Organique Spicy Sugar Peeling
Peeling należy do rodziny serii rozgrzewającej . Zawsze z dużą ostrożnością podchodzę do zapachów korzennych, cynamonowych i temu podobnych.. Jako, że wypróbowałam już chyba wszystkie dostępne wersje zapachowe peelingów firmy Organique kolej przyszła na ten 🙂

Peeling zamknięty jest w plastykowym słoiczku o pojemności 200ml z aluminiową zakrętką.

Organique Spicy Sugar Peeling ma delikatną , udoskonaloną formułę i orientalny zapach aromatycznych przypraw i ziół. Bardzo dobrze oczyszcza , odświeża i delikatnie rozgrzewa skórę . Mimo delikatnych drobinek ścierających efekt działania jest bardzo dobry. Lubię mocne zdzieraki, ten nie należy do najmocniejszych ale nałożony na bardzo lekko zwilżoną skórę peelinguje dobrze. Skóra po zabiegu jest przyjemnie gładka w dotyku i ładnie pachnie. Zawiera masło Shea , olej sojowy, które zapewniają intensywną pielęgnację. Kryształki cukru, drobinki imbiru i cynamonu, łagodnie masują i złuszczają naskórek pobudzając przy tym mikrokrążenie. kompleks protein z ryżu i soi -REGU®-AGE ujędrnia i wzmacnia skórę. Witamina E działa antyrodnikowo i zapobiega procesom starzenia.

W składzie :
Sucrose, Glycine Soja (Soybean) Oil, Caprylic, Trigliceride, Cetefaryl, Alcohol, Cera Alba, Shea Butter, Hydrolyzed Rice Protein, Superoxide Dismutase, Cinnamomum Cassia Bark, Ginger Root Powder, Tocopheryl Acetate, Phenoxyetanol, Ethylexylglicerin , Parfum , Coumarin, Cinnamyl Alcohol , Citronellol, Benzyl Benzoate, Geraniol, Eugenol, Cinnamal, Citral, Linalool, Limonene.
Goździki:
Suszone pąki kwiatowe znane już Starożytnych Indiach i Chinach. Cenna przyprawa bogata w eugenol czyli lotnemy składnik olejku, który szczyci się działaniem przeciwbakteryjnym, przeciwwirusowym, przeciwbólowym, pobudzającym i rozkurczającym. Eugenol pojawia się też w składach kosmetyków pielęgnacyjnych – jest silnym antyoksydantem – obniża poziom wolnych rodników, działa więc przeciwstarzeniowo i potencjalnie antynowotworowo. Olejek goździkowy lub napar z mielonych goździków sprawdza się jako dodatek do kąpieli – rozgrzewającej, odświeżającej i aromatyzującej ciało. Goździkowy zapach zaliczany jest do afrodyzjaków a goździkowe nuty znaleźć można w wielu kompozycjach korzennych i egzotycznych.
Cynamon :
Sproszkowana kora młodych pędów cynamonowca, cenna przyprawa i afrodyzjak. Zawiera cukry, garbniki i olejek eteryczny. Wspomaga usuwanie toksyn z organizmu, rozluźnia. Zawarte w nich aldehydy i kwas cynamonowy mają silne działanie przeciwbakteryjne, co jest niezmiernie ważne przy pielęgnacji cery tłustej. Jest pomocny w likwidacji zmian ropnych, rozjaśnia cerę, zapobiega powstawaniu plam trądzikowym, łagodzi przebarwienia. Przyśpiesza eliminację toksyn ze skóry. Związki fenolowe cynamonowca to również naturalne filtry dla promieni UV oraz wymiatacze wolnych rodników i nadtlenków.
Imbir :
Imbir stanowi cenny składnik produktów zwalczających cellulit i wyszczuplająco-modelujących, ze względu na swe właściwości rozgrzewające oraz pobudzające krążenie.
Organique Spicy Sugar Peeling wpisał się w moje upodobania zapachowe mimo korzennej nuty, jest ona w przypadku tego kosmetyku na tyle subtelna ,że miłośniczkom owocowych zapachów też powinna przypaść do gustu. Wyczuwam nuty cytrusowe, pomarańcz, cytryna… i chyba dzięki temu cynamon i imbir mnie nie drażnią. Podczas peelingu skóra rzeczywiście nabiera wyższej temperatury, ale czy jest to zasługa pobudzenia mikrokrążenia czy rozgrzewających składników , nie wiem ? 🙂
Czekam teraz na nową linię zapachową:) myślicie, że coś się pojawi? Ja mam taką nadzieję, a jeśli nie to zacznę od początku kupować po kolei zapachy już mi znane 🙂
Macie swoje ulubione serie z Organique?
92 komentarze
Jeszcze nie poznałam wszystkich wersji zapachowych, peelingu też nie znam, ale wiem że muszę go mieć. :)) Dopisuję do chciejlisty. 🙂
Peeling wart pokusy 🙂 a zapach sama musisz wybrać najlepszy dla siebie 🙂
Czy goździki są dominującą nutą zapachową?
Zdecydowanie nie 🙂 dla mnie to na plus:) peeling mimo korzennych nut jest również orzeźwiający 🙂 cytrusy są dość mocno wyczuwalne 🙂
To dobrze, bo ja z goździkami w kosmetykach czasami nie potrafię się polubić.
ja też 🙂 ale tu naprawdę spokojnie 🙂
Zapisałam na liście do kupienia w takim razie.
a wybierasz się do PL ? z tego co pamiętam gdzieś z okolic Wro jesteś:)
Wybieram się dopiero na Wielkanoc, ale poproszę koleżankę, by mi przywiozła wcześniej.
aha 🙂 do końca stycznia jest promocja na 15% taniej w sklepie stacjonarnie, ooo dobrze ,że się wywiązała ta dyskusja bo przypomniałam sobie o tym rabacie:)
Fajnie, może uda się załapać 🙂
trzymam kciuki 🙂 jakby co mogę pomóc w zakupie 🙂 trzeba mieć kupon, ale pewnie dadzą i bez kuponu 🙂
uwielbiam peelingi Organique! zdenkowałam jabłkowo-rabarbowy, a w ruch pójdzie czekoladka 🙂
do zapachów korzennych zawsze miałam stosunek raczej obojętny, w kierunku ‘uciekaj, bo śmierdzi’ 😛 ale kupiłam ostatnio w jakiejś szalonej promocji żel i balsam do ciała z P&R i jestem bardzo pozytywnie zaskoczona, bo mi się podoba 😀
Mam ochotę na ponowne spotkanie z serią rozgrzewającą. W końcu nawet do goździków się przyzwyczaiłam 😉
mówisz o P&R?
Tak, uciekła mi nazwa firmy.
🙂
ja korzennych unikam, ale że miałam już wszystkie wersje zapachowe w ruch poszedł ten i naprawdę miło jestem zaskoczona tym, że tu te nuty mi nie przeszkadzają , wszystko jest wyważone 🙂 Z P&R nie miałam serii rozgrzewającej i jakoś mnie nadal nie ciągnie:/ a czekam teraz na dobre promo, póki co nic nie słychać a potrzeb coraz więcej 😉
w tej serii P&R też wszystko jest dobrze skomponowane, że nic nie drażni ani nie przeszkadza.. nawet mój mąż się zachwyca 🙂
Ty wiesz jak mnie przekonać Kochana 🙂 w takim razie spróbuję i z tej serii, zacznę od kremu do rąk :)a wiesz może kiedy jakaś promo się pojawi? bo mam wielkie braki:/ i nie wiem czy czekać czy zamawiać, a wczoraj udalo mi się kupić w S na wyprzedażach zestaw SPA w kosmetyczce: krem do rąk, peeling do ciała i masło- 98zł 🙂 polecałaś tą serię więc wziełam w ciemno 🙂
😀 myślę, że jak ja (i mąż mój osobisty :P) się z tą serią polubiłam, to Ty też powinnaś 🙂
super zestaw upolowałaś! fajnie macie z tymi Sephorowymi wyprzedażami 🙂
no fajnie , było jeszcze fajniej, ale ja oczywiście za poźno się wybrałam :/ no ale coś tam przytargałam 🙂
przynajmniej COŚ upolowałaś, w przeciwieństwie do mnie 😛
nie wiem czy dobrze zrobiłam ale wziełam sobie pryzmy Givenchy(150zl) , a wczoraj widziałam ,że nowe wchodzą :/
ale nowe, w sensie nowa kolekcja? czy nowe, w sensie zmieniają coś (jak w kulkach Gerlę)? 🙂
te co kupiłam podobno wycofują 🙂 a wchodzi zmiana w skladzie i kolorystyka 🙂 ale nie wiem czy to ploty czy fakt faktycznie faktyczny 😉
nie mam pojęcia, jakoś z Givenchy nie jestem na bieżąco 🙂 ale jak wycofują, to może kupiłaś jakąs perełkę? 😀
nakładałam już i mi się widzi:D , może rzeczywiście będzie perełką 😀
no to już zazdraszczam, bo pryzm u mnie póki co w kolekcji brak, a mam wielką ochotę od jakiegoś czasu 🙂
na pewno podzielę się swoją opinią niebawem 🙂 póki co kolejny dzień noszę i podoba mi się coraz bardziej 🙂
podziel się koniecznie, choć nie wiem czy nie wygenerujesz jeszcze bardziej potrzeby ich posiadania 😛
hahah, jak coś to może polecę i kupię Ci w promocyji ?:)
a które dokładnie masz? 😀
prisme libre 3 sweet carmel:)
sypane tak? to chyba nie chcę, wolę prasowańce 😀
tak sypaniec 🙂 ja lubię i takie i takie 🙂
dla mnie za dużo z nimi zabawy 😉 tym bardziej, że mam jakieś tam sypane w domu, więc starczy.. teraz jak coś stawiam na prasowańce 🙂
Prisme Libre 3 sweet carmel 🙂
Organique bardzo lubię. Używałam peelingu kawowego i był świetny. Jeśli chodzi o zapach korzenny to miałam z P&R i też mi się podoba 🙂 Szkoda tylko, że klimat zimy musimy same sobie stwarzać, bo aura jest raczej wiosenna 😉
Ja najbardziej jeśli chodzi o peelingi lubię Colistar, zdzierak jakich mało;) ale zapachowo niestety kuleje, a ja im starsza tym częściej szukam jeszcze rozkoszy aromatycznej 🙂 i tu w Organique ją znajduję 🙂
O, to Kochana ja mam podobnie. Im jestem starsza, tym więcej szukam pięknych doznań zapachowych:) Colistara nie miałam, a zdzierać też się mocno lubię. Jak mi mało peelingu, to w ruch idą rękawice 😉
u mnie z rękawicą gorzej, miałam ale nie używałam za często i jak tylko się na nią patrzyłam to miałam wrażenie ,że bakterii tam od groma, poszła do kosza 🙂
A ja lubię rękawicę, bo drze porządnie, a że używam często to i zaraza nie ma szans 😉
przy regularnym stosowaniu nie ma , ale tak jak u mnie to lipa :/
no to dobrze, że masz ulubionego pilinga i żadna łapa Ci nie potrzebna 😉
po prostu brzmi cudownie! Wpada na moją listę chciejstw – polubiłam bardzo cukrowe peelingi:) Naprawdę miałaś wszystkie z organique?
:*
tak :), u mnie taki peeling na 3 tyg maks wystarcza, robię co 3dni:) to kosmetyk, który zaraz po kremie do rąk ma największy bilans w denkowaniu 🙂
też muszę:D Mam to samo, peelingi schodzą u mnie błyskawicznie, teraz nawet nie mam:( Ten ze słonika już dawno zakończył istnienie;) Chyba muszę se coś ukręcić:D
A na pewno, jak będę w Pl wezmę cukrowu z organiue:D
Weź , one są w miarę lekkie , plastykowe opakowanie i leciutka nakrętka, więc na bagażu lżej będzie, a są naprawdę warte uwagi:)
na pewno:) Spakuję w paczkę, bo do podręcznego za wiele go, a latam z podręcznym, bo jak z synem to łatwiej mi pilnować małych walizek i jego;) Aga zresztą mam obawy, że w efekcie końcowym bym się w bagaż nie zmieściła;)
A te inne też cukrowe mają?
🙂
Tak cukrowe 🙂 i wybór zapachowy duży, ja czekam teraz na jakąś nową serię, ale jeśli będę musiała od nowa zacząć kolejkę z tymi co miałam nie będę też narzekać:)
nie wątpię:) no i czuję się zachęcona, nie wiem jak to się stało, że mi ostatnim razem nie wpadły w oko…
a dorwałaś płyn do higieny intymnej z serii bloom essence? ooo i jest peeling z tej serii, kurcze, żal mi, że tu nie mam organique…
ostatnio jak byłam zapomniałam o tym płynie :/ teraz jak będę kupię 🙂
Peeling z tej serii bloom essence pokazywałam , nawet tutaj 🙂 jakość taka sama 🙂 ale zapach przepiękny 🙂
no, bo ja sklerotyczka widzisz;)
idę poszperać 😀
i jak widać ja też bo zapomniałam o płynie 😉
😉
Aga, a jak tu się szuka? Bo jak wchodzę z taga to widzę tyko dwa ostatnie posty w temacie i nie widzę odsyłacza, strzałki niczego, by iść dalej:( Ale może ja ślepowron?
najlepiej wejdz w zakładkę na gorze strony pielęgnacja i wybierz pielęgnacja ciała 🙂
o widzisz, tak świetnie działa:D… bo wchodziłam z tagów po prawej… no ale tak czy siak znalazłam na blogu jeszcze i oczywiście wszystko mi się przypomniało;)
🙂
Brzmi baaardzo rozgrzewająco!! Ja używam scrubu Swedish SPA z Oriflame. Nałożony na suchą skórę idealnie ją odświeża! Baaardzo lubię!
🙂 Kochana , jak miło,że zawitałaś tutaj do mnie 😀 coś już czytałam na jego temat, sprawdzę jeszcze w necie raz:) ja już bym nie umiała żyć bez peelingu 🙂
Och byłam wcześniej ale jakoś mi dech zapierało jak czytałam te piękne Twoje opisy:) Na scrub z Oriflame trafiłam przypadkiem i byłam mocno zaskoczona:) a z gruboziarnistych jaki byś poleciła? Specjalistko;*
To cieszę się , że dech odetchnął już trochę 🙂
Z gruboziarnistych moim ulubionym jest Collistar anti acqua scrub, bardzo mocny zdzierak, świetnie peelinguje i zostawia, fajną tłustą powłoczkę, tak że nie ma konieczności smarowania się dodatkowo balsamem czy innym mazidłem, występuję w dwóch pojemnościach 300ml i 700ml , można kupić tylko w Douglasie a tu ból bo rzadko kupony rabatowe są :/
Ja bardzo lubię peeling kawowy Organique – towarzyszył mi całą jesień, zuzyłam kilka opakowan a niedawno dostałam w prezencie kolejne hihi 🙂
Musze sprawdzic kiedys ten zapach spicy sugar 🙂
Sprawdź sobie koniecznie, dla mnie to miła odmiana od moich owocowych nut, które najczęściej wybieram 🙂
owocowe są fajne na wiosna-lato, a te rozgrzewające, kawowe, czekoladowe na jesień-zima; choć to pewnie najbardziej zależy od osobistych upodobań 🙂
ja zdecydowanie wolę owocki w zapachach i latem i zimą 😀
Ja lubię zimowe wersje, ale zdecydowanie prym wiodą jednak letnie owocowe. Co owoc, to owoc :)))
Ja tez używałam kawowego i był boski 🙂 Szkoda, że już mi się skończył, ale pewnie jeszcze do niego wrócę.
Bardzo podobają mi się te opakowania, piękne i zachęcające.
Jeszcze nie miałam okazji używać tych kosmetyków, ale przy najbliższej wyprawie do mojego kochanego Wrocławia zabiorę ze sobą walizkę.
Szkoda, że nie mają sklepu internetowego.
Kochana, szkoda, że zanim się wyprowadziłaś nie zdążyłyśmy się spotkać, daj koniecznie znać jak będziesz we Wro, musimy się na kawkę i ploteczki umówić 😀
Opakowania są proste ale rzeczywiście urokliwe 🙂 nie ma się czego czepić 🙂
Póki co nie mają, ale jak będziesz zaszalejsz na pewno w sklepie stacjonarnym 🙂
Ja lubię takie peelingi pośrednie, ani za delikatne ani za mocne 😉 Ale nie wiem czy podobał by mi się efekt grzania, bo jedynie używałam chłodzące mi to odpowiadało, wiec nie wiem czy w druga stronę też 😛 Z Organique mięłam tylko jeden kosmetyki, tonik i byłam zachwycona działaniem i zapachem, wszystkie inne jakie używałam mogą się przy nim schować.
tak jak pisałam , ciężko mi zawsze stwierdzić czy peeling zawartością w składzie rozgrzewa czy już samym tarciem daje efekt rozgrzania 😉
A co miałaś ?
Tonic Mild 🙂 i w sumie działał jak micel i tonik w jednym, skład oczywiście świetny, jedyna wada to to że szybko się skończył:P
a tego nie znam, w ogóle praktycznie pielęgnacji twarzy Organique nie znam:/ zwrócę uwagę następnym razem 🙂
Hmmm. Mowisz, ze warto na niego zerknac w sklepie?? :-p
Kochana, na każdy warto zerknąć 🙂 będziesz miała z pewnością problem wybrać 😉 zapachy są świetne!
Muszę wreszcie coś od nich kupić bo aż mnie skręca jak sie zachwycacie, a ja nic nie znam 😉
Zapachy korzenne zazwyczaj bardzo lubię, jednak jest kilka kosmetykow, w których wręcz mnie odrzuciły. Mimo to, zimy bez tej nuty zapachowej sobie nie wyobrażam 😉
jak jeszcze nic nie masz , koniecznie musisz nadrobić :D, ja średniawo lubię nuty korzenne, ale tu mi się podoba 🙂
Ostatnio sie nawet zorientowałam, ze mam bardzo blisko ich sklep wiec muszę spiąć poślady i iść na shopping ;D no ale nadrobić trzeba bo wstyd 😉
a skąd Ty Kochana jesteś ? haha spiąć poślady 🙂 podoba mi się :D, wstyd nie 🙂 ja też nie mam w posiadaniu wielu kosmetyków , które są wychwalane, bo albo mam już w danej kategorii swoje ulubione albo nie mam dostępu, a Ty spróbuj bo zapachy wodzą na pokuszenie bardzo:)
Pilingów do ciała z Organique to ja nie lubię 🙁 Za to masełka do ciała kocham z wzajemnością <3
ja lubię peelingi, choć masła też mi odpowiadają 😀
dla mnie są zdecydowanie za tłuste 🙁
ja lubię tą tłustość, zdecydowanie i tak mniejsza jak w peelingach Pat &Rub 🙂
Ja tam wolę tłuściutkie masełko 🙂 Pilingi jakoś mi nie podchodzą.
haha, kwestia gustu oczywiście, ja w ogóle uwielbiam się smarować więc nie mam problemu z żadną formą 🙂
a jeszcze jak bosko pachnie, to jest dodatkowa przyjemność 🙂
dokładnie, lubię rozpieszczać również swój nos pięknym zapachem 🙂
Ja uwielbiam zapachy korzenne 🙂 np. seria rozgrzewająca z Put&Rab to mój ulubiony zapach, słodki piernik hmmmm, cudo 😀 Jeśli chodzi o rozgrzewanie to także lubię to uczucie, oczywiście nie o każdej porze ale teraz by mi się przydało 😀
ja raczej nie lubię, ale są takie mieszanki zapachowe z korzenną nutą ,że mi się podobają 😀 i ten akurat wpisał się zapachowo bardzo:) z rozgrzewania najbardziej lubię grzańca:)
Zimą mieszanka korzenne jest w sam raz, latem już nie koniecznie 🙂 Aaaa, przypomniałaś mi, że jeszcze w tym sezonie nie piłam grzańca, idą ponoć mrozy to trzeba będzie nadrobić 😀