Phenome Nourishing cukrowy peeling do ciała

Peeling do ciała to kosmetyk, który zawsze u mnie jest. Rzadko kombinuję z nowymi , z reguły sięgam po sprawdzone : Collistar i Organique. Ale zdarza mi się kupić coś innego, tak żeby nudą nie wiało i tak żeby mieć rozeznanie. I tak trafił do mnie peeling do ciała marki Phenome, którą znałam do tej pory ale z innych kosmetyków.

Phenome Nourishing cukrowy peeling do ciała

Phenome Nourishing cukrowy peeling do ciała
Phenome Nourishing cukrowy peeling do ciała

Istotę tego peelingu  stanowią kryształki brązowego cukru zawieszone w organicznym kompleksie olejów roślinnych. Jego formuła wykorzystuje naturalną i skuteczną metodę usuwania zanieczyszczeń oraz martwych, zrogowaciałych komórek naskórka, z jednoczesnym pobudzeniem skóry do odnowy. Peeling odżywia i natłuszcza skórę, pozostawia ją aksamitnie gładką, miękką w dotyku. Po peelingu na skórze pozostaje przyjemny film, który w naturalny sposób chroni ją przed utratą wilgotności.

Phenome Nourishing cukrowy peeling do ciała

Zamknięty jest w solidnie wykonanym, ciężkim szklanym słoiczku o pojemności 200 ml. Drobinki cukru, zatopione w oleistej cieczy  są dość duże co zapewnia bardzo dobry efekt peelingujący,  a przy okazji masażu poprawę krążenia. Zapach jest przyjemny, wyczuwalny ale nie nachalny, waniliowy i taki bardzo otulający. Peeling bardzo dobrze rozprowadza się na ciele, a drobinki cukru trzymają się skóry więc nie ma problemu z tym, że większość kosmetyku ląduje poza ciałem. Skóra po peelingu jest wygładzona i bardziej jędrna. Peeling nie podrażnia i nie przesusza mojej skóry , . Jego wydajność jest bardzo dobra , ze względu na duże drobinki ścierające niewielka jego ilość wystarcza do zabiegu .

Phenome Nourishing cukrowy peeling do ciała
Phenome Nourishing cukrowy peeling do ciała
Phenome Nourishing cukrowy peeling do ciała
Phenome Nourishing cukrowy peeling do ciała

W składzie peelingu :

kryształki brązowego cukru

w naturalny sposób złuszczają martwe komórki naskórka, działają antyseptycznie i łagodząco

 oleje: migdałowy i makadamia

odżywiają, zmiękczają i wygładzają naskórek

 olej winogronowy

nawilża, regeneruje, działa antyoksydacyjnie

 oleje: kokosowy i z oliwek

optymalnie nawilżają

 ekstrakty: ze skórki cytryny i skórki pomarańczy

delikatnie pobudzają i odświeżają

 naturalna kompozycja zapachowa

o kojącej waniliowej nucie, przełamanej aromatem kwiatów i zielonych cytrusów, otula ciało aurą zmysłowości, potęgując przyjemność w trakcie domowego zabiegu spa

Phenome Nourishing cukrowy peeling do ciała wpisał się na listę moich ulubieńców, dołączył do grona tych , po które najchętniej sięgam.

[tabs type=”horizontal”][tabs_head][tab_title]:)[/tab_title][/tabs_head][tab]Mieliście okazję używać peelingi Phenome ? jakie są Wasze ulubione ?[/tab][/tabs]

Mam dla Was Kochani  cudowną wiadomość! Agniecha, jedna z osóbek, która od początku mojego blogowania bardzo mnie wspierała założyła swojego bloga. Namawiałam Agę już dawno, Jej wiedza na temat kosmetyków niejednokrotnie mi pomagała przy wyborach , a obserwując dyskusję na Ines Beauty śmiem twierdzić , że nie tylko mi 🙂 Kochani , zapraszam Was do śledzenia bloga Agi, wierzę, że będzie to źródło ,które będzie uzupełniać naszą wiedzę kosmetyczną , poparte rzetelnymi recenzjami i przemyśleniami. Gorąco polecam !

                  →   LEPSZA WERSJA SAMEJ SIEBIE   ←

Autor

80 komentarzy

  1. Po przeczytałem recenzji widze ze ten peeling ma rewelacyjny skład naprawde swietny 😉 uwielbiam kiedy moja skora po dobrym zdzieraki jest i wygladzona i nawilżona 🙂

  2. Jestem chyba bardziej fanka peelingow cukrowych niż peelingow solnych 🙂 co prawda uzywalam peelingu z serii Perfecta SPA marcepanowego i chyba juz mi go wycofali jest zła jak osa z tego powodu ;(

  3. Wspaniale wygląda ten peeling, lubię takie ostre cukrowe zdzieraczki 🙂 Jeśli pozostawia warstwę ochronną z olejków i innych przyjaznych składników to nie mam nic przeciwko, ale parafinowej powłoczki to nie lubię (np. peelingi Perfecty taką zostawiają).

  4. Ten peeling właśnie u mnie gości i jest w użyciu od dwóch tygodni. Jest zadziwiająco wydajny jak na peeling cukrowy. Przyjemnie mi się go stosuje, ale wolę jednak peelingi, które mocniej natłuszczają skórę – po Phenome moje suche łydki domagają się jeszcze nawilżenia. Moim ulubieńcem w kategorii peelingów jest cukrowy GoCranberry i HomeSPA z PAT&RUB 🙂

  5. Skład peelingu fenomenalny! U mnie przygoda z peelingami do ciała sie skończyła, wole użyć gąbki typu Syrena.
    Odnosnie bloga Agi- super wiadomość!
    Juz byłam i obserwuje:)

  6. Na razie zostanę wierna mojemu odkryciu – Geomarowi :)) ale bardzo podoba mi się konsystencja, którą tu widzę więc będę miała w pamięci. Zwłaszcza, że ileż można używać tego samego, nowości kuszą ;))) lecę jeszcze poczytać do Agnieszki :))

  7. Ja sobie też kupiłam piling: pierwszy raz mam solny z olejem awokado. Fajnie natłuszcza ale średnio ściera.
    Ten Phenome wezmę pod uwagę i sprawdzę zapach przy okazji ale bardziej mi siedzi w głowie ten Colistar:)

    U Agi już byłam:) Jeszcze jedna Aga została ale czytałam,ze powrot do bloga juz niebawem:)

  8. kupiłam kiedyś miniatury masła do ciała i kremu do rąk i jakoś się zraziłam do phenome po tym :/ ale np ciąglę łażę wokół peelingu enzymatycznego, więc pewnie kiedyś zmięknę i kupię 😛

  9. Kompletnie nie znam tej firmy….przeszłam pare razy koło ich sklepu będąc w Warszawie, ale jakos knie nie zainteresował na to aby wejść. Ogólnie bardzo lubie scruby i duzo używam, moze spróbuje i tego 🙂

  10. Produkty Phenome wciąż są mi obce, mimo, że mam na liście kilka ich produktów, które chciałabym wypróbować. Ciągle sobie obiecuję, że przy następnej promocji w końcu coś zamówię, ale jakoś mi nie wychodzi ;P

  11. Uwielbiam peelingi do ciała. To taka moja mała mania. A ten wygląda cudnie i chętnie po niego sięgnę. Na razie używam Organique – wersji solnej. Po Craft’n’beauty ten będzie następny na mojej liście.

Write A Comment