GIVENCHY LES SAISONS
HEALTHY GLOW

Markę Givnechy odkrywam… Każdy kolejny zakup produktów zarówno do makijażu jak i pielęgnacji sprawia, że mam chęć na więcej i więcej… Nie tylko piękne, eleganckie opakowania ale także jakość oferowanych produktów wzbudza chęć posiadania wszystkiego co oferuje marka. Puder, który dziś Wam pokazuję należy do kolekcji GIVENCHY LES SAISONS, która jest jak laboratorium doświadczalne, w którym powstają niezwykłe, zmysłowe produkty wyczarowujące witalność i dobre samopoczucie, niezależnie od pory roku. Kosmetyki wchodzące w skład tej kolekcji sprawiają, że skóra wygląda promiennie i, bez względu na pogodę, jest jak muśnięta słońcem.

Kolekcja GIVENCHY LES SAISONS dzięki innowacyjnym formułom, hybrydowym, ponadczasowym i prostym w użyciu produktom pozwala każdej kobiecie kontrolować intensywność makijażu…
GIVENCHY LES SAISONS oferuje ucieczkę od codzienności i niekończącą się przygodę. Nadszedł czas przyjemności i zabawy!

Givenchy Les Saisons
Givenchy
Healthy Glow Powder
Givenchy Healthy Glow Powder
Givenchy Healthy Glow Powder

Puder GIVENCHY HEALTHY GLOW to pierwszy puder bez talku. Dzięki technologii nowej generacji ma bardzo lekką, jedwabistą konsystencję. Puder naturalnie upiększa i wygładza cerę, bez jej obciążania. Sprawia, że skóra ma zdrowy wygląd, jest jak muśnięta słońcem. Podczas ciepłej czy chłodnej pogody, puder dostosowuje się do każdej karnacji skóry i do każdej pory roku. Zamknięty w eleganckim kompaktowym opakowaniu z funkcjonalnym lusterkiem. Motyw gwiazdy wyrzeźbiony na pudrach GIVENCHY HEALTHY GLOW – to charakterystyczny symbol Domu Givenchy wykorzystywany w kreacjach haute couture.

Givenchy Healthy Glow Powder
GIVENCHY HEALTHY GLOW

Puder GIVENCHY HEALTHY GLOW ma lekką, jedwabistą konsystencję, która bardzo dobrze nanosi się na pędzel do makijażu nie obsypując po drodze. Ja nakładam ten puder pędzlem typu kabuki. Mój odcień to 01 Première Saison, spośród 5 dostępnych odcieni zdecydowałam się na ten odcień mimo, że początkowo był ciut za ciemny. Ale moja skóra na szyi nabiera już ładnej opalenizny i od czasu robienia zdjęć do tej sesji ten odcień stapia się idealnie i jest praktycznie nie widoczny. Puder kupiłam z zamiarem noszenia solo bez podkładu, tak aby latem cera miała więcej swobody. Puder bardzo ładnie kryje i nie tworzy maski, po nałożeniu staje się niewidoczny, a wszelkie przebarwienia i niedoskonałości kryje w stopniu mnie zadawalającym na tyle, że nie mam potrzeby używania dodatkowo kosmetyków kryjących. Puder podczas noszenia nie utlenia się, nie ściera się. Nie używam pod niego pielęgnacji wybitnie nawilżającej a mimo to nie przesusza mojej suchej cery. Jedyne na co zwracam uwagę podczas nanoszenia to omijam okolicę pod oczami, gdyż tu potrafi podreślić mi zmarszczki mimiczne. Przy zachowaniu ostrożności problem się nie pojawia. Zmarszczek na czole nie podkreśla. Daje piękne rozświetlenie i wrażenie, że cera jest wypoczęta i wygląda świeżo i młodo.

Na zdjęciach poniżej możecie zobaczyć efekt krycia i wygląd cery przed i po nałożeniu tego produktu:

tylko pielęgnacja

Givenchy Healthy Glow Powder

01 Première Saison

Givenchy Healthy Glow Powder

GIVENCHY HEALTHY GLOW 01 Première Saison w makijażu :

GIVENCHY HEALTHY GLOW
GIVENCHY HEALTHY GLOW
GIVENCHY HEALTHY GLOW
GIVENCHY HEALTHY GLOW
GIVENCHY HEALTHY GLOW
GIVENCHY HEALTHY GLOW
Autor

215 komentarzy

      • Ja puderek to muszę pomagać i sprawdzić, ale bardzo dziękuję ?
        Fajny ten podkład, a dostałam jeszcze miniaturę ten counture ego w buteleczce. Krem z takiej zielonej linii, ale jakieś mieszane uczucia mam co do niego, próbuje tez strivectin żółty ten trochę lepszy i,w końcu nie wiem co,chcę.

  1. Oj chętnie bym przygarnęła jakiś fajny bronzer, po którym skóra wygląda pięknie a nie wysusza. Ja mam Clinique i jestem zadowolona, ale cała puderniczka się rozpadła:((
    Piękna TY i piękne fotki.

  2. Kochana, mocno rozbudziłaś moją miłość do kolorówki, chciałabym w sumie wszystko co prezentujesz 😀 Tego pudru nie mam, jedyny, jakim dysponuję z Givenchy to Color Confetti. Chętnie poznałabym resztę ich kolorówki 🙂

          • Angelika

            Też prawda 🙂 Mam obecnie lekko cięższy okres z płynnością finansową, niestety muszę sobie najpierw poogarniać wszystko “zaległe”, później będzie czas na przyjemności 🙂

          • Małgosia

            będzie dobrze bo nie zawsze będziecie do tyłu, a jak chcecie ogarnąć to szybko to dlatego brakuje, ja na razie kupuje to co mi schodzi na zapas tylko żele do mycia

          • Angelika

            Kochana, mam nadzieję, że będzie tak jak mówisz, zwłaszcza w tej pierwszej części 🙂 Bo chwilowo jest cięzko i to mocno

          • Małgosia

            i tak w tym wszystkim masz mocne postanowienia i na stronki nie wchodzisz, ja nie zawsze miałam lepiej czy dobrze nie raz było ciężko więc rozumiem chociaż częściowo, chociaż i teraz jak się za dużo kupi to też później liczyć trzeba, będzie Andziu lepiej

          • Angelika

            Jedynie tutaj zaglądasz i na Wasze instagramy 😀 🙂 Ale racja, staram sobie świadomie teraz chciejstw nie robić 🙂 Też w to wierzę Kochana 🙂 Już w życiu chyba tak jest 🙂 Raz pod górkę, raz z górki, by znowu musieć wjeżdżać pod górkę 😉

          • Małgosia

            albo po równi, będzie dobrze, w końcu musi zaświecić słonko i dla Was

          • Angelika

            Moja Kochana ;* dziękuję za wsparcie duchowe ;*

          • Małgosia

            zawsze tutaj wsparcie duchowe jest ;-), to też jest bardzo ważne

          • Angelika

            Oczywiście ;* Cieszę się bardzo, że do Was tutaj trafiłam ;*
            Kochana cudne nabytki u Ciebie na Insta widziałam 🙂 Jak ta pianka z Originsa?

          • Małgosia

            na razie tylko raz ją spróbowałam, zamknęłam szczelnie bo ostatnio skończyłam żel z drobinkami z Origins-powiem szczerze więcej go nie kupię, lepszy jak dla mnie był żel Clarinsa zarówno pomarańczowy jak i miodowy, a że mam jeszcze pastę z Zaji i ,mleczko z Clarins i micel z Sephory to odstawiłam jak pokończę, ale sam preparat jest ciekawy

          • Angelika

            Opis na stronce S brzmi fajnie, jak pokończę swoje rzeczy to pewnie będę chciała wypróbować 😉

          • Angelika

            Dziękuję ;* Nam wszystkim życzę jak najwięcej szczytów, a jak najmniej sytuacji pod górkę 😉

          • Sasza Anna

            Ty to masz jeszcze nadmiary do zużycia:)) Hihihi
            Jak się będziesz pozbywać przed wyprowadzką to jestem chętna:)

          • Małgosia

            a nie próbowałaś tego Reniu z Artdeco? na lato bez sypańca albo razem byłby dobry

          • Renata A.

            Nie sprawdzałam, ale jak narazie podkładów mam full.

          • Małgosia

            jam próbki, tesrterki, ale pełnowymiarowy tylko jeden dior nude 😉

          • Angelika

            O, to już niedługo 🙂 Fajny ten czas przygotowywań 🙂 A zakupy super ;* zapachu Missoni nie znam, podkład ten miałam chyba kiedyś w próbce, ale nie pamiętam go już za dobrze

          • Renata A.

            Tez chyba fajny, miałam probaska i był, ok☺

          • Angelika

            A ja oba lubię jednakowo, choć ostatnio mocno trzymam się meteorytów w kulkach 🙂 Te puderki muszę odkurzyć 🙂
            A prawdę powiedziawszy nic ciekawego 🙂 Stara bieda, więc zakupów zero, jedynie spożywcze. A co u Ciebie Kochana?

          • Sasza Anna

            u mnie też bieda, na szczęście stara, a nie żadna nowa:) ale światełka w tunelu jak na razie nie widać.

          • Angelika

            Kochana trzymam kciuki, byś je prędko zobaczyła :* W końcu na pewno sytuacja się poprawi ;* Musi 🙂

          • Sasza Anna

            ja też mam taką nadzieję. Tobie Kochana życzę tego samego, a jakieś większe plany życiowe, bo tak wynika z tego co piszesz? czy wyciągam błędne wnioski?

          • Angelika

            Dobre wnioski wyciągasz 🙂 Szykujemy się do zmiany miejsca zamieszkania i kupna mieszkania. Ja myślę nad zmianą pracy i ogółem nad tym, co w tym życiu ze sobą robić 🙂

          • Angelika

            O ile wszystko dobrze pójdzie z kwestiami formalnymi, a raczej kredytowymi to tak

          • Sasza Anna

            a gdzie Kochana? nowe mieszkanko czy domek?

          • Angelika

            Południowo-zachodnia część Polski Kochana ;* Na start mieszkanie i to też niezbyt duże, jak się w przyszłości sprawy ułożą, to zamienimy wtedy na domek lub większe mieszkanie

          • Małgosia

            ale będziecie na własnym a to dużo zmienia ;-), ja zaledwie mieszkam piętro wyżej,ale mam dobrze

          • Angelika

            Choć się mocno stresuję, to już czekam na to 🙂

          • Małgosia

            będzie dobrze, jak jest praca to wszystko pochytacie, nie ma się czego bać

          • Małgosia

            jeszcze bez obowiązków większych tj właśnie domek mieszkanie i dzieciaki to śmiało chwytaj życie w łapki i korzystaj chociaż z rozmysłem 😉

          • Sasza Anna

            a macie już jakieś konkretne miasto?
            Kochana na pewno wszystko pójdzie po Twojej myśli. Sama wiesz jak długo trwają te wszystkie sprawy kredytowe, a i tak ciągle coś wyskakuje.

          • Angelika

            Wrocław, m.in. z uwagi na ceny mieszkań oraz siedzibę firmy mojego partnera, co daje ten plus, że tylko ja będę musiała znaleźć nową pracę. Mi stolica nie przeszkadza zupełnie, bardzo się tu zaklimatyzowałam, ale mój nie chce tu mieszkać bo ma dość i go ciągnie w spokojniejsze rejony.

            Tego się właśnie boję, stresu to niemało kosztuje, no ale co zrobić

          • Sasza Anna

            ja nie przepadam za zmianami, ale czasami coś trzeba zmienić:) ale będziesz miała Agę obok siebie:)

          • Angelika

            Ja zauważyłam ostatnio, że też nie przepadam, ale z drugiej strony bez zmian nic się nie zmienia, wszystko stoi w miejscu.. więc czasem chyba trzeba przełamywać własne bariery 🙂

          • Renata A.

            Jesteś młoda wiec każde zmiany są wskazane☺

          • Małgosia

            to będziecie razem z Agusią ;-), masz bardzo dobre wykształcenie to powinno być dobrze, ale najpierw znajdź pracę nie rzucaj wszystkiego od razu bo szkoda, rozłąka jest ciężka ale praca potrzebna

          • Małgosia

            no to już jak będziecie we Wrocławiu mieszkać to wreście kiedyś się z Wami dwoma umówię na kawuńcię i pogaduchy 😉

          • Angelika

            Kochana ja się spotkam z olbrzymią chęcią :* Jakbyś była w stolicy wcześniej, to dawaj znać ;*

          • Renata A.

            Oczywiście, ja też bym bardzo chciała ☺

          • Małgosia

            pocieszeniem jest że jak boli to żyjemy 😉 poboli i przestanie

          • Renata A.

            Super, trzymam kciuki za powodzenie??

          • Renata A.

            Mam dziś babskie dolegliwości to w sumie cały czas leżę i kwicze.

          • Angelika

            Ojj współczuję :/ ja w miniony weekend miałam wyjazd służbowo – szkoleniowy i też przez to przechodziłam. I choć wyjazd w miarę udany to jednak samopoczucie tragedia

          • Małgosia

            ja też tak uważam, w końcu musi się polepszyć

          • Angelika

            Na razie jesteśmy jeszcze na samym początku załatwiania wszystkiego, ale decyzję mamy już na 100% podjętą i wstępne kroki poczynione 🙂
            Co tam Kochana u Ciebie? Dawno nie rozmawiałysmy ;*

          • Kochana radość wielka w mym sercu :):*
            Kochana ja ciągle w rozjazdach 🙂 na week gości mieliśmy , jutro do roboty i cieżki dzień 🙂
            A jak Twój week ?

          • Angelika

            Mój dość spokojnie, choć sobota minęła nam na generalnych porządkach, wyzbywaniu się zalegających rzeczy itp.. dziś już w ogóle nuda 🙂 Jutro też cisnę do pracy, po pracy chcemy na szybko do kina skoczyć. Jakoś na początku lipca muszę pojechać do mamy na weekend chociaż, a tak poza tym to nic nowego 🙂

Write A Comment