej pory tak mam 🙂
Wiadomo:) każdy ma inne potrzeby i oczekiwania 🙂 Ty Kochana masz pięknie wypielęgnowaną cerę 🙂
Zawsze się nią zachwycam :))
Buziam Miniu i kolor senków Ci życzę :*
Na razie mnie ta marka nie kusi, nic a nic ;D ale obejzrę ponownie Twój filmik i zakładam, ze zmienię zdanie ;D
🙂 kwestia czasu Justyś 🙂
No ja umiem się opierać ;D
🙂
Niedobra, ja pisalam u siebie ze chce przejsc na naturalne kosmetyki, a Ty znowu z Sisleyem przychodzisz i mnie kusisz 😛 Ale w sumie… Tyle ekstraktow w nim, mozna zaliczyc do kosmetykow naturalnych, chyba? 😛 A tak na powaznie; to kurcze Sisley mnie kusi mega swoja pielegnacja, jednak zazwyczaj mysle sobie ze raczej te kosmetyki nie sa dla kobiet +20, a bardziej dla +30 i ze troche szkoda wywalac tyle kasy na nie… Ale z drugiej strony boje sie ze jesli nie bede stosowala pielegnacji z tej wyzszej polki, to obudze sie za pare lat z tysiacem zmarszczek i wtedy juz bedzie za pozno na wszystkie balsamiki i inne kremiki. Troszke sie rozpisalam, wybacz ale wlasnie takie sa moje rozterki dotyczace pielegnacji marek typu Sisley 🙂
to jest prawda, trzeba dbać o siebie wcześniej, wprawdzie na swoje 45 lat nie wyglądam ale grawitacja zaczyna robić swoje, szyja troche pokazuje lata, ciało się trzyma, małe zmarszczki,wokól oczów, używam kosmetyków z kolagenem dbam o dietę i ćwiczę
Malgosiu, a powiedz mi uzywalas duzej ilosci kosmetykow jak mialas 20+ lat?
Np. moja mama ma lat 55, a nie wyglada, wszyscy daja jej raczej kolo 40… Jednak moja mama nie uzywala nigdy duzej ilosci kosmetykow pielegnacyjnych, nie uprawiala duzo sportu, no jedynie jesli chodzi o diete to tutaj bardzo zdrowo jadla (i je :))
Wiec po prostu zastanawiam sie, na ile to geny, na ile zdrowy tryb zycia, a na ile pielegnacja (i jaka jest faktycznie roznica miedzy naturalnymi/drogeryjnymi/selektywnymi kosmetykami) determinuje nasz wyglad i proces starzenia sie…
kosmetyki zawsze lubiłam ale nie używałam ich dużo, może dlatego że nie mogłam sobie pozwolić, były inne zawsze wydatki i na pielęgnację starczyło podstawowa kolorówka też była ale z niższej półki. Dopiero od jakiegoś czasu mogę pozwoić sobie na zakup chociaż są pereki które wspominam z sentymentem,w szkole za oceny i później już w pracy nie będąc jeszcze meżatką i nie mając dzieci za zarobione pieniążki kupiłam sobie lakier i pomadkę pamiętam, tusz do rzęs z Mody polskiej owszem były inne ale zawsze ciągnęło mnie do tzw rzeczy luksusowych,ładnych opakowań
Tak geny też mają ogromne znaczenie, w mojej rodzinie jest tendencja do tuszy, może dlatego ja dbam o to żeby wyglądać dobrze
pamiętam zapach miniaturki perfum mojej mamy niedawno ją odnalazłam i teraz doiero wiem że zapach który pamiętam i którego zawsze szukałam były bardzo zbilżone do Chanel 5
Dziekuje za odpowiedz. Wiadomo w Polsce byly kiedys inne marki, o Sisleyu pewnie nikt nie slyszal, nie mowiac ze byly inne zarobki i potrzeby 🙂
No wlasnie, tez mam wrazenie ze geny maja duze znaczenie, mam nadzieje ze odziedziczylam geny mlodosci po mojej mamie 🙂
moja mama chorowała, z wagą też bywało różnie, mając prawe 70 lat cerę miała ładną a włoski przypruszone
O, to moze Ty tez bedziesz ladnie wygladac w wieku Twojej mamy 🙂
Co do Chanel, to wiekszosci zapachow nie moge zniesc zwlaszcza no. 5 😛
Ale za to lubie Chance 🙂
nie wszyscy go lubią i tolerują nie jest łatwy, bardziej babciny ale jak już gdzieś czytałam zapachy kojarzą nam się z dzieciństwem
ja wszystkie wącham testuje ale wracam do 5 nmoże jakieś uzależnienie ;-)) Chanel Chance jest fajny i ciekawy
Wydaje mi sie ze wiekiem mozna docenic Chanel nr 5 🙂
A jakie perfumy sa Twoimi ulubionymi? 🙂
używam róznych ale do Chanela wracam często
🙂 ja kocham Mademoiselle 🙂
Coś musi Cię do niego ciągnąć 🙂
ja jeszcze nie dojrzałam do 5 🙂
🙂 moja mamcia ma 60 lat i ma piękną cerę 🙂
do tej pory jest to marka z tzw wysokiej półki
🙂
geny mają wielkie znaczenie 🙂 moja mamcia ma 60 lat a wygląda na dużo mniej ale Ona od kiedy pamiętam wielką uwagę przykładała do pielęgnacji 🙂
w sumie wszystko razem daje rezltaty
Na pewno 🙂
pamiętam pierwszy kremik i mleczko z Loreal kupowało się u kosmetyczki a nie jak teraz w sklepie
oj , tak kiedyś to były inne czasy 🙂
Szyja zawsze szybciej się starzeje, ja przynajmniej takie wrażenie odnoszę 🙂 nie omijam nigdy i nakładam zawsze ten sam krem co na twarz to i na szyję , a mimo wszystko wygląda gorzej niż cera na twarzy 🙂
🙂 hihi, no pisałaś:) Można, można, to jedna z lepszych marek kosmetycznych w moim osobistym rankingu 🙂
Kochana, ja swoją pielęgnację zaczęłam od 24 roku życia, mam już 36 i nieskromnie muszę powiedzieć ,że cieszę się dobrą cerą bez zmarszczek 🙂 dlatego teraz z perspektywy czasu cieszę się że właśnie w tym wieku zaczęłam używać taką pielęgnację. Wiele marek ma w swojej ofercie kosmetyki przeznaczone do osób w wieku -20-30 lat, wśród kosmetyków Sisley też takie znajdziesz:) nie musisz już teraz celować w linie liftingujące czy strikte przeciwzmarszczkowe:) ja w Twoim wieku zadbałam o nawilżenie , potem włączałam silniejsze kremy w działaniu jako kuracje , np 2 razy do roku jakiś konkretniejszy krem, zarówno do twarzy jak i pod oczy. Potem stopniowo zaczęłam przechodzić na taką właśnie pielęgnację i dziś już jestem na takim etapie, że jako kurację raz do roku włączam w pielęgnację kremy liftingujące. Moja cera ma się dobrze i nie widzę żadnych skutków ubocznych 🙂 nie wierzę też w przesądy, że jak zacznę teraz używać takich silnych kremów to za chwilę braknie jeszcze mocniejszych 🙂
Marka Sisley ma świetną pielęgnację prewencyjną 🙂 jeśli miałabyś życzenie mogę polecić Ci kilka kosmetyków 🙂
Bardzo ciekawy kosmetyk 🙂 Te sisleyowe cudeńka to w ogóle zachwycają co chwilę 🙂
🙂 ja jestem rozkochana 🙂
Wcale mnie to nie dziwi, Aga 🙂
🙂
Właśnie biorę się dzisiaj za to cudeńko,jestem bardzo ciekawa jak u mnie będzie się sprawował 🙂
🙂 daj koniecznie Kochana znać jak Ci się spisuje 🙂