CLARINS Daily Energizer Lovely Lip Balm

W tym roku Clarins nie przestaje mnie zaskakiwać . Markę znam bardzo dobrze z pielęgnacji ciała i twarzy, już wiele opinii na temat moich ulubionych kosmetyków tej marki mogliście poznać na blogu. Kolorówkę zaczęłam poznawać stosunkowo niedawno, a wiosenna kolekcja porwała mnie tak bardzo ,że mam wielką chęć poznać więcej kosmetyków kolorowych. Wraz z wiosenną kolekcją makijażu, którą pokazywałam w recenzji  →CLARINS GARDEN ESCAPE ←, marka przedstawiła nowy balsam do ust CLARINS Daily Energizer Lovely Lip Balm , który w ekspresowym tempie znikał z perfumeryjnych półek. Już samo opakowanie przyciąga uwagę , a środek ?

CLARINS Daily Energizer Lovely Lip Balm
CLARINS Daily Energizer Lovely Lip Balm

Balsamy ,masła do ust to ważny element mojej codziennej pielęgnacji, nie wyobrażam sobie przed położeniem się spać nie nałożyć jakiegoś mazidełka , w ciągu dnia to także obowiązek. Moje chimeryczne usta, co podkreślam bardzo często różnie reagują na formy balsamowe, zdecydowanie bardziej służą im bogate masła, mi niekoniecznie w ciągu dnia gdyż wymaga to ode mnie dodatkowych czynności związanych z myciem rąk. Większość drogeryjnych balsamów do ust nie spełnia moich oczekiwać. Jakiś czas temu pisałam Wam o balsamie do ust DIOR ADDICT LIP GLOW ←, do którego chwilę się przekonywałam ze względu na dość wysoką cenę. Kupiłam i dziś mogę podzielić pozytywnie opinie tych wszystkich osób, które je tak zachwalały. Jest moc, podobnie się ma właśnie z balsamem o którym dziś słów kilka opowiem.

CLARINS Daily Energizer Lovely Lip Balm
CLARINS Daily Energizer Lovely Lip Balm

Balsam zamknięty jest w zabawnym, kolorowym opakowaniu, które zostało zaprojektowane z myślą o środowisku.Kartonikowe opakowanie produkowane jest z papieru pozyskiwanego z lasów zarządzanych według zasad zrównoważonego rozwoju. Zmniejszona została również jego masa, co przyczynia się to ochrony bioróżnorodności, hołdującą zasadzie „Odpowiedzialnego Piękna”

CLARINS Daily Energizer Lovely Lip Balm
CLARINS Daily Energizer Lovely Lip Balm

Miękka, kremowa i topniejąca na ustach subtelnie połyskująca, wygładzająca, ale nie klejąca formuła CLARINS Daily Energizer Lovely Lip Balm może być stosowany bez umiaru, dla przyjemności i dla jej wyjątkowych upiększających właściwości. Już sama aplikacja tego balsamu jest bardzo przyjemna gdyż towarzyszy jej intensywny, przepyszny owocowy zapach, nucie brzoskwini i kuszący słodki , cukierkowy smak. Balsam gładko sunie po ustach, a pigment zawarty w formule  wchodzi w reakcję z pH ust, zmieniając się w subtelny odcień różu. Podbija naturalną czerwień warg. Jego delikatny, lekko różowy odcień nadaje ustom wyjątkowo naturalnego wyglądu “przygryzionych ust”.

CLARINS Daily Energizer Lovely Lip Balm
CLARINS Daily Energizer Lovely Lip Balm

 

Formuła balsamu do ust CLARINS Daily Energizer Lovely Lip Balm zawiera :

* organiczny ekstrakt z kakaowca, który zapewnia odpowiednie odżywienie poprzez kwasy tłuszczowe, regeneruje powierzchnię warg

* organiczny ekstrakt z czerwonej porzeczki, dla lepszego nawilżenie i zmiękczenia oraz wygładzenia

* shea,  w substancje niezmydlające, cenny składnik o działaniu ochronnym i regenerującym, który odnajdujemy w olejach roślinnych. Zawiera również witaminę A, E, D oraz F

CLARINS Daily Energizer Lovely Lip Balm
CLARINS Daily Energizer Lovely Lip Balm

Balsam CLARINS Daily Energizer Lovely Lip Balm spełnia wszelkie moje oczekiwania , to godny następca Dior Addict Lip Glow, który właśnie skończyłam. Balsam doskonale pielęgnuje usta, bardzo dobrze nawilża, a to nawilżenie utrzymuje się bardzo długo. Wygładza powierzchnię warg i ładnie podbija naturalny kolor moich ust. Przyjemne dla oka opakowanie i absolutnie piękny zapach uprzyjemniają używanie.

Jaką formę balsamów do ust wybieracie ? balsamo- pomadki czy formy masełkowe w słoiczkach? mieliście okazję sprawdzić nowy balsam CLARINS Daily Energizer Lovely Lip Balm ?

 

 

 

 

 

 

Autor

200 komentarzy

  1. Bardzo podoba mi się opakowanie i idea tego kartoniku 😉 Zapach poczułam przez ekran monitora , po przeczytaniu Twojego wpisu , więc na zywo musi mieć moc ! 🙂
    Ja w swoich zbiorach balsamowych mam zarówno pomadki , jak i masełka i obydwie formy lubię 🙂

        • będę jakoś w tyg w S to się wywiem, choć dla Ciebie brałam już ostatni ale to już było jakiś czas temu 🙂
          a z tych słoiczkowych co polecasz tak naj? jesteś dla mnie jak wyrocznia jeśli chodzi o naustne kosmetyki 🙂

          • Ja wtedy jak bardzo szukałam zostawiłam tel i miały dzwonić gdyby się pojawił, ale coś nie;)
            Ze słoiczkowych lubię Sephora super smoothing lip butter tylko ta puszka się tak wnerwiająco odkręca:/ no i Organique czekoladowy i pomarańczowy. Wiśniowy lekko wzmacnia kolor ust, ale pielęgnuje jakby gorzej więc najmniej lubię.

          • A nie znam tego Sephorowego 🙂
            Mam jeszcze jakieś w słoiczkach więc nie spieszy mi się z zakupem ale na Organique pewnie się skuszę 🙂 one mają jakiś filtr ochronny ?

          • Myślałam, że jak w sloiczku to do stosowania na noc chcesz 🙂
            Ja rzadko używam z filtrem bo takie często bielą;D

          • ciężko mi znaleźć z filtrem w pomadce , bo te co miałam do tej pory właśnie bielą 😛 dlatego myślałam ,że może Organique mają filtr jakiś 🙂

  2. Póki co przeważały u mnie formy słoiczkowe, ale ten balsam prezentuje się perfekcyjnie pod każdym względem, a z racji tego, że uwielbiam wszelkie nawilżacze do ust nie omieszkam przyjrzeć mu się bliżej.

  3. Zawsze mam przy sobie balsam do ust. Sloiczkowe masla stosuje tylko na noc, w dzien nosze takie w formie pomadek. Lubie Almost Lipstick Clinique, choc ostatnio zdradzam go z Lollibalm Benefitu.
    Buzka:-)

  4. Jakie urocze opakowanie, oczy kupują natychmiast 🙂
    Ja lubię i stosuję obydwie wersje, zarówno pomadkowe, jak i masełkowe. Oczywiście pomadką dużo łatwiej się operuje, ale codzienny wieczorny rytuał z miodkiem NUXE uwielbiam. Jasna sprawa, że smarowanie palcem zimą w nawet najbardziej gustownym słoiczku nie jest przyjemnością samą w sobie, ale ja chyba jestem bardziej za masełkami 🙂 choć pomadki ochronne też oczywiście mam w swoich zasobach 🙂
    Clarins wygląda uroczo :*

  5. Kliknęłam z nadzieją, że pozostawi na ustach taki kolor, jaki ma w opakowaniu, bo szukam takich brzoskwinek na lato, a tu klops! 😀 On jest różowy na ustach. 😀 Mimo wszystko jest śliczny i kuszący. 🙂 Powoli mija mi zauroczenie ciemnymi, zimowymi brązami i sięgam po lżejsze, naturalne -bardziej koloryzujące balsamy niż stricte pomadki. 🙂 A ten świetnie wpisuje się w mój kanon. Gdyby nie pomadka Balei od Ciebie, która idealnie (i jakże smakowicie!) wpasowała się w koniec mojego Blistexu, pobiegłabym poznać zapach tej (jak zwykle o moich wyborach decyduje zapach:D). 🙂

    • kiedyś Dior Addict Lip Glow miał taką brzoskwinkę ale to była limitka, ja mam w różowym odcieniu 🙂
      Cieszę się, że ta z Balea Ci przypadła do gustu , ja je też bardzo lubię 🙂

      A ja często po zapachach kupuję 🙂

          • Renata A.

            byłam dzisiaj i niestety nie, maska kosztuje 89:(

          • Angelika

            Dziwne :/ U mnie w Douglasach normalnie obniżone są ceny na te wybrane produkty w ofercie majowej

          • Małgosia

            mnie sprawdzali przy kasie i było 89 zł ;-(

          • Angelika

            Hmm może nie zaktualizowali cen u siebie?
            Kurde.. u mnie jak są co miesiąc te oferty miesiąca na stronie Douglasa, to również stacjonarnie są w obniżonych cenach, bez wyjątku… Aż się przejdę jutro może do swojego D zobaczyć co i ja. A z jakiego miasta jesteś?

          • Małgosia

            może dlatego że w Warszawie a na Śląsku to nie do końca

          • Angelika

            No w Warszawie normalnie ceny są aktualizowane… może zadzwoń do innego D jutro z zapytaniem? Bo bez przesady… nigdzie nie jest napisane, że oferta obowiązuje tylko online…

          • Małgosia

            dzwoniłam do Warszawy do firmy i do Silesii i to samo mi powiedzieli ale nic jak będzie miał być to i po normalnej cenie go kupie jak pokończę z Kevina Murphy

          • Angelika

            Dobra, jutro jak mi się uda podejdę do swojego D i obczaję ceny

            A online nie jesteś w stanie sobie zamówić?

          • Małgosia

            Angeliko nic się nie dzieje jak pozużywam to kupię niezależnie czy będzie rabat czy nie, pewnie że mogę zamówić przez internet osiągalne jest wszystko co jest na terenie Polski 😉 i na internecie

          • Angelika

            Mnie ten Collistar też kusi, zwłaszcza w tych niższych cenach, ale mam tego tyle do włosów, że pewnie przez rok nie zużyję, dlatego chyba dam na wstrzymanie jednak ;/

          • Małgosia

            to też metoda
            mnie też kuszą kosmetyki living proof

          • Renata A.

            Małgosiu, zamów przez internet- zawsze do zakupów dodają miniatury i próbki można wybrać:) ja wolę właśnie w D kupować online bo jest lepsza oferta, stacjonarnie strasznie skąpią
            Wczoraj robiłam u nich zakupy i dostałam ulotkę z naklejką zapachu:((( porażaka

          • Małgosia

            to nie mogę narzekać ja dostałam zapachu miniaturkę molton

          • Małgosia

            ale też prawdopodobnie zbiorę to co mi potrzebne i przez internet zamówię ale na razie czekam na vipy w Sephorze

          • Angelika

            No dokładnie… Masz rację 🙂 I do tej pory, wydaje mi się, że tak było.

          • Małgosia

            testuję tj testowałam bo się skończyła próbeczka z gohwela miałam balsam pielęgnacyjny do stóp i nóg fajny i już myszkuję gdzie go stacjonarnie kupie fajnie pachnie, natłuszcza

          • Ja Cię podziwiam Małgosiu, jesteś niesamowita z tym wyszukiwaniem nowinek, ja dużo nowości testuję ale zwykle te co są popularne i masowo reklamowane, a Ty wyszukujesz takie perełki 🙂

          • Małgosia

            to przez przypadek a to w prasie znajdę a to przy okazji i tak to leci rozrywka jak się to mówi za dużo wolnego

          • ja też staram się śledzić w prasie i na blogach ale nie mam aż tak dużo czasu :/

          • Małgosia

            inna secyfika pracy, muszę się sama dokształcać tak jak większość z nas

          • Angelika

            Ja to w ogóle jestem słaba w te klocki… Gdyby nie m.in. Twój blog to pewnie dalej bym siedziała przy Estee Lauder co najwyżej 😀

          • Angelika

            :):)
            No ale na szczęście mam Twojego bloga <3

          • To jest najpiękniejszy komplement z jakim może spotkać się blogerka, dziękuję Kochana :*

          • Angelika

            Nie dziękuj, taka prawda :* Blog – jak już Ci pisałam – na najwyższym poziomie. Miło się czyta i jeszcze milej później kupuje wiedząc że produkt się faktycznie sprawdzi 🙂

          • 😀 ja już się nie mogę doczekać Twojej opinii na temat tych planowanych zakupów 🙂

          • Angelika

            Ja się nie mogę doczekać samych zakupów :D:D Ale jeszcze chwilkę muszę poczekać 🙂 Dam znać na pewno co mi tam wpadło w łapki i jak poużywam chwilę to ocenię, ale myślę, że jak Tobie pasują te rzeczy to i mi będą. Mam wrażenie, że możemy mieć bardzo podobne cery 🙂 Poza tym jeszcze nic z Twojego polecenia mi nie zaszkodziło

          • wiesz jakie mnie emocje trzymają jak Ktoś coś kupuje z mojego polecenia? ogromne, przeżywam to tak jak ja bym sama do zakupów stawała 🙂

          • Angelika

            To miłe 🙂
            Widać, że się tym pasjonujesz, a nie robisz recenzje bo jest to np ‘modne’ 🙂

            Ja przeglądam Twojego bloga od dłuższego czasu i mało jest rzeczy, których bym później nie chciała 😀

          • nie zawsze każdemu będzie pasować to co mi mimo, że możemy mieć podobne cery… ale tak już jest, trzeba też próbować na sobie, choć ja często sugeruję się recenzjami dziewczyn, które mają podobne cery do mojej i rzadko się też na czymś zawiodłam 🙂

          • Małgosia

            fajne jest nowe masełko z Organique ananas jabłko chyba, żólty kolorek prześlicznie pachnie no i przepadłam poszłam po próbkę wyszłam z całym opakowaniem i próbką

          • haha, ja pewnie też tak skończę 🙂 kocham zapachy owocowe, a w ogóle Organique lubię bardzo 🙂

          • Małgosia

            jest ich kilka ale ten mi najlepiej przypasował

          • niektóre znam bo miałam już kilka wersji zapachowych ale te nowości chętnie poznam 🙂

          • Renata A.

            ja kupiłam to porzeczkowe:) jednak zapach bardziej mi odpowiadał, chciałam też peeling z TBS ( są w promo po 39zł), ale jakoś tak przeszłam i nic nie wzięłam, chyba wrócę:) byłam w S w Silesii, ale z wyprz nic nie mają ciekawego, pustka

          • Małgosia

            większa oferta jest na 3 stawach większy sklep i może dlatego w boksach nie mają gdzie pochować a sklep to co innego większy zaplecza troche zawsze znajdą i jest możliwośc wypróbowania mydełek bo mają nawet umywaleczkę

          • Małgosia

            ja niuchnęłam tylko kokos dla mojej Izy kuuję w Yes Roches a też jest mgiełka w TBS kokos i wanilia

          • tak było ale i Małgosia i Renia sprawdziły i jednak nie, jak będziesz miała okazję sprawdź , ja też jutro podjadę i dam znać 🙂 kuszą mnie tym Cillistarem a ja jestem też fanką tej marki 😛

  6. mam wspomniany dior balsam, colway colagenowy i od Ciebie Agnieszko z Nuxe, ale ten też chyba chętnie przygarnę często ich używam zamiennie zalęży co pod ręką się znajdzie 😉

      • Zapewne wyląduje na mojej zakupowej liście 😀

        PS: troszkę z innej beczki Kochana… własnie wyciągnęłam ze skrzynki nowy katalog z Sephory i są zniżki. W terminie 5-26 maja jest 15% za zakupy za min. 200 zł i -20% za zakupy za min. 400 zł. Więc w sumie nie wiem jak z tymi dniami VIP będzie? Bo miały być niby od 13 do 27 maja jakoś

        • 🙂 ja właśnie jutro muszę się dowiedzieć czy ten balsam jest w ofercie limitowanej czy na stałe, bo jak limitka to i ja muszę się zaopatrzyć na zapas jeszcze 🙂

          P.S
          ja jeszcze nie mam, pewnie jutro przyjdzie 🙂 to ja już też zgupiałam , ale w sumie i tak wydam ponad 400zł więc czy w taki sposób czy w inny 20% to git 😀

          • Angelika

            Dokladnie 🙂 Tak czy siak zakupy w maju beda 😀 Ciesze sie na te 20%, ze nie poskąpili i nie dali np 10-15% 😛 A jak sie cos dowiem o tych dniach vip to dam znac 🙂

          • ja też się cieszę i właśnie sprawdziłam ,że dziś jest już 4 więc może jutro już coś upoluję 😀

          • Angelika

            Hehe 🙂 Ja musze poczekac poki co, pojde po 15-stym dopiero 😛 mam nadzieje ze mi sisleya nie wyprzedadza:-P

          • Angelika

            Kamień z serca 😛 a moge miec pytanie male? Troche niezbyt zwiazane z postem, ale czy Ty ten aktywator z Sisleya laczysz jakos z serum Shiseido czy niezbyt?

          • tak , Kochana łączę spokojnie 🙂 teraz już Shiseido już skończyłam ale łączyłam je , ten aktywator Sisley łącze ze wszystkim co używam 🙂

          • Angelika

            Super 🙂 Czyli najpierw serum później aktywator np?
            Chyba będę się musiała do Ciebie zgłosić po jakiś tutorial co, kiedy i pod co stosować 😀

          • Angelika

            Teraz nie wiem czy dobrze zrozumiałam. Najpierw aktywator a później serum, czy najpierw serum, a później aktywator? 😀 Wybacz, muszę dopytać 🙂

          • Angelika

            Super 🙂 Dziękuję! 🙂
            Muszę się polubić z tonikami kurcze ;/

          • Kochana, ja nie wyobrażam sobie nie użyć toniku 🙂 must have przez DUŻE M I H 😀

          • Angelika

            Hehehe 😀 No wiem, rozumiem ten ‘wymóg’ ale jakoś do tej pory nie znalazłam żadnego fajnego. Ostatnio miałam przyjemność przetestować z Sisleya ten kwiatowy (różowy) tonik/czy wodę i był boski! Z przyjemnością go nakładałam, więc mam nadzieję, że teraz po tych zakupach (bo zamierzam go też kupić) się to zmieni i tonik na stałe zagości u mnie na półce.

          • Ten różowy jest świetny, ja właśnie kończę swoje opakowanie ale wrócę do niego na pewno :)) Ja mam kilka ulubionych i kupuję zamiennie 🙂

          • Angelika

            Póki co u mnie ten kwiatowy mnie zachwycił jako pierwszy 🙂
            Z takich “fajniejszych” używałam jeszcze, tzn dalej używam od czasu do czasu, jak sobie przypomnę, z Clareny serię Hydro Hyaluronic – tonik też całkiem spoko, przyjemny, fajnie nawilża i nie posiada alkoholu… Ale albo mnie nie złapał specjalnie za serce, albo to ja nie lubię się z tonikami 😛 Pewnie to drugie 😀

          • Myślę Kochana, że to kwestia przyzwyczajenia , ja już muszę i nie mogę inaczej, jak na wyjazd jakiś zapomnę to od razu lecę coś kupić 😛 płyn micelarny nie daje mi takiego poczucia komfortu, choć powiem Ci ,że od kiedy używam mleczka do demakijażu twarzy, nie oczu moja cera dużo lepiej się ma, jest lepiej nawilżona i bardziej elastyczna, nie wiem może ja już jakoś za bardzo zwracam na to uwagę ale tak jest, więc podejrzewam ,że suchym cerom mleczka do demakijażu lepiej niż płyn micelarny 🙂

          • Angelika

            To ja w takim razie obiecuję zacząć solennie i codziennie używać toniku 😀

            Ja mam skórę w ogóle wrażliwą, lekko odwodnioną, ale do tej pory nie wyobrażałam sobie umycia twarzy bez użycia wody… Ale jaki stan skóry jest po kranówie to każdy wie… Staram się przerzucić na układ mleczko do demakijażu + tonik, ewentualnie mleczko do demakijażu plus zetrzeć tłusty film płynem micelarnym… ale jeszcze mi to w 100% nie wychodzi.. mam wrażenie, że skóra nie jest dokładnie oczyszczona z makijażu i coś tam nadal w porach zalega… Jak Twoje doświadczenie w tym temacie? Przy dłuższym braku wody ze skórą twarzy dzieję się coś niedobrego? Czy nie ma co się bać?

          • ja zawsze z kranówą:D widziałaś mój filmik z Sisley wieczorną pielęgnacją 🙂 najpierw oko płynem , potem twarz mleczkiem , potem mydełko, pianka czy inny myjak z wodą z kranu, dopiero potem tonik i reszta 🙂 nie umiem tak bez wody. Często włączam peelingi i mechaniczne i enzymatyczne , do tego maski oczyszczające. Moja cera na pewno jest dobrze doczyszczona. Rano też myję myjakiem z wodą. Nic mi się nie dzieje po wodzie 🙂 nie powiem Ci Kochana więc jak wygląda cera przy nie używaniu wody 🙂

          • Angelika

            No też prawda 🙂 O tym mydełku z Sisleya też myślę i zapewne się skuszę 🙂 Czytałam Twoją recenzję o nim i zostałam skuszona 😀

          • ja się nie boję wody , mam też wrażliwą cerę i skłonną do naczynek ale naprawdę nic mi się nie dzieje po wodzie 🙂
            Ta wersja co ja mam jest do cer wrażliwych i suchych , jest jeszcze inne do cer mieszanych 🙂 niebawem, może w środę pokażę i zrecenzuję piankę do mycia twarzy Sisley, uwielbiam ją , kończę i na pewno do niej też wrócę, rano łatwiej mi pianką, szybciej po prostu niż mydełkiem 🙂

          • Małgosia

            piankę miałąm z caudalie ale nie przypasowała mi konstencja

          • Małgosia

            zapach był w porządku forma podania mi się nie spodobała miałam też z Vichy i ten sam problem lubię micele mleczka ale nie pianki

          • to na pewno kwestia gustu, ja lubię pianki 🙂 a kremy jakieś do oczyszczania używałaś?

          • Małgosia

            nie raczej chyba się nie spotkałam chyba że z Kanebo mile wspominam błotko

          • Angelika

            Oj to to mydełko faktycznie, będzie idealne 🙂
            A co lepiej się sprawdza/na dłużej starcza? Mydełko czy pianka?

          • Angelika

            Jeszcze się poważnie zastanawiam nad niedawno recenzowanym serum Shiseido 🙂

          • a ja myślę teraz o jakimś serum Sisley, muszę sprawdzić ofertę i poczytać coś więcej 🙂
            Ale to Shisiedo też mi się bardzo spodobało 🙂

          • Angelika

            Wiernie będę śledziła w takim razie wpisy 🙂
            A testowałaś to serum Enlighten z Estee Lauder? też całkiem przyjemne jest 😉 Fajnie nawilża, rozświetla, łagodzi podrażnienia i podobno działa też na przebarwienia 🙂

          • 🙂
            Serum nie mam, mam krem tonujący i jestem bardzo z niego zadowolona, ładnie wyrównuje koloryt cerze i wystarczy mi tylko jakiś puderek wykończeniowy:) ta seria przemawia do mnie bardzo bo ja walczę z przebarwieniami a ono też ma im przeciwdziałać 🙂
            Muszę sobie wziąć próbkę, choć po próbcę nawet miniaturce ciężko mi ocenić działanie serum 🙂

          • Angelika

            Mam tego serum w zapasie i jakąś miniaturkę nieużywaną również, jak chcesz to Ci mogę przesłać. Chyba, że masz miłe Pani w D lub S, które Cię uraczą jakąś sensowną ilością 🙂

            Mi ta cała seria bardzo odpowiada, kremy również 🙂 Ale chyba bardziej ten krem zwykły niż tonujący 🙂 Może dlatego, że i tak podkład nakładam zawsze na to

          • Kochana, dziękuję pięknie ale nie będę Cię tak angażować 🙂 jutro będę w perfumerii to poproszę , dadzą mi na pewno , chyba że nie będzie testera to Cię poproszę 🙂 , a może Ty masz chęć na jakieś odlewki- próbki ode mnie ? daj znać 🙂 z przyjemnością wyślę 🙂

            Mi często sam krem tonujący wystarcza 🙂 teraz czekam na nowe CC Chanel 🙂 mają być po 14 maja już 🙂

          • Angelika

            Nie no, nie chciałabym Cię pozbawiać kosmetyków 🙂
            Ja obecnie naprawdę spory zapas tego Enlightena mam, wiec mi nie ubędzie, dlatego jakby co to dla mnie żaden problem, naprawdę 🙂

            A Chanela w ogóle nie znam, muszę się zapoznać z tą marką, choć jeśli mam być szczera to jakoś mnie do niej nie ciągnie. Przeglądałam raz, drugi składy niektórych kremów i kurde byłam w szoku

          • to niepozbawianie, mogę Ci po prostu zrobić próbkę jakbyś coś chciała przetestować 🙂
            Ja lubię Chanel, uwielbiam krem pod oczy z linii Sublimage, taki treściwy, przeciwzmarszczkowy 🙂 i linię Hydra Beauty i to nowe serum do twarzy z tej linii 🙂 cudne jest weź koniecznie próbkę 🙂

          • Angelika

            O tym Hydra Beauty czytałam gdzieś na blogach, polecają go bardzo dziewczyny. Wezmę próbkę, kto wie – może narodzi się nowa miłość? 😀

          • z mydełkiem więcej roboty, że się tak wyrażę 🙂 trzeba potem ładnie umyć pojemniczek , ja przynajmniej już tak mam 😛 Piankę klik klik i już masz na dłoniach, zamykasz i tyle 🙂 ciężko mi powiedzieć bo piankę używam już od dłuższego czasu, dłużej niż mydełko, i tą piankę używałam na początku dwa razy dziennie, a potem jak już miałam mydełko, piankę rano a mydełko wieczorem i nie wiem w sumie. Obydwa są wydajne, myślę, że na 4 miesiące obydwa powinny wystarczyć, mydełko tańsze chyba 🙂

          • Angelika

            Myślę, że zostanę póki co przy mydełku. Mam jeszcze bowiem piankę z Sensai do skończenia.

          • no to pewnie, jak masz z Sensai to nie ma co powielać zakupu 🙂 ja lubię Sensai, a miałaś okazję używać ten olejek do demakijażu z Sensai ?

          • Angelika

            Oczyszczanie z Sensai znam na wylot 😛
            Olejek bardzo fajny, mydełko – błotko również bardzo polecam (ale ono może delikatnie ściągać skórę, ale za to mega porządnie oczyszcza!).
            A miałaś do czynienia z peelingiem w proszku z Sensai może? 😉

          • Ja właśnie myślałam też nad tym olejkiem 🙂 błotko miałam w miniaturce i rzeczywiście ma moc, nie do stosowania dla mnie na co dzień ale raz na jakiś czas tak. Masz rację ściąga trochę skórę a tego nie lubię bo mam wrażenie ,że zaraz jakieś zmarszczki mi się pojawią :))
            Tak, miałam i bardzo go lubię 🙂 miałam też bardzo podobny z Givenchy, taka tańsza alternatywa dla Sensai a działanie jak dla mnie takie samo :)tyle, że kosztuje chyba 180zł 🙂

          • Angelika

            Ostatnio ten peeling chyba mi Pani jakaś w S polecała 🙂 Ten, albo z Guerlain. Ale chyba jednak z Guerlaina, miała być to alternatywa dla peelingu z Sisleya (coś tam coś tam gommante), ale cenowo bodajże nie było większej różnicy, więc wzięłam Sisleya

            Ale ten peeling z Sensai naprawdę świetny 🙂 Ja go mam i mam i mi się chyba nie kończy 🙂

          • ja jeszcze nie miałam peelingu z Sisley, mam drugie opakowanie teraz Eisenberg z linii Pure White, bardzo lubię ten peeling a udało mi się go niedawno kupić za 79zł więc brałam 🙂 jak zużyję pochylę się nad jakimś Sisley 🙂

          • Angelika

            Ja Eisenberga będę testowała na pewno, ale jak wykończę swoje zapasy 😀 Bo uzbierało mi się tego naprawdę sporo, nie chcę więc póki co w kolejną markę wchodzić. Na Sisleyu chyba poprzestanę 😛 Póki co 😀 Zobaczymy jak długo wytrwam w swoim postanowieniu 😀

          • bardzo dobre podejście 🙂 ja mam duży zapas ale nie mam otwartych po kilka kosmetyków, zużyję jedno to otwieram następne 🙂 szkoda by się psuło 🙂
            Myślę,że się tak rozkochasz w Sisley ,że ciężko będzie się uwolnić 🙂

          • Angelika

            Agnieszko, tak na marginesie będąc przy Sensai. Jakoś w przyszłym tygodniu w Autoryzowanych Salonach Sensai i w Douglasach mają się pojawić w sprzedaży takie limitowane zestawy próbne Z Sensai na przetestowanie (30 ml tego olejku do demakijażu, 30 ml Creamy Soap + 60 ml lotionu + 50 ml emulsji) 🙂

Write A Comment