Smashbox Photo Filter Creamy Powder Foundation

„Tak wiele teledysków, fotografii oraz reklam powstaje w studiach Smashbox. Zaczęliśmy dostrzegać, iż zazwyczaj używane są określone kamery, które sprawiają, iż efekt na zdjęciu jest wyjątkowy. Kamery te bardzo istotnie ograniczały potrzebę retuszu. I tak, na podstawie tej technologii wykorzystywanej w kamerze, stworzyliśmy naszą technologię filtrów światła i wprowadziliśmy ją do tego produktu.”

– Davis Factor, założyciel Smashbox i fotograf celebrytów

SMASHBOX PHOTO FILTER CREAMY POWDER FOUNDATION 


To podkład w pudrze nasycony technologią filtrów światła, działający dokładnie tak, jak filtry, które sprawiają, że Twoja cera uzyskuje idealny wygląd na Instagramie. Te transparentne filtry powodują załamanie światła w różnych kierunkach, zacierając niedoskonałości przy jednoczesnym skoncentrowaniu się na obiekcie. Powoduje to uzyskanie efektu całkowicie gładkiej, ale jednocześnie pełnej energii cery – jest to filtr fotograficzny w kompakcie, umożliwiający osiągnięcie perfekcyjnego wyglądu na zbliżeniu w obiektywie.

Zamknięty w plastykowym puzderku z funkcjonalnym lusterkiem. Puzderko składa się z dwóch ruchomych części , części w której jest podkład i części w której umieszczona jest gąbeczka.

SMASHBOX PHOTO FILTER CREAMY POWDER FOUNDATION 


 

Dwustronna gąbka, która została 
specjalnie zaprojektowana tak aby dawać  pełen zakres możliwości aplikacji oraz poziomów krycia, które pozostawiają cerę odpowiednio wymodelowaną. Strona aksamitna = naturalne, lekkie krycie. Strona gładka = półmatowe, pełniejsze krycie.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Podkład ma delikatną , jedwabistą strukturę. Mój w odcieniu 2 to jasny , dość ciepły beż. Bardzo dobrze rozprowadza się na skórze nakładany dołączoną gąbką jak i pędzlem typu kabuki lub innym pędzlem do podkładów w kompakcie. Daje matowe wykończenie ale nie jest ono płaskie, cera wygląda promiennie, zdrowo i na bardzo wypoczętą.

PB220343_Fotor_Collage

 

 

 

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Podkład Smashbox Photo Filter Creamy Powder Foundation utrzymuje się praktycznie cały dzień, nie zmienia swojego odcienia w ciągu noszenia go, nie zbiera się w załamaniach, nie podkreśla zmarszczek ani suchych partii skóry twarzy. Efekt zmatowienia na mojej suchej cerze utrzymuje się aż do momentu demakijażu. Jestem bardzo zadowolona z tego kosmetyku. Noszę go solo, ale też próbowałam na krem CC i BB i też bardzo dobrze się na tych kosmetykach sprawuje. Krycie jest po prostu większe choć krycie samego podkładu Smashbox bardzo mi odpowiada.

Na zdjęciach poniżej możecie zobaczyć efekt krycia ( użyty solo )

Smash

Plamy pigmentacyjne i piegi bardzo ładnie przykrywa a mimo to daje naprawdę naturalny efekt 🙂

W całym makijażu  Smashbox Photo Filter Creamy Powder Foundation :

SONY DSC

SONY DSC

Na ustach mam lakier Smashbox, który pokazywałam →→→  Smashbox Be Legendary Long-Wear Lip Lacquer ←←←

Zapraszam również na mój kanał YouTube , na którym znajdziecie testy na żywo podkładów 🙂 w tym podkładu Smashbox 🙂

 

[tabs type=”horizontal”][tabs_head][tab_title]:)[/tab_title][/tabs_head][tab] Jak Wam się podoba efekt ? macie ulubione podkłady w kompakcie ?[/tab][/tabs]

Autor

66 komentarzy

  1. Aguniu, moim zdaniem bije na głowę ten z Shiseido, choć japoński tez jest dobry. Mnie bardzo przekonuje ten efekt retuszu na twarzy. Dlatego wpisuje go na liście grudniowych zakupow pod koniec roku.
    Fajnie, ze marka Estee Luader przejęła Smasha, bo ceny przez to stały sie 30 % niższe:)

    • właśnie dziś też nagrywałam o Shisiedo 🙂 ja zauważam na fotkach , że inaczej wygląda niż pozostałe więc coś z tego Photo musi wynikać 🙂
      Poczekaj na tą zniżkę 😀
      a wiesz już jaki kolor ?
      ja nie wiem jak cenowo wcześniej wypadały ceny Smash:/

      • Ktory odcień jeszcze nie wiem, przy okazji jak bede w Borku podejde do dziewczyn z Sephory.
        Kiedys podklad Halo Hydrating kosztowal229 zł a dzis 169 zł. Z cena VIP wychodzi jeszcze taniej:) zapomnialam tez i tej bazie Photo Finish – testowalam ją i spisała sie wyśmienicie. To juz bedzie moja piąta baza 🙂

        • mogę Ci dać na ponoszenie ten mój kolor, sprawdzisz sobie bo próbki nie dostaniesz :p
          a widzisz nawet nie wiedziałam ,że tak ceny spadły 🙂
          Ja lubię bazy ale jakoś nie nadużywam, nie mam aż takiej potrzeby na co dzień , choć świetnie przedłuża trwałość i cera staje się taka porcelanowa 🙂

  2. Efekt super, to fakt a usta rewelacja!
    Mnie jakos to Smashboxa nie ciagnie.
    Dostalam ostatnio 4 produkty do testowania i tylko mnie baza pod cienie zachwycila!
    reszta tak sobie a cienie to juz w ogole porazka, mini waga gramowo a cena zabójcza i do tego osypuja sie i krusza!
    Buziaki :*

  3. Efekt bardzo mi się podoba. Używam kompaktów, ale jedynie do wykańczania makijażu. Kiedyś miałam jakiś podkład w kompakcie, ale szału raczej nie było, głównie ze względu na źle dobrany kolor. W Olsztynie S przeciętna i rzadko bywam, więc nawet nie wiem czy tam go znajdę, by zmacać.
    Wyglądasz ślicznie :)*

  4. Najlepszą bazą którą miałam był Glymed plus – taka mocno nawilżająca, żelowa baza. Obecnie zakupiłam tańszą – Revlon i jestem nawet zadowolona. Najsłabszą, wręcz Katastrofalną okazała się, dla mnie, baza made by Sephora. Bardzo bym chciała spróbować twojej Smashbox – bo wydaje się być idealna. Kompakty nigdy, niestety mi nie służyły, ale zerknę na ten. 😉

    • Kochana, nie znam marki o której mówisz:) chyba nie pisałaś też o tej bazie albo mi coś umknęło :p ja tą Sephorową miałam w saszetkach, dostałam przy zakupach ale nawet chyba jej nie próbowałam 🙂
      A czemu nie służył ?

      • Ten z Sephory sprawiał, że podkład nie wtapiał się w skórę, był zupełnie odseparowany. Glymed plus miałam miniaturkę, jest dość drogi, ale na bank zakupię opakowanie pełnowymiarowe, bo produkt jest niesamowity i bardzo mocno nawilża, bez tłustości.

  5. Bardzo podoba mi się efekt na buzi 🙂 W ogóle to cieszę się, że piszesz o kosmetykach Smashbox, bo mam wrażenie, że marka ta jest trochę niedoceniana, choć produkty są świetne 🙂
    Zachwycam się, jak cudnie pasuje ci ta pomadka, którą masz na fotkach ♥
    Buziaczki, Kochana!

  6. Ech, firmy kosmetyczne idą już w stronę totalnych absurdów. Jak nie podkład adaptujący technologię NASA, to podkład “nasycony technologią filtrów światła”, chyba każda top-marka jest już skazana na wymyślanie coraz to nowych dziwnych opisów, bo jako to – konkurencja wprowadziła podkład z technologią pyłu kosmicznego a my mamy napisać, że po prostu mamy dobry podkład? No way!
    A prawda jest taka, że gdyby 1/100 tych opowieści o technologiach była prawdą, to mielibyśmy już na rynku podkłady wyglądające nieskazitelnie na przeciętnej cerze i inne bajery a powiem, że nie zauważam, aby kosmetyki teraz były kosmicznie lepsze od tych sprzed lat 5, gdy tych “technologii” nie było.

    Co do kompaktów, nie lubię i mam słabe doświadczenia z nimi. Smashbox ma i perełki i buble. Do perełek zaliczam np. limitowane edycje palet cieni, mają genialną pigmentację, kolory i są aż kremowe. Bublem u mnie okazała baza pod cienie – robiła dosłownie nic, nie trzymała cieni nawet na 3 godziny., zaś ich bazy pod makijaż uważam za przeciętne.

  7. Nigdy nie używałam podkładów w kompakcie. W ogóle jak kiedyś nie wyobrażałam sobie wyjścia z domu bez podkładu tak ostatnio śmigam tylko w samym korektorze i pudrze matującym 🙂 Ale podkład zawsze w zapleczu gdzieś tam jest jakby co 🙂

  8. do tej pory nie dane mi było zaprzyjaźnić się z kompaktami, miałam dwa podejścia na tyle nieudane, że więcej już się nie pokusiłam 🙂 zdecydowanie lepiej pracuje mi się po prostu z płynnymi formułami

    Inesku mogę patrzeć i patrzeć 🙂 uwielbiam Cię w takich malinkach czy czerwieniach na ustach, po prostu bosko 🙂

  9. Myślę, że na dzień dzisiejszy taki podkład byłby dla mnie idealny, bo nie wymagam dużego krycia, a ostatnio stałam się fanką naturalnego looku, jaki ten produkt daje 🙂

Write A Comment