Givenchy Hydra Sprakling Luminescence Moisturizing Eye- Reviver Gel

Odświeżający, świetlisty i kuszący sekret piękna – Givenchy Hydra Sparkling

Givenchy Hydra Sparkling to linia kosmetyków o unikalnej sile nawilżania, która przywraca skórze piękno i blask. Ta kompleksowa gama została stworzona z myślą o każdym rodzaju skóry, niezależnie od wieku. To wejście w niezwykłą przestrzeń zmysłowych doznań , aptecznych tekstur i wyrafinowanych zapachów.

Pielęgnacja okolic oczu jest dla mnie priorytetem. Uwielbiam testować nowości , mimo tego,że mam swoich ulubieńców w tej dziedzinie często też sięgam po coś nowego, nie zaszkodzi , a nóż znajdzie się jakaś kolejna perełka. Tak też się mam w przypadku kremu , o którym dziś słów kilka padnie ;

Givenchy Hydra Sparkling Luminescence Moisturizing Eye- Reviver Gel

W okresie wiosenno letnim sięgam często po żelowe formuły kosmetyków pod oczy, pisałam Wam już o moim ulubieńcu Chanel z linii Hydra Beauty, naprawdę świetny produkt ale cena też świetna 😉 W tym roku postawiłam na mało mi jeszcze znaną markę Givenchy, piękne , błękitne opakowania zwracały moją uwagę już nie raz i nie dwa… W końcu zatrzymałam się na dłużej przy półce i sprawdziłam całą ofertę . 

Givenchy Hydra Sprakling Luminescence Moisturizing Eye- Reviver Gel
Givenchy Hydra Sprakling Luminescence Moisturizing Eye- Reviver Gel

 

Krem – żel zamknięty jest plastykowej tubce o pojemności 15 ml. Bardzo lekkie opakowanie, zajmujące niewiele miejsca w kosmetyczce idealnie sprawdza się w podróży.

Givenchy Hydra Sprakling Luminescence Moisturizing Eye- Reviver Gel
Givenchy Hydra Sprakling Luminescence Moisturizing Eye- Reviver Gel

Dozownik ma odpowiedniej ilości otworek, który nie nastręcza problemów z wydobyciem kremu .

Givenchy Hydra Sprakling Luminescence Moisturizing Eye- Reviver Gel
Givenchy Hydra Sprakling Luminescence Moisturizing Eye- Reviver Gel

Givenchy Hydra Sparkling Luminescence Moisturizing Eye- Reviver Gel 

Ma postać jedwabistego żelu w kolorze biało-przezroczystym, praktycznie bezzapachowy . Bardzo przyjemnie się aplikuje i szybko wchłania co umożliwia wykonanie makijażu od razu. Marka zapewnia o działaniu wygładzającym i korygującym oznaki zmęczenia. I muszę przyznać ,że to działanie jest rzeczywiście widoczne! Kupując kremy zwracam uwagę na to żeby miały działanie rozświetlające , niestety moja cienka skóra pod oczami mocno uwydatnia zasinienia i drobne żyłki. Oko wygląda na zmęczone … “przerobiłam” wiele kremów pod oczy, myślę ,że mogłabym podać liczbę już w kilogramach 😉 działających na różne problemy i o ile działania wygładzające, nawilżające były zauważalne o tyle redukcja zasinień praktycznie zerowa… I stał się cud!Kupując ten krem nie robiłam sobie wielkich nadziei, oby dobrze nawilżył i wygładzał… przecież kocham swoje sińce pod oczami 😉 Po około 2 tygodniach zaczęłam się baczniej przyglądać okolicy pod ocznej… jakby jaśniej… mój tryb życia w tym czasie w ogóle nie uległ zmianie, spałam tak samo krótko jak zwykle, przed komputerem praktycznie taką samą ilość czasu spędzałam, praca jeszcze na większych obrotach… dieta ta sama ( zawsze dobra 😉 ) co jest? Po kolejnym tyg jeszcze lepiej 🙂 Dziś po miesiącu używania muszę stwierdzić ,że to pierwszy krem , który dał tak spektakularne efekty u mnie 🙂 Owacje na stojąco Kochani 😉 Jestem bardzo zadowolona z działania rozświetlającego, nawilżającego i wygładzającego. Zapewnienia producenta w przypadku tego kremu są w 100 % spełnione 🙂

Cała linia Hydra Sparkling zawiera innowacyjny SPARKLING WATER COMPLEX , unikalny i skoncentrowany koktajl 5 molekuł , który w głębokich warstwach skóry odtwarza krystaliczne źródło życiodajnej wody. Wiąże one wodę w sercu naskórka oraz pobudza produkcję energii przywracając skórze promienny blask.

Givenchy Hydra Sparkling Luminescence Moisturizing Eye- Reviver Gel dostępny jest w Sephorze w cenie 199zł  ( obecnie są dni rabatowe więc warto skorzystać z okazji jeśli macie takie zapotrzebowanie )

Jeśli wyrazicie chęć mogę opisać Wam całą linię Hydra Sparkling , testuję obecnie jeszcze One-minute Glow Powder Daily Micropeeling i jestem również bardzo zadowolona 🙂 przymierzam się do zakupu pełnowymiarowego opakowania i wtedy napiszę coś więcej 🙂

 

 

Autor

64 komentarze

  1. Uuuuu kolejna delicja!!! Ja też stawiam na pielęgnacje podoczną, ale z konsystencją żelową przyznam szczerze, że nie za bardzo się lubię. Mam wrażenie, że nie nawilża mojej skóry w stopniu wystarczającym.

    • 🙂
      U mnie też nie każda żelowa konsystencja się sprawdza 😉 z żelowych najchętniej sięgam po Chanel Hydra Beauty i Cliniqie All About Eyes 🙂 i w przypadku tych nawilżenie jest satysfakcjonujące )

          • agniecha4791 .

            Jedyny krem pod oczy na dzień który mnie na prawdę zachwyca to Fast Response Eye Cream z Maca!!!! LOVE!!!
            Fajny był też z Organique, ale wkurzało mnie perliste rozświetlenie na skórze pod oczami i miałam wrażenie, że pod koniec dnia jednak skora już jest trochę przesuszona

          • jak wiesz ja pielęgnacji Mac w ogóle nie znam :/
            Organique znam z pielęgnacji ciała też ale jak będę w sklepie to sprawdzę z ciekawości 🙂

          • agniecha4791 .

            Krem jest niezły tylko ta opalizacja……ble!!!
            A Maczka jak będziesz na zakupach to weź sobie próbke ,bo uważam, że warto go przetestować. On ma taką konsystencję……porównałabym do bazy silikonowej pod makijaż. Ładnie się wchłania, absolutnie nie ma przesuszenia nawet w okresie zimowym jak są ogrzewane pomieszczenia i jak mam takie wrażenie,że on lekko prasuje (wypełnia) wszelkie nierówności (czytaj zmarszczki :-p ) na skórze. Jest świetny. A najlepszą rekomendacją jest to że zużywam właśnie 4 tubkę.

          • Będę może dziś , będę też a TBS bądź czujna więc Kochana 😉
            Jak tylko będzie u mnie w Mac sprawdzę na pewno, nie wiem czy dostanę próbkę ale może się uda 🙂
            Aguś to najlepsza rekomendacja ! ładnie 4 sztuki tego samego produktu, ale ja też tak mam z niektórymi kosmetykami 🙂

          • agniecha4791 .

            To jest jak na razie jedyny kosmetyk,który doczekał się ponownego zakupu 🙂
            A jest pierońsko wydajny!

  2. I znowu rarytas 😀 Za żelami zbytnio nie przepadam, choć ten z Hydra z Chanel bardzo lubię. Cieni strasznych nie mam, ale stawiam na porządne nawilżenie i wygladzenie.

  3. Podoba mi się,że nie jest w słoiczku bo nie lubię kremów pod oczy właśnie w słoiczkach:) Tylko też trochę boję się,że żelowa konsystencja może być za słaba ale z drugiej strony na rano kiedy się trzeba szybko ogarnąć,to super.
    świetnie,że widzisz rezultaty ale ja i tak uważam,że nie masz co narzekać na oczy:)

    Tę serię już dawno widziałam bo wyróżnia się tym niebieskim kolorem ale Twój post jest pierwszy jaki czytam. I proszę o więcej!

    • ta forma podania kosmetyku i mi bardzo pasuje 🙂
      Ja ostrożnie podchodzę do żelowych konsystencji ale niektóre naprawdę dają radę 🙂
      Teraz moja skóra pod oczami ( cienie) są w dobrej formie ale uwierz mi ,że bywa różnie 🙂
      Ok z przyjemnością napiszę coś więcej o Hydra Sparkling 🙂

  4. Nawet nie wiedziałam, że Givenchy ma u siebie takiego cudaka 🙂 Na pewno go obejrzę jak będę w PL. Choć nie mam problemów z zasinieniami, ale dobre nawilżenie i wygładzanie zawsze w cenie 🙂
    Niedługo skończę Edziowy krem pod oczy i chyba skuszę się na Chanel Le Lift 🙂

    • Givenchy ma wiele fajnych , niedocenionych albo mało popularnych kosmetyków, np wspomniany przeze mnie puderek peelingujący, taki co ma w ofercie również Kanebo uważam,że stroi na równi właśnie z `Kanebo, a cena o połowę niższa 🙂
      Ja na Edziowego cudaka też się czaję 🙂 A Chanel wiesz, polecam ! 🙂

  5. cieszę się niezmiernie, że wreszcie znalazłaś tę konkretną perełkę, co Ci te Twoje wyimaginowane 😉 sińce niweluje 🙂
    to wielka radość znaleźć wreszcie to czego się szuka… a givenchy to ja znam tylko z Waszych opisów… ciekawam składów 😉

    pozdrawiam ciepło
    :*

  6. Jestem mocno zaintrygowana tym kremem i nawet trochę czuję motyle w brzuchu…jeśli faktycznie ten krem tak fantastycznie działa u mnie to będzie to wielka miłość!!!

    • hahhah motyle w brzuchu zawsze przyjemnie mieć 🙂
      u mnie działa, a tak jak pisałam, z resztą widać u mnie na blogu,że wiele kremów się przewija 🙂 ,że z działania tego jestem naprawdę zadowolona 🙂

  7. Zaintrygowałaś mnie tym kremem. Dla mnie jak dotąd najlepszym okazał się La Mer Eye Balm Intense pod oczy, miałam próbkę, ale już po pierwszym użyciu widziałam, że skóra jest po prostu super i była taka przez cały czas używania. Normalnie jakby mi lat odjęło:) Chciałabym go kupić ponownie, naprawdę chcę, ale cena mnie odstrasza. W Dougim 630 zł za 15 ml:(

    • Na kosmetyki La Mer mam ciągle nieodpartą ochotę ale że są dostępne u mnie tylko w Douglasie ,a że tam mam rzadko rabaty to i rzadko chodzę 😉
      TO teraz Ty mnie zaintrygowałaś tym opisem La Merka 🙂
      No cena mega :/

      • Gdyby nie ta kosmiczna cena, to już pewnie bym używała, ale tak to ciągle mnie powstrzymuje przed zakupem. Ale mówię Ci – ja jak używałam tego balsamu/kremu, to miałam wrażenie, że w ciągu kilku dni skóra wypiękniała:)
        Wiem właśnie, że w Douglasie słabo z rabatami, dlatego ja wolę Sephorę, tam jest i jakoś przyjaźniej, i więcej promocji robią:)

  8. Zawsze wolałam formę kremu niż żelu. Z tej serii krem do twarzy mnie mocno kusi od jakiegoś czasu. Jak dobrze kojarzę to mają też BB. Mi sie chyba teraz dość mocna pielegnacja okolic oczu przyda wiec chwilowo mam wrażenie, że to maleństwo może być zbyt słabe 😉

    • Ja z reguły też takie formy wybieram ale czasami mam chęć na coś innego 😉
      Ja do twarzy z pewnością nabędę po zachwytach nad tym pod oczy nabrałam ochoty na kolejne produkty z linii Hydra Sparkling 🙂

  9. Miałam inne kremy pod oczy na liście zakupowej, ale tamte mogą poczekać. Jak tylko skończę krem Shiseido Ibuki to z przyjemnością kupię to cudo :))

  10. Faktycznie – niebieska szata przyciąga wzrok 🙂
    Lubię tuby i tubeczki – dla mnie są łatwiejsze i bardziej higieniczne w użyciu 🙂
    Na sfery “podoczne” preferuję treściwsze kremy bo stosuję je tylko na noc..a zauważyłam, że ta sfera robi się coraz wybredniejsza..:)

  11. Czasami takie rozświetlające kremy mają jeszcze magiczne drobinki. Czy ten też je ma?
    Dla mnie najważniejsze jest wprawdzie nawilżenie i jeśli ma być na dzień to dobrze by nie rolował się pod korektorem, bo taki kwiatek też mi się trafił.

  12. Jesteś na tych wakacjach, a ja sobie błądzę po Twojej stronie i rekompensuję Twoją nieobecność 🙂 Kremy pod oczy, to ostatnio coś, nad czym zaczęłam myśleć. Byłam na badaniu w Douglasie, gdzie miła pani powiedziała mi, że mam zmarszczkę! Tak, jedną. Ale głęboką! 😀 W każdym razie, trochę dotarło do mnie wtedy, że wiecznie 17 lat mieć nie będę i warto zadbać o tę okolicę. Żałuję, że w moim Douglasie cokolwiek z Givenchy jest trudno dostępne. Szkoda, bo rozświetlenie moich czarnych dołów by się przydało 🙂

  13. Ja też jestem uczulona na punkcie skóry pod oczami 😀
    Lubię rozwiązania w tubce z takim dzióbkiem, ułatwia to zdecydowanie życie i aplikację 🙂
    Fajnie, że ten żel się u Ciebie sprawdził, też lubię takie formuły w gorące okresy 🙂

Write A Comment