Nowości Chanel LA BASE, LE TOP COAT – Dłonie Twoją wizytówką 

Zadbane, wypielęgnowane dłonie są niezaprzeczalnie wizytówką każdej z nas, ale dotyczy się to również mężczyzn. Dbając o piękny wygląd naszych dłoni w głównej mierze skupiamy się na zadbaniu o odpowiedni poziom nawilżenia, odżywienia i regeneracji skóry rąk, która jest najbardziej narażona na szkodliwe działanie czynników chemicznych. Częste mycie rąk, używanie środków do mycia naczyń bez rękawiczek czy też częsta w moim przypadku dezynfekcja rąk to czynniki, które nie mają dobrego wpływu na wygląd naszych dłoni. Jak już opanujemy nawyk częstego kremowania rąk, zabezpieczania dłoni przed wpływem chemii to obowiązkowo należy skupić uwagę na ładnie wyglądających paznokciach, bez tego elementu nawet najbardziej wypielęgnowana skóra dłoni nie będzie atrakcyjnie wyglądać.

Wiele osób korzysta z dobrodziejstw salonów manicure  i wykwalifikowanych Pań, które świadczą swoje usługi na coraz wyższym poziomie. Wiele też z nas nie ma zwyczajnie czasu na cotygodniowe wizyty w salonach piękności i musi sobie jakoś radzić samemu, tak jak ja.  Zadbane paznokcie często kojarzą mi się z francuskim manicure, białe końcówki nadają czystości i elegancji, ale też czerwień, brąz czy grafit sprawiają że dłonie wyglądają niezwykle zadbanie i elegancko. Ja często używam różnych odcieni lakierów na paznokciach. Są jednak chwile kiedy nie mogę sobie pozwolić na godzinne przygotowanie dłoni do tzw wyjścia. Wtedy najczęściej sięgam po jasny lakier, który zawsze wygląda dobrze. Tym lakierem jest Chanel Le Vernis Ballerina 167. Wraz z jesienną kolekcją makijażu Chanel Les Auomnales, marka wprowadziła do sprzedaży dwa niezbędne produkty, przynajmniej dla mnie. Bazę pod lakier Chanel La Base i lakier nawierzchniowy Chanel Le Top Coat.

Chanel LA BASE, LE TOP COAT
Chanel LA BASE, LE TOP COAT
Chanel LA BASE, LE TOP COAT
Chanel LA BASE, LE TOP COAT

Obydwa produkty zamknięte są w typowych dla Chanel flakonach przypominających lakiery tej marki. Elementem odróżniającym jest logo Chanel na opakowaniu, które w przypadku lakierów jest w kolorze białym a tu mamy srebrne.

Chanel LA BASE, LE TOP COAT
Chanel LA BASE, LE TOP COAT

Baza Chanel LA BASE zamknięta w matowym szkle o pojemności 13ml ma formułę lakieru o kremowym wykończeniu. Kolor jaki pozostawia na płytce to mleczny odcień beżu. Może być swobodnie pozostawiona sama sobie i stanowić ładne wykończenie manicure.

Chanel LA BASE
Chanel LA BASE
 Chanel LA BASE
Chanel LA BASE

Chanel LA BASE bardzo dobrze wypełnia wszelkie bruzdy na płytce i stanowi idealne tło dla jasnych lakierów. Zabezpiecza również płytkę przed przebarwieniami w przypadku lakierów kolorowych. Pędzelek niczym się nie różni od tego, który jest przy lakierach Chanel. Wąski, płaski idealnie rozprowadza bazę na płytce.

Chanel LA BASE
Chanel LA BASE

Chanel Le TOP COAT to lakier nawierzchniowy, dający żelowe wykończenie manicure. Przyspiesza wysychanie lakieru, zapobiega przedwczesnemu odpryskiwaniu i zabezpiecza przed blaknięciem koloru. Pojemność taka sama jak w przypadku lakierów czy bazy 13ml. Postać bezbarwna.

Chanel LE TOP COAT
Chanel LE TOP COAT

Chanel LE TOP COAT ma pędzelek dość sztywny i w przypadku tego produktu polecam chwilę odczekać po nałożeniu lakieru gdyż sztywność pędzelka może naruszyć gładką powierzchnię lakieru. Poza tą małą niedogodnością nie mam żadnych widzę żadnych innych minusów tego produktu. Daje piękne, żelowe wykończenie manicure i przedłuża trwałość lakieru i kilka dni.

Chanel LE TOP COAT
Chanel LE TOP COAT

Z obydwu produktów jestem bardzo zadowolona i serdecznie polecam! Kocham lakiery Chanel, to moje ulubione, a te produkty utwierdziły mnie w moich uczuciach co do tej marki!

 Chanel LA BASE, LE TOP COAT
Chanel LA BASE, LE TOP COAT
 Chanel LA BASE, LE TOP COAT
Chanel LA BASE, LE TOP COAT

 

Autor

156 komentarzy

  1. Kochana, masz przepiękne paznokcie na tych zdjęciach :* Już zapomniałam, jak pięknie wygląda taki jasny lakier 😉
    Akurat bazę udało mi się dorwać wczoraj, żałuję, że mi Pani topa nie pokazała (mówiła coś o preparacie matującym na paznokcie), bo bym wzięła. Choć w sumie może i dobrze, że tak wyszło bo obecnie mam jakiś zapas topów, z jednego, którego obecnie używam jestem mega zadowolona 🙂 Więc może jak mi się mój skończy, to pomyślę nad Chanelem 🙂

  2. A ja nie napiszę, że cudne foty i pięknie wyglądają Twoje dłonie i że znowu kusisz, napiszę jedno CZERWONY LAKIER!!!!!!
    Życzę Kochana cudownego dnia:)

      • Nie, Aga obiecała polecić mi jakiś czerwony lakier ze starszych kolekcji bo może by mi się udało kupić coś taniej na allegro:) i zapomina więc powiedziała, że mam ją napastować więc tak robię:))
        A TY Kochana znowu zakupiłaś coś!!!!! a miałaś nie szaleć:)
        Ja w końcu wczoraj nie dotarłam do żadnej S ani D może i dobrze:)

          • Sasza Anna

            TYLKO????? z czerwonym?????
            Ja pragnę jakiegoś czerwonego i fuksji i będę prawie usatysfakcjonowana:)

          • Angelika

            No bo najchętniej to kupiłabym jeszcze maseczki 😛
            Tak, ten czerwony wzięłam, bo mój co miałam prawie dobija dna i i już cięzko się nim maluje.
            A za fuksją popatrzę. Jedyny chyba jaki kojarzę to z Peggy Sage w odcieniu Cyclamen – on taki różowo – fuksjowy własnie jest

          • Sasza Anna

            jakie maseczki???
            mi się podoba jeden z Sally Hansen, ale widziałam tylko reklamę w gazecie:)

          • Angelika

            Chciałabym bardzo tą Lift z Chanela i miodową z Guerlaina – wzięłam sobie odlewki wczoraj w D. dzisiaj którąś przetestuję.
            A za tym z Sally Hansen popatrzę z ciekawości 🙂

          • Angelika

            Kochana, wczoraj testowałam miodową z Guerlain’a 🙂 Co mogę powiedzieć… chciałabym, chciałaaa 🙂 😀
            Fajna jest, taka żelowa, łagodząca, nawilża i wchłania się do zera niemal jak ta niebieska z Sisleya 🙂

            Dzisiaj tą z Chanela pewnie przetestuję, ale już dziś mogę powiedzieć, że jej zapach… przepadłam 🙂

          • Renata A.

            O rany, ale kusisz☺ja mam miniaturę guerlain musze w końcu użyć, ale mi zal?

          • Angelika

            Hihihi ;* Wybacz ;* Sama zostałam wystarczająco pokuszona 🙂 Ale maseczka świetna, co zrobić.. 😛

          • Angelika

            Ja też nie miałam jeszcze przyjemności używać

          • Angelika

            Haha 😀 ;* Widzicie, jaka siła woli? 😀

          • Angelika

            <3
            Zacieram już łapki na niego, może na święta Mikołaj mi przyniesie pod choinkę 😉
            Ale zdecyduję się chyba na to Quatre 🙂 Żałuję teraz, że nie obniuchałam męskiej wersji 🙂

        • Kochana, mam ale wszystkie limitki i powiem Ci że mam mnóstwo maili czy nie odsprzedałabym nawet już w połowie zużytych 🙂
          Ale twarda jestem 🙂

          Kochana mam już lakiery z gwiazdkowej kolekcji Chanel 🙂 może wrzucę jutro jakoś na Insta 🙂 aaa i piękny cień i rozświetlacz …..

  3. W zasadzie to nie mój kolor, wole bardziej wyraziste ☺bardzo podoba mi się ten z niebieskiej kolekcji , taki metaliczny granat, ale niestety nie udało mi się go kupić.

      • i dobrze:)
        pastele są uniwersalne, do wszystkiego pasują, zawsze świeże i eleganckie, zero problemów z nimi:) dlatego preferuję jasne lakiery. Ciemne się ścierają na końcówkach, ale za to są bardzo efektowne, robią wrażenie, podkręcają look. Czyli masz rację: trzeba wszystkie lubić:)

        • pastele lubię tak na szybko nawet, wiem że nawet jak niezbyt dokładnie koło skórek pomaluję nie rzuci się to w oko 🙂 u mnie nie każdy jasny ładnie wygląda, większość zwłaszcza bez bazy zbiera się w nierównościach lub marze się…. ale Chanel i Dior ładnie u mnie wyglądają 🙂

          • ja bardzo lubię lakiery Collistar, są cudowne. Fajne ma także Revlon, też polecam:) Chanel i Diora nie próbowałam. Za to kupiłam sobie wczoraj pomadkę Diora Addict:) i chcę jeszcze….
            zmykam, bo coś mnie głowa boli dzisiaj:) Pa i buziaki ***
            Właśnie doczytałam, że i z Tobą dziś nie najlepiej….podwójne buziaki******* dobranocka,

          • miałam kiedyś jakiś z Collistar ale nie pamiętam jak mi służył 🙂 te pomadki Dior Addict są cudowne 🙂
            Leć Kochana i odpocznij 🙂
            Buzialek na dobry sen :***

  4. czas zacząć używanie chanel jest też w moim posadaniu baza i nawierzchniówka zarówno dior, chanel jak i guerlain a ostatnio używam samej odźywki z Eveline 8&1 w celu wzmocnienia mojej zniszczonej płytki tj rozdwajającej się, co jakiś czas zaczyna się rozwarstwiać końcówka paznokci

  5. Ja ostatnoio wyciągnełam jedyny lakier Chanel, aby dać mu drugą szansę. Raz była zacnie, utrzymał się pięknie chyba 6 dni, a potem znowu klops, odprysk przy 2 dniu. Wykończę go, bo na jesień jest piękny, ale nie skuszę się na więcej. Wolę Essie, choć mnie denerwują, że gęstnieją w połowie buteleczki:(

  6. Ależ te opakowania są cudowne!
    Nie mam w sumie żadnego, TAK! ŻADNEGO!, produktu Chanel. Sama nie wiem dlaczego. Raz zakusi, później zaniecham i cały czas wychodzę na zero :D.
    Jeśli chodzi o produkty do paznokci, myślę że nie skuszę się na nie z dwóch powodów. Znalazłam już moje ulubione paznokciowe produkty, a po drugie tak rzadko je maluję, że szkoda byłoby zmarnować te cudeńka…

Write A Comment