[fusion_text]

Organique maska do włosów Anti-Age

Pod jednym z moich ” włosowych postów” wiele z Was bardzo polecało mi wypróbowanie maski do włosów marki Organique Anti Age . Wasze pozytywne głosy przekonały mnie do zakupu tej maski i od kilku tygodni ją używam , jestem bardzo zadowolona i bardzo dziękuję za jej polecenie. Moje włosy w związku z chorą tarczycą mają swoje lepsze i gorsze okresy. Od kilku lat mam już w miarę dobraną pielęgnację tak, że problem z wypadaniem włosów nie jest już tak uporczywy jak wcześniej, nie mniej jednak wymagają one szczególnej troski. Nie mam swojej ulubionej marki jeśli chodzi i maski i odżywki.Pielęgnacji włosów marki Organique do czasu poznania tej maski nie znałam. Ta maska skłania mnie do przyjrzenia się bliżej kosmetykom do włosów marki Organique.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Maska zamknięta w plastykowym słoiczku z aluminiową nakrętką zawiera 150ml kosmetyku. Biało-perłowa , dość gęsta konsystencja o przepięknym zapachu doskonale rozprowadza się na włosach. Ja nakładam maskę na umyte , mokre włosy i zostawiam na około 30 minut pod folią i ciepłym ręcznikiem. Po tym czasie zmywam. Maska szybko się spłukuje pozostawiając zapach na włosach jeszcze długo.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Organique maska do włosów Anti-Age to intensywnie regenerująca maska do włosów o bogatym składzie. Oparta została na innowacyjnej formule i wyjątkowych składnikach aktywnych – naturalnym jedwabiu, odmładzającym wyciągu z perły i regenerujących olejach: arganowym i winogronowym. Polecana w szczególności dla włosów farbowanych i zniszczonych zabiegami fryzjerskimi. Wzmacnia cebulki i odbudowuje łodygę włosa, nie powodując ich przeciążenia. Dostarcza włosom witalności i blasku, zabezpieczając je przed promieniami UV, przesuszeniem i utratą koloru.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Maska rzeczywiście nie obciąża moich delikatnych włosów. Włosy po jej użyciu są miękkie , bardzo lśniące i świetnie poddają się zabiegom stylizacji ( układanie na suszarce obrotowej ) Zapach na włosach utrzymuje się bardzo długo co mi się bardzo podoba:) Wydajność maski też jest bardzo dobra , ja używam ją 2 razy w tygodniu , myślę, że spokojnie przy takim użytkowaniu wystarczy na 2 miesiące.

Maskę można kupić w sklepach stacjonarnych lub sklepie online w cenie 41,90zł . Polecam ją gorąco i dziękuję za polecenie mi jej:) To jedna z lepszych masek do włosów jakie miałam okazję używać!

Polecacie jeszcze jakieś inne kosmetyki do pielęgnacji włosów marki Organique?  

[/fusion_text]

Autor

97 komentarzy

  1. Niestety, nic “włosowego” z marki Organique nie miałam 🙁 i choć Twoja opinia sprawia, że ta maska kusi, to jednak u mnie zakupów “włosowych” nie będzie 🙂 do głosu dochodzi zdrowy rozsądek, bo zbyt dużo produktów czeka na zużycie 🙂 ale też cenię sobie produkty, które nie obciążają moich włosów, bo jest ich coraz mniej (Hashimoto) i zależy mi przede wszystkim na dodaniu im objętości :))

  2. Maskę uwielbiam za działanie i niesamowity zapach. Szamponów nie polecam. Mało się pienią (przez co są niewydajne) i bardzo plączą włosy. Miałam jedną butlę i więcej tego błędu nie popełnię.

      • Ja miałam z tej samej serii Anti-age. Ale dochodze do wniosku, że moje włosy lubią jednak SLS-y i te naturalne szampony się u mnie nie sprawdzają. Próbowałam również Pat&Rub. NIE, NIE i jeszcze raz NIE!

          • Z Pat to była taka sytuacja, że jak miałam dłuższe włosy to szampon robił taki kołtun, że musiała nakładać garść odżywki żeby je rozczesać. No nieporozumienie jakieś.

          • oj, ałłł nienawidzę tego i powiem Ci że już dawno żaden szampon całe szczęście mi tak nie nabruździł 🙂

          • maski Fitokosmetik, z araganem i inne, właśnie czekam na nową dostawę 🙂 z szamponów podpasowały mi z babci Agafii 🙂 Natura Siberica, świetny mus do układania włosów za małe pięniądze ale lepszy efekt niż po Bumble za ponad 130zł 😛

          • Z Agafii miałam tylko serum przeciwstarzeniowe – świetny nawilżacz pod makijaż.
            Ha ha ha wcale mnie nie zdziwiłaś.
            Próbowałam dzisiaj Clinique Beyond Perfacting 🙂

          • ja pielęgnacji jeszcze nie zamawiałam z ruskich , ale do ciała i włosów dużo i jestem zadowolona 🙂
            Ja byłam zdziwiona:P
            I jak ?
            ja dopiero jutro pewnie dotrę do S 🙂

          • Fajnie kryje, ale niestety nałożony z za dużej ilości daje efekt szpachli i włazi we WSZYSTKIE możliwe linie na twarzy. Nawet te ,o których istnieniu nie miałaś pojęcia. Poza tym babeczka dobrała mi zły kolor. 02 w świetle perfumerii wyglądał idealnie, w świetle dziennym był już różową plamą oddzielającą się od szyi. Musze spróbować 01 i wtedy padnie wyrok ostateczny.

          • Właśnie wiem ,że przy tym podkladzie trzeba idealnie dobrać odcień, ja czekam na konsultantkę Clinique, jest u mnie taka jedna świetna i będę z Nią dobierać, sama jestem go bardzo ciekawa, jutro jak już będzie w perfumerii to wezmę próbki i sama sprawdzę też w domu i na fotakch, bo na fotkach też dobrze sprawdzić 🙂

          • No ja wróciłam do domu późno i musiałam wszystko zmyć z twarzy. Malowana byłam o 15-tej także mogłam go porównać w różnym świetle.

          • He he he a u mnie odwrotnie 😛

            Wiesz ,że w Hebe jest teraz promo na lakiery Essie 1+1 gratis.

          • 🙂
            Ja mam praktycznie na stałe rabat 10% w S więc nawet z racji tego częściej tam robię zakupu 🙂

            Nie wiedziałam ,dziękuję , a do kiedy jest ta promo?

          • Ciągle mi przysyłają kupony za zakupy 🙂 stąd ten rabat 🙂
            Więc jakbyś chciała , to mów 🙂

            Aha to może zdążę 🙂 dziękuję :*

          • Spoko. Ja zapomniałam o tym rabacie, a ostatnio bardzo rzadko robię zakupy więc mi nie przysyłają 🙁
            Ok ,będę pamiętać.
            Ja dzisiaj kupiłam 2 kozaki 🙂 Cudne ; Demure Vixen i Island Hopping

          • 🙂 jakby co pisz 🙂

            Pierwsze słyszę o tych markach 🙂 ja już dawno nawet ciuchów nie kupowałam nie wspominając o butach, ja kupuję Ecco, mam chaluksy i strasznie cierpię w innych butach 🙂 a,że nie niszczę chodzę latami 🙂

          • Aga, niechcący wprowadziłam Cię w błąd. “Kozaki” chodziło mi, że fajne kolory lakierów z Essie 🙂
            A buty Ecco również uwielbiam. Mam nadzieję, że wróci mój ukochany model butów sportowych ,których nie trzeba wiązać sznurówkami.

          • a ja głupkowata też ,że nie wiem czemu rozmawiając o kosmetykach pomyślałam o butach :p
            A teraz rozumiem , sprawdzę te kolory bo nie znam 🙂
            Ja mam wszystkie już praktycznie z ecco ,takie wkladane półsportowe też 🙂

          • Kocham ,uwielbiam. Buty nie zdarcia. Sportowe, kupowałam jeszcze przed wypadkiem. Bardzo często ratowały mi życie. A teraz już zaczynają się nawet nie rozsypywać, ale nie da ich się doczyścić (białych elementów) i zaczynają brzydko wyglądać 🙁

          • moje najstarsze ecco mają 13 lat, sportowe adidasy , i liczę ,że pośmigam w nich jeszcze ze dwa lata 🙂 wiem o co chodzi z tymi białymi elementami też mam w jednych i też nie mogę domyć choć myję szczoteczką do zębów, ale fakt to są buty nie do zdarcia :))

  3. Ciężko znaleźć coś dobrego do włosów, ja teraz mam maskę z Loreal Profesional nie jest zła:) kolejną na jaka mam ochotę to Klorane Mango o której pisałaś:)

      • z loreal mam lumino contrast – całkiem fajny, ale lubię używać odżywek lub masek zamiennie i teraz jak będę robić zamówienie w aptece wrzucę sobie własnie mangową
        🙂

          • Renata A.

            ooo, z Rene nic nie miałam. kupiłam natomiast szampon Klorane ten który, polecałaś na wypadanie włosów i sprawdza się:))) u mnie wypadanie to też zmora

          • Ja ten szampon Klorane od wielu lat używam , na początku nie mogłam znieść zapachu, mój mąż po każdym moim umyciu włosów nim mówił ależ te włosy pachną po męsku, to prawda specyficzny zapach ale i mam wrażenie ,że ten szampon wciska włosy w skórę , po prostu 🙂 litry już zużyła i choć czasem dla odmiany sięgam po inny ten zawsze jest pod ręką 🙂

          • Renata A.

            Jest naprawdę skuteczny:) zapach nie powala, ale jak nałozy się później fajną odżywkę to neutralizuje się i jest ok:) ja się przyzwyczaiłam i nawet mi nie przeszkadza, taki ziołowy:)) jedyny minus “maciupeńki” to słabo sie pieni:)

          • to fakt, piany nie ma jakiejś wybitnej ale to też chyba świadczy o naturalnym składzie choć ja się nie znam tak naprawdę 😛

            Kochana, podeślij mi na priv adres swój , coś bym Ci chciała wysłać 🙂

          • Renata A.

            wysłałam “mejlik” na “mejlik” 🙂

  4. Nie znam jeszcze tej maski. Mam ten sam problem z wpływem tarczycy na włosy, chociaż u mnie aktywowała się dopiero w ciąży.Przynajmniej wcześniej nie miałam pojęcia, że coś jest nie tak 🙂 Z chęcią sięgną przy okazji zakupów w Organique po tą maseczkę.

  5. Uwielbiam tą maskę i bardzo się cieszę, że u Ciebie również się sprawdziła 🙂 Po żadnej innej nie mam tak wygładzonych i błyszczących włosów jak po niej. Aż chce się je miziać i wąchać godzinami 😉

  6. Chciałam ją ostatnio kupić, ale akurat nie było:( kupiłam sobie za to peeling enzymatyczny z ziołami i jestem zachwycona… zazwyczaj używałam tych mechanicznych, dlatego tym bardziej jestem zaskoczona efektem:)

  7. z organique do włosów używałam szamponu z arganem dość fajny ale moje włoski wymagały odżywki bo nie mogłam ich rozczesać -przesuszone mam nadal końcówki używam obecnie serii Pluming Kevina Murphy całą serię- są wydajne ale pachną jak kosmetyki dla mężczyzn
    peeling posiadam pudełeczko plastikowe, pokryweczka metalowa użyłam go jak na razie raz masa koloru szarego porównuje go do gipsu,gęsty. Delkatny zapach, po otwarciu możan go używać 12 m-cy rozsmarowałam na buzi i czekałam ok. 5-10 min. a później była maseczka z tejże firmy
    zamiennie używam enzymatycznego z Organique z tym z drobinkami z Phenome

    • No właśnie dziewczyny piszą niżej ,że po tych szamponach Organique ciężko włosy rozczesać, szkoda, bo miałam chęć na jakiś 🙂
      Kosmetyki do włosów Kevina Murphy kuszą mnie bardzo ! oj bardzo ! jak się nadarzy okazja kupię 🙂

      Ja lubię peelingi do ciała organique , wybieram te owocowe, cudnie pachną i fajnie zdzierają 🙂 tego Twojego nie miałam , jutro będę w Organique to obadam 🙂

      • polowanko na niego robiłam od dłuższego czasu ale jakoś przy okazji urodzin dostałam od nich rabat i tym sposobem dorobiłam się maseczki i peelingu, serum już nie chciałam bo mam przecież jabłuszkowe z Phenome
        na produkty Kevina Murphy natrafiłam przypadkowo dużo opisywali w prasie kobiecej m.in .tę serię przeciw wypadaniu włosów, czaje się też na kosmetyki firmy Living Proof ale muszę najpierw skończyć to co mam, peeling do ciała mam profesjonal Bielendy na razie innego nie za bardzo tj miałam też rossmanowski z serii wellness&beauty chyba też był cukrowy fajnie pachniał

        • Małgosiu, a jaką maskę wzięłaś ? z tej serii gold może ?
          Oo ta seria na wypadanie włosów to coś dla mnie , a gdzie kupujesz Kevina , w Douglasie czy w sieci?

          Ja ostatnio polubiłam się z peelngami do ciała rosysjkimi 🙂 Organic Shop , polecam w dobrej cenie i działanie też ok.

          Twoja recenzja kremu pod oczy Brndta przyczyniła się do chciejstwa posiadania mojej mamci 🙂 tak zachęcająco opisałaś ,że chce go mieć 🙂 dziękuję za ten głos w dyskusji Kochana :*

          • Małgosia

            maseczkę z ananasa i papaji, kosmetyki Kevina Murphy udało mi się kupić w Katowicach u Davida Pasierba na Powstańców mieści się niedaleko katedry, niepozorny lokal z mistrzem fryzjerstwa polskiego, bardzo miły właściciel , nie do końca kojarzyłam o jaki krem chodzi chyba ten Christiana Brutona tak też jest następny w kolejce mojego chciejstwa ale najpierw ten avocado, serum którego używam Yonelle, szukam też stacjonarnego Living Proof

          • a to wiem , która maseczka 🙂 pięknie pachnie ! 🙂
            Ja jutro będę w galerii to popytam o Kevina , ta seria na wypadanie włosów mocno mnie zaintetresowała choć teraz używam szampon Kielh’s z kokosem i też sobie chwalę ale wiadomo kazda nowość mile widziana :))

          • Małgosia

            kokosowy mam olej jest ok.
            szukałam w internecie i tym sposobem natrafiłam na salon fryzjerski w Katowicach bo tak to został by mi tylko sklep internetowy,
            tj seria pogrubiająca na objętość i przy okazji przeciw wypadaniu

          • Muszę koniecznie sprawdzić , wygenerowałaś u mnie Małgosiu wielkie chciejstwo 🙂

      • szampon wraz z maseczką będzie dopełnieniem pielęgnacji, zawsze można dostać próbkę maseczki na jeden raz i wypróbować sam szampon nie rozwiązuje problemu dobrze myje i dlatego powoduje uczucie szorstkości oczyszcza włosy dlatego włosy trudno się rozczesuje

  8. Mam ją od dłuższego czasu i bardzo lubię używać kiedy moje włosy potrzebują nawilżenia. Jest świetna, ma bardzo dobry skład i oczywiście działanie, a do tego ten zapach cudownych winogron ah.. spodobał mi się do tego stopnia, że kupiłam masło shea do olejowania włosów z tej samej linii zapachowej. Jedyny minus dla maski u mnie to brak blasku, ale nie można mieć wszystkiego, a to produkt naprawdę godny polecenia

    • Kochana, dziękuję za info, jutro będę w Organique to obadam całą to linię 🙂 z olejowaniem włosów mi nie po drodze ale może czas najwyższy to zmienić :))
      Zapach jest obłędny to prawda ! uwielbiam to ,że długo się utrzymuje na włosach 🙂
      Ja mam ciemne włosy i u mnie blask jest ale może to też kwestia samej struktury włosa 🙂

  9. Z Organique do włosów nie miałam kompletnie nic . Ale o tej masce naczytałam się samych rzeczy super ! Więc od dawna jest na mojej chciej liscie 😉 Zakochałam się za to w żelu i peelingu enzymatycznym z Organique ♥ I piance !! 😀

  10. Cieszę się, że jesteś z niej zadowolona 🙂 Polecam ją każdemu, bo jest naprawdę świetna. Ja jednak nie mogę pozostawiać jej na włosach na dłużej niż 5 min., bo powoduje obciążenie i szybsze przetłuszczanie. W planach mam wersję Sensitive 🙂

  11. Kiedyś takie maski omijałam szerokim łukiem, ale tak naprawdę nie do końca właściwie ich używałam. Obecnie czerpię z tego typu produktów wiele korzyści, ale niestety z marką Organique nie miałam jeszcze styczności. Jest kilka ich rzeczy, które mam zapisane na liście i ta maska też tam widnieje dlatego gdy tylko nadaży się okazja to i ją kupię 🙂

  12. Może dziwnie to zabrzmi, ale za leniwa jestem… Wytrzymam do 5 minut z maską pod prysznicem. Może inaczej gdybym miała wannę to nałożyłabym maskę i po prostu się relaksowała, ale przy wersji prysznicowej nie chce mi się zwyczajnie wchodzić i wychodzić 😉

Write A Comment