Benefit  Roller Lash mascara

Dobry tusz do rzęs to już połowa udanego makijażu oka. Czasami wystarczy tylko wytuszować rzęsy aby oko się otworzyło i nasza twarz nabiera zupełnie innego wyglądu. Choć nie zawsze nakładam cienie na powieki , tak bez tuszu na rzęsach nie wychodzę. Moje rzęsy nie są najgorsze, dbam o nie i je pielęgnuję niemniej jednak mam dość małe oczy , a to wiąże się z koniecznością używania maskary. Większość dostępnym maskar , z wielu firm miałam już okazję używać ,mam swoich faworytów, a ostatnio dołączyła do nich nowa maskara marki Benefit Roller Lash , o której dziś słów kilka.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Benefit  Roller Lash mascara to maskara , której zadaniem jest wyraźne, mocne podkręcenie i wydłużenie rzęs.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Typowe dla marki Benefit , nieco filglarne opakowanie kryje 8,5 g produktu.

 

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

 

Maskara zaopatrzona jest w  szczoteczkę z haczykami Hook ‘n’ Roll™, która obejmuje, rozdziela, unosi i podkręca rzęsy… podczas, gdy specjalna podkręcająca formuła utrzymuje sie na rzęsach przez 12 godzin.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

 

 

 

 

 

 

OLYMPUS DIGITAL CAMERA Dodatkowo maskara zawiera prowitaminę B5 oraz serynę, składniki znane ze swoich wartości odżywczych i pielęgnujących.

Benefit  Roller Lash mascara doskonale rozczesuje rzęsy i je podkręca. Już jedno pociągnięcie tą maskarą pięknie wywija rzęsy do góry. Szczoteczka jest poręczna , jej kształt i rozmieszczenie haczyków umożliwia dotarcie do najmniejszych włosków. Maskara nie rozmazuje się, nie odbija się . Szybko zasycha pozostawiając rzęsy elastyczne i lśniące. Demakiajaż tej maskary nie stanowi żadnego problemu. Jeśli macie proste, mało podatne na wywinięcie rzęsy polecam gorąco tą maskarę !

Efekt na rzęsach :

DSC01326_Fotor_Collage

SONY DSC

 

Mieliście okazję sprawdzić już tą maskarę ? Jakiego efektu oczekujecie od tuszu do rzęs?

 

Autor

135 komentarzy

  1. daje fajny efekt, ale Twoje rzesy to juz 90% sukcesu:) sorki, ale zerkam na walki do wlosow na zdjeciu, bo chce troche poszalec z fryzura:P czy te tutaj to tylko “robia” tlo, czy moze sa calkiem zdatne do uzycia? mozesz cos wiecej o nich szepnac?:)

  2. Pomysłowe fotki 🙂 Poprzedniczką They’re Real jakoś nieszczególnie mnie zachwyciła, pomimo, że jest ulubieńcem zdecydowanej większości. Podejrzewam, że z tą pewnie bym się polubiła. They’re Real miała trochę jak dla mnie dziwną szczoteczkę, z taką kulką na końcu … Ta szczoteczka mi odpowiada, pewnie będzie moja 🙂
    Buziak :*

  3. Od maskar biorę wszystko co dają, przyda się pogrubienie, wydłużenie i podkręcenie :))
    O ile pogrubienie można czasami uzyskać dodatkową warstwą, tak podkręcenie w moim wypadku to już całkowicie rola maskary 😉 dlatego ten Roller wygląda dla mnie tak zachęcająco, zwłaszcza szczoteczka sprawia wrażenie mającej “potencjał” ;))
    Jeśli jest co najmniej tak dobra jak They’re Real, to kiedyś będzie moja ;))

    • To tak jak ja Iwonko :)))
      Mi się moje rzęsy same dość dobrze wywijają ale chętnie im pomagam maskarą bo mam małe oczy, a jak dobrze wywinę to się otwierają :))
      They’re Real nie znam , mam chyba nawet gdzieś miniaturkę , muszę ją odkopać 🙂 a jaką używasz teraz?

  4. Ja mam właśnie takie proste i niepodatne na podkręcenie rzęsy 😉 Jeśli będę miała okazję, to chętnie przetestuję tą maskarę. Kiedyś długo używałam They are Real od Benefit, do czasu, kiedy odkryłam Diorshow Iconic Overcurl 🙂
    Niemniej jednak kiedy nadarzy się okazja, to z ciekawości przetestuję Benefita 😉

  5. Hmm, ja glownie chyba potrzebuje ladnego rozczesania rzes i wydluzenia 🙂 Mam bardzo proste rzesy, niestety, ale ratuje sie zalotka 🙂 Nie mialam mascary z Benefit, kiedys bylam bliska kupienia They are Real, ale poczytalam pare zlych recenzji i przeszla mi ochota 😛

  6. Nie miałam jeszcze żadnego tuszu z Benefitu. Ta mascara daje ładny efekt. Ja lubię właśnie podkręcenie, pogrubienie, uniesienie. Długość nie misi byc wielka, bo przy okularach wiadomo jak jest 😉

  7. Mój pierwszy tusz do rzęs z Benefita to była maskara “They’re Real” i na moich rzęsach była porażką. Nie znoszę takiego obciążenia rzęs, jakie ona mi fundowała, do tego brak elastyczności i spektakularnych efektów. Dlatego jakoś z dużą dozą nieufności podchodzę do tego tuszu 🙂
    Efekt na rzęsach u Ciebie jest fajny 🙂
    A od tuszu do rzęs oczekuję wszechstronności, lekkości (nie znoszę obciążania rzęs) i trwałości. I oczywiście żeby cena była adekwatna do jakości 🙂

  8. Byłam. oglądnęłam.powąchałam i jeszcze dodatkowo porozmawiałąm o wrażeniach z używania mascary. Maskara czarna, opakowanie fikuśne, dla mnie wygląd zewnętrzny i co w środku ma duże znaczenie, jestem poniekąd kobietą i wzrokowcem więc musi się podobać.Zapach normalny mascarowy, szczoteczka podobna do primera z Estee Lauder, firmę benefit w sumie omijałam szerokim łukiem, miałąm już możliwość zakupu tuszu tej marki ale jakoś zeszło na Chanel dior i inne. Używałam też tuszy Max Factor i Loreal-sprawdzały się. Pamiętam mój pierwszy tusz był kupowany dawno temu w Modzie Polskiej był w granatowym opakowaniu czarny z klasyczną szczoteczką.
    W celu przetestowania yusz został na rzęsach na noc, trzymał się ale był podobno rzęsy były twarde nieprzyjemne w dotyku, zmyć też było trudno, chciałam porównania doinnych marek tuszy a przede wszystkim It Diora ten z benefita jest twardszy, trwalszy wodooporny, pytanko czym zmyć bo mleczek nie lubie jakby mi się dostało do oka to już było by po używaniu za min dokonam zakupu jeszcze pytam i czytam

    • 🙂 to miałaś Kochana chwilę przyjemności :))
      MI też musi się wizualnie podobać :))
      Mój pierwszy tusz to był Mac Factor 2000 Calorie kojarzysz go?
      It Lash Dior wiedzie u mnie prym, właśnie kolejne opakowanie używam :))
      Ja Kochana używam do demakijażu oka tylko płynu micelarnego Biodermy 🙂 używałaś?

      • tak używałam fajny był dopóki nie znalazłam innych 😉
        Dior jest w porządku rzęski są po nim miękkutkie, fajnie i tego efektu szukam,nasycony kolor,miękkość rzęs, witaminki jak są w tuszu, opakowanie i szczoteczka też ma znaczenie, tutaj akurat drapie mnie w powiekę chciaż już używam jej troche,
        Biodermę prawdopodobnie tak chyba różowy można go było kupić w dwupaku
        jest wszystko w porządku w używaniu micelów w moim przynajmniej przypadku jak ma ładny zapach, niektóre z nich a tak jest z Vichy i większości, nawet Garnier- zapachem przypomina mi jakąś stęchniętą wodę-ale to jest moje odczucie

          • Małgosia

            obecnie używam do demaijażu micela z Vichy 3w1 na wacik, później żel jabłuszkowy z Phenome na szczoteczke, tonik i serum do demakijażu oczów używałam Vichy i płynu dołączonego do serum do rzęs po demakijażu serum pod oczy i ok. i mam coraz jaśniejszą skórę powiek a jak będe chcieć tusz benefita to stąd znalazło się pytanie czym najlepiej zmyć

          • żel jabłuszkowy mi się kończy 🙁
            Mi bardzo dobrze się zmywa Biodermą , wszystkie tusze świetnie nią schodzą 🙂

          • Renata A.

            no proszę ,, a ja stosuję biodermę do twarzy, a do oczu specjalnie przeznaczonych; muszę spróbować, bo po co kupować kolejny, jak dwie biodermy stoją 🙂

          • Małgosia

            mnie prawdopodobnie uczulił płyn do demakijażu 2w1 z Yes Roches szybko zmywał ale powieki moje były czerwone szczególnie w wewnętrznych kącikach oka

          • Małgosia

            skóra powiek jest b. cieńka i pod wpływem używania tego preparatu robiła się czerwona, troche piekła w kącikach no to przestałam używać

  9. tyle tych promocji z okazji Dnia Kobiet że aż trudno się im oprzeć i z czegoś nie skorzystać tak kuszą łobuzy, ja teraz mam etap ubrań i torebke muszę zakupić bo zamek zepsułam ale tusz opisywany, lakier blue z Dior i pomadeczka rózowa z Givenchy w skórzanym etui by się przydała, jest na liście chciejsta

  10. ciekawa jestem użytkowania tej mascary, fajne mają tasiemki z wałkiem ekspedienki w Sephorze, sprzedałam pomysł na zmywanie tuszu, ja też z pewnością zakupie małe opakowanie biodermy, iem że jest super micel ale mnie nie wszystkie pasują pod kątem zapachu podczas używania

  11. Miałam okazję zobaczyć ją w sephorze, co prawda nie skusiłam się na pomalowanie, ale generalnie uważam, kształt ma ciekawy i mogłaby się u mnie sprawdzić 🙂

  12. choć nie zawsze podobają mi się opakowania kosmetyków benefit, to trzeba przyznać, że są inne, wyjątkowe i zapadają w pamięć 🙂
    bardzo ładny efekt daje u Ciebie 🙂 dla mnie najważniejsze jest pogrubienie, wydłużenie nie musi być duże, rzęsy same z siebie są dość długie, ale cienkie niestety

  13. ja oczekuję, wydłużenie, pogrubienia, podkręcenia, koloru mocnej czerni, braku osypywania, wygodnej szczoteczki 🙂 mi marzy się wypróbowania albo powyższej maskary benefitu albo wersji they’re real, ale raczej wydaje mi się, że ostatecznie wybrałabym tą powyższą 🙂 szkoda, że ma aż tak wysoką cenę 🙁

Write A Comment