Kremy pod oczy – pielęgnacja wieczorna
Młoda skóra przez naturalny mechanizm regeneracji komórek macierzystych w skórze, idealnie rekompensuje ich uszkodzenia i pozwala komórkom na naturalną odnowę poprzez tworzenie się młodych, nieuszkodzonych komórek-córek. Wraz z wiekiem, naturalny samoistny mechanizm odnowy komórkowej ulega spowolnieniu, a wszelkie błędy i uszkodzenia kumulują się. Komórki są uszkodzone, oznaki starzenia się skóry stają się bardziej widoczne , pojawiają się zmarszczki, skóra traci jędrność i blask.Młody wygląd – bez zmarszczek i niedoskonałości jest marzeniem wielu osób. Piękno kobiety kryje się w jej spojrzeniu.Wyrażają się w nim jej uczucia i myśli. Spojrzenie odkrywa kobiecość i czar, wewnętrzne piękno każdej kobiety.W ciągu dnia, skóra poświęca całą swoją energię na ochronę przed szkodliwym działaniem czynników zewnętrznych, w nocy, w sytuacji bezstresowej, uruchamia ona naturalne procesy odnowy dlatego też tak ważna jest odpowiednio dobrana pielęgnacja “na noc” .
Od wielu już lat przykładam dużą uwagę do pielęgnacji, pewnie już nieraz wspominałam, że nie tyle kosmetyki kolorowe co odpowiednia pielęgnacja stanowi u mnie podstawę codziennej dbałości o wygląd. Nawet najlepsze kosmetyki kolorowe nie spowolnią procesów starzenia się skóry i nie ukryją tego faktu. Często słyszę miłe słowa odnośnie wyglądu mojej cery. Oczywiście “dobre geny ” to jedno ale również przykładanie szczególnej uwagi do pielęgnacji sprawia , że moja cera wygląda na dużą młodszą niż jest w rzeczywistości. Mam 36 lat, pielęgnację antystarzeniową stosuję już od ponad 10 , dziś nie żałuję żadnej złotówki wydanej na kosmetyki pielęgnacyjne.
Wiele z moich czytelniczek pyta mnie o polecane przeze mnie kremy pod oczy. Gdybym miałam pokazać wszystkie kremy te , które polecam na dzień i na noc w jednym poście byłoby ciężko . Dlatego też podzielę ten wpis na dwie części i dziś pokażę Wam pielęgnację wieczorną .W tym wpisie pokażę wszystkie kremy, które bardzo cenię, używam i polecam .Kremy pod oczy to mój kosmetyczny “konik”. Każda nowość od razu przykuwa moją uwagę i nieodpartą chęć sprawdzenia kosmetyku. Przez ostatnie 10 lat miałam okazję używać bardzo wielu kosmetyków, do większości z nich z chęcią wracam i mam już wyrobioną opinię na ich temat. W ciągu dnia, skóra poświęca całą swoją energię na ochronę przed szkodliwym działaniem czynników zewnętrznych, w nocy, w sytuacji bezstresowej, uruchamia ona naturalne procesy odnowy dlatego też tak ważna jest odpowiednio dobrana pielęgnacja “na noc” . I dziś właśnie opowiem o kremach pod oczy, które najchętniej używam podczas wieczornej pielęgnacji.

Kremy pod oczy, które widzicie na zdjęciu powyżej oczywiście nie były i nie są używane jednocześnie. Do tego wpisu przygotowywałam się kilka miesięcy. Moją opinię o niektórych z tych kremów mogliście już przeczytać. Każdą recenzję podlinkuję pod kremem, który już był recenzowany.

Krem pod oczy CHANEL SUBLIMAGE LA CREME YEUX

CHANEL SUBLIMAGE LA CREME YEUX to krem pod oczy, którego zadaniem jest niwelowanie oznak starzenia, redukcja cieni pod oczami i opuchnięć.
W sercu formuły znajdują się owoc i kwiat Vanilla planifolia. Połączone ze sobą, tworzą ekskluzywny składnik aktywny o niezwykłej mocy i unikalności: Enriched Planifolia PFA. Bogata w poliketony i heterozydy, drogocenna roślina posiada niezwykłe właściwości regenerujące skórę, które korygują oznaki starzenia się skóry. Efektywność Enriched Planifolia PFA, połączonej z CHANEL Eye Complex, usprawnia elastyczność i kolorystykę okolicy oka. CHANEL Eye Complex wspomaga mikrocyrkulację i błyskawicznie liftuje opuchnięcia.

Krem, ma lekką, jedwabiście gładką konsystencję, która świetnie rozprowadza się i szybko przynosi uczucie komfortu.Idealnie stapia się ze skórą, pozostawiając aksamitny finisz. Bardzo dobrze nawilża i ujędrnia. To nawilżenie utrzymuje się bardzo długo, nawet po porannym umyciu twarzy, skóra pod oczami jest w świetnej kondycji.Kontur oka jest wygładzony, jednolity kolorystycznie, rozjaśniony. Zmarszczki i linie są mniej widoczne, a powieki ujędrnione i podniesione. Po kilkunastu dniach cienie pod oczami ulegają zmniejszeniu , a opuchnięcia powiek nie pojawiają się w ogóle. Z dnia na dzień skóra pod oczami wygładza się i napina. Jest odkrycie tego roku i to zdecydowanie jeden z lepszych kremów jakie miałam okazję używać. Kolejne opakowanie na liście zakupowej.
Krem pod oczy EISENBERG SOIN SUBLIMATEUR

Formuła Trio-Moléculaire®, zawarta w kremie, połączona z przeciwstarzeniowymi peptydami błyskawicznie wygładza i ujędrnia skórę. Natomiast kompleks drenujący widocznie zmniejsza worki pod oczami, a wyciąg z drożdży skutecznie redukuje sińce. Krem zapewnia skuteczną pielęgnację konturu oczu przy skórze zmęczonej, z sińcami i/lub workami oraz wygładza i ujędrnia naskórek. Doskonale nadaje się do zmniejszenia miejscowej kumulacji tłuszczu i worków pod oczami. Poprawia spójność, elastyczność skóry oraz intensywnie stymuluje odnowę komórkową.

Lekka, kremowo-żelowa konsystencja sprzyja odpowiedniej aplikacji. Mimo lekkiej, żelowej formuły szybko przynosi ukojenie suchej skórze pod oczami. Dobrze ją odżywia i nawilża. Bardzo ładnie maskuje oznaki zmęczenia i niewyspania. Zmniejsza również widoczność sińców pod oczami. Po kilku tygodniach używania wyraźnie zmniejsza widoczność drobnych linii zmarszczkowych. Jeśli mam potrzebę zamaskować oznaki zmęczenia używam ten krem również na dzień. Doskonale spisuje się pod makijażem gdyż bardzo szybko się wchłania i nie pozostawia tłustego filmu. Ze wszystkich kremów pod oczy marki EISENBERG jakie miałam okazję używać ten plasuje się najwyżej w moim rankingu. Polecam zarówno na dzień jak i na noc.
Krem pod oczy KIELH”S CREAMY EYE TREATMENT

Ten krem już jakiś czas temu pokazywałam w osobnej recenzji, którą znajdziecie TUTAJ
Bogaty w masło Shea i olejek z Avocado wzbudził moje zainteresowanie już od pierwszej aplikacji. Bardzo gęsta, treściwa konsystencja kremu w kolorze pistacjowym podczas nakładania zamienia się w wodnistą, gładko sunącą po skórze. Pierwszy raz spotkałam się z taką formułą kremu pod oczy.Kiehl`s Creamy Eye Treatment to jeden z tych kremów, jakie miałam okazję używać, który daje od razu uczucie komfortu i bardzo wysoki poziom nawilżenia. Płynna formuła jaką tworzy po kontakcie z ciepłem skóry doskonale się wchłania nie pozostawiając tłustej, lepkiej warstwy. Pierwszy raz spotkałam się z taką postacią kremu pod oczy i od razu bardzo mi ona przypadła do gustu. Moja skóra pod oczami wymaga odpowiedniego nawilżenia, kremy jakie używam są wyselekcjonowane i nie są przypadkowe. Ten krem mimo, że nie zauważam właściwości napinających, wygładzających drobne linie zmarszczkowe wpisuje się na listę ulubieńców.


Bardzo dobrze nawilżający krem pod oczy o właściwościach przeciwstarzeniowych w którego składzie jest wyciąg z niewiarygodnej ze swych właściwości nawilżających rzadkiej rośliny Resurection Flower. Wyciąg z tej rośliny, która potrafi przetrzymać w skrajnie wysuszonych warunkach przez kilkadziesiąt miesięcy, a po pojawieniu się wilgoci absorbować ją i powracać do życia w szybkim tempie, jest sercem tego kremu. Krem posiada właściwości przywracania młodzieńczego wyglądu poprzez intensywne nawilżenie skóry i odżywienie. Ponadto krem stymuluje skórę do zwiększonej odporności przed uszkodzeniami przez czynniki zewnętrzne.

Gęsta, treściwa konsystencja przypominającą konsystencją, konsystencję oleju kokosowego. W przypadku tego kremu, podobnie jak wyżej pokazanego kremu Kielh’s pierwszy raz spotykam się z taką postacią kremu pod oczy. Krem świetnie nawilża skórę pod oczami , już podczas aplikacji uczucie komfortu rośnie. Troszkę mniej gładko się rozprowadza jeśli wcześniej porcji kremu nie ocieplimy na palcach. Dlatego też polecam chwilkę potrzymać porcję kremu na dłoni,a dopiero potem nakładać na okolicę skóry pod oczami. Skóra podczas używania tego kremu staje się z dnia na dzień bardziej sprężysta, zmarszczki się wygładzają, a poziom nawilżenia wzrasta w bardzo szybkim tempie.
Krem pod oczy SHISEIDO FUTURE SOLUTION LX Eye and Lip Contour Regenerating Cream

Dzięki unikalnej technologii Form Support Veil Shiseido Future Solution LX Eye and Lip Regenerating Cream skutecznie zapobiega powstawaniu zmarszczek wzmacniając delikatną, narażoną na częsty ruch skórę wokół oczu i ust. Chroni przed przesuszeniem, skutecznie nawilża i utrzymuje odpowiedni poziom nawilżenia. Technologia Form Support Veil , dzięki obecności składnika polimerowego AD tworzy niewidoczną ‘siateczkę’ podtrzymującą napięcie skóry wokół oczu. Dzięki elastyczności siatki delikatna i narażona na ciągłe ruchy skóra wokół oczu i ust pozostaje napięta i wygładzona. Form Support Veil idealnie przylega do skóry i w widoczny sposób ‘wypełnia’ istniejące zmarszczki.

Tą linię marki Shiseido odkryłam już bardzo dawno temu, otrzymując w perfumerii do zakupów dużą ilość miniaturek. Jak większość kosmetyków marki Shiseido wpisuje się idealnie w potrzeby mojej cery. Krem ma bardzo bogatą , kremową konsystencję, która gładko rozprowadza się na skórze. Po aplikacji wyczuwalna jest delikatna lecz nietłusta warstwa, która za chwilę się wchłania. Ten krem w bardzo krótkim czasie daje spektakularny efekt wygładzenia nawet tych głębszych zmarszczek. Doskonale nawilża , a to nawilżenie podobnie jak w przypadku kremu pod oczy Chanel utrzymuje się bardzo długo. Skóra pod oczami jest dobrze odżywiona, a zacienia i opuchnięcia są zminimalizowane. Koi podrażnienia i plasuje się w ścisłej czołówce moich ulubieńców.
Krem pod oczy SHISIEIDO BENEFIANCE CONCENTRATED ANTI-WRINKLE EYE CREAM

Pojawienie się tego kremu w tym wpisie większość z Was pewnie nie dziwi.Tak, jest to jeden z tych kremów pod oczy, który stale u mnie na półce jest i nie może go zabraknąć. Mam w zapasie zawsze jedno opakowanie. Jest to pierwszy wysokopółkowy, bogaty krem jaki zaczęłam używać parę lat temu. Początkowo jako kurację raz do roku, potem już częściej w wieczornej pielęgnacji. Jeśli macie chęć poczytać o nim więcej zapraszam do mojej recenzji, w której szczegółowo go opisałam TUTAJ

Krem pod oczy SISLEY SUPREMΫA YEUX LA NUIT

Moja ulubiona i bardzo ceniona linia marki Sisley Supremya La Nuit. Uwielbiam tą linię za to co robi z moją cerą. Zarówno pokazany krem pod oczy jak i krem pielęgnacyjny do twarzy na noc recenzowałam TUTAJ

Leżąca pozycja i brak ruchu przez dłuższy czas powodują spowolnienie naturalnego procesu drenażu i krążenia w okolicy oczu. Konsekwencją tego jest zmęczone spojrzenie, efekt „niezdrowej skóry”, tak dobrze nam znany po przebudzeniu .Cienie i opuchnięcia pod oczami wynikają także z naturalnego procesu starzenia się skóry (uszkodzenie włókien elastynowych i kolagenowych, spowolnienie krążenia krwi i limfy ).Bez względu na przyczynę ich powstawania, cienie i opuchnięcia są nieestetyczne i należy im przeciwdziałać. Ten krem spełnia wszelkie zapewnienia marki Sisley. Jest po prostu świetny !
Kochani, bardzo ciekawa jestem jak wygląda Wasza pielęgnacja okolic oczu. Czy używacie innych kremów na dzień, a innych na noc? Jakie kremy polecacie ? Dajcie koniecznie znać czy jesteście zainteresowani szczegółową recenzją , któregoś z powyższych kremów pod oczy oraz czy macie chęć podejrzeć jak wygląda moja pielęgnacja skóry pod oczami na dzień ? Czekam na Wasze głosy 🙂
PS . Kolejność pokazanych kremów ułożona alfabetycznie , nie określa pozycji w moim osobistym rankingu 🙂
144 komentarze
Piękna kremowa rodzinka:)
ja zawsze używam innego na noc niż na dzień, teraz mam ten z Diora ( nie roluje się kochana:)), Strivectin, dr, brandt i próbki z eisenberga i rexalaina złotego:)
Muszę w końcu kupić ten z Shiseido 🙂 no i oczywiście wypróbować Chanel
Super, widocznie ta moja próbka była jakaś trefna 😛 wezmę raz jeszcze 🙂
Relaxine jest mi najmniej znaną marką , sprawdzę ich ofertę przy najbliżej okazji 🙂
Wypróbuj koniecznie Shiseido, uzależnia 🙂 a Chanel wiadomo 😀
Możesz spróbować tego rexa, ale szału ni ma.
No widzisz już bym miała to Shiseido , a tu mi dziewczyna w głowie namieszała, że lepszy, że skuteczniejszy na zmarchy itd.:) a le kupię na pewno, podoba mi się też zielony kiels, fajna ta konsystencja:)
Ja mam ten sam na dzień i na noc. Aktualnie są to zwykłe kremy AA,zadnego z Twoich nie miałam i długo pewnie mieć nie będę:)
Teraz dość często uzywam na noc maski Sisley a wcześniej maskę Bielendy Pro i widzę,ze maski na noc dobrze działają:)
Nie wiem co kupię następnym razem,mam jakieś próbki i moze będzie łatwiej podjąć decyzję.
Ja maski często zostawiam na noc , nie tylko te pod oczy ale te na twarz również:) Maska Sisley najlepsza ! 😀
Ja zanim się zdecyduję na jakiś krem pod oczy zawsze biorę próbkę 🙂
No dobra, przeczytałam i nie wiem, który wybrać:P Mój z EL się kończy i niedługo przyjdzie czas na zakup czegoś nowego.
Który z nich być mi najbardziej poleciła jeżeli:
– mam sporo drobnych zmarszczek mimicznych od wiecznego mrużenia oczu i oczekuję ich spłycenia
– lubię mieć poczucie, że jest skóra dobrze nawilżona, nie straszne mi cięższe konsystencje.
Kochana, zależy w jakiej kwocie do wydania możemy działać 🙂
Z tych tańszych godny polecenia jest Kielh’s z avocado i Shiseido Benefiance
Z droższych każdy jaki pokazałam tu działa w tych obszarach właściwości jakie Cię interesują 🙂
Ciężki wybór 😛
W takim razie spróbuję tego z Shiseido, Kielh’s jakoś nie wzbudza mojego zaufania;))) i nie ma tak ładnego opakowania:P
Piękna kolekcja @___@ Ja intensywnie szukam jakiegoś kremu pod oczy który rozjaśni mi sińce pod oczami i delikatnie wygładzi.
Sińce pod oczami to ciężki temat 😛 kwestia pewnie cieniutkiej skóry pod oczami , przez które przebiją naczynka … znam ten problem , dobre na to są na pewno kremy zagęszczające trochę skórę pod oczami 🙂
Złoty Shiseido i Chanel bym chętnie spróbowała 🙂
Polecam 🙂
Lubię czytać o Twojej pielęgnacji. Zawsze sobie coś podpatrzę albo zwrócę uwagę na coś, czego wcześniej nie dostrzegałam. Ja dopiero rok-dwa lata temu odkryłam, że trzeba intensywnie dbać o cerę, inaczej nawet najdroższe podkłady i kremy pod oczy wyglądają kiepsko. Staram się, jak mogę, ale już latka nie te i widzę pierwsze zmarszczki wokół oczu. Walczę z nimi intensywnie 😉 Zaciekawił mnie krem pod oczy z Shiseido z serii LX (w słoiczku wygląda na bardzo zbitą i treściwą konsystencję, takie lubię) oraz krem z Kiehl’sa z avocado. Ten ostatni ciężko mi dorwać.
Cieszę się Kochana !
Kielh’s możesz na truskawce dostać w dobrej cenie 🙂 a Shiseido czarny jest genialny! 🙂 ja polecam każdy z pokazanych, u mnie świetnie się spisują 🙂
Przybiegłam w te pędy, bo wiem, że pielęgnacja oczu to Twój konik i liczyłam, że wypatrzę jakieś cudo:)
Zainteresowały mnie obydwa kremy Kiehls, jednak bardziej skłaniałabym się ku wersji zielonej, bo z tego co czytam, działa także napinająco, a tego moja skóra coraz mocniej potrzebuje:)
hihihi no tak to mój bzik 😀
Zielony Kielh’s dobrze nawilża, a przy okazji fajnie właśnie napina skórę i przez to zmarszczki są mniej widoczne 🙂
Kiehls i Shiseido mam na liście 🙂 Polecam też nasz rodzimy Organique pod oczy- świetnie napina i liftinguje :-))
Dziękuję Kochana za polecenie , będę musiała wypróbować w takim razie 🙂
kusi mnie zdecydowanie ten KIELH’S ROSA ARCTICA EYE i Chanel, ale póki co w użyciu EL i resztki Bioliq z w planach AA które Leśne polecała najpierw 🙂
Kochana polecam je w takim razie wypróbować 🙂
Same swietne marki u Ciebie, jak zawsze <3 Mnie b. ciekawi ten kremik z Chanel! Od siebie dodalabym All about Eyes z Clinique 🙂
Ja mam najczęściej jeden krem, którego używam rano i wieczorem:) Chyba, że mam serum to wtedy jeszcze dodatkowo;) Kremy pod oczy najczęściej zbyt wolno mi sie zużywają żebym miała używać paru na raz;) Aktualnie mam Eternal Gold z Organique;)
Z Twoich kusi mnie najbardziej Kiehl’s;)
Wspaniała pielęgnacja Kochana 🙂 Krem Benefiance kiedyś miałam, ale chętnie poznam też pozostale 🙂 Buziaki na miłe popołudnie :**
Też szykuję się do podobnego wpisu. A w pielęgnacji rejonów pod oczami również wyznaję zasadę, że cokolwiek by się nie działo tam musi być nałożony zawsze bardzo dobry krem pielęgnujący, co również przynosi benefity w postaci wyglądu skóry i komplementów dotyczących wieku 🙂
ładna gromadka,
na noc mam opisywany kremik z avocado ;-)) pod niego po demakijażu nakładam serum z Yonelle i na to kremik, ładnie współpracują i nie roluje się ale troszkę czekam aż. się wchłonie serum.
oj przewinęło mi się przez kilkanaście lat pielęgnacji kremików pod oczy było vichy, shiseido, sesderma, testerki kremików które dostałam
Ojejuuuu uwielbiam Cię! 😀
Wpis jakby robiony pode mnie <3 Byłam ciekawa, czy rozgraniczasz jakoś produkty na te na noc i na dzień 😉
Ja pod oczy na razie używam tylko Estee Lauder Revitalizing Global (zarówno na noc jak i na dzień). Bo chwilowo nic innego nie mam. Tzn mam jeden z Sensaia jeszcze, ale na razie go nie otwieram, bo mam w planach inne kremidła 🙂
Planuję, jak wiesz, kupno innego kremu na okolice oczu. Na pewno ta Supremya mnie kusi, to fakt. Zapewne ją wezmę jako kurację 🙂 I myślałam o tym Shiseido, bo mi ostatnio polecałaś, ale czytałam opinię o nim, że jest taki bardzo bogaty i zostawia tłustą warstewkę? 😉 W takim wypadku miałabym go jako kurację na noc 😉 Na dzień planuję z Sisleya również.
Ja jak najbardziej jestem ciekawa Twojej dziennej pielęgnacji okolic oczu, więc mój głos to: TAK TAK TAK! 😀
Równie chętnie zobaczyłabym Twoją pielęgnację twarzy na dzień i na noc, czy coś się zmieniło, czego aktualnie używasz, itp 🙂
miałlam minaturkę Shiseido benefiance- byłam z niego zadowolona, wydajny i fajny jak dobrze pamiętam zapach delikatny ale ze mnie niespokojny duch i szukam nowinek i tak testuje następne 😉
Ja tego z Shiseido nie miałam nigdy. Dopiero niedawno zaczęłam odkrywać świat kosmetyków “luksusowych”. Póki co znam na wylot Estee Lauder’a i Sensai’a.
Ten z Shiseido kremik na pewno kupię i wypróbuję 🙂 Dużo osób go poleca. Poza tym, jeszcze nic, co kupiłam po przeczytaniu recenzji Agnieszki nie okazało się bublem więc myślę, że się sprawdzi 😉 🙂
😉
Agnieszka ma też fajne filmiki z makijażu i pielęgnacji i demakijażu-warto pooglądać
Oglądałam 🙂 Recenzja nocnej pielęgnacji na dzień na YT bardzo fajna 😉 Szkoda, że nie ma takiej dziennej. Jest tam jeden, co się kończy makijażem Sisley, ale nie wiem czy to jest taki stricte dzienna pielęgnacja, czy tylko taka okrojona 🙂
oglądałam demaikjaż wieczorny rytuał i dzienną pielęgnację z makijażem
przed wyjściem i biżuterią Tous
Ta wieczorna pielęgnacja jest cuudna 😉
tak to prawda,
maluję się kilkanaście lat i niby wiem co do czego ale i tak dużo więcej dowiedziałam na sesji makijażowej Agnieszki iwykorzystuję podczas makijażu
Ja np w ogóle oczu nie lubię/nie umiem malować… dlatego mój makijaż oczu ogranicza się tylko do tuszu 🙂
Agnieszka maluje się dość delikatnie no chyba że wykonuje makijaż cieniami Sisley i watro zacząć od jasnych cieni chciaż je rozświetlić 😉 teraz też tylko używam tuszu a przed aplikacją odżywkę lub bazę i na to primer z EL i tusz akurat mam obecnie z Benefitu i ciut jasnego cienia i do pracy ok. na usta balsam lub pomadeczka
Ja tylko podkład (+trochę pudru), bronzer lub róż i tusz i już, do pracy spoko. Ale mdło. Ale nie mam pomysłu, co zrobić, aby nadać twarzy trochę ‘pazura’ i jej nie przerysować jednocześnie 🙁
podkład też używam obecnie mam z Esee Lauder Perfectionist wyrównuję puderem matującym trochę brązera lub kulek z Guerlaina cieni używam z Dior Chanel używałlam jakiś czas linera fajnie podkreślało i wyostrzało oko, z Chanel mam poese cienie a pamiętam delikatne cienie których zakup powtórzyłam to Dior 051 pink, delikatne popiel z domieszką rozświetlacza a posiada też bazę, cienie fajnie otwierają oko warto wypróbuj
Też używam EL Perfectionist’a 😉
I również mam liner z Kanebo – uważam, że to najlepszy eyeliner na świecie! Nigdy kresek nie malowałam, bo nie miałam do nich zdrowia, nigdy mi nie wychodziły, a z nim to jakieś takie.. proste 😉 Choć obecnie leży nieużywany, bo jakoś nie mam ostatnio czasu robić rano kresek, wszystko w biegu
to prawda wszystko trzeba wykonać w krótkim czasie, ale srpróbuj jak dokądś wychodzisz popołudniu czy na wieczór, zobaczysz różnica jest i to duża cień jasny jako rozświetlacz i można użyć ciemnego cienia jako kreski albo cień w kąciku oka zewnętrznego
Będę ćwiczyła 🙂
Myślałam o tych cieniach któryś z Sisleya, ale wydają mi się za mocne na co dzień. Póki co używam – jeśli używam 😉 – takich beżów, brązów, cielistości itp 😉
szarości nie próbowałaś, chociaż w sklepie samemu wypróbuj polecam, ja tak do końca nie lubię się z brązami chociaż używam Chanel poese są właśnie z w kolorach brązu, delikatnego różu, w niebieskich, granatach też nie do końca wyglądam dobrze
Ja mam ciemną oprawę oczu, więc w granatach, ciemnych niebieskich mi raczej dobrze, ale takimi mocnymi kolorami to tylko na sylwestra chyba 😀 Bo do pracy to raczej słabo 🙂
no to te co mam są badzo neutralne
sam granat nie współgrał z moją karnacją bardziej przytłumił a tak to jest fajnie i go zużyję w sumie kupowałam go w ciemno a porównywałam go do trójki Diora
Szarości nie próbowałam. Może zapoznam się i coś wezmę przy okazji zakupów w S lub D. Może przypatrzę się tej paletce z Sisleya niebieskiej – tam są jakieś szarości chyba.
Jeszcze bardzo lubię złociste kolorki na powiekach 😉
ja mam tę limitkę z Chanel nr 234 próbowałam były fajne, mam z Dior pojedynczy blue demin ciemno niebieski z drobinkami używam go razem z ciemnymi szarościami wychodzi bardziej smołky
Bardzo fajne zestawienie 🙂
póki co mam cieni dośc dużo i za nim je zużyję to trochę potrwa z Sisleya były niebieskości i róże pisała o nich Agnieszka
Właśnie myślę nad nimi. Ale nie wiem jeszcze czy kupię, przetestuję je w perfumerii najpierw
warto samemu nałożyć bo wiesz jak się malujesz, kochane Panie z perfumerii malują fajnie ale niekiedy nie pod nasz gust bo poprostu nas nie znają i naszych upodobać poza tym wiesz jak cień kładziesz jaki nacisk i na co zwracasz uwagę i to prawda trzeba się przejść z makijażem
Dokładnie tak 😉
perfectionist mam 2N1 jasny
mam ten sam 🙂
hi hi przeczytałam o nim w prasie, u Ciebie Agnieszko i poleciałam wtedy kupić ale 1N2 po testach wydawał mi się za jasny i miałam jeszcze star z Dior ten ciut dla mnie 020 za ciemny perfectionist leży jak trzeba nie odcina się i jest dobrze do tego widzę ile go zużyłam w star niestety nie było widać a szkoda, lubię jeszcze Guerlain de lumiere 02 ale jak się już kończył będzie perfetionist to mam w zamiarze zakup tego z Dior z pipetką no chyba że się pojawi jakaś nowinka, z tuszy przypasował mi lancome grandiose tem z filuśną buteleczką małą wygiętą szczoteczką i z uchwytem w której zatopiona jest rzeźba różyczki
i ja też 🙂
Ja czarne kreski bardzo rzadko robię choć czasami lubię , a ma Kanebo jakieś kolorowe linery?
Niestety nie, jedynie czerń i brąz.
Mają za to potrójne cienie do powiek, ale przyznam szczerze – cieni od nich nigdy nie miałam
brąz już szybciej 🙂 czarnych mam kilka i jakoś mnie nie ciągnie do następnego ale brązik obczaję 🙂 cienie z resztą też bo nie oglądałam chyba nigdy 🙂
Powiem szczerze, że między czernią a brązem jest naprawdę subtelna różnica 🙂
Owszem, brąz wygląda ciuteńkę naturalniej ale nie ma kolosalnej różnicy. Ten brąz ich jest ciemny. Niemniej jednak ten liner jest o tyle wyjątkowy, że możesz nim wykonać naprawdę cieniutką kreskę. Chcesz grubszą, to sobie dowolnie kształtujesz kreskę aż do pożądanej grubości
a czyli ten brąz też może być za ciemny… ale mimo wszystko jak tak zachwalasz jego prostą obsługę to sprawdzę na pewno 🙂
Przetestuj sobie w Douglasie, naprawdę jest wart, żeby na niego rzucić okiem chociaż 😉
I mówię Ci to jako ktoś, kto ma dwie lewe ręce do eyelinerów 😀
Poese Chanel są przepiękne ! świetny wybór Kochana 🙂
Ja muszę sprawdzić ten liner z Kanebo 🙂
jest fajny i ma wymienne wkłady
też je u kogoś wypatrzyłam za nim kupiłam , prawdopodobnie u sroczki 😉
jest wiele możliwości Kochana 🙂 kiedyś jak będzie czas to Cię przyuczę choć nie uważam ,że się za żadne guru makijażowe 🙂
Jak znasz jakiś dobry makijaż na powiększenie i wydobycie małych oczu, to ja bardzo chętnie 😀
ja mam małe ślipia 😛 ale tu rozświetlę ,tam wyciągnę w górę i jakoś to wygląda, choć jak popatrzysz na moje zdjęcia makijażu, tak na całą twarz jak coś pokazuję to czasem grama cienia nie widać, dlatego przykładam się do zdjęć na zbliżenie oka, bo tam choć coś widać 🙂
Ja też małe oczy mam i jak na złość jedną powiekę lekko opadniętą 😀 Super 😀
ja też mam jedną co to mi opada 😛 ale to od spania na jednej stronie już to obaczaiłam , tyle ,że nie mogę się przekonać do spania na drugim boku, tak dla równowagi , a na plecach to już w ogóle 😛
Ja na plecach też nienawidzę! Brr… ale podobno powinnyśmy, to nam by się zmarszczki nie robiły tak prędko 😛
Ja kiedyś w nocy przez przypadek dostałam z łokcia w okolice właśnie tego oka i wydaje mi się, że od tego mam to opadnięcie 😀
Niby tak ale śpiąc na plecach mocno na zdrowiu psychicznym bym podupadła 😀 więc z dwojga złego wolę mieć zmarszczki 😀 hihih 🙂
Ja bym pewnie na plecach nie zasnęła w ogóle 😀 Jeszcze jak żyję to nigdy mi się nie zdarzyło 😛
Mi też nie 😛
to prawda, najczęściej mam nienachalny makijaż, ale lubię też mocniejsze oko, do pracy staram się delikatniej ale na wieczór czy na week czasami zaszaleję 🙂
Masz jeszcze ten olejek z Clarins ? mi już chyba połóweczka została 🙂
mam i maluję ale deilkatnie
Kochana, muszę Cię przekonać , ja kocham makijaż, ten moment kiedy siadam przed toaletką i biorę pędzle w dłoń 🙂 o matko! ależ mi to wyszło poetycko 😛
Hehehe 😀 🙂
Jakby mi to jeszcze tak zgrabnie wychodziło jak Tobie.. 😛 😉
Będę ćwiczyć 🙂
Oj myślisz , że mi tak zawsze zgrabnie wychodzi ? coś Ty ? wzloty i upadki , jak w życiu 😀 ale nikt nie jest doskonały 😀
No coś Ty Małgosiu , aż tak ? a mi się wydaje ,że ja takie nudne te makijaże robię 🙂
wielu ciekawych trików makijażowych nie znałam a u Ciebie podpatrzyłam dla mnie to zawsze było maźnięcie na całą powiekę ale już z cieniowaniem trochę kłopotu było
Miód na moje serce 😀 :*
Wierz mi, że po zakupach jeszcze do niego wrócę po dokładną lekturę, co jak i w jakiej kolejności 😉
hihi, Kochana, sama znajdziesz po czasie swój rytuał, jestem tego pewna , jesteś młodziutka i masz mnóstwo czasu do mojego wieku aby dobrać sobie tak pielęgnację żeby być zadowoloną 🙂 poza tym też jestem pewna, że będziesz ją zmieniać, zamieniać 😀
Ojj to prawda 😉 Ja już teraz najchętniej całą perfumerię bym wykupiła 😀
No ale to już chyba taka domena kobiet 😉 Przynajmniej tych zakochanych w kosmetykach 😀
ja bym mogła zamieszkać w perfumerii:) i jak mi się znudzi dłubanie w paszczach na bank zatrudnię się w perfumerii jako konsultantka 🙂
“Dłubanie w paszczach” przepraszam, ale umarłam :D:D:D:D hahahaahahahha! :D:D O jejciu 😀
A tak serio, to ja też mogłabym tam zamieszkać 😀 I codziennie używać czegoś nowego i testować w nieskończoność 😀
to mamy plan na to jakby nam się już nie chciało robić tego co robimy, otworzymy perfumerię i będziemy tam siedzieć i testować 😀
Mam jeszcze kilka w zanadrzu ciekawych haseł ale Kochana nie wszytko naraz 🙂 musisz jeszcze długo pożyć ::D
Hahah mam tylko nadzieję, że nie mówisz do klienta “a otwórz pan tę paszczę szerzej” 😀
Kurde, ale mnie głupawka złapała 😀
Ok, pomysł perfumerii mi się bardzo podoba 😀
No nie aż tak nie szaleję , ale mam świetny kontakt z pacjentami często sobie zartuję z nimi, czasami trzeba rozładować napięcie 😛 po za tym ludzie są naprawdę fajni, trzeba tylko do nich dotrzeć 🙂
Oj to byśmy się na pewno razem pośmiały :))
To już jest jakiś pomysł do zrealizowania 😀
No to to akurat dobrze 🙂
Ja pamiętam do dziś moją dentystkę z podstawówki… Brr.. następnym razem do dentysty poszłam w wieku +/- 18 lat i dopiero dzięki pani stomatolog, do której chodziłam odzyskałam wiarę i zaufanie do dentystów i przestałam się jako tako bać. A może po prostu znieczulenia są dzisiaj lepsze 😀
myślę ,że wstępem jest zawsze dobry kontakt z pacjentem 🙂 a potem to już jakoś idzie, znieczulenia teraz są zdecydowanie lepsze 🙂
To prawda 🙂
Chociaż akurat myślę, że wstępem dla tej pani, u której mama nam zęby leczyła jak byłyśmy z siostrą małe jest przede wszystkim nieleczenie dzieci w ogóle 😀
ja też mam tarumę z podstawówki taka Helga u nas była 😛
I dlatego postanowiłaś zostać stomatologiem! 😀
Kurcze.. to ja z takim nastawieniem powinnam zostać kimś od pająków 😀 Albo też “dłubać w paszczach” 😀
🙂 miałam być lekarzem bo zaczęlam lekarski ale wtedy zbyt emocjonalnie podchodziłam do pacjentów i przeżywałam wszystko za bardzo, chodzi o ciężkie choroby i śmierć, przenioslam się na stomę ,dziś czasami żałuję bo już mam większy dystans choć nadal dużo empatii i moglabym się bardziej przyczynić do lepszego życia dla ludzi niż lecząc zęby 🙂 ale to takie moje tam … 😀
Ojj tam, dobrego stomatologa z fajnym podejściem do człowieka to ze świecą szukać 😉 :* Ale widać, że masz bardzo fajne i już dziś mało spotykane podejście do ludzi ogółem 🙂
PS: i to nie żart, ale za małolata też chciałam być lekarzem, ale bardziej w kierunku medycyny sądowej. Ale jakoś na początku liceum tak się podziało, że każde hasło “pobieranie krwi” lub “złamanie otwarte” zbyt mocno mi się wizualizowało i kończyłam schodzeniem na tyłku do higienistki szkolnej bo mi było słabo 😀 Więc poszłam w ciut innym kierunku ;P
Szkoda, bo szkoda, no ale cóż 😀
😀 Ty to chyba Małgosiu wszystko oglądałaś 🙂 cieszę się bardzo 🙂
😀 Kochana , w tym filmiku z pielęgnacją dzienną pokazałam mniej więcej wszytko co na tamtą porę używałam, dziś już się trochę zmieniła ale wiesz ,że ja lubię zmieniać 🙂
Wiem wiem, a ja szukam inspiracji 😀
Dziękuję Kochana, że tak polecasz z serca 🙂
A ja Ciebie 😀 :*** !!!
Tak rozgraniczam już od dłuższego czasu, tak jak pisałam w poście, skóra ma rytm dobowy, jak cały organizm i uważam ,że też pielęgnacja musi być odpowiednio dostosowana , tak jak na dzień używamy kremów z filtrem np tak na noc są niewskazane bo coś tam mogą blokować:)
Ja bardzo lubię też ten Revitalizing zarówno krem do twarzy jak i pod oczy, podoba mi się w tym pod oczy rozświetlenie jakie daje , te delikatne drobinki pięknie rozjaśniają okolicę pod oczami 🙂 ale ja go na dzień używam 🙂
Kochana Shisiedio jest bardzo bogaty , to prawda ale na noc co Ci zależy ? rano budzisz się z świetnie nawilżoną i odżywioną skórą pod oczami i możesz łagodniejszy krem na dzień zastosować bo on ładnie utrzymuje poziom nawilżenia :))
Kochana, już mam w obrotach kilka kremów na dzień i powoli szykuję się do takiego wpisu :)) także będzie na pewno choćbym miała tylko dla Ciebie go przygotować 🙂
Pielęgnację dzienną i nocną twarzy też szykuję 😀
Zaczynasz mnie wyprzedzać Kochana z myślami 😀 :*
😀 Ojj bo ja ciekawska jestem ;):) I u Ciebie się inspiruję 😉 Pielęgnacja, którą polecasz u siebie, sprawdza się i u mnie, więc wiesz 😉
Ja również lubię ten Revitalizng pod oczka, bardzo fajny jest, a te drobinki rozświetlające nie są “chamskie” 😉 Ale za to do tego kremiku do twarzy nie mogę się przekonać coś… dla mnie zbyt ciężki i silikonowy jest. Nie wchłania mi się w ogóle. Ale mam jakąś miniaturę 7 i 15 ml więc za jakiś czas zrobię do niego raz jeszcze podejście 🙂
Na pewno wypróbuję ten krem Shiseido, bo nawet Ty mi go polecałaś już jakiś czas temu 😉 Eisenberg’a również bym chciała przetestować.
To ja czekam spokojnie na kolejne wpisy <3 <3 <3
PS: Tak w ogóle od dziś są już w Douglasie w sprzedaży te zestawy z Sensai, o których kilka dni temu wspominałam. Tak się zastanawiam czy nie kupić. No i wpadła mi w oko seria Extra Intensive, zastanawiam się czy nie zastąpić jakiegoś produktu/-ów z Sisleya na dzień co planowałam tą serią właśnie. Kurde… kosmetyki mnie kiedyś zgubią 😀
😀 ciekawość to nie zawsze pierwszy stopień do piekła 🙂 i ja się tej wersji trzymam 😀
Cieszę się , że mamy podobne potrzeby cery i możemy sobie nawzajem pomóc 🙂
Tak , to prawda te drobinki nie są “chamskie” 😀 Ja lubię ten do twarzy, moja cera i włosy jakoś silikony dobrze tolerują 🙂 ja jak widzę ,że mi się coś gorzej zaczyna wchłaniać mam sygnał ,że muszę peeling zrobić 🙂 choć już dawno nie miałam takiej sytuacji bo od dłuższego czasu przykładam się do oczyszczania i regularnego peelingowania, ale to już wiesz :))
Shiseido koniecznie musisz wypróbować, jakby Ci się udało jeszcze dorwać do zakupów tą kosmetyczkę z miniaturkami to super ! będziesz miała okazję poznać jeszcze inne kosmetyki 🙂
A EISENBERG swoją drogą 😛
PS
Kochana właśnie dostałam gazetkę z Douglas i widziałam te zestawy i też będę chciała się skusić na niego :))
Nie znam tej serii Extra Intensive, jakie ona ma działanie ? co należy do tej linii ?
Oj mnie już dawno zgubiły, nawet staram się nie kontrolować tego , będę dłużej żyła nie wiedząc 🙂
Może będą mieli te kosmetyczki 🙂 Zobaczymy 🙂
W skład tej lini wchodzi esencja/serum: “Intensywna pielęgnacja przeciwstarzeniowa Serum stymulujące produkcję energii w komórkach naskórka i skóry właściwej. Przyspiesza działanie składników przeciwstarzeniowych i pozostawia skórę bardziej jedwabistą. Ekskluzywna formuła szybko dostarcza skórze aktywne składniki oraz rewitalizuje ją. Zapewnia błyskawiczne rezultaty.
Produkt idealny dla skóry z oznakami zmęczenia, zmarszczkami, utratą jędrności i szarym kolorytem.”
oraz krem:
“Intensywny przeciwstarzeniowy krem do twarzy.
Zawiera nowoczesną Zaawansowaną Technologię Pozyskiwania Energii. Przyspiesza działanie składników przeciwstarzeniowych i pozostawia skórę jedwabistą. Ekskluzywna, aksamitna w dotyku, formuła zapewnia skórze energetyzację, ujędrnia ją i rozświetla.
Produkt idealny dla skóry ze zmarszczkami, liniami, oznakami zmęczenia, szarym kolorytem i utratą sprężystości.”
Obydwa fajnie się jawią 🙂 to serum szczególnie przykuwa moją uwagę 😀 jestem seromaniaczką 😀 ten krem też fajny , właśnie sprawdzam na stronie Senasi :)będę dumać 🙂 nie znam pielęgnacji Sensai i ciężko mi podjąć decyzję 😛
Zaopatrz się może w próbki najpierw 🙂 Jeśli chodzi o jakość, to mają naprawdę na wysokim poziomie. Wszystkie produkty zawierają jakieś tam dwie (a przynajmniej jedną na pewno) odmianę jedwabiu.
Tej serii nie znam sama, nie miałam próbek więc nic nie powiem na ich temat. Z opisu brzmią zachęcająco 🙂 Mam teraz dylemat, czy Sisley czy Sensai 😀
ja na obecną chwilę postawiłabym na Sisley 🙂 ale to przez to ,że mam większość sprawdzonych kosmetyków i im ufam 🙂
Ale rzeczywiście może uda mi się dostać jakieś próbki przed zakupem 🙂
podziałam w tym temacie 🙂
No to jak tak radzisz, to faktycznie chyba pozostanę jednak przy Sisleyu 🙂
W sumie na wszystko jest czas.. a z drugiej strony ja mam już tyle zapasu, że w zasadzie nie powinnam tego Sisleya kupować :D:D
Kochana to moja subiektywna bardzo opinia:) w tej marce jestem w stanie coś doradzić bo znam, Sensai zupełnie mi obca 🙂
HAHA jak masz to po co Ci kupować ?
Bo chciałabym się zapoznać z marką, zrobić tą kurację z Supremya. Miałam kilka próbek i miniaturek tej firmy, zresztą maseczki ich są świetne i jakoś tak się nastawiłam już na kupno 😛
no to trza kupić 🙂 ja też tak mam ,że jak się na coś nastawię to muszę mieć 🙂
Ojj skąd ja to znam 🙂
Nie lubię tego w sobie strasznie.. ale to jest silniejsze ode mnie! 😀
ja już się pogodziłam ze swoją naturą 🙂 ja jestem dość uparta ale to ma też swoje dobre strony bo szybciej osiągam cele 🙂
I w sumie o to chodzi! 🙂 :*
No , bardzo podobne charaktery chyba mamy 😀
Kochana , dziś spadam bo padam , jutro od rana w pracy ale jeszcze pogadamy na pewno 😀
Prawdopodobnie masz rację 😉
W końcu bycie Wagą do czegoś zobowiązuje 😛
Leć leć, ja też już zmykam. Dobranoc kochana ;):):)
sorki że wcinam się w waszą rozmowę dot, kosmetyków Kanebo mnie najbardziej przypasowała i wspominam bardzo miło serię silky ma w sobie jedwab, natomiast linia cellulare performance jest już dla cer dojrzalszych i była jeszcze seria solution
Moje oczy też są “pod kontrolą” wiec wpis bardzo mi sięprzyda 😉 Przyznam, że nawet na coś takiego u Ciebie czekałam 🙂 Mam ogromna ochotę na ten czarny słoiczek Shiseido 🙂
🙂 cieszę w takim razie Kochana 🙂 a to się w strzeliłam w Twoje oczekiwania 😀
Czarny Shiseido jest doskonały, cała linia mi bardzo pasuje 🙂
też mi się oczęta do mniego uśmiechnęły ale najpierw smaruję tym co mam Kielhs jest b. dobry
Luksusowo 🙂 O wszystkim chętnie poczytam ;D Mi sie marzy kremik z El 🙂 I jak dobrze wiesz dzieki Tobie zaczęłam dbac o okolice oczu także ja mam na razie dwa kremiki i to z niskiej połki ale poki co daja rade 😉 p/s matowy Smashbox? I to taki duży tu mnie kusi, jak tak możesz?;D
A który Kochana z EL ? ANR? bardzo lubię i serum i krem pod oczy z ANR, teraz w S są fajne zestawy , w którym jest właśnie miniaturka ANR pod oczy i kultowego serum 🙂
Kochana , ogromnie się cieszę , że przyczyniłam się do zmian w Twojej pielęgnacji 😀
Jak będę miała coś ciekawego z próbek to Ci podeślę 🙂
PS
Tak, mam jedną i jest boska! pewnie niedługo pokażę z bliska 🙂
są już końcówki tych zestawików ale warto cena przystępna i też mam
Tak ten ale tym niebieskim też nie pogardze ;0 w mojej Seohorze zestawów już nie było a sporo o nich czytałam ;x no nic mam nadzieję, ze chociaż miniaturę dorwę 😛 Pokazuj pokazuj czekam niecierpliwie! ;***
kupowałam na początku tygodnia zesraw revitalizing supreme. Najpierw przed zakupem dzwoniłąm po Sephorach z zapytaniem o dany produkt, mogła bympopytać jeszcze a skąd jesteś Justynko? Z jakiej miejscowości?
Z Łobżenicy, to taka mała miejscowość w woj Wielkopolskim i do najbliższej S mam 50 km lub 120 😉 dziękuję za chęć pomocy ale siostra mojego K jeszcze u siebie w gdańsku zobaczy czy sa dostępne zestawy 🙂
warto bo jeszcze jest możliwość skorzystania i wypróbowania przed zakupem pełnowymiarowego, nie ma napewno na stronie Sephory bo też w ten sposób szukałam,były w Sosnowcu na Sląsku jeszcze na początku tygodnia po jednej dwie sztuki
Zakładam, ze rozeszły się na pniu 😉
trzeba być dobrej myśl,i jakby nie było to mogę sprawdzić jutro
Luksusowo i romantycznie z tymi kremami
🙂
Kiehl’s na pewno kupię, pewnie obydwa 😀 Chanel mi się ogromnie spodobał, aleeee na nawet nie patrzę na cenę 😀
Kielh’s ma fajną pielęgnację 🙂 to wszytko co do tej pory miałam było bardzo trafione 🙂 a marzy mi się jeszcze kilka kosmetyków 🙂
Ponieważ u mnie pielęgnacja “oczna” też dzieli się na nocną i dzienną, wpisuję się na listę oczekujących na drugą część tematu :))
Koniecznie. Ja działam dwutorowo, najpierw serum pod oczy, a później krem. Obecnie serum rano i wieczorem to EL ANR ( nie wyobrażam już sobie pominięcia go ) i odpowiednio na noc Shiseido Benefiance, na dzień Shiseido Anti-Dark Circles Eye Cream, który świetnie nadaje się pod makijaż, w przeciwieństwie do swojego brata. Reszta Twoich ulubieńców jest mi na razie nieznana, ale z czasem pewnie i ja będę mogła o nich cokolwiek powiedzieć, bo planuję testowanie.
Świetny post, czekam na następny :))
tak jak pisałam w poście organizm ma rytm dobowy, skóra również 🙂 dlatego ja już od dawna tak dobieram pielęgnację aby w ciągu dnia zapewnić skórze to czego potrzebuje 🙂
Cieszę się ,że tak wielu z Was podoba się ten wpis 🙂 niektórzy lubią takie szczegółowe recenzje pojedyńczych produktów, ja z resztą też ale czasami mam chęć właśnie podejrzeć u Kogoś tak zbiorczo:) ten wpis to w sumie tak na życzenie moich czytelniczek 🙂
Oczywiście będzie druga część 🙂
Bardzo lubię tą linię ANR EL zarówno serum jak i krem , z resztą wiesz, zużyłam już ich po kilka opakować i regularnie do nich wracam 🙂
Shiseido ANti Dark też bardzo lubię 🙂
W takim razie czekam Iwonko na Twoje testowanie i opinię 🙂 może sama taki przygotujesz kiedyś ?
Dziękuję i naprawdę bardzo się cieszę na taki pozytywny odbiór 😀
:*
ja mam w uzyciu tylko jeden krem bo w ten sposób moge zaopserwowac jego dzialanie albo i nie. ostatnio uzywam dior eyes essential ( równiez o nim juz pisalas) jest fajny ale ponownie nie kupie. wole zdecydowanie khiels albo origins! czeka na mnie równiez kremik AA co dostalam od lesne i na niego ciesze sie bardzo!
milego dnia Agus :*
Piękna gromadka! Ja zazwyczaj używam jednego kremu na dzień i na noc. Aktualnie w obrocie mam Origins z mimozą. Pięknie nawilża, ale liczyłam też na działanie przeciwzmarszczkowe, tak jak obiecuje producent, a tu póki co kiszka. Zużyję cały słoiczek i napiszę o nim to i owo. Kiehl’s z Avokado mam na oku od dłuższego czasu 🙂
jest bardzo fajny
Jej cudna gromadka 🙂 u mnie shiseido benefiance wspaniałe sprawdza się również jako krem na dzień, uwielbiam go 🙂
Świetny post i uważam, że powinnaś opisać wszystkie kremy, które do tej pory nie doczekały się osobnej recenzji 🙂 Oczywiście proszę także o wersję na dzień i może coś na temat Twojej kompleksowej pielęgnacji, co polecasz, co odradzasz itd 🙂
Ja używam kremu pod oczy już od kilku lat 😉 najpierw były to jakieś delikatne żele pod oczy, później kremy i teraz testuję krem z Tołpy 😉
Świetna gromadka, Aguś! Tylko gdzie jest Le Lift od Chanel? Czy używasz go tylko na dzień? 🙂
Ja właśnie rozglądam się za nowym kremikiem pod oko i zastanawiam się mocno właśnie nad Le Lift 😉
Po Twoich rekomendacjach zakupiłam Shiseido Benefiance, ale jeszcze nie potrafię wyrazić opinii na jego temat, jedno jest pewne – bardzo wydajny krem ;))