Dior Addict Eau de Toilette
Dior potrafi marzyć i spełniać marzenia. O kobietach i dla kobiet, ich urody, przyjemności i wolności. Od 1946 roku Christian Dior, który króluje na Avenue Montaigne zyskuje miano „Master of Wonder”. Wciela się w czarodzieja, który potrafi przywrócić radość życia kobietom po okrutnej wojennej otchłani. Twórcze natchnienie nadające tożsamość marce jest jak tchnienie życia. Również dzisiaj ta witalna siła oddziałuje z całą mocą, ucieleśniając pragnienie radości, młodości i odważnych wyzwań.
Twórca zapachów Dior François Demachy stworzył nową, wielowątkową Wodę Toaletową o natychmiastowej sile przyciągania. Zapach urzeka oryginalnością i szlachetnością. Kobieca kompozycja odważa się na nieoczekiwany akcent drzewny w postaci nut drogocennego i zmysłowego drewna sandałowego. Rewolucja unikalnych akordów Dior Addict znajduje wyraz w obrazach. W imponującej scenerii zamku kultowi twórcy nowojorskiego undergroundu dają się ponieść marzeniu Dior. Reżyser Harmony Korine i fotograf Ryan Mac Ginley spotykają się, by wspólnie stworzyć wizerunek Dior Addict.
Addict is my Dior
Podróż do krainy marzeń zapachu Dior Addict, która otwiera drogę do innego świata i wywołuje zmysłowe uniesienie. Zapachowy sezam prowadzi do świata nasilonych i burzliwych uczuć. Magiczna alchemia. Addict is my Dior

W onirycznym, zamkowym wnętrzu karuzela tworzy centralną scenę. Obrazy wirują w szalonym śnie,w którym eksplozja barw otwiera drogę do wolności. Podróż pozwala przejść na drugą stronę lustra.
Pełna wdzięku poszukiwaczka skarbów odkrywa swoją nową tożsamość, w świecie, który potrafi pogodzić senne marzenie i rzeczywistość. Surrealistyczna, poetycka ucieczka ku wolności.
Udrapowana w kwiecistą, brokatową tkaninę Pani swojego królestwa obraca
się w szalonym piruecie, olśniewając
urodą w stylu Couture, z nagimi ramionami, monumentalna i wyzwolona.
Rzuca zgubne spojrzenia, po czymw mgnieniu oka zmienia się w kobietę tryskającą humorem, badając bez wytchnienia meandry emocjonalnego marzenia.
Temu przeżyciu nie można się oprzeć, gdyż pamięć przeplata się w nim z zapomnieniem, a rzeczywistość z sennym marzeniem.
Szaleństwo ma swoje zalety, gdy pozwala nam ujrzeć świat na miarę naszych oczekiwań. Dior Addict, inicjacja uczuć.
Dior Addict, sezam otwierający niepowtarzalny, wyczarowany na nowo świat.

Flakon staje się jeszcze bardziej „Addict”, przybierając szlachetny styl i potwierdzając wyrafinowaną tożsamość. Jego sylwetka jest kultowa, urzekająca elegancją haute couture. Świetlisty flakon wibruje energią. Bardziej graficzna linia nadaje mu wygląd kolekcjonerskiego przedmiotu. Metalowa nakrętka wieńczy odwieczny gest. Półprzezroczyste szkło kryje w swoim wnętrzu eliksir mieniący się złocistymi refleksami. Energetyczny, przyciągający i uzależniający kształt zniewala elegancją.

Wykreowana przez twórcę zapachów Dior François Demachy nowa Woda Toaletowa Dior Addict jest kompozycją kwiatowo-owocowo-drzewną o wyrazistym temperamencie, która tryska świeżością, podkreślając z elegancją zmysłowe akordy.
Świeży i wyrafinowany zapach kwiatowo-drzewny .Mandarynka sycylijska łączy się z jaśminem Sambac i tunezyjskim olejkiem pomarańczowym na tle drzewnego olejku sandałowego z akcentem waniliowym.
W nutach głowy sycylijska mandarynka przyciąga wesołością, zatacza cytrusowe i owocowe kręgi. Białe kwiaty jaśminu Sambac i tunezyjskiej pomarańczy Neroli łączą się ze zmysłowym i subtelnym tłem drzewnym złożonym z esencji z drzewa sandałowego podkreślonego akcentem wanilii.
François Demachy wybrał esencję z drzewa sandałowego, który uchodzi za jedną z najbardziej kultowych nut perfumeryjnych i nadał nowej Wodzie Toaletowej Dior Addict drzewny, szlachetny charakter.
Rzadkie, święte, kosztowne, boskie… drewno sandałowe obsypane jest superlatywami, wywołując mistyczną atmosferę.

Dior Addict Eau de Toilette to bardzo świeża propozycja zapachowa, dla mnie zupełnie inna niż woda perfumowana mimo że w wodzie perfumowanej również znajdziemy jaśmin i pomarańczę … tu jest inaczej, bardziej rześko, słonecznie i cytrusowo , lekko i wakacyjnie. Zapach nie przytłacza , a tworzy niewidzialną , baśniową aurę , którą chce się ciągle czuć …spryskanie nadgarstków kończy się ciągłym trzymaniem rąk przy twarzy… Jaśmin, który bardzo lubię w zapachach daje tu o sobie znać i cudnie się komponuje z cytrusami… podoba mi się to połączenie. Każdy zapach cytrusowy wzbudza u mnie pożądanie więc ten zapach wpisuje się idealnie w moje gusta zapachowe. Trwałość u mnie podobnie jak w przypadku Miss Dior Bouquet , czyli 5-6 godzin. Jak na wodę toaletową jest to dobry wynik 🙂

Zwiastun Nowego zapachu Dior Addict Eau de Toilette : bardzo baśniowo i tajemniczo…
Mieliście okazję poznać ten zapach ? Ciekawa jestem Waszej opinii 🙂


75 komentarzy
Kochana zrobiłaś przepiękne zdjęcia! Zapachu jeszcze nie poznałam ale po Twoim opisie mam ochotę rzucić wszystko i już teraz biec do perfumerii kupić go w ciemno! Uwielbiam jaśmin i mimo, że obiecałam sobie ze w tym roku nie kupię już żadnego zapachu to chyba będę musiała złamać obietnice:)
Dziękuję :* cieszę się, że się podobają :****
Spokojnie, nie pędź Kochana 🙂 z tego co wiem ma dobrą sprzedaż ale pewnie nie zabraknie, choć rozumiem Cię, czasami też tak mam, że rzucam wszystko i pędzę bo coś muszę mieć już i teraz , natentychmiast 🙂
Ja niejaśminowa ale zobaczmy jak przyjdzie moja próbka:)
Zdjęcia: wiadomo:) Uwielbiam te kwiaty!
Jak coś to mogę Ci zrobić próbeczkę i podesłać 😀
Zdjęcia :**** ja też !
Bestia a nie eau do toilette!!!!!!!!!! 🙂 Bardzo mi się podobała podczas testowania.
ja Cię uwielbiam Aguś ! aż się spłoszyłam jak przeczytałam pierwsze słowo : Bestia :******
Już Ci kiedyś pisałam ,że kocham drzewo sandałowe w zapachach i to mnie w Diorku urzekło.
pamiętam, pamiętam 🙂
🙂
A ja miałam kiedyś olej sandałowy i zapachu nie mogłam znieść:( Drzewka jako nuty nie kojarzę ale ja nie umiem rozbierać perfum na nuty:)
Skoncentrowany olejek sandałowy to jest przytłaczający kiler! Miałam kiedyś i dodawałam do kąpieli dosłownie po kilka kropel. Natomiast dodatek drzewa sandałowego do perfum wzbogaca je o uwodzicielską, drzewna nutę, bardzo miłą dla doznań węchowych. Przynajmniej w moim przypadku. Najczęściej jest łączony z kwiatami, a połączony z wanilią sprawia, że kolana same się uginają 😛 Idealnym przykładem takiego zestawienia jest Manifesto YSL.
To Twoje spłoszenie pobudziło moją wyobraźnię. Widziałam taką reklamę napoju energetyzującego jak sarna opowiadała jak to stała w biurze obok ksera i piłowała raciczki i wtedy przyszedł Tiger i ją wystraszył ,że aż sie spłoszyła i od razu przeszło jej rozleniwienie……..ha ha ha do dzisiaj się śmieję z tej reklamy.
Eleganckie foty 🙂
Nie wąchałam ale powącham 😉
dziękuję :*
Powąchaj :*
Nie znam zapachu 🙂
🙂
Nie znam jeszcze zapachu, ale poznam 🙂 I podoba mi się ta konsekwencja jeśli chodzi i opakowania, początkowo patrząc na te zdjęcie od strony nakrętki myślałam, że to błyszczyk 🙂
koniecznie poznaj , może przypadnie Ci do gustu 🙂
Rzeczywiście tak wygląda 🙂
Noszę go od kilku dni dzień w dzień! Bardzo moja to bajka 🙂
to tak jak ja 🙂 nie mogę się odczepić , już na fotach widać zużycie 😉
U mnie jest podobne 😀
😀
Ja go sobie wąchałam, jak byłam niedawno w Pl i niestety mi nie podszedł ten zapach, zresztą wersję Sensuelle, którą miałam też oddałam siostrze, bo ten zapach nie był ‘mój’, a ja mam fisia na punkcie zapachów i jak mi coś nie pasuje, zarówno w pielęgnacji jak i w innych kategoriach, to nie będę zadowolona:)
jak ze wszystkim:) nie każdemu wszystko pasuje i nic na siłę 🙂 dobrze, że wybór jest ogromny 🙂
nie miałam okazji… ale se obwąchiwać pójdę a co:P
za to luknęłam na bronzery diora i wszystkie wydały mi się jednak ciepłe…
Aga, zdjęcia! lol! są co raz piękniejsze odnoszę wrażenie…:D
:*
Pójdź ,a co 🙂
tak jak Ci mówiłam , mi się wydaje ,że Dior nie ma chłodnych ale ja się nie znam aż tak 😉
Dziękuję Kochana, staram się jak mogę 😉
też się zanadto nie znam, ale tak na wyczucie, grzały na kilometr;)
Weszłam tu, chyba któryś raz… 🙂 Ines, zdjęcie z blondynką w tle, jest MEGA!!! W ogóle u Ciebie taka pełna estetyka na blogu 🙂
Dziękuję , cieszę się bardzo, że Wam się podoba 🙂
też se chodzę i patrzam 😛
Kochaniutka, tak opisalas i przedstawilas ten zapach, ze prawie czuje ten jasmin z cytrusami. Obadam sobie po powrocie. Zgadzam sie z poprzedniczkami, zdjecia coraz piekniejsze.
🙂
Obadaj koniecznie 🙂 dziękuję :*
Miłego urlopowania Kochana :*
Normalnie czuję ten zapach tu i teraz 😀 I czuję, że to mój zapach jest. Te cytrusy, ach. Piękne zdjęcia i pięknie opisałaś jego czar.
😀 myślę, że przypadnie CI do gustu 🙂 podobnie odbieramy zapachy :*
Dziękuję za milusie słowa :*
😀 :)* Muszę go koniecznie obiuchać 🙂
🙂
🙂 Miało być obniuchać 😉
niuchać , niuchać 🙂
Nie znam go, ale jestem bardzo ciekawa, klasycznego Addicta uwielbiam, po opisie wnioskuję, że ta wersja może mi się spodobać.
Mi klasyczny też się podoba ale ten chyba jednak bardziej, a może dlatego,że nowy ? 🙂
Przetestuję przy najbliższej wizycie w perfumerii, opisem skusiłaś 😉
🙂 daj znać jak Ci się widzi 🙂
Pewnie, że dam:) Ostatnio bardzo fajnie się u mnie sprawdzają “Twoje” kosmetyki np. CC Clinique jest świetny 🙂
🙂 super , zawsze inne spojrzenie na ten sam temat mile widziane 🙂 mamy chyba podobny typ cery 🙂 cieszę się, że CC przypadł Ci do gustu 🙂
bardzo przypadł i nie tylko on…maseczka jest boska, dawno nie używałam tak dobrej maseczki, nie wiem czy pamiętasz, ale przysłałaś mi też miniaturkę dwufazy sehorowej i sprawdziła się tak rewelacyjnie, tak dobrze, że zakupiłam duże opakowanie ;D
Kochana, ta paczka nie była do końca przemyślana, tak jak Ci pisałam mało Cię znam i żałuję ,że nie wiedziałam o Tobie więcej:) następnym razem będę bardziej zorganizowana 🙂 a może masz chęć coś ode mnie przetestować mogę zrobić Ci odlewki 🙂
Mi akurat ta dwufaza tak sobie leży ale dobrze, że miałaś okazję spróbować i Ci podpasowała:)
Ja na nią patrzę:stosunek jakość do ceny i uważam, że jest pod tym względem rewelacyjna…miałam jedną dwufazę lancome i niestety mnie zawiodła;( Z tymi odlewkami super, możemy się jakoś zgadać 😉 Nie mam bloga jak wiesz, wiec nie można do końca poznać moich zbiorów, czasem choć nie często wstawiam jakieś kosmetyki na insta, jakbyś miała chęć również chętnie coś Ci wyślę do testów. 😉
ja dwufaz nie znam , z opinii innych wiem że Chanel ma fajną ale nie jest produkt pierwszej potrzeby więc nie mam parcia 😉
Obserwuję na Insta 🙂
Czekam w takim razie na maila co byś miała chęć przetestować:)
Jeśli miałabyś chęć wrzucić jakąś swoją recenzję to zawsze możesz u mnie , mam zakładkę Beauty Expert ,miejsce na recenzje gościnne 🙂
Może uda mi się coś w lipcu naskrobać, pomyślę o tym 🙂
Klasyka uwielbiam i wiele buteleczkę sie już przez moje dłonie przewinęło 😉 tej wersji nie znam, ale jadę dziś szukać obrączek, a że Sephora blisko to z pewnością obwącham 😉
🙂 sprawdź sobie, może i tego pokochasz 🙂
Obrączki? ślub się szykuje ? Cudownie Kochana :*
Tak, ślub powoli przed nami, ale jeszcze kilka miesięcy jest 😉 Ja jestem z tych co to wolą wszystko jak najwcześniej załatwić dlatego ze sporym wyprzedzeniem wszystkiego szukam 😉 Zapach piękny, ale chyba jednak przy klasyku pozostanę 😉
Ja wachalam kilka tygodni temu, ale niestety nie jest on dla mnie. Zdecydowanie wole wersje klasyczna.
🙂 ja klasyka też lubię 🙂
Nie miałam niestety perfum Diora, muszę uważać bo jestem wrażliwa na zapachy i od wielu boli mnie głowa:/ Dlatego często wybieram lekkie DKNY albo Escadę czy Moschino..
znam kilka osób , które cierpią na migreny po zapachach więc wiem o czym mówisz 🙂 ja jestem migrenowiec ale mnie zapachy nie ruszają całe szczęście 🙂
Piękne są! Jedne z nielicznych,które ostatnio, mi się spodobały 🙂
🙂 mi się kilka nowości podoba 🙂
To czekam na recenzje 🙂 Na uchylenie rąbka tajemnicy 🙂
będą , będą 🙂
też se wchodzę i patrzam 😛
Pięknie pachną te perfumy. Wcale się nie dziwię, że Cię skusiły 🙂
Są piękne , prawda 🙂
Bajeczny opis 😉
Ja nie przepadam za nutami Diora – marzę o Guerlain małej czarnej 😉
🙂
Z czarnej to mi się najbardziej podoba długa czarna 🙂 taka lekko poziomkowa 🙂
Muszę go obwąchać 🙂
koniecznie 🙂
Zapach na pewno piękny, choć nie zdążyłam go wąchnąć w tym pośpiechu. 🙂 Ściskam. :****
🙂 no czytałam ,że tempo miałyście konkretne 🙂
tulusiam Kochana :*
Oj zawrotne tempo, Ani jest coraz trudniej nosić, coraz szybciej się męczy. Nikolka kopie coraz bardziej, kręci się w brzuszku, już 34 tydzień. 🙂
Tak mi się podobają Twoje zdjęcia, że nie mogłam się aż skupić na treści 🙂 Zapach chyba jednak nie dla mnie, może być zbyt kwiatowo 🙂
Ależ przepiękne zdjęcia <3
wąchałam ją ostatnio parę razy ale się nie mogłam przekonać. Gdy się nia propryskałam, górne nuty zapachowe mnie urzekły, natomiast po chwili zapach delikatnie się zmienił i zaczął mnie drażnić 🙁 Miałam addict to life i do dziś go wspominam. Od 7 lat jestem jednak wierna J’adore 🙂
Mandarynka? Jaśmin?
Chciałabym….. 🙂
No i zdjęcia – przepiękne! :*
Uwielbiam czytać opisy perfum :). Czuję, że trafi w moje gusta, lubię lekkie, nie przytłaczające zapachy.