Shiseido Luminizing Satin Eye Color Trio

Shiseido Luminizing Satin Eye Color Trio

Shiseido Luminizing Satin Eye Color Trio to atrakcyjna gama kolorów. Niezliczone możliwości. Prawdziwy, intensywny kolor. Jedwabiście gładkie konsystencje i trwały efekt. Intrygujący dobór kolorów umożliwia wykonanie makijażu dziennego jak również zaskakujących wieczorowych kreacji przy użyciu jednej palety.

Cienie mają jedwabiście gładką konsystencję, doskonale rozprowadzają się na powiece i są to jedne z moich ulubionych, po które bardzo chętnie sięgam. Świetnie się blendują, nie zbierają w załamaniach i nie blakną w ciągu dnia. Paleta cieni Shiseido Luminizin Satin Eye Color Trio BE213 Nude to odcienie, które wpisują się w makijaże na każdą porę roku i będą pasować każdemu typowi urody.  Jasny satynowy odcień w kolorze kości słoniowej idealnie nadaje się do rozświetlenia wewnętrznego kącika oka, może być swobodnie nałożony pod łuk brwiowy ale również może stanowić bazę pod resztę makijażu oka . Drugi, środkowy kolor to beżowo – łososiowy, lśniący odcień, który pięknie komponuje się praktycznie z każdym innym odcieniem na jaki mamy ochotę. Będzie ślicznie wyglądał w wiosennych i letnich makijaż, wystarczy tylko ten cień i jakaś kolorowa kreska aby makijaż wyglądał świeżo i radośnie. Ostatni kolor tej palety to delikatny , lekko opalizujący brąz z domieszką złotych pigmentów. Podobnie jak środkowy odcień świetnie współgra z każdym innym odcieniem.

Luminizing Satin Eye Color Trio BE213 Nude

Shiseido Luminizing Satin Eye Color Trio

Luminizing Satin Eye Color Trio
Luminizing Satin Eye Color Trio
Luminizing Satin Eye Color Trio BE213 Nude
Luminizing Satin Eye Color Trio BE213 Nude
Luminizing Satin Eye Color Trio BE213 Nude
Luminizing Satin Eye Color Trio BE213 Nude
Luminizing Satin Eye Color Trio BE213 Nude
Luminizing Satin Eye Color Trio BE213 Nude
SHISEIDO Synchro Skin Lasting Liquid Foundation

W tym makijażu użyłam nowego podkładu SHISEIDO Synchro Skin Lasting Liquid Foundation, o którym możecie poczytać więcej w linku poniżej :

Autor

67 komentarzy

    • Ja też mam dni takie makijaże 🙂 Dziękuję Kochana :*
      Kochana każdy jest inny, Shiseido daje bardzo naturalny efekt i wykończenie , jest praktycznie nie widoczny 🙂 uwielbiam go na ciepłe dni 🙂 Dior jest lepiej kryjący, ale też świetnie się spisuje w upalne dni, musiłabyś wziąć próbkę i sobie porównać 🙂
      Jak dzionek się zaczął ?

          • Angelika

            Wyobrażam sobie ;* Trzymam kciuki za łagodną i przyjemną pracę, by szybko zleciała ;*

          • Oby szybko, mam jakiś taki rozleniwiony dzień bardzo 🙂
            Nie mam natchnienia na pracę, ale jak zacznę to już jakoś pójdzie 🙂

          • Angelika

            Wiadomo 🙂
            U mnie dzisiaj nuda póki co, więc mi się czas ciągnie jak flaki z olejem, jeszcze 3 godziny 😀

          • Z tym Diorem to dziwna sprawa jest. Star zaczął mi się ważyć na wszystkich filtrach. Forever wcale mnie nie zachwycił. Niewiele zakrył i szybko się zaczęłam świecić po nim 🙁 Zastanawiam się czy by jeszcze Nude nie spróbować…..

          • Małgosia

            nude jest bardziej do cer suchych, watro wziąć testerek, ja mam Lancome teint idole 24 ale na filtrach wysokich nie próbowany 😉

          • Co jest dziwne Nude nie dosyć, że wytrzymywał u mnie sporo to jeszcze najładniej zakrywał przebarwienia 🙂 Co jest dziwne w porównaniu do Forever, który zrobił mi na buzi mega świecącą się tapetę 🙁

          • Małgosia

            u mnie forever odpadł chociaż ciekawy, star miałam, najbardziej rzadki ze wszystkich, teraz jeszcze przed otwarciem trzeciej buteleczki z Lancome testuje ten z pipetką z Lancome miracle, mniej przykrywa ale ja i tak ciut sypańca nakładam z Sisleya

          • A ja mam dosyć duże przebarwienia na twarzy i mocno mieszaną cerę, więc mój podkład musi wiele znieść. W tym roku tylko 2 produkty zrobiły na mojej buzi wrażenie – nowy podkład Chanel Healthy Glow i Shiseido Synchro 🙂

          • Małgosia

            to może nie warto szukać czegoś nowego, ja je miałam ale w formie testeków, ale jak to kobiety szukamy nowinek 😉

          • Małgosia

            wiem ,wiem firmy kosmetyczne prześcigają się wymyślając coraz to nowe kosmetyki 😉

          • Małgosia

            ja mam z Lancome, Estee Lauder też ma ciekawy podkład Perfectionist z tym dziwnym pędzelkiem tyle że teraz jest inna nazwa a tego już nie miałam ,Guerlain używałam Lumiere i Gold ja mam cerę mieszaną dojrzała i wrażliwą i z kropkami 😉

          • To ja stawiam na bardziej kryjące podkłady. Niestety po zmianie formulacji musiałam zrezygnować z Double Wear i Clarins Everlasting. Walczę z palmami i raz jest lepiej raz bez zmian. Ja mam serum Eisenberga na przebarwienia. może idealnie nie zlikwidował plam, ale są one takie rozlane, że pod makijażem trudno dostrzec ich granice.

          • Małgosia

            ja używać będę ponownie czereśniowego Clarinsa na przebarwienia w ubiegłym roku miałam był fany, zużyłam 10 ml a teraz czas na pełnowymiarowy oczywiście najpierw wykończę Dior dream skin, a na noc używam tego najnowszego zielonego serum z Lancome, ale też mam problem bo co jakiś czas coś zapycha moją skórę wyskakują jakieś zmiany które ciężko się goją, a przez to że je nonstop męcze

          • Ja miałam fantastyczne efekty po olejku z opuncji figowej oraz po kremie Yonelle z serii Biofusion (recenzje są u mnie na blogu).
            I jak się zielony Lancome spisuje?

          • Małgosia

            lejący produkt, ciekawy, ale za krótko go używam żeby się wypowiedzieć, mam mniejsze opakowanie polowanko na niego już było jak tylko się pojawił na półkach ;-), Yonelle ma ciekawe produkty używałam tego kremiku różowego, kremik pod oczy się skończył, serum nadal mam jest fajne, ale żebym używała cały czas efekty były by lepsze, czerwoną maskę uwielbiam i jeszcze dostałam testerki zielonego kremiku i czerwonego, mam roller z preparatem antycelulit-fajna i ciekawa firma

          • Małgosia

            na roller? ciekawe maluteńkie igiełki , ja drapnę jak będzie promocja w Douglas zielony lub czerwony kremik teraz było ale online

          • Rpllera używałam całą zeszłą zimę i nawet efekt jest, bo jedna plama uległa znacznemu rozbiciu i już nie jest tak widoczna.
            Olej z opuncji polecam kupować tylko w sprawdzonych sklepach. Mój kupowałam w Mydlarni u Franciszka. Wiele sklepów posiada olej mieszany z innymi, a to już nie jest to samo jeśli chodzi o działanie.

          • Małgosia

            w Jaworznie jest mydlarnia to podejdę, dzęki za info 😉

          • Nie mam pojęcia czemu tak u Ciebie ten Forever się zachowuje :/ u mnie genialnie wygląda

          • Ja ze wszystkich jakie znam i miałam najbardziej mi pasuje Forever nowy, i Capture Totale 🙂

Write A Comment