LOREAL LISS UNLIMITED – pielęgnacja włosów
Włosy myję codziennie mimo tego ,że nie mam takiej potrzeby. Kwestia przyzwyczajenia. Zawsze świeży włos to świeży włos. Oczywiście zdarza mi się nie umyć ale są to pojedyncze dni w roku. Moja pielęgnacja opiera się głównie na działaniu “przeciw wypadaniu” włosów. Od kilku lat choruję na Hashimoto i niedoczynność tarczycy , a to choroba , która niestety daje o sobie znać okresowym, mniej lub bardziej natężonym wypadaniem włosów i przesuszeniem skóry. Na co dzień stosuję szampony , które mają za zadanie zatrzymać wypadanie i wzmocnić włosy. Mam kilka sprawdzonych w tej kwestii szamponów i póki co moje poszukiwania się skończyły. Niemniej jednak są to szampony , które średnio pachną i dość mocno usztywniają włosy. Dlatego co któryś tam raz sięgam po szampony, które pięknie pachną, dobrze się pienią i dają mi przyjemność podczas używania. Dziś pokażę Wam serię Loreal Liss Unlimited. Zawsze z dużą dozą nieśmiałości sięgałam po kosmetyki, których zadaniem jest wygładzenie włosów. Moje włosy są z natury proste i gładkie i zawsze wydawało mi się, że takie linie kosmetyków sprawią ,że będzie ich jeszcze mniej niż jest i fryzura będzie “ulizana” . Jakiś czas temu dostałam w prezencie od Agatki z Bloga BEAUTYICON , tą właśnie serię marki Loreal. Niedawno wszystkie kosmetyki zdenkowałam więc czas na recenzję.

W skład całej serii, jak się zdążyłam zorientować wchodzi kilka kosmetyków. Ja miałam okazję przetestować szampon, odżywkę i maskę .
LOREAL LISS UNLIMITED – szampon

Szata graficzna wszystkich kosmetyków tej linii oznaczona jest fioletowym kolorem. Szampon zamknięty jest w butli o pojemności 250 ml. Zamknięcie na klik, co mi osobiście bardzo odpowiada.Szampon ma przeciwdziałać puszeniu się i gwarantować doskonałe wygładzenie. Szampon ma dość gęstą konsystencję , łatwo się rozprowadza na włosach i bardzo dobrze pieni. Bez problemu się spłukuje , a zaraz po spłukaniu , włosy są od razu wygładzone i śliskie. Początkowo myślałam ,że nie zmyłam dobrze produktu, ale po jakimś czasie przyzwyczaiłam się ,że on tak po prostu działa. Bardzo przyjemnie pachnie. Używałam go solo aby zobaczyć efekt na włosach po użyciu samego szamponu. Muszę powiedzieć, że miło mnie zaskoczył gdyż moje włosy nie wymagały użycia żadnego kosmetyku odżywczego aby nie były sztywne i ładnie wyglądały. Najczęściej jednak używałam go razem z odżywką lub maską.
W skład szamponu wchodzi:
- Pro-Keratyna: rekompensuje utratę naturalnego budulca, odbudowuje strukturę oraz sprawia, że włosy są miękkie i lśniące
- olejek z wiesiołka: wzmacnia włosy, dzięki czemu stają się podatne na wygładzanie
- olejek z kukui: zabezpiecza przed działaniem wilgoci
LOREAL LISS UNLIMITED – odżywka

Puszące się i mało zdyscyplinowane to problem, który jest uciążliwy . Moje włosy nie są wybitnie puszące się , ale w związku z tym, że suszę suszarką lubią być napuszone zaraz po. Sukces leży w kompleksowej pielęgnacji. Jeśli jesteśmy nastawieni na intensywną kurację wygładzającą należy mieć na uwadze, że sam szampon będzie przynosił mniejsze efekty, niż szampon w połączeniu z odżywką lub maską. Odżywka zamknięta jest w tubce o pojemności 150 ml. Jej wydobycie nie nastręcza trudności gdyż nie jest to produkt o bardzo gęstej konsystencji. Taki w sam raz. Odżywka pachnie tą samą nutą zapachową tylko bardziej intensywnie. Również gładko rozprowadza się na włosach. Ja pozostawiam tą odżywkę na około 5 minut na włosach po czym spłukuję. Odżywka wygładza włosy, nie obciąża ich . Nie jest to jednak produkt, który wywarł na mnie jakiekolwiek wrażenie. Odżywka jak większość, ułatwia rozczesywanie, wygładza i tyle. Włosy z jej użyciem czy bez , po użyciu szamponu z tej linii wyglądają i zachowują się tak samo. Podobnie jak w szamponie w składzie znajdziemy Pro-Keratynę, Olejek z Wiesiołka i Olejek z Kukuki.
LOREAL LISS UNLIMITED – maska

Zamknięta w słoiczku , o pojemności 200 ml maska , ma bardzo przyjemną konsystencję , która ze wszystkich tych trzech kosmetyków najbardziej intensywnie pachnie i najbardziej gładko sunie po włosach. Tą maskę pozostawiam na około 20 minut pod foliowym czepkiem i ciepłym ręcznikiem. Jest to zdecydowanie najlepszy produkt z 3 jakie używałam i do tego chętnie wrócę. Maska świetnie wygładza włosy. Po użyciu tej maski włosy są elastyczne, pięknie lśnią i są podatne na układanie, nie są obciążone. Nawet przy bardzo wilgotnej aurze , włosy po ułożeniu nie puszą się , nie wykręcają. Są tak ułożone jak przed wyjściem z domu. Jest to ten element całej układanki , który robi największą robotę i mogę go śmiało polecać dalej.
Konsystencje kosmetyków:
Jeśli miałabym okazję , z pewnością ponownie sięgnęłabym po maskę i szampon, w takiej właśnie kolejności. Odżywka jest najsłabszym ogniwem i tej bym sama już ponownie nie kupiła. Maskę z pewnością kupię gdyż jest to produkt, który bardzo przypadł mi i moim włosom do gustu. Świetna wydajność szamponu i tej maski to dodatkowy atut. Od kiedy używałam tej serii Loreal coraz częściej zaczęłam zerkać w kierunku kosmetyków do pielęgnacji włosów z linii wygładzających.
Mieliście okazję używać tej serii Loreal ? jakie inne kosmetyki do pielęgnacji włosów o wygładzających właściwościach możecie mi polecić ?

130 komentarzy
Kochana, moja mama tez cierpi na Hashimoto, wiec wiem co to za paskudna choroba 🙁 Ja tez swojego czasu duzo wlosow stracilam przez anemie. Powiem Ci ze jesli chodzi o szampony/odzywki to raczej nie poswiecam duzo uwagi, kupuje zazwyczaj drogeryjne, a bardziej jesli chodzi o ograniczenie wypadania/odrost wlosow to skupiam sie na roznych wcierkach/olejach 😉
Tej linii z L’oreal nie znam, u mnie z L’oreal sprawdzila sie jedynie seria Everstrong (nie ma jej w Polsce chyba).
Ja już opanowałam tą chorobę , hormony od kilku lat ustabilizowane niemniej jednak jest to tak jak mówisz paskudna choroba i już na całe życie :/ ale nie ma co , trza sobie jakoś radzić, a Ty Kochana rób kontrolne badania , moja mamcia też na to choruje i to może być dziedziczne . Mnie dorwała ta choroba w wieku 26 lat, od 10 się leczę 🙂
Ja jestem mega zadowolona z olejku Phenome 🙂 pewnie też kiedyś o nim napiszę 🙂 ja nie mam siły na wcierki, ale muszę się w końcu przekonać 🙂 polecasz jakieś szczególnie ?
U szkoda, ,że niedostępna , chętnie bym wypróbowała 🙂
U mojej mamy tez jest juz ok od paru lat, ale najgorsze jest to ze nie mozna sie jej pozbyc i czlowiek tak w sumie siedzi na bombie, bo nigdy nie wiadomo co bedzie jutro… Ostatnio rok temu robilam badania krwi i wszystkie hormony byly w normie… Ale powiem Ci ze bardziej sie boje ze kiedys ‘dopadnie’ mnie reumatoidalne zapalenie stawow (tez moja mama na to choruje).
Co do wcierek to polecam Ci (o ile chce Ci sie w to bawic, bo sporo roboty z tymi wcierkami jest) wcierke z kozieradki 😀
Tutaj jest dokladnie opisane co i jak http://www.anwen.pl/2012/11/kozieradka-cud-na-wypadajace-wosy.html
Napisz o olejku z Phenome, kiepsko znam ta marke niestety, wiec z checia poczytam 😀
Dobranoc 🙂
znam to uczucie dokładnie , już się jakoś przyzwyczaiłam i nie przejmuję się tym za bardzo ale to prawda, z tyłu głowy ciągle siedzi 😛 Takie choroby autoimunologiczne często występują parami , więc u mamci pewnie to powiązane , a u Ciebie nie musi być żadnej z nich 🙂
Właśnie problem polega w tym ,że mi się nie chce , a chciałabym aby mi się chciało 🙂
Już zaglądam do Anwen :)) dziękuję :*
Napiszę, napiszę , w połączeniu z peelingiem do włosów Phenome naprawdę fajne efekty daje 🙂
Miłego popołudnia :*
Wrrr znowu mój portfel ucierpi :D:D
Na mojej chciej – liście znajduje się już ta seria i ten peeling do stóp z Phenome <3
Jak dobrze w sieci poszukasz to w dobrej cenie znajdziesz 🙂
Peeling do stóp jest super :))
Nie mam Hashimoto ale za to ektopowa tarczyce, która działa a wlasciwie mało co działa i od kilku lat, a wlasciwie od dzieciństwa TSH jest na nieustającej huśtawce. Ciągle mam przez to problemy ze skora i z włosami, a ostatnio tez serce po lekach wariuje. 🙂 Przyzwyczaiłam się już, ze cały czas ze wszystkim walczę 🙂 Ostatnio tez wypadają mi włosy i odporność tez do kitu, myślę jak to naprawić 🙂 Świetna jest ta seria 🙂
po zauważeniu przez lekarza szmeró w sercu zostałam odesłana na badania kontrolne i od tego momentu leczono mnie na tarczycę od jakiś kilku lat jest stabilizacja w pracy tarczycy nie przyjmuję żadnych leków ale badania robię
a to Ci się Małgosiu udało z tą tarczycą. Ja niestety już do końca życia muszę leki brać :/
może tak nie do końca się udało, ale badania są dobre
to najważniejsze 🙂
U mnie nawet jak jest stabilizacja, to leki mam dożywotnio. Niestety, ten szczatek sam nie dalby rady 🙁 Kiedyś mi jedna mądra lekarka kazała odstawic leki i o mało w ten sposób nie dobiła. Od tamtej chwili jak mam wątpliwości, dzwonie bezpośrednio do swojej endokrynolog, nie zwykłego internisty 🙂
tj prawda dobry endykrynolog dobierze odpowiednią kurację
To prawda, zawsze warto odwiedzic żeby skorzystac z pomocy 🙂
to też przykra choroba :/ ja już się pogodziłam ale czasami mam gorszy dzień i się przejmuję 😛
Oj Kochana zmartwiłaś mnie tym sercem … byłaś u lekarza ?
Na odporność najlepsza Padma Basic :)polecam, mam sprawdzoną 🙂
Tak Kochana, już od dawna się leczę u kardiologa 🙂 Ja tez mam bardzo często gorsze dni ostatnio za często 🙁 O Padmę zapytam w aptece, dziękuję :*
to dobrze , mam nadzieję, że będzie lepiej Dorotko :*
Oj to maska w sam raz dla mnie! Mam tak poddatne włosy, że jak tylko jest odrobina wilgoci w powietrzu to mam zaraz na głowie kopkę siana ze sterczącymi we wszystkie strony pasmami 🙂
Ha:) ja też tak mam:)
jak sobie z tym radzisz ?
codziennie prostuję i używam lakieru
a widzisz, ja po prostownicy wyglądam jak zmokła kura 😛 lakierów nigdy nie używałam, ale to musisz mieć bardzo gęste włosy chyba co ?
właśnie nie, są cieniutkie ale jakoś lepiekj wyglądają jak są proste
moje fatalnie wyglądają wyprostowane 🙂 choć szalenie mi się podoba ich wygładzona struktura po wyprostowaniu 🙂
ja naturalnie mam falowane, ale jak nie wyprostuję to wyglądxam jakby mnie prąd kopnął:)
hihih, jak Einstein lepiej brzmi 🙂 marzą mi się falowane , lokowane już od dziecka 🙂
Chętnie oddam 😛
biorę Justyś ! Ty masz piękne włosy !
Dziękuję! ;* Mi się strasznie podobają prościutkie i czarne jak u Ciebie 🙂 Ogólnie kiedyś chciałam być czarna ale wyglądałabym jak upiór ;D
widzisz, zawsze tak jest, że chcemy to czego nie mamy 😛 ja bym chciała kręciołki choć kolor mi się mój podoba :))
Dokładnie 🙂 Chyba przy pomadkach EL miałaś lekkie fale i bardzo mi się podobał ten efekt u Ciebie i bardzo Ci pasował 🙂
tak, tak właśnie przy pomadkach sobie ustylizowałam na loki 🙂
też dobre:)
Dosłownie jak by piorun strzelił w kopkę siana 😛
hihi, ależ dziś masz dzień Aguś na powiedzonka :*
A kopka siana to mój standard od dawna 🙂
pierwszy raz słyszę 🙂
może rzeczywiście…..wiele mam takich perełek 😛
Oczekuję więcej 😀
spokojnie, zrobi się 🙂
Liczę na to Aguś 🙂
Moje się aż tak nie puszą Aguś same z siebie , ale przez suszenie suszarką.A mam mnóstwo odrastających , nowych włosów i czasami jak Einstein wyglądam 😛
ha ha ha ja od suszenia suszarką mam końce tak wysuszone, że wilgoć jest w stanie zburzyć fryz ułożony na piankę i zabezpieczony lakierem 🙁
Czy tylko ja nie używam suszarki?:P
Wszystko na to wskazuje 🙂
Ja nie mam wyjścia. Moje włosy bardzo długo trzymają wilgoć. Jeśli nie są wystylizowane to przypominają naleśnik przyklejony do czaszki 🙂 Sama widzisz, nie mam innego wyjścia!
hihi a to dobre ! naleśnik przyklejony do czaszki 😛 uśmiałam się 😀
No to nie masz rzeczywiście 🙂
Ano widzisz, z dwojga złego wolę suszarkę niż maltretować włosy często prostownicą.
oj dla mnie prostownica to w ogóle odległy temat 😛 fatlistycznie wyglądam w takich prościachach 😛
a ja lubię siebie w prostych włosach, ale staram się za często tego nie robić :-/
mi się marzą loki 😀
znaczy się kudłate marzenia masz ? 😛
hihi no ! zdecydowanie 🙂
jak to nie ? a kładziesz się np z mokrymi włosami spać ?
W mokrych 😉 moje włosy nie lubią suszarki ;/
to nieźle 🙂 moje włosy nie znają lakierów 🙂
Taka uroda 😛
🙂 mi się podoba Twoja fryzura ta na zdjęciu na FB <3
Prostownica i tona lakieru 😛
Przy wygładzających trochę bałabym się przyklapu, ale miałam z serii pro maskę Vitamino Color i byłam bardzo zadowolona;) a w tym miesiącu kupiłam szampon Volumetry, zobaczymy czy się sprawdzi.
ja się też tego obawiałam , ale po tej serii nic mi się takiego nie dzieje 🙂 ta seria Vitamino już chodzi mi po głowie jakiś czas 🙂 będę się musiała na nią skusić 🙂
Skuś się, fajne:)
dziś może wieczorem podjadę do galerii to zajrzę do salonu fryzjerskiego , w którym mają te kosmetyki, chyba, że polecasz gdzieś indziej kupić ?
Na Hairstore.pl teraz jest -40% na L’Oreal (do jutra zdaje się) właśnie ostatnio szampon Volumetry tam kupiłam:)
pędzę w takim razie tam 🙂 dziękuję Kochana :*
Tej serii nie znam, ale gdy zuzyję swoję linie Cece to mam w planach Loreal, ale jeszcze rekonesansu nie robiłam, więc nie wiem na co się skuszę.
Loreal ma tak bogatą ofertę , że ja sama mam jeszcze małe rozeznanie 🙂
AGA swietne sa serie Loreala 🙂 kiedyś jak farbowałam włosy czego juz nie robie uzywalam żółtej serii do wlosow farbowanych blond naprawde godna polecenia. Jeśli któraś farbuje włosy i ma blond jasny czy ciemny to naprawd swietna seria. Poza tym uzywalam tez pianki do wlosow tecniart rewelacyjna pianka naprawde 🙂 jeśli kiedyś wroće do farbowania to na 101% wroće do serii Loreala bo naprawde dobre kosmetyki 😉
Też polecam serię do włosów blond, włosy są miękkie i odżywione no i kolor ładnie podkreślony.
a do ciemnych jest taka seria ?
Do ciemnych włosów chyba nie ma….przynajmniej nie widziałam nigdy….
Tak właśnie myśle podobnie 😉 miałam ta serie wiec wiem jak było
🙂 a co zrobiłaś ,że już nie farbujesz ? ja mam siwców dużo i już nie ma ,że boli…. muszę farbować 🙂
A nie wiedziałam że są też fajne produkty do stylizacji 🙂 muszę przejrzeć net 🙂
Jak zaszłam w ciąże przestałam farbować włosy i tak zostało. Nie chce juz farbować nie miałam na to ani chęci ani dobrej fryzjerki w UK teraz mam fajna babeczkę i ona mnie nie namawia do farbowania 😉
Polecam Ci Kochana piankę tecniart nie wiem czy sa jeszcze dostępne miałam ja ze dwa lata temu była genialna 😉
Moje włosy mają tendencję do puszenia się, co już nie raz doprowadzało mnie do frustracji. Bardzo chętnie wypróbuje tę maskę (skoro sprawdziła się u Ciebie lepiej niż odżywka) i szampon.
Maskę polecam najbardziej, ja tylko do odżywki bym nie wróciła 🙂
moja przygoda z szamponami z wyższej pólki czyli z profesjonala Loreal Kerastase rozw]oczęła się dość dawno
mam też problem z włosami a to z racji cieńkich delikatnych i ciut prxzyklapniętych więc szukałam i szukam nadal i tak biegam po różnych firmach był loreal, kerastase, alterna szampony apteczne drogeryjne i teraz Kevin Murphy a kukam też w stronę Living Proof
od kilkunastu lat też borukam się z doborem odpowiedniej pielęgnacji do włosków, po urodzeniu córki okazało się po badaniach że mam tzw młodzieńczą tarczycę bardziej niedoczynność, i się zaczęło jeżdżenie po lekarzach przyjmowanie chemii któa zamiast pomóc doprowadzałą mnie do szału bo zamiast być w porządku i czuć się w miarę to moja waga na bezczelnego rosłą w górę też włosy wypadły i nie pomału roną a są miejsca i prześwity i tam ich poprostu nie ma,
stosowałam rzeróżne szampony odżywki różnych firm, owszem wypadania nie ma ale też nie są jakieś rewelacyjne,
stosowałam też odżywkę z pijawki lekarskiej teraz mam serię plumping z Kevina Murphy i obecnie zakupiłam odżywkę do włosków blond i pasemkami i będę stosować zamiennie
seria plumping ma dobry skład
o pijawkowej masce wyczytałam u blogerki z Krakowa tam też kupiłam swoją pierwszą maskę a następną już kupowałam w Ukraina Shop
włoski na końcach też się puszą, stosuję jewab i oliwkę z Alterny
Z kerastase przerobiłąm chyba wszystkie serie teraz kusi mnie ten najnowszy ultime szampon i olejek w słoiczku w postaci stałej
Kerastase mi też dobrze służy choć nie miałam wiele produktów. Altera mnie kusi i Kevin M 🙂
tarczyca niestety jest wredna, ciężko ją opanować hormonalnie i daje bardzo dużo objawów i skórnych i włosowych właśnie :/
Te pijawki widzę ,że coraz bardziej popularne się stają :)))
Zajrzę do tego sklepu Ukraina Shop 🙂
O ten olejek mnie też zainteresował bardzo ! jest już gdzieś dostępny ?
dokłądna nazwa Alterna z serii Bamboo smoth kendi oil ultimate frizz control pojemność 50 ml jest w plastikowej przeźroczystej buteleczce z krpolomierzem do dozowania olejku fajniusi zapach kupowałam-sprawdze jeszcze
a to o tej serii Bamboo już czytałam wiele dobrego 🙂
mnie nie wszystko pasowało, pierwsze kosmetyki ich kupowałam w Krakowie pojechałam specjalnie po nie, seria zielona dla mnie była odpowiednia, do wlosów koloryzowanych nie odpowiadała
a ta zielona to do jakich ?
chyba nawilżająca, mnie pasował szampon nie całą seria już się skończyła a butelki nie mam kuknę na stonę to dopiszę
oki 🙂
amboo Shine Shampoo – szampon nabłyszczający
Bamboo Luminous Shine Shampoo to delikatny, wolny od siarczanów i chlorku sodu szampon do mycia włosów, który zawiera silnie działający, organiczny ekstrakt z bambusa oraz ekologiczny agrest indyjski o właściwościach nabłyszczająco-wzmacniających. Sprawia, że włosy stają się mocne, zdrowe i lśnią wspaniałym blaskiem. Zawarta w nim formuła Color Hold ochroni włosy przed blaknięciem koloru oraz przed promieniowaniem UVA/UVB.
gdzieś od kogoś słyszałam że zawsze lepiej kupić coś co będzie na dłużej na skórze czy włosach tzn. szampon myje i go spłukujemy a odżywka i pielęgnacja zostaje na dłużej
ale ja jestem niespokojny duch i kupuje komplet
u mnie najlepiej sprawdzają się maski :)) masz rację 🙂 taka kompleksowa pielęgnacja jest najlepsza 🙂
jak pokończę swoje to też spróbuje tej serii z Loral
najchętniej odźywki
polecam maski – zdecydowanie skuteczniejsze, ja używam ich codziennie, mam dwie więc stosuję naprzemiennie
masz te z fioletowej linii ?
żółta intense repair i różowa lumino control
a żółtą też miałam i miło wspominam 🙂 lumino cotrol obczaję 🙂
bardzo fajna, chyba nawet lepsza niż ta żółta:)
oj to mnie zaintrygowałaś bardzo teraz :))
na prawdę fajna:)
właśnie mam namiar od Ewelinki na hairstore.pl jest ponoć rabat 40% do jutra 🙂
o to kuknę, chociaż w piĄtek dopiero robiłam zakupy:) ale zerknąć nie zaszkodzi:)
to póki co nie kosztuje 😛 ja wieczorkiem zamówię pewnie:) dostałam też maila od Phenome ,że 20% jest rabatu 🙂 będzie chyba tydzień kurierów 🙂 a co zamawiałaś ?
kupowałam stacjonarnie, u nas jest taki sklep fryzjerski, gdzie mają duży wybór i super ceny:) i jak patrzę na ceny z haistore po rabacie, to tam kupiłam o złotówkę taniej bez rabatu:))) a kupiłam tą żółtą odżywkę i jakieś pierdoły, jak na razie do włosów to potrzebuję tylko szampon klorane z chininą:)
a widzisz , ja też może jak dziś dotrę do galerii to zajrzę do salonu fryzjerskiego 🙂
Uwielbiam Klorane z Chinią , cuda mi z włosiem robi 🙂
jest super:) i to Twoja zasługa, że go kupiłam:)
Cieszę się Kochana, że Ci służy 😀
U mnie ta odżywka Małgosiu najsłabiej się sprawdziła z całej trójcy maska najlepsza 🙂
no tak maska zawsze jest bardziej treściwa
Moje włosy są cieniuśkie i delikatne, też miałabym obawy, że ta seria może je trochę obciążyć. Lubię pielęgnację do włosów z serii Loreal Proffesional, z całej trójki może skuszę się na maseczkę.
ja też wcześniej z ostrożnością podchodziłam do takiego typu produktów, gdybym nie dostała w prezencie to nie sama bym się nie zdecydowała 🙂 ale miło jestem zaskoczona 🙂
Miałam też z linii Proffessional na wypadanie włosów z wit B i miło wspominam 🙂
Szampon na wypadanie też miałam, też miło wspominam. Teraz używam maseczki żółtej z serii lipidium i też jestem bardzo zadowolona. Polecam też różową maskę Vitamino Color- fajnie pielęgnuje farbowane włosy. Najmniej chyba polubiłam szampon i odżywkę Volumetry, która miała dodawać objętości jednak nie zauważałam takiego efektu;)
Bardzo lubię LP , aktualnie mam szampon Pro Keratin i maski Lumino Control i Intense Repair:)
Lumino Control już z nazwy mi się nawet bardzo poodoba 🙂
będziesz zadowolona:)
😀
Pamiętam jak pokazywałaś tą serię w swoim ‘różowym pudle’ 😉 zazwyczaj odżywki wypadaja slabo w seriach 🙂 ja nie mam problemu z wypadaniem włosów chociaż ostatnio miałam taki problem po osławionej serii Garniera ;/ kurczę Hashimoto? oj to naprawdę ciężko ;/ ja mam zapalenie tarczycy i tylko czekać aż mi kłaki będą wyłazić 😛 u mnie w kolejce czeka jeszcze seria pantene przeciw wypadaniu 😉 ;*
jak pisałam ten post myślałam właśnie o Tobie bo pamiętam jak dopytywałaś mnie już kiedyś czy już użyłam :)) no właśnie też takie wrażenie odnoszę 🙂
ja Garniera już dawno nie miałam 🙂
Kochana jak to zapalenie tarczycy , na jakim tle ? badałaś poziom przeciwciał any TPO ? ja mam właśnie Hashimto pozapalne :/ jak TSH u Ciebie ?
TSH mam w normie, za każdym razem hormony mam ok, robiłam już prywatnie badania bardziej szczególowe i tam też był ok , mój lekarz nie wie na jakim tle to jest, po prostu tarczyca jest powiększona a na usg wyszło że jest zapalenie i na razie czekam na kolejną wizytę
to musisz kontrolować Kochana koniecznie, najlepiej zbadać te przeciwciała anty TPO , one wskazują na Hashimoto , bo obraz na usg jest taki sam jak w przypadku każdego zapalenia:)
Anty TPO mam też w normie 🙂 Więc jestem jakaś nietypowa 😛
ufff, to dobrze Justyś 🙂 ale badaj co jakiś czas , ja polecam ze swojej strony Padmę Basic , wzmacnia odporność i dobrze wpływa na tarczycę plus wit E+selen 🙂
Muszę zapisać, szczególnie jak wzmacnia odporność bo mój K mówi, że jej akurat nie mam ;D
jest naprawdę świetna , w aptece słonik na pewno jest, tam zamawiam 🙂
o właściwościach dobroczynnych dla tarczycy słyszałam, niekiedy stosuję preparaty z alg czy ostryg z nature hause
obecnie mam witaminki do paznokci vitrum
Oj zapomniałam, Loreal ma wiele fajnych serii i kusi mnie kilka 😉
ja wiele nie znam , ale dziewczyny niżej polecają kilka, więc pewnie się skuszę 🙂
Nie znam tej serii, ale nie ukrywam, że z chęcią bym ją wypróbowała 🙂 Maska brzmi szczególnie kusząco 🙂
Maska jest świetna i ją polecam najbardziej 🙂
Będę pamiętać o masce 🙂
Bardzo lubię kosmetyki pielęgnacyjne do włosów z profesjonalnych linii L’Oreal, szczególnie polubiłam Absolut Repair Cellular. Ale zgodzę się z Tobą, że odżywki wypadają najsłabiej – dlamnie najlepsze są maski i ampułki 🙂
Pozdrawiam :*
u mnie na razie szamponów pod dostatkiem, ale jak tylko wykończę te wielkie butle mam zamiar sięgnąć po profesjonalną serię L’Oreal, z tym że myślałam o PURE RESOURCE, Sensi Balance lub Volumetry 🙂 ale zapamiętam sobie maseczkę, którą polecasz 🙂
Zainteresowałaś mnie tą maską 🙂 Walczę obecnie z puchem na moich włosach i może jest jeszcze nadzieja dla mnie ;-))
Ja kiedyś używałam z namiętnością serii Long Repair (taka kremowa flaszka) i były to fajne kosmetyki, niestety ostatnio borykam się z nadmiernym wypadaniem.Ostatnio kupiłam szampon z Kloraine. Masz Kochana może jakieś jeszcze produkty które polecasz z tym problemem?
Ja zawsze unikam wygładzających kosmetyków do włosów, ze względu na moje cienkie i łatwe do obciążenia włosięta. Więcej wygładzenia chyba nie potrzebuję, problem puszenia jest mi także obcy. Ale lubię dobre maski, nawet te regenerujące, tak więc z tej trójeczki właśnie maska wydaje mi się najciekawszą propozycją 🙂
Ostatnio zakupiłam cały powyższy zestaw i w sumie fajna seria. Niby nie prostuje włosów na drut, ale ekstra je wygładza, nie muszę ich jakoś specjalnie układać później.