Bvlgari Omnia Indian Garnet

To najnowsza propozycja zapachu w kolekcji  Omnia domu Bvlgari , która dotychczas ma w swoim dorobku zapachy :

* Omnia z 2003 roku

* Omnia Crystalline z 2005 roku

* Omnia Amethyste z 2006 roku

* Omnia Green Jade z 2009 roku

* Omnia Coral z 2012 roku

* Omnia Crystalline Eau De Parfum z 2013 roku

Bvlgari Omnia Indian Garnet

Już sama nazwa sugeruje , że nowy zapach domu Bvlgari inspirowany jest bardzo egzotycznymi Indiami , obiecując aurę mistycyzmu, szlachetności  i hipnotyzującej egzotyki.

Bvlgari Omnia Indian Garnet
Bvlgari Omnia Indian Garnet

 

Podobnie jak poprzednie edycje, pachnidło zaprojektował na stałe współpracujący z włoską marką nos Alberto Morillas ,który ponownie skorzystał z flakonu w kształcie splecionych kół, jednak inspirując się kolorystyką szlachetnych, kolorowych kamieni nadał mu kolor pomarańczowo – bursztynowy .

Bvlgari Omnia Indian Garnet
Bvlgari Omnia Indian Garnet

Bvlgari Omnia Indian Garnet 

Bvlgari Omnia Indian Garnet
Bvlgari Omnia Indian Garnet

Orientalno – kwiatowa kompozycja otwiera się cytrusowymi aromatami egzotycznej mandarynki i pomarańczy. Serce zapachu tworzy osmantus, spoczywający na orientalnej bazie z ambry.

Nuty Głowy wibrujące , wyrafinowane i energetyczne:

Mandarynka i Szafran 

Nuty Serca zmysłowe, cielesne i kwiatowe

Indyjska Tuberoza i Osmanthus

Nuty Głębi delikatna i jedwabista zmysłowość

Ambra i Drzewa Indyjskie 

To mój pierwszy zapach z kolekcji Omnia , już samo opakowanie tych perfum podoba mi się! A zapach jest bardzo przyjemny i absolutnie nie “kadzidłowy” jak może sugerować inspiracja Indiami. Jest delikatny i lekki, wyczuwalna jest woń pomarańczy ale nie jest słodko i lepko …. a świeżo i zmysłowo… Zapach utrzymuje się dość długo jak na wodę toaletową, około 5-6 godzin łagodząc się w miarę upływu czasu , a nie znikając od razu … Myślę,że to fajna propozycja dla osób szukających czegoś innego, wyróżniającego się spośród propozycji jakie nas teraz w okresie wiosenno – letnim atakują zapachy z perfumeryjnych półek 😉 Każde wejście do perfumerii, przynajmniej w moim przypadku kończy się zabraniem ze sobą kilku próbek nowych zapachów 😉 i jak tu żyć ? 😀

Zapach dostępny jest w perfumeriach Douglas , które mają wyłączność na perfumy Bvlgari w pojemnościach :

30ml/ 199zł

40ml/ 279zł

65ml/399zł

[singlepic id=1074]

Znacie zapachy Bvlgari z kolekcji Omnia? polecacie któryś ?

Autor

97 komentarzy

  1. Ja mam miniaturki Bulgari w tym białą i fioletową Omnię ale nie zachwyciły mnie aż tak bardzo by kupić. Za bardzo były świeże a ja rzadko takie lubię. Z Bulgari lubię ich różany zapach z tej serii klasycznej i właśnie go powąchałam:) To ciekawe jak zapachy przywołują wspomnienia:)

    • fioletowa też przypadła mi do gustu 🙂 Ja mam jeszcze Mon Jasmin Noir L’eau Exquise i też bardzo lubię 🙂 ja też mam kilka zapachów, które przywołują u mnie różne wspomnienia i to jest cudowne 🙂

  2. Ja ostatnio zakochana przez Marti w Velvet Orchid Toma Forda, myślę też o kilku inny flaszkach…i boję się powąchać Omnię, bo moja lista się znów zwiększy 😉

  3. Ano masz rację…..ciężko żyć w takim pachnącym świecie 😛
    A zapach muszę powąchać, aczkolwiek po składzie widzę,że gdyby jeszcze miał w sobie trochę wanilii to bym była kupiona na 100% 🙂

      • Ha ha ha ja wchodząc do D rzucam okiem w stronę półki z nowościami, ale wącham tylko to co do mnie przemawia 🙂
        Nie pamietasz co to było? Która DKNY?

        Powąchaj kiedyś Belle D’Opium YSL <3

          • agniecha4791 .

            To koniecznie muszę Vanilę powąchąć.
            Mam klasyczną DKNY Pure i niesamowicie mi się podoba.

          • agniecha4791 .

            Właśnie jej skład przeczytałam i już ją kocham 😛
            Jak coś ma w składzie vanilię i drzewo sandałowe to ja przepadłam z kretesem.

          • agniecha4791 .

            Noooooooooo!
            Świetny kokos był w Lempickiej Elle L’aime. Tylko ,że w ogóle nie trzymał sie na mojej skórze 🙁

          • podobał mi się ten zapach ale nie miałam , tylko jakieś próbki, widzisz, a kokos dość mocnym zapachem jest 🙂

          • agniecha4791 .

            W tym cały jego urok! Gdyby był słabszy, to zaginął by w takim składzie jak mydło w praniu 😛

  4. BVLGARI zawsze kusi 🙂 flakony sá wspaniale a i zapachy zawsze ladne i interesujáce 🙂
    muszé powáchac 🙂
    Buziam Miniu i milego piátku 🙂
    :*************************************

  5. Uwielbiam orientalne zapachy! U mnie w mieszkaniu zawsze pachnie kadzidełkami 😉 Coś czuję że pokochałabym ten zapach.. Ja z Bvlgari posiadam jedynie kolczyki właśnie takie kółeczka jak te z tych perfum.

  6. Buteleczka finezyjna nieco, a nuty pomarańczowe kuszą mnie. Lubię Twoje propozycje zapachów, bo zawsze trafiają w mój nos;) A co Twój nos myśli o EL Modern Muse?

      • Oczywiście, że Miss nadal u mnie mieszka :), choć mogłaby być trwalsza. Ale i tak ją lubię. Muse mam sporą próbkę i bardzo mi się podoba. Też jest na mojej niekończącej się liście zakupów. A co planujesz na pierwszej linii zakupowej popełnić? Bo ja mam kilka pomysłów, ale nie umiem się zdecydować co ma prym, a wszystkiego nie dam rady na raz kupić.

        • Trwałość u mnie nie jest najgorsza, dziś nią jestem spryskana od 10 i jeszcze delikatnie mąż czuje ( siedzi obok, więc od razu zapytałam 🙂 )
          – na pewno zapachy, te co mam zawsze na lato: Chanel Chance, jakiś Addict, straszliwie mi się też podoba nowy zapach Van Cleef
          – krem pod oczy, w sumie mam teraz w miarę nowy z Givenchy z zserii Hydra Spark ale coś jeszcze dokupię, nie wiem co …
          – serum mi się kończy do twarzy więc też coś muszę wziać
          – choruję na krem na noc Guerlain( nowy jakiś miesiąc temu miał premierę ) rewelacyjny , z mojej ukochanej linii Super Aqua ( pamiętasz jak pisałam o serum pod oczy z tej linii)
          – muszę się zaopatrzyć we filtry , urlop się szykuje więc coś trza pomyśleć
          – kolorówka mnie póki co nie kusi, czekam na letnią kolekcję Chanel, lakierek jakiś i błyszczyk przygarnę 🙂

          • No to też trochę nazbierałaś tych chciejstw, Kochana 😉
            Z zapachów ciągnie mnie do Muse (jak pisałam wcześniej) oraz ciekawi mnie Calyx z Clinique. Mam ochotę na liner z Diora It-Line, coś na usta, jakiś lakierek, filtr z Clinique chyba by się nadał i koniecznie coś dobrego punktowego na wypryski, bo jakaś masakra mnie dopadła. Myślę też o czymś do uzupełniania i kształtowania brwi i mam ochotę na cienie L.Mercier. No i co tu wybrać, że nie wspomnę o pielęgnacji? 🙂

          • to u Ciebie też na bogato 🙂
            Calyx mnie też kupił, idealny na wiosnę , mam jeszcze kilka próbek i chętnie po nie sięgam 😉
            Linerki Diora fajne, macałam je już dawno, najbardziej mi się podoba fiolecik 🙂
            Filtr z Clinique u mnie się świetnie sprawdza, cena do tego przyzwoita 🙂
            Na pkt u mnie się sparwdza ten antyblemish co to o nim pisałam z Clinique, nie miałam tego z EL , co mam serum , może też być ok.
            Ja do brwi mam cienie z Mac dla brunetek i są super! uwielbiam je 🙂

          • Na bogato na liście, ale do koszyka trafi tylko część, bo portfel tego wszystkiego na raz nie ogarnie 😉 A szkoda.
            Liner muszę sobie sprawić. Mam tusz z tej kolekcji, więc i liner sobie sprawię, ale czarny.
            O filtrze czytałam własnie u Ciebie i dlatego wiem, że mi się przyda, podobnie jak pkt.
            Z Maca miałam kilka rzeczy na oku, ale niestety stacjonarnie nie mam dostępu, a on-line już nie ma.

  7. Byłam dziś w D i niuchałam. I co? I oczywiście mój nos pokochał ten zapach. W nos mi wpadł też Tom Ford czarna. Niuchałam też Calyx. Dziwny zapach, zapach zieleni. Oczywiście to czego chciałam wyszło, a ja wyszłam tylko z linerem Diora i dwufazą Chanel.

Write A Comment