Benefit Roller Lash mascara
Dobry tusz do rzęs to już połowa udanego makijażu oka. Czasami wystarczy tylko wytuszować rzęsy aby oko się otworzyło i nasza twarz nabiera zupełnie innego wyglądu. Choć nie zawsze nakładam cienie na powieki , tak bez tuszu na rzęsach nie wychodzę. Moje rzęsy nie są najgorsze, dbam o nie i je pielęgnuję niemniej jednak mam dość małe oczy , a to wiąże się z koniecznością używania maskary. Większość dostępnym maskar , z wielu firm miałam już okazję używać ,mam swoich faworytów, a ostatnio dołączyła do nich nowa maskara marki Benefit Roller Lash , o której dziś słów kilka.
Benefit Roller Lash mascara to maskara , której zadaniem jest wyraźne, mocne podkręcenie i wydłużenie rzęs.
Typowe dla marki Benefit , nieco filglarne opakowanie kryje 8,5 g produktu.
Maskara zaopatrzona jest w szczoteczkę z haczykami Hook ‘n’ Roll™, która obejmuje, rozdziela, unosi i podkręca rzęsy… podczas, gdy specjalna podkręcająca formuła utrzymuje sie na rzęsach przez 12 godzin.
Dodatkowo maskara zawiera prowitaminę B5 oraz serynę, składniki znane ze swoich wartości odżywczych i pielęgnujących.
Benefit Roller Lash mascara doskonale rozczesuje rzęsy i je podkręca. Już jedno pociągnięcie tą maskarą pięknie wywija rzęsy do góry. Szczoteczka jest poręczna , jej kształt i rozmieszczenie haczyków umożliwia dotarcie do najmniejszych włosków. Maskara nie rozmazuje się, nie odbija się . Szybko zasycha pozostawiając rzęsy elastyczne i lśniące. Demakiajaż tej maskary nie stanowi żadnego problemu. Jeśli macie proste, mało podatne na wywinięcie rzęsy polecam gorąco tą maskarę !
Efekt na rzęsach :
Mieliście okazję sprawdzić już tą maskarę ? Jakiego efektu oczekujecie od tuszu do rzęs?








135 komentarzy
ach Ty masz mega rzęsy! nie to co ja, kilka na krzyż ;/ jednak Roller daje radę, nieźle mnie kręci 😉
Kochana ,przesadzasz ze swoimi, masz ładniutkie :))
To samo jej ostatnio mówiłam ;D
No 🙂 za to buzia Justyś :*
:* 😀
:*
Piękne rzęsiska! Buziaki :**
Dziekuje Dorotko :* buziaki :***
🙂
:*
Podoba mi się szczoteczka i efekt. Nie wiem tylko czy by mi pasował bo they’re real powodował u mnie łzawienie…
Szczoteczka fajnie sie operuje 🙂 łatwa w obsłudze :))) musiałabyś sie miznac nią w perfumerii , może jakiś składnik Cię uczulał w tamtej …
Nie, jeszcze się czymś zarażę:D może uda się trafić na jakąś miniaturkę;) a szczoteczka bardzo w moim guście więc napewno osiągnęłabym fajny efekt 🙂
hihi, wiem o co kaman :)) może do zakupów będą dodawać, jak dostanę to Ci podeślę :))
Miniaturki to świetny wynalazek chociaż ja w S najczęściej dostaje próbki 3 kroków, które się dla mnie nie nadają 😀
🙂 jak dorwę będzie Twoja 🙂
Haha miło:)
daje fajny efekt, ale Twoje rzesy to juz 90% sukcesu:) sorki, ale zerkam na walki do wlosow na zdjeciu, bo chce troche poszalec z fryzura:P czy te tutaj to tylko “robia” tlo, czy moze sa calkiem zdatne do uzycia? mozesz cos wiecej o nich szepnac?:)
Myślę, że sprawdzi się ta maskara u większości :))
Kochana, nie używałam ich 🙂 ja używam lokówkę Babylyss co to sama kręci i jestem mega zadowolona 🙂
To tak co wciaga wlosy?:P Mam wlosy prawie do pasa, mocno pocieniowane, myslisz ze bedzie ok do takiej dlugosci?
Ja jestem mega zadowolona choć nie mam tak długiego włosia 🙂 pooglądaj filmiki na YT , tak to ta co to sama wciąga włosy 🙂
Dziekuje Ci pieknie Inesku:* Ogladam filmiki i ciagle nie moge sie zdecydowac:P Moze lepiej jak wlosy podetne do rownej dlugosci, wtedy bedzie latwiej je nia zlapac:)))
ja mam delikatnie pocieniowane, związuję i od spodu od karku zaczynam kręcić , potem wypuszczam z góry kolejne pasma i tak dochodzę do czubka 😛
chciałabym go wypróbować, chyba zapomniano o mnie 😛
Oj … Szkoda , bo to fajna maskara 🙂
To powinnam ją kupić bo moje rzęsy nic nie wywinie… Szczoteczka mi się podoba 🙂
Spróbuj przy okazji wizyty w perfumerii Kichana , ta swietnie podkręca rzesiska :))
Maskara ma piękne opakowanie.. A efekt mi się podoba 🙂
Całość na wielki plus i działanie i walory estetyczne opakowania 🙂 polecam 🙂
Pomysłowe fotki 🙂 Poprzedniczką They’re Real jakoś nieszczególnie mnie zachwyciła, pomimo, że jest ulubieńcem zdecydowanej większości. Podejrzewam, że z tą pewnie bym się polubiła. They’re Real miała trochę jak dla mnie dziwną szczoteczkę, z taką kulką na końcu … Ta szczoteczka mi odpowiada, pewnie będzie moja 🙂
Buziak :*
dziękuję Aguś:*
Ja nie znam dobrze They’re wiem,że zbiera różne opinie :))
Ta szczoteczka jest bardzo wygodna w użyciu , a sam tusz super się nosi :))
Buzialek Kochana :*
Mam miniaturke 3ml, ale jeszcze nie otworzylam, am nadzieje ze u mnie sie sprawdzi.
Ciekawa jestem Twojej opinii 🙂
na pewno wrzuce recenzje na bloga, ale to moze potrwac, bo jeszcze musze zuzyc Soap and Glory i koncowke Loreal.
🙂 czekam , czekam :))
Od maskar biorę wszystko co dają, przyda się pogrubienie, wydłużenie i podkręcenie :))
O ile pogrubienie można czasami uzyskać dodatkową warstwą, tak podkręcenie w moim wypadku to już całkowicie rola maskary 😉 dlatego ten Roller wygląda dla mnie tak zachęcająco, zwłaszcza szczoteczka sprawia wrażenie mającej “potencjał” ;))
Jeśli jest co najmniej tak dobra jak They’re Real, to kiedyś będzie moja ;))
To tak jak ja Iwonko :)))
Mi się moje rzęsy same dość dobrze wywijają ale chętnie im pomagam maskarą bo mam małe oczy, a jak dobrze wywinę to się otwierają :))
They’re Real nie znam , mam chyba nawet gdzieś miniaturkę , muszę ją odkopać 🙂 a jaką używasz teraz?
Aktualnie So Couture z L’Oreala 🙂
Z Diorowym Maximizerem świetnie się spisuje, a efekt jaki dają zadowala mnie w zupełności :))
Ja mam właśnie takie proste i niepodatne na podkręcenie rzęsy 😉 Jeśli będę miała okazję, to chętnie przetestuję tą maskarę. Kiedyś długo używałam They are Real od Benefit, do czasu, kiedy odkryłam Diorshow Iconic Overcurl 🙂
Niemniej jednak kiedy nadarzy się okazja, to z ciekawości przetestuję Benefita 😉
🙂 Sprawdź Justynko, fajna ta maskrara :))
Ja Diorshow Iconic Overcul mam w planie zakupowym 🙂
Ściskam cieplutko 🙂
Oczekuję wydłużenie i podkręcenia. Moje rzęsy nigdy nie będę grube, są jednak jednak długie i całkiem fajne, więc efekt ten jeszcze podkręcam:)
Ta szczoteczka mogłaby się u mnie sprawdzić, lubię takie:)
🙂 a używasz jakąś bazę pod tusz ? mi świetnie pogrubia odżywka-baza Dior Maximizer 🙂 uwielbiam ją i świetnie się spisuje z każdą maskarą:)
Nie uzywam. Jestem chyba za leniwa;) i boje sie, ze bedzie zostawiac bialy osad czy cos i bedzie wiecej malowania ze zwyklym tuszem.
musiałabyś spróbować 🙂
Hmm, ja glownie chyba potrzebuje ladnego rozczesania rzes i wydluzenia 🙂 Mam bardzo proste rzesy, niestety, ale ratuje sie zalotka 🙂 Nie mialam mascary z Benefit, kiedys bylam bliska kupienia They are Real, ale poczytalam pare zlych recenzji i przeszla mi ochota 😛
Ja nie umiem używać zalotki 😛
Ja nie znam maskar z Benefit, mam gdzieś miniaturkę They’re muszę ją sprawdzić 🙂
a jaki używasz obecnie tusz?
Kochana zacznijmy od tego ze Ty tej zalotki nie potrzebujesz 🙂 Masz ladnie wywiniete rzeski naturalnie 🙂
Teraz uzywam Mascara Longeur 360° z Yves Rocher, ale juz sie konczy wiec niedlugo otwieram It Lash z Dior 🙂
:))))
:*****
Oooo , ciekawa jestem jak Ci się spodoba It Lash, ja uwielbiam :))) Będę wypatrywać Kochana recenzji 🙂
Ten tusz ma cudowne opakowanie. 🙂 Widziałam już zdjęcia z efektami pracy z tym tuszem i Twoje zdjęcia tylko mnie przekonały, że warto. 🙂 Podkręcenie jest widoczne i wydłuża niesamowicie rzęsy. 🙂
🙂 cukierkowe jak to u Benefit 🙂 mi się też podoba :))
Bardzo ładny efekt daje ta maskara 🙂
Fajny efekt, ale chyba nie zdetronizuje It Lash?
Wiesz, co nie mówię jeszcze ostatniego słowa Aguś 🙂
Tak tylko podpuszczam 🙂
Generalnie z tuszy to jestem ciekawa YSL zmienionej formuły.
🙂 wiem, wiem 🙂
Ja jeszcze nie dotarłam do perfumerii 😛 nie wiem gdzie mi ten czas umyka 😛
Wiem Aguniu….przecież dopiero co był Sylwester :-/
Nawet nic nie mów, już stroiki wielkanocne w sklepach 😛
A daj spokój nawet nie wiem co po sklepach. Ten tydzień był koszmarny, horror przeżyłam. Jedyna przyjemność to chyba tylko te targi jutro.
ja mam okropny Aguniu ten tydzień, ledwo chodzę , szykuję też trochę zmian na blogu i dlatego mało mnie w sieci 😛 jutro jeszcze praca 😛 ale Kochana czeka Cię piękny week 😀
Mam nadzieję, że odczaruje wszystkie przeżyte stresy.
Całkiem ładnie wygląda:)) Twoje rzęsy, powtórzę się setny raz- są obłędne:)
🙂 dziękuję Renatko :):*
Podobają mi się te wałeczki:)
hihi, kiedyś kręciłam na takie wałki ale teraz jak już kręcę to na lokówkę 🙂
ja za to prostuję, niestety codziennie
ja w zupełnie prostych wyglądam słabo, jakaś przyklapnięta mocno jestem 😛
masz ładne grube włosy, więc masz co kręcić:) ja mam piórka cieniutkie:(
Miałam z Benefit They are Real- generalnie ok.
mam miniaturkę , muszę odszukać i wypróbować 🙂
ja teraz jak skończę obecną, kupię Diorkową:)))
Koniecznie Renatko :))
chodzę i chodzę koło tego diora, a ta moja nie chce się skończyć:)) bardzo długo żywot mają maskary:)
Nie miałam jeszcze żadnego tuszu z Benefitu. Ta mascara daje ładny efekt. Ja lubię właśnie podkręcenie, pogrubienie, uniesienie. Długość nie misi byc wielka, bo przy okularach wiadomo jak jest 😉
Mi większość tuszy ładnie podkręca ale ten wyjątkowo 🙂
Trzeba mu sie przyjrzeć w takim razie 😉
Koniecznie Joasiu, a jaki teraz używasz?
Mam na totalnym wykończeniu Diora It-lash i zaczęłam mini Clinique High impact.
O Diorka , mojego ulubieńca :))) CLinique też lubię 🙂
Prezentuje się całkiem nieźle 😉 Cudne opakowanie i super wygląda na rzęsach ! 🙂
🙂 Mi się też podoba efekt jaki daje 🙂
U Ciebie to nawet mascara za 5 zł będzie wyglądać genialnie! <3
myślę, że tak choć muszę uważać bo noszę soczewki czasami mam problem :/
Lepiej soczewki niż okulary 🙂 ;p
to też prawda 🙂 w okularach tylko po domciu chodzę :))
Pokaż się kiedyś ;D ja musze cały czas nosić a tak ich nie lubię ;x
Poza tym fajny pomysł z dodatkiem tych ‘wałków’ do opakowania 🙂
Benefit jest bardzo pomysłowy :))
Jaki świetny efekt na rzęsach!
Choć w sumie Twoje i bez tego prezentują się dobrze. 🙂 Też bym takie chciała… 🙂
Nie tylko Ty 😀
:*
🙂
dziękuję Kochana :*
Lubię takie szczoteczki w maskarach, a efekt na rzęsach jest świetny. Choć Ty masz tak piękne te rzęsy, że na nich chyba każda maskara daje ładny efekt ;*
🙂 większość daje mi efekt jaki lubię , choć nie każda dobrze się nosi a ja noszę soczewki i muszę ostrożnie do tematu podchodzić :))
Wygląda super na rzęsach. Mam miniaturkę i już nie mogę się doczekać testowania 😀 Nie lubię otwierać jednak kilku mascar na raz więc muszę troszkę poczekać ::P
🙂 ciekawa jestem Twojej opinii 🙂 jasna sprawa, ja mam bardzo podobnie 🙂
Szczota mi się podoba i efekt na rzęsach również 🙂
Mi także :))
wart uwagi, fajna szczoteczka
Małgosiu, jak będziesz w Sephorze zerknij koniecznie na tą maskarę :))
Ciekawa szczoteczka, wygląda na precyzyjną- nie jest oblepiona tuszem, a to duzy plus:)
Ja szukam przede wszystkim zagęszczenia, bo na długość rzęs raczej nie narzekam:)
`:) szczoteczka jest świetna :))
Masz piękne rzęsy Iwonko :))
Mój pierwszy tusz do rzęs z Benefita to była maskara “They’re Real” i na moich rzęsach była porażką. Nie znoszę takiego obciążenia rzęs, jakie ona mi fundowała, do tego brak elastyczności i spektakularnych efektów. Dlatego jakoś z dużą dozą nieufności podchodzę do tego tuszu 🙂
Efekt na rzęsach u Ciebie jest fajny 🙂
A od tuszu do rzęs oczekuję wszechstronności, lekkości (nie znoszę obciążania rzęs) i trwałości. I oczywiście żeby cena była adekwatna do jakości 🙂
Tego nie znam, choć znam różne opinie na jego temat :))
Ten tusz mi nie obciąża , ładnie rozdziela i daje efekt jaki lubię :)))
Ostatnio zaczęłam używać They’re Real i bardzo ją polubiłam, a teraz czytam coraz więcej świetnych opinii o tej nowej masakrze i myśle, ze na pewno ją wypróbuję 😉
🙂 ta jest naprawdę świetna :)))
Wygląda ciekawie 🙂 Ostatnio jednak rządzi u mnie L’Oreal So Couture.
🙂 nie znam 🙂 muszę ją sprawdzić w takim razie :))
Koniecznie! Moim zdaniem jest bardzo dobra 🙂
zachwyca mnie ten tusz wiec napewno sobie go sprawie 🙂
chociaz szczoteczke ma identyczna jak maybelline sensational mascara
buziam Miniu :****
🙂 Bardzo możliwe Kochana, ja w sumie nigdy chyba nawet nie oglądałam tuszy Maybeline ale nadrobię w takim razie 🙂
Buziam Miniu Kochany i życzę przyjemności na week :****
Dziekuje Agus <3 wzajemnie! Buziam :*****
:*
Byłam. oglądnęłam.powąchałam i jeszcze dodatkowo porozmawiałąm o wrażeniach z używania mascary. Maskara czarna, opakowanie fikuśne, dla mnie wygląd zewnętrzny i co w środku ma duże znaczenie, jestem poniekąd kobietą i wzrokowcem więc musi się podobać.Zapach normalny mascarowy, szczoteczka podobna do primera z Estee Lauder, firmę benefit w sumie omijałam szerokim łukiem, miałąm już możliwość zakupu tuszu tej marki ale jakoś zeszło na Chanel dior i inne. Używałam też tuszy Max Factor i Loreal-sprawdzały się. Pamiętam mój pierwszy tusz był kupowany dawno temu w Modzie Polskiej był w granatowym opakowaniu czarny z klasyczną szczoteczką.
W celu przetestowania yusz został na rzęsach na noc, trzymał się ale był podobno rzęsy były twarde nieprzyjemne w dotyku, zmyć też było trudno, chciałam porównania doinnych marek tuszy a przede wszystkim It Diora ten z benefita jest twardszy, trwalszy wodooporny, pytanko czym zmyć bo mleczek nie lubie jakby mi się dostało do oka to już było by po używaniu za min dokonam zakupu jeszcze pytam i czytam
🙂 to miałaś Kochana chwilę przyjemności :))
MI też musi się wizualnie podobać :))
Mój pierwszy tusz to był Mac Factor 2000 Calorie kojarzysz go?
It Lash Dior wiedzie u mnie prym, właśnie kolejne opakowanie używam :))
Ja Kochana używam do demakijażu oka tylko płynu micelarnego Biodermy 🙂 używałaś?
tak używałam fajny był dopóki nie znalazłam innych 😉
Dior jest w porządku rzęski są po nim miękkutkie, fajnie i tego efektu szukam,nasycony kolor,miękkość rzęs, witaminki jak są w tuszu, opakowanie i szczoteczka też ma znaczenie, tutaj akurat drapie mnie w powiekę chciaż już używam jej troche,
Biodermę prawdopodobnie tak chyba różowy można go było kupić w dwupaku
jest wszystko w porządku w używaniu micelów w moim przynajmniej przypadku jak ma ładny zapach, niektóre z nich a tak jest z Vichy i większości, nawet Garnier- zapachem przypomina mi jakąś stęchniętą wodę-ale to jest moje odczucie
spotkałam się z takimi opiniami , że szczoteczka drapie 🙂
Tak Kochana, ja ją właśnie głównie w dwupaku kupuję :)))
Mnie Garnier uczulił niestety, a szkoda, bo cena świetna 🙂
obecnie używam do demaijażu micela z Vichy 3w1 na wacik, później żel jabłuszkowy z Phenome na szczoteczke, tonik i serum do demakijażu oczów używałam Vichy i płynu dołączonego do serum do rzęs po demakijażu serum pod oczy i ok. i mam coraz jaśniejszą skórę powiek a jak będe chcieć tusz benefita to stąd znalazło się pytanie czym najlepiej zmyć
żel jabłuszkowy mi się kończy 🙁
Mi bardzo dobrze się zmywa Biodermą , wszystkie tusze świetnie nią schodzą 🙂
no proszę ,, a ja stosuję biodermę do twarzy, a do oczu specjalnie przeznaczonych; muszę spróbować, bo po co kupować kolejny, jak dwie biodermy stoją 🙂
mnie prawdopodobnie uczulił płyn do demakijażu 2w1 z Yes Roches szybko zmywał ale powieki moje były czerwone szczególnie w wewnętrznych kącikach oka
Ja dostałam wysypkę na powiekach 😛
skóra powiek jest b. cieńka i pod wpływem używania tego preparatu robiła się czerwona, troche piekła w kącikach no to przestałam używać
tyle tych promocji z okazji Dnia Kobiet że aż trudno się im oprzeć i z czegoś nie skorzystać tak kuszą łobuzy, ja teraz mam etap ubrań i torebke muszę zakupić bo zamek zepsułam ale tusz opisywany, lakier blue z Dior i pomadeczka rózowa z Givenchy w skórzanym etui by się przydała, jest na liście chciejsta
A ja nawet nie wiem jakie są 😛 oj muszę się wreszcie wyrwać na zakupy 🙂
Ja te pomadki dopiero będę oglądać z Givnechy :)) ciekawe , która wpadnie mi w oko 🙂
mnie spodobała siętzw nudziakowa jasny stonowany róż 106
promocje z okazji Dnia Kobiet
tak, właśnie nabyłam.. i faktycznie bardzo ładnie podkręca i rozczesuje włoski, ale wiesz co u mnie odbija się po czasie pod dolnyi rzęsami:(
udanego weekendu Aguś
:*
ciekawa jestem użytkowania tej mascary, fajne mają tasiemki z wałkiem ekspedienki w Sephorze, sprzedałam pomysł na zmywanie tuszu, ja też z pewnością zakupie małe opakowanie biodermy, iem że jest super micel ale mnie nie wszystkie pasują pod kątem zapachu podczas używania
Bardzo lubię tusze Benefitu, ten również mi się podoba więc chętnie go sobie sprawie 🙂
Na razie z Benefitu miałam tylko jedną maskarę, They’re real i była genialna 🙂 Mam teraz ochotę na inne, więc sobie podaruję tą tym razem 🙂
Miałam okazję zobaczyć ją w sephorze, co prawda nie skusiłam się na pomalowanie, ale generalnie uważam, kształt ma ciekawy i mogłaby się u mnie sprawdzić 🙂
opakowanie infantylne-dziecinne ale w środku tusz fajny bo czarny i mokry od pierwszego użycia
pierwszy raz go użyłam, rzęsy pomalowane mam od rana są miękkie wywinięte na bazie Estee Lauder
choć nie zawsze podobają mi się opakowania kosmetyków benefit, to trzeba przyznać, że są inne, wyjątkowe i zapadają w pamięć 🙂
bardzo ładny efekt daje u Ciebie 🙂 dla mnie najważniejsze jest pogrubienie, wydłużenie nie musi być duże, rzęsy same z siebie są dość długie, ale cienkie niestety
Chyba juz wiem jaki kolejny tusz kupie<3
ja oczekuję, wydłużenie, pogrubienia, podkręcenia, koloru mocnej czerni, braku osypywania, wygodnej szczoteczki 🙂 mi marzy się wypróbowania albo powyższej maskary benefitu albo wersji they’re real, ale raczej wydaje mi się, że ostatecznie wybrałabym tą powyższą 🙂 szkoda, że ma aż tak wysoką cenę 🙁