Giorgio Armani  Eyes To Kill  Eyeshadow Intense Pulp Fiction #4

Pochodzi z kolekcji 12  kremowo- pudrowych cieni  zainspirowanych żywymi kolorami włoskiej ziemi.

Giorgio Armani  Eyes To Kill  Eyeshadow Intense Pulp Fiction #4
Giorgio Armani Eyes To Kill Eyeshadow Intense Pulp Fiction #4

Giorgio Armani Eyes To Kill Eyeshadow Intense Pulp Fiction #4

Giorgio Armani  Eyes To Kill  Eyeshadow Intense Pulp Fiction #4
Giorgio Armani Eyes To Kill Eyeshadow Intense Pulp Fiction #4

Cień ma kremowo-pudrową , wodoodporną teksturę. Zamknięty jest w szklanym małym słoiczku z plastykową nakrętką.Giorgio Armani  Eyes To Kill  Eyeshadow Intense Pulp Fiction #4 to szary, mocno iskrzący odcień z domieszką brązu, bordo i czerwieni .

Giorgio Armani  Eyes To Kill  Eyeshadow Intense Pulp Fiction #4
Giorgio Armani Eyes To Kill Eyeshadow Intense Pulp Fiction #4

Cień można nakładać na sucho lub na mokro w zależności od efektu jaki chcemy uzyskać .Nakładanie nie nastręcza trudności, kosmetyk ten nie obsypuje się podczas aplikacji, nie zbiera się w załamaniach powieki.Makijaż utrzymuje się cały dzień bez konieczności poprawek.Ja nakładam palcem , delikatnie wklepując, można użyć również płaskiego pędzla, nałożenie palcem daje jednak bardziej intensywny efekt:)

Giorgio Armani  Eyes To Kill  Eyeshadow Intense Pulp Fiction #4
Giorgio Armani Eyes To Kill Eyeshadow Intense Pulp Fiction #4

Uwielbiam te cienie , są świetne jeśli nie mamy pomysłu na makijaż, wystarczy nałożyć solo na powiekę i robią już wrażenie, te migoczące się drobinki w zależności od oświetlenia nadają coraz to inny charakter , makijaż nie jest nudny:) w połączeniu z innymi kolorami można wyczarować nietuzinkowe oko 🙂

Giorgio Armani  Eyes To Kill Eyeshadow Intense Pulp Fiction #4 w makijażu:

lightbox title

lightbox title

Dostępny w wybranych perfumeriach Douglas w cenie 155zł

Jak Wam się podoba ten kolor?

Autor

83 komentarze

  1. I właśnie o taki dobrym sprzęcie mówiłam, jak właśnie Ty masz, ładne i dobre zdjęcia. W dodatku robisz świetne zbliżenie aż można dokładnie zobaczyć drobinki cienia i domyślam się że kolor na zdjęciach nie odbiega prawie w ogóle od rzeczywistości 😉
    Co do Cienia to opakowaniu wygląda dla mnie trochę tandetnie, tak brokatowo, ale na swatchach i oku to jak całkiem inny cień. Piękny <3 Uwielbiam takie srebrzystości i szarości 😉 I ta zabójcza pigmentacja ;D zakochałam się, to będzie miłość niespełniona 😛

    • Kochana, sprzętu nie mam wybitnego 🙂 wszystko robię na makro obiektywie , raz wyjdzie raz nie i tak w kółko 🙂 staram się uchwycić to co chcę pokazać:) tu akurat kolor rzeczywiście udało się uchwycić , ale mam też problemy, pewnie jak każda z nas 🙂 np kolor lakieru do paznokci, jakoś zawsze mam wrażenie, że odbiega od rzeczywistości 🙂
      w przypadku tych cienie, a mam sztuk 3 każdy w opakowaniu wygląda inaczej , taka ich uroda 🙂 nigdy nie mów nigdy 🙂

  2. o bosze! Jak ja sobie wyrobię silną wolę zaglądając do Ciebie;) Są obłędne i celują prosto w moje preferencje kolorystyczne ciemna szarość z czerwienią:) Chciałabym choć tylko spróbować:D

    :*

    • myślisz ,że mi łatwo z silną wolą ? :D, co gdzie zajrzę to od razu nabieram chęci, ale też potrafię rozsądnie do tematu podjeść :), ta szarość jest rzeczywiście wyjątkowa 🙂 nie przepadam za szarościami u siebie na oku, ale ten mi się podoba okropielnie 🙂

      • nie dziwię się, bo i mnie urzekł i nie wiem czy nie będę czasem robić wyjątków;)
        a z moim rozsądkiem to już nie wiem, jak jest w temacie kosmetyków;)
        :*

    • te drobinki po roztarciu , w zależności od oświetlenia właśnie nadają mu wielowymiarowość, dyby to był brokatowy pyłek pewnie byłby widoczny czerwony poblask 🙂

        • 🙂 jak nie znasz kolekcji, sprawdz sobie inne kolory, jest w czym wybierać:)
          a tak przy okazji, próbowałam zajrzeć na Twojego bloga, ale ni jak mi to wychodzi , jest możliwość komentowania tam? nawet zalogowalam się 🙂

          • właśnie sprawdziłam wczoraj swatche w googlach. są naprawdę wyjątkowe. 🙂 chodzi Ci o profil na tumblr? nie mam bloga niestety samego w sobie, zastanawiam się nad założeniem. a Tumblr to miejsce gdzie jedynie wstawiam i rebloguje obrazki 🙂

          • inesbeauty

            są nietuzinkowe 🙂
            Tak, zalogowałam się nawet tam , myślałam, że może coś tam można skomentować ale nie dałam rady:/ teraz już wiem dlaczego:)
            Koniecznie załóż 🙂 zgłaszam się na pierwszego obserwatora:)

        • Tak jakoś mi przypomina przez te czerwone drobinki, ale ogólnie jest ciemnoszary/grafitowy. Ja bardzo lubię cienie z Inglota. U mnie utrzymują się cały dzień i mają bardzo dobrą pigmentację 🙂

          • A, no i oczywiście w cenie jest kolosalna różnica. Choć nie ukrywam ten Twój chętnie bym przytuliła, bo jest piękny 😉

          • inesbeauty

            dostałam jeszcze od mamci teraz jeden kolorek, niedługo pewnie pokaże go bliżej 😀

          • inesbeauty

            nie , srebrno -różowy, ale na oku tylko sreberko widać 🙂

          • Też piękny 🙂 Lubisz chyba szarości i niebieskości na oczach?

          • inesbeauty

            ja też mam kilka z inglota i sobie je chwalę, ale trochę mi się sypią przy nakładaniu, np w porównaniu do Mac-owych cieni 😉 ale brawa za wybór kolorów, bo jest ogromny:)

          • To fakt, kolorów mają mnóstwo. Niestety u mnie Mac’a nie ma, a przez internet nie da się kolorku dobrze zbadać i dobrać.

          • inesbeauty

            no nie, lepiej pomacać na miejscu i sprawdzić sobie choć wykonczenia , nie mówiąc już o kolorach 😉

          • No właśnie o to mac’anie na miejscu głównie chodzi ;D

          • inesbeauty

            dokładnie , świetnie Ci to wyszło “mac’anie” 😀

  3. Dla mnie chyba zbyt mocno perlowy, ale do Ciebie pasuje. Jestem pod wrażeniem tego jak cienie wyglądają w opakowaniu. Cudo. Tylko faktycznie, szkoda ze czerwień nie jest bardziej wyraźna na oku.

      • Oj z pewnością nie. Jestem prawie pewna, że ja bym się na czerwień na oczach nie zdecydowała nigdy 🙂 chociaż znam jedną taką,co to w makijażu nie ma krępacji i w czerwieni połączonej z różem i rudych włosach potrafi wyglądać tak,że ja wymiękam z zazdrości. Ale i tak jestem wierna bardziej neutralnym kolorom.

        Chociaż do Ciebie ta czerwień chyba by pasowała 🙂

Write A Comment