SMASHBOX PHOTO FINISH PORE MINIMIZING PRIMER

„Makijaż zawsze lepiej wygląda z bazą—a ten rodzaj bazy jest dla moich modelek, które chcą pozbyć się porów i efektu błyszczenia.” — Lori Taylor Davis, Globalny Główny Artysta Makijażu Profesjonalnego Smashbox

Większość z nas pewnie choć raz miała do czynienia z jakąś tam bazą. Tych baz jest taki ogrom , że ciężko wybrać jedną ,rodzaje baz umożliwiają dopasowanie do potrzeb i skóry i efektu jaki chcemy uzyskać po jej użyciu. Ja nie jestem wielką maniaczką baz. Mam kilka , po które sięgam z różną częstotliwością . Z reguły wybieram te, które wspomagają promienny wygląd i takie , które przedłużają trwałość makijażu kiedy tego potrzebuję. Bazy Smashbox są bardzo popularne i chętnie kupowane ze względu na dużą ilość ich rodzaju. Miałam większość w miniaturkach i w sumie każdą dobrze wspominam. Najnowszą bazą w portfolio marki Smashbox jest baza minimalizująca widoczność porów i zapobiegająca świeceniu się cery. Moja cera nie ma mocno poszerzonych porów, jedynie w bruzdach nosowo-wargowych są delikatnie zaznaczone i w nich czasami podkład lubi się zebrać. Na co dzień mi to zupełnie nie przeszkadza ale są chwile , w których chcę wyglądać lepiej, a także zależy mi na tym aby makijaż wytrzymał naprawdę długo. Wtedy sięgam po bazy , które zapewniają mi taki efekt rezygnując z baz rozświetlających , które to wiodą prym w mojej kosmetyczce. Bazą , która się dobrze spisuje na mojej suchej cerze jest baza Smasxhbox Photo Finish Pore Minimizing Primer . 

 

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Zamknięta w ładnej tubce , charakterystycznej dla marki Smashbox ale wyróżniającej się inną etykietką z opisem i białymi kropeczkami.

Photo Finish to kultowa linia marki Smashbox,  nowa baza , która weszła w jej szeregi tworzy perfekcyjną kanwę do nakładania makijażu przy jednoczesnym zmniejszeniu porów i redukcji efektu błyszczenia.

Konsystencja tego kosmetyku jest łatwa w obsłudze, nie zastyga , nie wysycha i bardzo dobrze się rozprowadza na skórze.

PB210255_Fotor_Collage

PB210261_Fotor_Collage

Tworząc niewidoczną powłoczkę , cera momentalnie się wygładza , pory stają się dużo mniej widoczne

PB210256_Fotor_Collage

Na zdjęciu powyżej możecie zobaczyć spłycenie linii zmarszczkowych na dłoni. Baza nie zmienia kolorytu, tak wyszło tylko na zdjęciu. Ja nakładam bazę na okolicę bruzd wargowo- nowosowych  i na czoło w celu spłycenia zmarszczek w tej okolicy. Daje naprawdę fajny efekt, który mi się bardzo podoba. Próbowałam nakładać na całą twarz ale w miejscach, które u mnie nie wymagają takiego typu kosmetyków nie było efektu spektakularnego. Makijaż natomiast rzeczywiście trzyma się o wiele dłużej bez widoczności por i efektu błyszczenia skóry . Skóra jest zmatowiona ale nie szara i nie wygląda na zmęczoną.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Jeśli szukacie bazy , która skutecznie zminimalizuje widoczność porów i utrzyma cerę zmatowioną przez wiele godzin polecam. W ogóle polecam zajrzeć do szafy Smashbox w Sephorze i przyjrzeć się wszystkim bazom , oferta jest naprawdę bogata , a ja nie znam negatywnych opinii na temat tych baz 🙂

Można stosować samodzielnie, na lub pod makijaż, bądź też punktowo w celu korekty makijażu.

SMASHBOX PHOTO FINISH PORE MINIMIZING PRIMER dostępna wyłącznie w perfumeriach Sephora .

Znacie bazy Smashbox? jakiego typu bazy używacie najczęściej ? 

Autor

81 komentarzy

  1. A jaki skład? Sądząc po zdjęciach jest tam masa silikonów? Miałam bazę marki Smashbox i niestety nie wspominam jej za dobrze. Silikony na twarzy mi nie służą

  2. Aguś cieszę się, że już wszystko ok 🙂
    Kiedyś trochę obawiałam się takich silikonowych baz, ale od kiedy używam szczoteczki nie muszę się o to martwić 🙂 Pore minimizing znam i uważam, że jest to jedna z najlepszych baz w tym rodzaju, używam jej przy każdym makijażu i sprawdza się rewelacyjnie 🙂

  3. Brzmi ciekawie, na pewno bliżej lata zainteresuję się nią. Teraz bardziej przydałaby mi się nawilżająca. Obecnie używam bazy RBR “Preludium w obłokach” i u mnie zupełnie się nie sprawdza.

      • Już raz się do niej przymierzałam i chciałam kupić miniaturkę, ale po przeczytaniu opinii w necie jednak zdecydowałam się na RBR i żałuję, bo nie nawilża, nie współpracuje z innymi podkładami niż RBR, zmniejsza trwałość makijażu i go przetłuszcza.

  4. U mnie bazy pojawiają się bardzo rzadko. Jako nastolatka zraziłam się do tego typu produktów mocno popularną wtedy bazą Sephory i od tego czasu jakoś mi z nimi nie po drodze. Teraz, coraz mocniej chodzi za mną właśnie matująca, bo moja twarz się ostatnio lubi zaświecić ze zdwojonym blaskiem 😉 Muszę obadac Smashboxa bez dwóch zdań 😉

  5. Aguś ja wprawdzie bazowa nie jestem, ale rozglądam się obecnie za bazą, którą mogłabym używać na nosowe pory ;-)Tak wwięc twój wpis idealnie trafia w moje potrzeby 🙂 Tym bardziej, że lubię kosmetyki Smashbox. U mnie są one dostępne w Marionnaud, mam nadzieję, że ta baza też już jest do kupienia.
    Mam miniaturkę bazy Porefessional, ale u mnie się w ogóle nie sprawdza 😉
    Buziaki, Kochana!

  6. Miałam kiedyś bazę z Shiseido w tubce ale, jakoś się nie polubiłyśmy, no może to było wtedy kiedy rzadko używałam podkładu a, tylko puder prasowany, kiedyś bazy matującej używała moja córka ale, nie pamiętam nazwy

      • no tak zapomniało mi się- przecież mam i używam bazę z Phenome do cery wrażliwej, przed nałożeniem podkładu, mam cerę wrażliwą dojrzałą i do tego z strefą T, także jakbym nałożyła rozświetlacza to może bym się świeciła, no i stąd zakup bazy z Phenome ;-)), dłużej trzyma się makijaż, cera jest lekko zmatowiona na to podkład Dior Star i czasami puder sypki.

  7. Ja używałam Light i zielonej korygującej zaczerwienienia. Tej w/w bazy nie miałam możliwości nawet przetestować, bo bardzo długo nie było testera w mojej S, a potem nagle tester był zużyty. Zresztą co tu dużo pisać, znasz przeboje i moje przygody w tej perfumerii 🙁

  8. Nie miałam nic marki Smashbox, ale kojarzę ją z blogosfery.
    Ostatnimi czasy, zmuszona do zapewnienia cerze mega nawilżenia, sięgnęłam po Beauty Flash Balm z Clarins. Jaka była moja radość, gdy zobaczyłam w lustrze, że moje zmarszczki na czole i te dwie od nosa od kącików ust po nałożeniu tego produktu na krem są mniej widoczne, a i nawilżenie też wzrosło! To w sumie taka moja baza 🙂

  9. Ach Smashbox…Jedna z 3 moich ulubionych marek kosmetycznych:)
    Miałam w próbce tą bazę i przyznam, że długo się wahałam, czy by jej nie kliknąć w Sylwestrową noc:) Z drugiej strony, podkłady dzisiaj tak dobrze radzą sobie z kamuflażem naszych porów, że wystarczy postawić na jeden dobrze dobrany podkład i cienka warstwa podkładu, żeby mieć i zakryte pory i delikatny półmat na cerze.
    Ze Smasha mam dwie bazy – Dark Spot Correcting oraz Color Correcting Blend. I bardzo cieszy mnie fakt, że marka zmieniła opakowania, że są teraz w tubce ani jak poprzednio z pompką, bo z tego powodu bazę musiałam wyciągać patyczkiem, bo pompka bardzo szybko mi się zepsuła.
    Miałam też bazę nawilżającą, łączyłam ją z podkladem Studio Skin. Ta baza chyba jest najbardziej genialna, bo nie dość że fajnie schładzała cerę, ukrywała pory, oczywiście nawilżała i przede wszystkim gasiła zaczerwienione miejsca po niedoskonałościach.

    • Tak , ta forma podania Aguś i mi się o wiele bardziej podoba 🙂 praktycznie do końca można zużyć rozcinając opakowanie 🙂
      Tak , nawilżająca mi też bardzo odpowiada !
      A wiesz, że tak jej nie używałam ? kurka no ! będę musiała wziąć próbaska i tak ją nałożyć 🙂

  10. Mam na nią ochotę, niestety w tej chwili nie mam żadnej i po paru godzinach zaczynam się błyszczeć, a to nie fajnie wygląda, miałam ostatnio bazę korygującą pory Algenist, była naprawdę super!

  11. Ze 2 lata temu testowałam na odlewkach z testerów bazy Smashboxa i jakiegoś takie efektu “WOW” nie było. Może przy okazji spróbuję do nich podejść jeszcze raz. Na razie bardzo lubię się z bazą Kanebo Sensai i ona mi w zupełności wystarcza 🙂

  12. Mi na razie wystarcza sam podkład. Na wszelkiego rodzaju bazy brakuje mi przy porannym makijażu zwyczajnie czasu. Ale nie ukrywam, że miło by było w wolnym czasie sprawdzić efekt 🙂

  13. Z baz Smashbox zam tylką wersję podstawową, którą wygrałam u Ciebie i sprawdza się bardzo dobrze, całkiem inaczej niż pamiętam gdy korzystałam z niej przed laty (może coś zmieniono w formule?).A tak ogólnie to najbardziej lubię bazy rozświetlające, obecnie MAC z seri Prep+Prime Skin Base Visage 😉

Write A Comment